 |
Allah akbar. Egipt wkracza w nową epokę Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-12-2011 14:46 | Hodża (11172 punktów) | Allah akbar. Egipt wkracza w nową epokę
2 na 2 | fakty.inte(*)osow-w-i-turze-wyborow,1730076Najnowsze, wstępne doniesienia agencyjne mówią o wielkim tryumfie partii islamistycznych w Egipcie, które łącznie zdobyły ok. 65% głosów w wyborach parlamentarnych. Obyśmy w ciekawych czasach żyli... Naprawdę ciekaw jestem, w jakim kierunku będzie dryfował Egipt. Jedno nie ulega wątpliwości - religia nie odpuści. Jest jak woda, która, zatamowana w jednym miejscu, prędzej czy później wzbierze i wydrąży ujście w innym. Sytuacja na Bliskim Wschodzie, co już się stało banałem publicystycznym, przypomina beczkę prochu: tylko, że teraz już słychać, jak ten proch zaczyna skwierczeć. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Jan Res (4015 punktów) | >...religia nie odpuści.... Sytuacja na Bliskim Wschodzie, co już się stało banałem publicystycznym, >przypomina beczkę prochu: tylko, że teraz już słychać, jak ten proch zaczyna skwierczeć.
Przecież to było oczywiste. Każdy reżim totalitarny tłamsi wszelką opozycję. Tylko z religiantami musi się liczyć. Gdy upada, tylko oni są na tyle zorganizowani, aby przejąć władzę. Tak było w Polsce i tak będzie w krajach arabskich których religia - na dodatek - jest zasymilowana z prawodawstwem i uczy jak rządzić.
|
|
 | 1 na 1 | Hodża (11172 punktów) | > Przecież to było oczywiste.Ale chyba nie aż takie poparcie... przecież jeśli takie faktycznie są nastroje społeczne to Egiptowi grozi teokracja w przeciągu kilku lat, taki drugi Iran. O Bractwie Muzułmańskim mówiło się bardziej w kontekście dużych wpływów, ale nie mówiło się o tym, że praktycznie mamy w Egipcie do czynienia z "demokracją jednorazowego użytku", stanowiącą krótkotrwały etap rozdzielający dwie różne dyktatury. > Każdy reżim totalitarny tłamsi wszelką opozycję. Tylko z religiantami musi się liczyć. Gdy upada, tylko oni są na tyle zorganizowani, aby przejąć władzę. Tak było w Polsce i tak będzie w krajach arabskich których religia - na dodatek - jest zasymilowana z prawodawstwem i uczy jak rządzić. Czekam na pierwsze orzeczenia duchownych. Religia bardzo upraszcza rządzenie krajem, doprawdy, trudno pojąć, dlaczego ludzkość nie stała się jeszcze jednym Ludem Bożym... może dlatego, że ciągle gdzieś się kręcą jacyś wichrzyciele, którzy od czasu do czasu wywracają wszystko do góry nogami. A to chcą się wzbogacić wymyślając jakieś nowe przedsięwzięcia, a to piszą książki, o , ci są najgorsi. A duchowni muszą ciągle się troszczyć, jak całe towarzystwo zagonić z powrotem do modlitwy. 
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Nie wiadomo na ile ta koalicja zwycięskich partii islamskich okaże się fundamentalistyczna tzn. czy dojdzie w Egipcie do wprowadzenia szariatu na wzór Arabii Saudyjskiej czy Iranu. Mam nadzieję, że politycy z tych partii zdają sobie sprawę, że jedynym źródłem przychodów tego państwa są turyści, a zatem nie można ich zniechęcać do wizytowania Egiptu poprzez wprowadzenie kretyńskich obyczajów religijnych.
Jak człowiek chce zabłysnąć, to najpierw z reguły musi zaiskrzyć. (Miś Yogi)
|
|
 | 1 na 1 | Rigoletto (3891 punktów) | >Mam nadzieję, że politycy z tych partii zdają sobie sprawę, że jedynym źródłem przychodów tego państwa są turyści, a zatem nie można ich zniechęcać do wizytowania Egiptu poprzez wprowadzenie kretyńskich obyczajów religijnych.
Nie jest tak źle. Całkiem sporą część PKB wyprocowuje przemysł (37%). Poza tym w kurortach nie będzie szariatu, a co tam się będzie działo wewnątrz kraju, to kogo to będzie obchodziło (dla turystów najważniejsze żeby było tanio...).
|
|
3 na 3 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Sytuacja na Bliskim Wschodzie, co już się stało banałem publicystycznym, przypomina beczkę prochu: tylko, że teraz już słychać, jak ten proch zaczyna skwierczeć.
Pozwolę sobie nakreślić "teorię" zakrawającą na spiskową. Wszyscy widzą jak przebiega Wiosna Ludów w Afryce północnej. Kto dzięki wsparciu Europy i USA dochodzi tam do władzy. Nie dziwię się, że B. Rubin już nazywa nas, ludzi zachodu, winnymi tego iż to właśnie Bractwo Muzułmańskie wygrywa. Poprawność polityczna zrobiła z rządzących nami, rozmiękłych "memłaków" bez jaj. Aby zauważyć kto jest rozgrywającym w tych wydarzeniach wystarczy moja półinteligencja, a wielcy tego świata oślepli... Jak już się ogarną(muzułmanie) w Libii, Egipcie, Tunezji etc. przyjdzie czas na zjednoczenie się pod sztandarem Allaha i Mahometa (historia lubi się powtarzać(?)) i zajęcie się zgniłym zachodem już infiltrowanym przez odpowiednich ludzi. A nasi rządzący obudzą się z ręką w nocniku pełnym kupy, ale wtedy będzie już za późno. Pozostaje kwestia młodych, tych którzy chcą naprawdę zmienić swój kraj. Którzy pragną wolności we wszystkich dziedzinach życia. Marzyli, o lepszym świecie i? I będą mieli piekło na ziemi. Publiczne egzekucje gejów, chłostę za najmniejsze przewinienie. Szariat zamiast demokratycznego, laickiego państwa. W sieci istnieje wiele inicjatyw, choćby ta utworzona przez M. Namazie na rzecz sekularnego Bliskiego Wschodu i Północnej Afryki. Blogerka Aalia Elmahdy, .... i wielu innych. Wspierając ich pozwalamy nadziei, którą posiadają, żyć.
|
|
 | | Hodża (11172 punktów) | >>Sytuacja na Bliskim Wschodzie, co już się stało banałem publicystycznym, >przypomina beczkę prochu: tylko, że teraz już słychać, jak ten proch zaczyna skwierczeć. >Pozwolę sobie nakreślić "teorię" zakrawającą na spiskową. Wszyscy widzą jak przebiega Wiosna Ludów w Afryce północnej. Kto dzięki wsparciu Europy i USA dochodzi tam do władzy. Nie dziwię się, że B. Rubin już nazywa nas, ludzi zachodu, winnymi tego iż to właśnie Bractwo Muzułmańskie wygrywa. Poprawność polityczna zrobiła z rządzących nami, rozmiękłych "memłaków" bez jaj.
Exactly, ludzie Zachodu mają tę przykrą cechę, że za dolara zjedzą własne jaja. No, może nie za dolara, a za dwa.
>Aby zauważyć kto jest rozgrywającym w tych wydarzeniach wystarczy moja półinteligencja, a wielcy tego świata oślepli... Jak już się ogarną(muzułmanie) w Libii, Egipcie, Tunezji etc. przyjdzie czas na zjednoczenie się pod sztandarem Allaha i Mahometa (historia lubi się powtarzać(?)) i zajęcie się zgniłym zachodem już infiltrowanym przez odpowiednich ludzi. A nasi rządzący obudzą się z ręką w nocniku pełnym kupy, ale wtedy będzie już za późno.
Już jest za późno - obserwuję na przykładzie swojej rodzinnej miejscowości, że imigracja związana z kebabami nie ma żadnego uzasadnienia ekonomicznego. Po prostu ściągają tu "swoich", żeby mieć ich jak najwięcej. Coś mi się wydaje, że również na szczeblu administracyjnym w naszym pięknym kraju nikt tego nie kontroluje - kto, kiedy tu przyjechał - i czy wyjechał. Wolność.
Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
|
|
 | 1 na 1 | PKor (189 punktów) | > >Sytuacja na Bliskim Wschodzie, co już się stało banałem publicystycznym,> przypomina beczkę prochu: tylko, że teraz już słychać, jak ten proch zaczyna skwierczeć.> Pozwolę sobie nakreślić "teorię" zakrawającą na spiskową. [...]Jak już się ogarną(muzułmanie) w Libii, Egipcie, Tunezji etc. przyjdzie czas na zjednoczenie się pod sztandarem Allaha i Mahometa (historia lubi się powtarzać(?)) i zajęcie się zgniłym zachodem już infiltrowanym przez odpowiednich ludzi.Tak sobie myślę, że najpierw to szyici muszą się dogadać z sunnitami, co im np. w Iraku średnio wychodzi  W krajach gdzie w grę wchodzą potężne dochody z ropy, zjednoczenie nawet pod sztandarem Allaha i Mahometa może być trudne. (Pewnie Libia to pokaże.) O tym też świadczy cała historia muzułmanów po śmierci Mahometa. Bardzo rzadko była tam jedność i jednomyślność, za to pełno zamachów i wojen wewnętrznych stronnictw. > Pozostaje kwestia młodych, tych którzy chcą naprawdę zmienić swój kraj. Którzy pragną wolności we wszystkich dziedzinach życia. Marzyli, o lepszym świecie i? I będą mieli piekło na ziemi. [...] Blogerka Aalia Elmahdy, ....> i wielu innych. Wspierając ich pozwalamy nadziei, którą posiadają, żyć.Ta dziewczyna się wygłupiła robiąc mnóstwo szumu i dorobiła do tego ideologię. To jakby Nieznalską (i jej krzyż na wystawie) zrobić symbolem walki o wolność słowa. Właściwie wszyscy młodzi, którzy pozostali na Tahrir przed wyborami, kiedy Bractwo zaleciło spokój, są tymi młodymi marzącymi o lepszym. Oni chcą demokracji. Były ich tysiące. Ale i tak są mniejszością... Pozdrawiam z Kairu
|
|
|  | 1 na 1 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Bardzo rzadko była tam jedność i jednomyślność, za to pełno zamachów i wojen wewnętrznych stronnictw. Zgadzam się, jednak coraz głośniej krzyczą o zwycięstwie islamu nad zgniłym moralnie Zachodem. W Anglii- próby wprowadzenia szariatu, Francja- tam już chyba jest więcej muzułmanów niż kogokolwiek, Niemcy-.... i tak można wymieniać. Jedyna nadzieja, że posmakowawszy stylu życia w Europie zapędy kolonizatorskie nieco niektórym opadną. Ale kiedy tak spojrzeć na to wszystko razem, to wyłania się niezbyt przyjemna wizja. Jak już upodlą i zniewolą swoich rodaków spojrzenia skupią się na Europie. Myślę, że byliby w stanie zjednoczyć się ponad podziałami. Dla wspólnego celu- zwycięstwa Allaha. Oczywiście ja tylko tak sobie gdybam, poza tym nic nie musi dziać się od razu. Narazie Bractwo zdobywa przyczółki, za chwilę zajmie się umacnianiem pozycji aby potem po zawarciu korzystnych aliansów prowadzić akcje zaczepne. Potrafią się doskonale organizować i wykorzystywać sprzyjające warunki co widać teraz w Afryce.
>Ta dziewczyna się wygłupiła robiąc mnóstwo szumu i dorobiła do tego ideologię. >To jakby Nieznalską (i jej krzyż na wystawie) zrobić symbolem walki o wolność słowa. >Właściwie wszyscy młodzi, którzy pozostali na Tahrir przed wyborami, kiedy Bractwo zaleciło spokój, są tymi młodymi marzącymi o lepszym. Oni chcą demokracji. Były ich tysiące. Ale i tak są mniejszością... Tak, w odczuciu dużej grupy ludzi, zwłaszcza w Europie, Magda się wygłupiła. Tutaj skończyłoby się na tygodniowym "jechaniu" jej bloga, ocenie zdjęć i sprawa wycichłaby raz dwa. Jednak reakcja jej ziomków to zupełnie inna rzeczywistość. Nienawiść bijąca z komentarzy poraża oczy. Najbardziej dziwi mnie te ciągłe nie zauważanie dlaczego to zrobiła? Nikt z nich, oplutych jadem, nie chce zrozumieć. Swoją cegiełkę w obronie Aalii postawiłem i ja. Swoim łamanym angielskim wyraziłem co myślę o tych nienawistnikach. I zrobię to jeszcze nie raz, bo uważam walkę "fejsbukowuch demokratów" za słuszną i siedząc przed komputerem mogę ich wesprzeć poprzez podpisanie petycji, udzielanie się w dyskusjach na ich profilach, nawet jeśli wielu z oponentów ogranicza się jedynie do nazwania mnie na "f".
|
|
| |  | | iks01 (11 punktów) | > Zgadzam się, jednak coraz głośniej krzyczą o zwycięstwie islamu nad zgniłym moralnie Zachodem.Warto zwrócić uwagę kto krzyczy  > W Anglii- próby wprowadzenia szariatu,Anjem Choudary - on domaga się szariatu w Anglii, śmieszny facet zapowiada wielotysięczne demonstracje na które przychodzi 50-60 osób(prawie zawsze tych samych) ;D To własnie z tych demonstracji pochodzą robione pod odpowiednim kontem zdjęcia przez prawicę zaopatrzone w podpisy typu "miliony demonstrują za szariatem"  > Francja- tam już chyba jest więcej muzułmanów niż kogokolwiekWbrew temu co twierdza śmieszne filmiki na YT statystyki są zupełnie inne  > Niemcy-.... i tak można wymieniać.W Niemczech jest ich około 14% > Myślę, że byliby w stanie zjednoczyć się ponad podziałami.Od tysięcy lat im to jakoś nie wyszło
|
|
| | |  | | Lizergus (691 punktów) | > W Niemczech jest ich około 14%Angielska wiki podaje koło 4-5%
|
|
 | 2 na 2 | iks01 (11 punktów) |
>Jak już się ogarną(muzułmanie) w Libii, Egipcie, Tunezji etc. przyjdzie czas na zjednoczenie się pod sztandarem Allaha i Mahometa (historia lubi się powtarzać(?)) i zajęcie się zgniłym zachodem już infiltrowanym przez odpowiednich ludzi.
Nie byleś na bliskim wschodzie nigdy prawda?
Ta cała jedność islamu i arabów to jeden wielki kit rozpowszechniany przez niektórych radykalnych duchownych w ramach poprawiania morale(chcą pokazać jacy to oni silni, ach, och). Co ciekawe w te propagandowe bajki chętnie wierzą nasi rodzimi nacjonaliści(chyba im wygodnie dla własnych celów, a może zwykła ignorancja).
Tak czy siak polecam poświecić parę miesięcy i pojeździć po krajach arabskich.
Fakty są takie, że podział doktrynalny(o którym wspomniał kolega PKor) to tylko wierzchołek góry lodowej.
Do tego dochodzą zwyczajne podziały miedzy narodami(tak, tak, Arabowie to nie naród tylko grupa etniczna, przez swoją poplątaną historię nie mniej podzielona niż Słowianie), miedzy stronnictwami i miedzy plemionami(w niektórych krajach).
W samym islamie to nie tylko Szyityzm i Sunnizm, sprawa jest dużo bardziej zagmatwana. Poza tym islamu nie wyznają tez sami Arabowie i na tle etnicznym też jest w obrębie islamu sporo podziałów.
Niestety europejczykowi który nosa za granice nie wystawił a wiedzę o islamie czerpie z blogów i YT wydaje się, ze to monolit, co skutecznie wykorzystuje skrajna prawica snuja apokaliptyczne wizje i nabijając sobie poparcie polityczne).
Islam tak na prawdę nigdy jednością nie był i nie będzie. Nawet za czasów Saladyna było to nie żadne zjednoczenie tylko siłowe skupienie władzy w jednym reku i utrzymywanie jej za pomocą wojska.
|
|
|  | 1 na 1 | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Niestety europejczykowi który nosa za granice nie wystawił a wiedzę o islamie czerpie z blogów i YT wydaje się, ze to monolit, co skutecznie wykorzystuje skrajna prawica snuja apokaliptyczne wizje i nabijając sobie poparcie polityczne). >Islam tak na prawdę nigdy jednością nie był i nie będzie. Nawet za czasów Saladyna było to nie żadne zjednoczenie tylko siłowe skupienie władzy w jednym reku i utrzymywanie jej za pomocą wojska. Jak napisałem- to tylko moje gdybanie. Nieciężko to zauważyć mam nadzieję, bo zacznę pogrubienie robić na co drugim słowie. Może o islamie nie wiem za wiele, jednak porównanie mnie do kogoś kto za granice nosa nie wystawił jest trochę dziwne. Do prawicy jest mi daleko, a co dopiero skrajnej o tym też znajdziesz w moich wypowiedziach.YT nie oglądam, blogi natomiast czytuję, tak jak serwisy informacyjne. Jakby każdy kto chce się wypowiedzieć na temat Bliskiego Wschodu musiał robić kilkumiesięczne wypady to... Muzułmanów wielu narodowości spotykam codziennie, począwszy od Egiptu na Bangladeszu kończąc więc ton pouczający, jakkolwiek potrzebny, nie jest konieczny.
|
|
| |  | 1 na 1 | iks01 (11 punktów) | Ależ ja ciebie nie porównuje do nikogo.
Pisze tylko, że stykam się z takimi co to blog poczytali, filmik obejrzeli i już zgrywają ekspertów z neofickim zapałem i przekonaniem o własnej nieomylności ruszając "w internet" uświadamiać tych "nieświadomych i zmanipulowanych".
|
|
| | |  | | Tomek Fiedorek (5805 punktów) | >Ależ ja ciebie nie porównuje do nikogo. >Pisze tylko, że stykam się z takimi co to blog poczytali, filmik obejrzeli i już zgrywają ekspertów z neofickim zapałem i przekonaniem o własnej nieomylności ruszając "w internet" uświadamiać tych "nieświadomych i zmanipulowanych". To dotyczy nie tylko "arabistów", rozumiem co chcesz powiedzieć jednak moja skromna osoba raczej w te ramki się nie zmieści.
|
|
|  | | rysiek (4593 punktów) | >Islam tak na prawdę nigdy jednością nie był i nie będzie... Wewnątrz owszem, mniej lub bardziej, ale nas głównie interesuje stosunek do "niewiernych", a w tym są raczej generalnie zgodni.
Natomiast "pojeżdżenie po krajach arabskich" niekoniecznie poskutkuje dobrym rozpoznaniem sytuacji, przykładem na to mogą być podróże i entuzjastyczne opinie wielu ludzi Zachodu na temat sytuacji w stalinowskiej Rosji. Spojrzenie "z wysoka" może dać prawdziwszy obraz sytuacji niż wiele przypadkowych obserwacji "z dołu". Przyjacielski i gościnny prywatnie człowiek często staje się fanatycznym okrutnikiem jako uczestnik ideologicznej czy religijnej wspólnoty.
|
|
| |  | | Korzen_Stworzen (19 punktów) |
>Natomiast "pojeżdżenie po krajach arabskich" niekoniecznie poskutkuje dobrym rozpoznaniem sytuacji, przykładem na to mogą być podróże i entuzjastyczne opinie wielu ludzi Zachodu na temat sytuacji w stalinowskiej Rosji.
Spudłowane porównanie. W Stalinowskiej Rosji, podobnie jak dziś Północnej Korei podróżni byli kontrolowani przez służby, żeby zobaczyli to co powinni zobaczyć i nic więcej.
>Spojrzenie "z wysoka" może dać prawdziwszy obraz sytuacji niż wiele przypadkowych obserwacji "z dołu".
Nie, nie może. Prawdziwy obraz sytuacji daje tylko spojrzenie z wielu stron. Patrzenie tylko z góry da obraz równie niepełny co patrzenie tylko z dołu.
|
|
| | |  | | rysiek (4593 punktów) | >Spudłowane porównanie. W Stalinowskiej Rosji, podobnie jak dziś Północnej Korei podróżni byli kontrolowani przez służby, żeby zobaczyli to co powinni zobaczyć i nic więcej. Nieliczni mimo to potrafili zobaczyć. Chodziło mi o to, że wnioski z subiektywnych, przypadkowych i powierzchownych obserwacji mogą dać skrzywiony obraz. Czytając opisy wrażeń z podróży po różnych krajach, spotyka się nieraz skrajnie odmienne spostrzeżenia i opinie, zależne od okoliczności i osób z którymi piszący się zetknęli, oraz od ich umiejętności patrzenia. Poza tym jest takie trafne powiedzenie: podróże kształcą... wykształconych.
>Nie, nie może. Prawdziwy obraz sytuacji daje tylko spojrzenie z wielu stron. >Patrzenie tylko z góry da obraz równie niepełny co patrzenie tylko z dołu. Racja, zwracałem tylko uwagę że "z dołu" nie wystarczy, a pewne zjawiska widać jednak lepiej "z góry".
|
|
| Korzen_Stworzen (19 punktów) | >Jedno nie ulega wątpliwości - religia nie odpuści.
Jeśli ktoś myślał, że nad Nilem niż z tego ni z owego wyrośnie laickie państwo to widocznie nie ma pojęcia o tamtym społeczeństwie. Egipt to nie tylko miasta, ale też bardziej biedna i konserwatywna prowincja.
W krajach biednych, z niewydolnym systemem edukacji lub/i toczonych wojną religia będzie się miała dobrze.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|