 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-10-2014 21:26 | atto (627 punktów) (zablokowany) | problem rotacji galakty?
1 na 1 | Trochę wstępu: pl.wikipedia.org/wiki/Krzywa_rotacji_galaktyki Jak widać tam jest stała prędkość, co zresztą prowadzi do takiego zawijania się, i stąd też te spirale w galaktykach... potem to chyba zupełnie się zamyka, zapętla, i tak otrzymujemy galaktyki w kształcie ringu, jak np.:  tam oczywiście pozostało sporo gwiazd w centrum - to ta taka kulista jasna poświata... jakby ktoś nie zauważył. OK. Zatem w czym problem? Chyba ktoś sobie kiedyś wymyślił, że skoro z Newtona mamy: v^2/r = GM/r^2 -> v^2 = GM/r zatem prędkość: v = pierwiastek GM/r co oczywiście nie jest stałe, lecz tak opada w dół z r. Zatem naprawmy to sobie.  Przyjmujemy już na starcie że galaktyka to zbieranina cząstek, coś jak gaz, tyle że tu cząstkami są gwiazdy. Ten gaz jest w równowadze, oczywiście, zatem temperatura w całej objętości jest stała: T(r) = const.A temperatura to przecież średnia prędkość kwadratowa, czyli mamy już tak: v^2 = const ! na tym odkryciu w zasadzie można zakończyć ten pokaz, no ale pojedzmy trochę dalej. v^2 = GM(r)/r, gdzie M(r) to masa zawarta w kuli o promieniu r. zatem możemy sobie wyliczyć masę galaktyki znając tylko jej promień i tę prędkość rotacji, którą można sobie łatwo zmierzyć za pomocą Dopplera. M(r) = v^2 r / G; Droga Mleczna ma około 100 tyś. lat św. średnicy, zatem promień to r=50 kly; a prędkość rotacji 200-250 km/s, weźmy coś pomiędzy: v = 225km/s, no i obliczamy masę: M = (225km/s)^2 * 50kly / G = 3.5e41 kg, co daje około: 180 mld mas Słońca. No i co? Nic specjalnego, pomijając pewne drobiazgi, mniej istotne szczegóły, to jest całkiem poprawna masa - całkiem zgodna z obserwacjami... niestety.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| setarkos (10757 punktów) | > galaktyki w kształcie ringu,Wiadomo może jak się rozkłada prędkość rotacji bliższych obiektów o kształcie ringu np. pierścieni Saturna? [No bo jeśli inaczej niż w galaktykach, to dlaczego?] > to jest całkiem poprawna masa - całkiem zgodna z obserwacjami... niestety. Dlaczego "niestety" - tzn, że obserwatorzy dziwią się całkiem bez sensu? Dałoby się podać wzory, które odpowiednio przewidują 'spłaszczenie' prędkości rotacji? >
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | > Dlaczego "niestety" - tzn, że obserwatorzy dziwią się całkiem bez sensu?Nie wiem, czy dobrze celuję, ale pewnie będzie coś o "ciemnej materii" 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | atto (627 punktów) (zablokowany) | > > galaktyki w kształcie ringu,> Wiadomo może jak się rozkłada prędkość rotacji bliższych obiektów o kształcie ringu np. pierścieni Saturna?> [No bo jeśli inaczej niż w galaktykach, to dlaczego?]Dla Saturna jest w zasadzie ta typowa prędkość, znaczy maleje z sqrt(r): v^2 = GM/r, ale tu masz M = const, bo to jest masa Saturna. > > to jest całkiem poprawna masa - całkiem zgodna z obserwacjami... niestety. > Dlaczego "niestety" - tzn, że obserwatorzy dziwią się całkiem bez sensu?> Dałoby się podać wzory, które odpowiednio przewidują 'spłaszczenie' prędkości rotacji?Właśnie podałem tam: v^2 = GM(r)/r, gdzie tam masa M rośnie z dystansem, bo przecież to jest taka zbieranina gwiazd, gazów, pyłu, itd. a nie jedna centralna masa, którą okrążają praktycznie nieważkie satelity, jak jest w przypadku układów planetarnych, a i tych ringów. Można też z tego wyliczyć, że gęstość masy w ramach galaktyk maleje z grubsza zgodnie z 1/r^2, czyli to jest bardzo typowy rozkład - popularny w przyrodzie, jak np. te wiatr słoneczny, i inne takie... cuda. Natomiast ta ciemna materia wzięła się z obserwacji... no, ale nie wiem co oni obserwowali... obstawiam w ciemno że ciemnej tam nie widzieli.
|
|
|  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | ciemna materia została zaobserwowana w sposób niepodważalny na podstawie jej oddziaływania
1. na peryferiach DM (oddziera gwiazdy z przelatujących tam resztek galaktyk karłowatych)
2. Soczewkowania grawitacyjne
3. Podczas zderzeń galaktyk (gaz hamuje, soczewki lecą dalej bo nie oddziałuje klasycznie)
Jest niepodważalna, chyba że jakiś troll z frondy po raz kolejny próbuje ośmieszyć ten portal.
Wierzysz w Boga Atto?
Pozdrawiam
|
|
| |  | 1 na 1 atto (627 punktów) (zablokowany) | > 1. na peryferiach DM (oddziera gwiazdy z przelatujących tam resztek galaktyk karłowatych)Grawitacja dysku znacznie wolniej maleje już poza dyskiem, i jest tam też halo gazowo-plazmowe, którego masa jest porównywalna z samym dyskiem, zatem ono tam podnosi grawitację, i dlatego te prędkości nie gasną; i dopiero niedawno to odkryto. A te twoje satelity karłowate zaprzeczają ciemnej, tzw. problem zagnieżdżania w temacie ciemnej materii dookoła galaktyk... > 2. Soczewkowania grawitacyjneSkoro dysk lepiej ciągnie, to i lepiej soczewkować będzie...  > 3. Podczas zderzeń galaktyk (gaz hamuje, soczewki lecą dalej bo nie oddziałuje klasycznie)Poza dyskiem nie ma już co oddziaływać, ale sam potencjał dysku raczej tam nie znika cudownie... > Jest niepodważalna, chyba że jakiś troll z frondy po raz kolejny próbuje ośmieszyć ten portal.Geocentryzm był znacznie mocniej niepodważalny... w tym mainstream, czyli wśród miernot, a zwłaszcza wśród bandytów moralno-politycznych, którzy stanowią ten mainstream.  > Wierzysz w Boga Atto?Wierzę w obecność ciemnoty we współczesnej kosmologii... i aż w 95% = ciemna materia i energia.
|
|
| | |  | Kaganek (669 punktów) (zablokowany) | Analogia do przeszłości jest bez sensu. Dzisiaj teorie naukowe są długo sprawdzane i nie są przyjmowane bez starannego sprawdzenia. Twój sposób wypowiedzi znamionuje osobę nie piszącą publikacji naukowych i stąd zapewne Twoje nieuctwo w kwestii ciemniej materii. Ona jest na pewno, nieznane są jej pozagrawitacyjne cechy. Pozdrawiam p.s. Nowiutkie doniesienie zwz tematem. wyborcza.p(*)nieznanych_czastek__ktore.html
|
|
| | | |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | > Analogia do przeszłości jest bez sensu. Dzisiaj teorie naukowe są długo sprawdzane i nie są przyjmowane bez starannego sprawdzenia.Zgoda. Analogia jest prawie idealna... tylko prawie, bo znamy lepsze, np.: geocentryzm i obecne interpretacje TW. Oba te modela są bardzo wygodne do stosowania w codziennej praktyce (obserwacyjnej), i tylko dlatego są aż tak bardzo popularne. > Twój sposób wypowiedzi znamionuje osobę nie piszącą publikacji naukowych i stąd zapewne Twoje nieuctwo w kwestii ciemniej materii.O tym wiemy od dawna: jestem zbyt ścisły, przesadnie precyzyjny, za dokładny na prezentację swoich wniosków, wywodów i wyników przed tym jakże szanownym gronem recenzentów-zasrańców, którzy opanowali te populistyczne czasopisma ala naukowe. > Ona jest na pewno, nieznane są jej pozagrawitacyjne cechy.Oczywiście, i do tego ona jest wciąż w ciąży... rozwiązania ni słychu ni widu od 13 mld lat.  > Nowiutkie doniesienie zwz tematem.> wyborcza.p(*)nieznanych_czastek__ktore.htmlSzkoda tylko że ten obecny model generowania energii gwiazd jest zbyt głupiutki. Dawno rejestrowano pełno rekcji jądrowych wprost przy powierzchni Słońca, no i pewnie stąd te niespodziewane X-rays. Aksjony: one są tak samo obecne jak i te kwarki w jądrach... typowe piąte koło. pozytony: "nadmiar pozytonów w promieniowaniu kosmicznym" no, a to tylko objaw tego pospolitego od wieków niedomiaru inteligencji wśród astrologów... "Skąd wiemy o istnieniu ciemnej materii?" wprost ze swojej nadnieskończonej ignorancji...
|
|
atto (627 punktów) (zablokowany) | OK. Trochę sobie ułatwiłem zadanie, bo takie obliczenia byłby dobre ale raczej dla sferycznych galaktyk, a nie dyskowych - płaskich. A całe to zamieszanie z ciemną materią to konsekwencje właśnie takich obliczeń!  Ktoś potrafi obliczyć grawitację płaskiego dysku? Można to zrobić także komputerem - posumować siły ze 100 miliardów gwiazdek i tyle. I jaki będzie wynik w porównaniu z kulą - siła będzie mniejsza, czy też większa? Oczywiście że dla dysku będzie większa, co łatwo sobie można uzmysłowić w taki sposób: gdy spłaszczymy sferę, robiąc z niej dysk, wówczas odpada ten trzeci wymiar - z powiedzmy, zatem: 1. odległość nam maleje bo teraz mamy z = 0 wszędzie, a odległość obliczamy tak: r^2 = (x-x0)^2 + y^2 + z^2; gdzie (x0,0,0) to punkt w którym obliczamy siłę. 2. kąt również zmaleje, a tam jest przecież cosf = x/r, im to r mniejsze tym i cos większy, zatem i siła wzrasta. Poprawne obliczenie, tj. dla dysku zamiast sfery, prowadzi wprost do takich a nie innych krzywych rotacji galaktyk!  Ten problem rotacji będzie pewnie w przyszłości wspominany jako największa fuszerka w historii nauki... dysk z kuli obliczali sobie... zawodowcy!
|
|
 | | Ebvalaim (2787 punktów) | > Poprawne obliczenie, tj. dla dysku zamiast sfery,> prowadzi wprost do takich a nie innych krzywych rotacji galaktyk!  > Ten problem rotacji będzie pewnie w przyszłości wspominany jako największa fuszerka w historii nauki... dysk z kuli obliczali sobie... zawodowcy!> A zrobiłeś pełne obliczenie? Trochę szybko rzucasz oskarżeniami. Sam aż spróbowałem przeliczyć, jaka powinna być krzywa prędkości w dysku, ale pojawiające się w zagadnieniu całki eliptyczne skutecznie mnie powstrzymały. Pewnie trzeba by to było numerycznie zrobić.
|
|
|  | atto (627 punktów) (zablokowany) | > Sam aż spróbowałem przeliczyć, jaka powinna być krzywa prędkości w dysku, ale pojawiające się w zagadnieniu całki eliptyczne skutecznie mnie powstrzymały. Pewnie trzeba by to było numerycznie zrobić.Inni pewnie też tak wymiękli, albo nawet w ogóle nie próbowali.  zakładali że siła zależy od masy zawartej w promieniu r, czyli tak: g(r) = GM(r)/r^2, gdzie M(r) to masa dysku z obszaru od 0 do r. No, ale tak jest tylko dla sfery, ale nie dla innych brył. Dla dysku siła będzie dużo większa, obstawiam że z 5 razy średnio, bo tyle dokładają tej ciemnej materii w kształcie sfery.
|
|
| |  | | Ebvalaim (2787 punktów) | > Inni pewnie też tak wymiękli, albo nawet w ogóle nie próbowali.  > zakładali że siła zależy od masy zawartej w promieniu r, czyli tak:> g(r) = GM(r)/r^2, gdzie M(r) to masa dysku z obszaru od 0 do r.> No, ale tak jest tylko dla sfery, ale nie dla innych brył.Ja wiem, że uważasz naukowców za debili, ale gwarantuję Ci, że przeciętny fizyk doskonale wie, że grawitację od dysku trzeba liczyć inaczej, niż od sfery. Zamiast wmawiać wszystkim naokoło głupotę, lepiej po prostu sprawdź, jak to było liczone. Ja się poddałem, bo kiedy to liczyłem byłem w pracy i liczenie tego nie należy do moich obowiązków  Obliczenie tego numerycznie nie byłoby dużym problemem.
|
|
| | |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | > Ja wiem, że uważasz naukowców za debili, ale gwarantuję Ci, że przeciętny fizyk doskonale wie, że grawitację od dysku trzeba liczyć inaczej, niż od sfery. Zamiast wmawiać wszystkim naokoło głupotę, lepiej po prostu sprawdź, jak to było liczone.Fizyk może wiedzieć, ale tacy raczej nie pracują w tej bombo-kosmologii hipotetycznej. Zresztą gdyby nawet pracował tam, no to jego kariera byłaby bardzo króciutka.  Są przecież prace w których dokładnie to analizują, oraz wyliczają dla kilku przykładowych galaktyk, które były najdokładniej badane przez astronomów, i w których oni właśnie dopatrywali się tej ciemnej materii. en.wikipedia.org/wiki/Triangulum_Galaxy ta galaktyka ma chyba nawet rosnącą prędkość z dystansem... no i co z tym zrobiono? Cytat:Thus the combined mass of all baryonic matter in the galaxy may be 10^10 solar masses. The contribution of the dark matter component out to a radius of 55 kly (17 kpc) is equivalent to about 5 × 10^10 solar masses Doładowano 5 : 1 ciemnej... A z poprawnych obliczeń - dla dysku, bez problemu otrzymasz takie prędkości... i z 1/5 tej masy.  Droga Mleczna ma chyba z 2-3 razy tej ciemnej, wg wyliczanek tych astro-pajaców, no i tu też bez problemu otrzymasz takie same prędkości bez ładowania tej ekstra masy - wystarczy liczyć dysk, zamiast sfery...
|
|
| Ebvalaim (2787 punktów) | >Przyjmujemy już na starcie że galaktyka to zbieranina cząstek, coś jak gaz, tyle że tu cząstkami są >gwiazdy. >Ten gaz jest w równowadze, oczywiście No właśnie tak niezbyt oczywiście.
|
|
 | atto (627 punktów) (zablokowany) | To jest akurat pewne - galaktyki są trwałe, w miliardach lat co najmniej, zatem musi to być w równowadze.
Ale tu chodzi o błąd w liczeniu grawitacji dla kuli zamiast dla dysku, który daje większą grawitację, no i stąd ta szybsza rotacja galaktyk i bez żadnej dodatkowej ciemnej materii w potężnych ilościach.
|
|
|  | 1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | > galaktyki są trwałe, w miliardach lat co najmniej, zatem musi to być w równowadze.Niekoniecznie - niektóre galaktyki biorą pewnie akurat udział w zderzeniu z innymi Cytat: Proces taki trwa zwykle setki milionów lat (..) Takie kolizje są powszechnym zjawiskiem w ewolucji galaktyk. W skrajnym wypadku, gdy dwie eliptyczne zderzają się przeciwbieżnie, to przeszyją się wzajemnie i polecą dalej, a nam się będzie zdawać, że to jedna galaktyka o zaskakująco dużych prędkościach gwiazd.
|
|
| |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | To jest zupełnie inna sytuacja. Podobnie mógłbyś badać sprawność silnika parowego lokomotywy podczas katastrofy kolejowej - czołowe zderzenie dwóch pociągów przy prędkości 100 km/h.  Chociaż z drugiej strony obecność ciemnej materii jest akurat często wykazywany za pomocą kolidujących galaktyk - jak ten słynny pocisk... en.wikipedia.org/wiki/Bullet_Clusternaiwne improwizacje...
|
|
| | |  | -1 na 1 | setarkos (10757 punktów) | Problem rotacji galaktyk? | > czołowe zderzenie dwóch pociągów To co innego niż "zderzenie" galaktyk, które przenikają się prawie nie kolidując. > obecność ciemnej materii jest akurat często wykazywana za pomocą kolidujących galaktyk Chyba odwrotnie - dziwnie szybki ruch gwiazd może być tłumaczony pozostawaniem części galaktyk w trakcie zderzenia (a także gromad, supergromad, itd..), co nie zmusza do szukania wiązań grawitacyjnych z nie-wiadomo-czym (ciemną materią).
|
|
|  | | Ebvalaim (2787 punktów) | Odp: problem rotacji galakty? | >To jest akurat pewne - galaktyki są trwałe, w miliardach lat co najmniej, zatem musi to być w równowadze. Tylko że w tej skali miliardy lat to wcale nie jest tak dużo czasu. Od zauważenia tego do stwierdzenia, że galaktyki są w równowadze jako gaz jeszcze daleka droga.
|
|
| |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | >Tylko że w tej skali miliardy lat to wcale nie jest tak dużo czasu. Od zauważenia tego do stwierdzenia, że galaktyki są w równowadze jako gaz jeszcze daleka droga.
To jest dużo czasu, ponieważ c = 300 km/s, czyli w miliard lat światło wykonuje tysiące przebiegów poprzez całą galaktykę.
No, ale ten rozkład 1/r^2 jest poprawny tylko do sferycznych struktur, jakimi są np. gwiazdy, gromady kuliste gwiazd, i te eliptyczne galaktyki.
W spiralnych rozkład jest inny - płaski, i samo to wystarczy do poprawnej rotacji bez żadnych ciemnych mas w ilościach średnio 500% masy gwiazd i gazów.
Siła grawitacji w takim dysku jest kilka razy większa od sił w sferze o tej samej masie - oblicz sobie dla porównania coś takiego:
A. najpierw sfera o promieniu 1 i gęstość masy 1/r^2, masa M. i obliczmy g na brzegu: r = 1; można z tego od razu wyznaczyć prędkość gwiazd: v^2 = g*r B. to samo ale dla kompletnie sprasowanej sfery do dysku, który ma zero grubości.
|
|
| | |  | 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) | >A. najpierw sfera o promieniu 1 i gęstość masy 1/r^2, masa M. i obliczmy g na brzegu: r = 1; można z tego od razu wyznaczyć prędkość gwiazd: v^2 = g*r B. to samo ale dla kompletnie sprasowanej sfery do dysku, który ma zero grubości.
Chodzi o to, że zakładasz rozkład materii w takim dysku, którego promień jest traktowany jako promień kuli (sfery) a dysk galaktyczny ma według Ciebie grubość zero i jest jak gdyby tylko przekrojem kuli w jej najszerszym miejscu. Tak naprawdę dla grawitacji nie ma znaczenia czy jest to kształt kuli czy dysku a wzór (kształt) galaktyki nie ma w zasadzie żadnego znaczenia z jej wirowaniem wokoło jej środka. Grawitacja tworzy złożoności jakimi są galaktyki w kształty w taki sposób w jaki sama materia zakrzywia czasoprzestrzeń, bo grawitacja to nic innego jak efekt zakrzywienia czasoprzestrzeni poprzez samą materię. Ciemna materia jest nie tylko wymogiem rozkładu prędkości w takim dysku ale i jego wielkości i kształtu właśnie.
|
|
| | | |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | > Chodzi o to, że zakładasz rozkład materii w takim dysku, którego promień jest traktowany jako promień kuli (sfery) a dysk galaktyczny ma według Ciebie grubość zero i jest jak gdyby tylko przekrojem kuli w jej najszerszym miejscu.To jest tylko taki test w celu porównania sfery z dyskiem o tej samej masie. Rozkład ilość gwiazd jest chyba z grubsza znany, przynajmniej dla naszej i kilku bliskich galaktyk, więc można sobie to od razu zaaplikować i tam wyjdzie perfekt - doskonała zgodność, i bez żadnej tej ciemnej materii w przeważających ilościach. A ta gęstość dysków jest faktycznie dość podobna do rozkładu, który otrzymamy po sprasowaniu sfery o gęstości 1/r^2. > Chodzi o to, że zakładasz rozkład materii w takim dysku, którego promień jest traktowany jako promień kuli (sfery) a dysk galaktyczny ma według Ciebie grubość zero i jest jak gdyby tylko przekrojem kuli w jej najszerszym miejscu. Tak naprawdę dla grawitacji nie ma znaczenia czy jest to kształt kuli czy dysku a wzór (kształt) galaktyki nie ma w zasadzie żadnego znaczenia z jej wirowaniem wokoło jej środka. Grawitacja tworzy złożoności jakimi są galaktyki w kształty w taki sposób w jaki sama materia zakrzywia czasoprzestrzeń, bo grawitacja to nic innego jak efekt zakrzywienia czasoprzestrzeni poprzez samą materię. Ciemna materia jest nie tylko wymogiem rozkładu prędkości w takim dysku ale i jego wielkości i kształtu właśnie.Piękna teoria... tylko podziwiać... i onanizować się. uszanowanko.
|
|
atto (627 punktów) (zablokowany) | Krzywa prędkości dla Drogi Mlecznej: ircamera.a(*)tr_250/Lectures/Lecture_22.htm Widać tu wyraźny spadek prędkości w okolicy 2.5 kpc, a takie coś jest raczej typowe ale dla ringowych galaktyk, zatem my siedzimy prędzej w czymś takim co na wstępie widać, a nie w typowej spiralnej. To drugie minimum w okolicach 10kpc, to koniec dysku, czy raczej ringu, a dalej jest znowu wzrost z powodu pyłowego halo, które otacza galaktykę - wymiecione śmieci, gaz, pył, itp. Może to coś takiego:
|
|
Aaltonen (85 punktów) (zablokowany) | |
|
 | atto (627 punktów) (zablokowany) | Kolejna amatorszczyzna... 800 miliardów mas Słońca? Ja dostałem 225 km/s dla 180 mld w sferze, a dla dysku będzie to już poniżej 100 mld. Zatem co oni wyliczają - gdzie ich zdaniem kończy się Galaktyka? Dla sfery o gęstości 1/r^2 masa idzie tak: M(r) = k*r, czyli liniowo z promieniem. Zatem 800 mld otrzymamy dla sfery o promieniu prawie 250 tyś ly, ewentualnie dla dysku o średnicy z 1 milion ly.  I jeszcze lepszy skecz: Cytat:Dr Kafle tłumaczy: gdy używamy natomiast pomiarów masy ciemnej materii dokonanych przez nasz zespół, wtedy teoria przewiduje istnienie trzech galaktyk satelitarnych czyżby wg ich, wybacmiboze: teorii, każda galaktyka spiralna powinna mieć 3 mniejsze - satelitarne?!
|
|
|  | 3 na 3 |
| |  | atto (627 punktów) (zablokowany) | Prawidłowo, choć nie widzę tam obliczeń... potwierdzają moje spostrzeżenia. Jest jednak tu malutka różnica (pomijając ich żałosne spekulacje o podtrzymaniu ciemnej masy... dla zachowania reputacji zapewne): oni pracują w tym zawodowo - latami to analizowali, a ja biedy szmaciarz zauważyłem to, i wyliczyłem w 1 godzinę. No, mamy tu typowy przykład konfrontacji: jeden przypadkowy mistrz vs armia amatorów.  Jenak pozostają nadal spekulacje o zawyżonym soczewkowaniu grawitacyjnym na gromadach galaktyk. Rozwiązanie at hot: dyski mają nie tylko większe g, zwłaszcza na peryferiach, ale i potencjał.  Może dodam jeszcze, że te pomysły o 5% widzialnej materii w kosmosie zaledwie, z uwagi na 25% ciemnej masy i 70% innej... ciemnoty są tyle samo warte, co geocentryczne argumenty przeciwko płaskiej ziemi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) | >Prawidłowo, choć nie widzę tam obliczeń... potwierdzają moje spostrzeżenia.
Ja mam również wiele ciekawych spostrzeżeń na temat budowy kosmosu i samej grawitacji ale to już chyba temat na oddzielny wątek. Pozdrowienia i powodzenia w poszukiwaniu odpowiedzi.
|
|
atto (627 punktów) (zablokowany) | Wyliczyłem grawitację dysku, i w porównaniu do sprasowanej sfery, czyli o takiej samej masie i rozkładzie względem odległości od centrum, i wychodzi na obrzeżach: g_dysku = pi/2 * g_sfery, czyli 1.57 razy większe przyspieszenie. a bliżej centrum przewaga dysku wzrasta jeszcze bardziej, co znaczy że gwiazdy zasuwałby tam jeszcze szybciej, zamiast tak samo, zgodnie z płaską krzywą rotacji. Zatem dysk wyklucza zupełnie istnienie dodatkowej ciemnej materii... bo tu należy zmniejszyć masę około 1.6, dla obniżenia prędkości na obrzeżach, a bliżej centrum jeszcze więcej. Zaraz obliczę wam jeszcze ugięcie światła na takim dysku. I tym oto sposobem zbliżamy się do odkrycia taj...ojej to chyba nie ten motyw! Wykluczym, a może zakluczym, pomysły o ciemnej materii w obszarach silnego soczewkowania na gromadach galaktyk, bo to ugięcie będzie duuuuuuuuuużo większe od zgadywanego przez ekspertów od astrofiz...jologii zapewne bo nie podejrzewam ich o matematyczne zapędy, nawet takie śladowe.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|