 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-12-2004 07:26 | papa (168 punktów) | wartośći | Hello. Jestem zdania, że moralność jest kształtowana przez dzieje, nie jest nadana ale wykształcona. Mam pytanie, jak to jest z pojęciem piękna i brzydoty?? Wola przezycia, instynkt przetrwania mogly zdeterminowac rozum człowieka do stworzenia najkorzystniejszego systemu wartości. Morderstwo JEST :>  złe, dla naszego powodzenia. ALe w jaki sposob wyksztalcilo sie piękno..być moze je st w tym coś wspolnego z ocenianiem atrakcyjnosci partnera, moze odpowiada za to ten sam mechanizm. Trudno mi to z cala pewnoscia stwierdzic. Nie da sie ukryć, ze pojecie piekna jest zazwyczaj podobne wsrod ludzi ale sa przeciez takze rozbieznosci ( czy tak rzeczywiscie jest, czy ideal jest ten sam, sadze ze nie). Czyli to takze czlowiek musial wyksztalcic, choc pewnie nieumyslnie. Ciekawi mnie jak to nastapilo. Z tym dla mnie łaczy sie inny problem. Kto lub Co jest programistą naszego mózgu. Skąd sie wziela intuicja, ktos odpowie, ze dla naszej ochrony, wiec skad w ogole ta chęć przedluzania człowieczenstwa. Jaka to inteligencja ruszyla to domino, wczesniej ukladajac schemat instynktu. Skoro jest program, musi on czemus słuzyc (ewentualnie sztuka dla sztuki  ), cos nas zdeterminowalo do dązenia dalej i co jest efektem finalnym?? PS. podziwiam ludzi nauki. Całze zycie pracuja nad czymś, nad jedna cegielką (np silnik pozwalajacy podrozowac nieznane dotad obszary) z takim poswieceniem( na pewno ta praca nadaje sens). Ale czy nie jest to straszne uczucie wiedziec, ze nie poznaym efektów naszej pracy. Ze nie bedziemy juz "przy tym", które tez jest cegielka ku "nastepnemu". Ze zrobimy coś...bezinteresowniem nie poznajac tego , czego poznaniu słuzyc ma nasza praca. Moze to moj egoizm, ale dla mnie to straszne, pozdro  ]]] | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| KorbenD | > Hello. Jestem zdania, że moralność jest kształtowana> przez dzieje, nie jest nadana ale wykształcona. Mam> pytanie, jak to jest z pojęciem piękna i brzydoty?? Wola> przezycia, instynkt przetrwania mogly zdeterminowac rozum> człowieka do stworzenia najkorzystniejszego systemu> wartości.Witaj  Jest to napewno odwieczne pytanie wszystkich ludzi myślących. wszystko ewoluuje. Nawet moralność. A programowanie??? Nie ma siły na to co kieruje Nami stwierdzić może Bóg, może kosmici a może natura (geny, hormony, feromony). Więc niestety póki co takie pytanie jest retoryczne na ówczesny zakres Naszej wiedzy. A może nigdy się nie dowiemy............. Pozdrawiam
|
|
 | | Andrzej Koraszewski | > Mam pytanie, jak to jest z pojęciem piękna i brzydoty?? Wbrew pozorom z moralnością jest chyba większy kłopot niż z pojęciem piękna i brzydoty. Altruizm był i ciągle jest wyzwaniem dla biologii ewolucyjnej. Sporo wiemy i tu polecałbym książkę Matta Ridleya; O pochodzeniu cnoty. Jeśli idzie o estetykę to biologia ewolucyjna odwołuje się nie do wyboru naturalnego, a do wyboru płciowego. Dla lwa jest rzeczą obojętną czy jestem piękny, czy brzydki, bylem był smaczny. Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa z partnerką lub partnerem. Tu względy estetyczne są pierwszoplanowe, bo informują o jakości partnera/partnerki. (Znakomicie pisze o tym Goeffrey Miller w książce; Umysł w zalotach.)
Kto lub co jest programistą naszego umysłu. Znowu pytanie, które trapi ewolucjonistów od dość dawna. {Proponuję Stevena Pinkera: Jak działa umysł.) Nie ma tu programisty, a na ewolucję naszego umysłu w równym stopniu wpływał dobór naturalny jak i dobór płciowy, chociaż niektórzy twierdzą, że dobór płciowy mógł tu być zgoła ważniejszy.
Intuicja jest oczywiście starsza od świadomych procesów kognitywnych. Tu znowu jest ogromna literatura, ale szczególnie polecałbym Antonio Damasio. Błąd Kartezjusza (i nie tylko) polegał na próbie oddzielenia uczuć i myślenia. To oczywiście nie jest możliwe i nasze obserwacje świata zewnętrznego (wszystkie bodźce dostarczane przez nasze zmysły) powodują natychmiastowa reakcję w postaci strachu, chęci ucieczki, gonitwy, pożądania, itp., itd. Analiza koryguje odruchowe reakcje organizmu. Co więcej, odruchowe reakcje mogą czasem być bardziej poprawne niż te skorygowane przez analizę logiczną.
|
|
|  | | Apofi (117 punktów) |
>Jeśli idzie o estetykę to biologia ewolucyjna odwołuje się nie do wyboru naturalnego, a do wyboru płciowego.
OK. Pozwolę sobie zaczepić jednak inny wymiar tej sprawy. Bowiem co z poczuciem estetyki niepowiązanej z żadnym instynktem samozachowawczym? Co ze sztuką? Co z poczuciem "sacrum"? etc?
pozdrawiam.
|
|
| Teresa | > Jestem zdania, że moralność jest kształtowana przez dzieje, nie jest nadana, ale wykształconaWyobraź sobie taką sytuację, że zdychasz głodu, (czego oczywiście nikomu nie życzę) a ktoś Ci daje przysłowiową kromkę chleba i zaprasza Cię do swojego domu (czy tez jaskini  ). Naprawdę sądzisz, że wdzięczność odczuwana w tym momencie dla dobroczyńcy jest czymś "ukształtowanym" przez dzieje?
|
|
 | | papa (168 punktów) |
> Wyobraź sobie taką sytuację, że zdychasz głodu, (czego oczywiście nikomu nie życzę) a ktoś Ci daje przysłowiową kromkę chleba i zaprasza Cię do swojego domu (czy tez jaskini ). Naprawdę sądzisz, że wdzięczność odczuwana w tym momencie dla dobroczyńcy jest czymś "ukształtowanym" przez dzieje?> Wdzięczność to powstające wewnątrz nas odczucie, tak samo jak chęć zemsty...Moim zdaniem ocena tego, które z nich jest dobre a które złe nie zostala narzucona pierwszemu człowiekowi z góry tylko wyewoluowała razem z nim do dzisiejszego stanu.
|
|
|  | | Teresa | > Wdzięczność to powstające wewnątrz nas odczucie, tak samo jak chęć zemsty...Moim zdaniem ocena tego, które z nich jest dobre a które złe nie zostala narzucona pierwszemu człowiekowi z góry tylko wyewoluowała razem z nim do dzisiejszego stanu.Wg mnie to człowiek dorastał (dojrzewał) do rozpoznania tego co jest dobre, a co złe dla niego. Chociażby rozwój takich nauk, jak: psychologia, medycyna, itd. na to wskazuje. Jeszcze o pięknie - piękny cytat dla Ciebie  : «  ...) Bo piękno na to jest, by zachwycało Do pracy - praca, by się zmartwych-wstało». Cyprian Norwid "Promethidion" "Jednak według Księgi Rodzaju, zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia: człowiek ma uczynić z niego arcydzieło sztuki." Papierski List do Artystów
|
|
| |  | | Teresa | Przykro mi, ale nie mogę sobie odmówić przyjemności zamieszczenia jeszcze jednego cytatu dot. Piękna św. Augustyna (Wyznania): "Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna, a tak nowa, późno Cię umiłowałem. W głębi duszy byłaś, a ja się błąkałem po bezdrożach i tam Ciebie szukałem, biegnąc bezładnie ku rzeczom pięknym, które stworzyłaś."
|
|
| | |  | | papa (168 punktów) | >Przykro mi, ale nie mogę sobie odmówić przyjemności zamieszczenia >jeszcze jednego cytatu dot. Piękna św. Augustyna (Wyznania): >"Późno Cię umiłowałem, Piękności tak dawna, a tak nowa, późno Cię umiłowałem. >W głębi duszy byłaś, a ja się błąkałem po bezdrożach i tam Ciebie szukałem, >biegnąc bezładnie ku rzeczom pięknym, które stworzyłaś." > hee, będzie ciezko ale jakoś to przecierpie;] Jakie to piękno było, takie jak dzisiaj, czy inne?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|