Grecki premier Alexis Tsipras wystąpił wobec Niemiec z roszczeniem zapłaty odszkodowań za straty greckie z okresu II wojny. Zaczęło się od samego początku. W 1821 r. Grecy wywolali powstanie narodowe, którego - mimo heroicznych starań - nie byli w stanie sami doprowadzić do triumfalnego końca. Musieli im w tym pomóc alianci zachodni i Rosja (bitwa pod Navarino), będacy pod wrażeniem filohellenizmu oraz rzezi dokonywanych przez tureckie wojska (np. na Chios - upamiętnionej znanym obrazem Delacroix) w odpowiedzi - co ju ż się znaczne rzadziej wie - na równie okropne zbrodnie Greków popełniane na muzułmańskiej populacji Grecji(zwłascza Peloponezu). 19 wiek - to w przypadku Grecji pasmo kryzysów politycznych, militarnych i ekonomicznych - z których bardzo często Grecja wydobywana bywała pomocą ręką mocarstw zachodnich czy Rosji. Trudno tu wymieniać wszystkie te sytuacja, wystarczy wspomnieć tytułem przykładu odzyskanie Tesalii mocą Kongresu berlińskiego z 1878 r., czy też uratowanie Grecji od całkowitej porażki ( i jej konsekwencji ) po przegranej z Turcją wojnie o Kretę z 1897 r. Ten wyrażnie zauważalny wpływ wielkich politycznych graczy na sytuację i losy Grecji stał się bardzo istotnym komponentem greckiej geopolityki i w zasadzie trwa do dzisiejszego dnia. Bo później przyszło - na przykład - wielkie fiasko wcielania w życie idei "Wielkiej Grecji", zakończone upokarzającym traktatem w Lozannie, który byłby jeszcze bardziej upokarzajacy, gdyby - znów - nie interwencja wielkich mocarstw. Po II wojnie niewiele brakowałoby a Grecja stałaby się komunistyczna jak sąsiednie kraje bałkańskie, gdyby - znów - nie zaskoczyła Doktryna Trumana. Ten specyficznie protekcyjny stosunek mocarstw do Grecji wynikał z sympatii do narodu - fundatorów kultury europejskiej (wizja bardzo zromantyzowana, gdyż bilogicznie rzecz biorąc ze starożytnych Greków w Grecji zostały relikty, po szeregu najazdach i podobojach, w czym bardzo istotna rolę odegrali Słowianie we wczesnym Średniowieczu) , narodu cierpiącego pod tureckim knutem oraz jej strategicznego położenia. W chwili obecnej jest podobnie. Grecja od kilku lat pogrążona jest w wielkim kryzysie - i cała Europa wyciąga ją z tej zapaści, a ona jeszcze się boczy, kaprysi i grozi. Jest w tych nowożytnych dziejach Grecji coś kabotyńskiego, operetkowego, coś z pogranicza tragifarsy. Coś co przypomina minoderyjne kokietowanie bogatego i atrakcyjnego kawalera ze strony coraz bardziej zaawansowanej w latach starej panny, która nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji upływających lat. news.yahoo(*)tions-152734113--business.html |