 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-04-2005 18:12 | agnus dei | HIV a prezerwatywa | Znalazlem pewna ciekawa mocno katolicka strone medyczna na ktorej twierdzi sie jakoby prezerwatywa nie chronila bardziej przed HIV niz gromnica przed gromem. Nie mowiac o tym, ze nie chroni przed niechciana ciaza. A moze trafi sie tu jakis fachowiec racjonalista, ktory rzeknie na to ze dwa slowa... ? www.npr.prolife.pl/prezerwatywa_hiv_aids.htm |
| Krzysko (24 punktów) | HIV a prezerwatywa | > Znalazlem pewna ciekawa mocno katolicka strone medyczna> na ktorej twierdzi sie jakoby prezerwatywa nie chronila> bardziej przed HIV niz gromnica przed gromem.> Nie mowiac o tym, ze nie chroni przed niechciana ciaza. A> moze trafi sie tu jakis fachowiec racjonalista, ktory> rzeknie na to ze dwa slowa... ?> www.npr.prolife.pl/prezerwatywa_hiv_aids.htmSprawdz sobie kto jest autorem strony. Jakis prawicowy oszolom od ochrony rodzin polskich. To, ze jest lekarzem tylko go pograza. Proponuje wyslac mu pare maili bo sieje straszna dezinformacje. Na przyklad przeciwciazowa skutecznosac prezerwatywy zaniza, lekko liczac, dwukrotnie (choc przemyca zdanie, ze to tylko o dni plodne chodzi). Sugeruje ponadto, ze pojedynczy plemnik przedostawszy sie do pochwy me realne szanse na zaplodnienie. Powtarzany tez jest glupi argument z porami w prezerwatywie (ciekawe, ze lekarz nie zdaje sobie sprawy, ze w skali mikro to troche inaczej wyglada). Poza tym stronka wyglada jak pralka do mozgow. Ja bym takiemu skladowi, takiej liczbie wykrzyknikow i takiej dramatycznej tresci nie zaufal. PS. Ciekawe, ze srodowiska katolickie tak krytykuja nieskutecznosc antykoncepcyjna prezerwatywy propagujac jednoczesnie metode "ruletki wojtyly".
|
|
 | | Viator Solus (217 punktów) | Odp: HIV a prezerwatywa | Inny tekst: www.kuria.sosnowiec.pl/Lektorium/tekst12.htm"Nie możemy ludziom mówić, ile zabezpieczenia daje prezerwatywa. Radzić komuś, kto zamierza się uaktywnić w wysoce ryzykowny sposób, aby używał prezerwatywy, to mniej więcej tak samo, co radzić komuś, kto prowadzi po pijanemu samochód, aby zapinał pasy". Od jakiegoś czasu analizuję działanie metafor i porównań na umysł i kiedyś może napiszę jakiś artykuł. W każdym bądź razie metafora jest genialną metodą sugerowania z pominięciem dowodu. Powyższa metafora mówi o tym, że jeśli jedzie się po pijanemu to i tak nam nie pomogą pasy, bo sama jazda po pijanemu jest już czymś tak bardzo złym i niebezpiecznym, że w porównaniu z nią inne zabezpieczenia są nieznaczące. Otóż nie. Nawet gdy jedziesz pijany i walniesz w drzewo, to pasy może cię uratują. W takiej metaforze działa zasada kontrastu. Metaforę tę, umysł ludzki, który uczy się przez metafory, przekłada na zagadnienie antykoncepcji. I jakie wnioski powinien wysnuć nieuważny umysł? Seks z zabezpieczeniem, jakie by nie było, jest tutaj porównywany z czymś złym i nagannym, czymś takim jak jazda po pijanemu. I jeśli się czyni coś tak złego jak seks i naraża się na niebezpieczeństwo ciąży, to takie zabezpieczenie jak prezerwatywa jest już nieistotne. Jakie jest najlepsze wyjście? Nie jeździć po pijanemu. Nie uprawiać seksu. Jest tylko jeden, pieprzony problem. Mianowicie taki, że człowiek ma wdrukowaną w najgłębszych pokładach instynktu potrzebę współżycia seksualnego, działającą na zasadach podobnych do głodu. I albo tę potrzebę się zaspokaja, albo tworzy się w swojej psychice różne dziwne zboczenia (w sensie reakcji organizmu na brak zaspokojenia naturalnej potrzeby). Tak czy inaczej, albo deszcz albo rynna. _________ błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Jakie jest najlepsze wyjście? Nie jeździć po pijanemu. Nie uprawiać seksu.Ależ Kościół Katolicki nie zabrania ludziom uprawiania seksu, zabrania tylko uprawiania seksu przy ograniczeniach, które mogą zapobiec zapłodnieniu  Tak więc seks oralny, analny, "hiszpański" oraz wszelkie inne temu podobne "zboczenia" są zakazane. Oczywiście KK dopuszcza antykoncepcję "naturalną", a że to też jest jakaś metoda antykoncepcji, i że to nielogiczne zakazywać wszystkich metod oprócz jednej, to już nie na moją głowę pozbawioną zdolności wyczuwania metafizyki
|
|
| |  | | mimbla (175 punktów) | > >Jakie jest najlepsze wyjście? Nie jeździć po pijanemu. Nie uprawiać seksu.> Ależ Kościół Katolicki nie zabrania ludziom uprawiania seksu, zabrania tylko uprawiania seksu przy ograniczeniach, które mogą zapobiec zapłodnieniu  > Tak więc seks oralny, analny, "hiszpański" oraz wszelkie inne temu podobne "zboczenia" są zakazane.> Oczywiście KK dopuszcza antykoncepcję "naturalną", a że to też jest jakaś metoda antykoncepcji, i że to nielogiczne zakazywać wszystkich metod oprócz jednej, to już nie na moją głowę pozbawioną zdolności wyczuwania metafizyki > Tu się nie mogę zgodzić. KK zezwala jedynie na uprawianie seksu parom małżenskim w ściśle określonym celu - prokreacji.
|
|
| | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | No sorki, ale wydawało mi się oczywiste, iż nie muszę pisać o dopuszczalności seksu jedynie po zadzierzgnięciu "świętego węzła"  Zaś co do zakazu współżycia bez powtarzania sobie w myślach przez parę małżonków "zajdź! zajdź!" ("niech zajdę! niech zajdę!"), to nie do końca jest chyba tak jak piszesz. Można już prawdopodobnie (trzeba by sprawdzić) kochać się niemając w głowie celu prokreacyjnego, natomiast - jak pisałem - nie można kochać się w sposób uniemożliwiający prokreację. KK traktuje po prostu ludzi jak zwierzęta rozpłodowe.
|
|
| | | |  | | mohawk (2936 punktów) | >Można już prawdopodobnie (trzeba by sprawdzić) kochać się niemając w głowie celu prokreacyjnego, natomiast - jak pisałem - nie można kochać się w sposób uniemożliwiający prokreację.
Doktryna KK jest jeszcze bardziej pokrętna, bo tzw. NMPR dopuszcza.
|
|
| | | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | A cóż to jest to NMPR? NPNMP to wiem (N-iepokalane P-oczęcie N-ajświętszej M-aryi P-anny), ale NMPR? N-ajpierw M-ały P-aciorek P-otem R-ypanko?!
|
|
| | | | | |  | | mohawk (2936 punktów) | > A cóż to jest to NMPR? NPNMP to wiem (N-iepokalane P-oczęcie N-ajświętszej M-aryi P-anny), ale NMPR? N-ajpierw M-ały P-aciorek P-otem R-ypanko?! Prawie.  Naturalne Metody Planowania Rodziny. Czaisz, ruletka watykańska - te klimaty...
|
|
| | | |  | | mimbla (175 punktów) | hmmm... no nie wiem; ale przypomina mi się, iż czytałam o dopuszczalnosci współżycia tylko w celu przedłużenia gatunku. A kwestia czy podmioty będą sobie powtarzac w myśli "zajdz, zajdz" aby być wiernym zasadom i usprawiedliwiac swoje grzeszne postępowanie dążące do zaspokojenia własnej chuci - to pozostawmy tą kwestię zainteresowanym
|
|
| Marcin Klapczyński (3149 punktów) | HIV a prezerwatywa | Plemnik i wirus może przejść przez pory lateksowe? Jakie pory? Może przez portki?  Niech autor artykułu wleje wody do prezerwatywy i zobaczy czy przecieka. Następnie niech porówna wielkość plemnika/wirusa z wielkością cząsteczki wody i przestanie pisać bzdury i się kompromitować. Gdyby chociaż podał źródła swoich świętobliwych rozważań... a tak - wyssane z palca bajdurzenie i mydlenie oczu. Dajcie sobie spokój, to niestety największy minus internetu, że każdy może bezkarnie pisać bzdety.
|
|
 | | Viator Solus (217 punktów) | Odp: HIV a prezerwatywa |
Tak. Proste przytaczanie średnic plemników i otworów, przez które z łatwością mogą się one przeciskać jest kolejnym przekłamaniem, które łatwo się przełyka, jeśli nie zanalizuje się szerzej zjawisk fizycznych zachodzących w środku konkoma. Oto po ejakulacji ileś tam milionów plemników zaczyna szukać w kogo by się tu wwiercić. Z zapałem szukają dziurek, bo ich nosy wyczuwają, że za tą gumą jest upragniona macica. A teraz weźmy pod uwagę to, że te plemniki to nie armia grotołazów przeciskająca się przez tunele, ale mikroorganizmy, które mogą przetrwać tylko w środowisku wodnym i które nie potrafią same się z niego wydostać (zresztą nie mają chyba chęci, by to robić). Poczytajmy więc o siłach wiązań wodorowych oddziałujących między cząsteczkami wody, a następnie o napięciu powierzchniowym wody i roztworów wodnych. Gdybym miał użyć metafory (choć metafory wprowadzają w błąd  ) to porównałbym takiego plemnika-bohatera do ryby, która wyłazi na brzeg i przedziera się przez wielkie suche skały, by dotrzeć na jakąś drugą stronę (daleko by nie zaszła). Ale pomijając metafory. Plemnik nie opuści samodzielnie środowiska wodnego, chyba że zostanie przeciśnięty wraz z masą cząsteczek wody, przez owe pory w prezerwatywie. To mogłoby oczywiście zaistnieć przy dużym ciśnieniu. Czy takie istnieje w prezerwatywie po wytrysku? Chyba nie, zwłaszcza, że kondom ma zaprojektowaną dodatkową objętość na wytryskującą spermę (ta wypustka na końcu, hmmm). Gdyby było tam duże ciśnienie, to po wytrysku na końcu prezerwatywy ujrzelibyśmy napompowany spermą balon (różnej wielkości w zależności od chuci, osiłkowatości, ogólnego stanu odżywienia, czasu od ostatniego stosunku). Druga sprawa to grubość i struktura gumowej ścianki. Te hipotetyczne pory, to nie gładkie tunele, po których plemniki prześlizgają się z radością na zewnątrz, ale skomplikowane siatki połączeń polimerowych (wielocząsteczkowych) włókien. Wystarczy obejrzeć sobie pod mikroskopem dowolną gładką powierzchnię. Wydaje mi się, że różne statystyki pokazują skutki zbyt późnego zakładania prezerwatyw, albo bawienia się po ściągnięciu prezerwatywy, gdy istnieje możliwość przeniesienia plemników czy wirusów gdy nie ma prezerwatywy. Tu jest ciekawy link o napięciu powierzchniowym wody: www.fizyka(*)awostki/ciekawostki_wn5.html_________ błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
 | | agnus dei | ale przeciez powinno sie z tym walczyc jakos!? bo naczytaja sie oszolomy tego typu rzeczy i z pewnoscia siebie hunwejdina powielaja tysiace razy we wszystkich mozliwych miejscach i mediach takie rewelacje. co na to medycy z tytulami, co na to gumowi potentaci gieldowi - pochowali glowy w piasek... a moze naciagneli gume na glowe i udaja ze nie widza, nie slysza. juz tylko kasa sie liczy? posprzedawali racjonalna prawde i zdrowy rozsadek za swiety spokoj w luksusowej willi ? naiwni sa... najpierw oszolomy zrobia wode z mozgu zwyklym ludziom, ktorzy nie musza na wszystkim sie znac, a potem dobiora sie tez do nich. po czym zawladnie nimi jedynie sluszna ' katolicka ' nauka zwienczona jakims antykopernikiem czy antydarwinem... nie za czarno widze??
|
|
|  | | Viator Solus (217 punktów) | >ale przeciez powinno sie z tym walczyc jakos!?
Po prostu trzeba przedstawiać różne racjonalne dowody, aby uruchomić myślenie. Problem w tym, że gdy ktoś w coś wierzy i związane jest to z dużymi emocjami (np. stachem, albo nadzieją zakodowaną od dzieciństwa), to taki umysł ma nałożone jakby pęta, okulary skrzywiające rzeczywistość, klapki nie pozwalające patrzeć na boki. To jest podstawowy, wstępny problem. Czy wiecie np. że kiedyś, raz w życiu spaliłem książkę, bo nie mogłem sobie poradzić ze sprzecznością, którą wywoływała i podważała to, czego pragnąłem? Dlatego stopka moich postów przypomina rozumowi o wielkiej mocy pragnienia.
Wracając do tych dziur w gumie, to zastanawiałem się jeszcze nad zjawiskami kapilarnymi, które polegają na przesączaniu się wody przez rurki o b. małej średnicy, ale to i tak są raczej zjawiska związane już z dużą ilością cząsteczek wody a nie z rzędem nastu mikrometrów. _________ błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
| |  | | agnus dei | ale sa chyba jakies badania doswiadczalne, pragmatyczne... kliniczne i fabryczne statystyki. ktos w koncu te gumy stosuje, ktos je sprawdza... i nic. i mimo tego wszystkiego mozna bzdury w internecie wieszac?! w afryce walcza z rozprzestrzenianiem sie hiv rozdawaniem kondomow... to po jaka chorobe zakazna to robia!? toz to lepiej im foliowe worki na zwloki rozdawac! nikt sie takimi dezinformacjami nie interesuje? nikt nie walczy z organizacjami ktore zozsiewaja dezinformacje... nawet producenci? co na to WHO, ministerstwo zdrowia?
|
|
|  | | Oless (982 punktów) | Hm.. jestem zdziwiony waszymi wypowiedziamy. Tym bardziej ze prosiłeś o racjonalne i fachowe wypowiedzi. Pomijam już propagandę pewnych środowisk ktore propagują pewne fakty by wesprzeć własny sposób widzenia świata ale zastanawiam sie czy wasze wypowiedzi to tylko żarty czy naprawdę tak myślicie o prezerwatywach. To że nie potraficie sobie wyobrazić jak plemniki przedostaja się przez "zapore" nie zmienia faktu że przerwatywa nie jest zabezpieczeniem przed HIV'em. I w tym przypadku owe organizacje niczego nie zmyslają. Zabezpieczenie przed ciążą u kobiet stosujących je w ciągu roku jest rzędu 85% czyli jak rosyjska ruletka i to nie jest metafora  a nawet schodzi do 75 biorąc pod uwagę błędy założenia ( tak rozdziela to tabelka z danymi którą ja widziałem - widocznie założenie kondoma to nie przelewki  ) i nie są to dane z "tych" stron ale czasopism propagujących antykoncepcję np.Jestem. A przecież z chorobami będzie gorzej bo wirusiki nie mają dni bezpłodnych  ... Ma to znaczenie szczególnie dla Afryki gdzie panuje epidemia AIDS. Choć nikt przecież nie zabrania stosowania gumek bo przecież zmiejszają prawdopodobieństwo zakażenia to jednak jak podaje WHO : Abstynencja jest najskuteczniejszą forma zapobiegania zakażeniu HIV przenoszonemu drogą płciową. Oj biednie mają w takich krajach  Prof Davachi, specjalista ds.HIV/AIDS pracował w Ugandzie(epicentrum choroby) i zaproponowana przez niego rządowa kampania edukacyjna na rzecz abstynencji i wierności małżeńskiej zmniejszyła stopień zakażeń z 80 na 7,3 % !(Science05.05.2004) Oczywiście u nas nie stanowi to takiego dużego problemu ale skoro gumka jako antykoncepcja to też niepewne rozwiazanie należy korzystać z innych środków np. tabletki antykoncepcyjne. Nie trzeba dodawać że jeden stały partner to też dobry pomysł.. I z tym popędem jako instynktem to mam nadzieje że to też żart. W okresie dojrzewania człowiek powinien nauczyć sie kontrolować własne zachowania żeby jego seksualność sprawiała mu w przyszłości satysfakcję ;powie o tym kazdy seksuolog. Spanie z kimkolwiek i gdziekolwiek to świadectwo ze się nie nauczył. Także abstynencja nie jest szkodliwa (nikt od niej nie umarł jeszcze  ) dla psychiki jeśli nie jest przymuszona np. nakazami rodziców. Oczywiście jak ktoś wspólżyje powinien pamiętać o tym co juz pisałem powyżej (stały partner + dobre zabezpieczenie) Coś jeszcze miałem dodać ale juz zapomniałem więc kończąc chciałem zauważyć że twoje oburzenie jest żle skierowane. Zamiast narzekac na jakieć stowarzyszenia lekarze propagują konkretne rozwiazania np. ideę edukacji sek. w szkołach nie tracąc czasu na rzeczy zbędne. Najlepszym rozwiazaniem przecież zawsze będzie szerzenie solidnej wiedzy. aha apropo metafor "bardziej niz gromnica przed gromem " to tez całkiem przyzwoita przenośnia tylko nie wiem czy tak podswiadomie łapana przez tych krytykowanych, przecież gromnica chroni przed burza no nie ?  ...
|
|
| |  | | Viator Solus (217 punktów) | Kurde, napisałem dużego posta i nie przeszło na forum. wrrrrrrrrrr!!!
W każdym bądź razie gdy ktoś znajdzie jakieś obiektywne, naukowe informacje nt. skuteczności prezerwatyw niech zamieści tu linka. _________ błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
| | |  | | Oless (982 punktów) | > Kurde, napisałem dużego posta i nie przeszło na forum. wrrrrrrrrrr!!! He he Miałem raz to samo..strasznie frustrujące ! Teraz już słucham pewnej rady jednego z forumowiczów i albo piszę wszystko w word'zie albo przezd naciśnięciem odpowiedz kopiuję tekst na wszelki wypadek..
|
|
| | | |  | | mohawk (2936 punktów) | > He he> Miałem raz to samo..strasznie frustrujące !Hehe. A jak się ma dobrą przeglądarkę to nie trzeba się uciekać do worda ani ctrl+c.
|
|
| |  | | agnus dei ;-) (20 punktów) | Chroni - o ile jest solidnie uziemiona! Pozostawie to bez komentarza. Bez komentarza pozostawie tez reszte wypowiedzi. KK to zbieranina drani, ktora nie zdaje sobie sprawy jak wiele zla czyni propagujac klamstwa o ochronie przed hiv. I nic ich nie usprawiedliwia. To klamcy! a propos: wolyniec.republika.pl/okiem.html
|
|
| waldmarc | HIV a prezerwatywa | Niestety, propagują to nie tylko wątpliwe strony www., które mało kto odwiedza. Ostatnio natknąłem się na utrzymany w identycznym tonie artykulik: Nieskuteczność prezerwatyw w prewencji HIV/AIDS, w gazecie "Eurostudent. Magazyn akademicki" (Nr 103/3/2005) rozdawanej bezpłatnie na uczelniach. Był to tekst sponsorowany przez Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka.
Konkluzja autorki Katarzyny Urban brzmi, że tylko abstynencja seksualna i wierność to jedyne metody zapobiegania HIV. Co do tego drugiego można się właściwie zgodzić. Jednak rada abstynecnji brzmi tyle sensownie, co porady typu: nie chcesz paść ofiarą wypadku samochodowego to nie siadaj za kierownicą, nie chcesz utonąć to nie pływaj, itp. (pomijam już fakt, ze jazda samochodem czy plywanie nie są naturalnymi potrzebami człowieka).
|
|
 | | agnus dei ;-) (20 punktów) | Odp: HIV a prezerwatywa | ... a o 'samogwalcie' zapomnieli? to tez bezpieczny sex!
|
|
|  | | inhet (1073 punktów) | Ale też zakazany. Z przyjemnych rzeczy koścół katolicki zakazuje wszystkich, które nie są tuczące. A prezerwatywa nie jest w 100% skuteczna przeciw HIV, bo Hiv można złapać niekoniecznie przez seks. Wystarczy zmieszanie płynów ustrojowych
|
|
| |  | | agnus dei ;-) (20 punktów) | Zgadza sie w 100% nie jest skuteczna i dlatego w Afryce gdzie jest glowne ognisko hiv nie powinni rozdawac prezerwatyw tylko worki foliowe na zwloki. Praktycznie biorac efekt bedzie lepszy!
|
|
| | |  | | inhet (1073 punktów) | Najlepszy będzie, gdy zaczną wiedzę rozdawać.
|
|
| | | |  | | agnus dei | A zanim ta wiedza dotrze to polowa sie zarazi... a tak moze czesc ( 90% chociaz ) bedzie zdrowa i gotowa na przyjecie tej wiedzy. I o to mi caly czas chodzi! Racjonalniej czasem jest zastosowac polsrodek niz szukac po omacku srodka idealnego. A prezerwatywa jest znacznie wiecej niz polsrodkiem! Zdrowia zycze i oby nigdy hiv Wam nie zagrozil! Chyba ze komus nie zalezy na tych kilkudziesieciu procentach do ktorych ta jedynie sluszna katolicka wiedza nie dotrze! No to niech zakazuje prezerwatyw!!! Nie dostrzegacie tu perfidii?
|
|
| | | | |  | | Viator Solus (217 punktów) | > A zanim ta wiedza dotrze to polowa sie zarazi... a tak moze czesc ( 90% chociaz ) bedzie zdrowa i gotowa na przyjecie tej wiedzy. I o to mi caly czas chodzi! Racjonalniej czasem jest zastosowac polsrodek niz szukac po omacku srodka idealnego. A prezerwatywa jest znacznie wiecej niz polsrodkiem! Zdrowia zycze i oby nigdy hiv Wam nie zagrozil!> Chyba ze komus nie zalezy na tych kilkudziesieciu procentach do ktorych ta jedynie sluszna katolicka wiedza nie dotrze! No to niech zakazuje prezerwatyw!!! Nie dostrzegacie tu perfidii?Kościół zawsze wybierał mniejsze zło  Lepiej było spalić np. kogoś prewencyjnie na stosie, niżby ten ktoś miał siac ziarno niepewności w naukę kościoła i robić mu problemy. Tutaj też lepiej poświęcić jakąś część rodzaju ludzkiego niźli pozwolić na precedens. Dla kościoła od dawna seks bez prokreacji był czymś złym i nadal priorytetem jest trwanie w tym dogmacie. Każda zresztą zmiana i uginanie się pod presją nowej wiedzy osłabia wiarygodność kościoła, a do tego nie wolno dopuszczać. _________ błogosław wszystko, co reprezentuje to czego pragniesz
|
|
| | | | | |  | | agnus dei | zgadza sie wszystko dobre co NAS wzmacnia, nawet jesli zniszczy innych. typowa moralnosc plemienna. coz z tego, ze zginie kilka czy kilkanascie milionow ludzi - to albo niekatolicy albo zli katolicy. do diabla z nimi! nie wierze w jakiekolwiek dobre intencje kk wobec innych wyznan i swiatopogladow. to ludzie nietolerancji wyznajacy zazdrosnego i msciwego prawodawce - Boga Izraela.
|
|
| Krzysko (24 punktów) | HIV a prezerwatywa | free.med.pl/wrochna/hivprez.htmStrona dowodzaca, ze dostepnosc prezerwatyw zwieksza ryzyko AIDS. Nawet ladne wykresiki tylko skad wiadomo, ze w Kongo (kraj upadly bez systemu edukacji) latwiej o prezerwatywe niz w Norwegii? Mam wrazenie, ze przeciwnicy prezerwatywy posuwaja sie do ordynarnych klamstw zeby tylko wyszlo OK. Pytanie tylko po co?
|
|
| marian | kłamstwo wygłoszone publicznie przez kardynała Trujillo, jakoby wirus HIV przenikał przez ścianki prezerwatywy (kardynał powtórzył tę nieprawdę w oficjalnym dokumencie Papieskiej Rady ds. Rodziny, manipulując wynikami badań) ujawniła telewizja BBC - news.bbc.c(*)rogrammes/panorama/3845011.stm
|
|
 | | agnus dei | Odp: HIV a prezerwatywa | zdaje sie ze jest okreslenie hiv jako dzumy XX wieku... ciekawe. po wygasnieciu dzumy na barki kk spadla reformacja... to moze teraz obawiaja sie, ze gdy hiv wygasnie, albo co nie daj boze wynajda na nia jakis skuteczny lek albo szczepionke, to przydarzy im sie tez cos co znow podwazy fundamenty ich fanatyzmu... ze ludzie znow zapragna odrobiny wolnosci i swobody.
|
|
|  | | Villgefortz (66 punktów) | To jak w końcu? Prezerwatywa chroni w 100% (pomijając przypadki uszkodzeń mechanicznych) czy nie? Bo post Olessa twierdzący, że nie, nie doczekał się racjonalnej odpowiedzi, a jeżeli argument z nieprzenikalnością wody jest prawdziwy, to powinna się taka odpowiedź pojawić...
|
|
| mimbla (175 punktów) | HIV a prezerwatywa | > Znalazlem pewna ciekawa mocno katolicka strone medyczna> na ktorej twierdzi sie jakoby prezerwatywa nie chronila> bardziej przed HIV niz gromnica przed gromem.> Nie mowiac o tym, ze nie chroni przed niechciana ciaza. A> moze trafi sie tu jakis fachowiec racjonalista, ktory> rzeknie na to ze dwa slowa... ?> www.npr.prolife.pl/prezerwatywa_hiv_aids.htmPrezerwatyw achroni przed ciązą natomist nie chroni przed HIV. Wirus HIV jest dużo mniejszy niż "pory" w prezerwatywie.
|
|
 | | V0lrath (3440 punktów) | Odp: HIV a prezerwatywa | > Wirus HIV jest dużo mniejszy niż "pory" w prezerwatywie.Chyba nie powiesz, że jest mniejszy niż cząsteczka wody?
|
|
 | | św.Marek | >Prezerwatyw achroni przed ciązą natomist nie chroni przed HIV. Wirus HIV jest dużo mniejszy niż "pory" w prezerwatywie.
Z Twoich słów można wywnioskować, że nie jesteś z zawodu mikrobiologiem. Może więc zechcesz powstrzymać się od wyjątkowo głupich i w dodatku tendencyjnych stwierdzeń?
___________ Pozdrawiam
|
|
|  | | mimbla (175 punktów) | > >Prezerwatyw achroni przed ciązą natomist nie chroni przed HIV. Wirus HIV jest dużo mniejszy niż "pory" w prezerwatywie.> Z Twoich słów można wywnioskować, że nie jesteś z zawodu mikrobiologiem. Może więc zechcesz powstrzymać się od wyjątkowo głupich i w dodatku tendencyjnych stwierdzeń?> ___________> PozdrawiamOj sw. Marku, nie bulwersuj sie tak. Masz rację, nie jestem mikobiologiem. Nie mam też zwyczaju podnoszenia w czyichś oczach swojej wartosci poprzez przedstawianie im swoich kwalifikacji naukowych, hehehe. Sądziłam też, że to jest demokratyczne foum, ale chyba panuje dyktatura  )))
|
|
| |  | | św.Marek | > Oj sw. Marku, nie bulwersuj sie tak. Masz rację, nie jestem mikobiologiem. Nie mam też zwyczaju podnoszenia w czyichś oczach swojej wartosci poprzez przedstawianie im swoich kwalifikacji naukowych, hehehe. To czemu powtarzasz obiegowe, nie mające nic wspólnego z faktami brednie? Przecież takie powtarzanie nie sprawdzonych, tendencyjnych plotek jest niegodne rozumnego człowieka. > Sądziłam też, że to jest demokratyczne foum, ale chyba panuje dyktatura ))) Owszem, nie mylisz się, tu panuje dyktatura, jeno racjonalizmu. To znaczy, że jeśli ktoś powie coś wyjątkowo odbiegającego od rzeczywistości musi liczyć się z tym, iż ktoś zwróci mu na to uwagę. ___________ Pozdrawiam
|
|
| | |  | | mimbla (175 punktów) |
> Owszem, nie mylisz się, tu panuje dyktatura, jeno racjonalizmu. To znaczy, że jeśli ktoś powie coś wyjątkowo odbiegającego od rzeczywistości musi liczyć się z tym, iż ktoś zwróci mu na to uwagę. >___________ >Pozdrawiam No tak, tyle, ze swoje stwierdzenia mogłbys delikatniej formuowac. Zwyczajnie poczułam się urażona.
|
|
| | | |  | | św.Marek | >No tak, tyle, ze swoje stwierdzenia mogłbys delikatniej formuowac. Zwyczajnie poczułam się urażona.
Przepraszam, jeśli poczułaś się urażona - to nie było moim zamiarem. Ale myślę, że trochę w Twoim urażeniu jest egoizmu, bo wypowiadając tak oczywistą nieprawdę nie liczyłaś się z tym, że inni mogą czuć się urażeni tym co powiedziałaś.
___________ Pozdrawiam
|
|
| | | | |  | | mimbla (175 punktów) | Ok, ok, przyznaję się: napisałam to, co mi się obiło o uszy i to już bardzo dawno temu. Następnym razem bedę dokłasniej zastanawiać sie, co piszę.
|
|
| jac1 (95 punktów) | HIV a prezerwatywa | Polecam serwisy medyczne - google("HIV etiologia") Wirus HIV jest obecny we wszystkich płynach ustrojowych człowieka tylko w różnym stężeniu. Najwięcej jest go w osoczu krwi. Gdzie się m.in. znajduje: - wydzielina pochwy, - nasienie, - krew, - ślina. Nie znalazłem informacji o łzach. Wobec tego prezerwatywa nie jest zabezpieczeniem idealnym. Najlepiej byłoby wsadzić na całego siebie kondona i wtedy jest 100% bezpieczeństwa. Co do przechodzenia przez pory w prezerwatywie to chyba metodą boskiej teleportacji.  Trzeba by napisać pismo do Unimilu o wdzianka z okularami.
|
|
 | | V0lrath (3440 punktów) | Odp: HIV a prezerwatywa | Tak, tylko ten biedny malutki HIV musi jeszcze dostać się do krwi (tudzież innego miejsca gdzie jest sporo limfocytów) drugiej osoby i to w dawce pozwalającej na zarażenie.
Czyli jeśli ktoś nie jest ranny w okolicach związanych ze stosunkiem to prezerwatywa całkiem nieźle chroni. Oplucie przez posiadacza HIV (czy też kontakt z jego łzami) też nie jest groźne - o ile nie jest to kontakt z np. otwartą raną lub uszkodzonymi błonami śluzowymi. Nawet całowanie się z osobą chorą na HIV jest bardzo mało groźne (chyba, że obie osoby mają choroby jamy ustnej powodujące uszkodzenie błon sluzowych lub dziąseł itp.)
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|