Nowa stopka o Autorze na podstawie moich penetracji internetu: Pisarz, podróżnik, niezależny publicysta, inżynier pracujący przez wiele lat w Kanadzie przy budowie rurociągów, b. doradca Sejmowej Komisji Gospodarki, b. Pełnomocnik Ministra Ochrony Środowiska ZNiL ds. Międzynarodowego Rezerwatu Biosfery Karpat Wschodnich; p.o. Prezes Polskiego Stowarzyszenia Budowniczych Rurociągów; członek Polskiego Komitetu FSNT NOT ds.Gospodarki Energetycznej; Redaktor Naczelny Kwartalnika "Rurociągi". Wybitny globtrotter, wyróżniony (wraz z P. Malczewskim) w "Kolosach 2000" za dotarcie do kraju Urianchajskiego w środkowej Azji i powtórzenie trasy wyprawy Ossendowskiego. Miłośnik, popularyzator i znawca wszystkiego, co wiąże się z Ossendowskim, wybitnym przedwojennym pisarzem i podróżnikiem skazanym przez władze komunistyczne na przemilczenie. Michałowski jest także założycielem i prezesem Fundacji ODYSSEUM - Ośrodek Dokonań Polaków na Obczyźnie. Warto też odnotować, że W.S.M. w roku 1959 na Politechnice Warszawskiej założył Koło Stowarzyszenia Ateistów i Wolnomyślicieli. Ciekawostką jest, że W.S.M. był pełnomocnikiem muzułmańskiego Czeczeńskiego Związku Zawodowego w przyjęciu do silnie związanej z kościołem katolickim Międzynarodowej Organizacji Pracy. Autor książek: "Tajemnica Ossendowskiego" (1990), "Hajże na Bieszczady" (1993), "Tranzytowy przekręt stulecia" (1997; pierwsza sądownie ocenzurowana w III RP książka, wyrok sądowy opublikowany na okładce książki, zakazuje Witoldowi Michałowskiemu "rozpowszechniania wszelkich informacji na temat udziału PHZ BARTIMPEX S.A. w przedsięwzięciu związanym z budową gazociągu Jamał - Europa Zachodnia"), "Skok na rurę", "Testament barona Ungerna" (2000), "Wielkie safari Antoniego O. Kim był Antoni Ferdynand Ossendowski (2004). W przedmowie do książki "Skok na rurę" Krzysztof Kąkolewski pisze o autorze: "Pan Witold S. Michałowski jest samotnym romantycznym bohaterem naszych czasów. Bohaterowie czasu pokoju, to ci, u których odwaga cywilna musi się łączyć z wojskową, gdyż narażając się potężnym siłom są wystawieni na niebezpieczeństwo, jakby byli na wojnie, a wypowiadając prawdy przed uznaniem których inni się bronią, wydają się na osamotnienie. W XX wieku te dwie połączone odwagi, w obliczu mafii, totalitaryzmów, przemocy są heroizmem..."
|