Zastanawia mnie nieraz temat kwestii „stałości” potrzeb seksualnych człowieka.
Ma to w szczególności odniesienie do przyjętego w różnych religiach (na przykład chrześcijańskich) „modelu”, iż aktywność seksualna człowieka powinna mieć wyłącznie charakter prokreacyjny (w szczególności traktowanie jako grzeszne stosowanie prezerwatyw i/lub kalendarzyka małżeńskiego).
Uważam, że z punktu widzenia biologii występuje głębokie „uzasadnienie”; tego że ludzie są aktywni seksualnie w sposób „ stały”; stosując różne metody antykoncepcji. W efekcie ma to w szczególności wymiar budowania silnych relacji między kobietą a mężczyzną wskutek przeżywanej bliskości fizycznej (w szczególności w postaci kontaktów seksualnych). Tutaj krótkie odniesienie człowieka do ssaków (jak wiadomo człowiek jest ssakiem). Różnice w zakresie seksualności między sankami a człowiekiem jest moim zdaniem rzekłbym fundamentalna.
Dlaczego?
Aktywność seksualna większości ssaków polega m.in. na tym, że samica w określonych odstępach czasu (np. co kilka miesięcy lub raz w roku, w zależności od gatunku) wchodzi w okres rui, podczas którego może zostać zapłodniona przez samca. Po zapłodnieniu i urodzeniu młodych przez pewien czas nie występuje kolejna ruja, a samica zajmuje się opieką nad potomstwem (często przez kilka miesięcy do roku). Następnie cykl rozrodczy się powtarza i samica ponownie może wejść w ruję oraz zostać zapłodniona.
Innymi słowy; w przypadku większości ssaków nie występuje zjawisko „stałości” potrzeb seksualnych; inaczej niz u ludzi.
Opieka nad potomstwem u ludzi - jest czymś oczywistym, że w przypadku ludzi w kontekście opieki nad potomstwem oraz jego wychowania zachodzą następujące relacje: • proces opieki oraz wychowania potomstwa u ludzi jest nieporównanie dłuższy niż u innych ssaków • ze względu różnych (a w szczególności związanych z rozwojem osobowości dziecka/młodego człowieka) optymalną sytuacją jest sytuacja, w której w procesie wychowania uczestniczy zarówno ojciec jak i matka.
Tak więc u ludzi z punktu widzenia dbałości o bezpieczeństwo i dobre wychowanie potomstwa bardzo ważnym jest czynnik silnych pozytywnych więzi między matka i ojcem dziecka (młodego człowieka).
Natomiast biologia (jak kto woli: Bóg czy też natura) dała człowiekowi taki mechanizm, że więź między kobietą a mężczyzną można budować w szczególności poprzez: • bliskość fizyczną (w tym również seksualną) • uprawianie stosunków seksualnych w celach innych niż prokreacyjne.
Reasumując, moim zdaniem mechanizm biologii (mechanizm natury; Stworca) dał człowiekowi stałość potrzeb seksualnych między innymi (a być może wyłącznie dlatego) „mając na uwadze” bezpieczeństwo oraz dobro potomstwa.
To wszystkie moje refleksje w tym zakresie.
Zapraszam do dyskusji oraz wyrażania refleksji w tym obszarze
|