Racjonalista - Strona głównaDo treści
Pedofilia w KK to margines,a nie norma

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
20-04-2012 11:05julian (1206 punktów)
(zablokowany)
Pedofilia w KK to margines,a nie norma
Ocena -9 na 13
W wielu wypowiedziach oskarża się KK ,że w jego szeregach,zwłaszcza wśród duchowieństwa jest większy udział pedofilów niż w innych grupach społecznych .
Z takim rozumowaniem trudno się zgodzić.
Cytuję za:

pl.wikiped(*)lne_w_Kościele_katolickim

Philip Jenkins w swojej książce stwierdził, że media nie chcą poszukiwać skandali seksualnych wśród innych organizacji religijnych, takich jak Kościół Anglikański, czy kościoły protestanckie albo gminy judaistyczne, czy islamskie. Jego zdaniem termin księża-pedofile (ang. paedophile priests) jest często używany przez dziennikarzy, jakby wszyscy kapłani mieli takie skłonności, podczas gdy tylko 0,2% do 1,5% spośród stanu duchownego to pedofile[41]. Skala tego zjawiska była też różna w różnych krajach - o ile w Stanach Zjednoczonych około 4% księży było oskarżonych o molestowanie seksualne, o tyle w Niemczech było to jedynie 0,1%[42]. Dla porównania, raport amerykańskiego departamentu edukacji wskazuje, że w tamtejszych szkołach różnych form wykorzystywania seksualnego doświadcza od 3,7 do 50,3% uczniów, przy czym jako najlepiej udokumentowaną autorzy wskazali wartość 9,6%[43].

Zatem mamy dla duchowieństwa przedział od 0,1%-4%,a dla reszty ok 10%.

Wniosek:w KK jest mniej pedofilii niż w reszcie społeczeństwa.,

Ale mam dzisiaj dobry nastrój
Cieszę się,że zmierzam do Życia Wiecznego-chwała PANU!
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

20-04-2012 11:35
 Ocena 18 na 18
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
Co do przywołanego fragmentu wikipedii - aż wstyd komentować tak nieudolnie wypichcone idiotyzmy, których autorzy nie zadali sobie nawet trudu odróżniania czynów pedofilskich (wykorzystywania seksualnego nieletnich przez dorosłych) od innych form wykorzystywania seksualnego nieletnich (czyli wykorzystywania przez innych nieletnich). Cel takiej manipulacji jest aż nadto oczywisty.
Inna rzecz, że nawet nie pofatygowałeś się sprawdzić podanych przypisów co do daty przywoływanych źródeł - a daty właśnie mają dla miarodajności danych znaczenie najzupełniej kluczowe.

>Wniosek: w KK jest mniej pedofilii niż w reszcie społeczeństwa.

W tej sprawie byłeś już przeze mnie oświecany, tymczasem mimo to - znów, dokładnie jak i tutaj, z Najniewinniejszym uśmiechem udajesz, że argumentów Twym tezom przeczącym najzwyczajniej w świecie nie dostrzegasz po prostu.

Minus - za recydywę.


Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
20-04-2012 12:08 
 Ocena 2 na 2
worek kości (2937 punktów)
Nie jestem pewien, czy porównanie jednej grupy społecznej do ogółu ludzi daje wyniki, z których można coś poważnego wywnioskować. Duchowni są grupą, której spora część pracuje z ludźmi, w tym, z dziećmi. Można przypuszczać, że ludzie o skłonnościach pedofilskich będą naturalnie się garnąć do miejsc, gdzie prawdopodobieństwo zaspokojenia ich podniet wzrasta. Podobnie sytuacja może wyglądać z innymi zawodami, np z nauczycielami. Natomiast warto byłoby przeanalizować sposób, w jaki KK radzi sobie z tym problemem.

bembergiem w berg
20-04-2012 14:28 
 Ocena 5 na 5
big_zyd (37761 punktów)
(zablokowany)
>Nie jestem pewien, czy porównanie jednej grupy społecznej do ogółu ludzi daje wyniki, z których można coś poważnego wywnioskować.

Owszem, tak.

>Duchowni są grupą, której spora część pracuje z ludźmi, w tym, z dziećmi. Można przypuszczać, że ludzie o skłonnościach pedofilskich będą naturalnie się garnąć do miejsc, gdzie prawdopodobieństwo zaspokojenia ich podniet wzrasta.

Można, ale można też parę innych przypuszczeń wysunąć. Np. że pewien typ wychowania i indoktrynacji sprzyja wykształcaniu się pewnego typu postaw. Albo, że sprzyja ich przejawianiu się określony styl życia (celibat).
To wszystko czeka na szczegółowe zbadanie.

>Podobnie sytuacja może wyglądać z innymi zawodami, np z nauczycielami.

Akurat nauczyciel(k)ami są przeważnie kobiety - te zaś odpowiadają za ledwie 1 % ujawnionych przypadków pedofilii (czynów pedofilskich).

>Natomiast warto byłoby przeanalizować sposób, w jaki KK radzi sobie z tym problemem.

To już się, szczęściem, dzieje .

Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
22-04-2012 08:20 
 Ocena 4 na 4
Horacy Dżyngis Dołgorukij de Bourbon (2079 punktów)
> Natomiast warto byłoby przeanalizować sposób, w jaki KK radzi sobie z tym problemem.

Do niedawna radził sobie świetnie: całkiem skutecznym, tanim i często stosowanym sposobem było np. przenoszenie kłopotliwych księży do innych parafii, a na mocy instrukcji Crimen sollicitationis obowiązywało ścisłe (pod groźbą ekskomuniki) utajnienie takich przypadków (również przed władzami i służbami państwowymi). Obecnie ten stan rzeczy pomału się zmienia. W zeszłym roku watykańska Kongregacja Nauki Wiary (daw. Święte Oficjum) wydała okólnik, w którym zobowiązała episkopaty do opracowania lokalnych procedur postępowania w przypadkach pedofilii, wg wytycznych z Watykanu. Konferencja Episkopatu Polski np. uchwaliła dokument, wg którego biskup nie ma już zakazu ujawniania przypadków nadużyć - ba, ciąży na nim wręcz "obowiązek powiadomienia władz świeckich o domniemanym przestępstwie". Ale te nowinki nie zdążyły się jeszcze sprawdzić w praktyce, bo dokument KEP czeka jeszcze na zatwierdzenie przez Watykan. Trudno więc powiedzieć, jak sobie kościół radzi z realizacją nowej polityki.


If you only have a hammer, you tend to see every problem as a nail.
20-04-2012 12:14 
 Ocena 4 na 4
maruda (5550 punktów)
Tytułem uzupełnienia, od kwietnia 2010 roku mamy nową lekturę obowiązkową dla ewentualnych obrońców. W lipcu 2011 roku opublikowano raport dotyczący nadużyć seksualnych w diecezji Cloyne. link link raport raport
Meretseger (61860 punktów)
>Zatem mamy dla duchowieństwa przedział od 0,1%-4%,a dla reszty ok 10%.
Popełniłeś tu błąd, mam nadzieję, że nieumyślny. Zakładasz bowiem, że 1 molestowany nieletni = 1 pedofil.
>Wniosek:w KK jest mniej pedofilii niż w reszcie społeczeństwa.
Wniosek błędny, patrz wyżej odpowiedź big_zyda.
worek kości (2937 punktów)
>>Zatem mamy dla duchowieństwa przedział od 0,1%-4%,a dla reszty ok 10%.
>Popełniłeś tu błąd, mam nadzieję, że nieumyślny. Zakładasz bowiem, że 1 molestowany nieletni = 1 pedofil.

Trzymając się tej uwagi, można przyjąć, że jedno dziecko było molestowane przez wielu duchownych, ale z drugiej strony jeden duchowny, który w trakcie swojej posługi molestuje 25 ministrantów, jest statystycznie traktowany jak 25 duchownych.


bembergiem w berg
20-04-2012 12:10 
 Ocena 7 na 7
Miły (925 punktów)
Mam pytanie do moderatora. Czy jak Julian dalej będzie zakładał parę tematów, pod rząd będzie to tak tolerowane?
Ja rozumiem wolność słowa, nawet dla największych trolli, tylko to co tu wyprawia Julek od ostatniego czasu to naprawdę wygląda na szczyt prowokacji. Dostał już wystarczająco dużo argumentów o pedofilii wśród duchownych, ale on zachowuje się jakby chciał przebić głową mur.
Poza tym łatwo odnieść wrażenie, że on serio myśli, że takimi zwrotami"Cieszę się,że zmierzam do Życia Wiecznego-chwała PANU!" serio kogoś rozzłości .
Właściwie momentami, to zadaje sobie pytanie, czy on serio jest takim zagorzałym katolikiem, czy po prostu bardziej zagorzałym prowokatorem, który cierpi na nadmiar wolnego czasu
20-04-2012 13:02 
 Ocena 3 na 3
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
>Mam pytanie do moderatora. Czy jak Julian dalej będzie zakładał parę tematów, pod rząd będzie to tak tolerowane?

Na razie założyłem dwa-to chyba nie jest karalne?
20-04-2012 14:19 
 0 na 2
mrSpock (2845 punktów)

> Właściwie momentami, to zadaje sobie pytanie, czy on serio jest takim zagorzałym katolikiem, czy po prostu bardziej zagorzałym prowokatorem, który cierpi na nadmiar wolnego czasu
Raczej smutny obrażony na wszystkich Troll usiłujący udowodnić sobie samemu swoje urojenia.
Grzegorz (5685 punktów)
>W wielu wypowiedziach oskarża się KK ,że w jego szeregach,zwłaszcza wśród duchowieństwa jest większy udział pedofilów niż w innych grupach społecznych. Z takim rozumowaniem trudno się zgodzić.

Tak w ogóle to nie jest rozumowanie, tylko wniosek końcowy. Przedstawiasz również kilka tez - jedną to taka że pedofilia to w KK margines a nie norma, a drugą że odsetek pedofili wśród duchowieństwa nie różni się znacząco od reszty. Tą drugą raczej trudno obronić. Jeśli chodzi o badania ilościowe to jak widzisz dają one dość rozbieżne wyniki - z różnych powodów zresztą. Proponuję wobec tego skorzystać ze zwykłego zdrowego rozsądku i pomyśleć czy w organizacji która:
- już na etapie selekcji odrzuca sporą część ludzi o normalnych zainteresowaniach seksualnych
- zabrania swoim funkcjonariuszom współżycia seksualnego
będzie istotnie taki sam odsetek różnego rodzaju zwichrowanych zachowań seksualnych jak w reszcie społeczeństwa. Inną wskazówką może być fakt że ta instytucja (w której wg Ciebie problem ten jest marginalny) opracowała nawet wewnętrzną, do niedawna zresztą tajną, instrukcję która w dużej mierze jest poświęcona właśnie tym "marginalnym" problemom.
Legion (587 punktów)
Julian, ty chyba czegoś nie rozumiesz...Tu nie chodzi o to, czy jest więcej pedofili-nauczycieli, czy księży-pedofili. Tu chodzi o ukrywanie przez te wszystkie lata, tych skandali i to, że osoby mieniące się autorytetami moralnymi robią takie podłe czyny.
21-04-2012 00:01 
 Ocena 1 na 1
julian (1206 punktów)
(zablokowany)
>Julian, ty chyba czegoś nie rozumiesz...Tu nie chodzi o to, czy jest więcej pedofili-nauczycieli, czy księży-pedofili. Tu chodzi o ukrywanie przez te wszystkie lata, tych skandali i to, że osoby mieniące się autorytetami moralnymi robią takie podłe czyny.

Ukrywanie przez część prominentnego duchowieństwa np.biskupów pedofilskich skłonności swoich podwładnych jest oburzająca,smutna i gorsząca ,zasługująca na jasne potepienie.Temu nie zaprzeczam,tylko temat dot.stosunku procentowego pedofili duchownych do innych grup społecznych np.nauczycieli .
spellbinder (8577 punktów)
>Philip Jenkins w swojej książce

A to jakiś brat słynnego Leeroy'a Jenkinsa?

www.youtube.com/watch?v=LkCNJRfSZBU

Wróć do listy wątków działu Bazgroły
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365