Racjonalista - Strona głównaDo treści
To: ciało czy dusza?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
12-11-2011 11:05Domestos z Bidetu (6257 punktów)To: ciało czy dusza?
Ocena 11 na 11
Cicha wojna o kremacje trawa.
Podobno, zmartwychwstać ma się duszą. Tak to rozumiałem do tej pory...
A tu:
Cytat:

"Kościół zezwala na kremację, jeśli nie podważa wiary w zmartwychwstanie ciała. Nadal jednak zaleca i popiera biblijny zwyczaj grzebania ciał zmarłych, bo sam Chrystus przyjął ludzkie ciało, które po odkupieńczej śmierci zostało złożone w grobie i w tym ciele Jezus zmartwychwstał" - napisali biskupi w liście pasterskim, który będzie odczytywany w kościołach całej Polski w najbliższą niedzielę.

źródełko

ale Janeczka Pawełka Wtórnego rżnie na kosteczki jak leci....
ale poprzednika ww w katedrze wywalił do jakiegoś wspólnego zsypu?

To, ze kk łże w interpretacji "dawnych czasów" to już taki standard.
Ale oszukuje na każdym kroku. Ciekawe czy "zagorzali" są w stanie to dostrzec?

Cytat:

Episkopat Polski zachęca wiernych do stałej pamięci modlitewnej o zmarłych. Podkreśla, że msza św. w intencji zmarłych jest najcenniejszym darem, jaki możemy im ofiarować.


i wszystko jasne....

NAJCENNIEJSZYM DAREM - nie ruszanym przez skarbówkę oczywiście....
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

beton (314 punktów)
Znajoma katechetka tłumaczyła mi to tak:
Po smierci stajemy się duszami niematerialnymi i czeka nas sąd tymczasowy orzekający o pojściu do nieba ewentualnie piekła czy czyśćca (co by to nie znaczyło)
Za ileś lat nastąpi armagedon(?) po którym wszystkie dusze zmartwychwstaną do postaci cielesnej i będą czekać na sąd ostateczny (sic) i ci którzy zasłużą będą mieli raj w postaci cielesnej (lub prawie cielesnej - bo Jezus po zmartwychwstaniu przechodził przez ściany ale jadł i pił i nic nie wylewało się na podłogę)
Nie za bardzo rozumiem po jaką cholerę ten sąd tymczasowy i czy na sądzie najwyższej instancji może nastąpić zmiana wyroku z piekła na niebo ( może tak ) ale z nieba na piekło za to że ktoś narozrabiał jako duszyczka w raju? Hm/...
Młody pelikan podobno łyka wszystko ale stary jak ja jakos nie może
perun (8610 punktów)
Gdzieś kiedyś przeczytane.
Rozmowa mistrza z uczniem
Mistrz do ucznia
- wierzysz, że składasz się z duszy i ciała, a po śmierci twoje ciało pójdzie do grobu, a dusza do nieba?
Uczeń
-tak wierzę
Mistrz
- No dobrze. Jeśli wierzysz, że po śmierci twoje ciało będzie w grobie, a dusza w niebie powiedz mi gdzie ty będziesz?

Nie wiem czy ma to jakiś związek z tematem.. ale chyba ma
12-11-2011 16:49 
 Ocena 1 na 1
beton (314 punktów)

>Mistrz
>- No dobrze. Jeśli wierzysz, że po śmierci twoje ciało będzie w grobie, a dusza w niebie powiedz mi gdzie ty będziesz?

Chyba wierzący nie mają z tym pytaniem problemu
Cała pamięć, jaźń, świadomość, osobowość, uczuciowość itp siedzi w duszy. Więc dusza to JA . Można się przecież zestarzeć, przytyć lub schudnąć 100kg stracić nogi, ręce, nerkę, płuco i dalej to będę JA.
Troszkę schodków mają z tłumaczeniem : jaka w takim razie jest rola mózgu ?
12-11-2011 22:28 
 Ocena 6 na 6
diogenes (42753 punktów)
>jaka w takim razie jest rola mózgu ?

Taka, jak dziury w moście.
W końcu nie chodzi o zbawienie mózgu, tylko duszy.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-11-2011 22:35 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Cała pamięć, jaźń, świadomość, osobowość, uczuciowość itp siedzi w duszy.

Z tą duszą zawsze był problem.
Z jednej strony mamy koncepcję dualistyczną, platońską, że dusza to osobna substancja czasowo zamieszkała w ciele.

Z drugiej zaś koncepcję arystotelesowską, że dusza jest formą ciała, tzn. nie stanowi oddzielnej substancji lecz jest ściśle powiązana z ciałem, nie tylko ludzkim zresztą , albowiem Arystoteles wyróżniał dusze roślinne i zwierzęce także.
Każdy żywy byt miał duszę. Ciało było materią a dusza jego formą czyli czymś co indywidualizuje bezkształtną materię.

Św. Tomasz był zwolennikiem koncepcji Arystotelesa. Uważał, że człowiek to nie dusza ani nie ciało, tylko dusza i ciało razem.

Nie znam i nie wiem czy św. Tomasz coś mówił na temat losów duszy po śmierci ciała, ale na pewno taka dusza była czymś ułomnym, niepełnym, kalekim.
Dopiero po zmartwychwstaniu miała na powrót otrzymać ciało i stanowić znowu jedność czyli człowieka.

Jak zauważam jednak w myśleniu ludzi przeważa wobrażenie Platona pomieszane z Arystotelesem.
Ludzie wyobrażają sobie duszę jako coś co stanowi jakąś pełną całość, co się nawet może ukazywać naszym zdumionym oczom w jakiejś eterycznej i zwiewnej postaci.
Witold Pruszkowski
"Zaduszki", 1888, olej na płótnie, Muzeum Narodowe, Warszawa

Taka dusza może cierpieć męki czyśćcowe, nawet niby fizyczne, chociaż jak bez ciała?
Tymczasem jej doczesne mieszkanie , ciało, rozpada się, gnijąc w ziemi, albo płonie w krematorium.
Na koniec czasów ma jakoś zmartwychstać i na powrót połączyć się z duszą. Tylko jak.
To , że Chrystus zmartwychwstał to jest zupełnie zrozumiałe.
Po trzech dniach leżenia w grobie nie rozłożył się jeszcze na tyle aby nastąpiła dekompozycja.
Ale facet, który umarł 200 lat temu? Co najwyżej jakieś zęby po nim zostały.
Reszta jego ciała weszła w obieg przyrody.
Więc to nie będą nasze , stare, znajome ciała, jakie otrzymamy po zmartwychwstaniu.
Dostaniemy brand new. Nówki nieśmigane.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
12-11-2011 22:49 
 Ocena 1 na 1
astrotaurus (12445 punktów)

>To , że Chrystus zmartwychwstał to jest zupełnie zrozumiałe.
No jakżeby nie?!

>Po trzech dniach leżenia w grobie nie rozłożył się jeszcze na tyle aby nastąpiła dekompozycja.
Ale nastąpiło rozrzedzenie jego ciała na tyle, żeby przechodził przez drzwi czy ściany, ale nie na tyle, żeby przeleciał przez ziemię do piekła.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
12-11-2011 22:51 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>Z tą duszą zawsze był problem.

Był, ale już nie ma.

>Ludzie wyobrażają sobie duszę...

W ostateczności mylą duszę z jej wyobrażeniem.

>To , że Chrystus zmartwychwstał to jest zupełnie zrozumiałe.

Nie mamy żadnych medycznych dokumentów na ten temat. A te, które są, żywcem przypominają cuda niewidy baby (lub trzech bab), której pojawił się obraz.

>Dostaniemy brand new.

Wolę teraz łyk brandy.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-11-2011 23:05 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>Nie mamy żadnych medycznych dokumentów na ten temat.

Ale mamy naocznych świadków.
Nasze sądy skazują ludzi na podstawie pomówień lub poszlak na wieloletnie więzienia, więc każdy sąd RP, mając naocznych świadków stwierdzi, że Chrystus zmartwychwstał.

The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
13-11-2011 10:50 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>
>Nie mamy żadnych medycznych dokumentów na ten temat.
>Ale mamy naocznych świadków.

Cytat:
1. Po szabacie trzy kobiety: Maria Magdalena, Maria Jakubowa i Salome, kupiły pachnidła, aby pójść do grobu i namaścić Jezusa.
2. Wyszły wcześnie rano w niedzielę, pierwszego dnia tygodnia, tak że o wschodzie słońca były już przy grobie.
3. Kiedy szły, zastanawiały się, kto odsunie im kamień, który zamyka wejście do grobu.
4. Lecz na miejscu zobaczyły, że kamień jest odsunięty! A był on bardzo duży.
5. Weszły do grobu, a tam zobaczyły młodego człowieka. Był to anioł. Siedział z prawej strony. Ubrany był w białą szatę. stronie. Kobiety były bardzo zdziwione.
6. A on powiedział do kobiet: Nie dziwcie się! Szukacie ukrzyżowanego Jezusa z Nazaretu. Zmartwychwstał! Nie ma Jezusa tu! To jest miejsce gdzie był położony.
7. Teraz idźcie i powiedzcie uczniom oraz Piotrowi, że Jezus poszedł do Galilei. Tak, jak wam powiedział. Będzie On tam przed wami i tam Go zobaczycie.


Tak, mamy spisane świadectwo trzech kobiet i anioła: cztery filary chrześcijaństwa, w tym jeden fruwający. Wiarygodność tego rodzaju relacji jest równa wiarygodności opisu cudu w Sokółce.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-11-2011 11:01 
 Ocena 1 na 1
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
>>
>Nie mamy żadnych medycznych dokumentów na ten temat.
>>Ale mamy naocznych świadków.
> Cytat:
1. Po szabacie trzy kobiety: Maria Magdalena, Maria Jakubowa i Salome,
>6. A on powiedział do kobiet: Nie dziwcie się! Szukacie ukrzyżowanego Jezusa z Nazaretu. Zmartwychwstał! Nie ma Jezusa tu! To jest miejsce gdzie był położony.
>7. Teraz idźcie i powiedzcie uczniom oraz Piotrowi, że Jezus poszedł do Galilei. Tak, jak wam powiedział. Będzie On tam przed wami i tam Go zobaczycie.

>Tak, mamy spisane świadectwo trzech kobiet i anioła: cztery filary chrześcijaństwa, w tym jeden fruwający. Wiarygodność tego rodzaju relacji jest równa wiarygodności opisu cudu w Sokółce.

chciałbym nieśmiało zauważyć, iż naocznie naoczny jest jeno ANIOŁ - z tych wyżej wypisanych literek wnioskuję...
ANIOŁ ustnie unaocznił Niewiasty...
KOBIETY naocznie tylko ANIOŁA... raczej?

...ale może jeszcze zaspany jestem i się mylę?

Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
Pan Jezus ukazywał się jeszcze dwom uczniom zdążającym do wsi Emaus, Apostołom zgromadzonym w wieczerniku:"On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: <<Pokój wam!>>". Niewiernemu Tomaszowi, Szymonowi Piotrowi łowiącemu ryby nad Morzem Tyberiadzkim,i wreszcie jako ostatniemu , jak sam o sobie mówi "poronionemu płodowi"
Pawłowi z Tarsu w drodze do Damaszku. MAŁO!!!??

The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
13-11-2011 12:00 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
> Pan Jezus ukazywał się jeszcze dwom uczniom...

Niechby się ukazywał i setkom! Nam jednak ukazuje się od kilku tysięcy lat jedynie jako słowny przekaz, jako opasła księga w łapach kapłana. A droga od słowa do faktu daleka, często nie ma jej w ogóle.

>MAŁO!!!??

Nie, nie mało: NIC.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>>MAŁO!!!??
> Nie, nie mało: NIC.

A więc właśnie!!!!!!!!!!
Jesteś przykładem niewiernego Tomasza!!!
Przecież to do niego Pan powiedział:" Uwierzyłeś dlatego ponieważ Mnie ujrzałeś?
Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli."


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
13-11-2011 12:27 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Jesteś przykładem niewiernego Tomasza!!!

Jestem również przykładem ssaka, obywatela, konsumenta, użytkownika samochodu marki Opel, itd., itp. Jestem przykładem milionów rzeczy, osób, kategorii.

>Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli...

powiedział handlarz kotami w workach. Nie rozumiem, dlaczego misłbym zmieniać moją logikę na logikę frajera.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-11-2011 12:37 
 Ocena 2 na 2
Domestos z Bidetu (6257 punktów)
Ale przyznaj: prowokacje są niezłe.
Nic tak ciśnienia nie podniesie jak "argumenty" Grabowskiej

Ale wróćmy może do tematu...

Bo - zastanawia mnie, jak ten biedny JPII pocięty/posiekany na plasterki będzie się po świecie szukał by się "zcielić" sam ze sobą?
Szczególnie, ze data końca końców jest tajna. Bo gdyby była wiadoma, to obserwując przepływ szczątków ww wiedzielibyśmy jak daleko do końca jest
Inaczej w dniu w którym B16 zaczyna zwozić szczątki świętych w jedno miejsce - zaczynamy odliczać...

Prochów rozsypywać nie wolno...
Ale sprzedawać kawałki już tak....

Piękna demagogia...


Bóg stworzył człowieka, ponieważ rozczarował się małpą. Z dalszych eksperymentów zrezygnował. Marek T.
13-11-2011 16:11 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>Ale przyznaj: prowokacje są niezł

Prof. Grabowska zaczyna argumentować na poziomie świadka Jehowy. Zdaje się, że wdepnęła w transcendencję.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>użytkownika samochodu marki Opel

Ja też jestem wierna oplom. Teraz mam starą corsę.
Nie widziałam a uwierzyłam i kupiłam i jestem kontenta.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
13-11-2011 13:02 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Nie widziałam a uwierzyłam i kupiłam...

W worku?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)
>>Nie widziałam a uwierzyłam i kupiłam...
>W worku?
W worku to kupiłam kota. Kiedyś.

The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
13-11-2011 20:28 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Troszkę schodków mają z tłumaczeniem : jaka w takim razie jest rola mózgu ?
>
Bajki religijne pochodzą z czasów, gdy mózg był uważany za wypełniacz czaszki (aby nie dudniło przy pukaniu). Nie za bardzo w ogóle jest sens stawiać pytania biednym religiantom. Religia wszystko tłumaczy... a jak nie tłumaczy, to patrz punkt pierwszy.
14-11-2011 10:35 
 Ocena 1 na 1
Artur@R (7115 punktów)
>Gdzieś kiedyś przeczytane.<
To opowiastka z książki Anthony De Mello.
Nie jestem pewien na 100% , z której - może "Śpiew ptaka" , może "Minuta madrosci" lub "Minuta nonsensu"
"Cytowałem" ją ( z pamięci) w jednym z wątków (nie pamiętam w którym )
Choć autor to hinduski ksiądz - warto po jego książki sięgnąć -wiele w nich mądrych przypowieści (jak widać) i duchowości, niekoniecznie fideistycznej - polecam i pozdrawiam.


"Jestem w kłopotliwym położeniu; zaplątałem się w życie bez własnej zgody."
Scarabaeus (2198 punktów)
Też się przez chwilę zastanawiałem o co im chodzi z tym potępianiem kremacji.
I chyba wiem.
Chrześcijaństwo opiera się na radości czerpanej z faktu, że grzesznicy po śmierci będą cierpieć w nieskończoność męki piekielne.

No a jak się spali takiego nieboszczyka to jak go potem na smole przypalać?

To by wyjaśniało tłumaczenie KK kiedy można skremować (kremować?)nieboszczyka. cytat: "Kościół zezwala na kremację, jeśli nie podważa wiary w zmartwychwstanie ciała..."
Czytaj: osoby co do których nie ma wątpliwości, że pójdą do nieba wolno palić. Zakaz obejmuje tylko grzeszników, którzy sprytnie chcą się wymigać od tortur.
12-11-2011 23:01 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>grzesznicy po śmierci będą cierpieć w nieskończoność męki piekielne.

Wypadałoby uznać krematorium za piekielne ustrojstwo. A każdego skremowanego za grzesznika.

A swoją drogą klechy mają nie lada kłopoty z coraz bardziej odlotowymi sposobami pochówku. A to kremacja, a to plastynacja, a to przerób popiołu z nieboszczyka na sztuczny diament, itd. Jezusa pochowano tylko w jeden sposób. Jego wyznawcy nie przewidzieli, że ludzie mają wyobraźnię.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-11-2011 00:12 
 Ocena 2 na 2
Scarabaeus (2198 punktów)
> Jego wyznawcy nie przewidzieli, że ludzie mają wyobraźnię.

No cóż, wszechmoc boska w porównaniu do wyobraźni ludzkiej jest mocno ograniczona.

Gdyby tak dało się ciało zabalsamować a spalić duszę, ciekawy czy pogrzeb by odprawili.
diogenes (42753 punktów)
>msza św. w intencji zmarłych jest najcenniejszym darem, jaki możemy im ofiarować.

Spirytyzm w czystej postaci: kapłan w roli medium. Z tacą rzecz jasna.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-11-2011 22:01 
 Ocena 1 na 1
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>kapłan w roli medium. Z tacą rzecz jasna.
Kiedyś mówiono, że lepiej wrócić z tarczą niż na tarczy,
a dzisiaj z tacą niż na tacy.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
12-11-2011 22:22 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>a dzisiaj z tacą niż na tacy.

Często zamiast tacy
krąży worek na tyczce od fasoli.
Tak więc właściwa alternatywa powinna brzmieć:
w worku lub z workiem (na plecach).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
12-11-2011 22:37Nie na temat 
 Ocena 3 na 3
prof. Grabowska (8446 punktów)
(zablokowany)

>w worku lub z workiem (na plecach)

Popiełuszko skończył w worku.
Bo to zły ksiądz był.


The only way to get rid of a temptation is to yield to it. Oscar Wilde.
ropuszka (154 punktów)

Przeciw kremacji :

•Mała popularność kremacji w Polsce jest zrozumiała ze względu na nasze trudne doświadczenia historyczne - przypomina Polakom II wojnę światową i krematoria w obozach zagłady. Wolimy być dalecy od wszelkich tego typu skojarzeń.
•To pogrzeb drugiej kategorii. Kościół rzymskokatolicki, nawet jeśli od niedawna pozwala na kremację, to jej nie zaleca.
•Religia zobowiązuje chrześcijan do szacunku dla ludzkiego ciała, w tym do ciał osób zmarłych. Między innymi dlatego Kościół rzymskokatolicki sprzeciwiał się w przeszłości kremacji zwłok w sytauacjach, gdy była ona połączona z pogardą dla ciała lub wyrażała chęć zaprzeczenia prawdzie o zmartwychwstaniu ciał.
•Z wiarą w zmartwychwstanie wiąże się jeszcze jedno - łatwiej nam uwierzyć w zmartwychwstanie ciała złożonego do grobu niż w zmartwychwstanie z popiołów. A już w ogóle dla niektórych jest nie do pomyślenia zmartwychwstanie z popiołów rozrzuconych w morzu.
•Większość Polaków tego nie praktykuje, więc coś w tym musi być. Poza tym taką mamy tradycję - wolimy, by zostało po nas coś więcej niż tylko kupka popiołu; to tak, jakby człowiek zupełnie zniknął.
•Niektórzy obawiają się, że po śmierci, jako zmarli, będą odczuwali, że się palą.
•Spopielanie jest niewiele tańsze niż tradycyjny pogrzeb, choćby dlatego, że zmarłego spopiela się w trumnie, a do kosztów pogrzebu dochodzi koszt kremacji oraz zakupu urny.

Argumenty za kremacją:

•Względy higieniczno-ekologiczne. Jest nas coraz więcej. Niedługo zacznie brakować miejsc na cmentarzach. Rozkładające się zwłoki zanieczyszczają wody gruntowe. Współczesne piece nie stanowią najmniejszego zagrożenia dla środowiska - spalają w sposób bezdymny i bezzapachowy. Kremacja odbywa się temperaturze 800-1000 stopni Celsjusza, w silnie rozgrzanym powietrzu, bez bezpośrredniego oddziaływania na ciało zmarłego.
•Względy ekonomiczne. Tradycyjna metoda pogrzebu jest droższa. Miejsce na grób i sam nagrobek muszą być większe, a więc i droższe. Kremacja pozwala zmniejszyć koszty, zwłaszcza gdy nie ma się wykupionego grobu. Urnę można też pochować w już istniejącym i zajętym grobie, nawet jeśli nie upłynęło jeszcze 20 lat od ostatniego pogrzebu. Oszczędność kosztów jest wtedy niewspółmierna do dodatkowych kosztów związanych z kremacją.
•Jeśli pojęcia kremacja i krematorium budzą jakieś negatywne skojarzenia, to wystarczy mówić o spalaniu i spalarni lub spopielaniu i spopielarni.
•Względy religijne. Kościół rzymskokatolicki od 1963 roku pozwala na kremację, o ile nie została celowo wybrana z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej. Ponadto sposób pochówku nie może wpływać na zachowanie lub pielęgnowanie pamięci o zmarłych.
•Obawy o zmartwychwstanie w przypadku kremacji są nieuzasadnione. Po pierwsze - przeczą Bożej wszechmocy; po drugie - skremowani czy nie i tak wszyscy "z prochu powstali i w proch się obrócą". O śmierci człowieka mówi się, że "proch wraca do prochu", więc zmartwychwstanie, jakiekolwiek byłoby, i tak będzie zmartwychwstaniem z prochu.
•Równie nieuzasadnione są obawy o cielesne odczuwanie po śmierci samego faktu palenia się. Po pierwsze, gdyby nawet zmarli mieli zachowaną świadomość i czucie, to nie wiadomo, co jest gorsze - świadomość spalenia ciała czy toczenia go przez robactwo. Po drugie, obawa ta jest religijnie zupełnie nieuzasadniona, gdyż według Biblii umarli "nic nie wiedzą".


fragment artykułu opublikowanego w miesięczniku "Znaki Czasu" 11/2005].

autor Andrzej Siciński


Wiecej: www.eioba.(*)cja-za-i-przeciw#ixzz1dcMBvIfa
Jacholek (5699 punktów)
>Przeciw kremacji :
Moznaby dodac - marnotrawstwo substancji organicznej ktora moze wszak pelnic pozytywne funkcje ekologiczne, czytaj - ktora moze karmic sympatyczne rzesze rozmaitego robactwa i mikrobow.

Wróć do listy wątków działu Religie
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365