Racjonalista - Strona głównaDo treści
Polak-Białorusin: dwa bratanki?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
29-01-2015 21:20Mariusz Agnosiewicz (moderator)Polak-Białorusin: dwa bratanki?
Ocena 3 na 3
Rosyjska agencja informacyjna Regnum oburza się, że Białoruskie Ministerstwo Obrony na swojej stronie internetowej mil.by w zakładce Encyklopedia Wojskowości/Nasi bohaterowie: www.mil.by/by/enceklop/heroes/ - czci tych samych bohaterów co Polska (Konstanty Ostrogski, Jerzy Radziwił, Kazimierz Siemienowicz, Janusz Radziwiłł, Jan Karol Chodkiewicz, Jan Sapieha, Tadeusz Kościuszko), a nie czci takich bohaterów jak rosyjski generał Alesandr Suworow. Białoruś Łukaszenkowska chętnie odwołuje się do wspólnego z Polską dziedzictwa: Rzeczypospolitej Obojga Narodów.


Opis postaci Tadeusza Kościuszki brzmi:
Cytat:
Znany bojownik za wolność narodów Ameryki Północnej i Europy Wschodniej, generał armii amerykańskiej. Dzięki jego talentowi militarnemu wojska amerykańskie zwyciężyły pod Saratogą. Przywódca powstania 1794 r. w Polsce i na Białorusi.

Czy Białorusini to najbliższy Polakom naród na Wschodzie?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sygnał (4252 punktów)
Nawet jeśli, to co Polakom po tej bliskości? Uprzejmie przypominam, że kraje mają biznesowych partnerów i sojuszników, a nie przyjaciół.
29-01-2015 22:49 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Nawet jeśli, to co Polakom po tej bliskości? Uprzejmie przypominam, że kraje mają biznesowych partnerów i sojuszników, a nie przyjaciół.

Dokładnie.

"Rosyjska agencja informacyjna Regnum oburza się, że Białoruskie Ministerstwo Obrony na swojej stronie internetowej..."

A co to ma do rzeczy? Działanie w dobie dezinformacji powinno całkowicie abstrahować od takich enuncjacji (być może autorstwa Regnum..?), a skupiać się na - jak piszesz - partnerstwie, sojuszach, a zwłaszcza narodowych interesach.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
29-01-2015 23:12 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>A co to ma do rzeczy? Działanie w dobie dezinformacji powinno całkowicie abstrahować od takich enuncjacji (być może autorstwa Regnum..?), a skupiać się na - jak piszesz - partnerstwie, sojuszach, a zwłaszcza narodowych interesach.

Może tak może nie. Jak będziesz za granicą to nawet nie wspomnisz jakie stosunki ma MSZ ale kim Ty jesteś dla nich i co o nich myślisz.
29-01-2015 23:10 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Nawet jeśli, to co Polakom po tej bliskości? Uprzejmie przypominam, że kraje mają biznesowych partnerów i sojuszników, a nie przyjaciół.

To kraje czy Polacy?
29-01-2015 23:15 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)
>To kraje czy Polacy?

Każdy Polak z osobna może mieć Białorusina za bliską osobę (ja na ten przykład mam bardzo dobrego białoruskiego kolegę ze studiów). Polacy jako zbiorowość nie powinni w ogóle tego tak rozpatrywać.
29-01-2015 23:25 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>To kraje czy Polacy?
>Każdy Polak z osobna może mieć Białorusina za bliską osobę (ja na ten przykład mam bardzo dobrego białoruskiego kolegę ze studiów). Polacy jako zbiorowość nie powinni w ogóle tego tak rozpatrywać.

Kto o tym decyduje? Jednostka? To mit dla ludzi którzy wybrali outsourcing zadań bo w tym czasie zarabiają na chleb i na opłacenie tego "outsourcigu" czytaj podatki
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>>To kraje czy Polacy?
>Każdy Polak z osobna może mieć Białorusina za bliską osobę (ja na ten przykład mam bardzo dobrego białoruskiego kolegę ze studiów). Polacy jako zbiorowość nie powinni w ogóle tego tak rozpatrywać.

A czy Polacy to w ogóle rozpatrują?
Oni tego nie robią. Robi to za nich rząd jako przedstawiciel, w sumie dla abstrakcji też Polacy.
29-01-2015 23:34 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)
>A czy Polacy to w ogóle rozpatrują?
>Oni tego nie robią. Robi to za nich rząd jako przedstawiciel, w sumie dla abstrakcji też Polacy.

No, w tym konkretnym przypadku robi to redaktor naczelny, którego poglądy mam w zwyczaju kontestować.
Monentor (475 punktów)
(zablokowany)
>No, w tym konkretnym przypadku robi to redaktor naczelny, którego poglądy mam w zwyczaju kontestować.

Redaktorzy w Rosji nie mają swobody redakcyjnej. Są propagandą Kremla i co im więcej pisać przystało, jeżeli nic innego zrobić nie mogą w obawie o swoje życie?
Piszą co pisać każą i nie obwiniając siebie jako Bratanki - Polak i Białorusin - Rosja próbuje uniknąć poprzez Białoruś sankcji. Tak samo Polacy przez Białoruś.
Bratanki - Obydwu stron
30-01-2015 10:45 
 Ocena 7 na 7
Vytautas (4394 punktów)
>Nawet jeśli, to co Polakom po tej bliskości? Uprzejmie przypominam, że kraje mają biznesowych partnerów i sojuszników, a nie przyjaciół.
   Oj, przesadzasz. Biznesowych partnerów mają kapitaliści, a także państwa, jeżeli pełnią rolę właścicieli kapitału. Sojuszników też mają państwa, a nie ludzie. Ludzie mają przyjaciół.
   Z Białorusinami łączą nas więzy szczególne. Sama nazwa narodu powstała właściwie dopiero po rozbiorach. Wylansował ją głównie Konstanty Kalinowski, twórca pierwszej gazety w języku białoruskim -- Mużyckiej Praudy, jeden z ważniejszych przywódców powstania styczniowego. Przedtem tacy ludzie, jak Andriej Tadeusz Kasciuszka, Adam Mickiawicz, Stanisłau Moniuszka, czy Kazimir Łyszczynski nazywali siebie albo Polakami, co znaczyło polskimi szlachcicami, czyli szlachtą Rzeczypospolitej Obojga Narodów, a także to, że posługiwali się na co dzień "pańskim" językiem polskim. Mogli także mówić o sobie, że są Litwinami (Litwo, ojczyzno moja...), jako że byli poddanymi wielkich książąt litewskich, od czasu Unii Lubelskiej tożsamymi z królami polskimi. Dokumenty pisali i czytali w języku staroruskim, dzisiaj zwanym białoruskim. Ich poddani -- "chamy" mówili "pa prostu", nawet nie umiejąc swojej mowy nazwać białoruską, ale to właśnie oni byli nosicielami ducha Białorusi. Polska szlachta w czasach piastowskich nosiła nazwiska wzorowane na zwyczajach niemieckich, zamiast "von" pisząc "z". Dopiero w epoce Jagiellonów i królów elekcyjnych przejęli zwyczaje albo ukraińskie używając końcówek "-ski, -cki", albo białoruskie, z końcówką "-wicz".
   Białorusini nie są naszymi przyjaciółmi, to nasi bracia, jak my, sieroty po Rzeczypospolitej Obojga Narodów (których to narodów było pięć). Głupi ten, kto Białorusina utożsamia z Łukaszenką, Ukraińca z Banderą, Polaka z Piłsudskim, a także Niemca z Hitlerem.
Brzostowski (7067 punktów)
>Czy Białorusini to najbliższy Polakom naród na Wschodzie?

Nie tylko na Wschodzie. Na początek odrobinę statystyk i informacji:

- realna liczba Polaków (narodowość polska) na Białorusi to ok 1 mln ludzi (ok. 10% mieszkańców),
- np Grodno (jedno z większych miast Białorusi) ma 25% mieszkańców Polaków (znacie przykład podobnych, dużych miast na świecie?).
- wielu polskich patriotów, poetów, ludzi znanych, to ludzie urodzeni na terenach dzisiejszej Białorusi,
- główne skupiska Polaków na Ukrainie i na Litwie znajdują się przy granicach tych krajów z Białorusią,
- współpraca ekonomiczna i kulturalna Polaków i Białorusinów trwa od setek lat, mimo granic i ustrojów: za PRL były liczne kontakty, po 89 roku tak samo, po wejściu Polski do UE też. Relacje te są trwałe,
- trwałość relacji mimo wielu problemów oparta jest na tolerancji i wzajemnej akceptacji, dotyczy to też religii.

To z pewnością najbardziej bratni naród. Kraj też ma swoje problemy, w tym niedemokratyczne władze, ale to nie jest 3 świat, jak niektórzy prezentują:

- PKB wg parytetu siły nabywczej jest proporcjnalnie (wg liczby ludności) zbliżone do Polski,
- PKB per capita mają zbliżone do Turcji, Chorwacji, wyższe od wielu krajów w tym od niektóych unijnych (Rumunii, Bułgarii) i do unii kandydujaych (czarnogóra, Serbia, albania, macedonia) oraz dwukrotnie wyższe od Ukrainy!,
- ich stolica - Mińsk jest większa niż Warszawa (wg ludnosci - przynajmniej oficjalnie), metro mają od 30 lat, a teraz budują 3 nitkę...
- ich drużyna piłkarska regularnie awansuje do Ligi Mistrzów, a nasze jakoś od wielu lat nie mogą...,
- Polska dopiero ostatnio wyprzedziła Białoruś (mimo 10 lat w UE!) w rankingu Banku Śwaitowego Doing Biznes,
...


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
30-01-2015 03:29 
 Ocena 6 na 6
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
Jeszcze dwie uwagi z naszego Fb:
Ryszard Dąbrowski:
Logicznym przecież jest że Litwa przed zaborami to właściwie obecna Białoruś, więc Ameryki nie odkryli! Białoruska tradycja jest tak naprawdę tradycją litewską, a Białoruś - Litwą historyczną. To właściwie oczywistość, ale dzisiaj pamiętają o tym głównie historycy. Niestety, ta prawda została odgrodzona murem od rzeczywistości politycznej i nie może się nijak przebić do masowej świadomości! A szkoda...

Janusz Krysztofiak:
Tak właściwie z dzisiejszą Litwą nic nas nie łączy. Wielkie Księstwo Litewskie to w praktyce była właśnie Białoruś. Dzisiejsza Litwa to ... państewko Żmudzinów, mówiące odkopanym językiem tamtejszych warstw ludowych i ideowo zbudowane na antypoloniźmie. Niestety, kretynizm polskiej polityki zagranicznej powoduje, że próbujemy robić dobrze Litwie, a z Białorusią drzemy koty, bo post-styropianowym elytom marzy się jakaś idiotyczna misja dziejowa Polski na wschodzie demokratyzowania na siłę. Żaden szanujący się kraj nie potrzebuje Polski w roli łącznika. Wrogów szukamy blisko, przyjaciół daleko.
Brzostowski (7067 punktów)
Zagadzam się z uwagami z pewnym zastrzeżeniem do drugiej. Sytuacja na Litwie jest bardziej skomplikowana niż prezentuje to Pan Krysztofiak. Z pewnością dzisiejsza Litwa to nie ta Litwa o której większość myśli sentymentalnie, co do wpływu Żmudzinów na politykę kraju też prawda, ale nie do końca.

Na Litwie mieszka ponad 200 tys. Polaków (ok. 6,5% ludności kraju), w tym duża cześć w stolicy Wilna stanowiac tam ok. 17% mieszkańców. Sprawia to, że wbrew medialnym doniesieniom Polacy mają wpływ na politykę tego kraju, dlatego też że stolica jest bardziej proeuropejska, toleranycjna i mieszka tam dużo ludzi. Problemy z nazwiskami i jezykiem można zrozumieć: Litwa to mały kraj (dwa nasze wojewodztwa), boją się że spolonizjemy Wilno i potem już niewiele im zostanie... Na tym właśnie tle buduje się te dyskryminacyjne rozwiązania prawne.

Polacy na Litwie to bardzo dobrze zoragnizaowana społeczność, rządzą w niektórych rejonach, mają duży wpływ na Wilno, a ostatnio byli w koalizji rządzącej (w rządzie!).

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>a ostatnio byli w koalizji rządzącej (w rządzie!).

Minister energetyki - a jak są jego rządy oceniane i dlaczego koalicja się rozpadła?
01-02-2015 10:55 
 Ocena 1 na 1
Vytautas (4394 punktów)
>Na Litwie mieszka ponad 200 tys. Polaków (ok. 6,5% ludności kraju),
   Kultura Polaków i Litwinów tak mocno splotły się mocno. Była to przeważnie polska dominacja. Większość Litwinów nosi polskie nazwiska, Brzozowskich (Brazauskas), Kowalskich (Kavalskis), Grzybowskich (Gribauskas) tam mnóstwo, a jeszcze więcej Mickiewiczów (Mickevičius), czy Stankiewiczów (Stankevičius). Widziałem niemiecką mapę sprzed I Wojny światowej obejmującą część Cesarstwa Rosyjskiego graniczącą z Prusami Wschodnimi. Na terenach dziś należących do Litwy nazwy miejscowości są podane w polskiej wersji i polskiej ortografii. Literacki język litewski powstał dopiero w XX w., przedtem warstwy wykształcone posługiwały się językiem polskim, zwłaszcza tam, gdzie kulturę budował polskojęzyczny Uniwersytet Wileński.
   Nie można odmówić racji tym Litwinom, którzy twierdzą, że owi Polacy wileńscy, to spolonizowani Litwimi.
Kowalski4 (762 punktów)
>Czy Białorusini to najbliższy Polakom naród na Wschodzie?
Myślę, że za wcześnie na odpowiedź. Białoruś, Ukraina i Rosja, odtwarzają swoją własną tożsamość (chciałem napisać, że po upadku ZSRR, ale przecież także po rozpadzie imperium carskiego). I w tym -- politycznym tworzeniu tożsamości -- widziałbym te pomysły Białoruskiego Ministerstwa Obrony.

Faktycznie, z Białorusinami chyba najmniej Polaków dzieli. Ale też obecnie to naród najmniej rozwinięty na drodze do własnej tożsamości.
30-01-2015 09:05 
 Ocena 3 na 3
Arminius (25555 punktów)obok orła znak pogoni
"Faktycznie, z Białorusinami chyba najmniej Polaków dzieli. Ale też obecnie to naród najmniej rozwinięty na drodze do własnej tożsamości".

To prawda ale należy pamiętać, iż 25 lat temu tożsamość ukraińska była również powszechnie kwestionowana. Białoruska stopniowo się kształtuje nawet w obecnych warunkach. Bo Łukaszenko przy wszystkich swoich wadach jest inną jakością niż Putin, a Białoruś już można rozpatrywać w kategoriach buforu separującego Polskę od imperilanej Rosji. Stąd wniosek prosty, iż Białoruś należy wspierać, nawet łukaszenkowską.
I nie należy się obruszać - gdyby ktoś chciał tak postępować - na to, iż Białorusini "zawłaszczają" nam naszych bohaterów. Bo w tym konetkscie warto przypomnieć termin "gente Ruthenus natione Polonus".
Zresztą ten fenomen wielokulturowości nie tylko na kresach występuje. Nasz Beniowski to przecież tak naprawdę bohater trzech narodów. Ciekaw jestem czy debatujący wiedzą jakich?
Zamieszczam link do zdjęć kolegium pijarów Lubieszowie na Ukrainie (na Wołyniu, tuż obok granicy z Białorusią), w którym kształcil się inny bohater trzech narodów. Jeżeli jest to możliwe, proszę moderatora o przeklejenie zdjecia z inskrypcją pod mój komentarz

kravchuk.u(*)/gimnazija_pijariv_1938/3-0-73

medea.hist(*)aina/index.php/photo/5085.html
30-01-2015 09:38 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)Odp: obok orła znak pogoni
>"Faktycznie, z Białorusinami chyba najmniej Polaków dzieli. Ale też obecnie to naród najmniej rozwinięty na drodze do własnej tożsamości".
>To prawda ale należy pamiętać, iż 25 lat temu tożsamość ukraińska była również powszechnie kwestionowana.

102 - 150 lat temu kwestionowano narodowość słowacką, słoweńską, ukraińską, litewską ; nie istniała narodowość austriacka. Zależy kto komu narodowość przyznawał lub kwestionował.

Dziś trwają spory na temat nadowości morawskiej i śląskiej, przy czym polski sąd orzeka, że narodowości śląskiej nie ma, a w Czechosłowacji można było się Ślązakiem głosić 50 lat temu

102 lata temu w Petersburgu uważano polski język za gwarę rosyjskiego języka zanieczyszczoną wtrąceniami włoskimi, francuskimi i niemieckimi.

101 lat temu wiele sie w Europie zmieniło , ale jeszcze dziś jedne narody dają sobie prawo kwestionowania narodowości innych. Polecam przyjrzeć się temu, co się w tamtym czasie wydarzyło w europejskim kotle.
30-01-2015 10:09 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)naród laski
"Dziś trwają spory na temat nadowości morawskiej i śląskiej, przy czym polski sąd orzeka, że narodowości śląskiej nie ma, a w Czechosłowacji można było się Ślązakiem głosić 50 lat temu".

W tym kontekscie warto przypomnieć postać Ondrasza Łysohorskiego z Frydka ( na pograniczu Śląska i Moraw) i jego oryginalny - i bardzo kontrowersyjny - koncept narodowości laskiej.

pl.wikipedia.org/wiki/Óndra_Łysohorsky
30-01-2015 10:22 
 Ocena 4 na 4
szarley (54911 punktów)Odp: naród laski
>"Dziś trwają spory na temat nadowości morawskiej i śląskiej, przy czym polski sąd orzeka, że narodowości śląskiej nie ma, a w Czechosłowacji można było się Ślązakiem głosić 50 lat temu".
>W tym kontekscie warto przypomnieć postać Ondrasza Łysohorskiego z Frydka ( na pograniczu Śląska i Moraw) i jego oryginalny - i bardzo kontrowersyjny - koncept narodowości laskiej.

...któremu z kolei zarówno Polacy, Morawcy, Czesi jak i śląscy separatyści (Jerczyński, Manwel) odmawiają prawa do tego konceptu głosząc go Czechem, Polakiem, Morawcem lub Ślązakiem, a jego język był wg uznania gwarą polskiego lub czeskiego lub częścią gwary śląskiej polskiego języka, śląskiej czeskiego języka, śląskiej morawskiej gwary, śląskiej moravskiego języka....

Wiemy (w przybliżeniu) jak wyglądała mapa języków 100 lat temu, na temat mapy narodów trwają spory (!)
Nie ma takiego proroka, który przewidzi jak będzie wyglądała taka mapa za 100 lat

Przejedź się do www.valass(*)lestwo-wołoszczyzny-morawskiej
30-01-2015 10:59 
 Ocena 1 na 1
Arminius (25555 punktów)morawskie perły
"Przejedź się do www.valass(*)lestwo-wołoszczyzny-morawskiej"

Byłem niedawno w Wołoskim Międzyrzeczu (Valasskie Mezirici) przy okazji zaglądając na Morawach do pobliskiego Freudowskiego Priboru, Koprzywnicy oraz Stramberku. Ten ostatni zwłaszcza - zwany morawskim Betlejem - szczególnie polecam. Absolutna perełeczka.
A Wołoszczyzna morawska to najdalej na zachód wysunięty obszar do którego dotrał etniczy element wołosko - ruski, ten sam który kolonizował obecne polskie Karpaty poprzez formułę prawa wołoskiego. Posuwając się łukiem Karpat dotarli aż na Morawy.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365