Racjonalista - Strona głównaDo treści
Rocznica pogromu na Majdanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Świat
NapisanoAutorTytuł
20-02-2015 21:10Mariusz Agnosiewicz (moderator)Rocznica pogromu na Majdanie
Ocena 5 na 5
Mija dziś rok od krwawej pacyfikacji na kijowskim Majdanie, w której zginęło 75 osób. Polska polityka zagraniczna w sprawie Ukrainy doprowadziła do izolacji naszego kraju zarówno ze strony wschodniej, jak i zachodniej.


Wczoraj był w Polsce Orbán Viktor, który usiłuje uprawiać politykę suwerenności węgierskiej - w ramach real politic. Wobec braku wsparcia ze strony Polski zawiera takie sojusze na jakie pozwala sytuacja. W polskim mainstreamie dominuje natomiast spór pomiędzy zwolennikami wysługiwania się wielkim sąsiadom i mocarstwom a wyznawcami polityki romantycznej, której wyznacznikami są honor i szabla. Zwolennicy polityki suwerennej i pragmatycznej egzystują dziś na marginesach debaty publicznej. Media mieliły więc głupią tezę, iż spotkanie Orban-Kopacz miało charakter ostrej reprymendy dla hamulcowego Unii ws. Rosji. PiS nie broni już Orbana. Bronili go wczoraj: Leszek Miller oraz Rafał Ziemkiewicz.


Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hyperion (1422 punktów)
>Mija dziś rok od krwawej pacyfikacji na kijowskim Majdanie, w której zginęło 75 osób.

Może jakieś wprowadzenie? nie każdy ogląda media g.wnego nurtu i nie orientuje się o co chodzi. Czy chodzi o tzw. "sotnię" (strzelam, taki termin zauważyłem w internecie)?

Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
Celecrin (6386 punktów)
Dzięki za zauważenie wizyty Orbana w Polsce. Niestety moim zdaniem całkowicie się mylisz w swoim poście w kilku sprawach. Chciałbym napisać wręcz, że mylisz się z rzeczywistością ale byłoby to zbyt subiektywne, po prostu do końca nie wiem co się dzieje.

Zacznijmy od izolacji Polski. To nie Polska jest izolowana ale Węgry. To Węgry desperacko potrzebują jakichkolwiek sojusznioków, my nie. To Polska ma komfort uprawiania naszej polityki, Węgry nie.

Jeśli cokolwiek Polska robi konsekwentnie od wielu lat to jest właśnie polityka wschodnia.
pl.wikipedia.org/wiki/Partnerstwo_Wschodnie
1. Partnerstwo Wschodnie zakłada zacieśnienie współpracy z Białorusią, Ukrainą, Mołdawią, Gruzją, Azerbejdżanem i Armenią.
2. Głównym twórcą inicjatywy jest Polska, popierana przez Szwecję.
3. Data powstania. Oficjalna 2008. Prace jednak trwały od chwili przyjęcia Polski do UE.

Polityka Polska w kwestii wschodnie nie ma nic z polityki romantycznej, absolutnie nic. W Polsce oficjalnie mieszka może 100 tys Ukraińców, szacunki moga być zakłane bo wielu mieszka na czarno. Pozwolenie na prace to ma jakieś 300 tysiecy Ukraińców. W każdym razie jest to największa grupa obcokrajowców w Polsce.
>W polskim mainstreamie dominuje natomiast spór pomiędzy zwolennikami wysługiwania się wielkim sąsiadom i mocarstwom a wyznawcami polityki romantycznej, której wyznacznikami są honor i szabla.
To raczej Polska stara się jak może by sprawa Ukraińska była dla Europy ważna. Przyciągniecie Ukrainy do EU nie leży w interesie Niemiec i Francji, a jeśli ktoś uważa, ze jest inaczej to proszę mi to wytłumaczyć.
Przy okazji. Osoby "myślące inaczej" lubią tępić USA za mieszanie się w sprawy Ukrainy, tymczasem liczba Ukraińców w USA sięga 2 mln.

To tyle na razie. Dziękuję za uwagę.
21-02-2015 13:52 
 Ocena 5 na 5
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>3. Data powstania. Oficjalna 2008. Prace jednak trwały od chwili przyjęcia Polski do UE.

2008 to prędzej data schyłkowa polskiej polityki wschodniej. Eskalacja niesnasek z Litwą, zaniedbanie relacji z Ukrainą, nie mówiąc o Węgrzech. Platforma to polityka nakierowana na Niemcy. PSL początkowo na Rosję, co nieco wytłumiono po obaleniu Pawlaka. Od 2008 Polska sukcesywnie porzuca najsensowniejszą politykę mocnych sojuszy z małymi krajami środkowej i wschodniej Europy, realizując politykę wysługiwania się wielkim.
22-02-2015 10:06 
 Ocena 1 na 1
Celecrin (6386 punktów)
>2008 to prędzej data schyłkowa polskiej polityki wschodniej. Eskalacja niesnasek z Litwą, zaniedbanie relacji z Ukrainą, nie mówiąc o Węgrzech.
Nie wiem kto eskaluje niesnaski pomiedzy Litwą i Polską. Nie da się kogoś lubić jeśli on Cię nie lubi, o co podejrzewam Litwinów, natomiast szczegółowo, powodów "niesnasek" nie znam i mało mnie to obchodzi powiem szczerze.

Zaniedbanie relacji z Ukrainą (pomiedzy 2008 a 2014) polegało na czym? Bo z tego co wiem Polska doprowadziła w końcu do tego feralnego szczytu Partnerstwa Wschodniego na którym to Janukowycz w wyniku szantażu Moskwy umowy z UE nie podpisał. Polska bardzo dobrze traktuje obywateli Ukrainy i ukraińskie firmy. Nie rozumiem co jeszcze można było zrobić z Janukowyczem przy władzy. Generalnie umówmy się, że Ukraina jako państwo jest totalnym bałaganem.

>Platforma to polityka nakierowana na Niemcy.
Mówisz o polityce realistycznej, tak? To trochę faktów:
Dla Niemiec jesteśmy największym partnerem na Wschodzie, większym niż Rosja i to jeszcze przed wojną Ukrainy z Rosją
"Polska wymiana handlowa z Niemcami wyniosła w 2013 roku 78 miliardów euro. Zaliczyliśmy tutaj wzrost o 4,3 proc. rok do roku. Z kolei wymiana naszych zachodnich sąsiadów z Rosją spadła o ponad 5 proc. do 76,5 miliarda euro - podała na koniec lutego Komisja Wschodnia Gospodarki Niemiec. Oznacza to, że Polska jest obecnie największym partnerem handlowym Niemiec w tym regionie. Cyt: Na temat"
W Niemczech mieszka 2 mln Polaków. Dzięi Niemcom rozwija się Zachód Polski.

>Od 2008 Polska sukcesywnie porzuca najsensowniejszą politykę mocnych sojuszy z małymi krajami środkowej i wschodniej Europy, realizując politykę wysługiwania się wielkim.
Co mamy mieć z tych sojuszy. Nie rozumiem. Przecież mamy grupę Wyszehradzką o jakich innych sojuszach my tu mówimy?
22-02-2015 14:06 
 Ocena 2 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Co mamy mieć z tych sojuszy. Nie rozumiem. Przecież mamy grupę Wyszehradzką

Widzę, że robisz tutaj za rzecznika rządu. Tego rządu, który rozmontował politykę sojuszy energetycznych ze słabszymi krajami, które miały dać Polsce dywersyfikację lub nawet niezależność energetyczną. Polska sprowadziła grupę wyszehradzką do fikcji. Pewnie dlatego też powstaje obecnie "trójkąt sławkowski": www.kresy.(*)era-naszej-polityki-wschodniej
Co miała nam dać ta polityka? Wspólną obronę wspólnych interesów - poczynając od energetyki. Polityka ta został tak konsekwentnie rozmontowana, że nie tylko storpedowano wszelkie projekty budowy niezależności energetyczne, to nawet w zakresie głupiej dywersyfikacji gazoport w Świnoujściu, który miał być gotowy 3 lata temu - wciąż w nieustającej budowie z coraz to nowymi niespodziankami.
W efekcie bieżącej polityki realne znaczenie Polski w regionie oraz na arenie Unii - drastycznie spadło, znacznie poniżej skali naszego kraju.
22-02-2015 15:10 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)

>Co miała nam dać ta polityka? Wspólną obronę wspólnych interesów - poczynając od energetyki. Polityka ta został tak konsekwentnie rozmontowana, że nie tylko storpedowano wszelkie projekty budowy niezależności energetyczne, to nawet w zakresie głupiej dywersyfikacji gazoport w Świnoujściu, który miał być gotowy 3 lata temu - wciąż w nieustającej budowie z coraz to nowymi niespodziankami.

Jasne. Polski to może być tylko węgiel i jabłka (górnicy rolnicy).
Ale już pociągi możemy kupować z zachodu choć sami produkujemy podobne. I tu jakoś nie ma problemu.
Generalnie cały przemysł może być udupiony i można kupować cudze bez oporu bo ważne że tanie.

Wartość obrotu na giełdzie APPLE przez 2h to 3 miliardy dolarów.
obroty spółek z WIG-20 300 milionów zł.

Zakopiemy się po szyję z tymi problemami. Trzeba szukać innej drogi niż ciągłe ratowanie trupa zależnego od pierdnięcia na drugim końcu świata.
22-02-2015 16:24 
 Ocena 3 na 3
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Jasne. Polski to może być tylko węgiel i jabłka (górnicy rolnicy).

Nie bardzo rozumiem twój wpis. Nie chciałbym wchodzić przy wątku dotyczącym polityki zagranicznej w kwestie stricte wewnętrzne. Nie chodzi mi z pewnością o to, by polską energetykę ograniczyć do węgla. Chodzi o to, że polityka realizująca polską rację stanu to polityka sojuszy z podobnymi krajami w tej części regionu - po to, by wspólnie stanowić przeciwwagę dla Niemiec czy Rosji. Poucza nas o tym zarówno doświadczenie historyczne (Polska była bardzo silna gdy uprawiała tego rodzaju geopolitykę), jak i teoria ekonomiczna - niemiecki ekonomista List, który udowadniał, że sojusz (wolnorynkowy) nierównorzędnych gospodarek będzie zawsze niekorzystny dla słabszego. Sojusz z Niemcami przy obecnej sytuacji Polski jest korzystny dla Niemiec. Dla nas korzystne byłoby wiązanie się z gospodarkami podobnymi potencjałowo. Obecnie nasi politycy realizują niemiecką rację stanu. Wysługując się jednocześnie - bez wynagrodzenia polityce amerykańskiej i płacąc haracz energetyczny Rosji. Ja opowiadam się za realizacją w polityce zagranicznej polskiej racji stanu, czyli sojuszu środkowoeuropejskiego. Każda inna opcja to wyzysk i eksploatacja Polski przez kogoś z wielkich. Być może sprawy zaszły już tak daleko, że nie ma innej opcji, lecz dowodów przekonujących na to nie znam. Barierą jest tylko otumanienie opinii publicznej przez media działające na terenie kraju. Szczęśliwie jednak społeczeństwo zaczyna się budzić. Górnicy i rolnicy to grupy społeczne posiadające potencjał, dlatego są zaszczuwane w mediach.
22-02-2015 17:46 
 Ocena 2 na 2
farmer (22440 punktów)
>Szczęśliwie jednak społeczeństwo zaczyna się budzić. Górnicy i rolnicy to grupy społeczne posiadające potencjał, dlatego są zaszczuwane w mediach.

Potencjał do własnych interesów. I ja to rozumiem. Ursus upadł i polski rolnik nie walczył o nie go jak lew. Natomiast słyszałem wypowiedź rolnika z protestu jakoby będziemy zmuszeni do kupna zagranicznej żywności.
Ja jakoś nie widzę by komuś przeszkadzało w codziennym życiu kupno zagranicznych towarów.
I nie są to rolnicy kupujący towary zagraniczne.

>Nie bardzo rozumiem twój wpis. Nie chciałbym wchodzić przy wątku dotyczącym polityki >zagranicznej w kwestie stricte wewnętrzne. Nie chodzi mi z pewnością o to, by polską >energetykę ograniczyć do węgla. Chodzi o to, że polityka realizująca polską rację stanu >to polityka sojuszy z podobnymi krajami w tej części regionu - po to, by wspólnie >stanowić przeciwwagę dla Niemiec czy Rosji

Co to jest polska racja stanu. Kto to kreuje? Założyłem niedawno wątek o "elitach". chciałem tam podjąć właśnie takie tematy jak kreowanie różnych tematów przez wąskie grupy ludzi.

Wątek nie ruszył. Szkoda.


22-02-2015 18:58 
 0 na 2
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Ja jakoś nie widzę by komuś przeszkadzało w codziennym życiu kupno zagranicznych towarów.

W Niemczech to przejaw pozytywnie ocenianego patriotyzmu konsumenckiego, preferującego wyroby lokalne. Podobnie we Francji. W Polsce ruch patriotyzmu gospodarczego również dynamicznie rośnie. Że tego nie zauważasz tak istotnych zjawisk, to może skłaniać tylko do jednej sugestii - wyłącz tv
22-02-2015 19:45 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
>>Ja jakoś nie widzę by komuś przeszkadzało w codziennym życiu kupno zagranicznych towarów.
>W Niemczech to przejaw pozytywnie ocenianego patriotyzmu konsumenckiego, preferującego wyroby lokalne. Podobnie we Francji. W Polsce ruch patriotyzmu gospodarczego również dynamicznie rośnie. Że tego nie zauważasz tak istotnych zjawisk, to może skłaniać tylko do jednej sugestii - wyłącz tv

Kupowałem niedawno regały . Najpierw wybrałem polskiego producenta który kupuje płytę na te regały przez płot od firmy produkującej te płyty.

Wszystko produkowane na miejscu w moim mieście. Obie firmy to potentaci na rynku.

Niestety opłacało mi się wynająć samochód zrobić 300 km w obie strony i zarobić na tym kupując regały zagranicznego producenta.

Obie firmy działają w Specjalnej Strefie Ekonomicznej.

Następne słowo. Patriotyzm ekonomiczny.

Byłem kiedyś w Niemieckiej fabryce która istniała "tylko" po to by móc mieć jeszcze nalepkę MADE IN GERMANY. Reszta produkcja rozlokowana po świecie.
To słowa wytrychy dla marketingowców społecznych, dobrze że benzynę do samochodów gdy się kupuje nikt nie pyta skąd to.

Produkt składa się z elementów które są produkowane na całym świecie. Lub pochodzi z surowców przetwarzanych z całego świata.

Jeśli ostatecznie uznamy że zmontowany produkt w danym kraju nosi cechy patriotyzmu to jest to jakieś rozwiązanie problemu.

Proszę się przyjrzeć jak sprytnie zastępuję się MADE IN na DESIGNED IN.
Robi się złudzenie że coś pochodzi z danego kraju.
Faktycznie jest to tylko projekt. Co często i tak jest też złudne gdyż projektantem może być zewnętrzna firma mająca siedzibę tylko w danym kraju.

Zostaje tylko ZNAK TOWAROWY pod który podpina się całą historię.
22-02-2015 19:56 
 Ocena-1 na 1
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
>Niestety opłacało mi się wynająć samochód zrobić 300 km w obie strony i zarobić na tym kupując regały zagranicznego producenta.

I cóż z tego? Zakładając, że ta absurdalna sytuacja jest prawdziwa i że twój osobisty czas jest tak mało warty, że opłaca ci się marnować cały dzień, by kupić coś za granicą - nic to nie znaczy. W 90% decyzji zakupowych można wybrać produkt polski bez osobistej straty, często z zyskiem indywidualnym i społecznym - i świadomość tego to jest patriotyzm konsumencki praktykowany przez najbardziej świadome społecznie jednostki. Rozwijanie tego wątku nie mieści się w aktualnym temacie rozmowy, więc EOT.
22-02-2015 20:06 
 Ocena 1 na 1
farmer (22440 punktów)
> Rozwijanie tego wątku nie mieści się w aktualnym temacie rozmowy, więc EOT.

Otóż to. Dla tego ja być może jestem tak samo nie świadomy jak te 3 miliony na tzw. zmywaku ale moja indywidualna racja stanu mówi mi że mam rację.
pawel_wr (4297 punktów)

>Co miała nam dać ta polityka? Wspólną obronę wspólnych interesów - poczynając od energetyki.

Śp. Lech Kaczyński wymusił na Orlenie inwestycję w Możejki. Klapa finansowa, polityczna,
gospodarcza tej tzw. przez Ciebie wspólnej polityki energetycznej. "Bracia" Litwini
orżnęli nas, Polaków , koncertowo.



Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Celecrin (6386 punktów)
>>Co mamy mieć z tych sojuszy. Nie rozumiem. Przecież mamy grupę Wyszehradzką
>Widzę, że robisz tutaj za rzecznika rządu. Tego rządu,
Bardzo mi przykro z tego powodu, naprawdę.
>który rozmontował politykę sojuszy energetycznych ze słabszymi krajami, które miały dać Polsce dywersyfikację lub nawet niezależność energetyczną.
Ciągle nie rozumiem o czym Ty piszesz Mariusz. Widzę co piszesz, chyba rozumiem ale nie potrafię odszukać w otaczającym nas, realnym świecie rzeczy o których wspominasz.
Zarówno Polska jak i Litwa, Słowacja, Wegry i Czechy gazu nie mają i nie rozumiem w jaki sposób sojusz energetyczny ma nam dać niezależność energetyczną. Niezależność od kogo?
Nie mając gazu i ropy nigdy nie będziemy niezależni, możemy jedynie poprzez dywersyfikację uniezależnić się od jednego dostawcy.
Jednak Polska działa na polu sojuszy energetycznych.
1. Co robi Polska?
Polska zabiegała o wspólną politykę energetyczną Unii. Udało się w końcu doprowadzić do porozumienia w tej kwestii, dosłownie w trakcie naszej rozmowy podpisano jakiś ramowy dokument w tej sprawie. Nie ma w nim zapisu o wspólnym zakupie gazu (obowiązującym), zamiast tego KE ma sprawdzac umowy o gaz przed jego dostawami. Szczegółów nie znam, ale coś tam było o "dobrowolnym" wspólnym zakupie gazu i ropy o co Polsce i innym mniejszym krajom chodzi.
Oczywiście sprzeciwiają się temu Niemcy, które mają tańszy gaz niż my jednak Unia Energetyczna jest już w zasięgu ręki!

2. Co robią Węgry?
Orban wykorzystując całą sytuację uzyskał lepsze ceny gazu i ropy od Rosji. Czy to ma być wzór do naśladowania? To nie ma żadnych znamion współpracy to jest coś wręcz przeciwnego. Co ma wspólnego działanie Węgier z jakimkolwiek sojuszem?

>W efekcie bieżącej polityki realne znaczenie Polski w regionie oraz na arenie Unii - drastycznie spadło, znacznie poniżej skali naszego kraju.
Nie wiem czym mierzysz realne znaczenie naszego kraju. Chciałbym Ci zwrócić uwagę, że w roku 2013 wyprzedziliśmy Rosję w handlu z Niemcami. Cieszy fakt, że to było jeszcze przed wojną Rosji z Ukrainą. W tym roku na bank jesteśmy większym partnerem niż Rosja. To są realne liczby.

Sprawa Ukrainy jest dla Polski bardzo ważna z czego większość Polaków sobie kompletnie nie zdaje sprawy. Niezależna od Moskwy, przyjazdna Polsce Ukraina to więcej wolności i bezpieczeństwa dla Polski. To priorytetowy cel polskiej polityki od chwili powstania II Rzeczpospolitej. Ja mam prywatnie też marzenie, że wrócimy do korzeni i że będziemy znów tworzyć "unię" z Ukrainą, że zmarzemy wszystkie błędy z historii.
www.facebo(*)?v=706346856061764&pnref=story
Filmik ma wiele błędów jednak zwróć uwage na wschód. Świetnie jest pokazane skąd wywodzi się Imperium Rosyjskie i jak Moskwa przez systematycznie na Zachód. (Napis Russia pojawił się za wcześnie, to zawsze była Moskwa-Muskovy, tylko na krótko za Piotra I była Rosja).
Dla mnie "rusini" są narodami podbitymi przez Moswkę.
Pozdrawiam
pawel_wr (4297 punktów)

>2008 to prędzej data schyłkowa polskiej polityki wschodniej. Eskalacja niesnasek z Litwą,

Czyżby to Polacy zabraniali oryginalnej pisowni nazwisk litewskich ?!?!?

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Celecrin (6386 punktów)
>>2008 to prędzej data schyłkowa polskiej polityki wschodniej. Eskalacja niesnasek z Litwą,
>Czyżby to Polacy zabraniali oryginalnej pisowni nazwisk litewskich ?!?!?
Problem polega na tym, że Mariusz pisze tak jakby wszystko zależało od Polski. To znaczy wszyscy nas kochają tylko od nas zależy żeby wyciągnąc do nich ramiona i jeśli Polska polityka ponosi gdzieś porażkę, to na pewno wina polskiego rządu.

Wiem, że na pewno Mariusz Agnosiewicz tak nie myśli do końca, jest to również kwestia powiedzmy pewnej narracji. W dyskusjach nie porusza się pewnych niewygodnych kwestii, a tylko te za naszą argumentacją.
27-02-2015 18:53 
 Ocena 2 na 2
Dean11 (302 punktów)
>>>2008 to prędzej data schyłkowa polskiej polityki wschodniej. Eskalacja niesnasek z Litwą,
>>Czyżby to Polacy zabraniali oryginalnej pisowni nazwisk litewskich ?!?!?
>Problem polega na tym, że Mariusz pisze tak jakby wszystko zależało od Polski.

To jest mit tkwiący głęboko w narracji, że upadek RON był wyłącznie "winą" tegoż państwa, 1939 był winą Becka itd. Gdzieś bowiem (nader głęboko) tkwi przekonanie (co ciekawe - najsilniej u zażartych krytyków "machania szabelką" itp.), że Polska może/mogła dużo zrobić a jak nie wychodzi to tylko "jej" wina. Problem w tym, że na boisku można byćnie tylko graczem - czasami też jest się piłką...
22-02-2015 10:45 
 Ocena 3 na 3
Burnham (1149 punktów)
>Zacznijmy od izolacji Polski. To nie Polska jest izolowana ale Węgry. To Węgry desperacko potrzebują jakichkolwiek sojusznioków, my nie. To Polska ma komfort uprawiania naszej polityki, Węgry nie.

Do protestujących górników, lekarzy, rolników mogą niedługo dołączyć przewoźnicy. Polska od jakiegoś czasu jest potęgą transportową w Europie. Dosłownie jeździmy dla całej Europy. Wynika to z korzystnych dla klientów stawek jakie oferują polscy przewoźnicy. Rumuni, Czesi, Słowacy i reszta narodów z Europy wschodniej również się do tego dołączyła, ale my jesteśmy najwięksi. I teraz co się dzieje ... Otóż na początku tego roku weszła w Niemczech ustawa o płacy minimalnej dla przewoźników zagranicznych. To samo będą wprowadzać u siebie Francuzi. Dlaczego ? Bowiem na wolnym rynku oni z nami przegrali. Polityka Niemiec i Francji wobec nas coraz bardziej zaczyna przypominać politykę celną mającą na celu wykurzyć nas z rynku po to by francuscy i niemieccy przewoźnicy mogli wrócić na rynek. Inna sprawa, że to podnosi koszty również po ich stronie.

Co się stanie z polskim sektorem transportowym kiedy prawo to wejdzie w życie ? Otóż o sile transportu stanowią przede wszystkim małe firmy i te małe firmy nie będą w stanie udźwignąć kosztów wzrostu pracy rzędu 100%. Miliony ludzi po prostu zwiną interes. Gdzie pójdą do pracy - na kasę do Lidla ? Dlaczego zatem w Lidlu nie płaci się minimalnej niemieckiej, a minimalną polską ? Otóż my nie jesteśmy izolowani, JESZCZE, ale Francuzi i Niemcy chcą nas wygonić z tego rynku stosując politykę celną. Nie mam dokładnych danych, ale uważam, że branża transportowa przynosi największe zyski w skali kraju. Tutaj się walka toczy o ogromne pieniądze. Polscy przewoźnicy już musieli się pogodzić z mniejszym rynkiem zbytu na terenie Rosji w związku z embargiem na niektóre towary. Co my z tego mamy, że uczestniczymy w sankcjach nakładanych na Rosjan ? W momencie, gdy Francuzi i Niemcy wprowadzą płace minimalne to polski transport się zwyczajnie zwinie. I tak, polski sektor transportowy może być wyizolowany z europejskiego ruchu. Podobnie mają i rolnicy, którzy również stracili na tych sankcjach.

www.biznes(*)osnie_polska_branza,p719086938

Na chwilę obecną te przepisy czekają na "decyzję" Komisji Europejskiej. Problem polega na tym, że Unia Europejska to przede wszystkim Niemcy i Francja. Otóż Polska nie ma sojuszników i to w jaki sposób potraktowano Orbana (Kaczyński strzelił focha, a Kopaczowa "pouczała" jak mężem stanu być) jest przykładem bezmyślności polskiej klasy politycznej.

Po prostu od czasu śmierci Jerzego Giedroyca nie istnieje coś takiego jak elitarny polski ośrodek myśli politycznej. Rządzą nami ludzie zakompleksieni i niedojdy. Na moje oko cała nadzieja Polaków tkwi w tym, że uwaga Niemców i Francuzów będzie odciągana przez terrorystów islamskich. Po prostu ja jako Polak mam nadzieję, że Europa zachodnia utopi się w swoim własnym multikulturowym sosie na zasadzie im gorzej u nich to lepiej u nas. No bo innej nadziei dla Polski to ja nie widzę.
Andrzej Bogusławski (52275 punktów)
.
> Media mieliły więc głupią tezę, iż spotkanie Orban-Kopacz miało charakter ostrej reprymendy dla hamulcowego Unii ws. Rosji. PiS nie broni już Orbana. Bronili go wczoraj: Leszek Miller oraz Rafał Ziemkiewicz.
Ziemkiewicza niesłyszałem, ale Miller tylko wykazał jak głupią jest teza o ostrej reprymendzie udzielonej premierowi suwerennego państwa oraz powiedział, że takie spotkanie powinno powolić na lepsze zrozumienie własnych stanowisk, nawet przy niezgodzie na stanowisko drugiej strony.

PiS znowu się kompromituje, ale wierzącym PiS-owi i w PiS, to wcale nie przeszkadza. Mnie stanowisko Orbana (nie tylko wobec Rosji) się nie podoba, ale obecna polityka Polski wobec Ukrainy i Rosji też nie bardzo, choć to tu nie ma nic do rzeczy. Najbardziej zaś współczuję zwyczajnym Ukraińcom.

@@@
.
Jan Rylew (3965 punktów)
>Polska polityka zagraniczna w sprawie Ukrainy doprowadziła do izolacji naszego kraju zarówno ze strony wschodniej, jak i zachodniej.
Określenie "Izolacja naszego kraju" to chyba lekka przesada. Z pewnością jednak izolacji podlegają polscy politycy ponieważ w Unii wiedzą, że są dotknięci rusofobią. Wymachiwanie szabelką i zwoływanie zajazdu wskazuje również na chorobę wymagającą izolacji.

Ich nadzieje na to, że jak będziemy "wespół zespół" i z USA na czele dostarczać Ukrainie uzbrojenie to będziemy mogli walczyć z Rosjanami do ostatniej kropli krwi ukraińskiego żołnierza, to także jeden z symptomów tej samej choroby. Wydaje się, że młodzi Ukraińcy powoli zaczynają rozumieć, że rola mięsa armatniego jaką im przydzielono to nie jest to o czym marzyli.

A reszta Europy nie chce się zarazić.
pawel_wr (4297 punktów)
>Mija dziś rok od krwawej pacyfikacji na kijowskim Majdanie, w której zginęło 75 osób.

To zbrodniczy Berkut, na rozkaz Janukowycza, wymordował tyle osób.

>Wczoraj był w Polsce Orbán Viktor, który usiłuje uprawiać politykę suwerenności węgierskiej
>ramach real politic.

Orban nie prowadzi własnej polityki, on jest małym pionkiem w dłoni Putina.
Orban to marionetka w rosyjskiej real politic

> W polskim mainstreamie dominuje natomiast spór pomiędzy zwolennikami wysługiwania się
>wielkim sąsiadom i mocarstwom a wyznawcami polityki

Błędna ocena. To Orban wysługuje się Putinowi.

>PiS nie broni już Orbana. Bronili go wczoraj: Leszek
>Miller oraz Rafał Ziemkiewicz.

Miller ?!?!?!?! A cóz to za autorytet ?!?!?!?
Do dzisiaj nie rozliczył się z radzieckiej pożyczki, którą rozbitkowie z PZPRu
wzięli od KGB.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.

Wróć do listy wątków działu Świat
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365