Racjonalista - Strona głównaDo treści
Samopowstawanie życia nagminnie w kosmosie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
05-05-2015 15:42Max Golonko (1811 punktów)Samopowstawanie życia nagminnie w kosmosie
Ocena 1 na 1
Ktoś, rzekomo, tchnął życie w kosmosie tylko raz, na ziemi, i dalej puścił je ścieżkami "Inteligentnego Projektu ewolucji". Perhaps

Właśnie pojawiła się nowa hipoteza naukowa uzupełniająca wyjaśnienie dlaczego na takich planetach jak nasza powstanie życia było i jest (od strony chemicznej) bardzo ułatwione.

Podczas formowania się planety przeżyła ona wielkie bombardowanie. Upadek asteroidów powodował reakcje ich węgla z azotem atmosfery i powstawanie cyjanowodoru.
Ten związek był bardzo cenny bo w wodzie reagował z obecnymi tam już związkami i pierwiastkami tworząc złożone prekursory substancji potrzebnych do życia komórkowego. W szczególności budowy ścian komórek. Chemik John Sutherland przetestował (pozytywnie) tę hipotezę w laboratorium. Hipoteza dotyka też RNA, którego powstanie uważa za bardzo uprawdopodobnione.
Uważa się, że w oparciu o RNA już mogło ruszyć życie komórkowe, które potem dopiero przeszło na drogę z DNA.

Artykuł wart przeczytania.

www.nytime(*)life-on-earth.html?ref=science

Tam między innymi:

By the time the Late Heavy Bombardment had eased, some 3.8 billion years ago, the cyanide had rained down into pools, reacted with metals, evaporated, been baked and irradiated with ultraviolet light, and dissolved by streams flowing down to a freshwater pool. The chemicals formed from the interactions of cyanide combined there in various ways to generate the precursors of lipids, nucleotides and amino acids. These are the three significant components of a living cell - lipids make the walls of a cell's various compartments; nucleotides store its information; and amino acids assemble into the proteins that control its metabolism.
All of this is a hypothesis, proposed by John Sutherland, a chemist at the University of Cambridge in England. But he has tested all the required chemical reactions in a laboratory and developed evidence that they are plausible under the conditions expected of primitive Earth.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

klaio (1068 punktów)
Przeczytałem kiedyś artykuł w Rzeczpospolitej pisarza SF i krytyka literackiego Marka Oramusa o słynnym wzorze jakiegoś noblisty napisanym przy okazji uruchamiania programu SETI na ścianie w NASA (dziś przykrytym szkłem by kurz go nie pokrywał) z którego wynikało, że w obserwowalnym wszechświecie ma być 100 mld. cywilizacji. Otóż inny naukowiec przeszedł przez ten wzór i wyszło mu, że cywilizacji we wszechświecie jest sztuk ... jedna.
05-05-2015 18:38 
 Ocena 3 na 3
Max Golonko (1811 punktów)
I dlatego prawda, jak to zwykle bywa, najpewniej leży gdzieś pośrodku.
Tak przynajmniej podpowiada najoczywistszy, zdrowy rozsądek.

Może być: nieskończona liczba, centylion, bilion, pół biliona, ..., 10000000000, 50000000, 22222222, 1234, 1233, 1232,1231,1230,1229,1228,...,17,16,15,14,13,12,...,1

Tylko bardzo zadufany w sobie pseudo-myśliciel (intuicjonista albo wielbiciel magii i trunków) postawi na 1.

Wyniki tego i słynnych poprzednich eksperymentów na samopowstawanie złożnych zwiazków
organicznych zdecydowanie czynią opcję 1 nierealną (dziwacznie magiczną/pesymistyczną).

pl.wikipedia.org/wiki/Eksperyment_Stanleya_Millera

wyborcza.p(*)_kura__Zblizylismy_sie_do.html
05-05-2015 23:32 
 Ocena 1 na 1
klaio (1068 punktów)
>I dlatego prawda, jak to zwykle bywa, najpewniej leży gdzieś pośrodku.

Gdyby pierwotny wzór dawał wynik 50 mld. cywilizacji, prawda pośrodku też dawałaby ogromne ich mnóstwo. Tymczasem pytanie jest takie: jest jedna czy dwie lub więcej. Zasada, że prawda leży po środku powie, że prawdopodobieństwo, że cywilizacja istnieje tylko jedna jest jak 50%. Oramus w tym tekście chociaż sam nie zajmował stanowiska wytykał chciejstwo zwolennikom mnóstwa cywilizacji.
05-05-2015 21:19 
 Ocena 2 na 2
sebg (208 punktów)
>Przeczytałem kiedyś artykuł w Rzeczpospolitej pisarza SF i krytyka literackiego Marka Oramusa o słynnym wzorze jakiegoś noblisty napisanym przy okazji uruchamiania programu SETI na ścianie w NASA (dziś przykrytym szkłem by kurz go nie pokrywał) z którego wynikało, że w obserwowalnym wszechświecie ma być 100 mld. cywilizacji. Otóż inny naukowiec przeszedł przez ten wzór i wyszło mu, że cywilizacji we wszechświecie jest sztuk ... jedna.

Mnie się wydaje, że tematem tego wątku jest mechanizm powstawania substancji niezbędnych do tego, aby życie w ogóle mogło zaistnieć, nie ma tu mowy o cywilizacjach. Ale ok, poruszmy ten temat, jeżeli chodzi o ilość cywilizacji we wszechświecie to wiemy tylko tyle, że mogą one istnieć i w zasadzie poza tym to nic więcej, o ile życie, jako takie zapewne występuje dość często, zwłaszcza proste organizmy jednokomórkowe, ale i nie tylko, to gatunki, które będą w stanie wytworzyć coś na wzór cywilizacji mogą być dość rzadkie, a to dla tego, ponieważ ewolucja nie dąży do jakiegoś konkretnego celu, powstanie takich istot jak my jest w zasadzie tylko przypadkiem, zauważmy ile miliardów lat ewolucji musiało upłynąć abyśmy zaistnieli a przecież już od dawna na Ziemi istnieją złożone organizmy. Choć zważywszy na wielkość kosmosu, ilość gwiazd i planet, istnienie tylko jednej cywilizacji wydaje się być mało prawdopodobnym scenariuszem, brak jakichkolwiek sygnałów z kosmosu raczej też nie dziwi, szacuje się, że we wszechświecie jest kilkaset miliardów galaktyk, jeśli nawet istoty rozumne pojawią się, w co setnej galaktyce to będziemy mieli wynik kilku miliardów cywilizacji, ale odległości pomiędzy nimi praktycznie czynią jakikolwiek kontakt niemożliwym.
06-05-2015 00:37 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)
Tak jest. Ja bym oceniał średnią odległość cywilizacji raczej na tysiąc czy dwa tysiące lat świetlnych ale to już rodzi ogromne problemy z wyłapywaniem nawet celowych transmisji radiowych. Loty załogowe to czysta fikcja
W innych eksperymentach zauważono że pewne substancje lipidowe potrafią same z siebie, abiotycznie tworzyć w takich środowiskach kulki wypełnione cieczą otaczającą (być może nieco przefiltrowaną przez osmozę) czyli - praktycznie - tworzą błony sferyczne prakomórek.
Bogucki (102 punktów)
Witam
A ja tu zadam pytanie kreacjonistyczne(dla odmiany )
A co jeśli Bóg stworzył więcej niż jedną cywilizację ?
06-05-2015 12:02 
 Ocena 1 na 1
Bogucki (102 punktów)
>Witam
>A ja tu zadam pytanie kreacjonistyczne(dla odmiany )
>A co jeśli Bóg stworzył więcej niż jedną cywilizację ?
Czy w bibli jest tylko napisane o jednej cywilizacji ?
06-05-2015 12:58 
 Ocena 4 na 6
keram aktsu (1211 punktów)
>>Witam
>>A ja tu zadam pytanie kreacjonistyczne(dla odmiany )
>>A co jeśli Bóg stworzył więcej niż jedną cywilizację ?
>Czy w bibli jest tylko napisane o jednej cywilizacji ?
>
Po pierwsze, trzeba być "miszczem", żeby w pięcioliterowym wyrazie zrobić dwa błędy. Chodzi o słowo Biblia, w odmianie - "Biblii". To tak a propos. Nie jestem żadnym szeryfem poprawnej polszczyzny, ale ta książka tak często jest koślawiona, że trzeba zwracać ludziom uwagę.

KSIĘGA RODZAJU

A potem Bóg rzekł: "Niechaj powstaną ciała niebieskie, świecące na sklepie-
niu nieba, aby oddzielały dzień od nocy, aby wyznaczały pory roku, dni i
lata;
Rdz 1,15
aby były ciałami jaśniejącymi na sklepieniu nieba i aby świeciły nad ziemią".
I stało się tak.
Rdz 1,16
Bóg uczynił dwa duże ciała jaśniejące: większe, aby rządziło dniem, i mniej-
sze, aby rządziło nocą, oraz gwiazdy.
Rdz 1,17
I umieścił je Bóg na sklepieniu nieba, aby świeciły nad ziemią;
Rdz 1,18
aby rządziły dniem i nocą i oddzielały światłość od ciemności. A widział Bóg,
że były dobre.


Widać wyraźnie, że Bóg stworzył pierdylion galaktyk, a w każdej dwa pierdyliony gwiazd tylko po to by nam było jasno, byśmy mogli odróżniać dzień od nocy,wyznaczać czas i żeby starożytne Chińczyki z kumplami po sterze i wiośle - Egipcjanami, mogli żeglować we dnie i nocami. (tak na marginesie, oni nawet nie wiedzieli co zawdzięczają Bogu)
Andrzej Lechowski (100 punktów)
>Właśnie pojawiła się nowa hipoteza naukowa uzupełniająca wyjaśnienie dlaczego na takich planetach jak nasza powstanie życia było i jest (od strony chemicznej) bardzo ułatwione.

Donosza tez o tym inne zródla. Amerykanski fizyk, Jeremy England uwaza, ze znalazl droge prowadzaca do ewolucji i zycia:
www.businessinsider.com/groundbreaking-idea-of-lifes-origin-2014-12?IR=T
Artykul niestety po angielsku.

Drugim (po rosyjsku), z ciekawym spostrzezeniem, jest film, pokazujacy jak Rosjanie przeprowadzają doswiadczenia w kosmosie z plazma w czarnej beczce (która gdy oziebiona, nie ma postaci plynnej lecz forme siatki krystalicznej). Oprócz szergu interesujacych zastosowan plazmy oraz analogii w miniaturze, przypominajacej tworzenie sie galaktyki, jedną z najciekawszych rzeczy jest ulozenie sie oziebionego sznura plazmy na podobienistwo helisy DNA. Czyli jakby zaprogramowany przez nature ksztalt "spirali zycia" (od ok. czwartej minuty).
www.youtube.com/watch?v=UhZkbWgRtqk


Ci, którzy twierdzą, że rozumieją relatywistykę automatycznie przyznają, że rozumieją nonsensy
wsx666 (1067 punktów)
Carl Sagan, wybitny znawca tematu wypowiedział się kiedyś zapytany jakie są jego zdaniem możliwości istnienia życia we wszechświecie poza Ziemią odpowiedział: "Życie jest albo bardzo, bardzo popularne, albo istnieje tylko na Ziemi." To banalne wydawało by się stwierdzenie jest bardzo trafne i doskonale moim zdaniem odzwierciedla sytuację i realia znanego nam kosmosu. Bo przecież z jednej strony wiemy, ze wszechświat jest identyczny wszędzie, więc życie powinno występować popularnie, z drugiej jednak strony nie natknęliśmy się jeszcze na jego ślady poza Ziemią a do tego warunki do jego zaistnienia i rozwoju mogą się okazać tak specyficzne, że nawet tryliony galaktyk nie powtórzą dokładnie takiej samej Ziemi jak nasza.

Pozdrawiam.
09-05-2015 12:55 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)
to była ironia (Sagana)
09-05-2015 21:22 
 Ocena 1 na 1
wsx666 (1067 punktów)
>to była ironia (Sagana)

Ale nie rozumiem co miało być ironią? To fakt. Dokładnie właśnie tak się sprawy mają. Albo jest popularne, albo istnieje tylko tu. Moim zdaniem to bardzo logiczne i rozsądne rozumowanie odzwierciedlające obserwowalny wszechświat, ze wskazaniem póki co na brak życia poza Ziemią, zgodnie z obecnym stanem obserwacji.
09-05-2015 21:55 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)
im bardziej podobne zwiazki chemiczne i planety wykrywamy
im więcej ich wykrywamy
im wiecej ciekawych zwiazków organicznych powstaje w eksperymentach
tym bardziej prawdopodobne jest życie poza Ziemią

ROZUMOWANIE FIFTY-FIFTY MIAŁO SENS STO LAT TEMU
ironia była najpewniej z takiego rozumowania (połączonego z "rozumowaniem", że jak 50% to raczej mamy pecha i jesteśmy sami)

nie !

Dlaczego tylko jedna planeta wielkosci ziemi w strefie temperatur ciekłej wody
sposród bilionów a może raczej bilionów bilionów takich planet
miałaby mieć szczęście a nie dwie lub trzy lub sto lub tysiac lub milion lub miliard lub bilion ... ??

Cóż za niekopernikańskie podejście (pępek świata to my?!!)
10-05-2015 00:10 
 Ocena 1 na 1
wsx666 (1067 punktów)

>ROZUMOWANIE FIFTY-FIFTY MIAŁO SENS STO LAT TEMU
>ironia była najpewniej z takiego rozumowania (połączonego z "rozumowaniem", że jak 50% to raczej mamy pecha i jesteśmy sami)

Ale, ale, ale...chwilka, nie zrozumiałeś 'iluzji' jego wypowiedzi. Nie chodziło mu o żadne 'fifty-fifty'. Takie rozumowanie 50/50 jest banalne. Chodziło mu jak mniemam, pozwól, że zinterpretuję jego wypowiedź dla Ciebie, o coś nieco głębszego. Mianowicie stwierdził on, że według niego życie występuje we wszechświecie, albo BARDZO popularnie poza ziemią, albo tylko na niej, moim zdaniem mówiąc to miał na myśli, że nie prawdopodobne wydaje mu się to, że życie występuje na przykład tylko na 100, czy 200 planetach. Jego wypowiedź nie miała nic wspólnego z 50/50.

Pozdrawiam.
10-05-2015 11:45 
 0 na 2
Max Golonko (1811 punktów)
No dobra. Zgadzam się z tym, że on (cóż, musiał być medialnie zaczepny) nie znał wyników najnowszych symulacji i odkryć astronomicznych i był wtedy w obozie niedoinformowanych ludzi co uważają, że to są równoprawdopodobne hipotezy

1. Życie powstało tylko na Ziemi

2. Życie powstało nie tylko na Ziemi

(a Sagan jedynie dodał, że 2 opcja oznacza tak naprawdę bardzo wiele żyć)

Tak czy owak miał małą wiedzę - my mamy o wiele większą (patrz linki w tym wątku)

Hipoteza 1-sza jest wysoce wątpliwa.

Miłego dnia.
wsx666 (1067 punktów)

>Tak czy owak miał małą wiedzę - my mamy o wiele większą (patrz linki w tym wątku)

Jaja sobie robisz chyba człowieku, wiesz kim był Carl Sagan ??? To swego rodzaju GURU tematyki którą próbujesz poruszyć. Troszkę żenujące wydaje się twoje stwierdzenie, że posiadał on małą wiedzę. Był profesorem astronomii i nauk związanych z kosmologią. Napisał więcej książek, niż ty prawdopodobnie w ogóle przeczytałeś. (mam na myśli w tym temacie) Bez urazy.
Pozdrawiam.
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Ktoś, rzekomo, tchnął życie w kosmosie tylko raz, na ziemi, i dalej puścił je ścieżkami "Inteligentnego Projektu ewolucji". Perhaps
Kosmos, Życie i "Inteligentny Projekt ewolucji" powstały rzekomo same.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-05-2015 15:19 
 Ocena 1 na 1
Max Golonko (1811 punktów)
Widzę u Ciebie poważne braki w elementarnej wiedzy
Zawsze coś było. To jest wiedza do znalezienia na każdej prawie wikipedii i w lepszych miejscach (no może poza polską wiki - ale wypada znać obce języki drogi Duchu).
Wielki wybuch poprzedzało pole inflatonowe.

Nie musiał jakiś boguś być od zawsze i nudzić się od zawsze (ciekawe skąd się wziął i czemu nagle stworzył sobie diabła i inne kłopoty?).

Miłego dnia.
p.s.
I najpierw szukaj informacji naukowej zanim podważysz (w swoim mniemaniu) czyjąś wypowiedź.
10-05-2015 17:46 
 Ocena-1 na 1
Duch Prawdy (14787 punktów)
>Widzę u Ciebie poważne braki w elementarnej wiedzy
Widzę u Ciebie elementarny brak logiki.
>Zawsze coś było.
Oczywiście.
>To jest wiedza do znalezienia na każdej prawie wikipedii i w lepszych miejscach (no może poza polską wiki - ale wypada znać obce języki drogi Duchu).
Nie trzeba szukać, żeby to wiedzieć, wystarczy logicznie myśleć.
>Wielki wybuch poprzedzało pole inflatonowe.
Dlaczego nastąpił Wielki Wybuch?
>Nie musiał jakiś boguś być od zawsze i nudzić się od zawsze (ciekawe skąd się wziął i czemu nagle stworzył sobie diabła i inne kłopoty?).
Bóg jest Wieczny, więc Twoja ciekawość skąd się wziął jest nielogiczna.
A tak na marginesie 3 pytania:
1. Dlaczego uważasz, że Bóg się nudzi?
2. Przedstaw jakiś dowód, że stworzył sobie diabła?
3. Jakie inne kłopoty stworzył?
>Miłego dnia.
Wzajemnie.
>p.s.
>I najpierw szukaj informacji naukowej zanim podważysz (w swoim mniemaniu) czyjąś wypowiedź.
Najpierw przedstaw dowód naukowy zanim teorię przedstawisz jako udowodnioną.

( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
10-05-2015 20:28 
 Ocena 2 na 2
Max Golonko (1811 punktów)
Duchu Frondy
ups
Duchu "Prawdy"
Twoje pseudo-merytoryczne posty nic już nie wnoszą, ale fakt, że usiłujesz zdestabilizować te wątki świadczy o tym, że czujesz dyskomfort widząc, że celnie trafiają w absurdalną ideę rzekomego boga (Jahwe) i nonsensy Biblijne.

Miłego dnia

Wróć do listy wątków działu Nauka
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365