>To ze ty uważasz ze KK manipuluje ludzmi to wcale nie oznacza ze tak jest. A to że ty nie zauważasz manipulacji nie znaczy że jej nie ma. >KK nic nie propaguje. Ale pokazuje nam tak jak Jezus to pokazał cierpiąc na krzyzu ze samo cierpienie to nie wszystko ze jest jeszcze nagroda tam w Niebie. pokazuje??? co?gdzie? kiedy? jak? >Moim zadniem to politycy nic nie robia aby pomoc rodzinom wielodzietnym. 5 Nie zabijaj. Pozatym 100% antykoncepcji nie ma a z drugiej strony warto za pozzanc sie z NAturalnym Planowaniem Rodziny. No i misjonarze katoliccy z "powodzeniem" zapoznawają z tą metodą swych "podopiecznych" a Afryce... A matka pięciorga dzieci zapewne myśli że zapłodnił ją wredny polityk... >Miłojcie swoich nieprzyjaciół i módlcie sie za nich" Widzimy to na codzień w TV...Słyszymy w "radyju"... >Nie zapomniał ale równiez nie zapomniał o "miłosiernej" przeszłości Ale jak widze ty o tym moze nie wiesz. Wystarczy poczytać sobie co czynł np:Św Franciszek Miłosierna przeszłość KK ?! Nie zjadłeś czegoś szkodliwego? A cóż to takiego zrobił św.Franek? Czekam na przykłady nie wzięte z "kwiatków..." ale z historii... >Ale jak zawsze ludzie wola słuchac o morderstwach i krwi niz o dobroci . Najlepszym przykładem sa wszelkiego rodzaju :"Wiadomości telewizyjne" A kościół zawsze woli gadać o świętych Frankach i Tereskach niż o gwałtach, mordach, stosach, lochach, cenzurze, kłamstwach, wyrzynaniu niewiernych i innych swoich "miłosiernych" dziełach. Najlepszym przykładem są na to w Polsce wszelkiego rodzaju "Wiadomości telewizyjne"... >Nie mój drogi KK nic nie nazuca. I nie ma takiego słowa jak "trzeba" ale jest "jeżeli chcesz" Od ilu lat tak jest? Ostatnie stosy i klątwy mają jeszcze żyjących świadków! Btw. Możesz nie wierzyć w "dziewictwo Maryji" i być katolikiem? Możesz nie wierzyć w "ciało Jezusa"? Możesz nie wierzyć w "jednego boga w trzech osobach"? Możesz nie uważać papieża za nieomylnego kiedy ci mówi o antykoncepcji i aborcji? >No to pieknie moja mętalnośc jest taka: pomagać innym i kochać kazdego człowieka bez wzgledu na wyznanie i tego uczy KK wiec czmu to zmieniać? Gdzie tego uczy? Może w teorii to wszystko jest święte i pachnie fiołkami, ale wystarczy poobserwować przeciętnego katolika aby zauważyć jak daleko jest od tego ideału i jak łatwo w imię "dóbr narodu i chrześcijańskich wartości" daje upust swoim fobiom i kompleksom...
|