 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 19-08-2015 09:49 | Arminius (25555 punktów) | Wielki Demistyfikator
1 na 1 | Dwa tygodnie temu w w wieku 98 lat zmarł Robert Conquest - wybitny brytyjski historyk, sowietolog oraz doradca ds. bezpieczeństwa narodowego M. Thatcher. Conquest zasłynął książkami o wielkim terrorze stalinowskim lat 30 - tych i sztucznie wywołanym głodzie na Ukrainie (Hołodomor) przez Stalina - w wyniku których to przedsięwzięć śmierć poniosły miliony ludzi. Conquest pisał swoje książki pod koniec lat 60 - tych ubiegłego wieku, w okresie szczytowym zimnej wojny, kiedy to dostęp do materiałów źródłowych na temat był niezwykle ograniczony ze względu na niedostepność rosyjskich archiwów. Tym niemniej jednak jego ustalenia i wnioski okazały się - po zweryfikowaniu gdy dostęp do archiwaliów stał się daleko szerszy w okresie gorbaczowsko - jelcynowskim - zdecydowanie bliższe prawdy niż tezy większości zachodnich historyków skłaniających się raczej ku wybielaniu stalinizmu i umniejszaniu liczby jego ofiar - w duchu polityki typowej dla europejskiej lewicy tamtych czasów. Prace Conquesta wespół z "Rokiem 1984" Orwella, "Ciemnością w Południe" Koestlera , książką "Na nieludzkiej Ziemi" Herlinga - Grudzińskiego, "Innym światem" Czapskiego - odegrały kluczową rolę w mówieniu prawdy o staliniźmie - kumuniźmie oraz przyczyniły się w krytycznym stopniu do porzucenia naiwnych i złudnych wyobrażen o rzeczywistości panującej w krajach w ZSRR przez wielu - jak ich sam Stalin określał - "pożytecznych idiotów - bezpartyjnych bolszewików". Conquest znał się także świetnie na wczesnej historii wysp brytyjskich ( okres rzymski) oraz pisywał niezłą poezję, celując szczególnie w finezyjnych limerykach, których przedmiotem niejednokrotnie czynił wątki związane z jego zawodowymi zainteresowaniami. Oto jeden poświęcony leninowsko - stalinowskiej "stachanowszczyźnie": "There was a great Marxist named Lenin Who did two or three million men in. —That’s a lot to have done in, But where he did one in That grand Marxist Stalin did ten in". www.bbc.com/news/magazine-33788518 | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
4 na 4 Alderyk Olrzyk (19376 punktów) (zablokowany) |
Na dnie puszki Pandory, po tym jak uwolnione zostały z niej inne plagi i nieszczęścia, podobno pozostała jeszcze Elpis (łac. Spes), czyli Nadzieja. W ten sposób mit daje nam do zrozumienia, że Nadzieja jest to bardzo ciężka przypadłość umysłowa, która ze wszystkich nieszczęść jest najsilniej przywiązana do człowieka (i vice versa). Zdolności człowieka do wierzenia w kłamstwa i do samooszukiwania się są zaiste niezmierzone. Na przykład, ja miałem nawet przez chwilę wrażenie, że popełnione przez Pana błędy były niezamierzone, a przecież doskonale wiadomo, że popełnienie ewidentnych błędów w tekście jest to jeden z podstawowych sposobów sprowokowania odbiorcy do reakcji, a konkretnie - wytykania tych błędów. W ten sposób samooszukiwałem się, że odpowiadam na wpis osoby, która tak naprawdę nie byłaby w stanie popełnić tych błędów (naliczyłem 3) w sposób niezamierzony. A przecież nie mam ku temu żadnych podstaw. Cóż, z Nadzieją nie wygrasz; to gorsze od raka i eboli... 
"Sardoniczne pociski autorów straciły już władzę ranienia czytelnika - mianowicie od czasu, w którym przekonano się, że każdy mający pióro w ręku i dostateczną ilość papieru potrafi nawymyślać publiczności". - Aleksander Niewiarowski
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Korekta | Jestem zobowiązany. Należy przestawić Czapskiego z Herlingiem.
|
|
|  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Korekta | >Jestem zobowiązany. Należy przestawić Czapskiego z Herlingiem.
Nie pierwsze to i nie ostatnie jak sądzę. Panie Arminius. Czytam Pana wypowiedzi i coś mnie zawsze zniechęca. Czyż Pana nie dotyczy przypadłość narcystyczna? Oczywiście osoby dotknięte tą przypadłością tego nie widzą. Czyż Pan, czując się niespełniony i niedoceniony, szukasz możliwości wyżycia się na tym forum? Taki dokładny i taki nielogiczny. Mimo wszystko, powodzenia życzę.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | Skąd zniechęcenie? | "Czytam Pana wypowiedzi i coś mnie zawsze zniechęca. Czyż Pana nie dotyczy przypadłość narcystyczna? Oczywiście osoby dotknięte tą przypadłością tego nie widzą. Czyż Pan, czując się niespełniony i niedoceniony, szukasz możliwości wyżycia się na tym forum? Taki dokładny i taki nielogiczny".
To co Pan zniechęca - to zapewne gorzka czy brutalna veritas, która wali po oczach z moich wpisów. Ludzie tak bardzo lubią uciekać do krainy słodziutkich kłamstw i kłamstewek. Nawet jeżeli jestem narcyzem - proszę nie zwracać uwagi na tę przypadłosć charakteru, koncentrując się na merytorycznej stronie moich wypowiedzi. Charakter autora i jego twórczość - to dwie odrębne sfery. Dziękuję, za czytanie moich wypowiedzi - to dla mnie komplement - i przepraszam, że nie zawsze są wolne od błędów i uchybień. Cóż, errare humanum est.
|
|
1 na 1 | ROBINSON (137 punktów) | Odp: Wielki Demistyfikator | >Dwa tygodnie temu w w wieku 98 lat zmarł Robert Conquest - wybitny brytyjski historyk, sowietolog >oraz doradca ds. bezpieczeństwa narodowego M. Thatcher. Conquest zasłynął książkami o wielkim >terrorze stalinowskim lat 30 - tych i sztucznie wywołanym głodzie na Ukrainie (Hołodomor) .....
Dokopać "komunistom" ile się da ale od nas wara. Potomkowie Kalego to plaga obecnego świata. Nie ma godziny by nie nakręcano mocniej propagandy antykomunistycznej. Fachowo, dokładnie ale propagandy w swojej treści prymitywnej, opartej o relatywizm moralny. Pomijam już samo, prostackie, rozumienie komunizmu. Popatrzmy na zarzuty. Te "straszne zbrodnie". Robert Conquest - wybitny brytyjski historyk, sowietolog...? Może oficer polityczny, odwracający uwagę od zbrodni popełnianych wtedy przez Zachód (Wietnam, Kongo, Indonezja, cała Afryka). Oni mordowali, my zabijaliśmy i zabijamy w słusznej sprawie, w obronie. U nich głód był wynikiem polityki u nas wynikiem klęsk żywiołowych. Wszyscy, którzy tam umierali, umierali z winy komunizmu. Kapitalizm nie przyczynia się do żadnej śmierci. Co 30 sekund na świecie umiera dziecko do lat 10 z braku opieki zdrowotnej. Drugie tyle z głodu, jeszcze raz tyle dorosłych, setki tysięcy w wojnach. Kilkanaście milionów rocznie. To obecnie. 30, 50 lat temu były dziesiątki milionów. Rok w rok. Ale to komunizm jest be, kapitalizm cacy. No bo jak można tolerować ideologię propagującą równość, sprawiedliwość, wolność. Nie mieści się to w głowie. Własność, grabież, tak. A równość owszem jeśli jest taka - 1% ma wszystko, 99% nic. Jakie to miłe.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | Raj czeka | "Ale to komunizm jest be, kapitalizm cacy."
Rozumiem, iż jest Pan rozczarowany kapitalizmem i z nostalgią wspomina Pan stalinowską rzeczywistość? Jeżeli się nie mylę, to ma Pan tylko jedno - wyśmienite nota bene - wyjscie z sytuacji. Emigrację do Korei Północnej. Niech Pan sobie nie pomyli z Południową - bo tam straszny kapitalizm. No, dlaczegóż Pan jeszcze zwleka? Proszę już zacząć się pakować. Raj na ziemi czeka.
|
|
|  | | ROBINSON (137 punktów) | Odp: Raj czeka | >Jeżeli się nie mylę, to ma Pan tylko jedno - wyśmienite nota bene - wyjscie z sytuacji. Emigrację do Korei Północnej. Niech Pan sobie nie pomyli z Południową - bo tam straszny kapitalizm. No, dlaczegóż Pan jeszcze zwleka? Proszę już zacząć się pakować. Raj na ziemi czeka. Co za bezsensowny pomysł. Moja emigracja tamże nie tylko nie zmniejszy mojego rozczarowania kapitalizmem ale zwiększy. Oczywiście dzięki powszechnej tam krytyce tego ustroju. Należę do gatunku homo sapiens i doskonale sobie radzę również tu choć ten fakt zwiększa moją wrażliwość na głupotę i wywołuje obrzydzenie gdy czytam takie bezmyślne wypociny.
|
|
 | 2 na 2 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | Odp: Wielki Demistyfikator | >Dokopać "komunistom" ile się da ale od nas wara. Potomkowie Kalego to plaga obecnego świata. Z tym dokopywaniem chyba nie jest aż tak źle, skoro nawet po zejściu komunizmu nadal znajdują się "pożyteczni idioci" (jak ponoć mawiał Lenin), którzy ochoczo występują w jego obronie.
>Robert Conquest - wybitny brytyjski historyk, sowietolog...? Może oficer polityczny, odwracający uwagę od zbrodni popełnianych wtedy przez Zachód (Wietnam, Kongo, Indonezja, cała Afryka).
Może raczycie, towarzyszu Robinson, wyjaśnić, jaki niby zachodzi związek między zajmowaniem się stalinizmem a odwracaniem uwagi od tego, co dzieje się w innych częściach świata. Czy jeśli badacz zajmuje się np. procesami prywatyzacyjnymi w bloku postsowieckim w latach 90. XX w., to tym samym odwraca uwagę od tego, co działo się w tym czasie w Rwandzie? Z tym oficerem politycznym to ostro się wygłupiliście, towarzyszu (pewnie odezwały się wspomnienia). Prace Roberta Conquesta nie muszą się Wam, towarzyszu, podobać, ale jeśli podważacie czyjś dorobek, to wypadałoby przytoczyć zarzuty merytoryczne, a nie biadolić, że ten autor jest be, bo opisuje świat inaczej, niż być może Was, towarzyszu, instruowano na kursach historii WKP(b).
>U nich głód był wynikiem polityki u nas wynikiem klęsk żywiołowych. Wszyscy, którzy tam umierali, umierali z winy komunizmu.
O ile z grubsza mogę się domyślić, że sformułowanie "u nich" odnosi się do krajów poddanych dyktaturze stalinowskiej (to ten raj na Ziemi), o tyle trudno odgadnąć, co macie na myśli, używając enigmatycznego "u nas". Czy wszystkie pozostałe kraje? Czy może tylko demokratyczny Zachód, uparcie wzbraniający się przed zaakceptowaniem stalinowskiej wizji powszechnej szczęśliwości? Jeśli to pierwsze, to trudno znaleźć wspólny mianownik dla wszystkich pozostałych krajów, więc uwaga jest chybiona, jeśli zaś drugie, to przypominam, że kraje Zachodu nie były dotknięte w analogicznym okresie żadną klęską głodu, więc wydrukowaną wypowiedź o treści "głód był ... u nas wynikiem klęsk żywiołowych" można sobie powiesić w kibelku.
>No bo jak można tolerować ideologię propagującą równość, sprawiedliwość, wolność. Nie mieści się to w głowie.
Propagować to sobie można wszystko. Jak ta "równość, sprawiedliwość, wolność" wyglądała w wydaniu komunistów, można przeczytać w profesjonalnych opracowaniach historycznych, socjologicznych czy ekonomicznych (tak, tak, wiem, to wszystko propaganda antykomunistyczna).
>Własność, grabież, tak. A równość owszem jeśli jest taka - 1% ma wszystko, 99% nic. Jakie to miłe.
Jeśli chodzi o grabież, to akurat trudno w tym względzie przebić komunistów. A ta równość wyrażona w procentach z pewnym przekłamaniem odpowiada stosunkom społecznym w państwach komunistycznych, gdzie całe społeczeństwo wprzężone było do pracy na rzecz warstwy uprzywilejowanej składającej się z działaczy partyjnych i przedstawicieli aparatu ucisku.
Z socjalistycznym pozdrowieniem
PS: Mam do Was osobiste pytanie, towarzyszu Robinson. Czy Wy może jesteście byłym milicjantem, wojskowym lub aparatczykiem?
|
|
|  | -1 na 1 | ROBINSON (137 punktów) | >>Robert Conquest - wybitny brytyjski historyk, sowietolog...? Może oficer polityczny, odwracający uwagę od zbrodni popełnianych wtedy przez Zachód (Wietnam, Kongo, Indonezja, cała Afryka). >Może raczycie, towarzyszu Robinson, wyjaśnić, ......
Widzisz chłopcze, wyjaśnienie Twojego pierwszego problemu jest banalnie proste. Historyk, jeśli jest prawdziwym naukowcem powinien rzetelnie podchodzić do badań, wyjaśniać jakie są prawdziwe przyczyny zdarzeń. Jeśli robi to zgodnie z oczekiwaniami polityków, angażuje się emocjonalnie to bardziej jest histerykiem lub jak obecnie się mówi trolem a kiedyś oficerem propagandowym. Ta uwaga dotyczy nie tylko tego Roberta. Pomijam milczeniem Twoje nawiązania do przeszłości, cóż chłopcze możesz o tym wiedzieć. Nawet gdybyś chciał taką wiedzę zdobyć lub kiedyś ją miał to i tak nic z tego, wyprano Ci w ostatnich latach mózg i wytresowano w podejściach do historii, przedstawiono gotowce (którymi się posługujesz). Mógłbym powiedzieć byś wstydził się infantylnych poglądów, na pewno nie potrafisz. Jednak spróbuj nieraz odróżnić fakty propagandowe od historycznych. Wiem, że to ciężko bo żyjemy w wyjątkowo zakłamanym świecie.
|
|
| |  | 1 na 3 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | >>>Robert Conquest - wybitny brytyjski historyk, sowietolog...? Może oficer polityczny, odwracający uwagę od zbrodni popełnianych wtedy przez Zachód (Wietnam, Kongo, Indonezja, cała Afryka). >>Może raczycie, towarzyszu Robinson, wyjaśnić, ...... >Widzisz chłopcze, wyjaśnienie Twojego pierwszego problemu jest banalnie proste. Historyk, jeśli jest prawdziwym naukowcem powinien rzetelnie podchodzić do badań, wyjaśniać jakie są prawdziwe przyczyny zdarzeń. Jeśli robi to zgodnie z oczekiwaniami polityków, angażuje się emocjonalnie to bardziej jest histerykiem lub jak obecnie się mówi trolem a kiedyś oficerem propagandowym.
Skoro wyjaśnienie pierwszego problemu jest takie banalnie proste, a Wy, towarzyszu Robinson, mu nie podołaliście (bo nie przytoczyliście nawet najnędzniejszego argumentu merytorycznego przeciw pracy Roberta Conquesta), to wystawiliście tym sobie marne świadectwo - ot taki mały komuszek-kłamczuszek.
>Pomijam milczeniem Twoje nawiązania do przeszłości, cóż chłopcze możesz o tym wiedzieć.
Skoro nic nie mogę wiedzieć o przeszłości, to chyba nie powinno być najmniejszego problemu z obnażeniem rzekomej nieprawdy w moich nawiązaniach do niej. Jakoś jednak, towarzyszu, nie wskazaliście na jakikolwiek błąd. Czyżby był to dla Was za duży wysiłek umysłowy? Coś nabieram podejrzeń, że towarzysz przed 1989 r. nie przykładał się zbytnio na szkoleniach politycznych i dziś ośmiesza "na froncie propagandowym" pamięć o socjalistycznej przeszłości.
>Wiem, że to ciężko bo żyjemy w wyjątkowo zakłamanym świecie.
Towarzyszu Robinson, trudno o bardziej zakłamany świat niż ten, do którego Wy, w swojej skrajnej naiwności, wzdychacie.
Na koniec dedykuję Wam, towarzyszu, słowa jednego z radzieckich poetów, bodajże Majakowskiego (sądzę, że zrobi się Wam cieplej na serduszku):
Lenin żył, Lenin żyje, Lenin będzie żył.
PS: Nie odpowiedzieliście na moje pytanie. Nie ma się czego obawiać, forum portalu "Racjonalista" to nie IPN, żadnych konsekwencji "nie budiet".
|
|
| | |  | | ROBINSON (137 punktów) | >PS: Nie odpowiedzieliście na moje pytanie. Nie ma się czego obawiać, forum portalu "Racjonalista" to nie IPN, żadnych konsekwencji "nie budiet".
Poświęciłem nieco czasu by przeczytać Twoje inne wypowiedzi i zastanawiam się skąd u Ciebie tyle jadu, zadziorności, nerwowości. Kompleksy? Choroba? Nie czytasz ze zrozumieniem ale od razu skaczesz z pianą na ustach. Spokojnie. Kierowanie się emocjami to najgorsze co można zrobić w dyskusji. Daruj sobie dziecinne pytania o moją przeszłość. Milicjant, wojskowy, aparatczyk to tacy sami (wtedy) ludzie jak ty teraz, ludzie o wypranych mózgach wykonujący polecenia. To co ty przekazałeś w swojej odpowiedzi można przeczytać w oficjalnych mediach (którym nawet gimbusy nie wierzą). Znam Wielki Terror, zwykła broszura propagandowa. Liczy się samodzielność myślenia. Nie myśl tytułami z mediów. Obudź się i zejdź na Ziemię. I to by było na tyle.
|
|
| | | |  | 1 na 1 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | >Poświęciłem nieco czasu by przeczytać Twoje inne wypowiedzi i zastanawiam się skąd u Ciebie tyle jadu, zadziorności, nerwowości.
Oczywiście poza opluciem rozmówcy nie potraficie, towarzyszu Robinson, przywołać żadnego konkretu na potwierdzenie swoich słów.
>Nie czytasz ze zrozumieniem ale od razu skaczesz z pianą na ustach.
Tego twierdzenia też jakoś nie poparliście, towarzyszu, żadnym rzeczowym uzasadnieniem, tak samo zresztą, jak to miało miejsce w całej tej wymianie zdań.
>Kierowanie się emocjami to najgorsze co można zrobić w dyskusji.
Tak, towarzyszu, emocje to zły doradca, zwłaszcza gdy za ich podszeptem minusuje się wypowiedzi rozmówcy (tak jak Wy zminusowaliście moją poprzednią wypowiedź), bo intelekt Wam nie wyrabia i nie pozwala znaleźć żadnej sensownej riposty. Pewnie na szkoleniach partyjnych nie było zajęć z erystyki.
>Milicjant, wojskowy, aparatczyk to tacy sami (wtedy) ludzie jak ty teraz, ludzie o wypranych mózgach wykonujący polecenia.
Nie, nie tacy sami. Jest zasadnicza różnica, czy służy się mocodawcom mającym krew na rękach, czy takim, którzy nią nie są zbrukani.
>To co ty przekazałeś w swojej odpowiedzi można przeczytać w oficjalnych mediach (którym nawet gimbusy nie wierzą).
To, co Wy przekazaliście, towarzyszu Robinson, można przeczytać w najbardziej obskuranckich mediach dla matołków, którzy nie wiedzą, na jakim świecie żyją, i ustawicznie ośmieszają się naiwną apoteozą skompromitowanej przeszłości.
>Znam Wielki Terror, zwykła broszura propagandowa.
Oczywiście, jak zwykle u Was, towarzyszu Robinson, zero konkretów.
>Liczy się samodzielność myślenia.
Znów, towarzyszu, nie uważaliście na zajęciach kształtujących właściwą postawę polityczną. Tak więc przypominam: Liczy się kolektyw!
>I to by było na tyle.
Jedyna Wasza sensowna wypowiedź, towarzyszu.
I na koniec złota myśl na dzisiejszy wieczór: Socjalizm zwycięży!
|
|
| | | | |  | | ROBINSON (137 punktów) | >Tak, towarzyszu, emocje to zły doradca, zwłaszcza gdy za ich podszeptem minusuje się wypowiedzi rozmówcy (tak jak Wy zminusowaliście moją poprzednią wypowiedź..........
Właściwie to miałem nie odpowiadać ale może na coś odpowiedź się przyda. Postawiłem delikatny minus za wyjątkowe chamstwo które reprezentujesz, za to, że nie potrafisz prowadzić dyskusji merytorycznej tylko jak dziecko w piaskownicy rzucasz od razu inwektywami. Proszę odczep się od mojej nogawki.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 Quetzalcoatl (2779 punktów) (zablokowany) | >Postawiłem delikatny minus za wyjątkowe chamstwo które reprezentujesz, za to, że nie potrafisz prowadzić dyskusji merytorycznej tylko jak dziecko w piaskownicy rzucasz od razu inwektywami.
No kto jak kto, ale Wy, towarzyszu Robinson, nie powinniście się wypowiadać w sprawie merytoryczności jakiejkolwiek wypowiedzi (już choćby dlatego, że nie potrafiliście - mimo moich kilkakrotnych nalegań w tym względzie - przytoczyć choćby jednego merytorycznego argumentu na poparcie swoich poglądów). A co do tych inwektyw, to przyjrzyjmy się, towarzyszu, Waszym osiągnięciom w tym względzie. Oto Wasze sformułowania:
"Potomkowie Kalego to plaga obecnego świata", "ten fakt zwiększa moją wrażliwość na głupotę i wywołuje obrzydzenie gdy czytam takie bezmyślne wypociny", "wyprano Ci w ostatnich latach mózg i wytresowano w podejściach do historii", "byś wstydził się infantylnych poglądów", "skaczesz z pianą na ustach"
Czy nadal twierdzicie, że z inwektywami nie mają one absolutnie nic wspólnego? Oj, chyba mają, i to wiele. Ponieważ tak namiętnie zachwalacie komunizm, czyli Waszymi słowami "ideologię propagującą równość, sprawiedliwość...", przypuszczalnie chcielibyście teraz dokonać samokrytyki i postawić "delikatny minus" przy swoich chamskich i niemerytorycznych wypowiedziach. Z uwagi na fakt, że regulamin niniejszego forum zabrania oceniania siebie samego, udzielę Wam, towarzyszu Robinson, bratniej pomocy w tym względzie i postawię za Was taki minusik we właściwym miejscu. Dziękować nie musicie.
>Proszę odczep się od mojej nogawki.
A Wy, towarzyszu, zaprzestańcie uprawiania na forum apoteozy zbrodniczej ideologii, bo to jest po prostu szkodliwe. Osobiście jeszcze zbyt dobrze pamiętam te czasy, gdy najrozmaitsi agitatorzy zatruwali umysły ludzi kłamstwami o rzekomej doskonałości socjalizmu, o jego zadekretowanej wyższości nad kapitalizmem, jego wydumanych osiągnięciach itp. Bujda na resorach, towarzyszu, a Wy być może związaliście z tą bujdą swoje życie. Czas się przebudzić!
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|