Racjonalista - Strona głównaDo treści
Globalizacja gapia

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
13-05-2008 21:19diogenes (42753 punktów)Globalizacja gapia
Ocena 3 na 3
Kiedyś, jak Kaźmierz siekerą albo kosą przejachał po Józku, wiedziało o tym kilku gapiów, no - może wioska. Z czasem można było o tym przeczytać w lokalnej gazecie. Teraz trąbi o tym prasa, telewizja, internet. Wieść dociera do milionów ludzi, którzy przy śniadaniu, w metrze lub autobusie gapią się beznamiętnie w medialne doniesienie. Mentalne skutki zdarzenia mają wymiar globalny. Zboczeńca z Austrii zna już niemalże cały świat. Jakąś babą, która zatłukła swe dziecko, delektuje się przez chwilę cały kraj. Fajnie jest być gapiem, co nie?.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

dstr (1474 punktów)
no...
Podaj popcorn...
13-05-2008 21:50 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>no...
>Podaj popcorn...

Słony czy z miodem?
14-05-2008 10:19 
 Ocena 2 na 2
LEGION. (3161 punktów)
Ja chcę z miodem, bo w telewizji mówili,że sól jest niezdrowa. A miód zawiera glutoze, czy gilotynę(nie dosłyszałem) a to podobno dobrze na głowę robi.

Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
M.Lecter (43 punktów)
>... a to podobno dobrze na głowę robi.

Zupełnie jak przelatujące ptaki
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
>>... a to podobno dobrze na głowę robi.
>Zupełnie jak przelatujące ptaki

   A mój kolega, chociaż niewierzący, patrząc ze strachem na te ptaki, zawsze się modlił dziękczynnie, że Bozia krowom skrzydeł nie dała.
.
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
>Kiedyś, jak Kaźmierz siekerą albo kosą przejachał po Józku, wiedziało o tym kilku gapiów, no - może
>wioska. Z czasem można było o tym przeczytać w lokalnej gazecie. Teraz trąbi o tym prasa, telewizja,
>internet. Wieść dociera do milionów ludzi, którzy przy śniadaniu, w metrze lub autobusie gapią się
>beznamiętnie w medialne doniesienie. Mentalne skutki zdarzenia mają wymiar globalny. Zboczeńca z
>Austrii zna już niemalże cały świat. Jakąś babą, która zatłukła swe dziecko, delektuje się przez
>chwilę cały kraj. Fajnie jest być gapiem, co nie?.
Fajnie, bo to łatwiejsze niż poszukiwanie rzeczywistych informacji i ich przyswajanie. A takich pseudofaktów trawić nie trzeba, można je przeżuć i wypluć.
13-05-2008 22:33 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>...poszukiwanie rzeczywistych informacji i ich przyswajanie. ...

Czy możesz podac przykład informacji nierzeczywistej?
Xion (501 punktów)
(zablokowany)
>>...poszukiwanie rzeczywistych informacji i ich przyswajanie. ...
>Czy możesz podac przykład informacji nierzeczywistej?
Wystarczy zajrzeć do dowolnych z tzw. pism objawionych, ale akurat nie o to mi chodziło. Miałem raczej na myśli wiadomości pozwalające sobie wyrobić pogląd na świat lub jego część, a nie będące przerysowaną i krótko żyjącą karykaturą jego nieistotnego fragmentu.
14-05-2008 13:54 
 Ocena 2 na 2
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>przykład informacji nierzeczywistej?
>
Objawienie.
Adam Barycki
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Fajnie jest być gapiem, co nie?.
>
Kiedyś żal po Józku, pozwalał wyrwać drugiemu Kaźmierzowi siekierę zanim się zamachnął.
Dzisiaj można się przyglądać, ale na żywo nie ma takich kolorów jak na plazmie, dlatego wielu nie chce nawet patrzeć. Co innego w telewizji, zrozpaczona Justna Pohanke, czy może być przyjemniejszy widok. Widziałem też płaczącego Lisa, coś pięknego, płakałem razem z nim, ze szczęścia, że go widzę.
Adam Barycki
Satyr (4285 punktów)
Trafny post. Owej "globalizacji" możnaby jeszcze bronić, gdyby niosła ze sobą efekt w postaci większego sprzeciwu globalnej opinii publicznej wobec nagłaśnianych faktów. Niestety, publika tego teatrzyku bierze tragiczne wiadomości za urozmaicenie szarej rzeczywistości, a medialny rozgłos prowokuje kolejnych szaleńców do uskuteczniania swoich wybryków (w końcu przynosi to dziś sławę).
13-05-2008 23:34 
 Ocena 4 na 4
J.Szulc (5723 punktów)

I to jest właśnie w nas, ludziach, chore - wolimy "żyć" życiem, bądź śmiercią, innych, ponieważ tak jest wygodniej, łatwiej, szybciej... i przede wszystkim - to nie boli.
Zamieniamy swoje własne wartości (których jeśli nie mamy, powinniśmy szukać)na chwilowy błysk innego życia. Zamiast swoje życie czynić wartościowszym, schodzimy na psy medialnych tematów.
A te rzadko kiedy pokazują dobre, uczciwe i szczęśliwe chwile. Lepiej sprzedaje się przemoc, ból i nieszczęście innych. Zamieniamy swoje "ja" na dobrze sprzedany materiał prasowy lub filmowy.
Po co myśleć? Podadzą nam "gotowca" o którym można rozprawiać przez jakiś czas...
Czy ktoś będzie pamiętał o nieszczęściu kogoś tam za kilka dni?
Wątpię!
Na "tapecie" będzie inny człowiek, inna tragedia, inne łzy...
Ech, my - ludzie....

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
michiko (596 punktów)
> Niestety, publika tego teatrzyku...
Bądźmy wyrozumiali, publika ma też swoje problemy z którymi się boryka, często równie dramatyczne. Na tę publikę składają się przecież pojedynczy ludzie, sami dla siebie będący aktorem i widzem jednocześnie.
Twór zwany gapiem nie istnieje, to zbyt daleko idące uogólnienie osoby, wystarczy przejrzeć wypowiedzi osób w wątku- nikt z piszących nie postrzega siebie w ten sposób.
25-05-2008 21:59 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Twór zwany gapiem nie istnieje,...

Nie twierdzę, że istnieje 100% gap. Ale każdy z nas jest nim po trosze: nie jesteś w stanie w sposób zaangażowany (tzn. emeocjonalnie, racjonalnie, finansowo itp.) uczestniczyć we wszystkich zdarzeniach, o których donoszą media. Z konieczności więc jedne cię inspirują itp., na inne się po prostu gapisz. Ma to w sobie coś z bezosobowego trybu istnienia, o którym pisał np. Heidegger (man).

>nikt z piszących nie postrzega siebie w ten sposób.

Słowo "gap" ma ujemne konotacje, nic więc dziwnego, że postrzegamy siebie raczej jako bystrych obserwatorów. Kto chciałby dostrzec w sobie tępaka? A przecież każdy z nas jest nim po trosze, co oczywiście skrzętnie ukrywamy i przed sobą, i przed innymi.
aenigma (455 punktów)
A po co media? Plotki rozchodzą się szybciej niż esemesy i już zaraz cała wioska wie kto kogo czym...

Ale fakt faktem: globalizacja skutecznie stopniowo znieczula nas na krzywdy i tragedie. I to jest w tym najbardziej przerażające, a nie oglądanie w telewizji jak to Wiesiek zabił żonę siekierą...

god is real... unless explicitly declared integer ;]
michiko (596 punktów)
>Ale fakt faktem: globalizacja skutecznie stopniowo znieczula nas na krzywdy i tragedie. I to jest w tym najbardziej przerażające,
Przerażające jest, jeśli nikt z najbliższego otoczenia nie reaguje na krzywdę, która rozgrywa się na jego oczach i za jego cichym przyzwoleniem. Tu prawdziwa znieczulica ma swój początek. Trudno wpadać w rozpacz z powodu tragedii ludzi, których nawet nie znamy, jedyne co pozostaje to filozoficzne rozważania nad istotą człowieczeństwa.
Osnowa (11779 punktów)
(zablokowany)

Kiedyś, jakąś babą, która zatłukła swe dziecko delektował się przez chwilę cały kraj. Zboczeńca z Austrii znał niemalże cały świat. Mentalne skutki zdarzenia miały wymiar globalny. Wieść docierała do milionów ludzi, którzy przy śniadaniu, w metrze lub autobusie gapili się beznamiętnie w medialne doniesienie. kiedyś trąbiła o tym prasa, telewizja, internet. Jeszcze niedawno można było o tym przeczytać w lokalnej prasie. A teraz, jak Kaźmierz siekierą albo kosą przejedzie po Józku, to wie o tym kilu gapiów, no - może wioska. Co, nie fajnie jest być gapiem?
.
dstr (1474 punktów)
Skoro juz wszyscy sie ze soba zgodzili, to dorzuce tak jeszcze do tego watku jedna kwestie: celebrities. Wiadomosci ich dotyczace, to wynik globalizacji polaczonej z olbrzymim popytem wsród ludzi nie posiadajacych wlasnego zycia.

Ale oczywiscie wiadomosci z zycia gwiazd ilustrowane dorobkiem paparazzich sa nam nieodzowne do uprawy kukurydzy. ( www.southparkstudios.com 2. odcinek z najnowszej serii)

PS> popcorn najlepszy jest z piwem
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Globalizacja ma swoje dobre strony. Jedną z nich jest to, że dzięki internetowi mogą wirtualnie gromadzić się ludzie, którzy czują nieprzepartą potrzebę powielania wypowiedzi współ"dyskutantów" na temat równie odkrywczy i interesujący jak "Ach ta dzisiejsza młodzież!". Oprócz powtórzenia banałów poprzedników można też np. uderzyć w patetyczne tony i dorobić do banału n-tą teoryjkę pseudo moralizatorską.
Co najważniejsze, zgromadzeni kompletnie nie zauważają, że zachowują się tak samo jak ci, których krytykują!

Globalizacja umysłowa, czyli intelektualne równanie w dół i mentalne uśrednianie poglądów.
14-05-2008 21:51 
 Ocena 2 na 2
dstr (1474 punktów)
świetna autokrytyka
muzawik (2279 punktów)
>Fajnie jest być gapiem, co nie?.

Niezbyt fajnie. Z lubością wyłączam kanały telewizyjne, w których wałkuje się sprawę "łyżwy" itp.
J.Szulc (5723 punktów)

Z lubością pozwalam telewizorowi pokrywać się kurzem... czasem jednak ścierką go machnę. Niech ma

Zawód, który wykonuję nie cierpi gapiów, bo ci są nie dość, że przeszkodą, to wręcz stanowią zagrożenie dla innych. Tak więc zarabianie na nieszczęściu innych uważam wręcz za chorobę XXI wieku. Zauważyliście, ze robimy się coraz bardziej mało wrażliwi na to, co nas otacza? Fajnie jest siedzieć w wygodnym fotelu i bardzo współczuć innym. Sami jednak nawet nie wyobrażamy sobie, żeby coś podobnego mogło spotkać nas.
Taki gap (?) traci poczucie rzeczywistości, zatraca podstawowe uczucia, które powinny nas, ludzi, wyróżniać z grona innych istot.
Czy nie przypomina to początków historii ludzkości?
Wtedy, jak dowodzą historycy, liczyło się jedynie przetrwanie i przydatność osobnika dla stada/ grupy. Teraz za to liczy się względny, święty spokój.
Nie umiemy wyciągać wniosków... i to nas kiedyś zgubi.
Dobrze, że tego nie doczekam.
Ja tam stawiam na empatię...

- i tak właśnie pozdrawiam.

Jestem człowiekiem. Znaczy to, że jestem spełniającym się zadaniem świata. J.Stachniuk
dokowski (7933 punktów)
(zablokowany)
>Fajnie jest być gapiem, co nie?.

Nie. Problem jest szerszy. Oglądamy szkielety umierających z głodu w Afryce, rzeź fok w Kanadzie, ludobójstwo w Czeczenii czy Korei Pn., terror w Chinach, torturowanie i mordowanie dziewczynek i kobiet przez mahometan... chcemy pomagać obcym ludziom, angażujemy się w jakieś akcje, wydajemy pieniądze na cele humanitarne i napychamy portfele obcym dyktatorom zamiast pomagać ubogim czy sierotom w naszym mieście, zaniedbujemy bliskich dla spraw, które nie powinny nas obchodzić... ale stało się - już nas obchodzą.

doku
michiko (596 punktów)

>Kto chciałby dostrzec w sobie tępaka?
Jeśli to tylko kwestia braku samokrytycyzmu, to nie jest najgorzej. Najgorzej byłoby zapewne, gdyby taki tępy gap był negatywnym symbolem globalizmu, synonimem kryzysu moralnego, duchowego, czyli 'zaburzeń w byciu człowiekiem'. I pewnie tak też jest.

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365