Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chów wsobny u ludzi?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
16-04-2015 02:43Max Golonko (1811 punktów)Chów wsobny u ludzi?
Ocena 1 na 1
Autentyk:
Opowiadał go studentom biologii pewien profesor o swoim koledze – naukowcu.
Kolega ów miał wygłosić jakieś sympozjum na Grenlandii i został zaproszony na noc do jednej z eskimoskich rodzin. Jakie było jego zdumienie, gdy pan domu zapytał go wieczorem po kolacji: „Żona czy córka?”. „Ale że co?” – zdziwił się pesząc przy tym zacny naukowiec. „No wie pan, my tu mamy w wiosce chów wsobny i korzystamy zawsze z takiej okazji, gdy pojawia się tutaj obcy mężczyzna i może wzbogacić naszą populację o nowe geny”. Skromny profesor nie chciał powiedzieć, czy jego kolega skorzystał z tej „niemoralnej propozycji”.

Wracając do czystej nauki:

Ogłoszone niedawno wyniki badania całych genów wielu goryli górskich wykazały rzecz dość zaskakująca.

Obecnie ale i wielokrotnie w przeszłości gatunek ten żył bardzo nielicznie na Ziemi (bardzo mała populacja - rzędu kilkaset sztuk).
Zakładano, generalnie, że w takiej populacji dochodzi, w pewnym stopniu, do tak zwanego chowu wsobnego i musi to powodować osłabienie zdrowia kolejnych pokoleń, a nawet może wymarcie gatunku.
Tymczasem do tego jednak jakoś nie dochodziło i nie dochodzi w przypadku tych goryli.

Mamy z gorylami bardzo dużo wspólnych genów. Dlatego, moim zdaniem, można uznać to za powód do pewnego optymizmu na temat losów ludzkości gdy, zmuszona ostatecznie zmianami słońca, wyruszy ona, raczej nie tysiącami ludzi naraz, kolonizować inną planetę (na przykład przy okazji bliskiego mijania się Układu Słonecznego z innym układem planetarnym - co się zdarza co około 100 milionów lat o miesiąc świetlny).

Na szczęście w przypadku ludzi mamy jeszcze rozum, umiejętność zapisywania historii rodów, co ułatwi unikanie przez kolonizatorów planet pragnących mieć dzieci wiązania się z osobami blisko spokrewnionymi.
Oczywiście w tak trudnych warunkach pionierskich nikt nie będzie bawił się w ślub motywowany metafizyczne i w dozgonną wierność małżeńską, jeśli z kalkulacji genetycznej wyjdzie, że osoba X powinna mieć dziecko z osobą Z, bo z każdą inną jest bliżej spokrewniona.

Takie tematy jak kolonizacja kosmosu i wydatki państwa na nią będą usilnie zwalczane przez kler o ile jakimś cudem dotrwa do tamtych czasów.
Każdy kler, katolicki, islamski, eskimoski czy inny, musi bowiem udawać (mimo że są to, w dużej mierze, ateistyczni, cyniczni homoseksualiści oraz czynni pedofile), że wierzy w święte księgi i w koniec świata "literalnie" doczekany na ziemi.

www.bbc.co(*)50409-gorilla-genome-good-news
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

hamp (3461 punktów)
>Tymczasem do tego jednak jakoś nie dochodziło i nie dochodzi w przypadku tych goryli.
>Mamy z gorylami bardzo dużo wspólnych genów. Dlatego, moim zdaniem, można uznać to za powód do pewnego optymizmu na temat losów ludzkości gdy, zmuszona ostatecznie zmianami słońca, wyruszy ona, raczej nie tysiącami ludzi naraz, kolonizować inną planetę (na przykład przy okazji bliskiego mijania się Układu Słonecznego z innym układem planetarnym - co się zdarza co około 100 milionów lat o miesiąc świetlny).

>Każdy kler, katolicki, islamski, eskimoski czy inny, musi bowiem udawać (mimo że są to, w dużej mierze, ateistyczni, cyniczni homoseksualiści oraz czynni pedofile), że wierzy w święte księgi i w koniec świata "literalnie" doczekany na ziemi.




intp
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>Oczywiście w tak trudnych warunkach pionierskich nikt nie będzie bawił się w ślub motywowany
>metafizyczne i w dozgonną wierność małżeńską, jeśli z kalkulacji genetycznej wyjdzie, że osoba X
>powinna mieć dziecko z osobą Z, bo z każdą inną jest bliżej spokrewniona.

Kto powiedział, że powinna? A może ktoś nie chce mieć dzieci?
Max Golonko (1811 punktów)
Ale kolega wie, że piszemy w dziale naukowym a nie periodyku artystyczno-humanistycznym?!!

Jak ktoś zdecydował się polecieć jako kolonista w daleki kosmos (lub jego dziecko jako spadkobiorca tej misji) to jest to jego oczywisty obowiązek.

Na docelowej planecie wstępnie będzie zapewne zaledwie ze 20 osób i ciężka walka o przetrwanie.

Dyrdymałki psycho-filozoficzne przeludnionej Azji czy Europy XXI w to inna bajka

Tu ja nikomu nie zabraniam "tabletek po" czy aborcji - wolna wola.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365