Witam rodzinkę Racjonalisty ... chyba będzie kupa śmiechu ze mnie  Bo widzicie ... ... nazwano mnie ostatnio w innym miejscu sieci "ojcem Hamleta" a ja ni w ząb z tej metafory  Sprawa jest życia lub śmierci [  ] więc czy ktoś mi pomoże?  W sieci nie znajduję a forum tamtejsze pełne zajadłych, złośliwych i szyderczych wobec mnie bestii, których moja racjonalistyczna duma prosić o pomoc nie pozwala  Historia Hamleta na ile ją pobieżnie znam [w liceum czytałem z Szekspira tylko Makbeta] nie pasuje mi do kontekstu sytuacji i sam tego nie wykombinuję  Pozdrawiam i proszę o ratunek  |