Racjonalista - Strona głównaDo treści
ewolucja

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
05-03-2005 01:53mariuszewolucja
Chciłbym zapytać, czy ewolucja jest faktem czy tylko teorią?
Jako człowiek niewierzący w Boga zaufałem ewolucji, ale im więcej się w nią zagłębiam, tym większe mam wątpliwości.

Marcin Klapczyński
>Chciłbym zapytać, czy ewolucja jest faktem czy tylko
>teorią?

Jest faktem. Potwierdzają ją dane kopalne i molekularne.

Prosze zastanowić się nad pojęciem wyrazu 'teoria'. Gdyż w wyrażeniu 'teoria ewolucji', nie oznacza ona bynajmniej wyssanej z palca idei, ani nawet hipotezy. Najlepszą definicją tego wyrazu będzie w tym przypadku:
"Dobrze udowodnione, skonkretyzowane wyjasnienie pewnego aspektu swiata nautralnego; zorganizowany system akceptowanej wiedzy, która ma zastosowanie w różnorodnych okolicznosciach w celu wyjasnienia specyficznego fenomenu; " (przetłumaczone z Hyperdictionary)

W tym sensie, jak Pan widzi, ewolucja jest teorią.
>Jako człowiek niewierzący w Boga zaufałem ewolucji, ale im
>więcej się w nią zagłębiam, tym większe mam wątpliwości.

Od kiedy to się w ewolucje wierzy, jej się ufa, czy nawet zastępują nią wiarę? Dlaczego pojawiają się pytania "Czy wierzysz w ewolucje?".
W ewolucję się nie wierzy, teorię ewolucji się uznaje, na podstawie samodzielnego myslenia po zapoznaniu się z dostępnymi faktami.
HRTEM
>Chciłbym zapytać, czy ewolucja jest faktem czy tylko
>teorią?

określenie "teoria" zostało użyte zapewne w XIXw. jako oznaczenie idei przeciwstawnej do kreacji. i taka nazwa została.
Od 150 lat ewolucja jest udowadniana w każdym badaniu przyrodniczym. lecz aspekt ten jest tak oczywisty, że nikt o tym nie pisze, jako o kolejnym dowodzie.

Od dziś będę używał określenia "teoria kulistości Ziemi". Czy kulistość ziemi będzie więc faktem, czy tylko teorią alternatywna do "teorii płaskiej Ziemi"?

>Jako człowiek niewierzący w Boga zaufałem ewolucji, ale im
>więcej się w nią zagłębiam, tym większe mam wątpliwości.
>

wyrażam wątpliwość w to "zagłebianie". chyba, że w oparciu o "strażnicę".
mariusz
>>określenie "teoria" zostało użyte zapewne w XIXw. jako oznaczenie idei przeciwstawnej do kreacji. i taka nazwa została.
>Od 150 lat ewolucja jest udowadniana w każdym badaniu przyrodniczym. lecz aspekt ten jest tak oczywisty, że nikt o tym nie pisze, jako o kolejnym dowodzie.
>Od dziś będę używał określenia "teoria kulistości Ziemi". Czy kulistość ziemi będzie więc faktem, czy tylko teorią alternatywna do "teorii płaskiej Ziemi"?
Zgadzam się z tym, że słowo teoria w tym przypadku nie oznacza hipotezy. Zgadzam się również z tym, że ewolucja jako jedyna w precyzyjny sposób wyjaśnia istnienie zycia na ziemi oraz jego różnorodność.
>>Jako człowiek niewierzący w Boga zaufałem ewolucji, ale im
>>więcej się w nią zagłębiam, tym większe mam wątpliwości.
Wątpliwości te nie dotyczą tego czy istnieje ewolucja, tylko jak działa.
>>wyrażam wątpliwość w to "zagłebianie". chyba, że w oparciu o "strażnicę".
> o "przebudźcie się!".
yaotzin (257 punktów)
>Chciłbym zapytać, czy ewolucja jest faktem czy tylko
>teorią?
>Jako człowiek niewierzący w Boga zaufałem ewolucji, ale im
>więcej się w nią zagłębiam, tym większe mam wątpliwości.
>

Jak stwierdził ostatnio profesor Stephen Gould z Uniwersytetu Harvarda, "skamieliny nie dają żadnego dowodu na istnienie stopniowych zmian". Nikt takze nigdy nie znalazl pośrednich ogniw np. zyrafy z krotka szyja. Nie znamy etapów przejściowych między rybami a płazami.

Odsylam do tekstu

www.maryja.org/teoriaewolucji.html
oraz
grzegorj.w.interia.pl/pl/ewolucja1.html

www.redcafe.net
Marcin Klapczyński
>>Jak stwierdził ostatnio profesor Stephen Gould z Uniwersytetu Harvarda, "skamieliny nie dają żadnego dowodu na istnienie stopniowych zmian".

Cytat wycięty z kontekstu. Zapewne chodzi o argumentacje za punkutalizmem.

>>Nikt takze nigdy nie znalazl pośrednich ogniw np. zyrafy z krotka szyja.
Proste powielenie powtórzen tandemowych w genach decydujących za rozwój embrionalny moglo wydluzyc szyje z pokolenia na pokolenie.

>> Nie znamy etapów przejściowych między rybami a płazami.

Znamy

Acanthostega

www.pbs.or(*)ife/episodes/bones_explo1.html
www.pbs.org/wgbh/nova/link/dyk.html
yaotzin (257 punktów)
>Chciłbym zapytać, czy ewolucja jest faktem czy tylko
>teorią?

Pozwole sobie zacytowac zdanie ze strony grzegorj.w.interia.pl/pl/ewolucja1.html

Oczywiście biologia jest nauką empiryczną, gdyż opiera się na obserwacji i doświadczeniu, zaś teoria ewolucji jest teorią naukową, przynajmniej według jej twórców i ich kontynuatorów. Gdyby miało to być prawdą, zgodnie z powyższą definicją i jej istotnym uzupełnieniem, teoria ewolucji powinna:

* tworzyć spójną całość,
* porządkować znane fakty w logiczny sposób,
* przedstawiać wiarygodne wyjaśnienie dla tych faktów,
* pozwalać przewidywać nowe, dotąd nieznane fakty.



www.redcafe.net
HRTEM

>Jak stwierdził ostatnio profesor Stephen Gould z Uniwersytetu Harvarda, "skamieliny nie dają żadnego dowodu na istnienie stopniowych zmian". Nikt takze nigdy nie znalazl pośrednich ogniw np. zyrafy z krotka szyja. Nie znamy etapów przejściowych między rybami a płazami.
>Odsylam do tekstu
>www.maryja.org/teoriaewolucji.html

och, cóż za wiarygodne źródło informacji o wypowiedziach Goulda! a ja na stronie www.bozia.org napiszę, że Dawkins potwierdził kreacjonizm. i co?

Stopniowe zmiany MOŻNA zaobserować!
po pierwsze: macie je pod ręką (o mewach akurat) tu:
www.racjonalista.pl/kk.php/s,3972
po drugie: o żadnym z żyjących gatunków nie można powiedzieć, że jest "członem końcowym" jakiegoś etapu. To są wszystko (lub prawie) formy w pewien sposób pośrednie. Przypominam, że podział gatunkowy jest podziałem w wielu miejscach arbitralnym! Przykład: koń i osioł mogą się krzyżować, choc ich potomstwo jest genetycznie zdegenerowane. To dowód na "niedokończoną" dyferencjację tych obu gatunków.

>Oczywiście biologia jest nauką empiryczną, gdyż opiera się na obserwacji i doświadczeniu, zaś teoria ewolucji jest teorią naukową, przynajmniej według jej twórców i ich kontynuatorów. Gdyby miało to być prawdą (...)

Dowody bezpośrednie wielu teorii nie są dostępne dla laika, choć dla specjalisty są oczywistym wynikiem wielu pośrednich i bezpośrednich obserwacji. Dlaczego nikt nie wątpi w istnienie atomów? Bo w bilbii nie ma opisanej alternatywnej, "boskiej" koncepcji budowy materii?

Pseudologicznymi i semantycznynymi trickami możemy udowodnić, że Ziemia jest płaska.
yaotzin (257 punktów)

>>www.maryja.org/teoriaewolucji.html
>och, cóż za wiarygodne źródło informacji o wypowiedziach Goulda!

Jak bys chcial wiedziec jest to strona obalajaca mity koscilene.Widze ze zasugerowales sie nazwa.Tak to jest gdy ktos jest zaslepiony wlasnymi pogladami. Nie odpowiedziales na moje pytania.


www.redcafe.net
HRTEM
>>>www.maryja.org/teoriaewolucji.html
>>och, cóż za wiarygodne źródło informacji o wypowiedziach Goulda!
>Jak bys chcial wiedziec jest to strona obalajaca mity koscilene.Widze ze zasugerowales sie nazwa.Tak to jest gdy ktos jest zaslepiony wlasnymi pogladami.

nie. zrobiłem to po przejrzeniu kretyńskiego tekstu p. Gracza. To, że "obala mity kościelne", to nie znaczy dla mnie, że jest wiarygodny.

>Nie odpowiedziales na moje pytania.

A gdzie je zadałeś? Powyżej widzę tylko stwierdzenia.

PS. nie trudź się, po mnie epitety spływają, jak po kaczce
yaotzin (257 punktów)

>och, cóż za wiarygodne źródło informacji o wypowiedziach Goulda! a ja na stronie www.bozia.org napiszę, że Dawkins potwierdził kreacjonizm. i co?

www.bozia.org nie ma takiej strony ale sprawdz moze jest strona www.HRTEMignorant.org

www.redcafe.net
Mariusz Agnosiewicz
>Jak bys chcial wiedziec jest to strona obalajaca mity koscilene

Ale tylko po to, aby promować własne, o czym świadczy bynajmniej nie tylko ten tekst który tutaj powołałeś z owej stronki, ale i wiele innych, bo jest to przecież strona religiancka. Sprzeciw wobec kościoła wynika tam nie z pobudek racjonalistycznych, lecz prowadzony jest na rzecz konkurencyjnych sekt. Ale to jest logika konkurencji, więc nie robię mu z tego wielkiego zarzutu.
To jest strona prowadzona przez jakiegoś luteranina ZŁODZIEJA, który kradnie teksty z Racjonalisty. Ogólnie jest to strona nierzetelna i odwołania się do niej należy traktować z dużą rezerwą.

>sprawdz moze jest strona www.HRTMignorant.org

Będę wdzięczny jak takie zagrywki sobie darujesz, nie życzę sobie przekształcania forum Racjonalisty w piaskownicę dla niewyżytych dzieci.
yaotzin (257 punktów)

>>sprawdz moze jest strona www.HRTMignorant.org
>Będę wdzięczny jak takie zagrywki sobie darujesz, nie życzę sobie przekształcania forum Racjonalisty w piaskownicę dla niewyżytych dzieci.

Ja tego nie zaczalem wiec prosze nie kierowac do mnie pretensji.


www.redcafe.net
mariusz
Goulda wypowiedź rzeczywiście została wyrwana z kontekstu, jest On zagorzałym zwolennikiem ewolucji i uznaje ją za fakt.
Brak ogniw pośrednich obala twierdzenie Darwina, jakoby dobór naturalny działał powoli i w stałym tempie.
Gould zaproponował własny model zwany punktualizmem.
HRTEM

>Brak ogniw pośrednich obala twierdzenie Darwina, jakoby dobór naturalny działał powoli i w stałym tempie.

poniekąd się zgadza. ale to oczywiście wcale nie obala ogólnej Jego idei. podobnie, jak z pewnymi fałszywymi wnioskami Kopernika. Od czasu Darwina i Kopernika poczyniliśmy, hmm, pewne postępy w nauce.

>Gould zaproponował własny model zwany punktualizmem.

Tak. Jest to skrajny model przeciwny do "stałego tempa" darwinizmu; w formie czystej jest chyba nie stwierdzalny. Z drugiej strony, znaleziono pewne organizmy (np. spośród ramienionogów), które nie zmieniły się od 450 mln lat.
mariusz
>poniekąd się zgadza. ale to oczywiście wcale nie obala ogólnej Jego idei. .
Oczywiśćie, że nie obala.

Interesuje mnie konkretnie, według jakiego mechanizmu działa ewolucja?
św.Marek
>Interesuje mnie konkretnie, według jakiego mechanizmu działa ewolucja?

    Mechanizmu? Raczej metody. Z grubsza biorąc ewolucja posługuje się metodą prób i błędów, ignorują wyniki o mniejszej przydatności dla środowiska.

___________
Pozdrawiam
mariusz
Mówiąc prób i błędów ma Pan na myśli dobór naturalny, mutacje, co konkretnie?
HRTEM
>Mówiąc prób i błędów ma Pan na myśli dobór naturalny, mutacje, co konkretnie?

konkretnie x mutacji, z których niewielka ilość może się okazac korzystna dla lepszego przystosowania się organizmu (jego przeżycia); reszta powoduje szybkie zejście osobnika lub jego potomstwa. to wszystko zależy jeszcze od zmieniających się (lub stabilnych) warunków otoczenia. to w dużym uproszczeniu.

Czy można wiedzieć, do czego Pan zmierza? do zanegowania ewolucji, czy jej jakiś aspetków? A może odkryje Pan swoją koncepcję? do tej pory widzę dość tajemnicze "przepytywanie"...
mariusz
Nie chcę negować ewolucji, tak jak już ktoś wcześniej powiedział są dowody, na stnienie ewolucji, uznaję ją więc za fakt, nie wiem jednak co powoduje, że ona zachodzi, wszelkie istniejące próby wyjaśnienia tego faktu są tylko teoriami.
Niech ktoś przedstawi konkretne dowody świadczące, że ewolcja działa w oparciu o takie, a takie prawo.
Np jakie są dowody, że mutacje odgrywają tu kluczową rolę, albo jak udowodnić w oparciu o teorię doboru naturalnego, że gady przekształciły się w ssaki lub jakiś inny organizm w inny. Jakie są dowody, że Gould ma racje.
Chodzi mi o dowody. Poza tym czy te teorie działają wszystkie razem, czy też tylko jedna z nich.
Marcin Klapczyński
>Nie chcę negować ewolucji, tak jak już ktoś wcześniej powiedział są dowody, na stnienie ewolucji, uznaję ją więc za fakt, nie wiem jednak co powoduje, że ona zachodzi, wszelkie istniejące próby wyjaśnienia tego faktu są tylko teoriami.

Co powoduje? Przecież to nie magiczna siła - ewolucja jest nieunikniona jesli istnieje roznorodnosć i selekcyjna presja srodowiska.

>Niech ktoś przedstawi konkretne dowody świadczące, że ewolcja działa w oparciu o takie, a takie prawo.

Jak pan chce na forum wcisnąć sporą bibliotekę?
Zmierzanie ku specjacji można zauważyć już w przedziale dwudziestoletnim np. na przykładzie niektórych ryb, dzięki anazlizie tzw. satelitarnego DNA. To własnie dobór naturalny zadba o osobniki najsprytniejsze i o najlepszej strategii rozrodczej. To raczej oczywiste.

>Np jakie są dowody, że mutacje odgrywają tu kluczową rolę, albo jak udowodnić w oparciu o teorię doboru naturalnego, że gady przekształciły się w ssaki lub jakiś inny organizm w inny. Jakie są dowody, że Gould ma racje.

Znając tempo mutacji, porównywanie sekwencji DNA może pomóc w ustaleniu czasu kiedy poszczególne linie ewolucyjne się rozeszły. Gwoli scislosci - ssaki nie pochodza od gadów. Analiza np. kosci ucha, zuchwy i szczeki pozwala przesledzic zmiany. Jesli pewna tendencja w przesuwaniu sie kosci pokrywa sie w zmianie DNA, oczywista jest konkluzja że mutacje lub inne zmiany w kodzie genetycznym odgrywają kluczową rolę.
mariusz
Chcę zapytać, czy punktualizm jest faktem, bo jeśli nie to nadal nie umiemy odpowiedzieć dlaczego brakuje ogniw pośrednich?
Marcin Klapczyński
>Chcę zapytać, czy punktualizm jest faktem, bo jeśli nie to nadal nie umiemy odpowiedzieć dlaczego brakuje ogniw pośrednich?
>
Punktualizm jest jednym z modeli. Tak jak jednym z modeli budowy atomu jest model Bohra.

Juz pisalem w topiku 'jak powstał człowiek', ze znanych jest sporo form posrednich, dałem też linka. Braki w zapisie kopalnym swiadczą na korzysć punktualizmu, ale i również o niedoskonałosci fosylizacji. Prosze sobie zdać sprawę z ogromu czasu jaki minął od prabulionu (łatwo powiedzieć, ale w sumie niewiem czy ktokoliwiek potrafi wyobrazić sobie cztery miliardy lat )
mariusz
Fosylizacja, rzeczywiscie jest bardzo rzadka, ale na przestrzeni 3,5 mld. lat musiały pozostać jakieś formy poSrednie archeopteryx, to za mało.

Jeśli się mylę to proszę mi powiedzić z czego wyewoluowawy ssaki, to była moja hipoteza.
Marcin Klapczyński
>Fosylizacja, rzeczywiscie jest bardzo rzadka, ale na przestrzeni 3,5 mld. lat musiały pozostać jakieś formy poSrednie archeopteryx, to za mało.

Proszę nie upraszczać i przyjrzeć się dokładniej linkowi, który podałem wczesniej. Znajdzie Pan tam nie tylko Archeopteryxa:
www.talkorigins.org/faqs/faq-transitional.html

>Jeśli się mylę to proszę mi powiedzić z czego wyewoluowawy ssaki, to była moja hipoteza.
Przepraszam, mój błąd - nie wiem dlaczego, ale myslałem cały czas o płazach, pisząc cos innego. pomyłka roztargnionego człowieka
mariusz
Tak to było przepytywanie, jestem zwolennikiem teorii Goulda,
"wierzę" w ewolucję, ale w/g koncepcji Goulda.

Proces ten następował w małych populacjach żyjących na granicy stef występowania danego gatunku.
Dlatego brak ogniw pośrednich, pojawianie się nowych gatunków trwało krótko zaledwie kilka, kilkanaście tysięcy lat, stąd brak ogniw pośrednich.
Mimo to pozostaje doza niepewności
Marcin Klapczyński
>Dlatego brak ogniw pośrednich, pojawianie się nowych gatunków trwało krótko zaledwie kilka, kilkanaście tysięcy lat, stąd brak ogniw pośrednich.

Proszę zdać sobie sprawę, że wiele z dzisiaj istniejących gatunków to żywe skamieliny i de facto formy "przejsciowe". Forma przejsciowa niekoniecznie musi oznaczać gatunku który wyginął.
mariusz
>>Dlatego brak ogniw pośrednich, pojawianie się nowych gatunków trwało krótko zaledwie kilka, kilkanaście tysięcy lat, stąd brak ogniw pośrednich.
>Proszę zdać sobie sprawę, że wiele z dzisiaj istniejących gatunków to żywe skamieliny i de facto formy "przejsciowe". Forma przejsciowa niekoniecznie musi oznaczać gatunku który wyginął.
wiem o tym dosknale,
Ale
ewolucja wciąż działa, ale czy punktualizm jest tą właściwą odpowiedzią?
Marcin Klapczyński
Pisze posta drugi raz, cos forum szwankuje

>Ale
>ewolucja wciąż działa, ale czy punktualizm jest tą właściwą odpowiedzią?

Punktualizm ma swoje słabe punkty Wydaje się że doskonale może wyjasnić np. eksplozję kambryjską, ale z drugiej strony zaprzeczają mu dane molekularne - analiza porównawcza sekwencji wykazuje, że białka ewoluują w nieubłaganie mozolnym, jednostajnym tempie.
mariusz
Jak mam więć tłumaczyć innym działanie ewolucji. ( tak by nie mogli podważać moich argumentów ).
Marcin Klapczyński
>Jak mam więć tłumaczyć innym działanie ewolucji. ( tak by nie mogli podważać moich argumentów ).
Zawsze znajdą się tacy, którzy będą podważać.
Bardzo ładnie opisany jest 'problem' gradualizmu i punktualizmu w "Slepym zeegarmistrzu" Dawkinsa. Szczerze polecam.
Marcin Klapczyński
Identyczna dyskusja toczy się w topiku 'jak powstał człowiek?' gdzie tamże odeszła zupełnie od tematu genezy człowieka skupiając się na aspektach samej ewolucji.
sw Marku, dałoby sie może jakos połączyć tematy wycinając wyżej wspominany i dołączając do obecnego?
św.Marek
>Identyczna dyskusja toczy się w topiku 'jak powstał człowiek?' gdzie tamże odeszła zupełnie od tematu genezy człowieka skupiając się na aspektach samej ewolucji.
>sw Marku, dałoby sie może jakos połączyć tematy wycinając wyżej wspominany i dołączając do obecnego?

    Zamiar świetny, ale nie mam możliwości łączenia tematów; to bardzo specyficzny skrypt forum. Nie mogę też wybranych postów przerzucać do innych tematów...
    Pomijając to, to i tak w wielu tematach można znaleźć mnóstwo wątków pobocznych.

___________
Pozdrawiam
HRTEM

>>Ale ewolucja wciąż działa, ale czy punktualizm jest tą właściwą odpowiedzią?

moim skromnym zdaniem, ani gradualizm, ani punktualizm nie są "właściwą odpowiedzią" i są nią zarazem. Dla mnie stanowią one 2 skrajne mechanizmy-modele. W przyrodzie w formie czystej są zapewne nie do zidentyfikowania. W praktyce występują zawsze "modele mieszane", przesunięte ewentualnie bardziej w kierunku jednego z członów końcowych. W przyrodzie nieożywionej takie przypadki są dość popularne.

>
>Punktualizm ma swoje słabe punkty Wydaje się że doskonale może wyjasnić np. eksplozję kambryjską,

hehe. wygląda na to, że nie było żadnej "eksplozji", jedynie niewielka zmiana w budowie szkieletu, pozwalająca na ich lepszą fosylizację. widziałem kiedyś modele późnoproterozoicznych potworów i spać w nocy nie mogłem
V0lrath (3440 punktów)
Moim zdaniem (ale to tylko moje zdanie - wynik przemyśleń ) punktualizm i gradualizm są tylko pewnymi częściami wspólnego opisu.
Mogą współistnieć jednocześnie gdy zauważymy, że w ewolucji nie występują tylko 2 kierunki zmian (lepsze / gorsze) oraz nie wygląda to tak prosto jak funkcje jednowymiarowe z szkolnych tablic lub dwuwymiarowe z wykresów z komputerowych symulcji, ale że w zasadzie jest tyle kierunków z danego punktu ile potencjalnych możliwości zmian (np. poprzez mutacje). Można wtedy wyróżnić kierunki nie skorelowane ze sobą (nie powiązane zależnością) - dzięki czemu mutacje wraz z doborem naturalnym w pewnej części genomu będą powodowały liniową gradientową ewolucję tego fragmentu, a jednocześnie w innym kierunku związanym z inną częścią mogą pojawić się szybkie zmiany. A więc jednocześnie może zachodzić powolna i jednostajna zmiana w białkach jak i szybki przeskok między stanami stabilnymi w wielu innych kierunkach.
Można chyba powiedzieć, że stabilizacja oraz pojęcie "stan przejściowy" itp. nie dotyczą całości organizmu, ale pewnych jego cech i elementów. Stabilność zwykle chyba jednak pojawia się gdy większość cech jest stabilna lub wolno zmienna.
Mogłoby się wydawać, że dobór ze względu na jakąś znaczącą cechę będzie "zagłuszał" dobór ze względu na cechy mało znaczące. Jednak łatwo pokazać przy pomocy symulacji, że wcale tak nie musi być - nagły nacisk na jakąś cechę powoduje często przyspieszenie ewolucji w zakresie dotyczącym tej cechy, ale nie w całym zakresie. Jeśli 2 cechy są niepowiązane (lub b. słabo związane) to z przyspieszenia ewolucji dotyczącej jednej nie wynika zmiana tempa ewolucji drugiej.
Sylwester Głowacki (85 punktów)
>Tak to było przepytywanie, jestem zwolennikiem teorii Goulda,
>"wierzę" w ewolucję, ale w/g koncepcji Goulda.
>Proces ten następował w małych populacjach żyjących na granicy stef występowania danego gatunku.
>Dlatego brak ogniw pośrednich, pojawianie się nowych gatunków trwało krótko zaledwie kilka, kilkanaście tysięcy lat, stąd brak ogniw pośrednich.

To akurat mechanizm zaproponowany przez Ernsta Mayra. Gould to delikatnie mówiąc postać bardziej medialna niż ktoś autentycznie przyczyniający się do rozwoju koncepcji ewolucyjnych, krytyka jego poglądów: R. Dawkins "Rozplatanie tęczy"

Punktualizm jest podejrzany już pod względem wewnętrznej spójności.
mariusz
>Punktualizm jest podejrzany już pod względem wewnętrznej spójności.
Jak więc Pana zdaniem wytłumaczyć brak ogniw pośrednich?
chaos (100 punktów)ewolucja
Gatunki przejściowe były najsłabiej przystosowane dlatego trudno o liczny zapis kopalny.
Argumenty o braku gatunków przejściowych nie zmieniają sie od dawna mimo że odkryto gatunki z okresu powrotu ssaków do wody, liczne nowe znaleziska homidów, pierwsze ssaki i wiele innych...

Socjobiologia święci triumfy od lat klikudziesięciu...
mariuszOdp: ewolucja
Co nazwać gatunkien przejściowym?
Sylwester Głowacki (85 punktów)
Ludzie coście się tak skupili na tych gatunkach?

1)Żadne znalezisko nie może zostać uznane z przedstawiciela konkretnego wymarłego gatunku, bo nie potrafimy jednoznacznie wyróżniać gatunków jeśli nie mamy dostępu do ich genów, morfologia nie wystarczy (vide: polimorfizm i gatunki bliźniacze)
2) Jak nas poucza Popper żadna, ŻADNA , teoria nukowa nie jest potwierdzona i nie może być
3) TE jest falsyfikowalna i zarazem niesfalsyfikowana
4) ID jest niefalsyfikowalny=>to nie nauka
5) TE niedarwinowskie (to jest operujące innymi mechanizmami niż dobór naturalny) są sfalsyfkowane.

Tak, na gruncie filozofii krótko można uzasadnić dlaczego wybieramy TE a nie inne wyjaśnienia.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365