Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dusza zwierząt

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
17-01-2015 12:11Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Dusza zwierząt
Ocena 3 na 7
Ostatnio w Argentynie orangutany, a wcześniej w Indiach delfiny uznano za osoby nie będące ludźmi i zakazono trzymania w niewoli. Orangutany mają wrócić do odpowiedniego dla nich rezerwatu.

Cirpienia psychiczne i fizyczne takich i innych zwierząt są czymś złym. Teologowie twardą granicą oddzielają cierpienia i byt ludzki od zwierzęcego. Tymczasem to jest tylko kwestia skali i rangi. Zgodzę się, że cierpienie człowieka jest wielokrotnie większym złem niż cierpienie myszki laboratoryjnej ale z teologami to się nie zgadzam! Oni pielęgnują w ludziach urojenia w fikcję i dlatego za dziesiątki czy setki lat (oby nie tysiące) wiary w jakiegokolwiek boga już nie będzie (poza szpitalami dla ciężkich przypadków psychiatrycznych).

Oczywiście ludzi i zwięrzeta łączy jeszcze jedno: brak duszy.

Nie jestem wegetarianiniem i nie mam nic przeciwko wieprzowinie czyli zabijaniu świń czy krów na mięso. Byle szybko i sprawnie, bez długiego męczenia.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dawid2001 (1053 punktów)
Byle szybko i sprawnie zabijać to nie ma problemu ...
Dla mnie problem istnieje ...
Jestem wege ...
Zabijanie nie wydaje mi się czymś szczególnie wartościowym
Można nie zabijać
Tu kwestia współczucia jest podstawą
Za Chiny ludowe nie przekonasz człowieka dla którego smak szynki jest ważniejszy od cierpienia zwierzęcia , że jest w tym coś ... nie bardzo ... i że można inaczej ...
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
18-01-2015 07:36 
 Ocena 2 na 2
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Ja nie będę jadł szynki, a psu będę ściągał karmę z Kanady na mięsie bo jego organizm sobie bez tego nie poradzi, a mój może. Po prostu super.

W XXI wieku naprawdę są sposoby na humanitarne zabijanie zwierząt, ażeby takie krowy na burgery nie cierpiały. I pomimo tego całego gadania, że człowiek nie jest z natury mięsożercą tak jak np. pies, to jednak każdy normalny lekarz Ci powie, że mięso jest ważnym (nie podstawowym) elementem ludzkiej diety.

Z reguły kończy się to tym, że wegetarianie muszą przyjmować różne suplementy diety. Jeszcze nie słyszałem, żeby jakiś ginekolog przyklasnął kobiecie w ciąży na diecie wegetariańskiej albo co gorsza wegańskiej, czy jak się nazywają te bardziej restrykcyjne całkiem wykluczające produkty pochodzenia zwierzęcego.

Tu nie chodzi o smak, tu chodzi o normalną dietę.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Chacarron Macaron (937 punktów)
(zablokowany)
>Tu nie chodzi o smak, tu chodzi o normalną dietę.
Większości ludzi jak najbardziej chodzi o smak i wygodę. Mikroelementy można suplementować, a białko pochodzenia zwierzęcego ograniczać do minimum, jednak się tego nie robi.
18-01-2015 22:53 
 Ocena-2 na 4
dawid2001 (1053 punktów)
Człowiek który je produkty mleczne oraz jajka nie musi niczego bilansować , kombinawać , liczyć i ważyć .
Najważniejsza jest różnorodność
Zabijanie zwierząt można ograniczyć - teoretycznie
Praktycznie jest to proces bardzo długofalowy ponieważ hodowla zwierząt jest fundamentem i podstawą
Podobnie jest z pozyskiwaniem energii
Z samochodami na gaz lub prąd
A także z edukacją , etyką , prawem ...
Zawsze spierają się ze sobą trzy grupy
Ci którym jest właściwie wszystko jedno
cI KTóRZY TWIERDZą , żE ZMIANY Są MOżLIWE A NAWET WARTOśCIOWE
cI KTóRZY UWAżAJą , żE KAżDA ZMIANA JEST ZAGROżENIEM

WEGETARIANIZM TO ewolucja a weganizm to rewolucja - natomiast bezmyślne mordowanie milionów zwierząt jest czymś w rodzaju konserwatyzmu a nawet fundamentalizmu ...
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Dawid, czy Ty jesz coś w rodzaju owoców, które spadły już z drzewa?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
20-01-2015 08:42 
 Ocena 1 na 1
dawid2001 (1053 punktów)
Jacku -
Powiem zupełnie bez sensu tak :
Zabijane milionami wysoko rozwinięte zwierzęta są całkiem czymś innym niż spadłe z drzewa jabłko
Ja zauważam tu etyczną , filozoficzną , racjonalistyczną a nawet gospodarczą różnice - zasadnicze różnice a dla mnie poważnie istotne - Jak zauważam - dla większości temat jest zupełnie obojętny a nawet na tyle ważny aby czuli się atakowani , obrażani samym istnieniem wegetarian ( zupełnie jak wierzących obraża samo istnienie ateistów )

Bardzo często konsumenci zwierząt nie zastanawiają się nad swoim konsumeryzmem i nie analizują go ani głęboko ani dogłębnie ani szeroko i szerzej - tak jak wierzący mocą swej wiary a nie swej świadomej nad swą wiarą refleksji wierzą ...

Mechanizm jest banalny ale jaką on ma MOC : Polakowi smakują pierogi a Japończykowi surowa ryba
Hindus wierzy w Hinduizm a Norweg w protestantyzm
Jak rodzice nauczą cię mówić dziękuje i proszę to będziesz grzecznym człowiekim a jak nie nauczą to ludzie będą mieli z tobą kłopot
Są wyjątki ?

Ale mechanizm w swojej masie działa bezbłędnie

Zabijać - zjadać - zabijać - zjadać - po co o tym myśleć ? - przecież wszystko jest super
Kain był głupim rolnikiem - bogu spodobał się zapach świeżej krwi i smażonego mięsiwa - Abel-myśliwy wygrał pojedynak na ofiary .( To świetna historia - możną ją opowiadać w wielu wersjach
Jak z ofiary stałem się mordercą . Jak bóg pomieszał w głowach wegetarianom . Jak myśliwy staje się męczennikiem .)

A głupi e-duch musi zjadać zgniłe jabłka i jeszcze wydłubywać z nich robaki - jaki kiepski los sobie wybrał - a mógł mieć udziec barani ...

POLECAM :
Nie ma żartów ( Superstacja ) z dnia 30-12.2014 z prof.Elżanowskim
Peter Gärdenfors : Jak Homo stał się sapiens
Frans de Waal : Małpy i filozofowie

Pozdrawiam bardzo serdecznie
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Dawid dzięki, wszystko to co napisałeś znam.
Powiedz - jesteś wegetarianinem, weganem czy reprezentujesz jeszcze jakąś inną postawę?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
dawid2001 (1053 punktów)
Wegetarianinem
A Ty ?
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Ja jem mięso normalnie, ale bez przesady.
Lubię ryby, czasem szynkę na chleb wrzucę, a jak częstują schabowym, czy wołowiną - nie gardzę.
Podstawa mojej diety to jarzyny we wszelakich zupach, ryż, nabiał, ziemniaki i surówki.

Swoją drogą jeśli jesteś wegetarianinem, to chyba zjadasz szereg roślin bezpośrednio z plantacji.
A plantacja trochę, jak hodowla..

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
Jacku ...
Czy możesz opisać różnice jakie dostrzegasz pomiędzy marchewką a krową ?
Chciałbym też prosić o to abyś wymienił podobieństwa pomiędzy człowiekiem i krową - i człowiekiem a marchewką
Nie wiem czy nie za dużo wymagam ale chciałbym też abyś napisał co złego widzisz w wegetarianizmie , jakie zagrożenia - czy to zdrowotne czy to gospodarcze czy też etyczne ...
Dzięki
pozdrawiam serdecznie
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
24-01-2015 10:49 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Oczywiście są i to spore. Krowa np. ma układ nerwowy - jest zwierzęciem. Marchewka jest rośliną.
Nic nie widzę złego i zagrożeń nie opiszę.
Po wiedz mi, co ma większe prawo do życia: marchewka, czy krowa?
Udanej soboty!
PS zmieniasz nicki, jak nie przymierzając Arnold Schwarzenegger w filmie "Pamięć absolutna"

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
Powiem tak :
Ja - bez najmniejszych wątpliwości zjadam marchewke - co do zjadania krowy mam poważne wątpliwości
Jak jest z Tobą ?

Marchewka nie okazuje żadnych uczuć , emocji , reakcji
Krowa okazuje ...

Coś jeść trzeba ...
Mam wybór a więc wybieram - to wszystko

Co według ciebie ma większe prawo do życia ?
Z tego co piszesz to ani marchewka ani krowa
Czy dobrze Cię rozumiem ?

PS Przy tym nicku już pozostanę
Taki jest mój wybór

Pozdrawiam serdecznie
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Jak jest z Tobą ?

Ja bez najmniejszych wątpliwości zjadam krowy.

>Marchewka nie okazuje żadnych uczuć , emocji , reakcji

Skąd wiesz? Pozbawiona naturalnego środowiska, czy też poćwiartowana zmienia potencjał przewodzenia liści i korzenia, przewodność, wydzielają się różne enzymy - tyle, że w znacznie dłuższym czasie. Później usycha.

>Coś jeść trzeba ...

No właśnie.
A dlaczego nie rośliny czy też zwierzęta, które zakończyły swój żywot w sposób naturalny?

>Mam wybór a więc wybieram - to wszystko

Tak jak i ja.

>Co według ciebie ma większe prawo do życia ?
>Z tego co piszesz to ani marchewka ani krowa
>Czy dobrze Cię rozumiem ?

Dobrze rozumiesz, moim zdaniem trudno określić co ma większe prawo.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)

>Skąd wiesz? Pozbawiona naturalnego środowiska, czy też poćwiartowana zmienia potencjał przewodzenia liści i korzenia, przewodność, wydzielają się różne enzymy - tyle, że w znacznie dłuższym czasie. Później usycha.

Biedna marchewka
Czy chcesz powiedzieć , że dopatrujesz się w marchewce ... osoby ? Osoby , która zdolna jest do cierpienia ... do odczuwania strachu czy przyjemności ... ?
Dopatrujesz się tego w marchewce a nie widzisz tego w krowie ?
Jeżeli uważasz , że marchewka ma prawo do życia jak możesz jeść krowe ?

Czy mógłbyś w podobny sposób opisać to co dzieje się z krową ?

Trudno określić co ma większe prawo ???
I dlatego jesz i jedno i drugie ?

Ludzie to też zwierzęta , prawda ?
Zwierzęta bardzo podobne do krów ... bardzo
Do krów , które bez wątpliwości zjadasz Nie liczy się dla ciebie narzucające się podobieństwo
Zastanawiasz się nad tym czy marchewka ma prawo ...
Jacku ... ty tak na serio ... czy też dla intelektualnej przyjemności ?

Ludzie to zwierzęta
Ty zjadasz zwierzęta

Czy mógłbyś wypunktować różnice między
1) Człowiekiem a krową
2) Człowiekiem a marchewką

Czy mógłbyś wypunktować podobieństwa między
1) Człowiekiem a krową
2) Człowiekiem a marchewką

Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Widzę w marchewce istotę żywą w 80-90% zgodną genetycznie z nami - ludźmi. Może ona również ma prawo do życia? Jak myślisz?

> Jeżeli uważasz , że marchewka ma prawo do życia jak możesz jeść krowe?

Po prostu nie rozpatruję tego ani w przypadku krowy, ani marchewki.
Taka natura człowieka - jest prawie wszystkożerny. Przechodzę nad tym do porządku dziennego.

> Dopatrujesz się tego w marchewce a nie widzisz tego w krowie ?

A gdzieś dojrzał, że nie widzę? Wskaż.
Druga sprawa - czy odpowiesz na moje poprzednie pytanie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
26-01-2015 22:19 
 Ocena-1 na 1
e-duch (1053 punktów)
Natura człowieka zmienną jest - to żaden argument
Przechodzisz nad tym do porządku dziennego ... ? ( Jeżeli przechodzisz ... to znaczy , że uznajesz , że ani marchewka ani krowa nie mają prawa do życia - nie widzisz między nimi żadnej różnicy , ignorujesz ją - nie widząc żadnego powodu do zmian swego postępowania , swej natury )
Nad czym i dlaczego ?

Pytanie czy marchewka ma prawo do życia stawiane przez człowieka , który uważa , że ma prawo do tego aby jeść krowy i , że one nie mają prawa do życia jest po prostu ... śmieszne ...

Ale aby być konkretnym i zrozumiałym uważam , że marchewka nie spełnia żadnych warunków aby móc odnieść do niej takie zapytanie

Bardzo proszę Ciebie o konkretne odpowiedzi na moje pytania

Serdecznie pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Domagasz się odpowiedzi li tylko na swoje pytania, a na moje jeszcze odpowiedzieć nie raczyłeś.
Jeśli tylko je wyśmiewasz, to jak w ogóle chcesz bym odpowiedział na Twoje?
Powtarzam po raz trzeci i ostatni:
1. Czy marchewka również ma prawo do życia? Jak myślisz?
2. Dlaczego nie jeść tylko roślin lub zwierząt, które zakończyły swój żywot naturalnie?

Skoro wyczerpiemy powyższe, skoncentrujemy się na różnicach, "spełnianiu warunków" ewent. zmianach mojego postępowania i / lub Twojego.

Obawiam się jednakże, że tracę czas.
No więc?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-01-2015 10:10 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>Pytanie czy marchewka ma prawo do życia stawiane przez człowieka , który uważa , że ma prawo do tego aby jeść krowy i , że one nie mają prawa do życia jest po prostu ... śmieszne ...
Przecież ten człowiek nie pyta Cię JAK JEST z prawem marchewki do życia, ale jak to prawo przedstawia się TWOIM ZDANIEM. Przedwczoraj napisał "Widzę w marchewce istotę żywą w 80-90% zgodną genetycznie z nami - ludźmi. Może ona również ma prawo do życia? Jak myślisz?"


Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
25-01-2015 00:09 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> bez najmniejszych wątpliwości zjadam marchewke - co do zjadania krowy mam poważne wątpliwości
A co sądzisz, jeśli wolno wtrącić, o użyźnianiu pól marchwiowych popiołem z padłych krów (lub z koni, które czasami wypada chyba dobijać)?
e-duch (1053 punktów)
Cóż mogę powiedzieć ...
Mój wybór nie jest idealny , święty , doskonały , perfekcyjny
Ale jest jednoznacznie ... wyborem
Nie jem zwierząt
Rezygnuje z tego z powodów etycznych i estetycznych
Nie mam siły ani możliwości aby wyeliminować wszystko co jest kontrowersyjne lub nawet złe z mojego talerza
Eliminuje to co jest najbardziej rzucające się w serce , umysł i oczy
Dziwne jest to kiedy ludzie , którzy nie eliminują nawet tego co jest nabardziej widoczne zarzucają mi to co jest o wiele mniej widoczne i domagają się ode mnie jakieś niesłychanej konsekwencji i totalnego poświęcenia ...
Wydaje mi się to raczej śmieszne ... niż poważne ...
pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
27-01-2015 07:40 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Dziwne jest to kiedy ludzie , którzy nie eliminują nawet tego co jest
> nabardziej widoczne zarzucają mi to co jest o wiele mniej widoczne i
> domagają się ode mnie jakieś niesłychanej konsekwencji i totalnego poświęcenia ...

Wcale nie domagają się konsekwencji i totalnego poświęcenia. Nieuważnie czytasz moje pytania.
Jeśli doszedłbyś do tego, że marchewka też ma prawo do życia, chronienie jej jest tylko jedną z dróg wyjścia. Ale nie jedyną.
Skąd wiesz, jakie widzę tego rozwiązanie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
Starasz się dość zręcznie omijać temat - podsuwając mi pod nos ciepienia młodej marchewki
Niestety - wege jestem od lat 30 i z setkami osób miałem już przyjemność lub nie przyjemność rozmawiać - schemat rozmów jest podobny .
Ja mówię o jednoznacznie obserwowanym , definiowanym cierpieniu zwierząt zabijanych milionami i hodowanych w strasznych warunkach a ty zaczynasz nagle zastanawiać się nad prawami do życia marchewki ...
Możesz oczywiście pozostać na tym poziomie ale ja proponuje ci pewny intelektualny wysiłek :
Czy mógłbyś wypunktować różnice między
1) Człowiekiem a krową
2) Człowiekiem a marchewką

Czy mógłbyś wypunktować podobieństwa między
1) Człowiekiem a krową
2) Człowiekiem a marchewką

Mam nadzieję , że twój wysiłek opłaci się przede wszystkim tobie i , że nie będzie to stratą czasu dla ciebie

Lubisz dociskać dyskutantów prawda ?
Ja też to lubię
Pozdrawiam bardzo serdecznie i czekam na konkretną odpowiedź
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Mógłbym. Ale sam dajesz przykład i wręcz po mistrzowsku omijasz zadane Ci pytania. Zbyt trudne są, czy jak?
To, że od lat 30 z setkami osób miałeś przyjemność lub nieprzyjemność rozmawiać i schemat rozmów jest niby podobny - nic do naszej rozmowy nie wnosi.
Odpowiedz. Nalegam.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
Wybacz
Co to za niepotrzebna przepychanka ?
Po co nam to ?
Co to wnosi do rozmowy ?

Ja tak bardzo nie lubie

Zadaj pytanie !
Ja odpowiem
Potem ja zadaje pytanie
Ty odpowiadasz
Pasuje Ci ?

pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Zadaj pytanie ! Ja odpowiem

1. Czy marchewka również ma prawo do życia?
2. Dlaczego nie jeść tylko roślin lub zwierząt, które zakończyły swój żywot naturalnie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
>>Zadaj pytanie ! Ja odpowiem
>1. Czy marchewka również ma prawo do życia?
>2. Dlaczego nie jeść tylko roślin lub zwierząt, które zakończyły swój żywot naturalnie?

1) Nie - marchewka nie ma praw ponieważ nie posiada żadnej świadomości swego istnienia
2) Nie rozumiem pytania . Kiedy roślina kończy swój żywot ? Kiedy zgnije i spleśnieje ?

e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
28-01-2015 12:00 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>1) Nie - marchewka nie ma praw ponieważ nie posiada żadnej świadomości swego istnienia

Domysłam się, że wg Ciebie zwierzę ją ma. Dość ciekawa teoria.

>2) Nie rozumiem pytania . Kiedy roślina kończy swój żywot ? Kiedy zgnije i spleśnieje ?

A gruszki jesz kiedy zgniją i spleśnieją? Mleko? Jajka? (te niezapłodnione) Jęczmień, przenicę, fasolę?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
29-01-2015 14:02 
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)
Domysłam się, że wg Ciebie zwierzę ją ma. Dość ciekawa teoria.

W rzeczy samej - ciekawa teoria
Człowiek jest zwierzęciem - uważasz inaczej ?

Uważasz , że człowiek nie jest zwierzęciem ?
A czym ?
Stworzonym przez boga nadzwierzęciem ?

Podałem ci kilka intelektualnych propozycji namysłu i refleksji - masz możliwość skorzystać z nich - czemu tego nie robisz pozostaje twoją tajemnicą ...

Marchewka nie posiada świadomości swego istniena
Zwierzęta ( ssaki i ptaki ) posiadają z całą pewnością , naukowo udowodnioną świadomość swego istnienia
Chcesz temu zaprzeczyć
Twierdzisz , że zwierzęta są jak automaty ... pozbawione jakichkolwiek uczuć ?
To już dawno temu zostało naukowo zakwestionowane ...
Ale teraz Ty ...
Czy mógłbyś wypunktować różnice między
1) Człowiekiem a krową
2) Człowiekiem a marchewką

Czy mógłbyś wypunktować podobieństwa między
1) Człowiekiem a krową
2) Człowiekiem a marchewką
Proszę o odpowiedź !
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Domysłam się, że wg Ciebie zwierzę ją ma. Dość ciekawa teoria.
>W rzeczy samej - ciekawa teoria
>Człowiek jest zwierzęciem - uważasz inaczej ?

Tak, jest zwierzęciem, posiada jednakwoż pewne dodatowe zdolności np. myślenie abstrakcyjne, twórczość itd. Jednak nie o człowieku tu rozmawiamy. Skąd wiesz, że zwierzę konsumpcyjne ma świadomość?

>Uważasz , że człowiek nie jest zwierzęciem ?
>A czym ?
>Stworzonym przez boga nadzwierzęciem ?

Hola, widzę że zaczynasz sobie sam odpowiadać na pytania. Może jestem tutaj zbędny

>Podałem ci kilka intelektualnych propozycji namysłu i refleksji - masz
> możliwość skorzystać z nich - czemu tego nie robisz pozostaje twoją tajemnicą ...

Bo chcę najpierw zakońćzyć z Tobą dociekania będące konsekwencją moich pytań?

>Marchewka nie posiada świadomości swego istniena
>Zwierzęta ( ssaki i ptaki ) posiadają z całą pewnością , naukowo udowodnioną świadomość swego istnienia

Na razie to tylko słowa. Podaj badania i naukowe dowody.

>Chcesz temu zaprzeczyć

Skąd, chcę tylko zobaczyć Twoje dowody. Bo wiesz, ja z natury małej wiary jestem. A Ty?

>Twierdzisz , że zwierzęta są jak automaty ... pozbawione jakichkolwiek uczuć ?

Nie. Skąd Ci to w ogóle przyszło do głowy?

>Czy mógłbyś wypunktować różnice między

Mógłbym. Ale najpierw zakończmy kwestie związane z moimi pytaniami. Na razie ledwo je zaczęliśmy (Ty wręcz nie chciałeś zacząć)

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
30-01-2015 22:36 
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)
Drogi Jacku !
Umawialiśmy się na coś ...
Ja również mogę spokojnie powiedzieć , że nie chcesz odpowiadać ...
Miało być pytanie i odpowiedź
Ja odpowiedziałem - teraz twoja kolej

Nie ma żadnych dowodów na to , że marchewka cierpi
Jest wiele przesłanek , że krowa odczuwa ból , cierpi , boi się
Chcesz dowodów :
Proszę :
Weź nóż i zacznij wbijać go w marchewkę
Weź nóż i zacznij wbijać go w krowę

Opisz proszę swe obserwacje

pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Ja odpowiedziałem - teraz twoja kolej

Niestety nie mam poczucia, że omawianie rzeczy o które pytałem zakończyliśmy.
Musisz dać takie poczucie rozmówcy, inaczej nie ma motywacji by iść w rozmowie z Tobą dalej i z kolei Tobie dać takie poczucie, a może i satysfakcję.
Nadal nalegam na kontynuację tematu moich pytań.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
Weź nóż i zacznij wbijać go w marchewkę
Weź nóż i zacznij wbijać go w krowę

Zastanów się nad tym co zaobserwowałeś , napisz mi o tym
Jak to zrobisz będziemy mogli kontynuować
Innej możliwości w chwili obecnej nie widzę

Pozdrawiam bardzo serdecznie
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
31-01-2015 15:32 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
>Jest wiele przesłanek , że krowa odczuwa ból , cierpi , boi się
Sugerujesz, że powinno się upowszechniać środki przeciwbólowe i antydepresyjne dla krów?
e-duch (1053 punktów)
Sugeruje , że istnieje ewentualność ograniczenia zabijania wysoko rozwiniętych ssaków
pozdrawiam
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
e-duch zamierza się graniczyć do nie-zabijania. Ale jakże to mało humanitarne. Pytanie o leki przeciwbólowe i antydepresyjne jak najbardziej na miejscu. Osobiście dorzuciłbym terapię komórkami macierzystymi
Ode mnie plus, pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
Rozumiem , że nie ograniczanie zabijania jest bardziej humanitarne ...
Dobre ! - a nawet bardzo dobre
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Nie w tą stronę. Z jakiego powodu ograniczać się li tylko do niezabijania? Idźmy dalej w lobbingu.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
W jakim lobbingu ?
W lobbingu na rzecz etyki ?

Szkoda , że nie podejmujesz merytorycznej rozmowy , że nie odpowiadasz na pytania ...
Szkoda ...

Próby i starania dotyczące ograniczania destrukcyjnych zjawisk , emocji , zachowań ... jest według mnie istotą człowieczeństwa
Brak etycznej refleksji nie wystawia nam dobrego świadectwa

Ja lobbuje na rzecz etyki
Prawa dla niewolników , kobiet , dzieci , homoseksualistów , zwierząt ... to jest dla mnie wyzwanie ... intelektualne i moralne ...

Karol Darwin - O pochodzeniu człowieka
Niemniej jednak różnica między umysłem człowieka i wyższych zwierząt , mimo że jest wielka , jest różnicą stopnia a nie rodzaju . Wiedzieliśmy , że wrażenia i odczucia , różne uczucia i zdolności , jak miłość , pamięć , zdolność do skupiania uwagi , do rozumowania , ciekawość , naśladownictwo itp. , którymi szczyci się człowiek , można stwierdzić w zalążku , a nawet niekiedy zupełnie dobrze rozwinięte u niższych zwierząt .
Steve Steward-Wiliams - Darwin , Bóg i sens życia
Po pierwsze , co jednoznacznie ukazuje teoria ewolucji , to nie Bóg zapewnił nam uprzywilejowaną pozycje na tym świecie . Dobijaliśmy się jej kłami i pazurami , a sukces , który stał się naszym udziałem , jest w pewnym sensie miarą naszej moralnej niższości . Przykłady ? Choćby to , że mamy za sobą nader długą historię ludobójstwa , i to akurat rzeczywiście odróżnia nas od innych zwierząt ( co ciekawe , akurat ten fakt rzadko jest przywoływany , gdy mowa o naszej wyjątkowości )

Pozdrawiam niezmiennie serdecznie
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Szkoda , że nie podejmujesz merytorycznej rozmowy , że nie odpowiadasz na pytania ...

Jacek Głodzik 30-01-2015, 23:55 Cytat:
Niestety nie mam poczucia, że omawianie rzeczy o które pytałem zakończyliśmy. Musisz dać takie poczucie rozmówcy, inaczej nie ma motywacji by iść w rozmowie z Tobą dalej i z kolei Tobie dać takie poczucie, a może i satysfakcję.

www.racjonalista.pl/forum.php/s,653065#w654667

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
Niestety nie mam poczucia, że omawianie rzeczy o które pytałem zakończyliśmy.

I nie zakończymy ich dopóki nie zdobędziesz się na opisanie wbijania noża w marchewke i w krowe
To jest podstawowa kwestia ... od której konsekwentnie uciekasz
A ponieważ uciekasz - nie będziesz miał poczucia o którym piszesz ...
Ja za ciebie tego nie zrobie
Ale mogę ci pomóc :
Steve Steward-Wiliams - Darwin , Bóg i sens życia

Na koniec chciałbym powiedzieć o jeszcze jednej rzeczy . Emocje moralne - empatia , współczucie i cała gama innych - wyewoluowały , ponieważ zwiększały dostosowanie tych , którzy je odczuwali . To jednak oznacza , że ich naturalny zasięg jest mocno ograniczony , w zasadzie do grona rodziny , przyjaciół , ewentualnie członków własnej grupy . Teraz jednak , gdy już znamy te emocje , możemy je rozciągnąć poza ich pierwotną domenę .Swój krąg moralnej troski możemy poszerzyć o nieznajomych , członków innych grup i narodów , a nawet innych gatunków . I możemy tak postąpić nie po to , by zwiększyć własne dostosowanie , ale by uczynić świat lepszym miejscem , by zmniejszyć ilość cierpienia . Potem zaś , gdy już to się uda , możemy spokojnie oddać się refleksji nad tym , jak to okrutne mechanizmy doboru naturalnego doprowadziły do powstania organizmów , które nauczyły się być miłe dla innych ; dziwacznych monstrów , które odrzuciły koszmar i bezwzględność procesów , w wyniku których wyewoluowały , i usiłują zło natury przekuć w dobro .

pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Niestety nie mam poczucia, że omawianie rzeczy o które pytałem zakończyliśmy.
>I nie zakończymy ich dopóki nie zdobędziesz się na opisanie wbijania noża w marchewke i w krowe

Drogi kolego-Dawidzie-e-duchu-M, podejście do rozmowy z otwartą przyłbicą, ustawienie się do rozmówcy frontem a nie d** i szanowanie chronologii stawianych wzajem pytań zobowiązuje. Więc? Zamierzasz to w końcu zrobić (dokończyć rozmowę i odpowiedzieć na moje pytania postawione Ci pierwej), czy też chcesz na siłę forsować swoje dylematy z nożem i marchewką?

>To jednak oznacza , że ich naturalny zasięg jest mocno ograniczony,
> w zasadzie do grona rodziny , przyjaciół , ewentualnie członków własnej grupy

Nieprawda. Rozejrzyj się, a może zobaczysz szereg mieszanych małżeństw. Ona z Polski, on z Afryki. Ona z Azji, on z Polski itp.
Empatia i współczucie działają nie tylko w ramach gatunku, ale poza nim również (np. człowiek-kot, człowiek-pies). Przez ostatnie naście lat obserwowałem ze sporym zaciekawieniem, jak to moja matka dogaduje się z własnym psem, nie szczędzi starań i kasy na jego operacje, różne formy leczenia gdy był już stary itp.
Problem nie w tym, że takiego mechanizmu nie ma, bo jest.
Problem nie w tym, że takich ludzi wśród nas nie ma. Są.
Problem raczej w tym, że takie zachowania powszechne nie są. Ludzi zajmują dużo bardziej przyziemne problemy, które często tzw 'wyższe' cechy, czy możliwości kształcenia swych zdolności w prymitywnej walce o byt skutecznie wypierają.
A na upowszechnianie ich, to już najtęższe głowy na tym świecie pracują / pracowały, łącznie ze ś.p. Jackiem Pierzchałą, który był krakowskim mistrzem empatii, Stasiem Obirkiem który z ateistami miód i wino pijał, a nawet ich towarzystwo sobie chwalił itd.

> Teraz jednak , gdy już znamy te emocje , możemy je rozciągnąć
> poza ich pierwotną domenę .Swój krąg moralnej troski możemy
> poszerzyć o nieznajomych , członków innych grup i narodów , a nawet innych gatunków

Niektórzy robią to dopiero teraz, inni robili już wcześniej.
Ale gratuluję - lepiej późno, niż wcale

> Potem zaś , gdy już to się uda,

A z jakiego powodu dopiero 'potem' i dla kogo? Nie można już teraz?

> możemy spokojnie oddać się
> refleksji nad tym , jak to okrutne mechanizmy doboru naturalnego
> doprowadziły do powstania organizmów , które nauczyły się być
> miłe dla innych ; dziwacznych monstrów , które odrzuciły koszmar
> i bezwzględność procesów , w wyniku których wyewoluowały , i usiłują
> zło natury przekuć w dobro.

Tak, a "księgi pięknych myśli pełne, pokrył gruby kurz, herbaty smak, kapci miękkich szum i spokój serc", jak śpiewa Grażyna Łobaszewska
Niestety owym gadaniem czujności mej nie zmylisz. Odpowiedz na moje pytania pierwej postawione. Nalegam po raz drugi i niestety ostatni.

Serdecznie pozdrawiając i życząc spokojnej nocy!
Jacek
07-02-2015 14:13 
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)
Widzę , że lubisz przepychanki ...
Nie sądziłem , ale coż ja wiem aby móc sądzić ...

Steve Steward-Wiliams - Darwin , Bóg i sens życia
... dlaczego coś ma być warte podtrzymania z tego wyłącznie powodu , że ma ewolucyjne pochodzenie !
Nawet jeśli jakiś aspekt naszych zachowań ma korzenie czysto ewolucyjne , nie mamy żadnego moralnego obowiązku , by akurat tego zachowania właśnie nie zmieniać .
Wciąż możemy wybierać , czy i co chcemy zmienić .
Faktycznie - psychologowie ewolucyjni pokazują , że liczne zachowania aspołeczne : agresje , niewierność , zapewne też gwałt , można wyjaśniać w kategoriach ewolucyjnie ukształtowanych motywacji i skłonności emocjonalnych . Coś w tym jest - jeśli to "ewolucja takimi nas zrobiła" , nie sposób nas o to winić ! Wszak jesteśmy tylko niewinnymi świadkami własnego zachowania . Tak przynajmniej często jest reinterpretowana ta wiedza . Czy jednak ma to sens ? Czy rzeczywiście z ewolucyjnych wyjaśnień nagannych moralnie zachowań wynika , że to nie my jesteśmy za nie odpowiedzialni ?
Nie ulega przecież wątpliwości , że możemy się starać i zmieniać ludzkie zachowania , i bronić swoich społeczeństw niezależnie od tego , czy motywacje tych nieakceptowanych przez nas czynów są wewnętrzne , czy zewnętrzne , genetyczne czy kulturowe , czy też - a tak jest najczęściej - mamy do czynienia z mieszanką obu . W każdym razie nie mamy żadnego powodu , by sądzić , że wyjaśnienia ewolucyjne eliminują osobistą odpowiedzialność .

I teraz tak :
Moja propozycja brzmi następująco
Zakładam nowy wątek aby umożliwić nam rozsądną i merytoryczną rozmowę
Nazwę go : Jacek i Maciek : Rozmowa koleżeńska
Zgadzasz się ?
e-duch

Umieszcze go w bazgrołach chyba , co ?


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
(..) i , że nie będzie to stratą czasu dla ciebie

www.racjonalista.pl/forum.php/s,653065#w654189

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
27-01-2015 10:06 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>Nie jem zwierząt
>Rezygnuje z tego z powodów etycznych i estetycznych
Tak jak piszesz, to Twój wybór (moim zdaniem elegancki i w pewnym sensie święty (tak jak święte jest prawo do odmowy)) i nikt tu chyba nie przekonuje Cię do korzystania z ciał zwierząt.
Chodziłoby jednak o przedstawienie powodów etycznych i estetycznych, by także ktoś inny mógł ew. dokonać podobnego wyboru (bo może warto).
[Nie chodzi chyba o 'gołą' prezentację własnych preferencji kulinarnych, że np. mięsa jem mniej niż mój kot.]

>Nie mam siły ani możliwości aby wyeliminować wszystko co jest kontrowersyjne lub nawet złe z mojego talerza
>Eliminuje to co jest najbardziej rzucające się w serce , umysł i oczy
Podkreśliłbym to, czym się może zająć umysł (serca i oczy pozostawiając lekarzom)).

> domagają się ode mnie jakieś niesłychanej konsekwencji i totalnego poświęcenia
Wystarczy zbadanie prostych konsekwencji (a z tym poświęceniem to przesadzasz).
Prostą konsekwencją niejedzenia mięsa przez wszystkich (lub znaczącego ograniczenia spożycia) byłaby np. konieczność drastycznego zmniejszenia pogłowia zwierząt hodowlanych i/lub znalezienie innych sposobów utylizacji padliny (bo chyba nie będziemy jej wyrzucać do rzeki). A że padlina jest i będzie (lub mięso po humanitarnym "uśpieniu" zwierzęcia) to wiadomo i można oszacować liczbowo (np. w tonach na rok), bo każdy organizm żyje skończenie długo.
[Chyba że zajmuje Cię tylko własny wybór, który nie ma być dla innych propozycją, a wszystkie konsekwencje pozostawiasz siłom natury (w tym wypadku bakteriom gnilnym czy owadom).]

>szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Co w granicach rozsądku, to rozsądnie da się poukładać.

Pozdrawiam.
27-01-2015 20:42 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>A że padlina jest i będzie (...) to wiadomo
W przyrodzie padlinę utylizują padlinożercy.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
27-01-2015 22:38 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
>W przyrodzie padlinę utylizują padlinożercy.
Ok, przyroda zawsze sobie poradzi. Ale stąd nie wynika, że zwłoki zwierząt hodowlanych wystarczy wyrzucić do lasu (czy gdzie popadnie)?
[Zresztą także truchła dziko żyjących wypada chyba sprzątnąć z parku lub ulicy.]
28-01-2015 00:20 
 Ocena 3 na 3
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>zwłoki zwierząt hodowlanych wystarczy wyrzucić do lasu (czy gdzie popadnie)?
Gdy zaprzestanie się hodowli zwierząt, nie będzie zwłok hodowlanych zwierząt.

>truchła dziko żyjących wypada chyba sprzątnąć z parku lub ulicy
Wypada, ale to nie są ilości stwarzające jakiś poważny problem.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
e-duch (1053 punktów)
Prostą konsekwencją niejedzenia mięsa przez wszystkich (lub znaczącego ograniczenia spożycia) byłaby np. konieczność drastycznego zmniejszenia pogłowia zwierząt hodowlanych

Bardzo proszę o refleksje i namysł ...
W chwili obecnej ma miejsce absolutnie drastyczne zmniejszania pogłowia - dzień w dzień morduje się miliony zwierząt ... zauważyłeś to ?

1) Kryterium cierpienia i osobowości nie ludzkiej - to , że zwierzęta cierpią jest faktem , trwają dyskusje , badania nad objęciem pewnych zwierząt statusem osoby nie ludzkiej ze względu na możliwość istnienia jakiegoś wyobrażenia o ich "ja" i otaczającym je świecie
2) Kwestie gospodarcze i socjalne
Biedny świat zmuszany jest do produkcji taniego mięsa dla bogatego świata - co pogłębia różnice ekonomiczne
3) Ochrona zdrowia
Podawanie antybiotyków , hormonów , kontrowersyjnych pasz
4) Zanieczyszczenia środowiska
Wyjaławianie gleby , zanieczyszczanie rzek , wycinanie lasów pod pastwiska
To tak w skrócie
pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W chwili obecnej ma miejsce absolutnie drastyczne zmniejszania pogłowia
> - dzień w dzień morduje się miliony zwierząt ... zauważyłeś to ?

No nie.
A znane Ci jest pojęcie różnicy między liczbą narodzin, a ubojów?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
Nie zrozumiałeś sarkazmu lub ja nieudolnie go wyraziłem
To chyba jasne , że zabijane są miliony zwierząt - dzień w dzień
A kolega martwi się tym , że pogłowie spadnie
Spadnie nie z powodu zabijania lecz z powodu stopniowego odchodzenia od hodowli
W chwili dzisiejszej pogłowie jest wytworzone przez kontrole człowieka - taka ilość jest potrzebna do konsumpcji -
W momencie odejścia od hodowli pogłowie spadnie ... i koniec
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> W momencie odejścia od hodowli pogłowie spadnie ... i koniec

Tak, jasno to przedstawiłeś. To logiczne.
W konsekwnecji będziemy musieli siać i zbierać więcej roślin.

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
e-duch (1053 punktów)
>> W momencie odejścia od hodowli pogłowie spadnie ... i koniec
>Tak, jasno to przedstawiłeś. To logiczne.
>W konsekwnecji będziemy musieli siać i zbierać więcej roślin.

Cholera - to straszne !
Możliwe jest , że będziemy musili siać mniej ponieważ nie będziemy musieli karmić zwierząt
Zapomniałeś o tym , że zabijane zwierzęta to roślinożercy ?
Hodowlane zwierzęta jedzą dość sporo ... aby być tłuściutkie i mięciutkie dla ... konsumentów
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
setarkos (10757 punktów)
> W chwili obecnej ma miejsce absolutnie drastyczne zmniejszania pogłowia - dzień w dzień morduje się miliony zwierząt ... zauważyłeś to ?
Pogłowie nie maleje - gdyby malało, to i ilość śmierci (czy to z naszej ręki czy z innych przyczyn) z konieczności malałaby.

> że zwierzęta cierpią jest faktem
Skoro tak, to tym bardziej zasługują na śmierć humanitarną (w znieczuleniu) zamiast męczyć się na starość z powodu chorób lub padać ofiarą nieczułych drapieżników (że choroby nastąpią to pewne prawie jak śmierć)

>Biedny świat zmuszany jest do produkcji taniego mięsa dla bogatego świata - co pogłębia różnice ekonomiczne
Jeśli chodzi o to, że różnice ekonomiczne powinny być mniejsze, to pełna zgoda.
[Choć nie bardzo widać związek ekonomi z duszą zwierząt.]

>Wyjaławianie gleby , zanieczyszczanie rzek , wycinanie lasów pod pastwiska
Też jestem za zmniejszeniem spożycia mięsa i rozmiarów hodowli.

P.S.
Przed przecinkami naprawdę nie mus stawiać spacji.
e-duch (1053 punktów)

>Też jestem za zmniejszeniem spożycia mięsa i rozmiarów hodowli.

Cieszy mnie to bardzo !
To wydaje mi się dobrym kierunkiem
Muszę jednak zwrócić uwagę na wartość zmiany języka
Nie pedał a gej
Jem zwierzęta a nie mięso
Wydaje mi się to korzystne bo uświadamiające
pozdrawiam
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>cierpienie człowieka jest wielokrotnie większym złem niż cierpienie myszki
Wielo- czyli ilokrotnie, oraz skąd ta liczba?
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
>>cierpienie człowieka jest wielokrotnie większym złem niż cierpienie myszki
>Wielo- czyli ilokrotnie, oraz skąd ta liczba?

Najprostsze podejście jakie mogę Ci zaproponować:

Niech:

L = objętość tkanki nerwowej człowieka * jakość tej jego tkanki

M = objętość tkanki nerwowej myszki * jakość tej jej tkanki

Krotność zła = L / M

Choć mogę się też zgodzić (subiektywnie to szacując) na 10 miliardów

W kwestii formalnej (przy założeniu, że prowadzimy tutaj spór naukowy) dodam, że ja konkretnej liczby w poprzednim poście nie podałem wiec pytanie skąd ona jest za nieco niezrozumiałe przyjmuję
18-01-2015 22:16 
 Ocena 4 na 4
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>>cierpienie człowieka jest wielokrotnie większym złem niż cierpienie myszki
>>Wielo- czyli ilokrotnie, oraz skąd ta liczba?
>Najprostsze podejście jakie mogę Ci zaproponować...
Jakie podejście, pytałam o fakty.

>* jakość tej jego tkanki
A jakaż liczba ową jakość reprezentuje?

>ja konkretnej liczby w poprzednim poście nie podałem wiec pytanie skąd ona jest za nieco niezrozumiałe przyjmuję
Niesłusznie, bo pytałam o liczbę, z której o wzmiankowanej wielokrotności wnosisz.

Coś mi się zdaje, że nie jesteś szczególnie precyzyjny.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
18-01-2015 22:58 
 Ocena 1 na 1
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
>A jakaż liczba ową jakość reprezentuje?

synaps na gram

i tym samym precyzyjnie odpowiedziałem na wszystkie Twoje pytnia jeśli dowiesz się, a właśnie to ci ujawniam, że wspomniane przybliżenie matematyczne uważam za dobre przybliżenie.

ERGO
Wiedziałem, że wspomniany iloraz iloczynów musi być wielką liczbą ale nie widziałem sensu w dokładnym liczeniu tego bo i tak wiadomo, że wyjdzie duża liczba (tej wielokrotności).

Przyznam jednak, że Twój zarzut o brak konkretnej liczby jako bazy mojego rozumownia bez tego mojego wyjaśnienia brzmiał w samej rzeczy celnie.

Tym bardziej cieszę się, że jesteś za racjonalizmem, gdyż według mnie oznacza to też (i mam taką nadzieję odnośnie Twojej osoby), że za ateizmem

Z przyjemnością daję plusa na Twój post.
18-01-2015 23:46 
 Ocena 2 na 2
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>wspomniany iloraz iloczynów musi być wielką liczbą
Nie wiem jak się ma zagęszczenie synaps u myszy i u człowieka, a jeszcze mamy kwestię objętości tkanki nerwowej takiego np. słonia.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
19-01-2015 00:06 
 Ocena 1 na 1
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Fakt!
Tak ale słonie mają świadomość - zdały test lustra - i potrafią porozumiewać się na duże odległości - bodajże tupaniem.
Owszem sama gęstość synaps to nie wszystko, to tylko pierwsze przybliżenie,
ważna jest też liczba komórek na gram (lub może na mililitr) i bardziej subtelne cechy chemiczne.
To można brać obie te liczby bardziej subtelnym wzorem.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Owszem sama gęstość synaps to nie wszystko, to tylko pierwsze przybliżenie,
>ważna jest też liczba komórek na gram (lub może na mililitr) i bardziej subtelne cechy chemiczne.

Pytanie, czy liczby (nawet najbardziej precyzyjne szacunki) temat wyczerpują.
Napisałeś "Zgodzę się, że cierpienie człowieka jest wielokrotnie większym złem niż cierpienie myszki laboratoryjnej ". Zgadzasz się z punktu widzenia człowieka, to oczywiste.

Ale jak myślisz, na co w owym temacie zgadza się myszka, a na co nie?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-01-2015 13:59 
 Ocena 1 na 1
lumbago (2520 punktów)
(zablokowany)
>słonie mają świadomość - zdały test lustra - i potrafią porozumiewać się na duże odległości - bodajże tupaniem.

Nauka twiedzi że to niemożliwe, ale znałem kiedyś jamnika, który zdał test lustra.
Opracował też własny system komunikacji z ludźmi, zamiast szczekać bez sensu wymyślił sobie zestaw zachowań odpowiadających poszczególnym potrzebom.

Niestety, oblał test przebiegania przez jezdnię.
19-01-2015 22:03 
 Ocena 1 na 1
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>znałem kiedyś jamnika, który [...]oblał test przebiegania przez jezdnię.
Akurat na tym teście to i niejeden homo sapiens poległ.
.

Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>z teologami to się nie zgadzam! Oni pielęgnują w ludziach urojenia w fikcję i dlatego za dziesiątki czy setki lat (oby nie tysiące) wiary w jakiegokolwiek boga już nie będzie (poza szpitalami dla ciężkich przypadków psychiatrycznych).
Także z teologami się nie zgadzam, ale z Tobą również, wiara w Boga była, jest i będzie, nauka nigdy nie odpowie na pytanie, czy świat i życie to tylko energia=materia, czy również Dusza, która decyduje o tym, że człowiek, zwierzę i roślina są bytami żywymi. Nazywanie wierzących ciężkimi przypadkami psychiatrycznymi to tylko szyderstwo.
>Oczywiście ludzi i zwięrzeta łączy jeszcze jedno: brak duszy.
To niewiara i nic więcej.
Oczywiście ludzi i zwierzęta łączy jeszcze jedno: Dusza.
To wiara i nic więcej.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> wiara w Boga była, jest i będzie, nauka nigdy (..)

"Only a Sith deals in absolutes / tylko Sith potrafi kupczyć absolutem"
Obi Van do Anakina, Epizod III

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
19-01-2015 13:28 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>tylko Sith potrafi kupczyć absolutem
th06.devia(*)er_by_aphrodite_ns-d4qbl45.jpg


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Gratuluję gustu

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)Odp: Dusza zwierząt - a co to takiego jest ?

>Dusza zwierząt ... cirpienia psychiczne i fizyczne ... Oczywiście ludzi i zwięrzeta łączy jeszcze jedno: brak duszy.

Nie znalazłem w Wikipedii wyjaśnienia (dla ateistów) czym jest cierpienie oraz co to takiego dusza - jak więc możesz mówić że czegoś nie ma skoro nie wiadomo co to takiego jest ? No chyba że pasuje tobie definicja zapożyczona z religii, ale ty przecież nie jesteś wierzącym, więc powinieneś posługiwać się własną definicją ?

A może jedynie nie wiesz czym ta dusza jest, co robi, za co jest odpowiedzialna i jak wygląda ? Proszę abyś to zdefiniował o ile chcesz być Precyzyjny.

(19styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
19-01-2015 15:38 
 Ocena 1 na 1
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
O duszy wiadomo że każdy ma swoją. To oznacza, że istnieć nie może bo człowiek (i zwierze) często się zmienia, czasem choruje neurologicznie (alkoholizm, wylewy krwi do mózgu, demencja starcza, przypadkowe zatrucia szkodliwe dla tkanki nerwowej) i na starość może być zupełnie niereprezentatywnym dla swojego wcześniejszego systemu poglądów, emocji, wiar itp.

Dusza jest fikcją tak samo jak fikcją jest Kermit (tę postać mogła grać kukiełka wielokrotnie szyta od nowa i może za sto lat znowu uszyją następnego Kermita).

Pesel nie oznacza, że człowiek jest taki sam - może być całkiem inny po X latach. Nawet swoim własnym zaprzeczeniem

Wszystko powyżej jest tak oczywiste, że zamyka sprawę. Nie ma żadnych dusz!

Gdyby do nieba szły dusze z chwili śmierci - ludzi często wtedy żenująco infantylnych, prymitywnych (nie z własnej winy), zdegenerowanych przez zdarzenia w ich otoczeniu życiowym i/lub organizmie to niebo byłoby żałosną parodią - bez najmniejszego sensu!!
19-01-2015 20:19 
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>O duszy wiadomo że każdy ma swoją. To oznacza, że istnieć nie może bo człowiek (i zwierze) często się zmienia, czasem choruje neurologicznie (alkoholizm, wylewy krwi do mózgu, demencja starcza, przypadkowe zatrucia szkodliwe dla tkanki nerwowej) i na starość może być zupełnie niereprezentatywnym dla swojego wcześniejszego systemu poglądów, emocji, wiar itp.
Wszystko ma Duszę, roślina, zwierzę i człowiek, niezależnie od tego, czy ma 1 dzień i jest jeszcze nieświadomy swego istnienia, czy 100 lat, demencję starczą i już nieświadomy swego istnienia.
>Gdyby do nieba szły dusze z chwili śmierci - ludzi często wtedy żenująco infantylnych, prymitywnych (nie z własnej winy), zdegenerowanych przez zdarzenia w ich otoczeniu życiowym i/lub organizmie to niebo byłoby żałosną parodią - bez najmniejszego sensu!!
Dusza idzie do Boga w chwili śmierci niezależnie od tego, czy człowiek umarł świadomy, czy nieświadomy siebie - chory na demencję, jako małe dziecko itp. Ludzie zbawieni = zbawione dusze w "niebie" są świadome siebie, demencja, której ulegli pod koniec życia znika jak sen, gdy się budzisz na jawie. Różne wierzenia różnie mówią o Duszy, że wciela się tylko raz, albo, że reinkarnuje wiele razy, aż się zbawi i wyjdzie z koła karmy......, jak jest wie tylko Bóg.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Nie zrozumiałeś oczywistej rzeczy. Poglądy człowieka stanowią jego istotę.

Zatem po śmierci nie można "udoskonalić" mu tych - fatalnych czasem - głupich poglądów wynikających np z wylewu krwi do mózgu i trafienia potem na lata do grupy przestępczej.

Odbierając zmarłemu jego chamskie, zbrodnicze lub infantylne poglądy zarazem niszczymy jego tożsamość.

On musi być dokładne taki jak umarł z tymi wspomnieniami i poglądami jakie miał w chwili śmierci. W przeciwnym razie tworzymy sztuczną postać.

Doprawdy to jest bardzo proste - wystarczy nie kopiować bezkontekstowo tych fraz o duszach tylko to zrozumieć co napisałem.
19-01-2015 20:57 
 Ocena-1 na 3
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Nie zrozumiałeś oczywistej rzeczy. Poglądy człowieka stanowią jego istotę.
Nie poglądy decydują o zbawieniu, ale myśli, słowa i czyny, można mieć głupie poglądy, ale czynić dobrze, albo mądre poglądy i czynić źle.
>Zatem po śmierci nie można "udoskonalić" mu tych - fatalnych czasem - głupich poglądów wynikających np z wylewu krwi do mózgu i trafienia potem na lata do grupy przestępczej.
Nie wchodź w kompetencje Boga, Ona\On osądza wg boskich kryteriów, nie my ludzie, wg ludzkich.
>Odbierając zmarłemu jego chamskie, zbrodnicze lub infantylne poglądy zarazem niszczymy jego tożsamość.
Takich ludzi (chamskich, zbrodniczych tożsamości) Bóg nie zbawia.
>On musi być dokładne taki jak umarł z tymi wspomnieniami i poglądami jakie miał w chwili śmierci. W przeciwnym razie tworzymy sztuczną postać.
Nie, jeśli choroba ma wpływ na poglądy w chwili śmierci to człowiek taki nie jest sobą, jest sztuczny w chwili śmierci, a po śmierci powraca do swojej prawdziwej jaźni, którą był zanim zachorował.


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Precyzyjny (179 punktów)
(zablokowany)
Jaźń to jaźń, a poglądy to poglądy.
Czyli - tym samym - sam Pan wreszcie ustąpił wobec oczywistego rozumowania! Brawo!
Człowieka nie można "udoskonalić" po śmierci bez unicestwienia jego tożsamości.
Proste i jasne!

Jeszcze raz to napisze, żeby Pan już nie musiał zabierać głosu w tym wątku,
bo ja rozumiem, ze przyznanie racji oponentowi jest nie łatwe dla wielu ludzi.

Jaźń to jaźń, a poglądy to poglądy.
19-01-2015 21:23 
 0 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
> Jaźń to jaźń, a poglądy to poglądy.
Bóg osądza, nie człowiek.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
20-01-2015 19:48 
 Ocena-1 na 3
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>O duszy wiadomo że każdy ma swoją. To oznacza, że istnieć nie może bo człowiek (i zwierze) często się zmienia, czasem choruje ...
>Wszystko powyżej jest tak oczywiste, że zamyka sprawę. Nie ma żadnych dusz!

Jeśli ktoś choruje nie oznacza, że nie ma on duszy, to jest błędny wniosek ... Emocje, również takie jak cierpienie świadczą że dusze mamy. Jeśli masz przekonanie że i zwierzęta potrafią cierpieć to i one mają dusze.
To że mamy dusze a one komunikują się między sobą uniwersalnym dla żywego świata jezykiem telepatii, niech świadczy niżej zamieszczone zdjęcie ...

- ratunek cud ?

... no chyba ze są to zesłane na Ziemię "biologiczne roboty" , wyposażone w programy przetrwania o jakich nic jeszcze nie wiemy ... wówczas jednak również podejrzewałbym je o posiadanie wewnętrznego motoru napędzającego to co nazywamy życiem.

(20styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
RadRado (1047 punktów)Odp: Dusza zwierząt
Dla ateistów to chyba wszystko jasne, ale ciekawi mnie jak na kwestię duszy zwierząt patrzą chrześcijanie różnych opcji.
Wg katolików zwierzęta duszy nie mają, ale wg Biblii nie byłbym taki pewny.
Otóż: Raj. Zwierzęta pojawiły się tam nawet wcześniej od Adama i Ewy. Czyli na pewno były, zdaje się, że to człowiek nawet nadał im tam nazwy.
Potem ludzi z Raju wygnano. A gdzie idą wierzący po śmierci? Z tego co pamiętam do Raju właśnie, czyli te zwierzęta, które w nim są raczej nie są materialne, jak dusze ludzi. Chyba, że ten biblijny i pośmiertny to jakieś inne raje. Jeśli to to samo miejsce, to jak to jest z tymi zwierzętami, mi to wygląda na jakiś rodzaj dusz zwierząt.
20-01-2015 01:53 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>Dla ateistów to chyba wszystko jasne, ale ciekawi mnie jak na kwestię duszy zwierząt patrzą chrześcijanie różnych opcji. Wg katolików zwierzęta duszy nie mają, ale wg Biblii nie byłbym taki pewny.

Kościół nie ma wątpliwości - duszę mają ludzie, a zwierzęta... w sumie nie bardzo wiadomo, ale raczej to rodzaj "biologicznych robotów". Papież Franciszek być może przypadkiem powiedział zdanie, które może wywrócić całą filozofię Kościoła Katolickiego w sprawie duszy zwierząt. Stwierdził bowiem, że "raj jest otwarty na wszystkie stworzenia". (www.nautilus.org.pl/?p=artykul&id=2912)

Czy bałwan ma duszę ?

Tymczasem w Arabii Saudyjskiej znany, kontrowersyjny kleryk Mohammed Saleh al-Munajjid, wydał specjalne oświadczenie odnośnie... bałwanów :
"Allah nie pozwala na tworzenie rzeczy, które posiadają duszę. Ze względu na odwzorowanie w bałwanie postaci ludzkiej, śniegowy twór takową posiada." (www.sfora.(*)edium=HotNewsy&utm_campaign=o2)

(20styczeń2015-ZbyszekzWarszawy)
Kowalski4 (762 punktów)
Z tego co pamiętam, to u Tomasza z Akwinu (w ślad za starszym twierdzeniami filozofów) istnieje pewna hierarchia bytów, w której człowiek stoi wyżej niż zwierzęta, zwierzęta wyżej niż rośliny, a te wyżej niż świat materialny. I każdemu bytowi w hierarchii przysługuje pewna forma duszy, przy czym 'wyższe' dusze (tj. wyższych istot) niejako zawierają 'dusze niższe' (a przynajmniej ich własności).
W każdym razie, nie widzę powodów filozoficznych, dla których teologowie mieliby się upierać, że zwierzęta nie przeżywają cierpienia -- dusza ludzka ma być wyższa, ale nie pamiętam, by rozróżnienie dotyczyło akurat cierpienia, a nawet jeśli, to tyle zawsze można poprawić.
Wydaje mi się, że sprzeciw wobec praw zwierząt płynie nie z teologii, czy nawet religii, co z konserwatyzmu tego środowiska.
hunbin (2274 punktów)

> ale z teologami to się nie zgadzam! Oni pielęgnują w ludziach urojenia w fikcję i
>dlatego za dziesiątki czy setki lat (oby nie tysiące) wiary w jakiegokolwiek boga już >nie będzie

Jedno jest pewne szybciej skończymy się "My" "ty" i "ja".

Parafrazując: Ideologia śmierdzi!
Marecki_ (361 punktów)
Prawdę mówiąc nigdy nie mielibyście możliwości dzielić się tymi waszymi wynurzeniami gdyby wasi przodkowie nie jedli mięsa. Teraz pojemność waszej czaszki byłaby mniejsza od objętości waszego pęcherza. Cały dzień musielibyście żuć liście, żeby dostarczyć wystarczającej ilości energii mózgowi a i tak nie wystarczyłoby jej na nic więcej ponad plany na żucie liści przez najbliższe godziny. Za to dla odmiany wasze mięśnie żuchwowe pozwałaby na swobodne obgryzanie kory z drzew.
25-01-2015 00:20 
 Ocena 1 na 1
paganus (731 punktów)
>Prawdę mówiąc nigdy nie mielibyście możliwości dzielić się tymi waszymi wynurzeniami gdyby wasi przodkowie nie jedli mięsa. Teraz pojemność waszej czaszki byłaby mniejsza od objętości waszego pęcherza.

... i może wtedy nie byłoby inkwizycji, Hiroszimy, stalina, watykanu, laboratoriów z eksperymentami na zwierzętach i jeszcze kilku ciekawych wytworów tego wspaniałego, półtorakilogramowego organu.


Ja swoje poglądy mam, ale teraz czasy takie, że na wszelki wypadek się z nimi nie zgadzam.
Marecki_ (361 punktów)
Post się dwa razy wysłał... Ten usunąć można.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Oczywiście ludzi i zwięrzeta łączy jeszcze jedno: brak duszy.
Fizyka kwantowa udowadnia istnienie duszy:
innemedium(*)towa-udowadnia-istnienie-duszy


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
Max Golonko (1811 punktów)
>>Oczywiście ludzi i zwięrzeta łączy jeszcze jedno: brak duszy.
>Fizyka kwantowa udowadnia istnienie duszy:
>innemedium(*)towa-udowadnia-istnienie-duszy

Bozony i dusza?
Nie. To nie ta bajka.
Z wszystkich istot stworzonych przez Latającego Potwora Spaghetti duszę mają tylko te co potrafią wylewać łzy! Krokodyle. Żadne tam człowieki czy inne płazy
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>Fizyka kwantowa udowadnia istnienie duszy:
>>innemedium(*)towa-udowadnia-istnienie-duszy
>Z wszystkich istot stworzonych przez Latającego Potwora Spaghetti duszę mają tylko te co potrafią wylewać łzy!
Niezwykle racjonalny przykład, witam kolejnego racjonalistę na Forum Racjonalista i mam nadzieję, że zagościsz tu dłużej i nie przeniesiesz się na forum Loża szyderców.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
08-02-2015 13:09 
 Ocena 2 na 2
Sygnał (4252 punktów)
>innemedium(*)towa-udowadnia-istnienie-duszy

Podaj na nią wzór, eksperymentalne potwierdzenie, albo zamilknij, bo jedno to Twoja filozoficzna schizofrenia, ale rzucanie takich antynaukowych wysrywów jest zwyczajnie nie na miejscu.
08-02-2015 14:25 
 Ocena-2 na 2
Duch Prawdy (14787 punktów)
>>innemedium(*)towa-udowadnia-istnienie-duszy
>Podaj na nią wzór, eksperymentalne potwierdzenie, albo zamilknij, bo jedno to Twoja filozoficzna schizofrenia
Szczegółową diagnozę i medyczne kwalifikacje prześlij do Instytutu FT, sprawdzą czy jeszcze kwalifikujesz się do leczenia.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
08-02-2015 15:03 
 Ocena 2 na 2
e-duch (1053 punktów)
Co to jest :
Bezinteresowna miłość ?

Czy to oznacza , że kilkuletnia dziwczynka , gwałcona i torturowana - jest przez ciebie doskonale i identycznie kochana jak ten , który ją gwałci i torturuje ?

Bezinteresowność jest lub może być absolutnym nihilizmem , letargiem , obojętnością
Co oznacza bezinteresowność w świecie pełnym cierpienia , gwałtu , przemocy , nieszczęścia ?

pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
09-02-2015 03:21 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Co to jest :
>Bezinteresowna miłość ?
(Bezinteresowna) Miłość. Przymiotnik dodany dla tych, którzy mają trudności ze zrozumieniem, że miłość z definicji jest bezinteresowna, a wszystko co interesowne to egoizm błędnie nazywany miłością.
>Czy to oznacza , że kilkuletnia dziwczynka , gwałcona i torturowana - jest przez ciebie doskonale i identycznie kochana jak ten , który ją gwałci i torturuje ?
Mylisz pojęcia, bezinteresowna nie oznacza bezwarunkowa, gwałciciela resocjalizuje się w więzieniu.
>Bezinteresowność jest lub może być absolutnym nihilizmem , letargiem , obojętnością
Obojętność to przeciwieństwo miłości.
>Co oznacza bezinteresowność w świecie pełnym cierpienia , gwałtu , przemocy , nieszczęścia ?
Oznacza bezinteresowną pomoc potrzebującym, troskę, współczucie, współodczuwanie, poświęcenie, miłosierdzie, życzliwość...


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
11-02-2015 23:05 
 Ocena 2 na 2
e-duch (1053 punktów)
Pozwól , że zapytam :
Jesteś wegetarianinem lub weganem ?
e-duch


szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Pozwól , że zapytam :
>Jesteś wegetarianinem lub weganem ?
Nie jestem, a Ty?


( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-02-2015 15:48 
 Ocena 2 na 2
e-duch (1053 punktów)
Ja jestem wegetarianinem -
Moja bezinteresowność polega na tym , że nie spodziewam się żadnego zadośćuczynienia ze strony zwierząt , których nie zabijam i nie zjadam - przyznając im jakieś prawa do życia ...
Nie wszystkie zwierzęta i nie zawsze ... ale jednak ...
Tak jak pisze Jacek - mam w tym swój interes
Interesy są różne - nie wszystkie są szlachetne i wartościowe - ale niektóre jednak są
Moim interesem jest realizacja moich humanistycznych ideałów
Moim interesem jest również ogólna redukcja cierpienia , agresji i okrucieństwa
pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
13-02-2015 20:07 
 Ocena 1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ja jestem wegetarianinem -
>Moja bezinteresowność polega na tym , że nie spodziewam się żadnego zadośćuczynienia ze strony zwierząt , których nie zabijam i nie zjadam - przyznając im jakieś prawa do życia ...
To normalne, że nie spodziewasz się żadnego zadośćuczynienia od zwierząt hodowlanych...

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
14-02-2015 15:24 
 Ocena 1 na 1
e-duch (1053 punktów)
Od innych zwierząt również nie spodziewam się jakiegokolwiek zadośćuczynienia ...
To też normalne ?
Czasem jestem tak natchniony ( otumaniony ) , ekstytyczny i euforyczny , że nawet od ludzi nie oczekuje zadośćuczynienia ...
To też normalne ?
pozdrawiam
e-duch

szacunek i współczucie zawsze w granicach rozsądku
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Od innych zwierząt również nie spodziewam się jakiegokolwiek zadośćuczynienia ...
>To też normalne ?
Zapytaj inne zwierzęta.
>Czasem jestem tak natchniony ( otumaniony ) , ekstytyczny i euforyczny , że nawet od ludzi nie oczekuje zadośćuczynienia ...
>To też normalne ?
Zapytaj lekarza.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
13-02-2015 10:21 
 Ocena 2 na 2
Jacek Głodzik (35558 punktów)
Patrzysz nie dość wnikliwie, dlatego miłość wydaje Ci się bezinteresowna. Niestety ludzie od wieków skłonni są robić z niej jakiegoś bożka, wywyższać pod niebiosa dodając niepotrzebnie określenia właśnie typu 'bezinteresowna'.
A miłość to zwykła, przyrodzona każdemu zdolność, choć nie każdy okazuje ją tak samo i w tych samych okolicznościach, a niekiedy okazuje ją w sposób mało rozpoznawalny.
www.youtube.com/watch?v=-hqbkY1-iLQ
Co ważne: jeden okazuje ją więcej, drugi mniej.
Przede wszystkim każda miłość jest bardziej czy mniej interesowana, nawet - a zwłaszcza - matczyna. Nawet Ty tutaj pisząc ubijasz interes, o czym pisałem wielokrotnie już wcześniej (jeśli zapomniałeś - mogę powtórzyć, czy podać linka).

> Obojętność to przeciwieństwo miłości.

Zgadzam się. Co warto wiedzieć - w stan obojętności człowiek popada wtedy, gdy już nie dostrzega dla siebie interesu.

>>Co oznacza bezinteresowność w świecie pełnym cierpienia , gwałtu , przemocy , nieszczęścia ?
>Oznacza bezinteresowną pomoc potrzebującym

Zawsze znajdziemy interes, jeśli człowiek decyduje się na jakieś szlachetne działanie. I to jest normalne.
Nawet Matka Teresa nie prowadziła swojej działalności do końca bezinteresownie.
Już choćby to, że zdrowy człowiek woli coś robić na rzecz ludzkości, nieść pomoc, być w centrum wciągających go emocjonalnie wydarzeń, jest pewnego rodzaju wymianą między nim a środowiskiem które sam stwarza, lub które zastał. Jak Ty tutaj.

> troskę, współczucie, współodczuwanie, poświęcenie, miłosierdzie, życzliwość...

Każda z tych zdolności, które wymieniłeś zakłada wymianę. Zupełnie nie rozumiem z jakiego powodu ludzie tak się brzydzą brania, a tak ochoczo w swojej hipokryzji deklarują wyłącznie dawanie.
Zapytałbym Cię o powód tego zjawiska, gdybym widział jakikolwiek cień szansy, że uczciwie odpowiesz. Jednak na tyle Cię już poznałem, że nie zapytam.
Ten wpis skierowany jest głównie do naszych czytelników.
Pozdrowienia

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Szczegółową diagnozę i medyczne kwalifikacje prześlij do Instytutu FT,
> sprawdzą czy jeszcze kwalifikujesz się do leczenia.

Następny niekoszerny racjonalista na tym forum, nie potrafiący (czy też nie mogący) docenić Waści geniuszu?

Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365