Wiele by można przeczytać o zjawisku wykorzystania seksualnego dzieci zwanego potocznie Pedofilią ,śledząc fora jak również czytając opinie na ten temat Seksuologów można dojść do wniosku że praktycznie każdy mężczyzna jest w jakimś stopniu Pedofilem (każdy z dorosłych mężczyzn miał przynajmniej raz w życiu jakieś skojarzenie,wyobrażenie),ale czy takie uogólnianie ma sens. O co konkretnie chodzi i co jest problemem. Tzw. wykorzystanie seksualne dzieci to zjawisko tak na prawdę rzadkie,rzekłbym marginalne i dotyczy ono kontaktu seksualnego.
Skąd zatem u ludzi taka potępienna perwersja dla wszystkiego np: oceny urody dziecka zarówno tej niewulgarnej jak i wulgarnej nazywana jest Pedofilią. Jest to nie zrozumiałe szczególnie wtedy gdy ktoś zachowując się w ten sposób w ogóle nie myśli o kontakcie seksualnym i wcale tu o to nie chodzi. Osoby które szukają kontaktów wykonują cały wachlarz manipulacji by zwabić dziecko w swoje sidła i je wykorzystać,ale nie stawiajmy na szali dwóch różnych sytuacji
Osoba która chce wykorzystać szuka ofiary i wcale nie ocenia wulgarnie jej urody ,wręcz przeciwnie jet niewulgarna by zwabić ofiarę .
Pamiętam słowa mojego wuja do 10 letniej siostry "Jedz kapustę będziesz miała ... tłustę" Gdzie w tym pedofilia lub wykorzystanie seksualne ?
Proszę wszystkich rozumnych o nie mylenie pewnych stanów ,mianowicie potrzeby i chęci wykorzystania seksualnego z żartem,oceną czy jakimkolwiek innym zachowaniem które nie ma na celu stosunku seksualnego , bo w przeciwnym wypadku dojdziemy do obłędu który już można zaobserwować po drugiej stronie oceanu.
Dzieci trzeba chronić,ale zdrowych i normlnych dorosłych również . |