Racjonalista - Strona głównaDo treści
PrezydĘt zjadł "obiat"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-09-2009 22:25kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
PrezydĘt zjadł "obiat"
Ocena 3 na 3
Pan prezydĘt przysiadł się do stolika, przy którym prezydent Obama akurat spożywał obiat.

prezydĘt lekko otentegował Obamę za rezygnację z "Tarczy":
Mówiliśmy o tarczy, mówiliśmy o tym, jakie to (rezygnacja z umieszczenia jej elementów w Polsce) ma skutki z punktu widzenia naszego kraju. Starałem się to wyjaśnić, nie tylko skutki o charakterze czysto militarnym, tylko przede wszystkim politycznym, bo myśmy tak tę sprawę traktowali.

Na to Obama wypalił bezczelnie, że najlepiej o tych sprawach porozmawiać także z premierem Tuskiem.

prezydĘt był jednak innego zdania:
Ja nie uznaję tego ani za oficjalne zaproszenie, ani za nic, co ma wymiar ściśle dyplomatyczny.

Tak więc prezydĘt ma zamiar załatwić nam "Tarczę", jako już raz załatwił i jakiś tam premier rządu RP nie jest mu w tym do niczego nie potrzebny.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Celtyk (3337 punktów)
   Praktycznie po przedterminowych wyborach do parlamentu odnoszę nieodparte wrażenie, że mamy dwa rządy, które diametralnie różnią się liczebnością i wizją przyszłości naszego kraju tak w UE jak i na Świecie.
   Niestety skutki takiego stanu politycznego jak zwykle najbardziej odczują obywatele, którzy mają znikomy wpływ na politykę zagraniczną naszego kraju
To, że dwaj pełnoletni (co wcale jeszcze nie oznacza, że dorośli) ludzie w dodatku jakby nie patrzeć wykształceni (przynajmniej formalnie) nie potrafią się dogadać w istotnych a wręcz strategicznych sprawach dla Polski to jest wg mnie osobiście porażka tego rządu jak i prezydenta Niestety, ale skutki braku prezentowania jednolitej polityki tak przez Prezydenta jak i Premiera na arenie międzynarodowej może odbić się (mam nadzieję, że tego uda się uniknąć) bardzo negatywnie na naszym "kochanym" kraiku
"Polska chce obecności USA na swoim terytorium" - Z historii dobry nigdy nie byłem ale jakoś mi się po tytule tego artykułu przypomniało: "My Król Polski . . .", a byłem przekonany, że żyję w IV RP
   Poza tym ja osobiście nie mam tak niezachwianego przekonania o potrzebie przebywania wojsk USA na naszym terytorium a wręcz przeciwnie. Po co na naszym terytorium tworzyć kolejny autonomiczny (bo jak dobrze pamiętam bazy USA stają się terytorium ich kraju) obszar gdzie egzekwowanie naszego prawa (jakie by ono nie było) będzie co najmniej trudne, a często wręcz niemożliwe.
Pozdrawiam

Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
25-09-2009 12:56 
 Ocena 1 na 1
apud (4399 punktów)
>   Praktycznie po przedterminowych wyborach do parlamentu odnoszę nieodparte wrażenie, że mamy dwa rządy, które diametralnie różnią się liczebnością i wizją przyszłości naszego kraju tak w UE jak i na Świecie.

czyli mowiac po ludzku oglaszasz oczywista oczywistosc ze
KAZDY NAROD MA RZAD NA JAKI ZASLUGUJE
co kiedys oglosil mi pewien niezapomniany wolny ptak filut jeden slodki
ech wspomnienia
Celtyk (3337 punktów)
>>   Praktycznie po przedterminowych wyborach do parlamentu odnoszę nieodparte wrażenie, że mamy dwa rządy, które diametralnie różnią się liczebnością i wizją przyszłości naszego kraju tak w UE jak i na Świecie.
>czyli mowiac po ludzku oglaszasz oczywista oczywistosc ze
>KAZDY NAROD MA RZAD NA JAKI ZASLUGUJE
>co kiedys oglosil mi pewien niezapomniany wolny ptak filut jeden slodki ech wspomnienia
   Po części masz rację, bo ludzie będący członkami rządu zazwyczaj wyłaniani są z danego narodu (nie mam pewności, że zawsze i dlatego zazwyczaj)
Mamy rząd taki jaki nam zaoferowano, bo tak działa nasza Ordynacja
Garstka ludzi będąca u władzy w danej partii politycznej decyduje, kto z ich ugrupowania będzie na listach wyborczych i na którym miejscu tej listy. Nam pozostaje "przyklepać" ich decyzję lub nie iść na wybory, bo to, że zagłosuję na tego na końcu listy, bo mi pasuje, to jeszcze daleka jego droga do ław poselskich.

   Do tego na to kogo wybieramy zawsze nakłada się atmosfera gospodarcza kraju, a jakby nie patrzeć wybory prezydenta były w innym terminie niż ostatnie wybory do naszego parlamentu. Widać tu wyraźnie na jak długo darzymy zaufaniem "naszych" wybrańców (jeśli chodzi o partie polityczne) - raz PiS, raz PO, a jeszcze kiedy indziej SDLP, albo LPR, lub SAMOOBRONA . . .

   Taki niesmak głosowania miałem na ostatnich wyborach do parlamentu UE. Niby kandydatów dużo, ale wybór żaden
Cytat:
P.S. Prawy alt to nie jest diabelski wynalazek...
źródło
Pozdrawiam

Prawda nigdy nie triumfuje - wymierają tylko jej przeciwnicy. -- Max Planck --
apud (4399 punktów)
Celtyku
jak JA kogos cytuje to jest to.

Zastanow sie, mamy watek ze przydet zjat opiat.

Dore to jest jak prezydet zjat a zle jak prezydetowi zjedli.

PS
konsekwentnie jak JA cos cytuje to jest dobre jak ty to jest zle. Proste nie?
Sie nie obraz, ja tylko definiuje...
Michał Żelazny (1528 punktów)
Łamiesz regulamin, który mówi, że używanie polskich znaków to konieczność. Za to grozi upomnienie albo nawet ban. Tak tylko mówię, dla przestrogi
Kowalska (14008 punktów)
   Tytuł wątku brzmi: PrezydĘt zjadł "obiat".

Moim zdaniem powinno być: PrezydĘt zjadł opiat. Wyobraźcie sobie, jak wiele spraw by to wyjaśniło.
czes (4083 punktów)
>Pan prezydĘt
>przysiadł
>się do stolika
, przy którym prezydent Obama akurat spożywał
>obiat.

Czyż można odmówić racji Palikotowi?!
A Tusk mi zaimponował nie odbierając telefonu od Obamy.

Wcale nie byłem zachwycony pomysłem zbudowania tarczy w Polsce. Ale sposób wycofania się z tego projektu ...
A ten wspólny obiad? Pogadali sobie jak kartofel z kartoflem.

Pozdrowienia dla wszystkich miłych i rozsądnych tak ateistów jak i teistów piszących na tym forum.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>A Tusk mi zaimponował nie odbierając telefonu od Obamy.
Połączenie było, ale do rozmowy nie doszło "z przyczyn technicznych". Po prostu o 2 czy 3 nad ranem nie było pod ręką tłumacza, ot i cała tajemnica.


Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365