nie chroni nas żaden przepis?
Jasne, że nie chroni nas jakikolwiek przepis, bo w momencie kiedy sędzia uważa że jest inaczej, to wystosowuje zapytanie prawne do Sądu Najwyższego, który z kolei wydaje obowiązujące w tej konkretnej sprawie dla pytającego sądu stanowisko, albo obowiązującą wszystkie sądy zasadę prawną, aby wyrazić obowiązującą interpretację przepisu prawa, która mówi że takiej ochrony kiedykolwiek nie było. Przepis obowiązuje nadal i pozostaje niezmieniony. Kogo to interesuje, że prawo ma w Konstytucji określone źródła? Kogo to interesuje, że jasne nie może być przedmiotem interpretacji, bo kto zabroni sądowi niezrozumienia? Brakuje tylko parafki "Made in Poland". Niezawisłość, to przecież oznacza głównie niezawisłość od prawa, chyba że nie wiecie gdzie żyjecie. No i oczywiście, to wszystko co opisuję nie ma miejsca, bo to teoria spiskowa.
Niestety w większości miejsc na świecie jest podobnie, albo gorzej. Nie ma dokąd uciekać, bo już by mnie tu nie było. Można tylko obserwować te wiatraki, albo próbować im przyłożyć.
Państwo to wielka fikcja, dzięki której wszyscy usiłują żyć kosztem innych.
|