 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-02-2015 13:16 | Arminius (25555 punktów) | Dymiący rewolwer?
3 na 3 | Do niedawna kwestionowano jeszcze sam fakt globalnego ( to ważne zastrzeżenie, bo co jest globalne nie musi być lokalne) ocieplenia. W chwili obecnej w środowisku naukowym, w zasadzie takie sytuacje nie mają miejsca. Panuje konsensus, iż globalnie się ociepla, dyskutuje się ewentualnie na temat jego tempa. Natomiast nadal trwa spór co do pochodzenia CO2, który w istotny sposób wpływa na globalne ocieplenie. Zdecydowana większość naukowców widzi ową zależność, jest nadal jednakże licząca się mniejszość, krytykująca tezę o jego antropogenicznej genezie. W dyskusji tej jednakże znów nie ulega wątpliwości, iż w ciągu ostatnich 200 lat nastąpił skokowy przyrost ilości CO2 w atmosferze ziemskiej - z 280 ppm ok. roku 1800 do 390 ppm w chwili obecnej. Te "ppm" to osławione "parts per million" oznaczajace relację cząsteczek CO2 do cząsteczek atmosfery. O skokowym (wzrost o ponad 1/3 w tak krótkim czasie to gigantyczny przyrost) wzroście CO2 zaświadcza kilkadziesiąt prób lodowych pobranych w kilku miejscach na kuli ziemskiej z rdzenia lodowca. Zawierają one minipęchęrzyki powietrza w warstwach odpowiadających poszczególnym latom, z całym jego skladem, w tym także z CO2. Istotną kwestią, rzutującą na toczący się spór, jest ewentualna możliwość wyodrębnienia poszczególnych rodzajów CO2 w powietrzu. Okazuje się bowiem - i jest to nowy i groźny arsenał w rękach zwolenników antropogenicznego charakteru globalnego ocieplenia, iż są różne CO2. Dwutlenek węgla pochodzący z paliw kopalnych mających miliony lat - które spalamy obecnie - charakteryzuje się znacznie mniejszą ilością izotopu C14 oraz specyficznym, wzajemnym układem względem siebie dwóch pozostałych izotopów. Badania zaś CO2 zawartego w obecnej atmosferze potwierdzają ( proporcjonalny do przyrostu CO2 w ciagu ostatnich 200 lat) wzrost CO2 charakteryzującego się owym specyficznym wzajemnym układem dwóch izotopów węgla oraz - na odwrót - systematyczne zmniejszanie się izotopu C14. Taka sytuacja jest mocną poszlaką wskazującą na to, iż przyrost 0 1/3 ppmów CO2 w ciagu ostatnich 200 lat nastąpił za sprawą spalania paliw kopalnych. Dyskutanci będący w mniejszości twierdzą często, iż być może jest tak, iż to nie C02 powoduje ocieplenie, tylko na odwrót ocieplenie( naturalne) powoduje emisję CO2. Problem jednak w tym, iż trudno ustalić źrodło/a owej emisji. Bo największe zasoby CO2 na naszej planecie znajdują się w oceanach. A oceany - i jest to fakt mocno udowodniony -stają się coraz bardziej kwaśne (ich ph spada), co oznacza iż absorbują CO2 a nie go wydalają (innymi słowy tych ppmów CO2 byłoby w powietrzu jeszcze więcej - o około 100 - gdyby nie ocean). Co więcej w wypadku emisji C02 z oceanu do atmosfery, jego koncentracja byłaby mniejsza w warstwach powierzchowych oceanu i na odwrót w przypadku absorbcji CO2 z atmosfery do oceanu jego koncentracja byłaby większa na powierzchni. I tak właśnie jest - co znów stanowi interesującą poszlakę do wykorzystania. www.skepticalscience.com/print.php?r=384 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
8 na 8 | oportunista (1711 punktów) | Powiem tak, co ma wisieć nie utonie. Tak na serio całkiem od niedawna zaczęliśmy zajmować się klimatem. Nie dalej jak tydzień temu słynny świstak obwieścił światu, jak długo potrwa jeszcze zima. Taki nius jest najlepszym odzwierciadleniem naszego stanu ducha i wiedzy na wzmiankowany temat. Istotną kwestią jest to, że jak na razie na ocieplaniu klimatu robi się dobre interesy, jednym z przykładów jest handel emisją CO2. Teraz z innej beczki, załóżmy że jesteśmy na krawędzi kataklizmu, co robimy? Ano nic nie zrobimy, najprawdopodobniej stać nas będzie jedynie na panikę i robienie jeszcze większej demolki. Do rzeczy będzie tu biblijna przypowieść o Sodomie. Nie uwierzymy prorokom, aniołom niebieskim, ani żadnego innego koloru, puki ogień nas nie pochłonie. Pod tym względem nie będziemy lepsi od dinozaurów i tyle.
|
|
6 na 6 | GrzeTor (1279 punktów) | Jaki jest optymalny poziom CO2? Kto ma o tym decydować i na podstawie jakich kryteriów? Jaka jest optymalna temperatura globalna? Kto ma o tym decydować i na podstawie jakich kryteriów?
|
|
 | 4 na 4 | Aleksander Głowacki (1725 punktów) | O dopuszczalnej ilości CO2 w atmosferze decyduje Komisja Europejska.
|
|
|  | 4 na 4 | DyktaFon (9281 punktów) | >O dopuszczalnej ilości CO2 w atmosferze decyduje Komisja Europejska. > Ewentualnie świstak... który zawija to CO2 w papierki po cukierkach...
|
|
 | | Eliath (1441 punktów) | > Jaki jest optymalny poziom CO2?...1 000 000 ppm - zapytaj Ziobry, on Ci prawdę powie  > Kto ma o tym decydować i na podstawie jakich kryteriów?Buk śnięty i całkowicie subiektywnych! > Jaka jest optymalna temperatura globalna?Jakieś 35 o C 
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Moim zdaniem w całej dyskusji dotyczącej globalnego ocieplenia należy rozdzielić cztery tezy o bardzo różnym stopniu udowodnienia: - średnia temperatura na Ziemi w ciągu ostatniego stulecia (może nawet dwóch) systematycznie rośnie. Możemy to uznać za udowodnione ponad wszelką wątpliwość. Mamy pełen consensus naukowy. - za wzrost temperatury odpowiedzialna jest działalność człowieka (spalanie paliw kopalnych). Zasadniczo tak, lecz są pewne wątpliwości w jakim stopniu ocieplenie jest wynikiem naturalnych procesów a w jakim działalności człowieka. Jednak wina człowieka jest raczej potwierdzona. - ocena skutków ocieplenia i prognozy na przyszłość. Tu sprawa zaczyna się robić śliska. Przy ocenie skutków widoczna jest tendencja do wyolbrzymiania efektów negatywnych i pomijania pozytywnych (a takowe istnieją). Co do prognoz to wszelkie ekstrapolacje powyżej 10 - 20 lat można o kant d... potłuc. Zastanawianie się, co będzie za sto lat zostawiłbym wyłącznie autorom s.f. (choć paradoksalnie mamy szanse sami się tego dowiedzieć). - bieżące działania mające przeciwdziałać ociepleniu i jego skutkom. Tu zasadniczo mamy mieszankę realnej wiedzy, mętnych założeń oraz całkiem sporej ilości dziwnych interesów. Odpowiedź na ile różne podejmowane działania rzeczywiście mają sens jest niezwykle istotna (i wcale nie taka oczywista). Generalnie należy pamiętać, że prawdziwość pierwszej tezy (istnienie ocieplenia) wcale nie implikuje automatycznie sensowności różnych "środków zaradczych".
|
|
| Eliath (1441 punktów) | Tak rzucę, może ktoś coś przeczyta... krzywda się mu nie stanie, raczej naukaoklimacie.pl/fakty-i-mityChoć globalne ocieplenie jest stosunkowo młode (IPCC powołano w 1988), to "Efekt cieplarniany" jest z nami dłużej niż teoria ewolucji, która wciąż i nadal jest tylko teorią! Wciąż i nadal "licząca się mniejszość" ma różne rozsądne alternatywy! Poza tym, należy pamiętać jakim świetnym interesem jest promowanie tej teorii, ile karier naukowych na niej zrobiono! etc. ad nauseam Zadziwiające jak podobne są te "dyskusje", prawda?
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | na temat | W materiałach podrzuconych po stronie argumentow sceptyków (oponentow antropogenicznego globalnego ocieplenia) znajdują się takie "argumenty" jak duże opady śniegu, czy rekordowo niskie temperatury - co autoamtycznie kompromituje i dyskwalifikuje wiarygodność owej strony. Wiadomo bowiem, iż GLOBALNE ocieplenie oznacza z całą pewnością lokalne oziębienia. W skrajnym wariancie nie wyklucza się nawet osłabienia wpływu Prądu Zatokowego (ciepłego) na klimat Europy - z powodu napływu do północnego Atlantyku mas słodkiej wody z topniejących na gwałt lodów Arktyki, które zakłócą cykli wymiany wód ( i temperatury) między płn. Atlantykiem a środkowym - co oznaczałoby drastyczne oziębienie klimatu Europy. Podobnie "argument z Mauna Loa" jest absolutnie nieprawdziwy: Podrzucam link do materiału na temat: www.skepti(*)a-volcano-co2-measurements.htm
|
|
|  | 2 na 2 | Eliath (1441 punktów) | Odp: na temat | Mam wrażenie iż mamy drobny problem z komunikacją... miewam niewyraźny charakter pisma, przyjmijmy że to moja wina: > Przejrzałem materiał podrzucony - i nie znalazłem w nim odniesienia się do kwesti podniesionych w moim wpisie.Pierwszy od góry artykuł w zakładce którą linkowałem, zresztą opracowany na podstawie skepticalscience, odnosi się do kilku kwestii które poruszyłeś: Tam pod ramką "MIT", jest "stanowisko nauki", ma ona dwie zakładki: Wyjaśnienie skrócone Wyjaśnienie pełneKliknij, zajrzyj, przeproś... Autentycznie mam ochotę Ci "natrzeć uszu", tak żebyś porządnie się wstydu najadł!
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
|  | | GrzeTor (1279 punktów) | > Wiadomo bowiem, iż GLOBALNE ocieplenie oznacza z całą pewnością lokalne oziębienia.
To jest bardzo mylące nazewnictwo. Globalne powinno się odnosić do wszystkich fragmentów naraz.
Jak byś użył nazwy średnia/przeciętna - to byłoby to właściwe słowo na to co chcesz przekazać. Tak więc proponuję najpierw naprawić słownictwo, a dopiero, gdy nie będzie mylące - próbować przekazać treść.
|
|
| |  | | Eliath (1441 punktów) | > To jest bardzo mylące nazewnictwo. Globalne powinno się odnosić do wszystkich fragmentów naraz.> Jak byś użył nazwy średnia/przeciętna - to byłoby to właściwe słowo na to co chcesz przekazać.pl.wiktionary.org/wiki/globalnysjp.pwn.pl/sjp/;2559337Chyba, że chciał przekazać, iż średnia/przeciętna odnosi się do całego świata/planety. > Tak więc proponuję najpierw naprawić słownictwo, a dopiero, gdy nie będzie mylące - próbować przekazać treść.Znasz ten dowcip o blondynce: "i vice versa"?
Rzeczywistość jest kłamstwem
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|