 |
Szybkość postępu i jego limity. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-04-2015 01:50 | wsx666 (1067 punktów) | Szybkość postępu i jego limity.
1 na 1 | Witam, być może dział "NAUKA" nie jest najtrafniejszym wyborem dla tego wątku niemniej jednak napiszę go tutaj. Często zastanawiam się, jak bardzo szybko dokonał/dokonuje się postęp w dziedzinach takich chociażby jak elektronika, komputery, czy motoryzacja. Pierwszy samochód, podaję w przybliżeniu oczywiście jako zarys, pojawił się na drodze około 100 lat temu, pierwszy telefon podobnie, komputery to nieco ponad 50 lat. Czym jest 50 czy 100 lat w porównaniu z okresami czasu, jakimi posługujemy się opisując historię naszej planety...okresy trwające 100, 200 milionów lat są niczym wielkim w stosunku do szacowanego wieku naszej planety czyli około 4-5 miliardów lat. Natomiast postęp technologiczny którego obecnie doświadczamy odbywa się moim zdaniem w tempie wręcz zastraszającym. W czasie zaledwie życia jednego człowieka, czyli powiedzmy 60-70 ostatnich lat w zasadzie od zera doszliśmy już do limitów sensownego ulepszania przedmiotów codziennego użytku. Już teraz samochody posiadają fabrycznie montowane ograniczenia osiąganej prędkości do około 230-250 km/g, ponieważ nowoczesne auta bez problemu mogły by rozpędzać się do 300 a nawet 400 km/g co już po prostu przerasta możliwości kontrolowania przez użytkownika w środowisku drogowym i codziennym. Miniaturyzacja kart pamięci to kolejny przykład na to, że limit nie tyle pojemności co miniaturyzacji już osiągnięto. Pierwsze twarde dyski w domowych 'pecetach' miały pojemności 20-40 megabajtów i były duże na tyle, że nie było mowy o montowaniu ich jako nośników pamięci w powiedzmy zegarkach. Obecnie małe karty 'micro' mają pojemności liczone w dziesiątkach gigabajtów i ich pojemności z pewnością będą stale rosły, ale czy rozmiary będą się zmniejszać ? Na pewno nie, ponieważ już obecnie sprawiają one kłopot przy codziennym użytkowaniu, można je łatwo zgubić, złamać czy po prostu są nie poręczne ze względu na mały rozmiar i często stosuje się adaptery powiększające, by włożyć do komputera, lub telewizora taką 'micro' kartę, a więc już widać regres w stosunku do pomniejszania. Idąc dalej tym tropem, telefony komórkowe również osiągnęły stan optymalny i nie powinny się już miniaturyzować, a wręcz przeciwnie widzimy trend powiększania ich. Nawet na przykładzie maszynek do golenia o których z tego co wiem największa liczba ostrzy w maszynce dostępnej w sklepach to chyba 6 o ile się nie mylę, widać, że limit już osiągnięto bo przecież nie można montować w nich 20 czy 30 ostrzy bo to przecież jest już bez sensu, tak samo jak dalsza miniaturyzacja kart pamięci. Ciekawe jest to, że właśnie limity narzucane są przez naszą fizjonomię, anatomię i rozmiary oraz możliwości naszego wzroku czy słuchu. Nikt przecież nie stworzy, nawet gdyby to było możliwe telefonu o rozmiarach 3cm*3cm bo byłby on nie czytelny, i nie "obsługiwalny". To chyba tyle na teraz i zachęcam do wyszukania i podzielenia się własnymi spostrzeżeniami na temat osiągniętych już teraz, nie przekraczalnych ze względu na sensowność i użyteczność codzienną limitów technologicznych. Zastanawiam się również, co będziemy robić przez następne 100-1000 lat? Skoro już teraz tak wiele osiągnęliśmy. Pozdrawiam. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | Abdullah (1241 punktów) |
Rozwój przzyspieszył to fakt. Ale nie można zapominac o tym że większość wynalazków tak naprawdę opiera sie na wiedzy liczącej dziesiątki lat. Należy tutaj rozdzielić też rzeczywisty rozwój, który wymaga iskierki geniuszu (odkrycie struktury DNA) z zagadnieniami czysto operacyjnymi - zsekwencjonowanie genomu człowieka; gdzie jedyną przeszkoda do pokonania było zdobycie odpowiednich funduszy i koordynacja całego przedsiemwzięcia. Cała technologia niezbędna do tej opercji już istniała. Nie oznacza to, że zsekwencjonowanie genomu ludzkiego nie było ważnym osiągnięciem. Cały współczesny rozwój elektroniki można tu wrzucić. Odkrycie tranzystora było przełomem - zlutowanie dwóch tranzystorów i zalanie ich plastikiem nazywając to urządzenie układem scalonym już było tylko logicznym następstwem. Chciałbym też zwrócić twoja uwagę na to, że czasie ostatnich 70 lat dostęp do edukacji poprawił sie. Na wielkich obszarach naszej planety. Powoduje to, że masz większa wejściową pule ludzi z których możesz wyławiać talenty i popychać rozwój jeszcze bardziej.
Przewidywanie rozwóju w przyszłości nie jest zadaniem prostym ale można spróbować sie pokusić o kilka stwierdzeń bazując na problemach współczesnych - wyczerpywanie się ropy, odpornośc na antybiotyki, braki wody i żywności, niespełnione marzenie podróży międzygwiezdnych, leczenie raka i innych chorób wynikających z uszkodzeń DNA. Może tez zerknij do książki Michio Kaku - Fizyka przyszłości.
|
|
1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> sensowność i użyteczność codzienną limitów technologicznychTe technologiczne ograniczenia pokazują tylko, że w istocie "nie tędy droga". Bo fakt, że samochodem nie można pojechać szybciej wcale nie oznacza, że nie mamy potrzeby szybciej się znaleźć w innym miejscu. I może sztandarowy wynalazek naszej cywilizacji, jakim ciągle jeszcze jest koło pewnego dnia przejdzie do historii? Podobnie z miniaturyzacją telefonów, które zamiast być gadżetem do ręki staną się może biomodułem współpracującym z mózgiem... > co będziemy robić przez następne 100-1000 lat?Może róbmy swoje? (Pieśń-slogan Młynarskiego jak widać dotknięty tą samą przypadłością, co odchodzące technologie, czyli panta rhei.)
Kiedy każdy mój argument zacznie ci się wydawać genialny, możesz rzucić we mnie zgniłym pomidorem.
|
|
 | 2 na 2 | ZXfi (176 punktów) |
> Podobnie z miniaturyzacją telefonów, które zamiast być gadżetem do ręki staną się może biomodułem współpracującym z mózgiem...Na biomoduł pewnie niewielu się zgodzi, ale komóra/komp (bezkontaktowo komunikujący się z nerwem) w kolczyku czy innym klipsie, czemu nie. Teleportacji pewnie nie będzie, ale może zostanie wyeliminowany powód używania samochodu. Praca zdalna, automatyczne linie produkcyjne, dostarczanie towaru automatyczną kolejką podziemną, dronami, przyczynią się zapewne do tego. Albo może nastąpić całkowita wirtualizacja życia. Ludzie zaczną żyć w "prawdziwym" matrixie, tam limitów już żadnych nie będzie, nie może być. Przeciwieństwem jest rozwój druku 3D, skoro nie można już czegoś zmniejszyć, można sprawić byśmy to my poczuli się mniejsi, drukując całe królestwa z "piasku". Technologia jak rzeka, kiedy napotka przeszkodę popłynie inną drogą.
|
|
 | 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) |
> Podobnie z miniaturyzacją telefonów, które zamiast być gadżetem do ręki staną się może biomodułem współpracującym z mózgiem...Dokładnie też tak uważam, że konsekwencją dalszego rozwoju technologii jest nieuchronne zintegrowanie człowieka z techniką. Wszczepianie współgrających z organizmem modułów kontrolujących funkcje życiowe to kwestia czasu. Wszczepione, łączące się z mózgiem telefony, karty płatnicze, moduły GPS, lornetki, noktowizory, nadajniki i odbiorniki w naszym ciele to tylko kwestia czasu. Co do transportu to data z Back to the future 2, czyli 21 Październik 2015 już niebawem, hahaha pamiętacie? Latających aut brak...nadal.
|
|
|  | 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) | Zakładając ten wątek chodziło mi jednak bardziej o sam fakt, że pomimo tak krótko trwającej rewolucji elektroniczno/elektryczno/technologicznej, osiągnęliśmy już w wielu dziedzinach limity codziennej użyteczności i wręcz pojawił się regres.
Jeszcze 15 lat temu 50 calowy telewizor był marzeniem przeciętnego telewidza, obecnie to już w zasadzie standard. Czy jednak za kilka lat będziemy mieli w domach 250 czy 500 calowe telewizory ? Nie! To jest nie potrzebne i nie tyle nie osiągalne co po prostu bezużyteczne. Tak więc uważam, że 50 cali i obecne full HD to limit, którego poprawiać po prostu nie ma sensu. Tak samo sprawa cyfrowych aparatów fotograficznych, 15 lat temu 5MP to było coś, obecnie 20MP to standard dobrej cyfrówki. Ale czy za kilka lat będzie to 100 czy 1000MP ? Uważam, że nie ponieważ już teraz niejednokrotnie zmniejsza się rozmiar zdjęcia, gdyż posługiwanie się potężnymi rozmiarami zdjęć w codziennej komunikacji i wymianie informacji jest po prostu bezsensowne.
Sprzęt domowy jak odkurzacze, czy żarówki, również tych urządzeń moc została ograniczona. Idąc dalej tym tropem, konstruowanie przedmiotów codziennego użytku w sposób taki aby były one bardzo wytrzymałe również odnotowuje regres i tak z masowej produkcji przedmiotów dobrej jakości jeszcze z lat 80' ubiegłego wieku pozostał jedynie cień. Ponieważ polityka konsumpcjonizmu pokazuje, że przedmioty trwałe i nie zawodne nie służą polityce masowej produkcji szybko zużywalnych przedmiotów.
Myślę, że przykładów na to, że już teraz osiągnęliśmy limity możliwe do uzyskania funkcjonalności w codziennym użytkowaniu znaleźć można w niemalże każdej dziedzinie życia.
|
|
| |  | 1 na 1 | Abdullah (1241 punktów) | >Zakładając ten wątek chodziło mi jednak bardziej o sam fakt, że pomimo tak krótko trwającej rewolucji elektroniczno/elektryczno/technologicznej, osiągnęliśmy już w wielu dziedzinach limity codziennej użyteczności i wręcz pojawił się regres.
Czy regres? Na pewno nie. Miniaturyzacja to nie tylko mniejszy rozmiar - to także wieksza moc obliczeniowa. Ja nie widze problemu, że rozmiar telefonu się nie zmieni - skoro jest optymalny - ale bez wahania przymę wiecej pamieci, wiecej mocy obliczeniowej, itp. I jeszcze wieksza miniaturyzacja na to pozwoli
> Myślę, że przykładów na to, że już teraz osiągnęliśmy limity możliwe do uzyskania funkcjonalności w codziennym użytkowaniu znaleźć można w niemalże każdej dziedzinie życia.
Limity funkcjonalności a limit postępu to dwie różne sprawy - limit funkcjonalności rzeczywiście zależy od innych czynników a nie tylko możliwości technologii. Limit rozwoju - zależy tylko i wyłącznie od praw fizyki
|
|
| | |  | 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) |
>Limity funkcjonalności a limit postępu to dwie różne sprawy - limit funkcjonalności rzeczywiście zależy od innych czynników a nie tylko możliwości technologii. Limit rozwoju - zależy tylko i wyłącznie od praw fizyki
Dokładnie o tym wiem, że tak naprawdę to prawa fizyki nakładają prawdziwe limity ostatecznego kresu rozwoju różnorakich technologii. Chodzi mi jednak o to, że posiadanie w telefonie kart pamięci powiedzmy 10000TB jest kompletnie pozbawione sensu z użytecznego punktu widzenia. Mało tego, mało bezpieczne i może być kłopotliwe gdy na przykład zgromadzisz tam bardzo wiele zdjęć, filmów, dokumentów po czym zgubisz lub zepsujesz taką kartę, co przytrafiło mi się osobiście z kartą używaną w PSP, nie tylko 'sejwy' z gier poszły na marne ale jeszcze masa zdjęć i filmików nagranych na wczasach kamerką dołączoną do PSP. Nie wiem czy ma sens gromadzenie większej ilości danych w tak mało bezpiecznych miejscach jak karty 'micro'.
|
|
| | | |  | | Marian M. (108 punktów) | >Chodzi mi jednak o to, że posiadanie w telefonie kart pamięci powiedzmy 10000TB jest kompletnie pozbawione sensu z użytecznego punktu widzenia.
Większa pojemność karty nie zawsze musi służyć do przechowywania coraz większej ilości zdjęć czy filmów. Możesz wykorzystać taką kartę do przechowywania takiej samej ilości zdjęć, ale wykonanych w lepszej rozdzielczości.
Myślę, że nie warto sztucznie stwarzać limitów, tylko raczej próbować przesuwać granice, tworzyć nowe wynalazki i pozwolić ludziom samodzielnie ocenić gdzie znajduje się granica zaspokajania ich potrzeb*.
* - z wyłączeniem działań przeciwko dobru wspólnemu, czyli np. ponadmiarowego zużywania zasobów naturalnych przez jednostkę.
|
|
| |  | 2 na 2 | Marian M. (108 punktów) | >Zakładając ten wątek chodziło mi jednak bardziej o sam fakt, że pomimo tak krótko trwającej rewolucji elektroniczno/elektryczno/technologicznej, osiągnęliśmy już w wielu dziedzinach limity codziennej użyteczności i wręcz pojawił się regres.
Nie nazwałbym tego regresem, tylko optymalizacją w celu lepszego dopasowania do rzeczywistych wymagań i możliwości człowieka.
>Tak samo sprawa cyfrowych aparatów fotograficznych, 15 lat temu 5MP to było coś, obecnie 20MP to standard dobrej cyfrówki. Ale czy za kilka lat będzie to 100 czy 1000MP ?
Jeśli będziesz chciał prezentować zdjęcia w wielkim formacie (np. reklamy wielkopowierzchniowe) lub będziesz potrzebował większej ilości szczegółów (np. do zdjęć medycznych, fotografii gwiazd itp.) to tak, zwiększanie rozdzielczości jak najbardziej ma sens!
>Sprzęt domowy jak odkurzacze, czy żarówki, również tych urządzeń moc została ograniczona.
Moc żarówek rozumiana jako zapotrzebowanie na energię elektryczną, może i została ograniczona, ale ilość emitowanego przez nie światła wyrażana w LUXach nie zmniejszyła się.
>Idąc dalej tym tropem, konstruowanie przedmiotów codziennego użytku w sposób taki aby były one bardzo wytrzymałe również odnotowuje regres
Chyba pomyliły Ci się tropy. Skracanie długości życia przedmiotów nie jest podyktowane dostosowaniem do potrzeb konsumentów, tylko producentów, czyli chęcią zysku.
|
|
2 na 2 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | >>Zastanawiam się również, co będziemy robić przez następne 100-1000 lat? Skoro już teraz tak wiele osiągnęliśmy. << Najpewniej ciągle będziemy się dziwili, że tak daleko doszliśmy. Bardziej konkretnych przewidywań się nie podejmuję.
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >>Zastanawiam się również, co będziemy robić przez następne 100-1000 lat? Skoro już teraz tak wiele osiągnęliśmy. <<> Najpewniej ciągle będziemy się dziwili, że tak daleko doszliśmy. Bardziej konkretnych przewidywań się nie podejmuję.To jedyne rozsądne podsumowanie wątku  Na każdym etapie historii mogliśmy (i będziemy mogli...) powiedzieć, że to już wszystko, co się da osiągnąć. Szkoda, że w chwili wymyślenia koła nie było tego forum, bo zapewne jego twórca (koła, nie forum) ogłosiłby, że już niczego lepszego się nie wymyśli. Moim zdaniem wszystko można wymyślić lepiej. Lepiej - to nie znaczy większe (telewizory) lub mniejsze (komórki i komputery), tylko po prostu LEPIEJ. Przecież można sobie wyobrazić, że telewizor może wyświetlać obraz w powietrzu, bez żadnego ekranu. I jego wielkość może być dowolna, a nie określona przez producenta. A komórka może pełnić jeszcze milion funkcji... i oczywiście może być samoprzylepna na skórze dłoni. Wyobraźnia nie ma ograniczeń, zależy tylko od chęci właściciela umysłu  Czy największy geniusz starożytności potrafiłby wymyślić to, o czym dziś rozmawiają przedszkolacy? Moim zdaniem nie... I podobnie jest dziś: najlepsze centrum fizyki na świecie nie ma nawet pojęcia w co będą się bawiły przedszkolaki za 1000 lat
|
|
|  | | wsx666 (1067 punktów) |
> Czy największy geniusz starożytności potrafiłby wymyślić to, o czym dziś rozmawiają przedszkolacy? Moim zdaniem nie... I podobnie jest dziś: najlepsze centrum fizyki na świecie nie ma nawet pojęcia w co będą się bawiły przedszkolaki za 1000 lat  Dokładnie to rozumiem, ale sam widzisz, że na przykładzie chociażby koła, wymyślonego wieki temu jego funkcjonalność się nie zmieniła i już wieki temu spełniało ono rolę którą spełnia do dziś i niczego nie ulepszono, mówię w przybliżeniu nie wgłębiając się w materiały czy opony itp, bo do dziś stosuje się drewniane czy coś w tym stylu. Myślę, że już teraz jest wiele wymyślonych i stosowanych przedmiotów, które podobnie jak koło nie zmienią się znacząco już przez wieki i właśnie o to zakładając ten wątek głównie mi chodziło. Koło jest właśnie przykładem doskonałym. Pozdrawiam i dziękuję za zainteresowanie.
|
|
| |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > >....stosowanych przedmiotów, które podobnie jak koło nie zmienią się znacząco już przez wieki i właśnie o to zakładając ten wątek głównie mi chodziło. Koło jest właśnie przykładem doskonałym.Idea koła - tak. Ale sam przedmiot - koło to naprawdę może być różne i jeszcze nie raz i nie 100 razy się zmieni. Tego jestem pewny, choć oczywiście przykłady będę mógł przytoczyć za 100 lat
|
|
1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | Moim zdanie, przynajmniej jeśli idzie o elektronikę i soft, jak na razie kroczymy drogą "więcej za mniej" a schodzimy z drogi "lepiej za tyle samo". Mam nadzieję, że w pewnym momencie te wektory się odwrócą, i zaczniemy skupiać się bardziej na jakości niż na ilości czy pseudo-nowoczesności i wodotryskach.
Chociaż z drugiej strony... To bardzo nieracjonalna nadzieja.
Piszesz na przykład o samochodach. A mnie w nich najbardziej interesuje odpowiedź na jedno pytanie: ile z samochodu można zdemontować, by nadal dobrze spełniał swoją podstawową funkcję? Ile tańsze mogłoby być takie auto? Ile bardziej niezawodne? Ile mniej nachalne i upierdliwe?
Pozdrawiam,
Tomasz Sztejka
|
|
 | 1 na 1 | wsx666 (1067 punktów) |
>Piszesz na przykład o samochodach. A mnie w nich najbardziej interesuje odpowiedź na jedno pytanie: ile z samochodu można zdemontować, by nadal dobrze spełniał swoją podstawową funkcję? Ile tańsze mogłoby być takie auto? Ile bardziej niezawodne? Ile mniej nachalne i upierdliwe? >Pozdrawiam, > Tomasz Sztejka
To znaczy proste auta już były. Samochody z lat 80 to w zasadzie kwintesencja prostoty i funkcjonalności w jednym. Całkowity brak elektroniki oraz wiele modeli pozbawionych nawet elektrycznych dodatków typu otwieranie okien itp. Też się psuły a jazda nimi nie należała do najprzyjemniejszych. Obecnie poza przejęciem sterów przez komputer zamiast kierowcy to już nie wyobrażam sobie co można dodać do komfortu jazdy obecnych limuzyn typu Mercedes S, Audi A8 czy BMW 7. To właśnie moim zdaniem już szczyt luksusu i wygody. Teraz jedynie mógł by za nas całkowicie prowadzić automat. Pozdrawiam.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|