Racjonalista - Strona głównaDo treści
Sól himalajska, morska a kłodawska

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
10-07-2015 10:28Mariusz Agnosiewicz (moderator)Sól himalajska, morska a kłodawska
Ocena 2 na 2
Post z cyklu o naszych dobrach naturalnych.
Ostatnio zapanowała moda na sól himalajską. Łatwo ją poznać bo:
- po pierwsze jest droga,
- a po drugie różowa.
Mało kto jednak wie, że różową sól wydobywa się także w Polsce. Konkretnie, to w Kopalni Soli Kłodawa, gdzie wydobywana jest sól różowa i sól biała, a nawet - co jest w prawdzie rzadkością sól błękitna.


Info z kopalni:
Cytat:
Kopalnia Soli Kłodawa jest przedsiębiorstwem górniczym wydobywającym z głębokości około 700m

Naturalną bogatą w mikroelementy sól kamienną o zabarwieniu od białego poprzez szary, różowy na niebieskim skończywszy.

My naszą sól wydobywamy w tradycyjny sposób :

Ładunkami wybuchowymi odstrzeliwujemy kawałek skały solnej przewozimy to do kruszarni i mielimy

Zmieloną sól pakujemy w opakowania w zależności od potrzeb i uwaga nie jest to wspomniany przez Państwa NACL 99.9% czyli czysty chlorek sodu

Czysty chlorek sodu czyli białą sól kuchenną uzyskuje się poprzez rozpuszczenie soli za pomocą wody wydobycie rozpuszczonej solanki odparowanie i uzyskanie wtedy właśnie jałowej czystej soli kuchennej.

Taka sól dodatkowo aby zapobiec zbrylaniu się jest traktowana tzw antyzbrylaczem czyli ŻELAZOCJANKIEM POTASU

To tak na marginesie dlatego w sklepach na półkach wygląda ładnie miękko i biało natomiast każda sól kamienna czy to z Kłodawy czy z Himalajów zawsze będzie się zbrylała i po kilku dniach na półce sklepowej będzie przypominała "cegiełkę"

Wracając jednak do tematu

Sól kamienna produkowana jako sól kuchenna dla łatwiejszego stosowaniu mielimy ją do postaci ziarenek około 05-1mm przy takim zmieleniu zapewniam Państwa że nawet sól różowa będzie wyglądała jak biała lub szara.

Fakt posiadamy też sole o uziarnieniu większym tzw 2s i 5s czyli ziarenka 2mm i 5 mm i takie sole produkowane są też na zamówienie i niestety z uwagi na proces produkcji jest ona trochę droższa

Dodatkowo przepisy Państwa Polskiego wymagają na producentach zwłaszcza takich jak my czyli dużych zakładów dodatkowego jodowania soli

Nasza sól kamienna w składzie chemicznym posiada naturalny jod a my musimy go dodatkowo wzbogacać. Ten wymóg dotyczy soli spożywczej do bezpośredniego spożycia w opakowaniu do 1kg musi być jodowana.

My w tym roku obeszliśmy ten przepis wypuszczając na rynek sól w opakowaniu 1,1kg czyli o 100gram więcej niż wymaga przepis.

W tym opakowaniu otrzymacie Państwo właśnie naturalną bogatą w mikroelementy sól kamienną z okresu cechsztyńskiego wydobywaną z głębokości 700m NIE WZBOGACANĄ NIE CZYSZCZONĄ , NIE UZDATNIANĄ , BEZ ANTYZBRYLACZA

Kolor jej uzależniony jest bezpośrednio od złoża czyli koloru ściany solnej.

W praktyce wygląda to tak, że generalnie sieci handlowe wymagają produktów ładnych białych miękkich bo one ładnie prezentują się na półkach sklepowych

I w ten sposób w Polsce na 1 kg soli kamiennej sprzedaje się 10 kg soli warzonej (płukanej)

Jeśli więc istnieje lobby ludzi zainteresowanych naturalną solą musi być akcja skierowana do pośredników aby "CHCIELI" sprzedawać zdrowe produkty. My jako producenci nie jesteśmy w stanie przebić się na rynku .

Jest to przykre dla nas jak i dla konsumentów.

Przemysł wymaga soli białej bo jest z nią mniej problemów czysty NaCl to brak części nierozpuszczalnych czyli tych właśnie mikroelementów które zapychają filtry

Sól kamienna o składzie 96-97% NaCl powoduje że zastosowanie powiedzmy 100kg soli do zalewy śledziowej da różną słoność wyrobu a przy produkcji setek tysięcy produktów nie można sobie pozwolić, żeby produkt dziś był mniej bardziej słony od produktu z wczoraj a to niestety ryzyko naturalnej soli kamiennej.

Tak jak wspomniałem cieszy nas inicjatywa zarówno Państwa jak i znanych Kucharzy namawiających do stosowania soli kamiennej a nie warzonej.

Niestety te głosy gdzieś zanikają lub pojawiają się na forach internetowych ale w prasie czy telewizji giną.

Światowa gospodarka opiera się na soli warzonej produkowanej przez zachodnie koncerny.

Podobna sytuacja występuje w szerzonym ostatnio micie o soli morskiej

Każda sól w naturze musiała powstać z morza

Nasza dla przykładu powstała z odparowania morza w epoce cechsztynu czyli 250mln lat temu

Proszę porównać skład morza w tamtym okresie z morzem np. Martwym

Ile ścieków, ile odpadów, detergentów śmieci ropy i innych wylewanych jest do obecnych mórz

Ile kurortów zasila ściekami chemicznymi wody Morza Martwego gdzie odpady odprowadzane są z pływających po nich statków.

Taka woda poddawana jest procesowi odparowania i mamy sól morską zdrową super

A gdzie zanieczyszczenia gdzie chemia, gdzie detergenty

Ale sól morska jest najlepsza słyszę często ..... a gdy tłumaczę że nasza sól kamienna też pochodzi z morza czystego naturalnego bez zanieczyszczeń cywilizacyjnych gdzie mikroelementy ukształtowały się przez miliony lat do nikogo to nie dociera i to jest przykre

Zamiast naturalnej soli kamiennej za 0,45zł kupują sól morską za 8-9zł za 1 kg

[za: Jacek Badziński]
www.sol-klodawa.com.pl
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Appenzeller (3118 punktów)
>Ile kurortów zasila ściekami chemicznymi wody Morza Martwego gdzie odpady odprowadzane są z pływających po nich statków.
Statków?
>Jeśli więc istnieje lobby ludzi zainteresowanych naturalną solą musi być akcja skierowana do pośredników aby "CHCIELI" sprzedawać zdrowe produkty.
Ciekawe, czy "kłodawianie" mają na poparcie swojego argumentu o zdrowiu jakiekolwiek rzetelne badania dotyczące tego, co nazywają "mikroelementami" (zapewne chodzi po polsku o "pierwiastki śladowe"). Nie jest jasne, czy akurat NaCl, substancja niezwykle organizmowi potrzebna, musi koniecznie być z dodatkami (w jakiejś części, jak rozumiem, nierozpuszczalnymi w wodzie minerałami, czyli czymś w zasadzie nieprzyswajalnym).
Ssaki przez większość swojej historii przyswajały sól z pokarmów, w towarzystwie zupełnie innym niż występuje w soli kopalnej. Jodowanie soli miało zapobiegać niedoborowi jodu w pożywieniu w niektórych częściach kraju (wole), normalnie jod czerpiemy z pokarmu roślinnego, a rośliny z gleby. Soli zwykle (no, przynajmniej ja) używam w małej ilości do smaku, i to interesuje mnie smak NaCl.
Odnoszę wrażenie, że problem tych soli kamiennych jest z tej samej kategorii, co problem wszelkich diet. Czyli, krótko mówiąc, chodzi o rozłączenie głupiego z zawartością jego portfela. Oczywiście, współczuję kłodawianom, że nie zarabiają na sprzedaży swojej soli. Ale jeśli uważają, że powinni koniecznie zarabiać na wciskaniu soli jednocześnie z ciemnotą, to wolna droga.

Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
10-07-2015 13:53 
 Ocena 2 na 2
Andrzej Bogusławski (52265 punktów)
.
Ile kurortów zasila ściekami chemicznymi wody Morza Martwego gdzie odpady odprowadzane są z pływających po nich statków.
>Statków?
Podróże kształcą! Kto raz widział Morze Martwe, to już na zawsze będzie wiedział co w nim i na nim pływa,
ale stwierdzenie, że w Polsce każdy kit, gdy jest zagraniczny (poza małymi wyjątkami, np. Rosją) to jest śliczny,
jest nader prawdziwe.

@@@
.
Alderyk Olrzyk (19376 punktów)
(zablokowany)

Nie trzeba być zaznajomionym z arkanami żadnej tajemnej sztuki, by wiedzieć, że odpowiednia konfekcja i renomowana marka to klucz do sukcesu w handlu detalicznym. Sprzedajesz prozaiczną sól kamienną? To sobie sprzedawaj, ale nie licz na wielkie zyski. Sprzedajesz sól z duszą, szczyptą egzotyki i fantazji? Potrafisz z solniczki uczynić symbol statusu i atrakcyjny gadżet? Wtedy możesz liczyć na wysokie marże - rzędu 200, 300, 1000% a może i więcej. Wraz ze wzrostem zamożności, klient chce zaspokajać przy zakupach towarów coraz bardziej wyrafinowane gusta i potrzeby, nie tylko pokarmowe, ale także poznawcze (ciekawość), estetyczne (stymulacja) i społeczne (prestiż). Chce sięgać po towar niebanalny, interesujący, pomysłowy, wygodny i modny. I jest w stanie za to dodatkowo zapłacić. Tak to działa.
Jeśli kłodawska sól chciałaby w segmencie detalicznym konkurować z innymi renomowanymi markami, to trzeba by zacząć od tego, jaki mają na to pomysł. Estetyczny pojemnik z wygodnym dozownikiem - to wydaje się niezbędne na początek. Trzeba by się też zastanowić, czy większość klientów rzeczywiście potrzebuje kupować sól na kilogramy, a na mniejszych opakowaniach śmiało można podnieść marżę... i to słono.


"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
Wenancjusz (16441 punktów)
Nie chcę umniejszać/krytykować wypowiedzi pana Mariusza, ale przytoczony cytat, nie jego zresztą autorstwa, poruszył mnie jako lokalnego patriotę dogłębnie. Autor cytatu kieruje uwagę na metodę uzyskiwania soli przez odparowywanie solanki w państwach no....raczej trzeciego świata. Nie wie, że największa kopalnia soli w Polsce jest w Inowrocławiu. Dziwi mnie to, że mało który Polak wie o tym. Kopalnia ta dostarcza ok. 80% wydobycia w Polsce soli spożywczej i przemysłowej m.in. dla pobliskich Zakładów Sodowych (przed wojną własność belgijskiej spółki "Solway"). Co ciekawsze, właśnie metodą wypłukiwania solanki i jej odparowania, o czym autor cytatu przywołanego przez pana Mariusza, ani beknie ani pierdnie. Pierwotnie na terenie miasta, jeszcze przed pierwszą wojną światową istniały dwa szyby wydobywcze, gdzie wydobycie soli odbywało się podobnie jak w Kłodawie. Przed drugą wojną światową kopalnia soli w Inowrocławiu przeszła na metodę wypłukiwania soli, opracowaną przez poznańskich naukowców. Zmniejszyło to radykalnie zatrudnienie. Metoda ta polegała na wypłukiwaniu jam w ziemi objętości większej jak kilka wieżowców, zalewając później wodą. Woda rozpuszczała sól żył solnych i stężenie solanki rosło. Wszystko pod kontrolą służb laboratoryjnych zakładu. Gdy uznano, że stężenie jest wystarczające, wypompowywano solankę prostą metodą wypierając ją do góry przez zalewanie wodą z piaskiem. Piasek w sposób naturalny osadzając się, wypierał solankę do góry i pompy nie musiały być aż tak potężne. Jednocześnie piasek miał za zadanie zasypywać wypłukaną jamę by utrudnić ewentualnie zapadania się ziemi w skutek powstawania pustki po usuniętej solance. Po wielu latach takiej eksploatacji miasto niestety zaczęło odczuwać skutki. Kopalnia musiała się wynieść z miasta, bo zaczęły się procesy osiadania ziemi. Dziś istnieje taka część miasta zwane Zapadłe/Zarwane gdzie ja pamiętam jeszcze wiszące tory kolejowe nad zapadliskiem wypełnionym wodą powierzchni sporego stawu, zapadła się chałupa i cała ściana północna dużego kościoła katolickiego, powstało nagle(dobrze że w nocy)zapadlisko tuż przy przedszkolu, runęła ściana nośna piętrowego domu mieszkalnego w centrum miasta, a w starej, historycznej części miasta w centrum miasta nie wolno stawiać budynków mieszkalnych większych jak jednorodzinne. Obecnie wydobycie, czyli właściwa kopalnia, przeniesiona jest 8 km od granicy miasta i egzystuje na terenie niezabudowanym. A tak z ciekawości dopowiem. Na terenie uzdrowiskowego parku Solankowego (nomen omen nazwa od soli pochodząca) w gorące dni letnie w niektórych alejkach spacerowych ukazują się czy też wychodzą białe plamy solne. Dzięki też tak obfitym i łatwym dostępie do soli, powstało uzdrowisko. Tak, tak Polacy. Miasto ma status miasta uzdrowiskowego, co jest dobrem ale i przekleństwem uniemożliwiającym instalowanie się większych, znaczących zakładów przemysłowych, powodującym duże bezrobocie i ucieczkę z miasta ludzi nie widzących żadnych perspektyw egzystencji w tym mieście. Miasto się po prostu wyludnia w dużym tempie. Ufff... Spuściłem z wątroby sobie. Pozdrawiam.


Ich bin besser als mein Ruf
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Ostatnio zapanowała moda na sól himalajską. Łatwo ją poznać bo: - po pierwsze jest droga, - a po drugie różowa.
Mało kto jednak wie, że różową sól wydobywa się także w Polsce. Konkretnie, to w Kopalni Soli
Kłodawa, gdzie wydobywana jest sól różowa i sól biała, a nawet - co jest w prawdzie rzadkością sól błękitna.<<
Właśnie wczoraj kupiłem kilo soli himalajskiej, bo ta co była w domu, jest na wykończeniu. Ale tu u mnie nie ma soli z Kłodawy. Niestety. A kupuje te sól od pewnego czasu, żeby oprócz NaCl mieć jeszcze inne minerały, których w warzonej soli praktycznie nie ma. A cena? Nawet ta najdroższa jest "tania jak sól". Zamiast tego kilograma himalajskiej soli mógłbym kupić najwyżej 3 piwa.
Dla ciekawych podaję link gdzie podają skład tej soli. Prawie cały układ okresowy. No, nie ma helu i pozostałych gazów szlachetnych oraz technetu, który w przyrodzie (w każdym razie na ziemi) nie wystepuje. themeadow.(*)an-pink-salt-spectral-analysis

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365