Racjonalista - Strona głównaDo treści
Szpiegowanie online?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
31-05-2009 09:33Konfolut (310 punktów)Szpiegowanie online?
Ocena 2 na 2
Interesuje mnie taka kwestia:
posiadam wiele kont mailowych w różnych serwisach, ale tylko na poczcie Wirtualnej Polski czuję się szpiegowana i to tak nieudolnie, że widzę to jak na dłoni. Wiadomo, że w Internecie wcale nie jest się tak anonimowym jak się by tego chciało, ale to co dzieje się na WP jest dosyć niepokojące.
Nigdy nie zwracałam uwagi na reklamy, które są nadsyłane do mojej skrzynki. Po prostu jest wyrzucałam, ale kiedyś przeczytałam ich tytuły i dotarło do mnie, że są to dokładnie oferty dotyczące tych spraw, o których nieco szperałam w sieci. Prosty przykład- kiedy szukałam używanego samochodu to za kilka godzin miałam skrzynkę WP pełną ofert giełd samochodowych. Kiedy dawałam ogłoszenie w bezpłatnym serwisie w sprawie j. angielskiego to za chwil kilka w skrzynce miałam oferty szkół językowych, kiedy oglądałam domy w Hiszpanii to miałam na skrzynce oferty sprzedaży domów, kiedy oglądałam repliki broni to nagle miałam oferty sprzedaży takich replik.
Wydawało mi się, że może na takie „szpiegowanie” zgodziłam się akceptując regulamin dotyczący poczty WP, ale okazuje się, że zgodziłam się tylko na przesyłanie mi ofert handlowych dotyczących WP i polecanych przez nią. Nie ma nic o tym, że pozwalam aby moje ruchy w Internecie były śledzone. Co ciekawe na poczcie Yahoo takie rzeczy się nie zdarzają.
Kilka miesięcy temu napisałam do WP mail z prośbą wyjaśnienia tej sytuacji, ale nie otrzymałam nigdy odpowiedzi.
Czy takie postępowanie jest legalne? Na pewno trudno by było udowodnić WP, że faktycznie ktoś kogoś śledzi, ale to jest nagminne a co bardziej przerażające... ja nigdy nie trzymam okna z zalogowaną pocztą. Zawsze je wyłączam a mimo to na moją skrzynkę zawsze trafiają oferty dotyczące tego, czego szukałam.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

-jad- (18783 punktów)
Niekoniecznie WP musi być winna. Wystarczy, że miałaś pecha podać kiedyś akurat ten adres mailowy w nieodpowiednim miejscu i teraz ktoś szpieguje twoje ruchy. Nawet bardziej prawdopodobne, że jest to jakiś automat niż żywy człowiek. Tworzy sobie Twój profil marketingowy i zarzuca Cię reklamami wszystkiego, o co otrzesz się w necie. Taka agresywna reklama.
Do mnie dla przykładu ciągle przychodzi reklama jakichś tabletek na potencję Może dlatego, że oglądałem full hard porno w internecie, to automat uznał, że mam kłopoty ze wzwodem

Pozdrawiam.


open your eyes
01-06-2009 07:33 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>Do mnie dla przykładu ciągle przychodzi reklama jakichś tabletek na potencję Może dlatego, że oglądałem full hard porno w internecie, to automat uznał, że mam kłopoty ze wzwodem
Ja nie oglądałam, a też mi przychodzi... A także proponują mi powiększenie penisa.
SloniSko (1109 punktów)
To się nazywa targetowanie behawioralne.
Jeśli korzystasz z wyszukiwarki na wp kiedy jesteś zalogowana to zbierane informacje zostają powiązane z adresem e-mail. Poczta jest też prawdopodobnie przeczesywana przez automaty pod kątem słów kluczowych. Nikt fizycznie jej nie czyta

Proponuję zmienić dostawcę poczty. Gmail jest bardzo ciekawy, co prawda też 'czytają' pocztę, ale póki co do celów antyspamowych (co prawda nigdy nie wiadomo kiedy to się zmieni). Jak na razie filtr antyspamowy działa wyśmienicie. Wp jest straszne pod względem spamu.

Inwigilacja się rozwija

"Never assume anything" - A. Milne
31-05-2009 10:37 
 Ocena 2 na 2
Sylwek (15472 punktów)

>Proponuję zmienić dostawcę poczty. Gmail jest bardzo ciekawy, co prawda też 'czytają' pocztę, ale puki co do celów antyspamowych (co prawda nigdy nie wiadomo kiedy to się zmieni). Jak na razie filtr antyspamowy działa wyśmienicie. Wp jest straszne pod względem spamu.

O ile co do skuteczności filtrów antyspamowych się zgodzę to nie zgodzę się co do nieczytania poczty w celach reklamowych w Gmailu.
Z boku każdej otwartej wiadomości są reklamy i Google nie kryje, że ich algorytmy starają się je dobrać pod kątem zbieżności z treścią wiadomości.


kortyzol (422 punktów)
>Google nie kryje, że ich algorytmy starają się je dobrać pod kątem zbieżności z treścią wiadomości.

No właśnie, google tego nie ukrywa. Jednak adsense(?) to nie to samo co 70 sztuk spamu, które masz nieprzyjemność codziennie wywalać Gorąco nie polecam tlen.pl


Spójrzcie bowiem, oto kot blady, a piekło postępuje za nim.
31-05-2009 17:01 
 Ocena 3 na 3
SloniSko (1109 punktów)
>Z boku każdej otwartej wiadomości są reklamy i Google nie kryje, że ich algorytmy starają się je dobrać pod kątem zbieżności z treścią wiadomości.

   Tutaj troszeczkę się nie zgodzę. Reklama kontekstowa nie jest reklamą targetowaną, tylko reklamą tworzoną ad-hoc (już po załadowaniu się strony). Skrypt wybiera losowo słowa z treści witryny i do nich dobiera reklamy. Często ten prosty mechanizm zawodzi. Przykładem może być artykuł na jednym z portali odnośnie katastrofy samolotu, a w reklamie kontekstowej linki do stron tanich linii lotniczych

   Rozdzielam to od reklamy tworzonej pod profil. Portale społecznościowe z podanych danych, sklepy internetowe na podstawie historii zamówień tworzą profile użytkowników. Później reklamodawca składa zamówienie pod określony target (np młode matki z dużych miast), i reklama jest wyświetlana tylko u nich.

   Niby rezultat podobny, a jednak mechanizm bardzo różny. Linki sponsorowane Google dostosowane są do treści (wybranych słów), a reklama behawioralna do użytkownika.

"Never assume anything" - A. Milne
01-06-2009 07:41 
 Ocena 2 na 2
Meretseger (61860 punktów)

>   Rozdzielam to od reklamy tworzonej pod profil. Portale społecznościowe z podanych danych, sklepy internetowe na podstawie historii zamówień tworzą profile użytkowników. Później reklamodawca składa zamówienie pod określony target (np młode matki z dużych miast), i reklama jest wyświetlana tylko u nich.
Częściowo na pewno tak jest. Na forum, w którym uczestniczę zetknęłam się z podobnym zbiegiem okoliczności. Rozważaliśmy zakup auta przez kolegę. Była mowa o BMW, Audi... Po czym pojawiły się reklamy owych aut. Najśmieszniejsze jest to, że wspomniałam coś o moim starym fiacie seicento i ukazała się reklama Fiata...
Niedawno koleżanka opowiadała o kupnie nowego telewizora. Natychmiast na ekran wjechała zajmująca pół jego powierzchni reklama Panasonic...
Ale najciekawsze jest to, że równie często, o ile nie najczęściej wjeżdża nam reklama "cudownego medalika Maryi" Pewnie dlatego, że jedna z koleżanek czasem pisze (odmeldowując się z forum w niedzielę po południu), że idzie do kościoła i dlatego nas opuszcza
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
Google targetuje reklamy też pod użytkownika, na podstawie historii tego co wpisywał w wyszukiwarkę google.

To znana sprawa.

Adsense dla treści rzeczywiście działa tak jak napisałeś, ale już w poczcie gmail dochodzi chyba jeszcze targetowanie na podstawie historii wyszukiwania.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
ister (80 punktów)
>Google targetuje reklamy też pod użytkownika, na podstawie historii tego co wpisywał w wyszukiwarkę google.
>To znana sprawa.
>Adsense dla treści rzeczywiście działa tak jak napisałeś, ale już w poczcie gmail dochodzi chyba jeszcze targetowanie na podstawie historii wyszukiwania.
>Adam
Nigdy w życiu nie dostałam reklamy od googli na skrzynkę mailową.
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>Google targetuje reklamy też pod użytkownika, na podstawie historii tego co wpisywał w wyszukiwarkę google.
>>To znana sprawa.
>>Adsense dla treści rzeczywiście działa tak jak napisałeś, ale już w poczcie gmail dochodzi chyba jeszcze targetowanie na podstawie historii wyszukiwania.
>>Adam
>Nigdy w życiu nie dostałam reklamy od googli na skrzynkę mailową.
>

Ja nic nie napisałem o reklamach na skrzynkę mailową. Piszę o reklamach które się wyświetlają w oknie przeglądarki w czasie używania gmaila przez www. Ja używam przez pop3 i smtp i wtedy w ogóle już nie widzę reklam.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
ister (80 punktów)
>>Nigdy w życiu nie dostałam reklamy od googli na skrzynkę mailową.
>>
>Ja nic nie napisałem o reklamach na skrzynkę mailową. Piszę o reklamach które się wyświetlają w oknie przeglądarki w czasie używania gmaila przez www. Ja używam przez pop3 i smtp i wtedy w ogóle już nie widzę reklam.
>Adam
Zacznijmy od tego - jakie reklamy? Firefox i Adblock Plus i reklam ni ma No dobra, tekstowe z gugla są, ale prawdę mówiąc zauważyłam je wtedy, jak mi o nich napisaliście. Nie mruga, nie lata, ni drze japy = nie przeszkadza i niech se będzie, mnie nie przeszkadza
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>>Nigdy w życiu nie dostałam reklamy od googli na skrzynkę mailową.
>>>
>>Ja nic nie napisałem o reklamach na skrzynkę mailową. Piszę o reklamach które się wyświetlają w oknie przeglądarki w czasie używania gmaila przez www. Ja używam przez pop3 i smtp i wtedy w ogóle już nie widzę reklam.
>>Adam
>Zacznijmy od tego - jakie reklamy? Firefox i Adblock Plus i reklam ni ma No dobra, tekstowe z gugla są, ale prawdę mówiąc zauważyłam je wtedy, jak mi o nich napisaliście. Nie mruga, nie lata, ni drze japy = nie przeszkadza i niech se będzie, mnie nie przeszkadza
>

Adblokiem możesz też tekstowe googla wyłączyć.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
19-06-2009 00:59 
 Ocena-1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
Sylwku widzę, że znasz się nie tylko na penisach . Ale do rzeczy, posiadając gdziekolwiek konto, a w szczególności darmowe konto , jak wp czy tez gmail, wszystkie możliwe informacje są zbierane do bazy danych, a potem te dane są sprzedawane firmom. jako, że gmail to dziecko googla, więc znają każdy krok użytkownika jak również treść maili, zdjęcia itd. Google wie wszystko.

Reasumując darmowe skrzynki pocztowe = zgoda na przyjmowanie reklam różnych popierdółek. A jeśli ktoś chce aby każde jego kliknięcie i każdy mail był dogłębnie analizowany to gmail jest najlepszy do tego
19-06-2009 01:10 
 Ocena 1 na 1
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>Sylwku widzę, że znasz się nie tylko na penisach .

Chyba też się znasz na penisach, w końcu jesteś facetem?
Czy może... aż strach pomyśleć.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
19-06-2009 01:38 
 Ocena-1 na 1
kanik (3636 punktów)
(zablokowany)
>>Sylwku widzę, że znasz się nie tylko na penisach .
>Chyba też się znasz na penisach, w końcu jesteś facetem?
>Czy może... aż strach pomyśleć.

Oczywiście, że się znam ale tylko na swoim, czyli na penisie. Sylwek z racji swoich zainteresowań zna się na wielu penisach, liczby mnogiej użyłem świadomie.
19-06-2009 02:12 
 Ocena 4 na 4
Adam Wojtkiewicz (3958 punktów)
>>>Sylwku widzę, że znasz się nie tylko na penisach .
>>Chyba też się znasz na penisach, w końcu jesteś facetem?
>>Czy może... aż strach pomyśleć.
>Oczywiście, że się znam ale tylko na swoim, czyli na penisie. Sylwek z racji swoich zainteresowań zna się na wielu penisach, liczby mnogiej użyłem świadomie.

Jak się znasz na jednym to się znasz na wszystkich, penis to penis.

Adam

Rzeczy nie są takie, jakimi wydają się być. Nie są też inne.
Konfolut (310 punktów)
>To się nazywa targetowanie behawioralne.
>Jeśli korzystasz z wyszukiwarki na wp kiedy jesteś zalogowana to (...)

Nigdy nie korzystałam z przeglądarki wp nawet, gdy nie byłam zalogowana.
szperacz (2861 punktów)
>kiedyś przeczytałam ich tytuły i dotarło do mnie, że są to dokładnie oferty
>dotyczące tych spraw, o których nieco szperałam w sieci. Prosty przykład- kiedy szukałam używanego
>samochodu to za kilka godzin miałam skrzynkę WP pełną ofert giełd samochodowych. Kiedy dawałam
>ogłoszenie w bezpłatnym serwisie w sprawie j. angielskiego to za chwil kilka w skrzynce miałam
>oferty szkół językowych, kiedy oglądałam domy w Hiszpanii to miałam na skrzynce oferty sprzedaży
>domów, kiedy oglądałam repliki broni to nagle miałam oferty sprzedaży takich replik.

To ciekawe, co piszesz.
Ja ostatnio dostaję wiele ofert dotyczących Viagry a nigdy mnie ona nie interesowała. Może to konsekwencja podania gdzieś daty urodzin? Nigdy nie wiadomo kiedy i jakie szczęście może człowieka spotkać.
31-05-2009 12:14 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>konsekwencja podania gdzieś daty urodzin
Zapewne daty urodzenia.
.
szperacz (2861 punktów)
>>konsekwencja podania gdzieś daty urodzin
>Zapewne daty urodzenia.
Osnowa, dlaczego mnie poprawiasz? Słownik poprawnej polszczyzny, pod redakcją W. Doroszewskiego dopuszcza obie formy jako poprawne. Podobnie Słownik języka polskiego.
31-05-2009 17:59 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>>>konsekwencja podania gdzieś daty urodzin
>>Zapewne daty urodzenia.
>Osnowa, dlaczego mnie poprawiasz?
Dlat ego.
.
31-05-2009 19:06 
 Ocena 3 na 3
szperacz (2861 punktów)
>>Osnowa, dlaczego mnie poprawiasz?
>Dlat ego.

Ponieważ nie bardzo wiadomo, kto jest autorem tych "definicji" - bardziej rzetelnymi źródłami nadal będą dla mnie: Słownik języka polskiego i Słownik poprawnej polszczyzny
31-05-2009 21:03 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Ponieważ nie bardzo wiadomo, kto jest autorem tych "definicji" - bardziej rzetelnymi źródłami nadal będą dla mnie: Słownik języka polskiego i Słownik poprawnej polszczyzny
Zaciekawiają mnie te Twoje źródła, bo ja nigdzie nie mogę znaleźć, żeby można było datę urodzenia nazwać datą urodzin. Urodziny, mimo że są nie tylko rocznicą, ale i synonimem narodzin, nie tworzą w połączeniu z datą odpowiednika daty urodzenia, chyba to jest częsty błąd frazeologiczny.
.
31-05-2009 22:23 
 Ocena 2 na 2
szperacz (2861 punktów)
>nigdzie nie mogę znaleźć, żeby można było datę urodzenia nazwać datą urodzin.
>Urodziny, mimo że są nie tylko rocznicą, ale i synonimem narodzin, nie tworzą w połączeniu z datą >odpowiednika daty urodzenia, chyba to jest częsty błąd frazeologiczny.

W Małym słowniku języka polskiego określono urodziny jako "dzień lub rocznica urodzenia się". Myślę, że dzień urodzenia się (urodzin) jest równoznaczny z datą urodzenia. Zgadzam się, że określenie data urodzenia jest bardziej precyzyjne. Występuje w drukach urzędowych. Wydaje mi się też, że większy błąd popełniłbym używając zwrotu "dzień urodzin". Nigdzie nie znalazłem informacji, że użycie zwrotu "data urodzin" w miejsce "daty urodzenia" jest błędem. W potocznym języku, jaki stosowany jest również na naszym forum, moje określenie jest dopuszczalne. Podając datę urodzin (dzień urodzenia się) lub datę urodzenia podaję te same dane. W czym więc problem? Oczywiście można się spierać, ale język jest tworem żywym, wciąż się zmieniającym. Być może zasady obowiązujące wczoraj, dzisiaj już są nieaktualne.
01-06-2009 00:04 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>W Małym słowniku języka polskiego
Na początku powołałeś się na dwa inne słowniki, czy one rozstrzygają inaczej?

>określono urodziny jako "dzień lub rocznica urodzenia się".
A w moim trzytomowym Słowniku Języka Polskiego PWN 1981, urodziny są "rocznicą dnia..." oraz "faktem urodzenia się". I dopiero "urodzenie się" łączone w związek "data i miejsce urodzenia".

>Nigdzie nie znalazłem informacji, że użycie zwrotu "data urodzin" w miejsce "daty urodzenia" jest błędem.
Niedopatrzenie, popracuję nad tym.

>Podając datę urodzin (dzień urodzenia się) lub datę urodzenia podaję te same dane.
W lipcu będą moje urodziny, data tych urodzin nie jest tożsama z moją datą urodzenia.

>Być może zasady obowiązujące wczoraj, dzisiaj już są nieaktualne.
Żeby jutro mogły istnieć jakieś zasady, trzeba przypilnować ich dziś. Dlatego nie jest wszystko jedno, które z nas dziś ma rację. (Ale oczywiście mam ją ja. )
.
szperacz (2861 punktów)
> (Ale oczywiście mam ją ja. )

Przekonałeś mnie. Jestem skłonny przyznać Ci rację. Następnym razem użyję "daty urodzenia". Myślę jednak, że dużą rolę odgrywa tu kontekst. Nie było podstaw myśleć, że chodziło mi o rocznicę urodzin. Zwrot "data urodzin" jednoznacznie kierował uwagę na wiek a nie na imprezę urodzinową. Jestem przekonany, że większość czytających tak to odebrała. Z pewnością można było użyć określenia "data urodzenia". W tym przypadku, w potocznym języku to różnica mało zauważalna. Ma ona znaczenie głównie dla purystów językowych.
Nie nazwałbym tego błędem a raczej niefortunnym sformułowaniem, ale i tak dziękuję za zwrócenie mi uwagi.
02-06-2009 01:21 
 Ocena 1 na 1
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

>Nie nazwałbym tego błędem a raczej niefortunnym sformułowaniem
Pewnie tak. Ale widać tu tendencję języka do rozróżnienia, więc ją wspieram jako korzystną dla komunikatywności.

Mnie zaś niedawno pouczono na forum, że należy rozróżniać ilość od liczby czegoś... I tak się tu wspieramy ku chwale polszczyzny.
.
02-06-2009 07:28 
 Ocena 1 na 1
szperacz (2861 punktów)
> I tak się tu wspieramy ku chwale polszczyzny.

Niech żyje! Niech żyje! Niech żyje!
13-07-2009 12:19 
 Ocena 2 na 2
Konfolut (310 punktów)
I znowu to samo. Dlaczego na forum zawsze zaczynają się jakieś takie poprawianki- ktoś kogoś. Proszę, porozmawiajcie o tym sobie na gg albo na naszej klasie. W niemal każdym wątku dyskusja nagle zjeżdża z wątku głównego.
Smith (10069 punktów)
>Osnowa, dlaczego mnie poprawiasz? Słownik poprawnej polszczyzny, pod redakcją W. Doroszewskiego dopuszcza obie formy jako poprawne. Podobnie Słownik języka polskiego.
Hm.. A ja myślałem, że na urodziny Ci przysyłają
31-05-2009 12:41 
 Ocena 4 na 4
aenigma (455 punktów)
>Ja ostatnio dostaję wiele ofert dotyczących Viagry a nigdy mnie ona nie interesowała. Może to konsekwencja podania gdzieś daty urodzin? Nigdy nie wiadomo kiedy i jakie szczęście może człowieka spotkać.
Chyba nie ma to żadnego związku z datą urodzenia, tak samo jak z płcią, zawodem, czy numerem buta U mnie w poczcie, gdzieś tam w folderze ze spamem, znaczną większość stanowi wszelkiego rodzaju \/!A6R4 Kiedyś się zastanawiałam po kiego mi to wysyłają, jako że tego typu zaburzenia są mi z oczywistej przyczyny obce, a i lek nie jest przeznaczony do stosowania u kobiet... może liczą, że zmienię płeć?
Natomiast dawno temu na religii ksiądz był bardzo zdziwiony, kto i po jakiego grzyba przysyła mu takie maile. Reakcja klasy chyba oczywista.
rudyment (3233 punktów)
Niczego takiego nie obserwuję w swojej poczcie wp. Dostaję oczywiście sporo rozmaitych reklam,ale żadna z nich nie dotyczy treści moich maili - czy to wysyłanych, czy otrzymywanych. Nie targuję samochodów, kursów językowych ni pigułek na potencję, ani też nie startuję w żadnych konkursach, mimo to jednak kuszące liściki dostaję.
Za to niestety nie dostaję nic związanego z tematyką moich maili - ostatnio jest ot np. archeologia - a szkoda, bo takie informacje by mnie interesowały

"Człowiek siądzie, pomyśli i wymyśli" (N. Dyzma)
Celtyk (3337 punktów)
>...Zawsze je wyłączam a mimo to na moją skrzynkę zawsze trafiają oferty dotyczące tego, czego szukałam.
   Źródeł takiej sytuacji może być kilka.
Poczynając od sprawy o której większość z nas zapomina po założeniu darmowego konta e-mail. Jest to ankieta, którą koniecznie trzeba wypełnić aby założyć konto to pierwsza sprawa. Kolejna to infiltracja treści wiadomości i wyszukiwanie haseł, na bazie których przysyłane są reklamy.
Monitorowanie aktywności użytkownika w necie (to jest chyba sytuacja najbliższa dla Twego opisu). Może to być realizowane na wiele sposobów, ale podam dwa (chyba najbardziej popularne):
  • Adres IP z którego odbierasz pocztę, jak i szukasz interesujących Cię rzeczy
  • Cookie
Zawartość Cookie można odczytać z portalu hostującego strony internetowe (niekoniecznie te, których dane Cookie dotyczy), a często w nich jest zapisana informacja, gdzie się było i czego szukało.
Cookie można wyłączyć, ale część stron nie będzie wtedy działała poprawnie bądź wcale nie zadziała.
   Dochodzi jeszcze wiele narzędzi mniej lub więcej nielegalnych, które potrafią wiele więcej powiedzieć o Tobie


Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
Konfolut (310 punktów)
Dobrze, ale dlaczego dzieje się tak wyłącznie na mailu z WP (tu nie trzeba wypełniać ankiety dotyczącej zainteresowań, po drugie ja zawsze podaję nieprawdę a dostaję dokładnie to czego "szukam"). Na yahoo, mimo posiadania wielu kont, nie zdarzają się takie sytuacje.
Kowalski (1042 punktów)
Czasem wręcz zabawne jest śledzenie skojarzeń automatów między treścią (mejla, poszukiwanej informacji) a ofertami. Kiedyś szukałem godzin otwarcia USC. Dostałem w odpowiedzi od Googla dwie reklamy gabinetów psychiatrycznych i jedną terapii uzależnień...

Tak, zbiera się o nas informacje i wykorzystuje w celach reklamowych. Czy akurat przytaczane przykłady tego dowodzą -- nie wiem. Nie szukam pracy, a dostaję reklamy na ten temat. Podobnie dostaję oferty wakacyjne, choć nie robiłem żadnych przeszukań.

Z 'naszej strony' warto pamiętać o pewnej bezosobowości oprogramowania, które za powiązaniami stoi. I pilnować by takie dane nie wydostały się na zewnątrz -- w Stanach parę lat temu był skandal, bo wydostały się zapytania z wyszukiwarki z informacjami o tym, kto o co pytał i wyśledzono zdradę małżeńską.
setarkos (10757 punktów)
Wybór dostawcy poczty na takiego, który zapewnia odpowiedni stopień poufności korespondencji, byłby pewnie niezłym rozwiązaniem - lecz czy operatorzy pocztowi czują się skłonni do rywalizacji o komfort użytkownika? Wszak niełatwo w sieci skontrolować miejsca "wycieków", więc i operatorowi trudniej zagwarantować jakość usług niż się schować za nieodpowiedzialnością..

Gdyby można było wybierać sieć z kilku różnych, to może poszczególne bardziej by się starały - niestety nie jest to możliwe, ponieważ Istnieje Jeden Tylko Internet
izzazielona (56 punktów)
właśnie, ja też tak mam na wp a co więcej: czy sptkałaś się z sytuacją gdy próbujesz napisać maila a tu twoja klawiatura szwankuje mówiąc oględnie, po prostu litery i znaki są po przestawiane [że "a" to "z" a "z" to "y"] ?! niezła jazda jak usilnie ci zależy na wysłaniu tego maila %b matrix, robota hackera, tylko po co????
mam nadzieję że nie przejeli nr mojego konta!! bo płaciłam przez dotpay zresztą ono zawsze jest czyste! %D
18-06-2009 20:48 
 Ocena 3 na 3
pavvel (8272 punktów)
>właśnie, ja też tak mam na wp a co więcej: czy sptkałaś się z sytuacją gdy prubujesz napisać maila a tu twoja klawiatura szwankuje mówiąc oględnie, po prostu litery i znaki są po przestawiane [że "a" to "z" a "z" to "y"] ?! niezła jazda jak usilnie ci zależy na wysłaniu tego maila %b matrix, robota hackera, tylko po co????

Żadnego hackera do tego nie potrzeba.
Niechcący musiałaś wcisnąć jednocześnie klawisze CTRL i SHIFT. Wtedy dzieją się takie dziwne rzeczy.
Lekarstwo jest proste: trzeba kombinację CTRL + SHIFT wcisnąć jeszcze raz.

Pozdrawiam
18-06-2009 22:13 
 Ocena 1 na 1
SloniSko (1109 punktów)
   Najlepiej w ogóle wyłączyć możliwość zmiany ustawień klawiatury poprzez użycie owego skrótu.


"Never assume anything" - A. Milne
izzazielona (56 punktów)
matrix!

dzięki haker!

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365