Wydawałoby się że czasy proroków mamy za nami. Tymczasem natrafiłem na wywiad, niezbyt ulubionego przez JP II kardynała. Były przewodniczący episkopatu biskupów niemieckich,Karl Lehmann, podczas dyskusji TV powiedział. “Ja nie wierzę ani w Kościół ani w chrześcijaństwo, wierzę tylko w Boga." Reakcja samozwańczych obrońców wiary była odpowiednio gorąca. Zarzut herezji był najmniejszym zarzutem. „ Kościół należy zawsze,że tak powiem, do drugiego szeregu, poniżej Boga i jest środkiem do celu. Pewnego dnia przestanie istnieć”. Brawo kardynale!! Też tak sądzę. O pożegnaniu życia opowiada następująca historia.
Pewnego głęboko religijnego brata zakonnego, odwiedził na łożu śmierci jego opat. Chcąc go raz jeszcze wzmocnić w wierze, zapytał:” To prawda bracie że ty wierzysz we wszystko co nas Kościół o wierze naucza!” I umierający przyznał w głębokim przekonaniu: ”Tak, we wszystko, niezależnie czy to prawda czy kłamstwo !” |