> W czym problem? Że umarł?Dokładnie w tym. Być może "problem" to nie najlepsze słowo, bo chodzi o zupełne subiektywne poczucie straty, za rzeczami, które e-duch tak rzeczowo wypisał. One jeszcze jakiś czas zostaną, bo mam zaległości, a przy przeszło osiemdziesięciu publikacjach, zakładając że nawet nie wszystko przeczytam, zanim dotrę do końca listy, spokojnie będę mógł powrócić do początku, bo zapomnę co tam się działo  . Niby powinno starczyć mi na całe życie, jednak mam jakieś osobiste poczucie straty, o czy wcześniej pisałem. > Być dobrym, to znaczy inspirować.Ale sama inspiracja nie oznacza przekazania talentu, spostrzegawczości, dowcipu. Niewątpliwie TP zainspirował wielu do samodzielnego myślenia i krytycznego spojrzenia na otaczający nas świat, jednak ja pisałem o stracie jaką dla mnie oznacza śmierć tego konkretnego autora, z które twórczością czuję się w jakiś sposób związany.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|