Racjonalista - Strona głównaDo treści
Granice racjonalności

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
20-09-2007 15:20diogenes (42753 punktów)Granice racjonalności
tym razem nie chodzi o granice racjonalności (lub ich brak)w sensie poznawczym lecz w odniesieniu do wieku człowieka. kiedy w ontogenezie człowieka pojawia się ten problem? czy z pozoru nieracjonalne zachowania dzieci mogą mieć jednak głębszy, racjonalny sens? czy dzieciak skaczący przez rów i źle oceniający jego szerokość (co kończy się złamaniem ręki...) zachowuje się nieracjonalnie? a może tylko uczy się przestrzeni bolesną metodą prób i błędów? jak dziecku wytłumaczyć racjonalnie np. śmierć bliskiej osoby? od jakiego wieku ma sens takie tłumaczenie? kończąc 18 lat człowiek staje się "dojrzały"; nabywa różnych praw, obowiązków itd. grecy (solon, platon) za szczyt formy fizycznej i duchowej człowieka uważali lata od 35 do 55. nasi maturzyści to w takim kalendarzu ... przedszkolaki.
jak to więc jest z racjonalnością i racjonalizmem w ludzkiej biografii? czy młodość usprawiedliwia jej szaleństwa, również te intelektualne? czy racjonalna jest starcza głupota, np. powrót na łono kościoła, bo ....kto wie? jaki jest związek racjonalizmu człowieka z jego wiekiem?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lipschitz (1674 punktów)Odp: granice racjonalności
Według mnie ten problem nie pojawia się. W różnym wieku stajemy przed nieco odmiennymi wyzwaniami, do zrozumienia jest więc także fakt starzenia się, zużywania się organizmu, upośledzenie zmysłów itd.

Skok przez zbyt szeroki rów jest formą eksperymentu, a te według mnie należy uznać za racjonalne zachowanie. Popełniane błędy, są wyrazem racjonalnego życia i każdy wiek jest wiekiem idealnym, aby eksperymentować.

Nieracjonalny jest natomiast brak uwagi, przekonanie, że wszystko już się wie lub nie trzeba wiedzieć więcej, bo na przykład wszystko już zostało poznane (powody bywają także inne). Samozadowolenie, niechęć do eksperymentowania, do poznawania nowych obszarów życia, zamykanie się we własnym świecie pojęć sprawia, że popełniane błędy przestają być okazją, aby się czegoś nauczyć i jedynie utrwalają się powtarzane wielokrotnie.
I na tym gruncie można już dokonać jakiś statystycznych ocen. Niestety nasze życie najczęściej przebiega w dwóch fazach: pierwsza jest gromadzeniem doświadczeń, zdobywania wiedzy, tak zwanej mądrości, druga - to konsumpcja osiągnięć, ukorzenienie i podejście do życia od strony wypracowanych wzorców. Wtedy, po wielu latach życia pozbawionego świeżości, musi raczej wystąpić jakiś nowy efekt, nie mający miejsca wcześniej.
estetka (708 punktów)

> jaki jest związek racjonalizmu człowieka z jego
>wiekiem?

ciekawe pytanie-) gdyz oczywiscie wszyscy zakladamy, ze ten zwiazek istnieje
wg mnie ten zwiazek istnieje nie tylko w pionie ale w poziomie, mam na mysli epoki historyczne, wiek czlowieka, plec, wyksztalcenie, role spoleczna, kontekst rodzinny itd...
rzeczywiscie sprawa jest specyficzna w przypadku dzieci, ktorych sposob zdobywania informacji o swiecie i otoczeniu nie moze byc tlamszony, ani z drugiej strony zbyt swobodny. dzieci, ktorym wyznacza sie granice zachowania lepiej sie rozwijaja... pytanie do jakiego stopnia powinnismy ingerowac w nauczenie/wpajanie dzieciom racjonalistycznego myslenia jest bardzo indywidualna i delikatna sprawa. uwazam nawet, ze rodzice z ulga oddychaja, kiedy to szkola czy nawet juz przedszkole wspolpracuje w roli wychowawczej.
uwazam, ze kazdy przedzial wiekowy ( krotkie pzredzialy az do 18 roku zycia i o wiele dluzsze pozniej) ma swoja specyfike... moze nawet trudniej jest wg mnie sprecyzowac na czym polegalaby ta specyfika dokladnie w kazdym przedziale wiekowym, ale o wiele latwiej jest okreslic jakie sa wynaturzenia...
pozdrawiam

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
21-09-2007 13:52 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
> wg mnie ten zwiazek istnieje nie tylko w pionie ale w poziomie, mam na mysli epoki historyczne, wiek czlowieka, plec, wyksztalcenie, role spoleczna, kontekst rodzinny itd...

masz na myśli ewolucję racjonalności?

>do jakiego stopnia powinnismy ingerowac w nauczenie...

kiedyś znalazłem młodą sówkę, która wypadła z gniazda...siedziała ze mną w ciemni fotograficznej za dnia, wieczorami uczyłem ja latać...no i wreszcie odleciała sobie...gdybym starał się ją udomowić, czy też "ucyrkowić" - byłaby to ingerencja. mam nadzieję, że zbyt długo o mnie nie pamietała, bo to mogłoby wyjść jej bokiem...

>wpajanie dzieciom racjonalistycznego myslenia jest bardzo indywidualna i delikatna sprawa.

wpajanie jakiegokolwiek sposobu myślenia jest w tym wypadku zachowaniem okaleczającym dziecko...to tak jak obrzydliwe przycinanie drzewek bonzai z myślą o dziwacznych karłach...

>uwazam, ze kazdy przedzial wiekowy ... ma swoja specyfike...

swoją racjonalność? ale czy można racjonalność elementu rozpatrywać niezależnie od kontekstu? jeśli prześledzisz np. rozwijające się komórki raka - to wszystko jest w porządku. są żywotne, ekspansywne, do bólu naturalne. ale niestety nie liczą się z resztą organizmu. w tym sensie są pozbawione "racjonalności", tzn. poczucia całości, szerszego kontekstu organizmu. porównaj natomiast zachowanie np. płodu ssaka (czym różni się on w sensie medycznym od komórek rakowych?) jest zgoła inne (pomijam patologie): rozwija się w niezależną istotę, usamodzielnia nie niszcząc matki. czy bierzesz pod uwagę i ten przedział wiekowy i jego specyficzną "racjonalność", by nie powiedzieć - mądrość? być może naszą późniejszą racjonalność powinniśmy kształtować w oparciu o te biologiczne fundamenty

>"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy"

a co się zacznie, mistrzu...
aenigma (455 punktów)Odp: Granice racjonalności
>od jakiego wieku ma sens takie tłumaczenie? kończąc
>18 lat człowiek staje się "dojrzały"; nabywa różnych praw,
>obowiązków itd.
ale nie znaczy to wcale że w dniu 18. urodzin człowiek nagle dojrzewa, staje się odpowiedzialny i rozsądny... wręcz przeciwnie: osiemnastolatek to w dalszym ciągu dzieciak, tyle że ze złudnym poczuciem pewności siebie i swobody

God made me an atheist. Who are you to question his wisdom?
Marcin U. (114 punktów)
Dobry temat.
Pomimo dwukrotnego przeczytania Twojej wypowiedzi nadal nie wiem dokładnie co rozumiesz przez racjonalność. Czy chodzi o logiczność myślenia? O przyczynowo-skutkową wizję świata? Anyway,współczesna psychologia udowadnia, że nie jesteśmy tak racjonalni, jak nam się wydaje (zob. np książki A.Damasio). Emocje mają ogromny wpływ także na sferę, którą określilibyśmy mianem "racjonalnej", na porządek naszego myślenia i dokonywane wybory. Idąc tym tropem myślę- odpowiadając na Twoje pytanie- że jeśli istnieje jakiś związek między wiekiem a "racjonalnością" (jakkolwiek by ją pojąć) to jest on niewielki.
pozdrawiam

>tym razem nie chodzi o granice racjonalności (lub ich
>brak)w sensie poznawczym lecz w odniesieniu do wieku
>człowieka. kiedy w ontogenezie człowieka pojawia się ten
>problem? czy z pozoru nieracjonalne zachowania dzieci mogą
>mieć jednak głębszy, racjonalny sens? czy dzieciak skaczący
>przez rów i źle oceniający jego szerokość (co kończy się
>złamaniem ręki...) zachowuje się nieracjonalnie? a może
>tylko uczy się przestrzeni bolesną metodą prób i błędów?
>jak dziecku wytłumaczyć racjonalnie np. śmierć bliskiej
>osoby? od jakiego wieku ma sens takie tłumaczenie? kończąc
>18 lat człowiek staje się "dojrzały"; nabywa różnych praw,
>obowiązków itd. grecy (solon, platon) za szczyt formy
>fizycznej i duchowej człowieka uważali lata od 35 do 55.
>nasi maturzyści to w takim kalendarzu ... przedszkolaki.
>jak to więc jest z racjonalnością i racjonalizmem w
>ludzkiej biografii? czy młodość usprawiedliwia jej
>szaleństwa, również te intelektualne? czy racjonalna jest
>starcza głupota, np. powrót na łono kościoła, bo ....kto
>wie? jaki jest związek racjonalizmu człowieka z jego
>wiekiem?
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)
"Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników."
Marcin U. (114 punktów)
A kto ocenia co jest potrzebne a co nie? CBA?

"Prosimy wycinać niepotrzebne cytowanie poprzedników."
Totus
>A kto ocenia co jest potrzebne a co nie? CBA?
Zdolność do oceny co jest zbędne.
Aby tę umiejętność nabyć trzeba przekroczyć tytułową "granicę racjonalności", jedną z wielu czego Ci serdecznie życzę.

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365