 |
Kultura niemiecka zagraża Niemcom i Europie Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Świat
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-01-2015 00:29 | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | Kultura niemiecka zagraża Niemcom i Europie
-1 na 3 | W paru słowach. Niemiecka kultura to kultura produkowania, oszczędzania i ograniczonej konsumpcji. Na ile Niemców poznałem, a poznałem ich trochę bo mieszkami i pracuję z nimi, Niemcy pracują bardzo dużo, bardzo efektywnie, w zaawansowanym stopniu budują i wykorzystują w swojej pracy maszyny, stosują wszelkie możliwe innowacje. Jednocześnie Niemcy mają wręcz szaloną skłonność do oszczędzania, każdy papierek, każde źdźbło, każdy patyczek, wszystko co tylko można wykorzystać, co tylko może przydać się jeszcze jest oszczędzone na potem. Niemcy mają bardzo ograniczone potrzeby konsumpcyjne, dobrze czują się w życiu ubogiego mnicha. Prosty strój, proste mieszkanie, proste pożywienie, rzeczy używane przez lata i wiele osób z wielką uwagą aby nie zostały przypadkiem zniszczone i aby nie stały się bezużyteczne.
Niemcy czują się szczęśliwi w życiu, które jest miksem życia pracoholika z życiem ubogiego mnicha. Niemcy rozumieją własną kulturę i szczycą się nią.
W czym więc problem?
Otóż istnieje problem a właściwie dwa problemy: 1. Niemcy mają w sobie przekonanie, może nieuświadomione nawet, że są lepsi od innych nacji. Wyraźnie czują się lepsi i sami myślą o sobie, że są mądrzejsi od innych. 2. Niemcy silnie pragną władzy nad innymi i dzięki własnej przemysłowo-oszczędnościowej kulturze i bezkonkurencyjności na wolnym rynku, poprzez zdolność koncentracji kapitału na rynku, zdobywają tę władzę.
Niemcy zdominują kapitałowo UE a w szczególności słabiej rozwinięte kraje członkowskie. Zresztą już to zrobiły. Inne nacje nie zaakceptują dominacji Niemców, bo wiązałoby się to z koniecznością zaakceptowania niemieckiej kultury a mało kto chce siedzieć całymi dniami w fabryce i spożywać na każdy obiad jednakową, skromną kiełbaskę.
Skutkiem koncentracji kapitału przez naród niemiecki zbliża się konflikt europejski. Jego początkiem jest wojna na Ukrainie. Teraz zakwestionowanie długów przez Grecję i słowa ich nowego premiera o tym, że Grecja została zdominowana kapitałowo przez obce państwa.
Wspomnicie moje słowa. Nadmierna koncentracja kapitału, obojętnie czy to na poziomie pojedynczych ludzi czy na poziomie narodów jest zła w rozumieniu dobra wspólnego albowiem jej efektem jest rozpad wszelkiej współpracy i wszelkiej organizacji budowanej latami. Kapitał musi być nieustannie rozproszony, ze szczególnym naciskiem na nieustannie. Inaczej konflikt jest gwarantowany.
Wszystko czego Niemcy teraz chcą to otwartych rynków. Nic im więcej nie potrzeba do zbudowania własnej dominacji poprzez kapitał. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | Dobra, a co proponujesz w zamian? Jaka kulture?
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Dobra, a co proponujesz w zamian? Jaka kulture? >
Musisz jednak chyba przyznać, ze wadliwe zasady umożliwiające to aby jeden posiadal wszystko a drugi zupelnie nic moga doprowadzić do zakwestionowania wszelkich umow i zerwania wszelkiej współpracy?
Przy pewnym poziomie różnic wszelkie umowy przestają działać. Zakwestionowana umowe zastepuje konflikt.
|
|
|  | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Musisz jednak chyba przyznać, ze wadliwe zasady umożliwiające to aby jeden posiadal wszystko a drugi zupelnie nic moga doprowadzić do zakwestionowania wszelkich umow i zerwania wszelkiej współpracy?
Jakie to zasady? I co proponujesz w takim badz razie? Zmiane zasad aby kazdy mial po rowno?
|
|
| |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I co proponujesz w takim badz razie? Zmiane zasad aby kazdy mial po rowno?
Wywołany do tablicy muszę odpowiedzieć: 1. Państwem są zasady społeczne zgodne potrzebami wszystkich obywateli, dobrowolnie, bez żadnego przymusu przez obywateli akceptowane, przestrzegane dla wspólnego dobra i stojącego za nim indywidualnego dobra każdego obywatela oraz organizacja społeczna na tych zasadach oparta. 2. Podstawową funkcją państwa jest obrona wolności każdego obywatela a zatem znoszenie wszelkich form przymusu i przemocy istniejących w społeczeństwie. 3. Przymiotem każdej hierarchii społecznej jest przymus. Państwo będzie zatem nieustannie dążyć do ograniczenia wszelkich form hierarchii społecznej, do osłabienia wszelkich form społecznych stosunków nadrzędności i podporządkowania, dążąc do tego aby władza jednego człowieka nad drugim istniała wyłącznie w celu wspólnego dobra obu ludzi i nigdy w celu indywidualnych korzyści jednego człowieka kosztem drugiego. 4. Państwo będzie wykluczać wszelki przymus społeczny, w tym także przymus państwowy lecz przede wszystkim zniesie przymus uznania cudzej własności prywatnej, przymus wykonania zobowiązań i przymus podatkowy. 5. Istota własności prywatnej i istota zobowiązania zmienią się tak aby wszelka własność prywatna była uznawana przez wszystkich obywateli, oraz wszelkie zobowiązania były wykonywane przez wszystkich obywateli dobrowolnie i bez żadnego przymusu. 6. Zmienia się funkcjonującą w społeczeństwie fundamentalną dla społeczeństwa zasadę "umów należy dotrzymywać" na nową wartość "umowa istnieje do chwili, do której strony umowy jej chcą". 7. Różnice społeczne są naturalnym wynikiem różnic fizycznych czy intelektualnych pomiędzy ludźmi, można i należy je akceptować. Nie ma jednak w społeczeństwie miejsca dla znaczących różnic społecznych ani też usprawiedliwienia dla ich istnienia poza chciwością i egoizmem wybranych jednostek. Rozmiar różnic społecznych winny regulować podatek od własności, ograniczenie oszczędności w pieniądzu, zakaz przymusu uznania cudzej własności prywatnej i zakaz przymusu egzekucyjnego.. 8. Państwo powinno nauczać etyki, życia w społeczeństwie, umiejętności odróżnienia dobra wspólnego od dobra indywidualnego kosztem drugiej osoby. 9. Konstytucję, podatki, budżet, sposób emisji pieniądza ustalać będzie się w demokracji bezpośredniej. 10. Stosunki cywilne ogranicza się do stosunków wynikających z posiadania i przelewu własności prywatnej rzeczy materialnych i pieniądza wyłącznie gotówkowego. 11. Wyklucza się możliwość istnienia pieniądza bezgotówkowego i jego kreację poprzez depozyt i kredyt. 12. Znosi się państwową ochronę wartości niematerialnych i prawnych w stosunkach cywilnych i zastępuje ją ochroną własności prywatnej rzeczy materialnych. 13. Zakazuje się wszelkich form egzekucji zobowiązań cywilnych. 14. Kredyt i jego spłatę zastępuje się nową formą kreacji pieniądza, wg której ilość pieniądza w prywatnym portfelu oraz obowiązujący limit oszczędności w pieniądzu powiększają się wraz z nabywaniem opodatkowanej własności prywatnej i pomniejszają wraz z wyzbyciem się tej własności. 15. Pieniądz i jego rozkład muszą opierać się na zdecentralizowanym systemie pieniężnym, którego właścicielem są wszyscy użytkownicy pieniądza. 16. Pieniądz musi być tak wykreowany ażeby nikt poza właścicielem pieniędzy nie miał dostępu do jego prywatnego portfela. Każdy przelew pieniądza powinien być dokonany wyłącznie przez jego właściciela i nie powinny istnieć w tym zakresie żadne skuteczne narzędzia przymusu. 17. Państwo będzie ewidencjonować wszelką własność prywatną i państwową. 18. Własność państwowa i prywatna będą jawne. 19. Państwo będzie pobierać dobrowolnie opłacany progresywny podatek od własności prywatnej a w razie nieopłacenia podatku sukcesywnie przejmie własność mienia. Zniesione zostaną wszelkie podatki pośrednie i inne formy podatków. 20. Państwo-społeczeństwo wyemituje pieniądz gotówkowy, wg algorytmu przyjętego przyjętego w demokracji bezpośredniej i wprowadzi go w obieg. Dopuszcza się istnienie wielu konkurencyjnych walut o alternatywnych sposobach emisji.
|
|
| |  | -1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >I co proponujesz w takim badz razie? Zmiane zasad aby kazdy mial po rowno?
21. Zakazuje się każdej formy egzekucji długu wyrażonego w pieniądzu gotówkowym a wraz z tym znosi się możliwość istnienia pieniądza bezgotówkowego. 22. Państwo zaewidencjonuje rozkład i przelewy każdego pieniądza gotówkowego. 23. Stany kont pieniężnych i przelewy na kontach obywateli będą jawne. 24. Będzie obowiązywał limit oszczędności we wszelkich formach pieniądza zależny od wartości posiadanej własności prywatnej. Podstawy limit oszczędności powinien zostać ustalony w demokracji bezpośredniej i obejmować nie więcej niż kilka miesięcy świadczeń przeciętnego obywatela. 25. Zostanie zniesienia osobowość prawna z wyjątkiem państwa. 26. Zostanie wprowadzony zakaz ustanawiania cudzego zarządu nad własnym mieniem. 27. Zniesione zostaną wszelkie kary za ujawnienie tajemnic. 28. Państwo nie będzie mogło samodzielnie prowadzić żadnej działalności gospodarczej. 29. Państwo powinno niezwłocznie wyzbyć się wszelkiego mienia przejętego na skutek nieopłacenia podatków od własności dążąc do tego aby wszelkie mienie było własnością prywatną. Nie może w żaden sposób użytkować tego mienia poza jego zabezpieczeniem, osiągać jakichkolwiek pożytków czy też dysponować mieniem jak właściciel prywatny poza odsprzedażą. 30. Zostaną zniesione wszelkie terminy obowiązywania przepisów prawnych i urzędowania urzędników. Zostaną zastąpione formułą utrzymania większości, co oznacza, iż przepisy prawne obowiązują i urzędnicy urzędują wyłącznie do chwili utrzymania wymaganej większości. Z chwilą utraty wymaganej większości przepisy tracą ważność a urzędnicy swój status. 31. Stopniowo zostaną otwarte granice państwa dla obcokrajowców i wprowadzony zostanie transparenty program dla imigrantów. 32. Zmiana formuły armii: 1. Armia nie może działać poza terenem własnego kraju. 2. Armia nie może wystąpić przeciw własnym obywatelom. 3. Krajowa broń może trafić wyłącznie do armii narodowej i nigdy nie może opuścić terenu kraju. 4. Armia może nabywać broń wyłącznie w krajowych firmach - mieszczących się w kraju i których właścicielem jest obywatel. 5. Budżet armii i zakupy broni będą jawne. 6. O budżecie armii decyduje społeczeństwo w głosowaniu bezpośrednim. 33. Znosi się karę więzienia w postępowaniu karnym i zastępuje ją karą pozbawienia obywatelstwa i wygnania.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Marian M. (108 punktów) | Hmmm, nasuwa mi się kilka komentarzy do Twojego programu.
AD 1. Punkt mało realny. Nawet potrzeba przetrwania nie jest wspólna wszystkim przedstawicielom naszego gatunku, a co dopiero inne potrzeby. Założenie i granice wyższości dobra wspólnego nad dobro jednostki też są dyskusyjne, ale właśnie one IMO powinny zostać przedyskutowane najdokładniej, a wnioski posłużyć mogą jako punkt wyjścia do dalszych rozważań. Jestem chętny do takiej dyskusji.
AD 2, 4, 6, 13, 21 To już zakrawa na anarchię...
AD 3. Ponownie kłania się dyskusja co jest ważniejsze - dobro wspólne czy dobro jednostki i gdzie ustawić granice?
AD 17, 18, 22, 23, 24, A to znowu zakrawa na totalitaryzm.
AD 19. - Punkt niespójny sam ze sobą. Jeśli coś jest dobrowolne, to za niezrealizowanie tego czegoś nie może grozić kara (nie mylić kary z konsekwencją).
AD 21. Hmmm, ale pieniądz z założenia jest zapisem długo wobec kogoś. Jak kupuję chleb to już egzekwuję ten dług. Rozwiązaniem, choć wątpliwym, jest powrót do wymiany barterowej.
AD 29. Bardzo podobnie działają banki.
AD 32.4 - A co w przypadku, jeśli nie będziemy w stanie stworzyć brani wystarczającej do obrony kraju, a przeciwnik będzie taką bronią dysponował?
Szkoda, że pominąłeś kwestie dotyczące relacji z innymi krajami. Ciekaw jestem Twojego zdania na ten temat.
Pozdrawiam, Marian M.
|
|
| | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >AD 1. Punkt mało realny. Nawet potrzeba przetrwania nie jest wspólna wszystkim przedstawicielom naszego gatunku, a co dopiero inne potrzeby. >Założenie i granice wyższości dobra wspólnego nad dobro jednostki też są dyskusyjne, ale właśnie one IMO powinny zostać przedyskutowane najdokładniej, a wnioski posłużyć mogą jako punkt wyjścia do dalszych rozważań. Jestem chętny do takiej dyskusji.
Dobro indywidualne, jak sama nazwa wskazuje, nie może być źródłem żadnej WSPÓLNEJ zasady. W dążeniu do dobra indywidualnego nie żadnych wspólnych zasad. Odżywianie się pijawek czy tasiemca jest dążeniem do dobra indywidualnego, bez żadnej wspólnej zasady ze swoim gospodarzem.
Dobro WSPÓLNE jest warunkiem koniecznym istnienia WSPÓLNYCH ZASAD. Bez wspólnego dobra nie istniej żadne zasady.
>AD 2, 4, 6, 13, 21 To już zakrawa na anarchię...
Nieprawda. Źródłem prawidłowej hierarchii społecznej jest dobrowolne podporządkowanie się wybranych jednostek, jednostkom nadrzędnym w celu organizacji współdziałania tzn. dla dobra wspólnego. To nie przymus i przemoc są źródłem hierarchii społecznej lecz właśnie wspólne dobro i wynikając z niego współpraca pod przewodnictwem określonych jednostek. Związanie braku przymusu w stosunkach społecznych z anarchią i brakiem hierarchii społecznej jest wg mnie zupełnym nieporozumieniem.
>AD 3. Ponownie kłania się dyskusja co jest ważniejsze - dobro wspólne czy dobro jednostki i gdzie ustawić granice?
Dobrowolna umowa między nami może dotyczyć wyłącznie naszego dobra wspólnego. W kwestii dobra indywidualnego nie możemy się umówić nawet gdybyśmy chcieli bo to indywidualna sprawa każdego z nas. My ustalamy tylko cześć WSPÓLNĄ. Części rozłączne zawsze pozostaną poza wszelkimi ustaleniami. Wspólne zasady - wspólne dobro. Dobro indywidualne - brak zasad.
>AD 17, 18, 22, 23, 24, A to znowu zakrawa na totalitaryzm.
Jaki totalitaryzm? Kapitał to inaczej hierarchia społeczna - społeczny stosunek nadrzędności i podporządkowania - władza jednego człowieka nad drugim. Nadrzędności i podporządkowania nie wolno taić. Zresztą zastanówmy się chwilę nad rolą tajemnic w życiu społeczny. Po co to to w ogóle istnieje? Mogę podpowiedzieć, tajemnice istnieją po to aby manipulować emocjami innych, prowokując ich do zachowań dla indywidualnych korzyści. Kapitału nie wolno taić, bo to tak jakby utajnić kto został wybrany na premiera i obowiązywałby jego dekrety lecz nikt nie mógłby się dowiedzieć kto jest premierem.
>AD 19. - Punkt niespójny sam ze sobą. Jeśli coś jest dobrowolne, to za niezrealizowanie tego czegoś nie może grozić kara (nie mylić kary z konsekwencją).
Dobrowolnie opłacony podatek od własności prywatnej jest podstawą uznania tej własności. Nie ma podatku to nie istnieje własność prywatna. Gdzie tu kara?
Jeszcze raz. Kapitał to hierarchia. Kto przebywa na terenie prywatnym ten musi podporządkować się właścicielowi. Podporządkowanie może istnieć tylko dla dobra wspólnego. Dobro wspólne wymaga świadczeń ze strony jednostki nadrzędnej.
Własność prywatna bez zapłacenia podatku nie istnieje - nie ma żadnej kary - po prostu nie istnieje bo takie są wspólne zasady społeczne, nie te współczesne pasożytnicze tylko te postulowane przeze mnie dla dobra wspólnego.
>AD 21. Hmmm, ale pieniądz z założenia jest zapisem długo wobec kogoś. Jak kupuję chleb to już egzekwuję ten dług. Rozwiązaniem, choć wątpliwym, jest powrót do wymiany barterowej.
Skoro kupując chleb odzyskujesz dług i ktoś go dobrowolnie wyświadcza oddając ci wytworzony przez siebie chleb to w jakim celu istnieje przymus egzekucyjny?
Mogę odpowiedzieć po co istnieje państwowy przymus egzekucyjny. Istnieje tylko i wyłącznie dla pasożytnictwa sektora finansowego, żerującego na kreacji pieniądza poprzez kreację stosunków zobowiązaniowych. Przymus państwowy istnieje dla szklanych wież banków w centrach miast i dla inflacji jednostek pieniądza na skutek kreacji jednostek bezgotówkowych.
>AD 29. Bardzo podobnie działają banki.
Wszystko powinno być wyłącznie prywatne. Państwowe może być tylko w drodze do własności prywatnej i w taki sposób tylko, że państwo nie osiągnie dzięki posiadaniu mienia nawet złamanego grosza pożytku.
>AD 32.4 - A co w przypadku, jeśli nie będziemy w stanie stworzyć brani wystarczającej do obrony kraju, a przeciwnik będzie taką bronią dysponował?
A kto to jest przeciwnik? O ile mi wiadomo na całym świecie obowiązuje bardzo zbliżone prawie jednakowe zasady społeczne. Wszyscy mają podobne wartości a mimo to są przeciwnikami? Mamy tak rozwinięte mózgi, że powinniśmy nauczyć się budować kompromisy bez grożenia sobie wybuchami atomowymi. Ktoś musi pierwszy przestać grozić.
>Szkoda, że pominąłeś kwestie dotyczące relacji z innymi krajami. Ciekaw jestem Twojego zdania na ten temat.
31. Stopniowo zostaną otwarte granice państwa dla obcokrajowców i wprowadzony zostanie transparenty program dla imigrantów.
Nie odpowiada mi personalizacja krajów. To jak personalizacja koncernów. Potem człowiek sobie wyobraża, że można rozmawiać z firmą. Nie można rozmawiać ani z firmą ani z innym krajem a wyłącznie z konkretnymi osobami, osobnikami gatunku homo sapiens.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Marian M. (108 punktów) | >Dobro WSPÓLNE jest warunkiem koniecznym istnienia WSPÓLNYCH ZASAD. Bez wspólnego dobra nie istniej żadne zasady.
Zgoda, ale chciałbym spróbować, jeśli masz chęć, wspólnie zdefiniować wartości dla tego społeczeństwa i ich granice względem indywidualnych dążeń jednostek.
>Jaki totalitaryzm? Kapitał to inaczej hierarchia społeczna - społeczny stosunek nadrzędności i podporządkowania - władza jednego człowieka nad drugim. Nadrzędności i podporządkowania nie wolno taić. Zresztą zastanówmy się chwilę nad rolą tajemnic w życiu społeczny. Po co to to w ogóle istnieje? Mogę podpowiedzieć, tajemnice istnieją po to aby manipulować emocjami innych, prowokując ich do zachowań dla indywidualnych korzyści.
Przez totalitaryzm odnosiłem się jedynie do pełnej inwigilacji społeczeństwa, którą proponujesz, ale zgoda, jeśli jest to inwigilacja dobrowolna, to nie możemy mówić o totalitaryzmie. Co do tajemnic i emocji natomiast, to nie można oszukiwać natury ludzkiej. Mamy zakodowane ewolucyjnie kłamanie i naginanie rzeczywistości do własnych potrzeb i taki przepis byłby po prostu martwy.
>Dobrowolnie opłacony podatek od własności prywatnej jest podstawą uznania tej własności. Nie ma podatku to nie istnieje własność prywatna. Gdzie tu kara?
Ok, moje niedopatrzenie. Niedokładnie przeczytałem ten punkt.
>Skoro kupując chleb odzyskujesz dług i ktoś go dobrowolnie wyświadcza oddając ci wytworzony przez siebie chleb to w jakim celu istnieje przymus egzekucyjny?
Choćby po to, aby rozwiązać sytuację, kiedy wpłacam kontrahentowi pieniądze, a on nie przekazuje mi towaru/usługi i nie chce zwrócić pieniędzy.
>Wszystko powinno być wyłącznie prywatne. Państwowe może być tylko w drodze do własności prywatnej i w taki sposób tylko, że państwo nie osiągnie dzięki posiadaniu mienia nawet złamanego grosza pożytku.
Zgadzam się, chociaż nasuwa mi się w tym momencie pytanie - jak sprywatyzować powietrze? Pytam poważnie.
>A kto to jest przeciwnik? O ile mi wiadomo na całym świecie obowiązuje bardzo zbliżone prawie jednakowe zasady społeczne. Wszyscy mają podobne wartości a mimo to są przeciwnikami?
Każdy, kto dąży do zniszczenia naszych wypracowanych zasad społecznych siłą lub zbrojną agresją.
>Mamy tak rozwinięte mózgi, że powinniśmy nauczyć się budować kompromisy bez grożenia sobie wybuchami atomowymi. Ktoś musi pierwszy przestać grozić.
"Powinniśmy" to słowo klucz. W idealnym świecie owszem, ale generalnie ludzie tak nie działają i zawsze znajdzie się ktoś kto będzie chciał dążyć do osiągnięcia swoich celów w sposób inny niż ogólnie przyjęty w danym społeczeństwie.
>31. Stopniowo zostaną otwarte granice państwa dla obcokrajowców i wprowadzony zostanie transparenty program dla imigrantów.
To przeczytałem, ale chodziło mi o coś innego. Żaden kraj na świecie nie ma wystarczających zasobów aby samodzielnie utrzymać się na dzisiejszym stopniu rozwoju i zaawansowania technologicznego. W związku z tym konieczna jest wymiana handlowa pomiędzy państwami. To miałem na myśli.
>Nie odpowiada mi personalizacja krajów. To jak personalizacja koncernów. Potem człowiek sobie wyobraża, że można rozmawiać z firmą. Nie można rozmawiać ani z firmą ani z innym krajem a wyłącznie z konkretnymi osobami, osobnikami gatunku homo sapiens.
Mnie też nie odpowiada personalizacja jednego i drugiego, ale nie unikniemy patrzenia na koncern/państwo jako na pewną całość. IMO wynika to z tego, że aby wytworzyć jakiś skomplikowany produkt konieczna jest ścisła współpraca wielu jednostek. Jednostki te muszą zorganizować się tak jakby były tylko trybikami w maszynie, które łatwo zastąpić. W przeciwnym razie, wziąwszy pod uwagę kruchość naszego życia, doszłoby do sytuacji, w której po odejściu danej jednostki nie ma wiedzy do kontynuowania jej pracy i zadanie trzeba zaczynać od nowa. Błędne koło. Jeśli więc jesteśmy tylko trybikami, to taka organizacja naturalnie nabiera przymiotów większego organizmu postrzeganego jako całość.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Zgoda, ale chciałbym spróbować, jeśli masz chęć, wspólnie zdefiniować wartości dla tego społeczeństwa i ich granice względem indywidualnych dążeń jednostek.Wartości i wynikające z nich zasady (najogólniej rzecz ujmując moralność) są pochodną potrzeb. Źródłem potrzeb są geny. Społeczeństwo może wykształcić się jedynie wśród tych, którzy mają zgodne potrzeby a zatem i zgodne geny. Przejawem istnienia społeczeństwa jest istnienie zasad społecznych. W homogenicznych grupach osobnicy potrafią być doskonale moralni, działać wyłącznie dla dobra wspólnego. W grupach osobników o różnych potrzebach, osobnicy stają się niemoralni, inaczej egoistyczni, dążą do własnego dobra kosztem dobra wspólnego. > Co do tajemnic i emocji natomiast, to nie można oszukiwać natury ludzkiej. Mamy zakodowane ewolucyjnie kłamanie i naginanie rzeczywistości do własnych potrzeb i taki przepis byłby po prostu martwy.Któregoś dnia poczułem nagłą potrzebę zaprzestania kłamstw i udawania. Mam tę potrzebę nieustająco do dziś. Znalazłem w sobie odwagę żeby tak żyć. Przyznaję, że moje życie legło przez to praktycznie w gruzach, żyję za zwykły niewolnik ale wciąż jestem żywy. To jest w tej chwili moja natura. > Choćby po to, aby rozwiązać sytuację, kiedy wpłacam kontrahentowi pieniądze, a on nie przekazuje mi towaru/usługi i nie chce zwrócić pieniędzy.Elektroniczny przelew jednostek waluty = elektroniczny przelew prawa własności. Automatycznie i w jednej transakcji. Zakup świadczenia wiąże się z częściowymi płatnościami w miarę postępu wykonania świadczenia. Jako, że dług zawiera się w GOTÓWCE, tylko poprzez rozkład GOTÓWKI i jej przelewy powinien być wyrażany. Rozkład jednostek waluty jest w stanie wyrazić każde zobowiązanie. Przymus egzekucyjny służy zatem wyłącznie kreacji ujemnych jednostek pieniądza bezgotówkowego w postaci zapisów rozrachunkowych i wywołuje inflację. > Zgadzam się, chociaż nasuwa mi się w tym momencie pytanie - jak sprywatyzować powietrze? Pytam poważnie.Weźmy pod rozwagę takie uprawnienie do emisji CO2, którym można handlować. Czy moje uprawnienie do wyemitowania CO2, powiązane z zakazem emitowania CO2 przez ciebie, zagrożone karą, można byłoby opisać jako POSIADANIE przeze mnie powietrza? > Każdy, kto dąży do zniszczenia naszych wypracowanych zasad społecznych siłą lub zbrojną agresją.A jeśli ktoś jak ja dąży do zniszczenia waszych wypracowanych zasad społecznych z użyciem siły argumentów? Kto miałby atakować zasady społeczne i po co, kiedy wszyscy mają podobne? > To przeczytałem, ale chodziło mi o coś innego. Żaden kraj na świecie nie ma wystarczających zasobów aby samodzielnie utrzymać się na dzisiejszym stopniu rozwoju i zaawansowania technologicznego. W związku z tym konieczna jest wymiana handlowa pomiędzy państwami. To miałem na myśli.Wymiana handlowa jest możliwa wtedy i tylko wtedy kiedy istnieje zgodność kapitału w obu krajach a zatem i zgodność zasad społecznych. Musi np. w obu krajach funkcjonować identyczny sposób kreacji i emisji pieniądza. Ja chciałbym przeformułować kapitał i np. kreować pieniądz w taki sposób, że żadna zagraniczna osoba prawna nie mogłaby wejść w jego posiadanie a jedynie osoba fizyczna. Wymiana handlowa chętnie lecz to jest kwestia zgodności u podstaw zasad społecznych. Co zabawne współcześnie wymiana handlowa pomiędzy kapitalistycznymi USA i socjalistycznymi Chinami ma się świetnie i co to oznacza?  Że kapitał w obu krajach ma identyczną konstrukcję. > Mnie też nie odpowiada personalizacja jednego i drugiego, ale nie unikniemy patrzenia na koncern/państwo jako na pewną całość. IMO wynika to z tego, że aby wytworzyć jakiś skomplikowany produkt konieczna jest ścisła współpraca wielu jednostek. Jednostki te muszą zorganizować się tak jakby były tylko trybikami w maszynie, które łatwo zastąpić. W przeciwnym razie, wziąwszy pod uwagę kruchość naszego życia, doszłoby do sytuacji, w której po odejściu danej jednostki nie ma wiedzy do kontynuowania jej pracy i zadanie trzeba zaczynać od nowa. Błędne koło. Jeśli więc jesteśmy tylko trybikami, to taka organizacja naturalnie nabiera przymiotów większego organizmu postrzeganego jako całość.Jak widzisz moje postulaty to w największym stopniu walka z koncentracją kapitału, którą uznaję za ZŁO. Właściwie to ja chciałbym rozwalić tę istniejącą osobowość koncernów, no i w przyszłości krajów. Koncentracja kapitału jest źródłem kryzysu gospodarczego.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Marian M. (108 punktów) | >W homogenicznych grupach osobnicy potrafią być doskonale moralni, działać wyłącznie dla dobra wspólnego. W grupach osobników o różnych potrzebach, osobnicy stają się niemoralni, inaczej egoistyczni, dążą do własnego dobra kosztem dobra wspólnego.
Większa liczebność społeczeństwa = większa różnorodność = większe prawdopodobieństwo konfliktów. Nie chcę się narzucać ani przynudzać, ale ponowię swoją prośbę, aby spróbował Pan zdefiniować konkretne wspólne wartości (tylko najważniejsze oczywiście), do których Pana zdaniem powinno dążyć to społeczeństwo, o którym piszemy.
>Któregoś dnia poczułem nagłą potrzebę zaprzestania kłamstw i udawania. Mam tę potrzebę nieustająco do dziś. Znalazłem w sobie odwagę żeby tak żyć. Przyznaję, że moje życie legło przez to praktycznie w gruzach, żyję za zwykły niewolnik ale wciąż jestem żywy. To jest w tej chwili moja natura.
Ja takiej potrzeby nie poczułem i co Pan na to? Żyjemy w jednym kraju i tworzymy jedno społeczeństwo, mamy wspólne geny i zbliżony kontekst kulturowy, skąd zatem różnice między nami i jak je załagodzić? Może dokonać rozdziału na dwa społeczeństwa? Może prawo powinno wychodzić z założenia, że ludzie są nieprzyzwoici i postępują egoistycznie, a nie odwrotnie?
>Zakup świadczenia wiąże się z częściowymi płatnościami w miarę postępu wykonania świadczenia.
No to wyobraźmy sobie następującą sytuację: Zlecam ekipie wybudowanie domu. Jest to proces długotrwały. Możemy oczywiście przyjąć, że będę stał nad pracownikami i pilnował czy odpowiednio pracują i przekazywał im pieniądze za każdą ułożoną cegłę. Trochę to absurdalne, przyzna Pan? Sytuacja będzie więc zapewne wyglądała tak, że umówimy się na płatności po zakończeniu pewnych etapów budowy. Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, gdy ekipa skończy ostatni etap, a ja im powiem, że nie mam zamiaru wywiązać się z umowy i nie zapłacę im, bo właśnie się rozmyśliłem, a wg. tego co Pan postuluje, umowa obowiązuje do momentu gdy obie strony jej chcą. Ja właśnie przestałem chcieć. Państwo ani kontrahent nie mają prawa egzekwować ode mnie tego długu. Co w tej sytuacji zrobić?
>Przymus egzekucyjny służy zatem wyłącznie kreacji ujemnych jednostek pieniądza bezgotówkowego w postaci zapisów rozrachunkowych i wywołuje inflację.
Możliwość dowolnego kreowania (np. dodrukowywania) pieniądza wywołuje inflację. Jeśli ilość waluty jest ograniczona, a rozwój stały, to z dużym prawdopodobieństwie możemy mówić raczej o deflacji.
>Weźmy pod rozwagę takie uprawnienie do emisji CO2, którym można handlować. Czy moje uprawnienie do wyemitowania CO2, powiązane z zakazem emitowania CO2 przez ciebie, zagrożone karą, można byłoby opisać jako POSIADANIE przeze mnie powietrza?
Myślę, że tak.
>A jeśli ktoś jak ja dąży do zniszczenia waszych wypracowanych zasad społecznych z użyciem siły argumentów?
Jeśli nie będzie Pan forsować swoich poglądów na zasadzie siły, ani zmuszać nikogo do ich przyjęcia, tylko przekona społeczeństwo do dobrowolnego ich zaakceptowania, to nawet jeśli będą one całkowicie burzyć obecny porządek, uznam to za naturalną zmianę i ewolucję poglądów.
>Wymiana handlowa jest możliwa wtedy i tylko wtedy kiedy istnieje zgodność kapitału w obu krajach a zatem i zgodność zasad społecznych.
IMO wystarczy zgodność tylko jednej zasady społecznej, która mówi, że dana waluta jest wyrazem długu jednej osoby wobec drugiej i zasada ta jest respektowana przez wszystkich członków danej społeczności.
>Musi np. w obu krajach funkcjonować identyczny sposób kreacji i emisji pieniądza.
Czy możliwa jest zatem wymiana handlowa pomiędzy krajem, którego walutą jest złoto a drugim, którego walutą jest pieniądz papierowy? Sposób emisji obu walut może być przecież diametralnie różny.
|
|
| | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie chcę się narzucać ani przynudzać, ale ponowię swoją prośbę, aby spróbował Pan zdefiniować konkretne wspólne wartości (tylko najważniejsze oczywiście), do których Pana zdaniem powinno dążyć to społeczeństwo, o którym piszemy.
Podstawowa wartość, z której wynikają moje postulaty to:
Hierarchia społeczna może istnieć wyłącznie dla dobra wspólnego i nie może istnieć dla dobra indywidualnego.
Wartość ta odnosi się głównie do rozkładu kapitału ale także do demokracji.
>Ja takiej potrzeby nie poczułem i co Pan na to? Żyjemy w jednym kraju i tworzymy jedno społeczeństwo, mamy wspólne geny i zbliżony kontekst kulturowy, skąd zatem różnice między nami i jak je załagodzić?
Niektóre potrzeby pozostają nieuświadomione. Od jawności i szczerości wszystkim może być już tylko lepiej z czego ludzie nie chcą zdać sobie sprawy. Tajenie, kłamstwa i udawanie to przymiot egoizmu. Co jak co ale tajemnice z całą pewnością nie mogą być państwowo chronione.
>Zlecam ekipie wybudowanie domu.
Tylko wytwórca domu może zaewidencjonować dom jako własność. Co sam zbuduje będzie należeć do niego choć na cudzej ziemi. Przelew własności automatycznie jest związany z przelewem gotówki. W interesie obu stron będzie porozumienie.
Niezaewidencjonowane zasoby zawsze należą do państwa i podlegają odsprzedaży.
>Możliwość dowolnego kreowania (np. dodrukowywania) pieniądza wywołuje inflację. Jeśli ilość waluty jest ograniczona, a rozwój stały, to z dużym prawdopodobieństwie możemy mówić raczej o deflacji.
Kreacja pieniądza odbywa się głównie za pośrednictwem sektora bankowego poprzez depozyty i kredyty. Druk to tylko baza monetarna. Przy wydruku ograniczonej ilości jednostek waluty lecz bez stóp procentowych i rezerw obowiązkowych ograniczających kreację pieniądza poprzez depozyty i kredyty szalałby inflacja.
>Jeśli nie będzie Pan forsować swoich poglądów na zasadzie siły, ani zmuszać nikogo do ich przyjęcia, tylko przekona społeczeństwo do dobrowolnego ich zaakceptowania, to nawet jeśli będą one całkowicie burzyć obecny porządek, uznam to za naturalną zmianę i ewolucję poglądów.
Nie potrzebuję. Korzystniejsze rozwiązania zawsze zwyciężają z gorszymi.
>IMO wystarczy zgodność tylko jednej zasady społecznej, która mówi, że dana waluta jest wyrazem długu jednej osoby wobec drugiej i zasada ta jest respektowana przez wszystkich członków danej społeczności.
Ważne są wszelkie zasady kreacji, emisji i posiadania gotówki. Jeśli w jednym kraju nie będzie istnieć osobowość prawna to osoba prawna innego kraju nie będzie mogła posiadać jednostek jego waluty.
>Czy możliwa jest zatem wymiana handlowa pomiędzy krajem, którego walutą jest złoto a drugim, którego walutą jest pieniądz papierowy? Sposób emisji obu walut może być przecież diametralnie różny.
Inny sposób kreacji i emisji gotówki to np. pieniądz elektroniczny, o ilości jednostek zależnej od liczby użytkowników, gdzie system pieniężny dopuszcza do posiadania waluty jedynie przez obywateli. Nie każda waluta jest wymienialna to zależy od jej konstrukcji.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marian M. (108 punktów) | >Tylko wytwórca domu może zaewidencjonować dom jako własność. Co sam zbuduje będzie należeć do niego choć na cudzej ziemi. Przelew własności automatycznie jest związany z przelewem gotówki. W interesie obu stron będzie porozumienie.
No dobrze, ale po co mi dach, który wybudowałem, a znajduje się na cudzej ziemi? Wejść na działkę nie mogę, bo jest to np. własność prywatna. Ok, być może sąd poleci właścicielowi domu oddanie mi dachu, ale ja go nie chcę, bo co z nim zrobię? A do tego oprócz kosztów materiałowych dochodzą jeszcze koszty robocizny, które poniosłem przy stawianiu i rozbieraniu dachu. Ja chciałbym pieniądze za wykonaną pracę, a w tym momencie nie mam żadnej możliwości ich wyegzekwowania.
>Nie potrzebuję. Korzystniejsze rozwiązania zawsze zwyciężają z gorszymi.
No to chyba w tym przypadku jest jasne, że nie jest Pan wrogiem. Nie zmienia to jednak faktu, że mogą pojawić się potencjalni wrogowie chcący narzucić swoje poglądy i wolę siłą.
|
|
| | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Ok, być może sąd poleci właścicielowi domu oddanie mi dachu, ale ja go nie chcę, bo co z nim zrobię? A do tego oprócz kosztów materiałowych dochodzą jeszcze koszty robocizny, które poniosłem przy stawianiu i rozbieraniu dachu. Ja chciałbym pieniądze za wykonaną pracę, a w tym momencie nie mam żadnej możliwości ich wyegzekwowania.
Postaram się wyrazić najprościej jak potrafię.
Dług nigdy nie powinien być większy od takiego, który jest dobrowolnie spłacany. Dobrowolność spłaty długu musi być granicą jego dopuszczalnej wielkości. "Umawiaj się bez przemocy".
Zakaz egzekucji i zawarcie wszelkich zobowiązań wyłącznie w rozkładzie odpowiednio wykreowanej i wyemitowanej gotówki jest właśnie po to, żaby wszelkie umowy uległy takiemu przeobrażeniu, aby wyeliminować z umów wszelką przemoc.
Każda umowa musi tak działać ażeby każdy uczestnik tej umowy mógł w dowolniej chwili wycofać się - powiedzieć NIE - dalej już nie ze mną - koniec. Wszystkie nierozliczone zobowiązania z umowy w chwili rezygnacji jednej ze stron winny zawierać się już w rozkładzie gotówki. Ludzie tak właśnie powinni budować swoje stosunki. Zobowiązania 40 letnie biorąc pod wagę, że 25 lat temu mieliśmy w Polsce komunizm - to głęboka patologia społeczna.
>No to chyba w tym przypadku jest jasne, że nie jest Pan wrogiem. Nie zmienia to jednak faktu, że mogą pojawić się potencjalni wrogowie chcący narzucić swoje poglądy i wolę siłą.
Tymczasem. Mam tak złe doświadczenia życiowe, że muszę prowadzić wewnętrzną walkę aby tym wrogiem nie stać się w przyszłości. Walczę z silnym poczuciem, że żyję w otoczeniu wrogów - bezwzględnych, egoistycznych, chciwych, niemoralnych ludzi, którzy będą zaspokajać się po trupie drugiego człowieka.. Na swoim przykładzie poznałem już mechanizm radykalizowania się. Poczucie krzywdy i otaczającej niesprawiedliwości nieuchronnie prowadzi do nienawiści i nie można sobie tej nienawiści wybrać lub nie wybierać jej, to po prostu czuje się, automatyczna reakcja na krzywdę.
Nie wierzę w tych wrogów. 100% ludzkości opowiada o wrogach i złych ludziach, problem w tym, że na tych złych pozostaje już tylko 0%.
Prawdziwe zło zawiera się w obowiązujących zasadach społecznych. Tam jest diabeł pogrzebany.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Marian M. (108 punktów) | >Każda umowa musi tak działać ażeby każdy uczestnik tej umowy mógł w dowolniej chwili wycofać się - powiedzieć NIE - dalej już nie ze mną - koniec. Wszystkie nierozliczone zobowiązania z umowy w chwili rezygnacji jednej ze stron winny zawierać się już w rozkładzie gotówki.
Jak w takim razie powinna być skonstruowana umowa pomiędzy osobą zamawiającą dom, a wykonawcą tej usługi? Rozważmy, proszę, ten problem bardzo konkretnie na przytaczanym przykładzie domu i ewentualnych problemów z oddaniem/zapłatą za ostatni etap budowy, czyli dach. Proszę powiedzieć jakie zapisy zawarłby Pan w takiej umowie (tylko już nie ogólniki, a konkretne punkty, które byłyby tam wpisane w rzeczywistości)?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Jak w takim razie powinna być skonstruowana umowa pomiędzy osobą zamawiającą dom, a wykonawcą tej usługi? Rozważmy, proszę, ten problem bardzo konkretnie na przytaczanym przykładzie domu i ewentualnych problemów z oddaniem/zapłatą za ostatni etap budowy, czyli dach. Proszę powiedzieć jakie zapisy zawarłby Pan w takiej umowie (tylko już nie ogólniki, a konkretne punkty, które byłyby tam wpisane w rzeczywistości)?
Kto zamawia wykonanie domu musi nauczyć się wyceniać jego wykonanie. Budowa domu winna odbywać się w warunkach permanentnego rozliczenia się przepływami gotówki za wykonaną pracę tak aby strony mogły w razie potrzeby rozstać się ze sobą na każdym etapie jego budowy bez długu.
Chodzi o tak prostą sprawę jak to, że nigdy nie powinien powstać dług, który nie musi powstać koniecznie, żeby coś w ogóle dało się wspólnie zrealizować. Dług to konieczność i nie przywilej, konieczność która musi się zawierać wyłącznie w przepływach gotówki.
Dług musi powstać koniecznie jeśli jednemu obrodziły jabłka lecz drugiemu ziemniaki obrodzą za miesiąc. Wówczas oczekujący na ziemniaki płaci za jabłka gotówką, którą odzyska sprzedając ziemniaki.
Dług nie powinien powstać jeśli jeden życzyłby sobie wykonania całego domu przez drugiego przed zapłatą, bo ma taki kaprys. Pierwszy nie może mieć takich kaprysów bo one niszczą społeczeństwo jakie tworzy z drugim i musi nauczyć się wyceniać pracę drugiego na bieżąco i na bieżąco ją opłacać ażeby saldo rozliczeń po przelewie gotówki oscylowało wokół ZERA - trwale.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
>Budowa domu winna odbywać się w warunkach permanentnego rozliczenia się przepływami gotówki za wykonaną pracę tak aby strony mogły w razie potrzeby rozstać się ze sobą na każdym etapie jego budowy bez długu.
Przyjmijmy, ze dach kosztuje 100000 zl (duzy dom). Firma chce plozyc ostatnia dachowke a tu przychodzi wlasciciel domu i mowi "dzieki, rozmyslilem sie" .
Wedlug twojego systemu ma prawo do tego. I co teraz? Firma pieniedzy za prawie skonczony dach nie dostanie. SPrzedac komus innemu tez nie moze. Rozebrac dach oznacza dodatkowe koszta. Zlecednidawca nie ma wiec zadnych kosztow. Firma natomiast wylozyla na prawie skonczony dach + musi zaplacic pracownikom za zdjecie dachu.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Przyjmijmy, ze dach kosztuje 100000 zl
Skoro musiałeś na ten dach pracować przez 4 lata możesz też kilka godzin poświęcić na jego rozliczenie. Skoro przyjadą materiały na budowę - bulisz za nie kasę, materiały są już twoje. Ta firma nie zrobi nic więcej, trudno zrobi inna, materiały już są. Skoro zamontują belki dachowe - bulisz kasę. Przybiją deski - bulisz kasę. Itd. tak żebyś ani ty ani właściciel firmy budowlanej nie musieli się bać.
Jeszcze raz powtarzam skoro zarabiałeś 100.000 PLN przez kilka lat to możesz też przyjechać też każdego dnia na budowę, żeby po dokładnym sprawdzeniu wszystkiego wybulić każdego dnia po 5.000-10.000 PLN.
Dzięki temu nie będzie rachunków, księgowych, sporu, sądu, sędziów, adwokatów, biegłych, komorników, pracowników administracyjnych itd. itd. Będziesz tylko ty i budowlaniec.
Będziesz tylko ty i budowlaniec. Posprzeczacie się to rozstaniecie się i będziesz umawiał się z kimś innym. Tragedii nie będzie bo od początku będzie wiadomo, że istnieją tylko rozliczenia gotówkowe i każdy będzie ostrożny.
Poza tym, że nie będzie kosmicznej biurokracji to jeszcze nie ma szans na powstanie istotnego długu prowadzącego do całkowitego rozpadu współpracy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Będziesz tylko ty i budowlaniec. Posprzeczacie się to rozstaniecie się i będziesz umawiał się z kimś innym. Tragedii nie będzie bo od początku będzie wiadomo, że istnieją tylko rozliczenia gotówkowe i każdy będzie ostrożny.> Poza tym, że nie będzie kosmicznej biurokracji to jeszcze nie ma szans na powstanie istotnego długu prowadzącego do całkowitego rozpadu współpracy.Tak. I bede po 12 godzinach pracy jechal 500 km zeby przez dwie godziny skontrolowac czy deski zostaly dobrze przybite (bo przeciez nie mam co liczyc na gwarancje). Zaplace i wracam 500 km do domu na godzine snu aby po przebudzeniu isc na 12 godzin do pracy po czym znowu jechac 500 km zeby zaplacic za okna (oczywiscie znam sie rowniez na oknach wiec nie bedzie dla mnie problemem przez dwie, trzy godziny skontrolowac wszystkie okna czy Firma nie zrobila fuszery. A wszystko przez to, ze ktos sobie wymyslil genialny (z kolei) system, w ktorym wszystkim mialo byc tak dobrze  Zegnam
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marian M. (108 punktów) | >Skoro przyjadą materiały na budowę - bulisz za nie kasę, materiały są już twoje. Ta firma nie zrobi nic więcej, trudno zrobi inna, materiały już są. Skoro zamontują belki dachowe - bulisz kasę. Przybiją deski - bulisz kasę. Itd. tak żebyś ani ty ani właściciel firmy budowlanej nie musieli się bać.
To jest wreszcie ta konkretna odpowiedź, na którą czekałem! Rozumiem, że chodzi Ci po prostu o to aby tak podzielić etapy prac i ich koszty, aby w razie ewentualnego niewywiązania się z umowy przez którąś ze stron, strata była "do przełknięcia", czyli stosunkowo niewielka, tak aby można było o niej bez żalu zapomnieć. To rzeczywiście może być rozwiązanie, tyle, że IMO mało wygodne, a czasami niewykonalne (np. jeśli dom znajduje się 500km od Twojego miejsca pracy czy obecnego zamieszkania - pisał o tym kolega rafal73).
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >To jest wreszcie ta konkretna odpowiedź, na którą czekałem! Rozumiem, że chodzi Ci po prostu o to aby tak podzielić etapy prac i ich koszty, aby w razie ewentualnego niewywiązania się z umowy przez którąś ze stron, strata była "do przełknięcia", czyli stosunkowo niewielka, tak aby można było o niej bez żalu zapomnieć. To rzeczywiście może być rozwiązanie, tyle, że IMO mało wygodne, a czasami niewykonalne (np. jeśli dom znajduje się 500km od Twojego miejsca pracy czy obecnego zamieszkania - pisał o tym kolega rafal73).
Kiedy zatrudniasz wiele osób do wykonania dla ciebie pewnej pracy i potrzebujesz płacić tysiącami złotych każdego dnia, które zarabiałeś latami to już można sobie wziąć ten 2-tygodniowy urlop i spraw dopilnować.
Niewygodne to jest zbudowanie potężnego aparatu państwowego przymusu, kosmicznej biurokracji a nade wszystko wykształcenie się na egzekucjach społecznego pasożyta pochłaniającego większość dochodu narodowego jakim jest sektor finansowy i tylko po to, żeby można było sobie zapłacić wszystko na raz jak dom już powstanie zamiast nieustannie rozliczać się na bieżąco.
Cash&carry to brak księgowych, sędziów, adwokatów, komorników, ale nade wszystko to brak banksterów. Brak banksterów, bo płatność gotówką z rączki do rączki, jest w tym rozwiązaniu najważniejsze.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >Zlecam ekipie wybudowanie domu. Jest to proces długotrwały. Możemy oczywiście przyjąć, że będę stał nad pracownikami i pilnował czy odpowiednio pracują i przekazywał im pieniądze za każdą ułożoną cegłę. Trochę to absurdalne, przyzna Pan? Sytuacja będzie więc zapewne wyglądała tak, że umówimy się na płatności po zakończeniu pewnych etapów budowy. Nie trudno sobie wyobrazić sytuację, gdy ekipa skończy ostatni etap, a ja im powiem, że nie mam zamiaru wywiązać się z umowy i nie zapłacę im, bo właśnie się rozmyśliłem, a wg. tego co Pan postuluje, umowa obowiązuje do momentu gdy obie strony jej chcą. Ja właśnie przestałem chcieć. Państwo ani kontrahent nie mają prawa egzekwować ode mnie tego długu. Co w tej sytuacji zrobić?
W drugą stronę: budowlańcy coś zepsuli i dach cieknie. Też nie masz możliwości wyegzekwowania reklamacji. Pytałem jużo to Krystkona, zalewał mnie zawsze bełkototokiem lub wykrzykiwał, że skor mnie stać na dom, to znaczy,że wykorzystuję pracowników jako niewolników.
|
|
| | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >W drugą stronę: budowlańcy coś zepsuli i dach cieknie. Też nie masz możliwości wyegzekwowania reklamacji. Pytałem jużo to Krystkona, zalewał mnie zawsze bełkototokiem lub wykrzykiwał, że skor mnie stać na dom, to znaczy,że wykorzystuję pracowników jako niewolników.
Każdy, kto osiąga jakikolwiek dochód wyłącznie z POSIADANIA wyzyskuje innych ludzi. Zasady społeczne - prawo, które prowadzi do zaistnienia dochodu z POSIADANIA jest prawem do wyzysku.
To ta część bełkotliwa a teraz część niebełkotliwa
Dlaczego sądzisz, że reklamację potrzeba egzekwować? Na jakiej podstawie ustaliłeś, że producent nie naprawi wadliwego produktu bez groźby przemocy?
Może podpowiem. Bo łatwo ci przychodzi do głowy umowa obwarowana groźbami, że nawet nie zastanowisz się nad innym rozwiązaniem.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Dlaczego sądzisz, że reklamację potrzeba egzekwować? Na jakiej podstawie ustaliłeś, że producent nie naprawi wadliwego produktu bez groźby przemocy?Empiria. Zwykly, zdrowy rozsadek i tysiace lat doswiadczenia jako homo s*******nus sapiens  Pokaz jaja i jako pierwszy nie podpisz umowy przy kupnie auta czy domu i egzekwuj naprawe na podstawie dobrej woli sprzedawcy  Pokaz, ze bez przymusu Firma naprawi Ci dach, samochod i zepsuty TV  > Każdy, kto osiąga jakikolwiek dochód wyłącznie z POSIADANIA wyzyskuje innych ludzi. Zasady społeczne - prawo, które prowadzi do zaistnienia dochodu z POSIADANIA jest prawem do wyzysku.Czyli aby nie bylo wyzysku trzeba zlikwidowac mozliwosc wynajmu mieszkan, samochodow czy plyt DVD? Aby ktos nie byl wyzyskiwany musi kupic sobie dom, samochod i kazde DVD, ktore bedzie chcial ogladnac i nie bedzie mogl tych rzeczy wynajac/wypozyczyc bo to oznaczaloby wyzysk
|
|
| | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Czyli aby nie bylo wyzysku trzeba zlikwidowac mozliwosc wynajmu mieszkan, samochodow czy plyt DVD? Aby ktos nie byl wyzyskiwany musi kupic sobie dom, samochod i kazde DVD, ktore bedzie chcial ogladnac i nie bedzie mogl tych rzeczy wynajac/wypozyczyc bo to oznaczaloby wyzysk  Nie! Potrzeba wprowadzić podatek od własności prywatnej (dobrowolnie opłacany) jako jedyną formę opodatkowania, znosząc wszystkie inne, po to aby wszelkie DOCHODY z POSIADANIA wróciły do społeczeństwa w postaci zapłaconego podatku. Opłacenie podatku miałby być podstawą istnienia własności prywatnej. Kto podatku nie płaci ten własności NIE MA. Nikt jej nie uznaje no może poza osobą, która życzyłaby sobie być właścicielem lecz podatku nie opłaciła. POSIADANIE powinno być wyłącznie źródłem WŁADZY lecz nie DOCHODU. Posiadanie zapewnia nadrzędność, uprawnia do decydowania, pozwala panować nad innymi i tak być powinno lecz dochód powinien być wspólny nie indywidualny.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Nie! Potrzeba wprowadzić podatek od własności prywatnej (dobrowolnie opłacany) jako jedyną formę opodatkowania, znosząc wszystkie inne, po to aby wszelkie DOCHODY z POSIADANIA wróciły do społeczeństwa w postaci zapłaconego podatku.Te dochody z posiadania to beda co? Wplacane na panstwoe Konto i beda tam sobie bezprocentowo lezaly (bo procenty to dochod z posiadania a wiec bylby to wyzysk)? Skoro piszesz, ze te dochody wroca do spoleczenstwa to wyjasnij do kogo sokladnie one wroca i w jaki sposob. > Opłacenie podatku miałby być podstawą istnienia własności prywatnej. Kto podatku nie płaci ten własności NIE MA. Nikt jej nie uznaje no może poza osobą, która życzyłaby sobie być właścicielem lecz podatku nie opłaciła.Czyli gowno a nie dobrowolnosc  Nie zaplacisz "dobrowolnego" podatku od wybudowanego za wlasne pieniadze domu i wies w ktorej mieszkasz oznajmi, ze to nie twoja wlasnosc a wiec mozna Ci ja zabrac  > POSIADANIE powinno być wyłącznie źródłem WŁADZY lecz nie DOCHODU. Posiadanie zapewnia nadrzędność, uprawnia do decydowania, pozwala panować nad innymi i tak być powinno lecz dochód powinien być wspólny nie indywidualny.Dochod wspolny? Czyli sasiad pracuje jak wol i zarabia pieniadze a ja siedze sobie w domu i wyciagam reke bo jego dochod jest wspolny (a wiec takze i moj). Chlopie, cos podobnego juz mielismy. Nie tak dawno pastwo mowilo Ci ile mozesz zarabiac o co mozesz za zarobione pieniadze kupic. Moi rodzice mieli za tzw. komuny prywatna, mala firemke. Szyli modne wtedy spodnie-narciarki. I System byl taki, ze mogli kupic tylko tyle i tyle materialu, uszyc z tego tyle i tyle spodni i zarobic tyle i tyle kasy. Twoja Utopia nie rozni sie zbytnio od tego super madrego systemu sprzed 40 lat  Tak jak pisalem: pkaz jaja, zaloz Republike Krystkona i pokaz jak bede dzialac dobrowolne podatki, umowy bez prawa egzekwowania oraz powrot dochodu do spoleczenstwa.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | > Te dochody z posiadania to beda co? Wplacane na panstwoe Konto i beda tam sobie bezprocentowo lezaly (bo procenty to dochod z posiadania a wiec bylby to wyzysk)?To jest dochód państwa wydawany na cele społeczne zgodnie z uchwalonym budżetem, z tą różnicą, że wg mnie uchwała o budżecie winna pochodzić z demokracji bezpośredniej. > Skoro piszesz, ze te dochody wroca do spoleczenstwa to wyjasnij do kogo sokladnie one wroca i w jaki sposob.Poprzez wydatki budżetowe. Tak jak dziś tylko inne podatki i inaczej uchwalony budżet. > Czyli gowno a nie dobrowolnosc Nie zaplacisz "dobrowolnego" podatku od wybudowanego za wlasne pieniadze domu i wies w ktorej mieszkasz oznajmi, ze to nie twoja wlasnosc a wiec mozna Ci ja zabrac  Żeby dom zbudować trzeba zająć ziemię, znaczy, że nikt inny jej już zająć nie może, potrzeba wyrwać glinę z ziemi, znaczy, że nikt inny tej gliny już nie dostanie itd. Dom to nie jest tylko praca to gównie zasoby naturalne. Tworzymy społeczeństwo, musimy współdziałać żeby istnieć. > Dochod wspolny? Czyli sasiad pracuje jak wol i zarabia pieniadze a ja siedze sobie w domu i wyciagam reke bo jego dochod jest wspolny (a wiec takze i moj).Poprzez wydatki budżetowe. Jeśli większość w demokracji bezpośredniej nie zechce żadnego socjalu to socjalu nie będzie a wszystkie podatki pójdą np. na badania kosmiczne. Jeśli zapłacisz podatek od własności nie oznacza to wcale, że ktoś go zwyczajnie skonsumuje. > Chlopie, cos podobnego juz mielismy. Nie tak dawno pastwo mowilo Ci ile mozesz zarabiac o co mozesz za zarobione pieniadze kupic.Ja nie mówię ile możesz zarabiać albo co ci wolno kupić. Rób co tylko chcesz. Ograniczenia są 3: - płać podatek od własności prywatnej aby była uznana, - licz się z limitem oszczędności w gotówce i jeśli zaczniesz zarabiać ponad limit to będziesz musiał konsumować nadwyżkę, nikt ci jej nie odbierze ale musisz ją przejeść i nie wolno ci dalej oszczędzać chyba, ze pod postacią opodatkowanej własności, - nie wolno ci przemocą odzyskiwać żadnych długów, dlatego zawsze żądaj gotówki a jak nie uzyskasz nic nie rób dla tej osoby. Poza tym możesz zarabiać ile wlezie, kupować ile zechcesz, wydawać na co tylko ci się podoba i jeśli nie masz nic na własność to choćbyś zarabiał fortunę i wydawał fortunę to nie zapłacisz ani grosza podatku. > Twoja Utopia nie rozni sie zbytnio od tego super madrego systemu sprzed 40 lat  Gospodarka nakazowo-rozdzielcza i mój kapitalistyczny model społeczny nie mają ze sobą nic wspólnego. Nic w nich nie jest do siebie podobne.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Ja nie mówię ile możesz zarabiać albo co ci wolno kupić. Rób co tylko chcesz. Ograniczenia są 3: - płać podatek od własności prywatnej aby była uznana, - licz się z limitem oszczędności w gotówce i jeśli zaczniesz zarabiać ponad limit to będziesz musiał konsumować nadwyżkę, nikt ci jej nie odbierze ale musisz ją przejeść i nie wolno ci dalej oszczędzać chyba, ze pod postacią opodatkowanej własności, - nie wolno ci przemocą odzyskiwać żadnych długów, dlatego zawsze żądaj gotówki a jak nie uzyskasz nic nie rób dla tej osoby. Poza tym możesz zarabiać ile wlezie, kupować ile zechcesz, wydawać na co tylko ci się podoba i jeśli nie masz nic na własność to choćbyś zarabiał fortunę i wydawał fortunę to nie zapłacisz ani grosza podatku.CZyli nie moge robic czego chce. Sa 3 ograniczenia, ktore nie pozwola na odlozenie pieniedzy na starosc. Bo jak przyjdziesz do mojego domu i zobaczysz, ze nie przezarlem zarobionych pieniadzy (tylko odlozylem je na czarna godzine) to albo mi je zabierzesz albo dobrodusznie zostawisz jesli zaplace za nie podatek. Czyli Twoj system jest jeszcze bardziej opresyjny niz nasz aktualny. Bo dzis panstwo nie zada podatku od odlozonych w domowym sejfie pieniedzy. Ty natomiast chcesz karac ludzi za to, ze dobrze zarabiaja podatkiem od wlasnosci lub straszyc ich, ze zabierzesz ich wlasnorecznie zarobione pieniadze jesli nie zaplaca podatku lub bezmyslnie nie przezra  To co wypisujesz jest po prostu niebotycznym idiotyzmem. Jest jeszcze bardziej popierdolone niz belkot o rodzacych dziewicach czy zapladniajacych duchach  Takich idiotyzmow to nawet Korwin nie splodzi.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) |
> Gospodarka nakazowo-rozdzielcza i mój kapitalistyczny model społeczny nie mają ze sobą nic wspólnego. Nic w nich nie jest do siebie podobne.Moim rodzicom mowiono, ze tyle i tyle moga zarobic (a co za tym idzie tylko tyle i tyle odlozyc) a Ty mi mowisz, ze moge wprawdzie zarobic milard razy wiecej od moich rodzicow ale jak nie zaplace podatku, to nie bede mogl zatrzymac tych zarobionych pieniedzy. I tamtem i Twoj system to czysta opresja, szantaz, wyciaganie lap po nieswoja kase i karanie ludzi za pracowitosc i zarabianie pieniedzy
|
|
2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>1. Niemcy mają w sobie przekonanie, może nieuświadomione nawet, że są lepsi od innych nacji. Wyraźnie czują się lepsi i sami myślą o sobie, że są mądrzejsi od innych. >2. Niemcy silnie pragną władzy nad innymi i dzięki własnej przemysłowo-oszczędnościowej kulturze i bezkonkurencyjności na wolnym rynku, poprzez zdolność koncentracji kapitału na rynku, zdobywają tę władzę. Czy mi się zdaje, czy w pierwszym punkcie chodzi o naród, a w drugim jakby bardziej o spersonifikowane państwo?
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | niestety nie zagraża | Trudno jest ządać od 80 milionowego narodu, żeby się w jakiejś sferze nie realizował. Niemcy - teraz - realizują się w sferze ekonomicznej i - jak zwykle - wychodzi im to doskonale. Zarzucili militarystyczne, nacjonalistyczne i imperialistyczne koncepta i pokojowo, współpracując z innymi realizują sie w innym wymierze. Trudno o lepszy scenariusz. A że mając furę pieniędzy - z powodu tych wszystkich ich cech, o których Pan pisze w samych superlatywach - dominują nad innymi, to logiczne i normalne. Co do narzucania swej kultury. Niemcy przecież tego nie uprawiają. Trudno im w tym momencie postawić zarzut o "kulturtragerstwo". Narzucana jest popkultura w wersji anglojęzycznej. Nawiasem mówiąc, szkoda, bo trochę tej kultury germańskiej przydałoby się, oj przydało.
|
|
4 na 4 | e-duch (1053 punktów) | Odp: Kultura niemiecka zagraża Niemcom i Europie | Wspomnicie moje słowa. Nadmierna koncentracja kapitału, obojętnie czy to na poziomie pojedynczych ludzi czy na poziomie narodów jest zła w rozumieniu dobra wspólnego albowiem jej efektem jest rozpad wszelkiej współpracy i wszelkiej organizacji budowanej latami. Kapitał musi być nieustannie rozproszony, ze szczególnym naciskiem na nieustannie. Inaczej konflikt jest gwarantowany.
Pełna zgoda . Bezwarunkowa władza kapitału bez jakichkolwiek konsekwencji , odpowiedzialności , wartości to widmo bliskiej katastrofy
Jeśli chodzi o Niemców - mieszkam w Niemczech od 35 lat - są bardzo różni Od fanatycznych komunistów przez liberałów do faszystów Są bogaci i są biedni , pracowici i leniwi , skrupulatni i niechlujni , szczodrzy i skąpi
Natomiast istnieją koncerny i kapitały i siły niemieckich produktów Jest niemiecki monopol ... choć narodowość kapitału traci na wartości Koncerny są międzynarodowe - nie liczą się tam lojalności i solidarności etniczne - liczy się lojalność wobec nowej koncernowej tożsamości
Polecam film : Master of Universe
pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
 | | farmer (22440 punktów) | > Jeśli chodzi o Niemców - mieszkam w Niemczech od 35 latKurna...  obydwaj siedzicie u "Bauera" i obydwaj psioczycie na ten ich ordnung.
|
|
|  | | e-duch (1053 punktów) | Pozwól , że zapytam : W którym miejscu psiocze na niemiecki ordnung ? e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) | >Pozwól , że zapytam : W którym miejscu psiocze na niemiecki ordnung ? >e-duch
Nie bądź taki skrupulatny. Krystkon narzeka na koncentrację Niemieckiego kapitału a Ty się z tym zgadzasz że taka koncentracja to widmo bliskiej katastrofy.
Jeśli ta struktura jest zła to czemu jest tak dobra?
|
|
| | |  | | e-duch (1053 punktów) | Nie bądź taki skrupulatny
Sądziłem , że doceniasz ceche skrupulatności Czyżbym się mylił ?
Zapytam tak : Czy pracodawca ma prawo do tego aby oceniać i wymagać wartościowej i sumiennej i skrupulatnej pracy od pracobiorcy ? Czy pracobiorca ma prawo do oceniania swego pracodawcy ?
pozdrawiam e-duch
|
|
| | | |  | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Nie bądź taki skrupulatny >Sądziłem , że doceniasz ceche skrupulatności >Czyżbym się mylił ? >Zapytam tak : >Czy pracodawca ma prawo do tego aby oceniać i wymagać wartościowej i sumiennej i skrupulatnej pracy od pracobiorcy ? >Czy pracobiorca ma prawo do oceniania swego pracodawcy ? >pozdrawiam >e-duch >
Wystarczy przyjrzec sie stolicom. Pelne sa piramid wybudowanych dla tzw. sektora finansowego. Dotyczy to w szczególności stolic tzw. krajów rozwijajacych się.
Budujemy piramidy zamiast domów dla siebie aby na ich szczycie Kulczyk mógł poczuc sie Bogiem.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >Nie bądź taki skrupulatny >Sądziłem , że doceniasz ceche skrupulatności >Czyżbym się mylił ?
Nie jest to cel sam w sobie.
>Zapytam tak : >Czy pracodawca ma prawo do tego aby oceniać i wymagać wartościowej i sumiennej i skrupulatnej pracy od pracobiorcy ?
Czasem mówi kop tu ma być dołek a czasem organizuje mu stanowisko pracy i wymaga wyprodukowania x sztuk w x czasie. A czasem potrzebuje człowieka kreatywnego.
>Czy pracobiorca ma prawo do oceniania swego pracodawcy ?
Oceniać czy marudzić?
|
|
| | | | |  | | e-duch (1053 punktów) |
>Oceniać czy marudzić?
Dobrze ... Co to jest ocena ? Co to jest marudzenie ? e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| |  | 2 na 2 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Pozwól , że zapytam : W którym miejscu psiocze na niemiecki ordnung ? >e-duch > szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Czy ja narzekam na ich Ordnung? Przyzwyczaiłem się do tej kultury. Polubiłem ją. Lubię niemiecką powagę, konsekwencję i przestrzeganie zasad.
Wejście Polski jednak z Niemcami na otwarty rynek to jak podarowanie Niemcom przez Polaków wszelkiej własności i podporządkowanie się ich władzy. Będąc amatorem nie otwiera się własnego rynku dla profesjonalisty, bez zabezpieczenia się przed nadmierną koncentracją kapitału przez profesjonalistę, chyba, że z zamiarem zostania niewolnikiem.
|
|
 | 1 na 1 krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >Natomiast istnieją koncerny i kapitały i siły niemieckich produktów >Jest niemiecki monopol ... choć narodowość kapitału traci na wartości >Koncerny są międzynarodowe - nie liczą się tam lojalności i solidarności etniczne - liczy się lojalność wobec nowej koncernowej tożsamości
Bo to właściwie powinien być temat "koncentracja kapitału zagraża światu". W gruncie rzeczy źródłem potencjalnych konfliktów będą koncerny i monopole lecz sam konflikt może przybrać postać waśni na tle narodowym.
|
|
|  | | e-duch (1053 punktów) | Bo to właściwie powinien być temat "koncentracja kapitału zagraża światu".
Zgadzam się z tobą . Dużo mówi się o wolnym rynku Chciałbym powiedzieć , że nic takiego nie istnieje To manipulacja i zakłamanie Rynek definiowany jest przez siłę monopoli Nie liczy się wartość danego przesięwzięcia dla społeczności lecz ewentualny zysk inwestorów Jeżeli nie nastąpi zmiana priorytetów to w dość szybko zaczniemy budować nowe piramidy Polecam felieton Tomasza Piątka : Niewolnictwo ma się dobrze | Tomasz Piątek | Pismo er pozdrawiam e-duch
szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
|
|
| Brzostowski (7067 punktów) | Niemcy nie są wcale tacy fantastyczni... ich historia wskazuje iż nie są szczególnie dominującym narodem, owszem pod koniec XIX wieku stali się mocarstwem i tak aż do III Rzeszy się rozwijali...
Po II wojnie, żaden to fantastyczne cechy niemieckie nie spowodowały rozwoju tego kraju, tylko uwarunkowania geopolityczne. Widać to wyraźnie w byłej NRD, jak różnią się od byłej RFN. Kilkadziesiąt lat komunizmu wyprało im mózgi? Niemcy zachodnie trafiły na dobre warunki rozwoju i otrzymały też pomoc, uwzględniając potencjał ludnościowy dali sobie po prostu radę. Gdybyśmy to my, Polacy żyli od razu po II wojnie w kapitalizmie i demokracji moglibysmy poradzić sobie nawet lepiej.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
 | | DyktaFon (9281 punktów) | > Niemcy nie są wcale tacy fantastyczni... ich historia wskazuje iż nie są szczególnie dominującym narodem, owszem pod koniec XIX wieku stali się mocarstwem i tak aż do III Rzeszy się rozwijali...> Po II wojnie, żaden to fantastyczne cechy niemieckie nie spowodowały rozwoju tego kraju, tylko uwarunkowania geopolityczne. Widać to wyraźnie w byłej NRD, jak różnią się od byłej RFN. Kilkadziesiąt lat komunizmu wyprało im mózgi? Niemcy zachodnie trafiły na dobre warunki rozwoju i otrzymały też pomoc, uwzględniając potencjał ludnościowy dali sobie po prostu radę. Gdybyśmy to my, Polacy żyli od razu po II wojnie w kapitalizmie i demokracji moglibysmy poradzić sobie nawet lepiej.Nie bardzo mi się chce w to ostatnie wierzyć  Dziś jesteśmy (tak przynajmniej się mówi) 25 lat w kapitalizmie... i budujemy ten socjalizm, jak się tylko da... Natomiast porównanie NRD i RFN jest doskonałym sposobem porównania samego ustroju: naród ten sam, a standard życia jakby inny był (i podobno nadal jest...)
|
|
|  | | Brzostowski (7067 punktów) | > Nie bardzo mi się chce w to ostatnie wierzyć Dziś jesteśmy (tak przynajmniej się mówi) 25 lat w kapitalizmie... i budujemy ten socjalizm, jak się tylko da...Nie pisałem o kapitalizmie, tylko o tym że w warunkach kapitalizmu dalibyśmy sobie radę. To że ten kapitalizm jest społeczną gospodarką rynkową to fakt, nie mniej jednak to zuepłnie coś innego niż socjalizm/komunizm i brak demokracji. > Natomiast porównanie NRD i RFN jest doskonałym sposobem porównania samego ustroju: naród ten sam, a standard życia jakby inny był (i podobno nadal jest...)No właśnie, sam naród zatem nie jest taki wyjątkowy.
Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
|
|
| |  | krystkon_1976 (4491 punktów) (zablokowany) | >kapitalizm jest społeczną gospodarką rynkową to fakt, nie mniej jednak to zuepłnie coś innego niż socjalizm/komunizm i brak demokracji.
Tak sobie wymyśliłem parę słów o istocie rynku - czym był a czym stał się w warunkach silnie skoncentrowanego kapitału.
Istota rynku: Rynek - inaczej dobrowolna wymiana świadczeń bezpośrednich lub pośrednich świadczeń zawartych w wytworzonych dobrach powodowana odmienną wyceną ich wartości. Podstawową cechą rynku jest odmienność potrzeb jego uczestników i dobrowolność wymiany.
Istota współczesnego rynku z silnie skoncentrowanym kapitałem Rynek - inaczej arena walki o władzę. Świadomi potrzeb ludzkich "przedsiębiorcy-kapitaliści" wykorzystują procesy produkcji i konsumpcji do podporządkowywania sobie innych ludzi. Podstawową cechą współczesnego rynku jest przymus państwowy - przymus uznania własności prywatnej oraz przymus egzekucyjny. Uczestnicy rynku znajdują się zazwyczaj w sytuacji przymusowej, w której muszą zaciągać wieloletnie zobowiązania podlegające egzekucji, czyniące z nich w rzeczywistości niewolników.
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | > W paru słowach. Niemiecka kultura to kultura produkowania, oszczędzania i ograniczonej konsumpcji.> Na ile Niemców poznałem, a poznałem ich trochę bo mieszkami i pracuję z nimi,Właśnie, znasz ten kraj tylko "trochę"  i to dość powierzchownie posługując się stereotypami tzw. szufladkami. > Niemcy pracują bardzo dużosprawdź sam images.zei(*)itszeit-infografik-540x304.jpg> bardzo efektywnie, w zaawansowanym stopniu budują i wykorzystują w swojej pracy maszyny, >stosują wszelkie możliwe innowacje.Tutaj się zgodzę. > Jednocześnie Niemcy mają wręcz szaloną skłonność do oszczędzania, każdy papierek, każde źdźbło, każdy patyczek, wszystko co tylko można wykorzystać, co tylko może przydać się jeszcze jest oszczędzone na potem.Niemcy są biednym krajem nie posiadają specjalnie bogactw naturalnych. Wyobraź sobie niemiecka gospodarkę posiadającą dostęp do bogactw naturalnych np. Rosji  Polecam wiedzę przydatna w przyszłości tzw. "Cradle to cradle" en.wikipedia.org/wiki/Circular_economyde.wikipedia.org/wiki/Kreislaufwirtschaft> Niemcy mają bardzo ograniczone potrzeby konsumpcyjne, dobrze czują się w życiu ubogiego mnicha. Prosty strój, proste mieszkanie, proste pożywienie, rzeczy używane przez lata i wiele osób z wielką uwagą aby nie zostały przypadkiem zniszczone i aby nie stały się bezużyteczne.Niemcy nie stosują życiowej mądrości Polaka "postaw się a zastaw się"  Kiczowatość polskich nowobogackich widać na każdym kroku w Polsce niestety. Niemcy stracili pierwsze miejsce na świecie na rzecz chińczyków w podróżach po świecie wydajać więcej $ niż bogaci amerykanie d28wbuch0j(*)onale_Tourismus_Ausgaben_n.jpgPodałbym jeszcze statystyki np. powierzchni mieszkalnej na osobę w RFN wydatków na zdrowa żywność, ubiór, służbę zdrowia itd. ale sam sobie poszukaj w dobie internetu  > Niemcy czują się szczęśliwi w życiu, które jest miksem życia pracoholika z życiem ubogiego mnicha.> Niemcy rozumieją własną kulturę i szczycą się nią.> W czym więc problem?> Otóż istnieje problem a właściwie dwa problemy:> 1. Niemcy mają w sobie przekonanie, może nieuświadomione nawet, że są lepsi od innych nacji.> Wyraźnie czują się lepsi i sami myślą o sobie, że są mądrzejsi od innych.Pracują nad tym żeby być lepsi wiec dlaczego nie powinni się tak czuć. Czy sportowiec wygrywający bieg na 100 m ma się wstydzić na podium ? Właśnie rozpoczął się karnawał w Niemczech sprawdź ile przeciętny Niemiec wydaje na kulturę, rozrywkę czy hobby pieniędzy i wolnego czasu na to poświęca. Przyjemnych rozczarowań blog.holid(*)/FK-Karneval-KĂśln_029.jpgWielki kapitał ? USA, Japonia Chiny itd. Dalej nie dyskutuje szkoda czasu(niemiecka kultura racjonalnego minimalizmu  )
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|