Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak zbudować właściwy model myślenia?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
03-05-2015 02:32olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Jak zbudować właściwy model myślenia?
Ocena 3 na 3
Życie wewnętrzne, sposoby czerpania przyjemności, motywacji, budowania światopoglądu znacznie różnią się między róznymi ludźmi i kulturami. Na pewnym poziomie świadomości człowiek dostrzega pewne patterny wspólne dla większości ludzi. Są pewne modele zwiększające szanse na sukces albo na cierpienie. Wychodzę z założenia, że sposób w jaki sporo osób osiąga sukces można skopiować i zastosować - wtedy sami osiągnięmy sukces. Kopnięcie piłki pod odpowniednim kątem i z odpowiednią siłą skutkuje tym, że piłka poleci w dane miejsce. Można to obliczyć i nauczyć się kopać piłkę w ten sposób. To samo tyczy się też innych życiowych umiejętności, bardziej potrzebnych jak np zarabianie pieniędzy. Problem polega na tym, że nie wiadomo co uznać za korzystne żeby mieć pewność, że:
- jest to prawda
- jest to dobre dla mnie
- jest to dobre dla innych
- jest to praktyczne

Czy w ogóle da się to pogodzić? Już sama prawda jest ciężka do ustalenia w świecie sprzecznych informacji, manipulacji. Sporo osób odnosi korzyść z kłamstwa więc konsekwencją tego jest obecność kłamstwa tam gdzie spodziewamy się prawdy. Ale jeśli spodziewamy się kłamstwa to prawdy na pewno nie odkryjemy - stąd masa teorii spiskowych. Z drugiej strony można popaść w ignorancję jeśli każdą niepotwierdzoną jeszcze naukowo informację uznamy za kłamstwo lub wyjaśnimy to za pomocą znanego nam już modelu, który przypadkowo wydaje się pasować, ale w rzeczywistości nie wyjaśnia sprawy tylko wpycha ją do złej szufladki.

Skupiając się na ogólnikach pomijamy często ważne szczegóły, a skupiając się na szczegółach możemy się w nich poplątać i przez to nie rozwiązujemy głównego problemu. Mózg buduje światopogląd na podstawie znanych faktów i znanych sposobów porządkowania faktów. Resztę uzupełnia sam tworząc iluzje, wiarę. Jak zamienić to w wiedzę? Skąd czerpać wiedzę na temat tego, która dziedzina wiedzy jest ważniejsza? Jak unikać błędów w budowaniu światopoglądu skoro różne wycinki wiedzy dają różne rezultaty? Czy powinniśmy brać pod uwagę emocje? Chciałbym poznać Wasze sposoby na budowanie poglądów, ustalanie hierarchii ważności faktów, zamienianie wiary lub niepewności na wiedzę dającą pewność.

W różnych dyskusjach z ludźmi widzę błędy w ich myśleniu, które nieraz uniemożliwiają porozumiewanie się. Często ludzie chcą żeby przyjąć ich modele i sposób patrzenia na świat, który jest oparty o wiarę w dogmaty. Czasem zdarza się, że obalam wszystkie teorie, które istnieją na dany temat albo nie mogę uznać żadnej za wiarygodną więc odrzucam to przyjmując końcowy wniosek "nie wiem". Niepokoi mnie fakt, że im więcej czytam książek i artykułów tym więcej moich dotychczasowych poglądów zamienia się w takie "nie wiem". Przecież robię to po to żeby poszerzać wiedzę i zlikwidować poczucie niepewności, a uzyskuję odwrotny efekt. No i jak pogodzić prawdę z przyjemnością? Kiedy myślę w czysto teoretyczny sposób, w którym wszystkie myśli są wartościami matematycznymi odzwierciedlającymi realne obiekty, a jako szukaną wstawiam szczęście i harmonię możliwe do osiągnięcia dla wszystkich ludzi wychodzi masa sprzeczności i końcowy wniosek, że nic nie wiadomo. Kiedy jako szukaną wstawiam swoje szczęście i swój komfort mam mnóstwo możliwych rozwiązań ale każde z nich opiera się o odrzucenie potrzeby pewności, że robię dobrze.

Szukam zbioru praktycznych modelów dających w efekcie jak największą zgodność myśli z faktami, wiedzę, że robi się dobrze i jednoczesne czerpanie przyjemności z życia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

DyktaFon (9281 punktów)
Myślę, że jeśli na Racjonaliście odpowiemy na to pytanie, to cały internet, wszystkie uczelnie i oczywście wszystkie "mądre głowy" z programów telewizyjnych stracą rację bytu. Będą niepotrzebne
Czyli w konkluzji - nigdy nie dopuszczą, aby jakiś tam racjonalista.pl odpowiedział na to pytanie
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)

>... Mózg buduje światopogląd na podstawie znanych faktów i znanych sposobów porządkowania faktów. Resztę uzupełnia sam tworząc iluzje, wiarę. Jak zamienić to w wiedzę? ... Czy powinniśmy brać pod uwagę emocje? Chciałbym poznać Wasze sposoby na budowanie poglądów, ustalanie hierarchii ważności faktów, zamienianie wiary lub niepewności na wiedzę dającą pewność.

To nie mózg buduje światopogląd lecz świadomość w oparciu o rozpoznane fakty. Mózg nic sam nie uzupełnia. Iluzje i wierzenia powstają w wyniku sugestii, o ile wytrzymują one próbę konfrontacji z faktami to dołączane są do zdobytej wiedzy.

Przy rozpoznawaniu zagadnienia, w pierwszej kolejności należy kierować się emocjami - głównie przeczuciem. Faktów nie można segregować na mniej i bardziej przydatne do powstającej teorii - a wręcz odwrotnie, to teorię (światopogląd) należy korygować w oparciu o dostępne fakty.

Pozdrawiam
(3maj2015-ZbyszekzWarszawy)
03-05-2015 20:55 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Mózg nic sam nie uzupełnia.

A co (chociażby) ze ślepą plamką? Dlaczego nie doświadczamy "czarnych dziur" w polu widzenia? Mózg jak najbardziej uzupełnia. Polecam interpretację doświadczenia Mariotte'a

www.womkat(*)bara_swiatek/dowiadczenia.html

przez Maturanę i Varela (radykalny konstruktywizm).

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
03-05-2015 22:53 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>>Mózg nic sam nie uzupełnia.
>A co (chociażby) ze ślepą plamką?

Nie przejmuj się "ślepą plamką", że nie ma tam fotoreceptorów na siatkówce. Z powodu kształtu siatkówki oka przypominającego lustro wklęsłe - miejsce to nie bierze udziału w analizie wpadającego obrazu ponieważ obraz gromadzi się w okolicy ogniskowej "lustra", tzn. przed "ślepą plamką" ... stąd też takie, a nie inne wyniki doświadczenia Mariotte, kiedy to obraz przemieszcza się poza ogniskową. Mózg nic nie uzupełnia skoro obraz znika.

(3maj2015-ZbyszekzWarszawy)
04-05-2015 00:21 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>...miejsce to [ślepa plamka] nie bierze udziału w analizie wpadającego obrazu ponieważ obraz gromadzi się w okolicy ogniskowej "lustra",...

...ponieważ miejsce to pozbawione jest fotoreceptorów.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
04-05-2015 01:04 
 Ocena 2 na 2
setarkos (10757 punktów)
> Mózg nic nie uzupełnia skoro obraz znika.
Uzupełnia właśnie dlatego, że ma niekompletny obraz (a lubi mieć kompletny).
[Produkuje sobie placet a'la placebo.]
04-05-2015 02:41 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>> Mózg nic nie uzupełnia skoro obraz znika.
>Uzupełnia właśnie dlatego, że ma niekompletny obraz (a lubi mieć kompletny).[Produkuje sobie placet a'la placebo.]

A kiedy podczas występu magika zobaczysz na talerzu gadającą głowę to również twój mózg uzupełni ją w tułów choć nie ma tam miejsca na całego osobnika ? A może uznasz że została ona oddzielona od tułowia ?


(4maj2015-ZbyszekzWarszawy)
09-05-2015 02:29 
 Ocena 2 na 2
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
Przecież nie o takie uzupełnianie chodzi
09-05-2015 09:40 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
> A kiedy podczas występu magika zobaczysz na talerzu gadającą głowę to również twój mózg uzupełni ją w tułów choć nie ma tam miejsca na całego osobnika ? A może uznasz że została ona oddzielona od tułowia ?

Zerknij do praw percepcji, o których rozprawia psychologia postaci. Jeśli widzisz samą ludzka głowę, to mózg na mocy minionego doświadczenia rekonstruuje resztę (prawo doświadczenia). Świat percepcji nie jest tzw. obiektywną realnością: to fragmenty świata wymieszane z pamięcią, z minionym doświadczeniem lub wiedzą (np. książkową). Kapitan statku widzi czubek góry lodowej, ale wie (pamięta), że należy ten obiekt ominąć z daleka. Zza monitora mojego laptopa wystaje kawałek żeliwa, ale ja wiem, że to piec. Itd., itp. Bez tej domniemanej wiedzy nie moglibyśmy funkcjonować: błąd w analizie danych percepcyjnych bywa ostatnim błędem w życiu.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
03-05-2015 21:52 
 Ocena 1 na 1
olson (9993 punktów)
(zablokowany)
>To nie mózg buduje światopogląd lecz świadomość w oparciu o rozpoznane fakty. Mózg nic sam nie uzupełnia. Iluzje i wierzenia powstają w wyniku sugestii, o ile wytrzymują one próbę konfrontacji z faktami to dołączane są do zdobytej wiedzy.

Uzupełnia. To wiedza z zakresu neurobiologii. Na tej zasadzie działają np wizerunki Jezusa z jakiegoś pęknięcia na ścianie albo Maryji z rozlanego kompotu. pl.wikipedia.org/wiki/Pareidolia Na podobnej zasadzie zachodzą często nasze oceny. Czynimy różne założenia na zasadzie analogii, albo czeogś co gdzieś usłyszeliśmy, czy też dlatego, że nasz mózg uwierzył w coś emocjami, a potem wymyślił do tego racjonalizację.

>Przy rozpoznawaniu zagadnienia, w pierwszej kolejności należy kierować się emocjami - głównie przeczuciem. Faktów nie można segregować na mniej i bardziej przydatne do powstającej teorii - a wręcz odwrotnie, to teorię (światopogląd) należy korygować w oparciu o dostępne fakty.

Przeczucie i emocje często nas mylą. Mózg nieraz podejmuje nieracjonalną, emocjonalną decyzję, a do świadomości dociera już jej interpretacja, która jest racjonalizacją. Teorię oczywiście należy korygować w oparciu o dostępne fakty, ale kluczowa jest umiejętność oceny ich ważności. Mamy kilka faktów i musimy ocenić jak wpływają one na całość. "Być" jest faktem, "mieć" jest faktem ale my oceniamy sobie czy ważniejsze jest "być" czy "mieć"
Poza tym światopogląd oparty tylko na faktach nie uwzględnia emocji i pragnień, a przecież fakty mogą się z tym kłócić. Co wtedy?
>Pozdrawiam
>(3maj2015-ZbyszekzWarszawy)
>
Pozdrawiam.
04-05-2015 02:26 
 0 na 2
ZbyszekzWarszawy (299 punktów)
>>... Mózg nic sam nie uzupełnia.
>Uzupełnia. ... Na tej zasadzie działają np wizerunki Jezusa z jakiegoś pęknięcia na ścianie albo Maryji z rozlanego kompotu.... Czynimy różne założenia ... dlatego, że nasz mózg uwierzył w coś emocjami, a potem wymyślił do tego racjonalizację.

To jedynie metoda świadomej analizy sytuacji a kiedy okazuje się, że nie ma ona powszechnie znanego odpowiednika następuje "orientacyjna kwalifikacja porównawcza dla potrzeb komunikacji". Wcale to nie oznacza, że dokonaliśmy identyfikacji poprzez myślowe uzupełnienie obrazu.

>... Mamy kilka faktów i musimy ocenić jak wpływają one na całość. "Być" jest faktem, "mieć" jest faktem ale my oceniamy sobie czy ważniejsze jest "być" czy "mieć"

Aby znaleźć rozwiązanie, zwykle staram się dobrać odpowiednio prosty przykład a wówczas będzie wyglądał on następująco:
- kiedy mózg zakończył obliczenia, okazało się że mogę "mieć" 100 milionów,
- świadomość podpowiedziała, że wówczas mnie może już nie "być" ,
- więc decyduję aby "być" milionerem i "mieć" przynajmniej ze 3 miliony.


(4maj2015-ZbyszekzWarszawy)
Duch Prawdy (14787 punktów)
>To samo tyczy się też innych życiowych umiejętności, bardziej potrzebnych jak np zarabianie pieniędzy. Problem polega na tym, że nie wiadomo co uznać za korzystne żeby mieć pewność, że:
>- jest to prawda
Jeśli pieniądz jest środkiem do życia jest to prawda, jeśli zarabianie pieniędzy stało się celem życia jest to kłamstwo.
>- jest to dobre dla mnie
>- jest to dobre dla innych
Jeśli coś jest dobre dla Ciebie i innych jest to prawda, jeśli jest dobre dla Ciebie a szkodzi innym jest to kłamstwo.
>- jest to praktyczne
Doświadczenie weryfikuje co jest praktyczne, a co niepraktyczne.
>Czy w ogóle da się to pogodzić?
Tak.
>Już sama prawda jest ciężka do ustalenia w świecie sprzecznych informacji, manipulacji.
Absolutną Prawdą jest Miłość i nią należy się kierować w Życiu, a sprzeczne informacje wynikają z różnej wiedzy, którą należy weryfikować. Natomiast manipulacje służą kłamcom do osiągania ich egocentrycznych celów, czyli są kłamstwem, szkodzą innym.
>Sporo osób odnosi korzyść z kłamstwa więc konsekwencją tego jest obecność kłamstwa tam gdzie spodziewamy się prawdy. Ale jeśli spodziewamy się kłamstwa to prawdy na pewno nie odkryjemy - stąd masa teorii spiskowych.
Prawda już odkryta, a w świecie kłamstwa, bo taki na razie świat ludzie sobie zbudowali, należy być czujnym, bardzo czujnym, tak bardzo, żeby nie tylko nie wchodzić na miny kłamstwa, ale przede wszystkim nie ulec pokusie, żeby je podkładać. Jeśli mamy zbudować świat Prawdy każdy musi zacząć od siebie, odrzucić kłamstwo, spojrzeć globalnie, nie egocentrycznie.
>Z drugiej strony można popaść w ignorancję jeśli każdą niepotwierdzoną jeszcze naukowo informację uznamy za kłamstwo lub wyjaśnimy to za pomocą znanego nam już modelu, który przypadkowo wydaje się pasować, ale w rzeczywistości nie wyjaśnia sprawy tylko wpycha ją do złej szufladki.
Wiedza jest weryfikowana, doświadczenie mówi nam czy coś jest wiedzą prawdziwą - służy Życiu, czy fałszywą - szkodzi Życiu.
>Mózg buduje światopogląd na podstawie znanych faktów i znanych sposobów porządkowania faktów. Resztę uzupełnia sam tworząc iluzje, wiarę. Jak zamienić to w wiedzę?
Jest wiedza naukowa i wiara, to dwie osobne dziedziny, nie należy ich mylić, mieszać ze sobą. Wiedza jest weryfikowalna, a wiara nie.
>Skąd czerpać wiedzę na temat tego, która dziedzina wiedzy jest ważniejsza?
Z Serca. Najważniejsza jest wiedza jak Żyć, niestety tej jeszcze ludzie się nie nauczyli bo swoją wiedzę czerpią głównie z mózgu, mało jest ludzi, którzy rozumieją, że pełna wiedza, doskonała Świadomość wypływa z Serca i mózgu. Doskonały Umysł to Serce i Mózg, nie sam mózg.
>Jak unikać błędów w budowaniu światopoglądu skoro różne wycinki wiedzy dają różne rezultaty?
Trzeba osiągnąć wiedzę naukową duchową, sama naukowa materialna nie wystarcza.
>Czy powinniśmy brać pod uwagę emocje?
Tak, ale kieruj się Rozumem, emocje często bywają złym doradcą.
>Chciałbym poznać Wasze sposoby na budowanie poglądów, ustalanie hierarchii ważności faktów, zamienianie wiary lub niepewności na wiedzę dającą pewność.
Duch przed materią, nie odwrotnie.
>Często ludzie chcą żeby przyjąć ich modele i sposób patrzenia na świat, który jest oparty o wiarę w dogmaty.
Dogmaty można zweryfikować.
>Niepokoi mnie fakt, że im więcej czytam książek i artykułów tym więcej moich dotychczasowych poglądów zamienia się w takie "nie wiem". Przecież robię to po to żeby poszerzać wiedzę i zlikwidować poczucie niepewności, a uzyskuję odwrotny efekt.
Wiedza naukowa (fizyczna) nigdy nie da poczucia pewności, tę daje tylko wiedza naukowa (duchowa).
>No i jak pogodzić prawdę z przyjemnością?
Czasami trzeba zrezygnować z przyjemności, żeby była Prawda.
>Kiedy myślę w czysto teoretyczny sposób, w którym wszystkie myśli są wartościami matematycznymi odzwierciedlającymi realne obiekty, a jako szukaną wstawiam szczęście i harmonię możliwe do osiągnięcia dla wszystkich ludzi wychodzi masa sprzeczności i końcowy wniosek, że nic nie wiadomo.
Bo brakuje Ci wiedzy duchowej, że wszyscy jesteśmy Jednością.
>Kiedy jako szukaną wstawiam swoje szczęście i swój komfort mam mnóstwo możliwych rozwiązań ale każde z nich opiera się o odrzucenie potrzeby pewności, że robię dobrze.
Jeśli osiągasz swoje szczęście mając na uwadze, czy przy tym nie krzywdzisz innych robisz dobrze, ale jeśli budujesz je na krzywdzie innych robisz źle.
>Szukam zbioru praktycznych modelów dających w efekcie jak największą zgodność myśli z faktami, wiedzę, że robi się dobrze i jednoczesne czerpanie przyjemności z życia.
To cenne, więcej takich ludzi jak Ty, a przemiana Mentalności człowieka w skali globalnej się dokona.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365