Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pytanie o światełko w tunelu i inne takie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
03-06-2004 11:57marekPytanie o światełko w tunelu i inne takie
odnośnie
www.racjonalista.pl/kk.php/s,2153
1.Dlaczego w krytycznej analizie doświadczenia NDE, Autor nie pokusił się o próbę wyjaśnienia widzenia swego ciała i jego otoczenia przez osoby znajdujące się w stanie śmierci klinicznej? Fakt taki znajduje się obok opisów "świateł", "tuneli", "spokoju" itp., są to te same źródła - jaka jest geneza "tych" doznań?
2.Pytanie, na które odpowiedź interesuje mnie bardziej-skoro "światła", "tunele" są reakcją obronną, mającą uspokoić organizm w chwili skrajnego kryzysu, wywoływaną przez morfinopodobne substancje (Autor przyrównuje tutaj "pozytywne" doświadczenia miłości, ekstazy, których żródłem są właśnie te substancje), to dlaczego obok euforycznych doświadczeń stanu NDE występuje niemalże równie wielka liczba doświadczeń skrajnie przeciwnych, o których ludzie rozmawiają z największą trudnością, i nie chcą do nich wracać. Autor nie wspomniał o tym problemie, i nie ustosunkował się do niego.

Mariusz Agnosiewicz
W moim tekście znajduje się jedynie zarys wiedzy na ten temat, stąd siłą rzeczy wiele w nim będzie brakować. Muszę wyjaśnić, że ja nie pisałem, iż przeżycia NDE są reakcją obronną organizmu, dla jego uspokojenia. Może tak jest, ale ja o tym nie wiem i tak nie pisałem. Pisałem, że to pochodna nadzwyczajnych zjawisk w organizmie w okolicznościach degeneracji funkcji życiowych, niedotlenienie, ketamina etc. Jeśli interesują Was te zjawiska szczegółowiej to polecam zagraniczne opracowania. W Polsce jak zwykle trudno znaleźć materiały sceptyków. Co najwyżej jakieś wywody księży lub przykościelnych medyków. Oto kilkanaście interesujących artykułów:
1. Susan Blackmore, "Near-Death Experiences: In or Out of the Body", www.susanblackmore.co.uk/si91nde.html
2. Blackmore, Susan J., Dying to Live: Near-death Experiences, www.amazon(*)=0879758708/roberttoddcarrolA/
3. Skeptic's Dictionary: Near Death Experiences - skepdic.com/nde.html
4. Robert Baker, "Have You Seen "The Light?"", www.csicop.org/sb/9506/light.html
5. Brushes With Death - Scientists Validate Near-Death Experiences (Jan 8, 2002) abcnews.go(*)108Near_death_experiences.html
6. "Using Ketamine to Induce the Near-Death Experience: Mechanism of Action and Therapeutic Potential", www.lycaeu(*)amine/Ketamine_near-death.html
7. Jansen, Karl. Ketamine: Dreams and Realities (The Multidisciplinary Association for Psychedelic Studies, 2001). www.amazon(*)=0966001931/roberttoddcarrolA/
8. Dr. Karl L. R. Jansen, "The Ketamine Model of the Near Death Experience: A Central Role for the NMDA Receptor", www.mindspring.com/~scottr/nde/jansen1.html
9. Does Ketamine Produce NDEs? www.mindspring.com/~scottr/nde/_ketamine.html
10. "Patients could suffer from careless whispers" news.bbc.c(*)ld_99/newsid_448000/448489.stm
11. Keith Augustine, "The Case Against Immortality", www.infide(*)ith_augustine/immortality.html
12. Trent Paradis, "Near Death Experiences: Physiological, Psychological, and Spiritual Explanations", dubinserver.colorado.edu/prj/tpa/index.html
13. Strassman, Rick. "DMT: The Spirit Molecule: A Doctor's Revolutionary Research into the Biology of Near-Death and Mystical Experiences" (Inner Traditions Intl Ltd, 2001). www.amazon(*)=0892819278/roberttoddcarrolA/
14. CTS Journal - A review of Richard Abanes' book, "Journey into the Light: Exploring Near-Death Experiences" - www.chafer.edu/CTSjournal/breviews/br6.htm
15. J. Isamu Yamamoto, "The Near-Death Experience, Part Two: Alternative Explanations" (Christian Research Journal, 1992), www.mindspring.com/~scottr/nde/christian.txt
16. The Neurology of Spiritual Experiences: www.innerworlds.50megs.com/bkknde.htm

Mam nadzieję, że i w Racjonaliście będzie przybywało tekstów na ten bardzo interesujący temat...
Skaut
swiatlo to materia, wielu jest przekonanych, ze cala ta historia ze smiercia kliniczna to nic innego jak przejscie w inna postac ziemskiego bytu. taka astralna, co nie znaczy duchowa, gdyz jakos trudno sobie wyobrazic materialne swiatlo w innym, niematerialnym wymiarze.
kiara
Tak naprawde trodno stwierdzic jednoznacznie czy opisy swiatla oraz tunelu podczas smierci klinicznej sa prawdziwe , poniewaz jak wiadomo smierc to ustanie akcji serca oraz niedotlenienie mozgu i byc moze sa to objawy jeszcze czynnego mozgu dajace takie a nie inne wyobrazenia , gdyz po ustaniu akcji serca mozg przez pewien i nieokreslony czas jest w fazie myslenia oraz odczuwania bodzcow , tudziez slyszalnosci dzwiekow zewnetrznych ... nie wiem czy zjawisko smierci klikncznej zostalo doglebnie zbadane czy typuja sie wszyscy na opowiesciach samych osob ?

Wielu ludzi przechodzilo smierc kliniczna i nie mieli zadnych wyobrazen z tym zwiazanych zas sama reanimacja polaczona z intubacja to 1 do 3 minut , poniewaz zbyt dlugie niedotlenienie mozgu powoduje spiaczke , podloczenie do respiratora i jesli juz udalo sie czlowieka odzyskac to i tak ma on znikome szanse przezycia z uwagi na obumieranie narzadow wewnetrznych , wiec z punku widzenia medycznego samo niedotlenienie w tym krotkim okresie to czynnosci smomatyczne zachodzace w samym mozgu .

Takze czy mozna jednoznacznie stwierdzic prawdziwosc opisow podczas reanimacji czy nie jest to tylko uluda ?
pozdrawiam.
Kiara

nie wiem
Asmoeth_Beta
>swiatlo to materia, wielu jest przekonanych, ze cala ta historia ze smiercia kliniczna to nic innego jak przejscie w inna postac ziemskiego bytu. taka astralna, co nie znaczy duchowa, gdyz jakos trudno sobie wyobrazic materialne swiatlo w innym, niematerialnym wymiarze.

Obawiam się, że nie rozumiem...
lukiz
Autor postu wyraźnie zapytał się jak to jest możliwe że ludzie podczas śmierci klinicznej unoszą się nad swoim ciałem i widzą (wiedzą) co się wtedy dzieje. Po odzyskaniu świadomości są w stanie to opisać. Szeroko znany jest przypadek osoby która utraciła wcześniej wzrok, a po śmirci klinicznej opisała kolory i szczegóły ubioru niektórych osób. Czy za przeproszeniem "racjonaliści" po prostu w to nie wierzą?
Mariusz Agnosiewicz
Tutaj pomijając tę kwestię, problem jest natury ogólnej: niesłychanej naiwności ludzi w stosunku do różnorakich świadectw, faktów itd., biorący się m.in. z nieznajomości naukowych kryteriów orzekania o faktach i zjawiskach. Np. w telewizji powiedzą albo pokażą, że wiele fenomenów tzw. parapsychologicznych jest notowanych i ma wiele świadków - naiwni od razu przyjmują takie relacje za fakt. W gazecie opiszą relacje rolnika widzącego UFO, ufologowie i ufomaniacy nie zastanawiają się nad wiarygodnością relacji, tylko nad modelem UFO, który widział rolnik czy miejscem skąd do nas przybyło. W taki sposób krąży w społeczeństwie całe mnóstwo "faktów" o bliżej nieznanej proweniencji. Podobnie przecież znany był np. fakt schwytania centaura i pokazywania do w Aleksandrii za Konstancjusza, bo relację o tym napisał św. Hieronim, po którym powtarzali inni. Ale czy to znaczy, że istotnie złapano tego centaura? Zdarzające się tysiącami w tv czy w gazetach fenomeny parapsychologiczne nie mogą znaleźć ani jednego potwierdzenia poddane krytycznej obserwacji byłego magika, J. Randiego, który za demonstrację tychże fenomenów oferuje milion dolarów... Dlatego to, że jakiś "fakt" jest "szeroko znany", nie znaczy jeszcze, że jest on istotnie faktem, że miał miejsce, że wreszcie jest dobrze oceniony i zakwalifikowany. Jeśli zanotowano jakiś fakt w sposób wiarygodny, to powinniśmy poszukiwać prób odpowiedzi nań ludzi zajmujących się specjalistycznie daną dziedziną. Wskaż mi zatem próby oceny tego o co Ci chodzi w czymś co nie jest gazetą popularną, książką o życiu po życiu itd. To kwestia wstępna, czyli podstawa ustalenia, że dany fakt istotnie miał miejsce. Dopiero dalej jest kwestia wyjaśnienia. Jeśli nie ustalisz jednak wcześniej wiarygodnego potwierdzenia danego faktu, można weń co najwyżej wierzyć i wstępnie zastanawiać się jak to możliwe.
pamparampam
>Jeśli nie ustalisz jednak wcześniej wiarygodnego potwierdzenia danego faktu, można weń co najwyżej wierzyć i wstępnie zastanawiać się jak to możliwe.

Zgoda, ale dlaczego racjonaliści starają się wytłumaczyć "widzenia" osób które znalazły się w stanie śmierci klinicznej, gdy jednocześnie odrzucają relacje (tych samych osób) o "widzeniu" siebie i swojego otoczenia podczas tego stanu. Dlaczego wobec jednego są próby wyjaśnień, podczas gdy występowaniu drugiego się zaprzecza? To nieuczciwe. Dlaczego po prostu nie wierzyć opowieściom o spotkaniach z "drugą stroną"? Bo to jeszcze można racjonalnie wyjaśnić-prawda? (zmiany w mózgu itp.) W takim wypadku chciałbym wyjaśnienia reszty doświadczeń wg. modelu zastosowanego wobec tworzenia się "światełka w tunelu".
Sherlock Holmes
>Szeroko...
a to ciekawe bo ja nie słyszałem...
>...znany jest przypadek osoby która utraciła wcześniej wzrok, a po śmirci klinicznej opisała kolory i szczegóły ubioru niektórych osób

Jeśli ktoś twierdzi, że unosił się nad stołem operacyjnym i widział kolory fartuchów lekarskich pomimo tego, że jest od urodzenia niewidomy to zachodzi duże prawdopodobieństwo, że opis tegoż w książce jest po prostu wynikiem kłamstwa i manipulacji autora, któremu zależy na lepszej sprzedaży.

Nie jest prosto wyjaśniać czegokolwiek nie mając materiałów koniecznych do prowadzenia śledztwa.
Nie ulega wątpliwości, że najbardziej wiarygodne wyniki śledztwa najłatwiej jest uzyskać przeprowadzając je niezwłocznie po wystąpieniu zdarzenia które ma być zbadane.
W tym przypadku należało by się skontaktować z wszystkimi uczestnikami zdarzenia i zadać im szereg pytań. Także kilka pytań należało by zadać ich krewnym i znajomym.
Podaj mi namiary na tych ludzi: dane personalne i adresy, a postaram się w wolnym czasie zbadać
sprawę.
Mariusz Agnosiewicz
>Zgoda, ale dlaczego racjonaliści starają się wytłumaczyć "widzenia" osób które znalazły się w stanie śmierci klinicznej, gdy jednocześnie odrzucają relacje (tych samych osób) o "widzeniu" siebie i swojego otoczenia podczas tego stanu.

Nie wiem dlaczego tak sądzisz. Fakty zjawiskowe o pewnych widzeniach sa na tyle czeste, że niewątpliwe, to co ty sugerujesz nie wiem czy w ogole jest faktem, o to chodzi. Jak się zdarza często, jak zostało jakoś stwierdzone poprzez np. częstość w miarę wiarygodnych relacji, to taka kwestia powinna i musi występować w wyjaśnieniach naukowych tego zjawiska, to oczywiste, specjalnie dla Ciebie postaram się wkrótce zbadać to dokładniej, nie na wszystko co bym chciał mam czas, aby poznać dogłębnie. Jeśli natomiast to jest "fakt", który pojawił się w jakiejś relacji pojedynczej, po to, aby to opisać w sensacyjnej książce to oczywiście jest to mało wiarygodny fakt.
pamparampam

>specjalnie dla Ciebie postaram się wkrótce zbadać to dokładniej, nie na wszystko co bym chciał mam czas, aby poznać dogłębnie.

dziękuję bardzo

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365