 |
Świąteczne kazania hierarchów Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 31-03-2013 14:30 | Małyska (6054 punktów) | Świąteczne kazania hierarchów
13 na 13 | W Kościele Katolickim święta, a w mediach aż roi się od biskupów. Pouczają nie tylko wiernych, swoją wizję świata chcą narzucić wszystkim. W ich kazaniach (homiliach) słychać jedno - żyją w swoim wyimaginowanym świecie. Zupełnie nie widzą przemian społecznych i obyczajowych. Trudno nie zacząć od papieża. Papież Franciszek w watykańskie bazylice "wskazał, że kapłani muszą "pachnieć jak owce", być pasterzami stada i rybakami ludzi".www.niedzi(*)ez-Franciszek-do-ksiezy-trzebaJuż czuję jak polscy biskupi pachną owcą, szczególnie abp Głódź. Rozdadzą bogactwa, przesiądą się z ekskluzywnych limuzyn na osiołki? Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, abp Józef Michalik dokonał diagnozy kryzysu finansowego w Europie. "Powiedzmy szczerze - ten kryzys ekonomiczny jest uwarunkowany kryzysem tożsamości Europy. Bo Europa, która nie chce przyznać się do swoich korzeni, odcina te korzenie etyczne, moralne, które płyną z Ewangelii; Europa, która wykreśla z konstytucji wspomnienie nawet chrześcijaństwa, wiary, Ewangelii, taka Europa promuje liberalizm subiektywny, egoizm, który prowadzi do kryzysów wszelkiego rodzaju, także ekonomicznego" - powiedział Michalik. www.tvn24.(*)-ludzkiego-zycia,315528,s.htmlSkąd ten upór w twierdzeniu o chrześcijańskich korzeniach Europy? Korzeni szukajmy w ateńskiej demokracji a nie w mrokach średniowiecza. A może biskup opierał się na życiu papieża Aleksandra VI (Rodrigo Borgia)? Może wzorem ma być inkwizycja, płonące czarownice i walka z nauką i postępem? Abp Kazimierz Nycz wyjaśniał wiernym, co oznaczają słowa papieża: "chcę Kościoła ubogiego i dla ubogich". Kardynał natychmiast wyjaśnił o co chodziło papieżowi. "Istota tego ubóstwa polega na tym, jakie ma człowiek ręce, czy one się nie kleją zbytnio do rzeczy materialnych, do których się przywiązuje - tłumaczył abp Nycz. Na dowód słuszności swojej tezy przywołał słowa ks. Józefa Tischnera, który zwykł mawiać, że ubogi to milioner, który nie przywiązuje wagi do tego, co ma. Nie można zaś "ubogi" powiedzieć o żebraku, który wiecznie pożąda rzeczy materialnych"natemat.pl(*)zbytnio-do-rzeczy-materialnychCiekawe spojrzenie. Teraz wiem kto bogaczem, a kto ubogim. Ta "nowomowa" nie ma granic kreatywności, tutaj 2+2 nigdy nie będzie 4. Dla mnie gwiazdą ostatnich dni jest jednak abp Głódź. Sopocki Caritas zaprosił arcybiskupa na śniadanie dla ubogich. Gdy przybył, natychmiast wyproszono, wcześniej zaproszonych dziennikarzy przez miasto Sopot. Zasznurowano namiot i tyle ze śniadania mieli dziennikarze. Gdyby śniadanie fundował Głódź ze swoich pieniędzy można by awersję biskupa do dziennikarzy zrozumieć. Caritas dotowany jest przez państwo, więc biskup chciał najeść się za pieniądze podatników. Pewnie dlatego bał się prasy. www.wprost(*)-dla-ubogich-media-wyproszono/Dzisiaj nauczał o wiecznym życiu, mówił też dużo o sobie: "Kościół coraz mocniej staje się znakiem sprzeciwu. Rozmaitych ataków, oszczerstw i oskarżeń. Co więcej, coraz mocniej negowane są prawa Boże, szczególnie te, które dotyczą świętości rodziny, małżeństwa, życia. Nie będę tych wątków rozwijał. Znacie je przecież dobrze. Dziękuję za modlitwy w mojej intencji".To pokazuje jakie "zmiany" zachodzą w kościele. Biskupi mają się dobrze. Chcą tylko trochę więcej władzy i ...pieniędzy. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 | Kasianna132 (617 punktów) | -Biskupi mają się dobrze. Chcą tylko trochę więcej >władzy i ...pieniędzy.
Jasne, że mają się dobrze. Abp Głódź dostał niezłą odprawę, wysoką emeryturę i intratne stanowisko. To co o nim piszą ma gdzieś, chociaż nad "negowaniem praw Bożych" mógłby się głębiej zastanowić i rozwinąć te wątki w swoim sumieniu.
|
|
 | 4 na 4 | Irracja (4721 punktów) | > >To co o nim piszą ma gdzieś, chociaż nad "negowaniem praw Bożych" mógłby się głębiej zastanowić i rozwinąć te wątki w swoim sumieniu. ... a owszem rozwiń i zastanów się. Zwłaszcza nad "negowaniem praw Bożych" do bycia nieograniczonym w byciu wszechwładnym i wszechmocnym, w co podobno wierzą, a sami go starają się ograniczyć - i to z korzyścią dla samych siebie, a nie ich "Boga". Tak jakby ich "Bogu" nie było wolno (choćby) tworzyć innych religii, oprócz ich własnej... ... zajrzałem do ich "oficjalnej ideologii", czyli Katechizmu Kościoła Katolickiego. Z jednej strony zamieszczają tam takie słowa: Cytat: ... pkt. 311 - Bóg wszechmogący... ponieważ jest dobry w najwyższym stopniu, nie pozwoliłby nigdy na istnienie jakiegokolwiek zła w swoich dziełach, jeśli nie byłby na tyle potężny i dobry, by wyprowadzić dobro nawet z samego zła
... a z drugiej strony nie wierzą w jego "potęgę", przeciwstawiając się tylu zmianom zachodzącym we współczesnym świecie. Przecież bez ich ingerencji "Bóg" sobie nie poradzi. Jest taki "słaby i nierozważny" pozwalając na to wszystko co jest sprzeczne z ich (kościoła) interesem...  ... pozdrawiam...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
15 na 15 | Krokus (133 punktów) | Tak się porobiło, że mam wśród krewnych dwóch księży. Często zatem po kazanie nie trzeba iść do kościoła.
Kilka miesięcy temu na rodzinnej imprezce ksiądz-wujek porównał Europę do statku mknącego przez wzburzone morze historii. Za najistotniejszy element okrętu uznał kil, który stabilizuje "Europę". Jak się domyślacie, kilem jest Kościół Święty Matka Nasza. Ateiści to napuszone cwaniaki, bo uważają, że mogą żeglować bez kilu i łódka się utrzyma na fali. Część księży, najprawdopodobniej większość, szczerze wierzy w moralną siłę kościelnych nauk jako fundament społeczeństwa. Długowieczność rzymskiej denominacji Kościoła uznają za powód wystarczający do dalszego trwania przy tej instytucji i jej wspierania. Dla wielu ludzi tradycja jest wartością samą w sobie i na tym religie robią biznes. Dlatego trzęsą portkami pod sutanną, gdy "subiktywne liberały" szerzą pogląd, że są tradycje (korzenie) lepsze i gorsze, że potrzebne są obiektywne, humanitarne kryteria roztrzygające z czego chcemy zbudować nasz kil. Omamiona kadzidłem, a raczej zwykłym kadzeniem z ambony, owczarnia ani myśli się uwalniać od przesądów, w które inwestuje od pokoleń (vide Łyszczyński). A pasterze dusz mity pielęgnują. Bo z nich żyją. Ewolucjonizm obalił mit pochodzenia życia i samego człowieka - grzmią o kryzysie tożsamości; kompromitujemy mit świętości rodziny - grzmią o kryzysie rodziny; punktujemy antyhumanitarne nauki kościelne - biadolą o kryzysie moralności, itd., itp. Z tych wszystkich kryzysów, o których tak lubią biskupi rozprawiać w świątecznych homiliach, jeden jest całkiem realny - postępujący od schyłku Średniowiecza kryzys papieskiego rządu dusz. Może sobie teraz papież zapłakać w swych pałacach, że skończyły się te piękne czasy, kiedy na jego wezwanie królewięta i książęta jeden przez drugiego rzucali się mordować kogo tam przykazał. Musi teraz w białej sukience z okienka pokój głosić, biedaczysko.
Ogrodnicy zgniłego korzenia międlą zatem te swoje bajki na wszystkie sposoby i nowe wymyślają: że egoizm, że liberalizm subiektywny, odcinanie korzeni, kryzys, kryzys, kryzys...
|
|
 | 5 na 5 | Irracja (4721 punktów) | > >Kilka miesięcy temu na rodzinnej imprezce ksiądz-wujek porównał Europę do statku mknącego przez wzburzone morze historii. Za najistotniejszy element okrętu uznał kil, który stabilizuje "Europę". Jak się domyślacie, kilem jest Kościół Święty Matka Nasza. Ateiści to napuszone cwaniaki, bo uważają, że mogą żeglować bez kilu i łódka się utrzyma na fali. ... ateiści są "bardzo, bardzo źli". Chcą by to nie "kil" (zresztą słaby i wypożyczony) kierował "statkiem". Ateiści chcą (o zgrozo wszeteczna) by to "ster" kierował "statkiem". I jeszcze chcą mieć wpływ na ten "ster"... 
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
 | | Lodowy (1486 punktów) | >humanitarne kryteria roztrzygające z czego chcemy zbudować nasz kil. Co to jest ten "nasz kil"?
|
|
3 na 3 | romanis (573 punktów) | Chcą tylko trochę więcej >władzy i ...pieniędzy. Wydaje się że te kilka wyrazów jest mottem życiowym wszystkich osobników we fioletowych kieckach!. Czytając różne wypowiedzi i cytaty tu publikujących zastanawia mnie jedno -czy te osoby specjalnie wysłuchują wypowiedzi tych szamanów w kieckach, celowo chodzą na jakieś "modły z wytycznymi" aby na tych forach "onanizować się" tym lejącym się jadem z tych faryzeuszowskich pysków? a nie lepiej by było zacząć analizować sposoby jak neutralizować wpływy tej czarnej mafii a nie tylko rozbijać na atomy co powiedział jeden biały sekretarz w Rzymie czy też jak się tłumaczyła słynna "flaszka" generalska?? a może zaproponować jakieś alternatywy dla młodzieży słuchającej batmanów dwa razy w tygodniu? np.dlaczego żyją w celibacie niezgodnie z Biblią? krytykować jest niezmiernie łatwo, ale coś twórczego?... mnie krew zalewa słuchając pewne wypowiedzi tych fioletowych pasożytów ale czy to powód do "onanizowania się" tym jadem?? może ktoś wreszcie wyjaśni (nie mam namyśli tych z rządu, bo to eunuchy)KTO DAŁ TYM PASOŻYTOM I DARMOZJADOM PRAWA DO MORALIZOWANIA I POUCZANIA CIĘŻKO PRACUJĄCYCH LUDZI WIERZĄCYCH I NIE WIERZĄCYCH??
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|