 |
Jezus na krzyżu umarł, czy tylko stracił przytomność ? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 12-04-2012 21:20 | Haker (14 punktów) | Jezus na krzyżu umarł, czy tylko stracił przytomność ? | No właśnie , nawet dziś lekarze potrafią stwierdzić zgon u żywego człowieka. Dwa tysiące lat temu pewien Setnik "stojąc w pobliżu" krzyża zobaczył jak Jezus "oddał ducha" .Stawiam tezę,że się pomylił. To tłumaczy całą niezrozumiałą historię zmartwychwstania. Chłopa wymęczyli i z wycieńczenia stracił przytomność, został uznany za zmarłego a następnie po dwóch dniach leżenia w chłodnym grobie odzyskał przytomność. Za tą tezą przemawia fakt,że rzekoma śmierć nastąpiła po trzech godzinach od ukrzyżowania. Na krzyżu umierało się zazwyczaj długo. Rzadko mniej jak 36 godzin, choć znana są opisy przeżycia nawet dziewięciu dni. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | TyDraniu (6569 punktów) | Twoja hipoteza nie tłumaczy dalszej części tej historii: Chodził i jadał ze znajomymi, którzy nie poznali go, a niektórzy nie zdawali sobie sprawy z jego obecności. Mówił do ludzi, którzy przebyli kawał drogi w upale, bez wody, słyszeli głos, ale nie widzieli kto mówi, tylko silne światło. Wchodził do zamkniętych pomieszczeń, bo jego uczniowie ukrywali się przed stadami zombie, a mimo to niektórzy uczniowie mieli wątpliwości co do jego tożsamości. Czy zatem warto roztrząsać czy Jezus umarł, czy stracił przytomność, czy był Majarem? Nowy Testament nosi silne znamiona klechdy, legendy, opartej na wcześniejszych pismach, polanej sosem fantazji i przyprawionej potrzebą wiary w boga-człowieka.
|
|
 | 3 na 3 | Miłosz Michałowski (1657 punktów) | > Czy zatem warto roztrząsać czy Jezus umarł, czy stracił przytomność, czy był Majarem? Nowy Testament nosi silne znamiona klechdy, legendy, opartej na wcześniejszych pismach, polanej sosem fantazji i przyprawionej potrzebą wiary w boga-człowieka.>
 > Racja, toteż w zasadzie tutaj powinien skończyć się ten wątek  Ale... Jezus jest zabawny, a jego historia jeszcze bardziej  , dlatego jej "racjonalizacja" sprawia frajdę  > Twoja hipoteza nie tłumaczy dalszej części tej historii: Chodził i jadał ze znajomymi, którzy nie poznali go, a niektórzy nie zdawali sobie sprawy z jego obecności. Mówił do ludzi, którzy przebyli kawał drogi w upale, bez wody, słyszeli głos, ale nie widzieli kto mówi, tylko silne światło. Wchodził do zamkniętych pomieszczeń, bo jego uczniowie ukrywali się przed stadami zombie, a mimo to niektórzy uczniowie mieli wątpliwości co do jego tożsamości.<To zupełnie normalne. Oglądam ostatnio taki serial Supernatural - tam też bohaterowie bez przerwy umieraja i zmartwychwstają i po takim "wstaniu" jednej postaci inna postać zawsze ma wątpliwości, zgodnie z zasadą "Czy to, co wróciło, to na pewno to samo co żyło"  Innymi słowy, Biblię należy traktować jako dzieło kultury oralnej (z czasem spisane, przetłumaczone, "ulepszone") albo jako powieść klasy B. I tak jak z kiepskimi filmami, które zdobyły popularność (np. M jak miłość) najlepiej ją wyśmiewać. Pozorna racjonalizacja takich bajek jest dobrym i IMHO zabawnym sposobem na ukazanie nonsensu historii/mitu Jezusa. Np. www.facebo(*)34.247700905526&type=1&theater
|
|
|  | | Haker (14 punktów) |
> Racja, toteż w zasadzie tutaj powinien skończyć się ten wątek > Ale... Jezus jest zabawny, a jego historia jeszcze bardziej , dlatego jej "racjonalizacja" sprawia frajdę Pozorna racjonalizacja takich bajek jest dobrym i IMHO zabawnym sposobem na ukazanie nonsensu historii/mitu Jezusa. Wstrząsające zdjęcie , ale w końcu sam chciał...  Właśnie o to chodzi,żeby zmusić zaślepionych zabobonem ludzików do racjonalnego myślenia  Tylko założyłem temat a tu pojawia się dwóch facetów, którzy nie dadzą innym pomyśleć. Wy już doszliście do poziomu, w którym nie są potrzebne próby wskrzeszenia samodzielnego myślenia i chylę czoło. Tylko ,że popsuliście całą zabawę. Miało się tu zebrać kilku zamroczonych i w wyniku dyskusji mieli dojść do jakichś wniosków. Wnioski padły w drugim i trzecim poście. Koniec tematu. Dzięki.
|
|
| |  | 6 na 6 | TyDraniu (6569 punktów) | > Miało się tu zebrać kilku zamroczonych i w wyniku dyskusji mieli dojść do jakichś wniosków.To może temat był przedstawiony na złym portalu? Tu raczej nie ma wielu "zamroczonych".
|
|
| |  | 7 na 7 | Meretseger (61860 punktów) | >Miało się tu zebrać kilku zamroczonych Uważasz, że Racjonalista.pl to portal "zamroczonych"? Pomyłka w adresie. Na pewno wiesz, gdzie trafiłeś?
|
|
3 na 3 | fiiś (1053 punktów) | Jeśli podejść do tematu racjonalnie, to wiadomo, ze cała Biblia jest tylko mitologią. Teraz, czy te mity w jakimś stopniu opierają się na faktach, nie ma, z tego punktu widzenia, większego znaczenia.
Pomijam teologów, ale dla religioznawców, historyków literatury, czy historyków oczywiście badanie i dociekanie faktów w tym zakresie ma znaczenie - co ewentualnie było faktem, w jakim stopniu, czy dotyczą jednej konkretnej osoby, czy może Nowy Testament jest kompilacją kilku historii itp dywagacje czy ewentualnie badania.
Jak pamiętam z wykładów n.p. prof. Wiercińskiego, żywot Jezusa, podobnie jak większości innych legendarnych założycieli systemów religijnych opiera się na schemacie biografii szamańskiej - więc można i tak i obserwując, że te biografie są w dużej mierze podobne, można założyć, że były one w dużej mierze konstruowane. Czy ma zatem wielki sens (poza powyższymi dziedzinami badań szczegółowych) analizowanie tych konstruktów? Wierzącemu, jego wiary to nie podważy, a ateista ma i tak wiele innych argumentów aby nie wierzyć.
|
|
-7 na 7 | borsuk (-5 punktów) | Polecam przeczytać opis Męki Pańskiej w Ewangelii, to może zauważysz takie drobiazgi jak biczowanie, korona cierniowa, a przede wszystkim to, że Rzymski żołnierz sprawdził dokładnie czy Chrystus nie żyje, przebijając mu serce, z którego popłynęła krew i woda. Są opracowania Męki Pańskiej z medycznego punktu widzenia, tylko trzeba trochę poszukać. A jeśli nie wierzysz z zapiski naocznych świadków, zapytaj samego Jezusa. On Ci odpowie, bo żyje i działa w naszych czasach. Osobiście znam ludzi, których uzdrowił z wady wzroku, raka i epilepsji.
|
|
 | 7 na 7 | Przemek J. (3008 punktów) | Kogo uważasz za naocznych świadków? Chyba nie autorów ewangelii, które powstały około 100 lat po domniemanych wydarzeniach w nich opisanych. Czy Ty jesteś kolejnym religiantem, który jest gotów oddać głowę za swoją religię, a nawet nie ma pojęcia o jej pochodzeniu?
Minus za pisanie takich bzdur:
> Osobiście znam ludzi, których uzdrowił z wady wzroku, raka i epilepsji.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
 | 5 na 5 | Meretseger (61860 punktów) | >krew i woda Ja wiem, że człowiek składa się głównie z wody, ale to - to już chyba przesada...
|
|
 | 10 na 10 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > A jeśli nie wierzysz z zapiski naocznych świadków,Tak się składa, że żaden z (kimkolwiek byli) autorów Ewangelii naocznym świadkiem Ukrzyżowania nie był. Poproś katechetę, żeby Ci o choćby najzupełniej elementarnej biblistyce coś opowiedział. > zapytaj samego Jezusa.O, to, to!  > On Ci odpowie, bo żyje i działa w naszych czasach.Nie tylko On  :  > Osobiście znam ludzi, których uzdrowił z wady wzroku, raka i epilepsji.Niestety - jak widzę - zaburzenia umysłowe nawet ponad Jego siły się zdają... 
Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
|
|
 | 6 na 6 | wojtek. (1061 punktów) | >Osobiście znam ludzi, których uzdrowił z wady wzroku, raka i epilepsji.
Czyli służba zdrowia i NFZ nie są potrzebne. A durne ludziska (w tym ja oczywiście) pieniądze na ten bezsensowny cel przekazują, czekając nieraz po pół roku albo i dłużej na wizytę u specjalisty i zabiegi medyczne! Proponuję więc likwidację NFZ i całej służby zdrowia, a zaoszczędzone dzięki temu środki pieniężne, przekazać na (jakżeby inaczej) ręce świątobliwych biskupów. W kraju takim jak nasz (gdzie między innymi o mało nie uchwalono całkowitego zakazu aborcji) takie przedsięwzięcie powinno się udać!
|
|
 | 4 na 4 | Haker (14 punktów) | >Polecam przeczytać opis Męki Pańskiej w Ewangelii, to może zauważysz takie drobiazgi jak biczowanie, korona cierniowa, a przede wszystkim to, że Rzymski żołnierz sprawdził dokładnie czy Chrystus nie żyje, przebijając mu serce, z którego popłynęła krew i woda. Są opracowania Męki Pańskiej z medycznego punktu widzenia, tylko trzeba trochę poszukać. A jeśli nie wierzysz z zapiski naocznych świadków, zapytaj samego Jezusa. On Ci odpowie, bo żyje i działa w naszych czasach. Osobiście znam ludzi, których uzdrowił z wady wzroku, raka i epilepsji.
O , jednak jeden się znalazł. Więc po kolei : pierwsza ewangelia i najstarsza , bo powstała 30 lat po ukrzyżowaniu- ewangelia Marka nic o żadnej włóczni nie wspomina.Czyżby autor zapomniał dopisać tak istotną kwestię ? Wspominają o tym następne ewangelie, ale dużo dużo (starsze) młodsze. Zdążyły w międzyczasie obrosnąć plotką i zabobonem. NAWET jeśli upierasz się przy tej włóczni - to w opisie ewangelia podaje "natychmiast trysnęła krew i woda". To jest opis , który "udowadnia" że Jezus żył. Z trupa krew nie "tryska" bo serce nie bije. Poza tym skąd wziąłeś to przebicie serca ? Popatrz sobie na całun turyński. Z której strony widać krew z rany na boku ? od kiedy to człowiek ma serce po prawej stronie - co ? Czytam właśnie pracę biegłego medycyny sądowej,który stwierdził ,że całun turyński jest płótnem w które zawinięto ŻYWEGO człowieka. Inaczej wizerunek nie mógłby powstać. Trupy z reguły nie krwawią. Widziałeś szaleńców , którzy w obrzędach religijnych triduum paschalnego noszą krzyże po mieście , chłoszczą się a potem dają się przybić gwoździami do krzyża ? Potem wiszą tak ukrzyżowani kilka godzin i jakoś nie umierają. Zgadnij dlaczego . Albo nie ,sam ci powiem - otóż od tego się tak szybko nie umiera. Ukrzyżowanie to forma tortur ,które z natury muszą trwać długo. Ofiara ma umierać kilka dni w męczarniach.Taki jest sens tej kary. Z tymi uzdrowieniami to sobie daruj . Po pierwsze nie ma żadnych dowodów na ingerencję jakiegokolwiek Bożka w procederze uzdrawiania a po drugie takie rzeczy się po prostu zdarzają. Nie ma na to jeszcze wyjaśnienia , ale to nie powód,żeby doszukiwać się w tym czarów. Mamy XXI wiek.
|
|
 | 4 na 4 | Kuba K. (3909 punktów) | > ...Rzymski żołnierz sprawdził dokładnie czy Chrystus nie żyje, przebijając mu serce, z którego popłynęła krew i woda.Ja bym z tego opisu wyciągnął inne wnioski nie świadczące bynajmniej o zgonie - skoro krew i "woda", to można by domniemywać, że pacjent miał płyn przesiękowy w worku osierdziowym, co może nad wyraz niekorzystnie wpływać na pracę serca jako pompy. Wspomniany żołnierz mógł więc przypadkowo wykonać zabieg zwany perikardiocentezą (nacięcie worka osierdziowego), ewakuować płyn i poprawić stan układu krążenia delikwenta  > ...jeśli nie wierzysz z zapiski naocznych świadków, zapytaj samego Jezusa. On Ci odpowie...Hm... W psychiatrii ten typ rozmowy określany jest najczęściej jako dialog omamowy
|
|
1 na 1 | deili (1140 punktów) | Jaki sens mają dywagację na temat co się stało z osobą "X", jeśli nie ma żadnych dowodów wiarygodnych dowodów na jej istnienie ? Najpierw udowodnijmy, bądź choćby uprawdopodobnijmy istnienie tej osoby, potem myślmy nad tym co mogło się stać.
|
|
 | | Haker (14 punktów) | >Jaki sens mają dywagację na temat co się stało z osobą "X", jeśli nie ma żadnych dowodów wiarygodnych dowodów na jej istnienie ? >Najpierw udowodnijmy, bądź choćby uprawdopodobnijmy istnienie tej osoby, potem myślmy nad tym co mogło się stać.
Pewien mają. Otóż sporo ludzi w ogóle nie przyjmuje do wiadomości że taka osoba mogła nie istnieć. Wobec czego najpierw taka osoba musi zacząć samodzielnie myśleć. Próba racjonalizacji opisanej w ewangeliach historyjki otwiera oczy. Jak komuś wmawiano pół życia bzdury i zwolniono z obowiązku myślenia, to myśleć się nie chce i tyle.
|
|
2 na 2 | Przemek J. (3008 punktów) | Wychodzisz z błędnego założenia, że historia opisana w ewangeliach wydarzyła się naprawdę.
Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
|
|
 | -4 na 4 | borsuk (-5 punktów) | na razie nie znaleziono oryginałów, ale wiele wskazuje na to, że powstały: www.superk(*)d=47:kulisy-historii&Itemid=50archeologi(*)e-fragmenty-nowego-testamentu/pozachrześcijańskie źródła dowodzące, że Chrystus jest postacią historyczną adonai.pl/jezus/?id=24Uzdrowienie to nie bzdury. Wyniki badań lekarskich - FAKTY - mówią same za siebie. działa o.Bashobora, o.Sylwester Haśnik, o.Manjackal, o. Antonello Cadeddu, o. Enrique Porcu i wielu innych. Mamy czasy, w których Duch Św. działa wyjątkowo mocno, tak jak za pierwszych chrześcijan. Zostało to zapowiedziane w Ewangelii i nie tylko ja to widzę. Problem w tym, że musiałby Pan diametralnie zmienić swoje życie, gdyby przyjął Pan to za prawdę. Rozum ludzki jest ograniczony - widać to po cierpieniu, wojnach, głodzie, tym że jak dotąd żadna piękna ideologia nie sprawdziła się w praktyce, nawet demokracja,powszechnie uważana za najlepszy ustrój, jest nieudolna. Więc może warto by wyjść poza nasz ciasny rozum?
|
|
|  | 13 na 13 big_zyd (37761 punktów) (zablokowany) | > może warto by wyjść poza nasz ciasny rozum?Wychodźcie, borsuk, wychodźcie jak najszybciej!  Trzymam kciuki  .
Naiwnością było sądzić, że śmierć prezydenta rozwiąże wszelkie nasze problemy. (Wojciech Wencel, poeta)
|
|
|  | 12 na 12 | liliac (147340 punktów) | > Uzdrowienie to nie bzdury. Wyniki badań lekarskich - FAKTY - mówią same za siebieDroga borsuk, skoro FAKTY, to uprzejmie proszę o powoływanie się na prace naukowe, które ukazały się w recenzowanych czasopismach medycznych. > działa o.Bashobora, o.Sylwester Haśnik, o.Manjackal, o. Antonello Cadeddu, o. Enrique Porcu i wielu innych. Mamy czasy, w których Duch Św. działa wyjątkowo mocno, tak jak za pierwszych chrześcijan. Zostało to zapowiedziane w Ewangelii i nie tylko ja to widzę.> Problem w tym, że musiałby Pan diametralnie zmienić swoje życie, gdyby przyjął Pan to za prawdęNachalna ewangelizacja i promowanie pseudomedycznych bredni są na tym portalu uważane za spam, przestań więc, proszę, bo może się to skończyć banem. > Więc może warto by wyjść poza nasz ciasny rozum?Czy na pewno zapoznałaś się z linią programową portalu zanim się na nim zarejestrowałaś? Przypominam - portal nazywa się Racjonalista, a na stronie głównej widnieje napis: Cytat:RACJONALISTA.pl jest serwisem propagatorów racjonalnego myślenia, prezentujących racjonalny obraz świata. Serwisem, który poza tym tropi absurdy, przesądy, szarlatanerię, uprzedzenia, kłamstwa, fobie i głupotę.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|