Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dzielenie przez 0 dlaczego nie zgodne z reszta matematyki?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
27-02-2015 16:11PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
Dzielenie przez 0 dlaczego nie zgodne z reszta matematyki?
Ocena -5 na 5
Tak się zastanawiam w szkole uczą takich mądrości jak ewolucja i "nigdy cholero nie dziel przez 0".
To, że nie można dzielić przez zero jest oparte na starożytnym założeniu, a co jeśli ono jest błędne i co z tego wynika, że matematyka jaką znamy jest błędna w pewnym sensie czy uboższa i niepełna?

Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?

AiDi napisał(a):
Cytat:
"Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów ciała liczb rzeczywistych. Tego się nie zakłada, to się dowodzi."

Pewien fizyk powiedział, że czarne dziury to miejsca gdzie Bóg podzielił przez 0. Mam nadzieje, że nie oczekujesz dowodu, bo to tylko metafora. I trzeba przyznać, że trafna, bo czarne dziury są miejscami gdzie prawa fizyki przestają obowiązywać.

Pozdrawiam Mateusz Handzlik.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hamp (3461 punktów)
>Tak się zastanawiam w szkole
Lepiej uważaj co nauczyciel mówi, zamiast bujać w obłokach. Albo stosuj interpunkcję

>To, że nie można dzielić przez zero jest oparte na starożytnym założeniu, a co jeśli ono jest błędne i co z tego wynika, że matematyka jaką znamy jest błędna w pewnym sensie czy uboższa i niepełna?
Jakie założenie?
Nikt ci nie zabrania dzielić przez zero. To po prostu bezsensowne. Stąd to popularne powiedzenie, które przytoczyłeś.

Dziel jakąś liczbę przez coraz mniejsze liczby zbliżające się obustronnie do 0 i zobaczysz, że 0 jest asymptotą, w której wynik dzielenia osiąga nieskończoność.

Matematyka nie jest błędna ani uboga - jest doskonale logiczna, i ta własność dzielenia przez 0 doskonale to potwierdza.

>Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?
Lepiej ty powiedz, jakich skutków byś się spodziewał
Sygnał (4252 punktów)
>Tak się zastanawiam w szkole uczą takich mądrości jak ewolucja i "nigdy cholero nie dziel przez 0".
>To, że nie można dzielić przez zero jest oparte na starożytnym założeniu, a co jeśli ono jest błędne
>i co z tego wynika, że matematyka jaką znamy jest błędna w pewnym sensie czy uboższa i niepełna?
>Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?
>AiDi napisał(a):
>Cytat:
>"Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów ciała liczb rzeczywistych. Tego
>się nie zakłada, to się dowodzi."

To się dowodzi i żeby nie nazwać Cię matematycznym ignorantem proszę o dowód formalny.

>Pewien fizyk powiedział, że czarne dziury to miejsca gdzie Bóg podzielił przez 0. Mam nadzieje, że
>nie oczekujesz dowodu, bo to tylko metafora.

I do tego bardzo koślawa.

>I trzeba przyznać, że trafna, bo czarne dziury są
>miejscami gdzie prawa fizyki przestają obowiązywać.

Tylko jak ktoś nie zna fizyki.

>Pozdrawiam Mateusz Handzlik.

A ja pozdrawiam i polecam się douczyć.
27-02-2015 19:20 
 Ocena-1 na 5
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)

>Lepiej uważaj co nauczyciel mówi, zamiast bujać w obłokach. Albo stosuj interpunkcję

Jestem dzieckiem systemu edukacji, w której dysleksja zwalniała Cię z obowiązku poprawnej pisowni. Co w życiu niestety się nie sprawdza. Doceń żart.

>Nikt ci nie zabrania dzielić przez zero. To po prostu bezsensowne. Stąd to popularne powiedzenie, które przytoczyłeś.

Nie jest bezsensowne. Tylko twierdzi się że takie jest. Powołując się na resztę matematyki, która równie dobrze może być błędna przez błąd jaki wykazuje przy nieoznaczoności dzielenia przez 0.

>Dziel jakąś liczbę przez coraz mniejsze liczby zbliżające się obustronnie do 0 i zobaczysz, że 0 jest asymptotą, w której wynik dzielenia osiąga nieskończoność.

nieskończoność ujemną albo dodatnią, co znaczy, że wynik jest nieoznaczony.

>>Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?
>Lepiej ty powiedz, jakich skutków byś się spodziewał

Jeżeli cała matematyka legła by w gruzach, jak współczesna fizyka po obaleniu prędkości światła, to skutki byłyby niewyobrażalne.

>To się dowodzi i żeby nie nazwać Cię matematycznym ignorantem proszę o dowód formalny.

Odniosłeś się do cytatu matematyka z forum matematyka.pl, który miał podobne stanowisko do twojego.

>>Pewien fizyk powiedział, że czarne dziury to miejsca gdzie Bóg podzielił przez 0. Mam nadzieje, że
>>miejscami gdzie prawa fizyki przestają obowiązywać.
>Tylko jak ktoś nie zna fizyki.

Jeżeli Ty jesteś w stanie stwierdzić na podstawie rozważań teoretycznych jakie znane nam prawa fizyki działają w czarnych dziurach... to faktycznie muszę się douczyć z wróżenia z fusów.
27-02-2015 21:21 
 Ocena 1 na 1
Sygnał (4252 punktów)
>Odniosłeś się do cytatu matematyka z forum matematyka.pl, który miał podobne stanowisko do twojego.

Stanowisko jest aksjomatycznie prawdziwe. Ty, jako zwolennik odwrotnego jesteś wywołany do tablicy w celu dowodu.

>Jeżeli Ty jesteś w stanie stwierdzić na podstawie rozważań teoretycznych jakie znane nam prawa fizyki działają w czarnych dziurach... to faktycznie muszę się douczyć z wróżenia z fusów.

Teoria czarnych dziur jest wciąż rozwijana, co nie znaczy, że "prawa fizyki tam nie działają". Oznacza to, że nie mamy jeszcze do końca dobrego modelu matematycznego.

Nie jest to bynajmniej "dzielenie przez zero". Pragnę przypomnieć, że fizyka nigdy nie operuje na nieskończonościach, tylko na wielkościach bardzo, bardzo (względnie) dużych. A te mogą być w przejściu granicznym przybliżane nieskończonościami w celu uproszczenia obliczeń.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?

Kup torta i podziel go na 0 osob.
08-03-2015 13:04 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
>> Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?
> Kup torta i podziel go na 0 osob.

Spróbuję.

Kupuję tort.
0 osób go dostaje,
0 osób go dostaje,
0 osób go dostaje,
... itd. dopóki mam co dawać.

Ile razy tort dostało 0 osób?
08-03-2015 14:00 
 Ocena-1 na 1
Sygnał (4252 punktów)
>Spróbuję.
>Kupuję tort.
>0 osób go dostaje,
>0 osób go dostaje,
>0 osób go dostaje,
>... itd. dopóki mam co dawać.
>Ile razy tort dostało 0 osób?
>

Nieskończenie wiele osób dostanie infinitezymalny kawałek tortu.

Generalnie, norma IEEE jest przydatna, ale inżyniersko. Z tyłu głowy cały czas warto pamiętać o limesach.
11-03-2015 17:42 
 0 na 2
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
Dlaczego ludzie coś niedefiniowalnego starają się zdefiniować znanymi im definicjami. Tak się nie da. Jeżeli coś wykracza poza schemat należy to potraktować adekwatnie. Ale ludzie to mrówki, które chodzą wyznaczonymi ścieżkami.

Bo jak one są ślepi.
11-03-2015 19:44 
 0 na 2
Sygnał (4252 punktów)
>Dlaczego ludzie coś niedefiniowalnego starają się zdefiniować znanymi im definicjami. Tak się nie da. Jeżeli coś wykracza poza schemat należy to potraktować adekwatnie. Ale ludzie to mrówki, które chodzą wyznaczonymi ścieżkami.
>Bo jak one są ślepi.

Definicje są znane i dobrze opisane od czasów Lebesgue'a. O ile Twój nauczyciel nie nazywał się Arystoteles polecam się douczyć.
>
11-03-2015 20:46 
 0 na 2
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
>>Dlaczego ludzie coś niedefiniowalnego starają się zdefiniować znanymi im definicjami. Tak się nie da. Jeżeli coś wykracza poza schemat należy to potraktować adekwatnie. Ale ludzie to mrówki, które chodzą wyznaczonymi ścieżkami.
>>Bo jak one są ślepi.
>Definicje są znane i dobrze opisane od czasów Lebesgue'a. O ile Twój nauczyciel nie nazywał się Arystoteles polecam się douczyć.

Niech ktoś z większą ilością plusów nazwie Cie kretynem, bo jak ja to zrobię, to pewnie nie zrobi to na tobie wrażenia.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?

Kup torta i podziel go na 0 osob.
rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)

>Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?

Kup torta i podziel go na 0 osob.
Selanos (12869 punktów)
>I trzeba przyznać, że trafna, bo czarne dziury są miejscami gdzie prawa fizyki przestają obowiązywać.

Moja wiedza z fizyki jest co prawda skromna, ale nigdy w życiu nie słyszałem, żeby jakiś fizyk powiedział, że czarne dziury to miejsca gdzie prawa fizyki przestają obowiązywać. Jest nawet taki wybitny fizyk o nazwisku Hawking, który zajmuje się właśnie czarnymi dziurami i no cóż, jego praca wpisuje się w fizykę, a nie w tajemniczą dziedzinę nauki która zajmuje się miejscami gdzie praw fizyki nie ma.

Jeśli chodzi o dzielenie przez zero, to jest to kolejna rzecz o której w życiu nie słyszałem. Z tego co wiem, to nie ma to ani sensu, ani praktycznego zastosowania. Oczywiście może Pan podzielić przez zero, nikt Panu nie broni, ale dzieląc przez zero można uzyskać sprzeczność bądź niejednoznaczność, tudzież błąd obliczeniowy. Jeśli zajmuje się Pan programowaniem, to wyskoczy Panu jakiś błąd i tyle.

Właśnie zacząłem sobie czytać o tym ile można napsuć dzieląc przez zero i znalazłem ciekawy przykład: w ramach testu nowego systemu komputerowego na amerykańskim krążowniku USS Yorktown zainstalowano sieć 27 komputerów które były odpowiedzialne za działanie zintegrowanego systemu kontroli na mostku, monitorowanie stanu okrętu, uszkodzeń, paliwa, maszyn, napędu i nawigacji. Niestety, jeden z członków załogi wprowadził do bazy danych 0, doszło do próby dzielenia przez zero z czego oczywiście wyniknął błąd, nastąpiło przepełnienie bufora i wszystkie 27 komputerów w sieci przestało działać, co pociągnęło za sobą awarię napędu. I tak oto wielki, nowoczesny krążownik marynarki USA został unieruchomiony przez dzielenie przez zero.

Wnioski są proste: chcesz popsuć krążownik - dziel przez zero!

Tą radosną anegdotą kończę swoją wypowiedź.
Drobner (19539 punktów)
>Tak się zastanawiam w szkole uczą takich mądrości jak ewolucja i "nigdy cholero nie dziel przez 0".
>To, że nie można dzielić przez zero jest oparte na starożytnym założeniu
>"Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów ciała liczb rzeczywistych. Tego się nie zakłada, to się dowodzi."

Bzdury!
Można swobodnie dzielić przez zero.
Matematyka tego nie zabrania.

>To, że nie można dzielić przez zero jest oparte na starożytnym założeniu

Bzdura!
A można wiedzieć o jakim starożytnym założeniu mowa?

>" Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów ciała liczb rzeczywistych. Tego się nie zakłada, to się dowodzi."

Pogrubieniem, kursywą i podkreśleniem zaznaczyłem błędy.
Naliczyłem ich co najmniej sześć.
Czy to na pewno powiedział 'matematyk'?

Drobner, 0/0
28-02-2015 03:11 
 0 na 2
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)

>Można swobodnie dzielić przez zero.
>Matematyka tego nie zabrania.

Jestem podobnego zdania. Tylko dlaczego dzielenie przez 0 przeczy to reszcie matematyki?

>>I trzeba przyznać, że trafna, bo czarne dziury są miejscami gdzie prawa fizyki przestają obowiązywać.
>Moja wiedza z fizyki jest co prawda skromna, ale nigdy w życiu nie słyszałem, żeby jakiś fizyk powiedział, że czarne dziury to miejsca gdzie prawa fizyki przestają obowiązywać. Jest nawet taki wybitny fizyk o nazwisku Hawking, który zajmuje się właśnie czarnymi dziurami i no cóż, jego praca wpisuje się w fizykę, a nie w tajemniczą dziedzinę nauki która zajmuje się miejscami gdzie praw fizyki nie ma.

Z całym szacunkiem, ale czy mówisz o tym Hawkingu, który twierdzi, że czarne dziury nie istnieją?
>Jeśli chodzi o dzielenie przez zero, to jest to kolejna rzecz o której w życiu nie słyszałem. Z tego co wiem, to nie ma to ani sensu, ani praktycznego zastosowania. Oczywiście może Pan podzielić przez zero, nikt Panu nie broni, ale dzieląc przez zero można uzyskać sprzeczność bądź niejednoznaczność, tudzież błąd obliczeniowy. Jeśli zajmuje się Pan programowaniem, to wyskoczy Panu jakiś błąd i tyle.
>Właśnie zacząłem sobie czytać o tym ile można napsuć dzieląc przez zero i znalazłem ciekawy przykład: w ramach testu nowego systemu komputerowego na amerykańskim krążowniku USS Yorktown zainstalowano sieć 27 komputerów które były odpowiedzialne za działanie zintegrowanego systemu kontroli na mostku, monitorowanie stanu okrętu, uszkodzeń, paliwa, maszyn, napędu i nawigacji. Niestety, jeden z członków załogi wprowadził do bazy danych 0, doszło do próby dzielenia przez zero z czego oczywiście wyniknął błąd, nastąpiło przepełnienie bufora i wszystkie 27 komputerów w sieci przestało działać, co pociągnęło za sobą awarię napędu. I tak oto wielki, nowoczesny krążownik marynarki USA został unieruchomiony przez dzielenie przez zero.
>Wnioski są proste: chcesz popsuć krążownik - dziel przez zero!
>Tą radosną anegdotą kończę swoją wypowiedź.

Przykład z programem czy programowaniem uważam za nietrafiony, i zabawny co konsekwencje braku deszczu w Somalii. Przeciez ten błąd w programie wynika z tego, że to człowiek stworzył program, który nie uwzględnia takiej operacji matematycznej. Wiec co to dowodzi?
28-02-2015 09:43 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
#1
>>Można swobodnie dzielić przez zero.
>>Matematyka tego nie zabrania.
>Jestem podobnego zdania. Tylko dlaczego dzielenie przez 0 przeczy to reszcie matematyki?

Cóż. Teraz jestem pewien, że od początku wątku nie wiesz o czym mówisz.
I to nie wiesz na dwa sposoby.

#2
a. Napisz, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście?
b. Znajdź choć jeden z sześciu błędów w przytoczonej przez Ciebie wypowiedzi 'matematyka'.
Wtedy pogadamy.

#3
>>>I trzeba przy...
>>Moja wiedza z ...
>Z całym szacunk...
>>Jeśli chodzi o...
>>Właśnie zaczął...
>Przykład z prog...

To nie do mnie.

Drobner, nie-dzielny
28-02-2015 11:55 
 0 na 2
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
>#1
>>>Można swobodnie dzielić przez zero.
>>>Matematyka tego nie zabrania.
>>Jestem podobnego zdania. Tylko dlaczego dzielenie przez 0 przeczy to reszcie matematyki?
>Cóż. Teraz jestem pewien, że od początku wątku nie wiesz o czym mówisz.
>I to nie wiesz na dwa sposoby.
>#2
>a. Napisz, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście?
>b. Znajdź choć jeden z sześciu błędów w przytoczonej przez Ciebie wypowiedzi 'matematyka'.
>Wtedy pogadamy.
>#3

Panie Drobner być może nie wiem o czym mówię, ale jak pan wie to się oszukuje.

0=0
2-2=(2-2)12345 / : (2-2)
1=12345

W taki sposób i podobne udowadnia sie sprzeczność, a nie czym jest dzielenie przez 0.

Jak w znany nam sposób matematyczny można wytłumaczyć czym jest dzielenie przez 0 skoro przeczy to matematyce jaka znamy? To niemożliwe.
28-02-2015 12:14 
 Ocena 1 na 1
Drobner (19539 punktów)
>2-2=(2-2)12345 / : (2-2)
>1=12345

Bzdura!
(Dokładniej: dwie bzdury.)

>Jak w znany nam sposób matematyczny można wytłumaczyć czym jest dzielenie przez 0 skoro przeczy to matematyce jaka znamy? To niemożliwe.

Więc: o czym mówisz?

>>a. Napisz, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście?
>>b. Znajdź choć jeden z sześciu błędów w przytoczonej przez Ciebie wypowiedzi 'matematyka'.

Nie widzę Twojej odpowiedzi na żaden z tych punktów.

Drobner, ?
setarkos (10757 punktów)
>Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?
A które zero masz na myśli - dodatnie czy ujemne?
Jeśli dodatnie, to chodzi o wielkość nieskończenie małą rzędu alef_zero, czy może rzędu continuum (albo jeszcze innego)?

[Nie może być mowy o odwrotności zera "absolutnego", bo wynik byłby wielkością jednocześnie plus i minus nieskończoną. W dodatku .. 'najnieskończeńszą', a taka istnieć nie może, gdyż prowadzi do sprzeczności typu "zbiór wszystkich zbiorów".].
tusziwa (48 punktów)
>chodzi o wielkość nieskończenie małą rzędu alef_zero

A co to znaczy 'nieskończenie mała rzędu alef zero'? "Alef zero" jest mocą zbioru, a nie tempem zbieżności do zera.
28-02-2015 14:48 
 Ocena 1 na 1
setarkos (10757 punktów)
> A co to znaczy 'nieskończenie mała rzędu alef zero'?
Diabli wiedzą
Skoro dzielenie przez zero ma być wykonalne, to najprościej byłoby zdefiniować zero jako odwrotność alef_zero. Takie 'miękkie zero' (z dokładnością alef_zerową) można byłoby chyba nazwać wielkością nieskończenie małą rzędu alef_zero.
tusziwa (48 punktów)
>Skoro dzielenie przez zero ma być wykonalne, to najprościej byłoby zdefiniować zero jako odwrotność alef_zero.

A ja bym zdefiniował wynik dzielenia przez zero jako wartość delty Diraca w zerze. Wtedy to by się chyba nawet fajnie komponowało z definicją całki Lebesgue'a.
diogenes (42753 punktów)
>Dzielenie przez 0 ...

Modelem, w którym dzieli się przez zero jest religia: miliony wiernych dzielone przez zero boga. Gdzie nie spojrzeć, to iloraz.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
28-02-2015 13:33 
 Ocena-1 na 3
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)

>a. Napisz, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście?

Każde dzielenie powinno być odwracalne do mnożenia.

x : y * y = x

jest też druga reguła

x * 0 = 0 dla każdego x

Załóżmy, że x jest różne od zera - jest określone.

x : 0 = k

jeżeli to wyrażenie jest prawdziwe i określa wynika dzielenia przez zero to według tej zasady to pomnożenie przez 0 da nam z powrotem te liczbę.

x/0 * 0 = K * 0

x = 0

więc lewa strona musi równać się x, a według tej drugiej reguły musi być równa zero

cała ta sprzeczność bierze się stąd że próbowałem uznać wynik dzielenia przez 0. K pozostaje nieokreślone.

a co będzie dla x = 0

0 : 0 = k

0/0 * 0 = k * 0

to twierdzenie jest prawdziwe dla każdego k nie ma tu sprzeczności, ale uwzględniając wartość k może mieć wartość dowolną. Nie da się ustalić wartości k.

Czyli wniosek dla pierwszego rozważania nie da się ustalić wyniku, bo wychodzi sprzeczność dla drugiego wychodzi wynik nieoznaczony.

>Modelem, w którym dzieli się przez zero jest religia: miliony wiernych dzielone przez zero boga. Gdzie nie spojrzeć, to iloraz.

Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
28-02-2015 15:05 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>a. Napisz, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście?
>Każde dzielenie powinno być odwracalne do mnożenia.
Gdybyś chciał wiedzieć: nie jest to język matematyczny.
No, ale zgoda: >Każde dzielenie

#1
>Załóżmy, że x jest różne od zera - jest określone.
> x : 0 = k

ALE TO NIE JEST DZIELENIE!
Nie wystarczy użyć dwukropka czy poziomej kreski, by od razu mówić o dzieleniu.
Kropka.

#2
Nadal nie wiem, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście.
(Podpowiadam: nasza matematyka jest grecka ( z elementami egipsko-babilońskimi).

#
>Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
Pofruń na jednorożnym pegazie do Wisznu i pozdrów go od Światowida.
Wspomnij,że Zeus, Jahwe i Ahura Mazda go nie lubią.

Drobner, azerista..
28-02-2015 16:31 
 Ocena-1 na 3
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
>>Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
>Pofruń na jednorożnym pegazie do Wisznu i pozdrów go od Światowida.
>Wspomnij,że Zeus, Jahwe i Ahura Mazda go nie lubią.
>Drobner, azerista..
>

No tak cały "racjonalizm" ogranicza się do obrażania,a nie wytkanie błędów czy negowania Boga i wierzących na podstawie racjonalnych przesłanek i dowodów.

Nie pozdrawiam.
28-02-2015 20:08 
 Ocena 4 na 4
Drobner (19539 punktów)
#1
>No tak cały "racjonalizm" ogranicza się do obrażania
Kogo/co 'obraża' wpis:
Cytat:
Pofruń na jednorożnym pegazie do Wisznu i pozdrów go od Światowida.
Wspomnij,że Zeus, Jahwe i Ahura Mazda go nie lubią.

Jeśli delikatna ironia 'obraża', to co dopiero prawdziwa krytyka...
#2
>a nie wytkanie błędów czy negowania Boga i wierzących na podstawie racjonalnych przesłanek i dowodów.
Bo nie o tym jest wątek. To była zaledwie moja dygresja do Twojej dygresji.
#3
>a nie wytkanie błędów
Wskazuję Ci błędy dotyczące tematu Twojego wątku, to się nawet do nich nie odnosisz, pomijasz je i dywagujesz o dywagacjach. Albo przytaczasz rozumowania nie na temat (choć są one o 'dzieleniu').
#4
>>>Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
No to taka teza:
PrawdziwaPrawda jest Chińczykiem.
Nie próbuj zaprzeczać, bo przecież będziesz jeno potwierdzał...
#5
Nadal nie wiem, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście.

Drobner, zdrowy - niepozdrowiony.
28-02-2015 20:48 
 Ocena-3 na 5
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
>>>>Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
>No to taka teza:
>PrawdziwaPrawda jest Chińczykiem.
>Nie próbuj zaprzeczać, bo przecież będziesz jeno potwierdzał...

Tylko że jest subtelna różnica między negowaniem fałszywego stwierdzenia, a czegoś czego rzekomo według ciebie nie ma i nie istnieje? Ale ty zaślepiony przez swoją mądrość nie dostrzegasz swojej głupoty.

drobner to się powinno leczyć, a nie zapobiegać.
28-02-2015 21:16 
 Ocena 3 na 3
Drobner (19539 punktów)
>>>>>Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
>>No to taka teza:
>>PrawdziwaPrawda jest Chińczykiem.
>>Nie próbuj zaprzeczać, bo przecież będziesz jeno potwierdzał...
>Tylko że jest subtelna różnica między negowaniem fałszywego stwierdzenia, a czegoś czego rzekomo według ciebie nie ma i nie istnieje? Ale ty zaślepiony przez swoją mądrość nie dostrzegasz swojej głupoty.
>drobner to się powinno leczyć, a nie zapobiegać.
>

#1
>...rzekomo według ciebie nie ma i nie istnieje
Spróbuj zacytować takie moje twierdzenie.
Jeśli nie, to jesteś kłamcą i oszustem.
Nie bój: religianci tak mają.
#2
>...jest subtelna różnica...
Jak jest różnica między bzdurą a bzdurą?
#3
>drobner to się powinno leczyć, a nie zapobiegać.
Oho: forumowicz, którego obraża lekka ironia, szermuje oto merytorycznymi argumentami.
To nie są ad hominem, nie, nie. Gdzieżby 'wierzący' mógł stosować takie "życzliwe" i "pełne miłości" oraz "miłosierdzia" chwyty.
#4
Myśl dalej o 'dzieleniu przez zero'. Tylko po cichu.
Żeby u innych nie rozwiewać wątpliwości.
#5
Nadal nie wiem, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście.

Drobner, już bez wątpliwości...
28-02-2015 21:36 
 Ocena-2 na 4
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
>>>>>>Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
>>>No to taka teza:
>>>PrawdziwaPrawda jest Chińczykiem.
>>>Nie próbuj zaprzeczać, bo przecież będziesz jeno potwierdzał...
>>Tylko że jest subtelna różnica między negowaniem fałszywego stwierdzenia, a czegoś czego rzekomo według ciebie nie ma i nie istnieje? Ale ty zaślepiony przez swoją mądrość nie dostrzegasz swojej głupoty.
>>drobner to się powinno leczyć, a nie zapobiegać.
>>
>#1
>>...rzekomo według ciebie nie ma i nie istniejeSpróbuj zacytować takie moje twierdzenie.
>Jeśli nie, to jesteś kłamcą i oszustem.
>Nie bój: religianci tak mają.
>#2
>>...jest subtelna różnica...
>Jak jest różnica między bzdurą a bzdurą?
>#3
>>drobner to się powinno leczyć, a nie zapobiegać.
>Oho: forumowicz, którego obraża lekka ironia, szermuje oto merytorycznymi argumentami.
>To nie są ad hominem, nie, nie. Gdzieżby 'wierzący' mógł stosować takie "życzliwe" i "pełne miłości" oraz "miłosierdzia" chwyty.
>#4
>Myśl dalej o 'dzieleniu przez zero'. Tylko po cichu.
>Żeby u innych nie rozwiewać wątpliwości.
>#5
>Nadal nie wiem, o jakim starożytnym założeniu mówisz w pierwszym poście.
>Drobner, już bez wątpliwości...

Spłodziłeś tyle tekstu, a nie odniosłeś się do zarzutu, że negowanie fałszywego stwierdzenia to nie to samo, co negowanie czegoś czego nie ma i nie istnieje?

To się powinno leczyć, kastrować i izolować, drobner.
28-02-2015 21:47 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Spłodziłeś tyle tekstu, a nie odniosłeś się do zarzutu, że negowanie fałszywego stwierdzenia to nie to samo, co negowanie czegoś czego nie ma i nie istnieje?

Powtarzam:
Cytat:
#1
>...rzekomo według ciebie nie ma i nie istnieje
Spróbuj zacytować takie moje twierdzenie.
Jeśli nie, to jesteś kłamcą i oszustem.


A z kłamcami i oszustami nie rozmawiam.

>To się powinno leczyć, kastrować i izolować, drobner.
Eeeech, ta 'miłość' religijna...

Drobner,
28-02-2015 20:19 
 Ocena 7 na 7
Drobner (19539 punktów)
>No tak cały "racjonalizm" ogranicza się ....,a nie wytkanie błędów czy negowania Boga i ...

Przepraszam: negowania czego?

Pytam, bo nie wiem o czym mówisz.

Drobner, desygnatowy...
09-03-2015 15:22 
 0 na 2
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)

>> x : 0 = kALE TO NIE JEST DZIELENIE!
>Nie wystarczy użyć dwukropka czy poziomej kreski, by od razu mówić o dzieleniu.

Jakbyś był tak wnikliwi jak żałosny to zauważyłbyś, że to nie ma znaczenia czy to jest dzielenie czy nie, bo jest to etap pośredni, który się wykorzystuje, żeby pomnożyć przez 0 i udowodnić, że wychodzi sprzeczność.

tak poza tym:

Cytat:
Oceny od innych uczestników (dla przynajmniej 10 ocen):

-11/11 Drobner


heh
Drobner (19539 punktów)
>Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów ciała liczb rzeczywistych. Tego się nie zakłada, to się dowodzi.

> Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów ciała liczb rzeczywistych.
No to trochę o aksjomatach.
1. W aksjomatach ciała liczb rzeczywistych nie ma mowy o dzieleniu liczb.
Zatem: jakakolwiek wypowiedź o dzieleniu liczb nie jest wnioskiem z aksjomatów.

>Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów.
2. W aksjomatach zbioru (wszystkich) liczb rzeczywistych też nie ma mowy o dzieleniu liczb.
Zatem: jakakolwiek wypowiedź o dzieleniu liczb nie jest wnioskiem z aksjomatów.

>Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów
3. Prosty wniosek to taki, który wynika w sposób oczywisty z samego zestawienia przesłanek.
Wobec p. 1: jakakolwiek wypowiedź o dzieleniu liczb nie może być prostym wnioskiem z aksjomatów, bo nie może być żadnym wnioskiem z aksjomatów.

>Niemożność dzielenia przez zero
No to nieco o dzieleniu.
4. W matematyce definiuje się dzielenie liczby rzeczywistej przez liczbę rzeczywistą różną od zera.
W matematyce "dzielenie przez zero" nie jest zdefiniowane.
Poza matematyką "dzielenie przez zero" też nie jest zdefiniowane.
Cały początkowy post jest zatem beztreściowy.

> Niemożność dzielenia przez zero
5. W matematyce nie ma niemożności dzielenia przez zero.
Poza matematyką też nie ma niemożności dzielenia przez zero.
Nikt i nic tego nie zakazuje.
Jednocześnie nikt i nic nie pokazuje jak to robić.

> Niemożność dzielenia przez zero jest prostym wnioskiem z aksjomatów ciała liczb rzeczywistych. Tego się nie zakłada, to się dowodzi.
No to trochę o logice.
6. Dowodzi się twierdzeń matematycznych.
W matematyce twierdzenia dotyczą:
- pojęć pierwotnych lub zdefiniowanych;
- pierwotnych lub zdefiniowanych własności tych obiektów;
- pierwotnych lub zdefiniowanych relacji między tymi obiektami.
Terminu "dzielenie przez zero' - jako niezdefiniowanego - nie dotyczy żaden z w/w punktów.
Ergo: ponieważ w matematyce nie ma twierdzenia o "niemożności 'dzielenia przez zero'", to tego się nie dowodzi.

Błędów sześć i cześć.

Drobner, błedowicz...
Fizyk (17637 punktów)
> Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?

a/0 = +Inf dla a>0,
a/0 = NaN dla a=0,
a/0 = -Inf dla a<0.
28-02-2015 20:50 
 Ocena-1 na 3
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
Skutki byłby takie, że poznalibyśmy inną rzeczywistość, która by zaprzeczała "prawą" nam znanym.

>>>>Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
>No to taka teza:
>PrawdziwaPrawda jest Chińczykiem.
>Nie próbuj zaprzeczać, bo przecież będziesz jeno potwierdzał...

Tylko że jest subtelna różnica między negowaniem fałszywego stwierdzenia, a czegoś czego rzekomo według ciebie nie ma i nie istnieje? Ale ty zaślepiony przez swoją mądrość nie dostrzegasz swojej głupoty.

drobner to się powinno leczyć, a nie zapobiegać.
28-02-2015 21:28 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>Skutki byłby takie, że poznalibyśmy inną rzeczywistość, która by zaprzeczała " prawą" nam znanym.
#1
Na matematyce się nie znasz.To już jasne i oczywiste.
#2
Z językiem polskim też Ci nie po drodze.
#3
Ale ja już wiem, na czym się znasz...
Nie musisz ogłaszać.

>>>>>Zapytam. gdyby Bóg nie istniał to po co ludzie zaprzeczali by jego istnieniu?
>>No to taka teza:
>>PrawdziwaPrawda jest Chińczykiem.
>>Nie próbuj zaprzeczać, bo przecież będziesz jeno potwierdzał...
>Tylko że jest subtelna różnica między negowaniem fałszywego stwierdzenia, a czegoś czego rzekomo według ciebie nie ma i nie istnieje? Ale ty zaślepiony przez swoją mądrość nie dostrzegasz swojej głupoty.
>drobner to się powinno leczyć, a nie zapobiegać.
#4
Obsługa forum, jak widać, też dla Ciebie zbyt trudna. Rzadko 'trafiasz' z odpowiedziami do właściwych rozmówców.
#5
Na część adresowaną do mnie odpowiedziałem w poście wyżej.

Drobner, odpowiadacz.
28-02-2015 22:56 
 Ocena 2 na 2
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?
> a/0 = +Inf dla a>0

Chyba jednak nie...

Za wynik a/0 można przyjąć granicę a/xn, gdzie xn jest ciągiem dążącym do zera.
+Inf wyjdzie tylko wtedy, gdy dążymy do zera "z prawej strony", po dodatnich xn.
Z lewej będzie -Inf, a przy ciągu naprzemiennym typu (-1)n/n rozbiegniemy się od +Inf do -Inf...
01-03-2015 04:22 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
>> a/0 = +Inf dla a>0
> Chyba jednak nie...

Sprawdziłem:
   >> 1/0
   ans = Inf
   >> 0/0
   ans = NaN
   >> -1/0
   ans = -Inf
   >> ver
   MATLAB Version: 8.2.0.701


Z komputerem nie ma sensu się kłócić. Komputer zawsze ma rację.
28-02-2015 23:27 
 Ocena 2 na 2
Drobner (19539 punktów)
>a/0 = +Inf dla a>0,
>a/0 = NaN dla a=0,
>a/0 = -Inf dla a<0.

#1
Ogólnie mi się podoba
#2
Dałbym:
a/0 = +Inf dla a>0,
a/0 = 0 dla a=0,
a/0 = -Inf dla a<0.

A co...?
#3
Kłopot tylko z tymi -Inf i + Inf .
Bo żadne 'toto' za Chiny nie chce być liczbą rzeczywistą. Zonk...
Na różne sposoby próbuje się tak 'uzwarcić','domknąć' i nic.

Matematycy 'nie zgadzajo sie'...
Próbuj, może u Fizyków przejdzie.

Dr0bner
01-03-2015 04:49 
 Ocena 3 na 3
Fizyk (17637 punktów)
> Dałbym:
> a/0 = 0 dla a=0,

Nie, bo wynik 0/0 zależy od okoliczności, np. sin(0*pi)/0 = pi.


> Matematycy 'nie zgadzajo sie'...

Wiem, że nie zgadzają się, ale po co bawić się jakimiś limesami, gdy z góry widać co z tego wyjdzie?
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
>> Matematycy 'nie zgadzajo sie'...
> Wiem, że nie zgadzają się, ale po co bawić się jakimiś limesami, gdy z góry widać co z tego wyjdzie?

No ale w tym przypadku właśnie nie widać z góry: a/0+ = +Inf, a/0- = -Inf.
To że MATLAB przybliża sobie zero dodatnim epsilonem to problem MATLABA (i tych co się z nim nie kłócą).
01-03-2015 21:00 
 Ocena 2 na 2
Fizyk (17637 punktów)
> To że MATLAB przybliża sobie zero dodatnim epsilonem to problem MATLABA (i tych co się z nim nie kłócą).

Nie jest to problem Matlaba, tylko problem matematyki. Przypominam problem: jak usprawnić matematykę aby dzielenie przez zero było wykonalne. Odpowiedź na to daje standard IEEE 754 operacji na liczbach zmiennoprzecinkowych, w którym zasadą jest, że zero bez przymiotnika jest zerem dodatnim, natomiast zero ujemne wymaga przymiotnika. Stosując tę zasadę konsekwentnie dzielenie przez zero daje sensowne wyniki za wyjątkiem dzielenia zera przez zero.
07-03-2015 16:00 
 Ocena 1 na 1
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>> Jakie skutki mogłoby dać dzielenie przez 0 gdyby było uznane za właściwe?
>a/0 = +Inf dla a>0,
>a/0 = NaN dla a=0,
>a/0 = -Inf dla a<0.
>

Jako programista potwierdzam. Właśnie takich wyników się spodziewam dzieląc przez 0 liczby zmiennoprzecinkowe.

Jest to oczywiście ustandaryzowane: en.wikipedia.org/wiki/IEEE_floating_point

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Brzostowski (7067 punktów)
Tak naprawdę, to kolega mimo pozornie głupiego pytania, zadał pytanie niezwykle ważne.

Dzielenie przez zero po prostu "przeszkadza" nam w operacjach na liczbach, stąd przyjęliśmy że jest to bez sensu.

Tymczasem, po prostu dzielenie przez zero daje w wyniku nieskończoność, tyle że każde.

Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
01-03-2015 09:25 
 Ocena 2 na 2
hamp (3461 punktów)
>Dzielenie przez zero po prostu "przeszkadza" nam w operacjach na liczbach, stąd przyjęliśmy że jest to bez sensu.
Przeszkadza, ale nie jest bez sensu. Bez sensu byłoby, gdyby, mimo powiększającego się modułu ilorazu wraz z dążeniem dzielnika do zera, samo dzielenie przez zero zwracało nagle liczbę -13,278. Albo jakąkolwiek inną.

>Tymczasem, po prostu dzielenie przez zero daje w wyniku nieskończoność, tyle że każde.
0/0 = +∞ czy -∞?
W rzeczywistości to symbol nieoznaczony, w informatyce NaN, w każdym razie nie nieskończoność.
Brzostowski (7067 punktów)
>>Dzielenie przez zero po prostu "przeszkadza" nam w operacjach na liczbach, stąd przyjęliśmy że jest to bez sensu.
>Przeszkadza, ale nie jest bez sensu. Bez sensu byłoby, gdyby, mimo powiększającego się modułu ilorazu wraz z dążeniem dzielnika do zera, samo dzielenie przez zero zwracało nagle liczbę -13,278. Albo jakąkolwiek inną.
No nie wiem,czy nie jest bez sensu. Dzielenie przez zero sprawia że każde wyrażenie podzielone przez zero daje neiskończoność, a zatem sprowadza każde równanie do postaci pozbawionej sensu. Poza tym co z odwrotnością dzielenia? Wtedy każdy wynik dzielenia przez zero, pomnozony przez zero powinien dać dzielną, co jest bez sensu. To jest przecież jeden z powodów zakazu dzielenia przez zero.
>>Tymczasem, po prostu dzielenie przez zero daje w wyniku nieskończoność, tyle że każde.
>0/0 = +∞ czy -∞?
>W rzeczywistości to symbol nieoznaczony, w informatyce NaN, w każdym razie nie nieskończoność.
Tak, to jest szczególny przypadek.


Ignoruję Bogusławskiego i rafała73
02-03-2015 06:58 
 Ocena 1 na 1
hamp (3461 punktów)
>No nie wiem,czy nie jest bez sensu. Dzielenie przez zero sprawia że każde wyrażenie podzielone przez zero daje neiskończoność, a zatem sprowadza każde równanie do postaci pozbawionej sensu. Poza tym co z odwrotnością dzielenia? Wtedy każdy wynik dzielenia przez zero, pomnozony przez zero powinien dać dzielną, co jest bez sensu. To jest przecież jeden z powodów zakazu dzielenia przez zero.

To wszystko prawda. Chodzi tylko o to, że, dla mnie, to nie jest bez sensu
07-03-2015 20:55 
 Ocena 5 na 5
Wenancjusz (16441 punktów)
>Tymczasem, po prostu dzielenie przez zero daje w wyniku nieskończoność, tyle że każde.

Brzmi to groźnie i stanowczo.
Jeszcze raz przypominam. Sama cyfra zero jest zapisem matematycznym, któremu nie przypisuje się żadnej wartości rzeczywistej lub urojonej, takie matematyczne "nic".
Pojęcie nieskończoności jest uproszczonym przyjęciem dowolnie małej lub dowolnie dużej liczby, której można przypisać jakąś dowolnie małą lub dowolnie dużą wartość pisaną dowolnie długo na ile pozwoli fantazja.

Sama czynność dzielenia przez zero traci wtedy sens, uderza w sensowne podstawy logiki, bo nie można (a jeżeli tak to w jaki sposób?) dzielić jakiejś określonej wartości przez coś co wartości nie ma. A tym bardziej przybiera wartość nieskończoności. Na jakiej zasadzie?
Błąd myślowy polega w traktowaniu "0"-ra podświadomie, jako zapisu określającego jakąś wartość mimo iż założenie temu przeczy.
Dalsze więc dywagacje są bezprzedmiotowe/bezsensowne.
Uderzająco prosty i zrozumiały przykład dał rafał73.


Ich bin besser als mein Ruf
07-03-2015 21:40 
 Ocena-1 na 3
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)
>>Tymczasem, po prostu dzielenie przez zero daje w wyniku nieskończoność, tyle że każde.
>Brzmi to groźnie i stanowczo.
>Jeszcze raz przypominam. Sama cyfra zero jest zapisem matematycznym, któremu nie przypisuje się żadnej wartości rzeczywistej lub urojonej, takie matematyczne "nic".Pojęcie nieskończoności jest uproszczonym przyjęciem dowolnie małej lub dowolnie dużej liczby, której można przypisać jakąś dowolnie małą lub dowolnie dużą wartość pisaną dowolnie długo na ile pozwoli fantazja.Sama czynność dzielenia przez zero traci wtedy sens, uderza w sensowne podstawy logiki, bo nie można (a jeżeli tak to w jaki sposób?) dzielić jakiejś określonej wartości przez coś co wartości nie ma. A tym bardziej przybiera wartość nieskończoności. Na jakiej zasadzie?
>Błąd myślowy polega w traktowaniu "0"-ra podświadomie, jako zapisu określającego jakąś wartość mimo iż założenie temu przeczy.Dalsze więc dywagacje są bezprzedmiotowe/bezsensowne.
>Uderzająco prosty i zrozumiały przykład dał rafał73.
Cytat:
"Kup torta i podziel go na 0 osob."


I tu wydaje mi się jesteś w błędzie, bo to że coś jest nieintuicyjne(jak zresztą w sposób intuicyjny można pojmować koncept nieskończoności? ) nie znaczy, że nie jest logiczne. O czym mówi choćby paradoks Hilberta pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Hilberta

Co mnie razi w tym temacie toto, że większość uznała, że to głupie pytanie i potraktowali dyskusje jakby odpowiadali na oczywistą oczywistość i czuli się zażenowani, że muszą odpowiadać. Więc po co panowie to robicie?
08-03-2015 08:46 
 Ocena 2 na 2
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>Tymczasem, po prostu dzielenie przez zero daje w wyniku nieskończoność, tyle że każde.
>>Brzmi to groźnie i stanowczo.
>>Jeszcze raz przypominam. Sama cyfra zero jest zapisem matematycznym, któremu nie przypisuje się żadnej wartości rzeczywistej lub urojonej, takie matematyczne "nic".Pojęcie nieskończoności jest uproszczonym przyjęciem dowolnie małej lub dowolnie dużej liczby, której można przypisać jakąś dowolnie małą lub dowolnie dużą wartość pisaną dowolnie długo na ile pozwoli fantazja.Sama czynność dzielenia przez zero traci wtedy sens, uderza w sensowne podstawy logiki, bo nie można (a jeżeli tak to w jaki sposób?) dzielić jakiejś określonej wartości przez coś co wartości nie ma. A tym bardziej przybiera wartość nieskończoności. Na jakiej zasadzie?
>>Błąd myślowy polega w traktowaniu "0"-ra podświadomie, jako zapisu określającego jakąś wartość mimo iż założenie temu przeczy.Dalsze więc dywagacje są bezprzedmiotowe/bezsensowne.
>>Uderzająco prosty i zrozumiały przykład dał rafał73.
>Cytat:
"Kup torta i podziel go na 0 osob."

>I tu wydaje mi się jesteś w błędzie, bo to że coś jest nieintuicyjne(jak zresztą w sposób intuicyjny można pojmować koncept nieskończoności? ) nie znaczy, że nie jest logiczne. O czym mówi choćby paradoks Hilberta pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_Hilberta

Sam nazwałeś to paradoksem, którego to korzenie sięgają pojęcia sofizmatu.

>Co mnie razi w tym temacie toto, że większość uznała, że to głupie pytanie i potraktowali dyskusje jakby odpowiadali na oczywistą oczywistość i czuli się zażenowani, że muszą odpowiadać.

Nie ma głupich pytań Są tylko głupie odpowiedzi.

>Więc po co panowie to robicie?

Kto takie coś lubi robić, to jego sprawa. A ja tylko dlatego, by uświadomić innym, jeszcze posiadającym odrobinę zdrowego rozsądku co ma być atrybutem racjonalisty, że taplanie się w purnonsensach nie dodaje estymy i powagi.


Ich bin besser als mein Ruf
08-03-2015 09:19 
 0 na 2
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)

>1.Sam nazwałeś to paradoksem, którego to korzenie sięgają pojęcia sofizmatu.

>2.Kto takie coś lubi robić, to jego sprawa. A ja tylko dlatego, by uświadomić innym, jeszcze posiadającym odrobinę zdrowego rozsądku co ma być atrybutem racjonalisty, że taplanie się w purnonsensach nie dodaje estymy i powagi.

ad1.Czyli uważasz, że paradoks potwierdza regułę? Czy paradoks jest czymś co nie istnieje i jest wymysłem, który ze względu na odstępstwo od reguły nie może funkcjonować?

ad2. Cały racjonalizm uważam za błędny z założenia, to tak jakby dziecko na plaży chciało zmieścić ocean do wykopywanego przez siebie dołku.
Drobner (19539 punktów)
>...czarne dziury to miejsca gdzie Bóg podzielił przez 0...

...i wyszło mu 666.

Spytaj ' satanistów', to Ci potwierdzą.
I czarnoskóra też Ci potwierdzi.
I każdy Chińczyk, "w chińskiej spiczastej czapce i z liściami ryżu w ręce..."

Drobner, jasnowidzący...
wsx666 (1067 punktów)
>>...czarne dziury to miejsca gdzie Bóg podzielił przez 0...
>...i wyszło mu 666.
>Spytaj ' satanistów', to Ci potwierdzą.
>I czarnoskóra też Ci potwierdzi.
>I każdy Chińczyk, "w chińskiej spiczastej czapce i z liściami ryżu w ręce..."
>Drobner, jasnowidzący...
>

Potwierdzam.
pawel_wr (4297 punktów)
>Tak się zastanawiam w szkole uczą takich mądrości jak ewolucja i "nigdy cholero nie dziel przez 0".
>To, że nie można dzielić przez zero jest oparte na starożytnym założeniu, a co jeśli ono jest błędne
>i co z tego wynika, że matematyka jaką znamy jest błędna w pewnym sensie czy uboższa i niepełna?

Czy jesteś amnestionowanym przez Giertycha kiepściutkim maturzystą ?


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
07-03-2015 21:45 
 Ocena-1 na 3
PrawdziwaPrawda (36 punktów)
(zablokowany)

>Czy jesteś amnestionowanym przez Giertycha kiepściutkim maturzystą ?

Tak się składa, że chyba nie widziałeś tego filmiku youtu.be/EHAuGA7gqFU?t=3m43s

Jeżeli według ciebie matura świadczy o inteligencji, to gratuluje inteligencji.

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365