Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chcą zniechęcać do seksu przedmałżeńskiego i używek

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
03-08-2009 09:14(Alicja)Duda (25557 punktów)Chcą zniechęcać do seksu przedmałżeńskiego i używek
Ocena 15 na 15
Chcą zniechęcać do seksu przedmałżeńskiego i używek
PRZGLĄD PRASY. W woj. łódzkim jako pierwszym w Polsce szkoły maja prowadzić zajęcia zniechęcające młodzież do przedmałżeńskiego seksu, używek i hazardu - pisze dziennika "Polska".
Od września wchodzi w regionie program "Wychowanie do abstynencji". Wiosną trzydziestu nauczycieli - w tym m.in. angliści i matematycy - przeszło specjalny kurs. Zdobyte umiejętności mają wykorzystać w trakcie trzynastu godzin lekcyjnych, w ramach lekcji wychowawczych lub wychowania do życia w rodzinie.

- Nauczyciele będą łamać stereotypy, że seks przedmałżeński i używki to źródła przyjemności - mówi "Polsce" Tomasz Talaga z fundacji "Wiedzieć jak", która czuwa nad programem. Program ma zachęcić do zakładania klubów, w których uczniowie będą wspierać się w decyzji o niepodejmowaniu współżycia aż do ślubu. Młodzież będzie też wystawiać sztuki teatralne i prowadzić blogi.
Wychowanie do abstynencji" to polska wersja programu wymyślonego w USA za kadencji Ronalda Reagana. Pomysł krytykuje Dorota Obidniak z ZNP, która martwi się, czy wprowadzenie zajęć o abstynencji seksualnej przed ślubem nie będzie oznaczać wyrzucenia z programu nauczania kwestii antykoncepcji, higieny czy tolerancji dla homoseksualistów. Obaw tych nie podziela łódzki magistrat, który szkoli pedagogów mających wziąć udział w programie.

wiadomosci(*)nskiego_i_uzywek.html?skad=rss

Czy nauczyciele naszej młodzieży naprawdę wierzą, że seks przedmałżeński nie sprawia przyjemności a seks małżeński jest OK.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

03-08-2009 11:16
 Ocena 10 na 10
finerbijk (17282 punktów)
Ja za to zachęcam do seksu pomałżeńskiego

Używek też bym nie polecał, jeszcze mnie głowa boli.
03-08-2009 11:17
 Ocena 12 na 12
Vytautas (4394 punktów)
>Chcą zniechęcać do seksu przedmałżeńskiego i używek
>PRZGLĄD PRASY. W woj. łódzkim jako pierwszym w Polsce szkoły maja prowadzić zajęcia zniechęcające
>młodzież do przedmałżeńskiego seksu, używek i hazardu - pisze dziennika "Polska".
>Od września wchodzi w regionie program "Wychowanie do abstynencji". Wiosną trzydziestu nauczycieli
>- w tym m.in. angliści i matematycy - przeszło specjalny kurs. Zdobyte umiejętności mają wykorzystać
>w trakcie trzynastu godzin lekcyjnych, w ramach lekcji wychowawczych lub wychowania do życia w
>rodzinie.
>- Nauczyciele będą łamać stereotypy, że seks przedmałżeński i używki to źródła przyjemności - mówi
>"Polsce" Tomasz Talaga z fundacji "Wiedzieć jak", która czuwa nad programem.
   Zapewne większość nauczycieli jednak nie da się odmóżdżyć, ale będzie im ciężej żyć niż dotychczas. Takie 'prawo' to pożywka dla donosicieli i innych pobożnych bez sumienia. Historyczka, która mnie uczyła w liceum, nie dała się zastraszyć i uczyła nas o tym, co stało się w Katyniu. Podobnie teraz będą nauczyciele, którzy nie dadzą sobie amputować rozsądku i sumienia i pozostaną wierni swemu powołaniu.
   Swoją drogą wrzucanie do jednego worka seksu, używek i hazardu to wyjątkowo ohydny zabieg.
03-08-2009 13:04
 Ocena 12 na 12
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Wychowanie do abstynencji" to polska wersja programu wymyślonego w USA za kadencji Ronalda Reagana.

Kolejne bezmyślne kopiowanie cudzych błędów.
Ten jakże popierany przez konserwatystów program propagowania abstynencji przyniósł w USA więcej problemów niż rozwiązał. A właściwie nie rozwiązał żadnego, poza zapewnieniem dobrego samopoczucia różnym nawiedzonym religiantom.

Nie zmalała ilość ciąż u nastolatków, ale za to zwiększyła się zachorowalność na choroby weneryczne, bo nowy program nie przewidywał ani propagowania używania prezerwatyw ani przekazywania rzetelnej wiedzy o chorobach wenerycznych, sposobach ich przenoszenia się i metodach zapobiegania zarażeniom.
"Szklanka wody zamiast" okazała się kompletną klapą.
Ale oczywiście ideowo jest cacy więc musimy się pchać w coś, z czego inni już się ze wstydem wycofują.

Tak to jest kiedy ideologia zagłusza zdrowy rozsądek.
Zamiast nauczyć dzieci pływać, wyjaśnić jak i gdzie bezpiecznie się kąpać, będziemy je straszyć, że w wodzie żyją topielce?

"Ateizm jest religią w takim samym stopniu w jakim nie zbieranie grzybów jest hobby"
03-08-2009 14:36
 Ocena 11 na 11
Slayerized (691 punktów)
>W woj. łódzkim jako pierwszym w Polsce szkoły maja prowadzić zajęcia zniechęcające młodzież do przedmałżeńskiego seksu, używek i hazardu - pisze dziennika "Polska".

O to u mnie . Bardzo dobry pomysł, teraz będzie znacznie więcej ciąż poniżej 15 roku życia, trawa, amfa i piguły będą szły jak do tej pory piwo, a Łódź będzie polskim Las Vegas.

>Nauczyciele będą łamać stereotypy, że seks przedmałżeński i używki to źródła przyjemności

Największy błąd wszelkiego rodzaju akcji tego typu to: K Ł A M S T W O ! ! !
Zarówno seks jak i używki zwłaszcza te mocne przynoszą ogromną przyjemność. Cała sztuczka polega na tym jak przekonać, że mimo to nie powinno się większości z tych rzeczy robić, lub robić z umiarem.

>zakładania klubów, w których uczniowie będą wspierać się w decyzji o niepodejmowaniu współżycia aż do ślubu.

To w połączeniu z materiałami jakie znalazłem w internecie zatytułowanymi:
"Cywilizacja życia czy cywilizacja śmierci" i "Wychowanie do abstynencji"
Pozwala przypuszczać, że jest to rzetelny program edukacyjny, stworzony i prowadzony przez ekspertów, napisany w oparciu o aktualną wiedzę naukową i racjonalizm.
Pozwala to również stwierdzić, że nazywam się Joseph Alois Ratzinger, a nicku Slayerized używam dlatego, że Benedykt XVI za bardzo rzuca się w oczy.

>Młodzież będzie też wystawiać sztuki teatralne i prowadzić blogi.

A przede wszystkim lać ciepłym moczem na całą tą inicjatywę.
04-08-2009 17:46 
 Ocena 1 na 1
Elka I Ponura (7473 punktów)
>>W woj. łódzkim jako pierwszym w Polsce szkoły maja prowadzić zajęcia zniechęcające młodzież do przedmałżeńskiego seksu, używek i hazardu - pisze dziennika "Polska".
>O to u mnie . Bardzo dobry pomysł, teraz będzie znacznie więcej ciąż poniżej 15 roku życia, trawa, amfa i piguły będą szły jak do tej pory piwo, a Łódź będzie polskim Las Vegas.
[ciach]
>Pozwala to również stwierdzić, że nazywam się Joseph Alois Ratzinger, a nicku Slayerized używam dlatego, że Benedykt XVI za bardzo rzuca się w oczy.
>>Młodzież będzie też wystawiać sztuki teatralne i prowadzić blogi.
>A przede wszystkim lać ciepłym moczem na całą tą inicjatywę.

Wasza Świątobliwość ma u mnie piwo. Iron, Lizard czy cokolwiek innego, równie satanistycznego. Zapraszam


Atheism is a non-prophet organization.
George Carlin
Slayerized (691 punktów)
>Wasza Świątobliwość ma u mnie piwo...

"I have as much authority as the Pope, I just don't have as many people who believe it."
George Carlin
(Alicja)Duda (25557 punktów)
- Nauczyciele będą łamać stereotypy, że seks przedmałżeński i używki to źródła przyjemności - mówi "Polsce" Tomasz Talaga z fundacji "Wiedzieć jak"

Biorąc pod uwagę co młodzież wie na temat seksu, w połączeniu z indoktrynacją tego typu zrobi swoje. Będzie jeszcze więcej niechcianych ciąż.
A jeszcze wmówią młodzieży, że seks nie sprawia przyjemności jakby mało było zahamowań w tym temacie.
Hipokryzja kościoła katolickiego jest astronomiczna.
Udawanie , że młodzież nie współżyje (przed ślubem ), że seks przed ślubem jest zagrożony chorobami a po ślubie nie, że nie wykonuje się w Polsce ponad 100 tysięcy aborcji.
Kiedy państwo postawi granice tym idiotyzmom , bo znowu indoktrynację prowadzi się za państwowe pieniądze tym razem na lekcjach wychowawczych jakby 2 godziny w tygodniu religii było mało.
03-08-2009 16:12 
 Ocena 7 na 7
belfer09 (290 punktów)
>- Nauczyciele będą łamać stereotypy, że seks przedmałżeński i używki to źródła przyjemności
A nauczyciele to niby z kosmosu są i w swoim życiu przedmałżeńskim - aż do ślubu - chowali się pod kieckę mamy ? Buziaka - fuj, to be; za rączkę wziąć, nie, nie- tylko po ślubie;zostać samemu w pokoju z dziewczyną - tylko przy założonym monitoringu... . Brzmi to faktycznie jak coś niedorzecznego, a nauczyciele mają o tym mówić (oj, biedni i jedni i drudzy, jedno pewne wszak - będzie wesoło).
>Kiedy państwo postawi granice tym idiotyzmom , bo znowu indoktrynację prowadzi się za państwowe pieniądze tym razem na lekcjach wychowawczych jakby 2 godziny w tygodniu religii było mało.
Wiesz, stawiasz celne pytanie, ale przy obecnych, bojaźliwych rządach od sutannowych, myślę, że tej hipokryzji długo się nie pozbędziemy (niestety). Jak słyszę opinie o obecnym poziomie nauczania religii od uczniów, ale i od samych kolegów/koleżanek nauczycieli z różnych szkół, to nóż się w kieszeni otwiera.A przy tym, "czarni" nie są w ogóle przygotowani do nauczania zgodnie z metodologią i tokiem lekcyjnym. Nauczeni są tylko jednego - z państwowej szkoły skutecznie brać forsę !Pozdrawiam.
plodzien (7378 punktów)
> - Nauczyciele będą łamać stereotypy, że seks przedmałżeński i używki to źródła przyjemności - mówi
>"Polsce" Tomasz Talaga z fundacji "Wiedzieć jak", która czuwa nad programem. >

Już sama nazwa fundacji jest ciekawa (kogo oni tam zatrudniają?).
"Wiedzieć jak" jest niezbędne, gdy przystępujemy do wykonywania określonych czynności.
W przeciwnym wypadku co mamy "wiedzieć jak" ? Jak czegoś nie robić? No, nie robić i już!
Ja na przykład wiem jak prowadzić samochód. Nie wiem jak samolot. Jeśli ktoś zacznie mi gadać jak nie prowadzić samolotu, to przy nadarzającej się okazji - poprowadzę.
03-08-2009 15:51 
 Ocena 2 na 2
belfer09 (290 punktów)
>> - Nauczyciele będą łamać stereotypy, że seks przedmałżeński i używki to źródła przyjemności - mówi Tomasz Talaga z fundacji "Wiedzieć jak".

Niech sobie ten Talaga rozmawia o seksie w ich wydaniu razem z członkami swojej fundacji , a nauczanie "łamania stereotypów"(ha, ha, dobre sobie) zostawi fachowcom. Gdyby KK nie wpier...ł sie do opracowywanych wiele już razy podstaw programowych przedmiotu z zakresu wychowania seksualnego, mielibyśmy niezłe podręczniki i już dawno wyedukowanych nauczycieli, nie jak teraz, w biegu.Urzędasy z Łodzi pod wodzą Kropy - Kropiwnickiego, skrajnie nawiedzonego katolika - czasowo prezydenta - nie widzą już chyba poważniejszych problemów łódzkiej oświaty .I znowu uczniom będzie się wmawiało zwykłe ble, ble, przy salwie śmiechów z ich strony.A swoją drogą, chciałbym wiedzieć, kto to ten gościu Talaga i kogo ma w tej fundacji - może odrzuty z Ligi Polskich Rodzin ?
rudyment (3233 punktów)
> W woj. łódzkim jako pierwszym w Polsce szkoły maja prowadzić zajęcia zniechęcające
>młodzież do przedmałżeńskiego seksu, używek i hazardu - pisze dziennika "Polska".
>Od września wchodzi w regionie program "Wychowanie do abstynencji".

"Lada kiep. co od kolebki ani pije, ani... pali, afiszuje swoje klepki, wprawdzie cztery, lecz ze stali!"
Jak widać, już sto lat temu Tadzio Boy-Żeleński miał co nieco przeciwko abstynencji. A on się na tym znał...

Rozum to umiejętność naginania poglądów do faktów
Kuri23 (183 punktów)
Pomyslałem, o mojej nauczycielce angielskiego z gimnazjum prowadzącej tego typu zajęcia, śmiać mi się chce. Jeśli chodzi o te3go typu sprawy, trzeba uświadamiać młodzież o zagrożeniach, począwszy od HIV, czy niechcianych ciążach, również na tym że to ma na pewno wpływ na psychikę powiedzmy 15 latków, jeśli chodzi o propagowanie abstynencji, można powiedzieć o tym ale nie wciskać na siłę, a zresztą jeśli to zaczna propagować, to odniesie przeciwny skutek, młodziez to wykpi, i tym bardziej zainteresuje się wczesnym zdobywaniem dświadczeń seksualnych, czy też próbowaniem używek, na zasadzie zakazanego owocu, który ponoć smakuje najlepiej.
04-08-2009 01:29 
 Ocena 4 na 4
anty_k (954 punktów)
> młodziez to wykpi, i tym bardziej zainteresuje się wczesnym zdobywaniem dświadczeń seksualnych, czy też próbowaniem używek, na zasadzie zakazanego owocu, który ponoć smakuje najlepiej.

Gorzej, że w imię wciskania do głów ideologicznych bredni mogą być prezentowane "informacje" nie mające nic wspólnego z prawdą, jak chociażby opowieści o prezerwatywach przez które jakoby "z łatwością przenika" HIV. Ciekawe, że cząsteczki powietrza, dużo mniejsze od HIV nie przenikają i balonik z kondoma można nadmuchać. Te szkodliwe brednie żyją następnie własnym życiem i szkodzą zarówno tym co takiego "wykładu" wysłuchali jak i osobom postronnym.
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
>> młodziez to wykpi, i tym bardziej zainteresuje się wczesnym zdobywaniem dświadczeń seksualnych, czy też próbowaniem używek, na zasadzie zakazanego owocu, który ponoć smakuje najlepiej.
>Ciekawe, że cząsteczki powietrza, dużo mniejsze od HIV nie przenikają i balonik z kondoma można nadmuchać.
Oczywiście że przenikają, podobnie zresztą jak przez powłokę zwykłego balonu. Dzieje się to jednak na tyle wolno, że go0łym okiem proces ten jest niezauważalny. Ale to nie znaczny, że nie zachodzi; obejrzyj ten sam balonik za parę dni.
Celtyk (3337 punktów)
>Chcą zniechęcać do seksu przedmałżeńskiego i używek PRZEGLĄD PRASY...
Życzę powodzenia.
Jak pokazują badania w procesie edukacji młodzieży rodzice są na trzecim miejscu jako autorytet/źródło wiedzy. Pierwsi są rówieśnicy a potem telewizja/prasa. Nauczyciele są poza "podium" ... więc czy w tej sprawieni będą traktowani jako autorytet przez młodzież?
>W woj. łódzkim jako pierwszym w Polsce szkoły maja prowadzić zajęcia zniechęcające młodzież do przedmałżeńskiego seksu, używek i hazardu - pisze dziennika "Polska".
Zastanawiam się jak będą zniechęcać...
Jeśli terapia będzie zbyt szokowa to wkroczy Rzecznik Praw Dziecka, jak będzie łagodna to efekt będzie mizerny...
>Program ma zachęcić do zakładania klubów, w których uczniowie będą wspierać się w decyzji o niepodejmowaniu współżycia aż do ślubu.
A jakiego ślubu - cywilny, konkordatowy?
>Pomysł krytykuje Dorota Obidniak z ZNP, która martwi się, czy wprowadzenie zajęć o abstynencji seksualnej przed ślubem nie będzie oznaczać wyrzucenia z programu nauczania kwestii antykoncepcji, higieny czy tolerancji dla homoseksualistów.
Ktoś jednak w ZNP dostrzega idiotyzm programu.
>Obaw tych nie podziela łódzki magistrat, który szkoli pedagogów mających wziąć udział w programie.
Czyżby magistrat miał jakieś wyniki badań naukowych tylko mu znane...
>Czy nauczyciele naszej młodzieży naprawdę wierzą, że seks przedmałżeński nie sprawia przyjemności a seks małżeński jest OK.
Wierzyć może i wierzą, ale czy młodzież im uwierzy?
Pozdrawiam

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
03-08-2009 21:49 
 Ocena 7 na 7
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Ja nieodparcie mam takie wrażenie, że ci którzy wymyślają i promują takie programy przyjemności z seksu nigdy nie doznali.
03-08-2009 22:34 
 Ocena 5 na 5
Celtyk (3337 punktów)
>Ja nieodparcie mam takie wrażenie, że ci którzy wymyślają i promują takie programy przyjemności z seksu nigdy nie doznali.
Dla mnie takie zakazy nieodparcie przypominają psa ogrodnika ... "Sam nie wezmę, innemu nie dam"
   To też trochę jak z celibatem w kościele - grono zasłużonych Biskupów w wieku po 70'e podjęło gremialnie decyzję, że seks jest zły... Tylko pytanie, czy tą samą decyzję podjęliby 50 lat wcześniej... (nie wiem, czy faktycznie o celibacie decydowali tak "młodzi" ludzie - chodzi o mechanizm)
Pozdrawiam

Władza doprowadza do obłędu w stopniu większym, niż demoralizuje, uciszając głos sumienia i wyostrzając chęć działania.- WILL I ARIEL DURANT -
xarion (917 punktów)
>Ja nieodparcie mam takie wrażenie, że ci którzy wymyślają i promują takie programy przyjemności z seksu nigdy nie doznali.

   Dokładnie...
To trochę tak, jak zjawisko "fali" w wojsku - nam d**e skopano, to my też...


"Rozmyślanie o śmierci - jest rozmyślaniem o wolności" - Jim Morrison
janecki (-1 punktów)
ale jakby nie było może dzięki takiemu działaniu spadnie liczba niechcianych ciąż, ilość dzieci wyrzucanych na śmietnik, ilość aborcji, samobójstw itd.... Poprzeć należy taką akcję dzięki której jest szansa ratowac dziewictwo młodzieży, które jest zagrożone przez kulturę zachodu.
04-08-2009 15:27 
 Ocena 4 na 4
belfer09 (290 punktów)
>ale jakby nie było może dzięki takiemu działaniu spadnie liczba niechcianych ciąż, ilość dzieci wyrzucanych na śmietnik, ilość aborcji, samobójstw itd.... Poprzeć należy taką akcję dzięki której jest szansa ratowac dziewictwo młodzieży, które jest zagrożone przez kulturę zachodu.
Albo robisz sobie jaja, albo trochę za dużo wypiłeś...
04-08-2009 15:35 
 Ocena 1 na 1
(Alicja)Duda (25557 punktów)
> Poprzeć należy taką akcję dzięki której jest szansa ratowac dziewictwo młodzieży, które jest zagrożone przez kulturę zachodu.
Ta akcja przekona tylko przekonanych , na całą resztę podziała jak afrodyzjak.
04-08-2009 15:56 
 Ocena 6 na 6
liliac (147340 punktów)
>ale jakby nie było może dzięki takiemu działaniu spadnie liczba niechcianych ciąż, ilość dzieci wyrzucanych na śmietnik, ilość aborcji, samobójstw itd.... Poprzeć należy taką akcję dzięki której jest szansa ratowac dziewictwo młodzieży, które jest zagrożone przez kulturę zachodu.

A ty tak poważnie?
Ta straszna i groźna kultura zachodu... Nie to co spokojny, sielski i bezpieczny świat wschodu...

Liczba niechcianych ciąż i dzieci wyrzucanych na śmietnik spadnie, kiedy młodzież nauczy się w końcu podstawowych rzeczy na temat antykoncepcji.
piątek (1035 punktów)
O to akurat się nie boje, bo i tak każdy będzie miał to w dupie.

"Ja jeden na milion, Ty jeden z miliona"
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Chcą zniechęcać do seksu przedmałżeńskiego i używek

   Myślę, że są to dwa zupełnie różne tematy, których łączyć się nie powinno. No, ale skoro połączono... Mówi się: trudno. Choć właściwie, oba mają wspólne podłoże - przyjemność. Ale psychologiczne skutki są zupełnie różne.
   O ile bowiem używki i hazard wywołują skutki biologiczno-ekonomiczne (zazwyczaj negatywne), to w sferze psychiki nie wywołują aż tak znaczących konsekwencji (co nie znaczy, że nie wywołują żadnych) jak seks.
   Dlatego też pozwolę sobie pominąć kwestie związane z używkami i hazardem.
   Zastanówmy się nad kilkoma aspektami seksu.
   Nasza kultura jest kulturą monogamiczną. Na domiar złego (?) jest kulturą patriarchalną, a więc prezentującą męski ogląd świata. Dlaczego postawiłem znak zapytania przy słowie "złego"? Z prostej przyczyny - biologia dowodzi, że jedynym celem życia jest przetrwanie genów. Czy jest to li tylko "uzasadnienie" kulturowych uwarunkowań czy może fakt obiektywny - nie mnie to rozstrzygać, aczkolwiek w tym właśnie tkwi problem.
   Rozważmy następujące sytuacje:

   Sytuacja 1. - Kobieta (dziewica) chce poznać uroki współżycia z mężczyzną, bo wiele o tym słyszała i czytała (głównie w romansach). Ale odczuwa intuicyjny strach wspomagany przez proces wychowawczy. Boi się. Ale chce. Popęd jest silniejszy. "Zakochuje się" i ulega. Traci dziewictwo. (Wiek tu nie gra roli, aczkolwiek...) Po jakimś czasie okazuje się, że to nie był ten. Ale przyjemnie i owszem było. Napięcie (popęd) rośnie. Zakochuje się po raz kolejny i kolejny, i kolejny. I jeśli nadal nie jest to to czego oczekuje, to dalej zaczyna uprawiać seks dla samej przyjemności (dla "sportu"; bez zaangażowania emocjonalnego). Aż wreszcie trafia na partnera, z którym jest gotowa "być" (prawie na zawsze). On wypytuje o przeszłość (wszak idiotą nie jest i widzi, że dziewicą już nie jest); ona ma dwa wyjścia: a) skłamać (że tylko raz), b) powiedzieć prawdę.
   Oba te wyjścia są złe. W pierwszym przypadku on zawsze będzie miał podejrzenia; w drugim - no właśnie... O tym za chwilę.

   Sytuacja 2. - Mężczyzna (wiek i doświadczenia obojętne) poznaje kobietę. I teraz są dwie opcje: a) praggnie zaspokoić popęd; b) zakochuje się.
   W pierwszym przypadku należy się spodziewać, że będzie wręcz szczęśliwy jeśli trafi na już "doświadczoną" (im więcej, tym lepiej - może czegoś nauczyć), ale w drugim? Już niekoniecznie. Jej doświadczenia mogą być barierą psychologiczną wręcz nie do pokonania (dla niektórych!).
   Jakkolwiek będzie, to zawsze w związku ludzi "z przeszłością" ten właśnie problem wyniknie wcześniej czy później; z większą czy mniejszą siłą, ale wyjdzie, np. przy pierwszej lepszej kłótni na zupełnie neutralny temat.
   Warto też zwrócić uwagę na to, że ze względów właśnie kulturowych, problem ten może być niezwykle istotnym czynnikiem dramatycznych przeżyć emocjonalnych skutkujących nawet samobójstwem.

   W tym aspekcie sama akcja nie jest aż tak bardzo warta potępienia w czambuł. Należy się jednak poważnie zastanowić nad doborem profesjonalnego programu nauczania. Wolego od wszelkiej ideologii, a opartego na rzetelnej wiedzy i to nie tylko seksuologicznej, ale także psychologicznej i kulturoznawczej.

fides ex necessitate esse non debet
04-08-2009 17:22 
 Ocena 4 na 4
finerbijk (17282 punktów)
Bardzo Cię proszę z góry o wybaczenie, bo nie znoszę krytykować, ale nie mogę się oprzeć, aby nie powiedzieć, że w tym tygodniu większych głupot nie czytałem jeszcze.

Uzasadnię to tylko jednym słowem - doświadczenie.
04-08-2009 17:28 
 Ocena 1 na 1
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Uzasadnię to tylko jednym słowem - doświadczenie.

   Doświadczenia bywają różne.
   Pretensji nijakich nie mam, rzecz jasna. Masz prawo do własnego zdania. Popatrzmy jaki będzie odzew (zwłaszcza kobiet, to mnie interesuje).

   Serdecznie pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
04-08-2009 17:40 
 Ocena 5 na 5
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>    Jakkolwiek będzie, to zawsze w związku ludzi "z przeszłością" ten właśnie problem wyniknie wcześniej czy później; z większą czy mniejszą siłą, ale wyjdzie, np. przy pierwszej lepszej kłótni na zupełnie neutralny temat.
>    Warto też zwrócić uwagę na to, że ze względów właśnie kulturowych, problem ten może być niezwykle istotnym czynnikiem dramatycznych przeżyć emocjonalnych skutkujących nawet samobójstwem.

Niekoniecznie. Nigdy o nic nie pytałem. Nigdy nie poruszałem "tego co było". Nie dlatego, że mnie nie interesowało, to jest przeszłość czyjaś, stanowi jego własność. Jeżeli chce się przeszłością podzielić, to tylko zbliża. To działa w dwie strony.
Nigdy przeszłość nie była jakimkolwiek argumentem. Rozmowa, czy tez kłótnia, jeżeli już, odnosi się do tego, co jest.

Pozdrawiam.
04-08-2009 17:54 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

>Nigdy przeszłość nie była jakimkolwiek argumentem. Rozmowa, czy tez kłótnia, jeżeli już, odnosi się do tego, co jest.

Są jeszcze ludzie, którzy nie tylko tak mówią, ale i tak czynią?
No to masz plusa, drogi witwosie

Pozdrawiam.
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Nigdy przeszłość nie była jakimkolwiek argumentem. Rozmowa, czy tez kłótnia, jeżeli już, odnosi się do tego, co jest.
>Są jeszcze ludzie, którzy nie tylko tak mówią, ale i tak czynią?
>No to masz plusa, drogi witwosie

Kobieta lekkich obyczajów, tez ma prawo do strefy uczuć. Obdarzona miłością, może się nią zrewanżować. Jaki jest sens pytać, co było wcześniej? Jeden ,czy trzech dziennie?

Pozdrawiam niezmiennie serdecznie.
04-08-2009 18:13 
 Ocena 2 na 2
J.Szulc (5723 punktów)

Nikogo nie wolno pozbawiać prawa do miłości, bo to przecież owa miłość jest motorem większości działań ludzkich, prawda?
Czy kobieta lekkich obyczajów nie ma marzeń? A że sprzedaje swoje ciało? Nie sprzedaje duszy...

>Pozdrawiam niezmiennie serdecznie.

Ja również... i niezmiennie, i serdecznie
04-08-2009 17:57 
 Ocena 5 na 5
finerbijk (17282 punktów)
>Nigdy przeszłość nie była jakimkolwiek argumentem. Rozmowa, czy tez kłótnia, jeżeli już, odnosi się do tego, co jest.
Zazdrość o przeszłe związki to oznaka niskiej samooceny i niedojrzałości emocjonalnej, a do takich osób lepiej podchodzić z należytą ostrożnością i duszpasterską troską, jak mówią nasi ukochani pasterze dusz
04-08-2009 18:21 
 Ocena 6 na 6
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)
>>Nigdy przeszłość nie była jakimkolwiek argumentem. Rozmowa, czy tez kłótnia, jeżeli już, odnosi się do tego, co jest.
>Zazdrość o przeszłe związki to oznaka niskiej samooceny i niedojrzałości emocjonalnej, a do takich osób lepiej podchodzić z należytą ostrożnością i duszpasterską troską, jak mówią nasi ukochani pasterze dusz

Z tych wszystkich, byłych związków, wynikają doświadczenia, którym warto nadać formę uogólnień. Robię to dla syna. Rzadko się widujemy, a teraz wchodzi w życie. Do tego co napisałem na forum o seksie, muszę dodać jedno zdanie: "Nigdy nie pytaj dziewczyny o przeszłość, a jak sama ci o niej opowie, to doceń to, bo to znaczy, że ma do ciebie zaufanie"
>
04-08-2009 18:37 
 Ocena 2 na 2
finerbijk (17282 punktów)
>Do tego co napisałem na forum o seksie,
mam nadzieje, że nie powiedziałeś ostatniego słowa

>muszę dodać jedno zdanie: "Nigdy nie pytaj dziewczyny o przeszłość, a jak sama ci o niej opowie, to doceń to, bo to znaczy, że ma do ciebie zaufanie"
Całkowicie się zgadzam. U mnie jakoś tak było, że się mówiło o tym naturalnie, ale zdaję sobie sprawę, że dla niektórych to może być trudne, szczególnie w młodym wieku. Sam mam synów nastolatków (2 szt.) i się staram im przybliżać powoli te arkana i wiem, że tę wiedzę się przekazuje trudno. Całkiem inaczej się myśli o tych sprawach mając lat 18 i 40. Staram się wpajać przede wszystkim jedną zasadę, że najważniejszy jest wzajemny szacunek i dobra wola.
Pozdrawiam
04-08-2009 17:40 
 Ocena 11 na 11
liliac (147340 punktów)
Prosiłeś w poście poniżej o damski odzew, zatem krótki odzew zapewnię.
Rozumiem sens twoich rozważań, ale nie zgadzam się z przekazem ani trochę. W rzeczy samej- takie podskórne przekonanie o wartości dziewictwa niewieściego w naszej kulturze u części populacji istnieje, jednakowoż nie wydaje mi się ono dodatkowo warte wzmacniania i propagowania. Nic gloryfikującego kobietę w kawałku strzępiastej tkanki zwanej błoną dziewiczą nie widzę (bo też i niewieście jedynie dziewictwo sie w twojej wypowiedzi pojawia).
A co do dylematów młodzieży po... A może wychowywać tak, by rzeczonych dylematów nie było? Tak żeby to nieszczęsne dziewictwo nie było elementem istotnym, skoro żadnych racjonalnych przesłanek ku temu nie ma?
Poza tym, jeśli danemu mężczyźnie z jakichś względów nie odpowiadam, to zapewne rzeczony mężczyzna nie jest także dla mnie odpowiedni, zatem nie jest mi ni cholery potrzebny

BTW. To prowokacja była? Czy poważny post?
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>Poza tym, jeśli danemu mężczyźnie z jakichś względów nie odpowiadam, to zapewne rzeczony mężczyzna nie jest także dla mnie odpowiedni, zatem nie jest mi ni cholery potrzebny
>BTW. To prowokacja była? Czy poważny post?

Jak ja Ciebie lubię, za tę bezkompromisową praktyczność.
>
finerbijk (17282 punktów)
>Jak ja Ciebie lubię, za tę bezkompromisową praktyczność.

Ja bym tak jednak do kobiety nie powiedział ani w żartach, ani na poważnie.
liliac (147340 punktów)
>>Jak ja Ciebie lubię, za tę bezkompromisową praktyczność.
>Ja bym tak jednak do kobiety nie powiedział ani w żartach, ani na poważnie.
>

To to nie był komplement?
finerbijk (17282 punktów)
>To to nie był komplement?

Praktyczna może być pralka, wolałbym jakieś inne określenie Może to kwestia wrażliwości.
04-08-2009 18:27 
 Ocena 1 na 1
witwos (7120 punktów)
(zablokowany)

>To to nie był komplement?

Nie był, tylko jest. Czepia się. Mogę to ująć inaczej, ale po co?
05-08-2009 14:52 
 Ocena 2 na 2
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>BTW. To prowokacja była? Czy poważny post?

   Zgadnij, ale jesteś na dobrej drodze.
   A mówiąc poważniej nieco: chodziło mi o to, jak dalece kulturowe tabu determinuje postawy, oceny , a nawet doznania psychiczne, przyczyniając się niejednokrotnie do wielkich tragedii, których można by uniknąć, dostosowując oświatę do realiow życia. Trochę mi to nie wyszło, ale i wyjść nie mogło, bo trudno wyjaśnić tę kwestię mając do dyspozycji 6 000 znaków.
   Tymczasem obowiązujące programy szkolne w tym zakresie główny nacisk kładą nawet nie na obiektywną wiedzę, ale na skrajną ideologizację tej wiedzy. Pytam: po co? Komu to przynosi jakikolwiek pożytek?
   I jeszcze jedno: Nie bez powodu znalazło się tam jedno jedyne zdanie o genach (na które jakoś nikt nie zwrócił uwagi). Jest to, jak mnie się wydaje, kluczowe zdanie do dalszych rozważań nad uwarunkowaniami kulturowymi.

Serdecznie pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
04-08-2009 18:34 
 Ocena 10 na 10
(Alicja)Duda (25557 punktów)
Zaszokowałeś mnie Michale!
Mnie się wydawało, że kult dziewictwa odszedł na dobre a ty coś takiego!
Właśnie po to potrzebne jest wychowanie seksualne by za przeproszeniem "takie stare pryki " nie mąciły młodzieży w głowach.
Uczenie ludzi o seksie, o ich ciałach i ich potrzebach a równocześnie o skutkach działań jest potrzebne nie tylko młodym jak się okazuje.
Nie jest ważne czy dziewczyna straci "wianek" przed czy po ślubie ale ważne jest by zrobiła to z partnerem którego kocha i który ją kocha. Z partnerem który ją odpowiednio rozbudzi a nie "zgwałci". To pierwsze doświadczenie z nieodpowiednim partnerem może być przyczyną problemów na całe życie. Nie tylko ciąża, choroby ale złe doświadczenia z "pierwszego razu" mogą kobietę naznaczyć na całe życie.
Tego właśnie trzeba uczyć. Trzeba uczyć, że seks to przyjemność ale trzeba się go nauczyć i najlepiej to zrobić gdy partnerzy nie patrzą tylko jak zaspokoić swoje potrzeby ale są skierowani na partnera by jemu sprawić przyjemność. Gdy wykażą się cierpliwością i zrozumieniem potrzeb partnera.
Trzeba wytłumaczyć, że ocenianie kobiety przez ilość jej poprzednich partnerów jest idiotyzmem podobnie jak gloryfikowanie zaliczeń po męskiej stronie.
Nie ilość się liczy lecz jakość, w seksie też.
Istnieją różne sposoby pozwalające rozładować napięcie seksualne, pozwalające na bliskość partnerów a równocześnie nie będących stosunkiem seksualnym.
Michale nigdy nie jest za późno by się czegoś nauczyć. Wejdź na stronę radia TOK FM tam w archiwalnych audycjach "Kochaj się długo i zdrowo" prowadzonych przez Ewę Wanad i Andrzeja Depko znajdziesz dużo o seksie i nie tylko.
www.tok.fm/TOKFM/0,89508.html
Polecam!
Piotr Kostrzewa (307 punktów)
Ciekawa akcja, przypominająca zawracanie kijem Wisły. Teraz nauczyciele zaczną wmawiać młodym ludziom że seks bez "papierka" jest nieprzyjemny, a z nim już tak? Ot, kolejne wyżyny hipokryzji.
Ludzie uprawiają seks od zawsze - najlepszy dowód to ciągłe trwanie tego gatunku. O tym jak ważna jest edukacja a nie zakazy niech świadczy przykład z mojego własnego drzewa genealogicznego. W 1920 roku mój pradziad zaciąga się do wojska, wyrusza do koszar... I tam dostaje list od swojej wybranki (a mojej prababki) o tym że coś się świeci. Dezerteruje (nie mogąc dostać przepustki, świadomy że "panna z dzieckiem" dla mojej babki będzie oznaczać śmierć społeczną) i bierze ślub. Na jego szczęście Marszałek też był człowiekiem (trwała w końcu wojna) i mój pradziad dostał ułaskawienie od plutonu egzekucyjnego (po ślubie od razu stawił się w jednostce mimo świadomości kary jaka na niego czekała).
Morał? Po co morał, poczytajcie "Trzech Muszkieterów" (seksu tam aż nadto! I to tego bezbożnego ) Oczywiście wielu ludzi woli żyć na księżycu.
szperacz (2861 punktów)
>Chcą zniechęcać do seksu przedmałżeńskiego...

Jako komentarz - fragment Antychrześcijanina F. Nietzschego:

Ustęp czwarty. - Kazania o czystości płciowej są publicznym podżeganiem do sprzeczności z naturą.
Wszelkie pogardzanie życiem płciowym, wszelkie brukanie go pojęciem nieczystości jest prawdziwym
grzechem przeciwko Duchowi Świętemu życia.
qazad (130 punktów)
A mnie się podoba, że będą młodzież przestrzegać przed używkami. Oczywiście nie wierzę w skuteczność tego przedsięwzięcia - nauczyciel jeżdżący Daewoo Tico zakupionym na raty nie jest dla 'używających' młodziaków żadnym autorytetem.
05-08-2009 15:50 
 Ocena 2 na 2
liliac (147340 punktów)
>A mnie się podoba, że będą młodzież przestrzegać przed używkami. Oczywiście nie wierzę w skuteczność tego przedsięwzięcia - nauczyciel jeżdżący Daewoo Tico zakupionym na raty nie jest dla 'używających' młodziaków żadnym autorytetem.
>

Znaczy, że będą tłumaczyć szkodliwość herbaty?
qazad (130 punktów)
>>A mnie się podoba, że będą młodzież przestrzegać przed używkami. Oczywiście nie wierzę w skuteczność tego przedsięwzięcia - nauczyciel jeżdżący Daewoo Tico zakupionym na raty nie jest dla 'używających' młodziaków żadnym autorytetem.
>>
>Znaczy, że będą tłumaczyć szkodliwość herbaty?

być może - ze względu na przebarwienie szkliwa
05-08-2009 17:02 
 Ocena 1 na 1
awitu (7627 punktów)
>nauczyciel jeżdżący Daewoo Tico zakupionym na raty nie jest dla 'używających' młodziaków żadnym autorytetem.

A gdyby jeździł Lexusem GS kupionym za gotówkę to byłby autorytetem ?


"Colorless green ideas sleep furiously"
qazad (130 punktów)
>>nauczyciel jeżdżący Daewoo Tico zakupionym na raty nie jest dla 'używających' młodziaków żadnym autorytetem.
>A gdyby jeździł Lexusem GS kupionym za gotówkę to byłby autorytetem ?
>
"Colorless green ideas sleep furiously"


Tak ciężko jest sobie wyobrazić, że właśnie dla młodzieży podatnej na używki znacznie większym autorytetem jest ktoś kto się potrafił dorobić, niż ktoś kto zarabia 800pln i śmietnik na głowę można mu włożyć ?
05-08-2009 22:54 
 Ocena 3 na 3
awitu (7627 punktów)
>Tak ciężko jest sobie wyobrazić, że właśnie dla młodzieży podatnej na używki znacznie większym autorytetem jest ktoś kto się potrafił dorobić, niż ktoś kto zarabia 800pln i śmietnik na głowę można mu włożyć ?

Nie bardzo rozumiem co ma wspólnego fakt, że ktoś jest nauczycielem i zarabia niewiele, z faktem wkładania mu śmietnika na głowę. Zdarzył się owszem taki przypadek, ale czy stanowi to podstawę do twierdzenia, że każdemu nauczycielowi uczniowie wkładają śmietnik na głowę?

Fakt posiadania danego statusu majątkowego nie świadczy o wartości człowieka. Można być autorytetem wybierając zawód nauczyciela, jeśli wykonuje się ten zawód z pasją, można być miernym człowiekiem posiadając miliony na koncie w Szwajcarii.

Miernie oceniasz nauczycieli.
Obrażasz młodzież która sięga po używki, skoro uważasz że dla nich podstawą uznania kogoś za autorytet jest ilość posiadanych pieniędzy.
Nie doceniasz też przedsiębiorców, którzy dochodzą do pieniędzy pracą, zdolnościami, talentem, a nie jedynie dorabiają się ich.

"Dorobić się" - to takie typowo polskie powiedzenie, bo mówi jedynie o tym że pieniądze jakoś się zdobyło, a nie o tym że się jest świetnym przedsiębiorcą, maklerem czy posiada jakiekolwiek zalety które mogłyby predysponować daną osobę do miana autorytetu. To powiedzenie pokazuje nam jak bardzo jesteśmy głodni pieniądza, jak bardzo zakompleksieni.


"Colorless green ideas sleep furiously"
Piotr Patucha (2279 punktów)
>- Nauczyciele będą łamać stereotypy, że seks przedmałżeński i używki to źródła przyjemności

"Seks jest grzeszny, seks jest zły". Wynik: nerwice seksualne na skalę ogólnopolską.
Stary numer kapłanów na ogłupienie i zniszczenie godności oraz sił życiowych narodu.


"Ogród Wolności" - miejsce dla prawdziwych liberałów: www.ogrodwolnosci.pl
Kowalska (14008 punktów)
   A cóż ta jedna biedna akcja da?...
Jedynym rozsądnym rozwiązaniem jest oddanie całego resortu oświaty w ręce Kościoła katolickiego.
Wszystkie szkoły, żłobki, przedszkola powinny być katolickie i prowadzone tylko i wyłącznie przez księży oraz siostry zakonne. Przecież wiadomym jest, że uczniowie już istniejących szkół katolickich nie używają żadnych używek, nie myślą o seksie, a cóż dopiero mówić o jego uprawianiu. Z takich szkół wychodzą jednostki święte, doskonale przygotowane do życia.

   A i kłopotów z nadawaniem patronów szkołom by nie było. Parafie jakoś nie mają problemów pod czyim wezwaniem być.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365