 |
Święty, purpurowy, biskupi gniew Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-12-2012 20:47 | zohen (3231 punktów) | Święty, purpurowy, biskupi gniew
16 na 18 | wzbudziło podpisanie konwencji o zapobieganiu przemocy wobec kobiet.
Kierując się oczywiście miłością bliźniego (a zwłaszcza "bliźniej"), miłością wywiedzioną wprost z wytycznych Nowego Testamentu, który - jak chłop krowie na rowie - stanowi:
" Kobieta niech się uczy w cichości i w pełnej uległości. Nie pozwalam zaś kobiecie nauczać ani wynosić się nad męża; natomiast powinna zachowywać się spokojnie. Bo najpierw stworzony został Adam, potem Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz kobieta, gdy została zwiedziona, popadła w grzech; Lecz dostąpi zbawienia przez macierzyństwo, jeśli trwać będzie w wierze i w miłości, i w świątobliwości, i w skromności".
Małostkowi krytycy stanowiska biskupów (pełnego miłości i zatroskania !!!) nie zauważają jednak wsparcia, jakiego purpuraci udzielają naszej kulejącej służbie zdrowia ratując kobiece wątroby od zgnicia, no bo przecież:
...jak chłop baby nie bije, to jej wątroba gnije...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
28 na 30 | doppelganger (3218 punktów) |
 Od zawsze w niemałe osłupienie wprowadzała mnie potulność kobiet w stosunku do religii. Tak jakby nie potrafiły/nie chciały zauważyć jaką rolę im te religie (i ich twórcy czyli mężczyźni) przypisują od zarania dziejów. Prawdopodobnie wynika to ze społecznych i psychologicznych pobudek (chęć bycia w grupie, jakieś poczucie bezpieczeństwa, niechęć do rewolty przeciw ustalonemu porządkowi rzeczy, pragnienie stabilizacji), ale gdyby tak nagle kobiety się zmobilizowały, to upadek religii mógłby się dokonać szybciej niż nam się zdaje.
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
 | 5 na 5 | miesnyjez (88 punktów) | >Od zawsze w niemałe osłupienie wprowadzała mnie potulność kobiet w stosunku do religii. Tak jakby nie potrafiły/nie chciały zauważyć jaką rolę im te religie (i ich twórcy czyli mężczyźni) przypisują od zarania dziejów. Prawdopodobnie wynika to ze społecznych i psychologicznych pobudek (chęć bycia w grupie, jakieś poczucie bezpieczeństwa, niechęć do rewolty przeciw ustalonemu porządkowi rzeczy, pragnienie stabilizacji), ale gdyby tak nagle kobiety się zmobilizowały, to upadek religii mógłby się dokonać szybciej niż nam się zdaje.
Nic dodać, nic ująć. Też mnie to niesłychanie zastanawia... Pozwalają się jawnie dyskryminować i jeszcze się z tego cieszą. Niebywałe.
|
|
 | 9 na 9 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | Ciekawy felieton Tadeusza Bartosia tadeuszbar(*)atykanu-a-przemoc-wobec-kobietWrażenie robi zwłaszcza lista międzynarodowych konwencji, których Watykan NIE podpisał... Nasuwa się pytanie: dlaczego? Co im szkodzi? Odpowiedź nasuwa się za to... złośliwa  Z Episkopatem jak z Terlikowskim... czasami po prostu ręce "opadywują", a słów brak.
|
|
|  | 12 na 12 | doppelganger (3218 punktów) | >Ciekawy felieton Tadeusza Bartosia
Z komentarzy pod felietonem:
"Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów." (św. Tomasz z Akwinu)
"Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn." (Jan Chryzostom, 349-407, gr.)
"Kobieta jest istotą pośrednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyznie." (św. Augustyn 354-430 - jeden z najznakomitszych ojców Kościoła)
"Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych" (św. Tomasz z Akwinu, mędrzec Kościoła, 1225-1275)
"Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga." (Ambroży, mędrzec Kościoła, 339-397)
"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!" (Papież Pius II, 1405-1464)
"Kobiety ze swej natury są przeznaczone do wspólnych uciech." (Kapokrates, założyciel klasztoru)
"Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna." (św. Tomasz z Akwinu)"
Czy obecni na tym forum akwinaci i augustynowcy mogliby potwierdzić to zgodne z "nauką kościoła" tradycyjne podejście do kobiety, czy może, po raz kolejny, zaszło tutaj nieporozumienie, ewentualnie (o zgrozo!) ktoś dokonał nikczemnej manipulacji?
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
| |  | 3 na 3 | kub44 (190 punktów) |
>"Zarodek płci męskiej staje się człowiekiem po 40 dniach, zarodek żeński po 80. Dziewczynki powstają z uszkodzonego nasienia lub też w następstwie wilgotnych wiatrów." (św. Tomasz z Akwinu) >"Kobiety są przeznaczone głównie do zaspokajania żądzy mężczyzn." (Jan Chryzostom, 349-407, gr.) >"Kobieta jest istotą pośrednią, która nie została stworzona na obraz i podobieństwo Boga. To naturalny porządek rzeczy, że kobieta ma służyć mężczyznie." (św. Augustyn 354-430 - jeden z najznakomitszych ojców Kościoła) >"Wartość kobiety polega na jej zdolnościach rozrodczych i możliwości wykorzystania do prac domowych" (św. Tomasz z Akwinu, mędrzec Kościoła, 1225-1275) >"Kobieta winna zasłaniać oblicze, bowiem nie zostało ono stworzone na obraz Boga." (Ambroży, mędrzec Kościoła, 339-397) >"Kiedy widzisz kobietę, pamiętaj, to diabeł! Ona jest swoistym piekłem!" (Papież Pius II, 1405-1464) >"Kobiety ze swej natury są przeznaczone do wspólnych uciech." (Kapokrates, założyciel klasztoru) >"Kobiety są błędem natury... z tym ich nadmiarem wilgoci i ich temperaturą ciała świadczącą o cielesnym i duchowym upośledzeniu... są rodzajem kalekiego, chybionego, nieudanego mężczyzny... Pełnym urzeczywistnieniem rodzaju ludzkiego jest mężczyzna." (św. Tomasz z Akwinu)"
Proponowałbym te cytaty na banery. Niech sobie prości ludzie poczytają co "święci" o kobietach myśleli.
|
|
| |  | 6 na 6 | slik (20011 punktów) | Henryk Kramer, dominikanin żyjący w XV w. napisał "dzieło" "O naturze kobiety". Przede wszystkim stwierdza, że kobieta nie ma duszy, a człowiekiem jest tylko mężczyzna. Następnie stwierdza, że kobieta na równi ze zwierzętami została poddana władzy mężczyzny. Ma takie same prawa i obowiązki jak zwierzęta i w żadnym wypadku nie może być uważana za istotę równą mężczyźnie. Postuluje, aby zaprzestać chrztu kobiet, ponieważ jest to czyn równie bluźnierczy, jak chrzest zwierząt. To samo tyczy się i innych sakramentów. Małżeństwo proponuje zastąpić formalnym aktem kupna - sprzedaży między ojcem dziewczyny a przyszłym mężem - właścicielem. Postuluje oddzielić mężczyznę od istoty nieczystej - kobiety - i wybudować dla niej specjalne pomieszczenie, np. obok obory, gdzie by przebywała, wypuszczana jedynie do koniecznych prac gospodarskich itd. Heniek chyba też nie lubił kobiet
|
|
|  | | sapiens (395 punktów) | > Ciekawy felieton Tadeusza Bartosia> tadeuszbar(*)atykanu-a-przemoc-wobec-kobiet> Wrażenie robi zwłaszcza lista międzynarodowych konwencji, których Watykan NIE podpisał... Nasuwa się pytanie: dlaczego? Co im szkodzi?> Odpowiedź nasuwa się za to... złośliwa > Z Episkopatem jak z Terlikowskim... czasami po prostu ręce "opadywują", a słów brak.Skoro Watykan nie podpisał tych konwencji, to może faktycznie nie są one potrzebne? Po drugie Kościół ma trochę racji pisząc o transseksualizmie i homoseksualizmie. Krytycy Kościoła mówią, że homoseksualizm to orientacja, a nie role płciowe. Mylą się. Dwóch facetów w związku to złamanie stereotypowych ról płciowych, a Kościół tych konserwatywnych stereotypowych przecież broni. Zadziwia mnie też, że Kościół jeśli chce chętnie sięga po argumenty biologiczne - w tym przypadku różnice biologiczne płci. W innych przypadkach wiedzę aktualnej biologii przemilcza, gdy nie jest zgodna z Kościoła interesem.
|
|
| |  | 4 na 4 | zohen (3231 punktów) |
>Skoro Watykan nie podpisał tych konwencji, to może faktycznie nie są one potrzebne?
Kościołowi, Korei Północnej, Iranowi, faszystom i komunistom te konwencje nie są po drodze i nie są potrzebne, fakt.
>Po drugie Kościół ma trochę racji pisząc o transseksualizmie i homoseksualizmie. Krytycy Kościoła mówią, że homoseksualizm to orientacja, a nie role płciowe. Mylą się. Dwóch facetów w związku to złamanie stereotypowych ról płciowych, a Kościół tych konserwatywnych stereotypowych przecież broni.<
A dlaczego odstępstwa od stereotypów miałyby być powodem jakiegokolwiek ograniczania praw człowieka i szykan? Rudych, garbatych, czarnych, łysych, inwalidów, czy niebieskookich też miałby to dotyczyć? Zastanawiam się tylko, jak można bronić stanowiska kościoła chociażby w kontekście wszystkich innych (o których pisze Bartoś) niepodpisanych konwencji dotyczących praw człowieka.
Wybacz, ale Twoje "kościół ma trochę racji..." brzmi jak "trochę w ciąży".
|
|
 | 3 na 3 | kamilos747 (119 punktów) | >Od zawsze w niemałe osłupienie wprowadzała mnie potulność kobiet w stosunku do religii. Mało tego, w kościołach (przynajmniej tych zlokalizowanych we wioskach) większość stanowią kobiety (przypuszczam, że ok 90%). Co rano jadąc do pracy widzę jak maszerują hordami, watahami, mobilkami, rowerami do kościoła na 7. Wracając po pracy z kolei widzę te same kobiety, lecą na popołudniowe nieszpory. Podczas polecania swoich duszyczek stwórcy, ich mężowie oddają swoje płuca rakom paląc przed przybytkiem lub pijąc w pobliskim barze. Jak widać kobiety te lubią płaszczyć się przed bogiem podczas gdy ich mężowie nic sobie z tego nie robią.
|
|
|  | 9 na 9 ratus (4786 punktów) (zablokowany) |
>Mało tego, w kościołach (przynajmniej tych zlokalizowanych we wioskach) większość stanowią kobiety (przypuszczam, że ok 90%).
To są kobiety, dla których wizyta u Pana Boga jest jedyną możliwością ucieczki - choćby na chwilę - od Pana Męża, domowego tyrana i nieustającej pracy przy zaspokajaniu potrzeb całej rodziny. Kobiety, które wyrobiły sobie równorzędną pozycję w związkach, które są niezależne i niezastraszone - nie wchodzą w skład kościelnego stada, nie napędzają frekwencji w kościołach.
|
|
|  | 1 na 1 julian (1206 punktów) (zablokowany) | Do spowiedzi także więcej kobiet przystępuje. Kobietom częściej zależy na dobrych relacjach i bycia akceptowaną przez innych, a do tego podchodzą w sposób uczuciowy do wiary.
|
|
|  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Mało tego, w kościołach (przynajmniej tych zlokalizowanych we wioskach) większość stanowią kobiety ... Jak widać kobiety te lubią płaszczyć się przed bogiem podczas gdy ich mężowie nic sobie z tego nie robią. Jak widać alternatywną rozrywką dla kościoła jest picie i palenie. Wiele (może większość) kobiet na wsi nie pali, piją też rzadko. W kościele jest spokój, można spotkać sąsiadki - to jest forma aktywności towarzyskiej. A ich mężów nie ma co stawiać za wzór - publiczne chlanie to nie wstęp do racjonalnej refleksji, tylko przygrywka do renty.
|
|
| |  | | kamilos747 (119 punktów) | >A ich mężów nie ma co stawiać za wzór - publiczne chlanie to nie wstęp do racjonalnej refleksji, tylko przygrywka do renty. Ależ ja nie stawiam ich za wzór. Po prostu chodziło mi o pokazanie różnic w podejściu do obowiązków związanych z przynależnością do społeczności religijnej. Mężczyźni zdają się mniej przejmować tym, co czeka ich po śmierci skoro jawnie postępują wbrew naukom kościoła. Nie faworyzuję tutaj żadnej płci, chodziło mi o pokazanie różnic w zachowaniach względem religii.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >Ależ ja nie stawiam ich za wzór. Po prostu chodziło mi o pokazanie różnic w podejściu do obowiązków związanych z przynależnością do społeczności religijnej. Mężczyźni zdają się mniej przejmować tym, co czeka ich po śmierci skoro jawnie postępują wbrew naukom kościoła. Tyle, że nie należy mylić podejścia do obowiązków związanych z przynależnością religijną do wiary w życie pozagrobowe. Obie płcie mają podobnie - z reguły o tym nie myślą. Ale mężczyźni nie muszą przejmować się kontaktami z "firmą" w doczesnym życiu (chrzty, pogrzeby itd), bo w tym wyręczą ich żony, matki, siostry, córki, babki, ciotki itd. Picie alkoholu też nie jest sprzeczne z naukami kościoła, jeżeli mówimy o krk (ŚJ nie piją na pewno). Dlatego rzymscy katolicy w Polsce piją zdecydowanie więcej od innych wyznań.
|
|
 | 4 na 4 ratus (4786 punktów) (zablokowany) | > Od zawsze w niemałe osłupienie wprowadzała mnie potulność kobiet w stosunku do religii. Tak jakby nie potrafiły/nie chciały zauważyć jaką rolę im te religie (i ich twórcy czyli mężczyźni) przypisują od zarania dziejów. Prawdopodobnie wynika to ze społecznych i psychologicznych pobudek (chęć bycia w grupie, jakieś poczucie bezpieczeństwa, niechęć do rewolty przeciw ustalonemu porządkowi rzeczy, pragnienie stabilizacji) ...
To jest efekt trwającego od ponad 2000 lat prania mózgu i prowadzonej od dziecka religijnej indoktrynacji, której efektem jest przekonanie kobiet (i niestety, wielu mężczyzn), że w hierarchi ważności, to na samej górze jest Pan Bóg, potem mężczyzna, potem długo, długo nic, a dopiero później kobieta i inne zwierzęta domowe...
|
|
|  | 2 na 2 | kamilos747 (119 punktów) | gdzieś to już było. Tylko hierarchia wyglądała mniej więcej tak: Najpierw Bóg, potem ksiądz, wójt, sołtys, komendant
|
|
 | | Jacholek (5699 punktów) | > Od zawsze w niemałe osłupienie wprowadzała mnie potulność kobiet w stosunku do >religii.> Ciekawe jakby zareagowały kobiety w kościele anglikańskim na tego typu postawe swoich meskich partnerów: www.ekumen(*)/article/20121215222129360.htm
|
|
5 na 7 | Selanos (12869 punktów) | Ja też nie lubię tej konwencji, ale z nieco innych powodów niż purpurowi, gniewni biskupi. Oni zwyczajnie uważają kobietę za bezwolną maszynkę do robienia dzieci. Ba, jak jakaś nie chce mieć dzieci, to wariatka. No chyba, że zakonnica. Chociaż kto wie co zakonnice robią w klasztorach zamkniętych  Nikt mi nie wmówi, że modlą się 24/7, nikt nie jest aż tak nawiedzony. Chyba
|
|
 | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > Ja też nie lubię tej konwencji, ale z nieco innych powodów niż purpurowi, gniewni biskupi. Oni zwyczajnie uważają kobietę za bezwolną maszynkę do robienia dzieci. Ba, jak jakaś nie chce mieć dzieci, to wariatka. No chyba, że zakonnica. Chociaż kto wie co zakonnice robią w klasztorach zamkniętych Nikt mi nie wmówi, że modlą się 24/7, nikt nie jest aż tak nawiedzony. Chyba  > ... ojjj, niemądry Ty, niemądry... jeżeli która "grzeszy", to przy zakazie "środków anty***" tylko stała modlitwa zostaje...  ... pozdrawiam...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
|  | 2 na 2 | Hodża (11172 punktów) | > ... ojjj, niemądry Ty, niemądry... jeżeli która "grzeszy", to przy zakazie "środków anty***" tylko stała modlitwa zostaje...  Jak to odkryli niedawno astronomowie, zarówno zakonnice jak i gwiazdy świecą.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
| |  | 1 na 1 | Irracja (4721 punktów) | > >... ojjj, niemądry Ty, niemądry... jeżeli która "grzeszy", to przy zakazie "środków anty***" tylko stała modlitwa zostaje...  > Jak to odkryli niedawno astronomowie, zarówno zakonnice jak i gwiazdy świecą.> Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.... żeby wypędzić z zakonnicy/kobiety diabła, potrzebne jest nacieranie świecą. Tak długo, aż świeca zacznie kapać. Dlatego każdy egzorcysta choć jedną nosi z sobą... nawet ci co kiecki noszą... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
1 na 1 | dstr (1474 punktów) | >Święty, purpurowy, biskupi gniew wzbudziło podpisanie konwencji o zapobieganiu przemocy wobec kobiet.
A rzesze trzymających się tradycyjnej roli kobiet (jakże często religijnych!) polskich noblistek ich bezustannie wspierają.
|
|
12 na 12 | DeeDee (822 punktów) | że to niby kobiety są potulne wobec religii | Uważam, że to niesprawiedliwa generalizacja. Było i jest wiele kobiet niepotulnych wobec religii. Sporo z nich udziela się tu na forum. A jeszcze więcej ma religię w tak głębokim poważaniu, że żyje swoim życiem i zapewne nigdy się o nich nie dowiemy. Nie umyka mojej uwadze smutny fakt, że tu na forum w wątkach poświęconym problemom kobiet piszą w większości mężczyźni, i aby tendencję odrobinę odwrócić sama próbuję (o ile jestem w stanie ładnie ubrać moje myśli w słowa) wyrazić moje (KOBIETY) zdanie. Dziś mam "język giętszy" więc napiszę tak: Ja nie dziwię się, że jest dużo kobiet religijnych. Abstrahując od ewolucyjnych uwarunkowań, to przecież kobiety od wieków były trzymane z dala od edukacji, siłą fizyczną i szantażem emocjonalnym redukowane do roli inkubatora i robota domowego. I nawet dziś nie jest lepiej, gdy czytam, tu na tym forum, że nawet rodzice niewierzący "odpuszczają" i zwłaszcza dziewcznynki (a co, niech mają białą sukienkę) oddaje na pastwę indoktrynacji religijnej. Więc czemu tu siędziwić?!
|
|
 | 3 na 3 | zohen (3231 punktów) | Odp: że to niby kobiety są potulne wobec religii | Jak popatrzeć na rydzykowe sabaty na Jasnej Górze, czy w Toruniu, to taka generalizacja wydaje się być uprawniona. Co nie wyklucza wyjątków, nawet licznych. Myślę, że w tym przypadku dużą rolę odgrywa zjawisko psychologiczne(społeczne) obserwowane np. w przypadku porwań - zakładników, którzy po jakimś czasie zaczynają sympatyzować ze swoimi oprawcami.
|
|
 | 9 na 9 | Anna Salman (16360 punktów) | >Nie umyka mojej uwadze smutny fakt, że tu na forum w wątkach poświęconym problemom kobiet piszą w większości mężczyźni, ... Fakt - panowie zawsze czują się uprawnieni do wypowiadania się w naszym imieniu i, oczywiście do uogólnień. Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego kobiety rzadko się wypowiadają zarówno na tym forum, jak i w realu - kobieta wypowiadająca się publicznie dużo częściej spotyka się z agresją, chyba głównie z powodu, że odważyła się mieć własne zdanie. Właściwie to ja też wróciłam głównie, żeby poprawić statystykę, bo jako "ateistka z wychowania" miałam czas się oswoić ze społecznym ostracyzmem. No i nikt mi nie wmawiał w dzieciństwie, że jestem w jakiś sposób gorsza z racji płci. Większość osób na tym forum to też rzymscy katolicy, owszem - w większości już niewierzący, ale nie zdają sobie sprawy, jakie spustoszenie uczyniło w ich mentalności wychowanie w tym patriarchalnym systemie.
Co do reszty komentarza - nic dodać, nic ująć.
|
|
|  | 3 na 3 | zohen (3231 punktów) | >Fakt - panowie zawsze czują się uprawnieni do wypowiadania się w naszym imieniu i, oczywiście do uogólnień.
>Ale jest jeszcze jeden powód, dla którego kobiety rzadko się wypowiadają zarówno na tym forum, jak i w realu - kobieta wypowiadająca się publicznie dużo częściej spotyka się z agresją, chyba głównie z powodu, że odważyła się mieć własne zdanie.<
Pani Aniu, też Pani uogólnia - ale to, że ja się w to Pani uogólnienie nie nie mam zamiaru ani powodu wpisywać, nie oznacza, że nie ma Pani racji, ma Pani 100% racji! Zatem, wychodzi na to, że uogólnienia są czasem pomocne w opisywaniu sytuacji.
Szlag mnie trafia na głupie i podłe tzn. bogobojne katolickie traktowanie kobiet przez zboczonych czarnych i purpurowych klechów. Jest takie zjawisko - odnoszę się do niego. Nie wynika to jednak z chęci wypowiadania się w imieniu kobiet, ani za kobiety - wypowiadam się w swoim - męskim imieniu.
|
|
| |  | 4 na 4 | Anna Salman (16360 punktów) | > Pani Aniu, też Pani uogólnia ...Owszem, ponieważ lubię obserwować reakcję mężczyzn, jeżeli wobec nich zostaje zastosowana ta sama taktyka - niefajnie, prawda?  Każdy chciałby być traktowany indywidualnie. Kobiety też, zwłaszcza na portalu, którego uczestnicy mienią się racjonalistami, czyli w pewnym sensie elitą. Tyle, że teraz mam problem - jak Pan* sam pisze nie jest pan z tych "uogólnionych". Czyli oberwał pan za niewinność.  Co do moich uogólnień - statystyka. Być może jestem bardziej uwrażliwiona na tym punkcie, bo wychowałam się w innej kulturze. Jednak nie oskarżam tylko duchowieństwa. W jednym z wątków miałam dyskusję na temat m.in. samopowielania się systemu społecznego. To jest własnie to - duchowni nie tworzą tych zasad, oni je tylko wzmacniają. *zaczął Pan "Paniować", to się podłączyłam, chociaż na ogół unikam - wydłuża czas pisania.
|
|
5 na 7 | doppelganger (3218 punktów) | Odp: Święty, purpurowy, biskupi gniew | Z profilu Racjonalisty na FB: "Kościół musiał się do tego przyznać w 2001 roku. W misjach prowadzonych w biednych krajach, przełożeni preferują młode siostry zakonne od lokalnych dziewczyn, ponieważ te złożyły śluby czystości i są dziewicami, więc jest mniejsze ryzyko, że mają AIDS. Największą ilość gwałtów seksualnych odnotowuje się w Afryce, gdzie są też przypadki sióstr zmuszanych do brania pigułek antykoncepcyjnych oraz zgonów zakonnic podczas nielegalnych aborcji. Zakonnice gwałcone przez księży i biskupów są wyrzucane z Kościoła, gdy decydują się zgłosić to władzom cywilnym. Wszystko to jest znane Watykanowi, gdyż otrzymał tajny raport jednej z matek przełożonych zakonu misjonarek - mówi Carmelo Abbate. - źródłoW sumie nihil novi w Kościelnym Królestwie Ziemskim, ale być może do Krk dotarło, że taką konwencję trzeba byłoby stosować i na własnym podwórku?! 
"Tylko dwie rzeczy są nieskończone: Wszechświat oraz ludzka głupota, choć nie jestem pewien co do tej pierwszej." - A. Einstein
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|