Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kościół domaga się matury z religii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
22-05-2013 06:35Mortimer (1359 punktów)Kościół domaga się matury z religii
Ocena 10 na 10
Znając to, że Kościół uwielbia "przyklejać" się do różnych spraw, mamy tutaj jeden z takich przykładów.

Jest w naszym kraju pewien biskup, który jest przewodniczącym komisji Episkopatu ds. wychowania katolickiego (swoją drogą Polska ma strasznie dużo komisji do spraw czegoś). Tenże biskup - Marek Mendyk, okropnie ubolewa nad tym, że maturzyści nie mogą zdawać na egzaminie dojrzałości religii:
Cytat:
maturzyści mogą zdawać WOS, chemię, geografię, biologię", powinni również móc zdawać religię

MEN odpowiada, że:
Cytat:
religia nie wchodzi w zakres podstawy programowej kształcenia ogólnego


I na koniec wielkie oburzenie Kościoła, proszę bardzo:
Cytat:
w ustroju demokratycznym naturalne jest domaganie się prawa do egzaminu maturalnego z religii. Taki egzamin stanowiłby realizację zasady równoprawnego z innymi przedmiotami traktowania nauki religii


Religia na równi z matematyką, fizyką, biologią... Cóż za koszmarna wizja


ARTYKUŁ

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

22-05-2013 07:05
 Ocena 16 na 16
vanswirr (460 punktów)
I przepchną tę maturę z religii. Nie dziś to jutro. Każde pieniądze stawiam. Dać palec to wezmą dłoń, ramię i mieszkanie po babci.
22-05-2013 08:45
 Ocena 12 na 12
pawel_wr (4297 punktów)
Cel wprowadzenia matury z bajkologi starohebrajskiej jest jeden :
zniewolić i totalnie zindoktrynować.

W podanym linku pewien pan ksiądz w mistrzowski sposób
przedstawia metody psychomanipulacji , pod pozorem
wyintelektualizowanych metod tzw. rozmowy z Bogiem
( modlitwy ). Zgroza....

Artykuł dla każdego ( też dla ateisty ) , pod rozwagę...

www.deon.p(*)dele-przezywania-modlitwy.html
22-05-2013 11:12 
 Ocena 10 na 10
Anna Salman (16360 punktów)
Jak dla mnie to raczej stwarzanie pozorów głębokiego uduchowienia.

>Artykuł dla każdego ( też dla ateisty ) , pod rozwagę...
No to mamy już dwa Duchy - Duch Święty i Duch Chrystusa. Czyli "czwórca święta" - ojciec i syn, każdy ma własnego ducha.

A ja myślałam, że teologia katolicka osiągnęła już szczyt idiotyzmu. Widocznie zdecydowali się przekroczyć własne ograniczenia.
22-05-2013 11:48 
 Ocena 8 na 8
astrotaurus (12445 punktów)

>No to mamy już dwa Duchy - Duch Święty i Duch Chrystusa. Czyli "czwórca święta" - ojciec i syn, każdy ma własnego ducha.
Dobre!
Wojtyła w Fides et ratio wprowadził pojęcie "Duch Zmartwychwstałego Chrystusa", a zmartwychwstał ziemski awatar, bo nie Bóg przecież jakże Bóg miałby uprzednio umrzeć? Może zatem ten Niebieski co to nigdy nie umarł, wiec i zmartwychwstawać nie musiał ma także swojego odrębnego Ducha...?

>A ja myślałam, że teologia katolicka osiągnęła już szczyt idiotyzmu. Widocznie zdecydowali się przekroczyć własne ograniczenia.
Hmmm, chyba niesłusznie deprecjonujesz postać Ducha Świętego co jest jedną z równorzędnych osób boskich i z tej racji też może mieć swoje własne Duchy....

Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
22-05-2013 12:00 
 Ocena 11 na 11
Anna Salman (16360 punktów)
>Wojtyła w Fides et ratio wprowadził pojęcie "Duch Zmartwychwstałego Chrystusa" ...
No tak, przecież był tak intelektualnie płodny (o innych obszarach płodności nie wiemy), że można będzie przez lata czerpać z tej krynicy mądrości.

>Hmmm, chyba niesłusznie deprecjonujesz postać Ducha Świętego co jest jedną z równorzędnych osób boskich i z tej racji też może mieć swoje własne Duchy....
Czyli jest jeszcze Duch Ducha, a może nawet Duchy Duchów Ojca, Syna, Ducha i ich Duchów ... Czy oni się nie uduszą?
22-05-2013 11:55 
 Ocena 3 na 3
pawel_wr (4297 punktów)

>>Artykuł dla każdego ( też dla ateisty ) , pod rozwagę...
>No to mamy już dwa Duchy - Duch Święty i Duch Chrystusa. Czyli "czwórca święta" - ojciec i syn, każdy ma własnego ducha.

He , he ...
W Polsce mamy fenomen PIĄTCY świętej -> musimy przecież uwzględnić
bałwochwalstwo wobec Lolka z Wadowic. JPII w polskim katolicyzmie
ma rangę porównywalną z Jezusem.
22-05-2013 12:12 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
>W Polsce mamy fenomen PIĄTCY świętej -> musimy przecież uwzględnić bałwochwalstwo wobec Lolka z Wadowic. JPII w polskim katolicyzmie ma rangę porównywalną z Jezusem.
Racja, ale zapomniałeś o Maryi, która ma status wyższy, niż ojciec i syn razem wzięci. Wiadomo - matka jest tylko jedna. I też może mieć Ducha, JPII też, a te Duchy mają Duchy itd.
Poza tym lata temu słyszałam, jak jakaś pani z RRM mówiła o Ojcu Dyrektorze - "Ty będziesz siedział po prawicy Pana". Ciekawe, jak oni się tam we dwóch (z Jezusem) pomieszczą - który się przesunie, a który przysiądzie "półgębkiem"? A może jeden drugiego weźmie na kolana? Po lewicy pewnie JPII z Maryją, ale to już nie jest tak dwuznaczne, niezależnie od konfiguracji.
A Duchy, jak dotąd, będą latać w formie gołębi.
22-05-2013 12:25 
 Ocena 1 na 1
Mortimer (1359 punktów)
Ciężką przeprawę z materiałem będą mieli w przyszłości maturzyści, jeśli episkopat wywalczy maturę z religii

Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
22-05-2013 12:36 
 Ocena 7 na 7
Anna Salman (16360 punktów)
>Ciężką przeprawę z materiałem będą mieli w przyszłości maturzyści, jeśli episkopat wywalczy maturę z religii
Czy ja wiem? Trochę wiedzy z ornitologii, a reszta to i tak bełkot.
W zasadzie, jak w starym dowcipie, można będzie przygotować się z JPII i każde pytanie sprowadzać do - "co na ten temat mówił Największy z Polaków". A mówił przecież na każdy temat (bo miał wiedzę), przy czym z reguły dochodził do kontroli przyrostu naturalnego, jako przejawu "cywilizacji śmierci".
Jestem może cyniczna, ale zdałabym taką maturę bez problemu.
23-05-2013 21:25 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>> matka jest tylko jedna. <<
To dlaczego Lolek Wielki dziękował MB Fatimskiej za to że został postrzelony, a nie tej "naszej", co to ją kiedyś podwędziliśmy Ukraińcom?
22-05-2013 14:15 
 Ocena 2 na 2
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>>Artykuł dla każdego ( też dla ateisty ) , pod rozwagę...
>>No to mamy już dwa Duchy - Duch Święty i Duch Chrystusa. Czyli "czwórca święta" - ojciec i syn, każdy ma własnego ducha.
>He , he ...
>W Polsce mamy fenomen PIĄTCY świętej -> musimy przecież uwzględnić
>bałwochwalstwo wobec Lolka z Wadowic. JPII w polskim katolicyzmie
>ma rangę porównywalną z Jezusem.
Mówiąc bardziej po ludzku: TERCET rozmnożył się do KWINTETU.
22-05-2013 18:44 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)

>>W Polsce mamy fenomen PIĄTCY świętej -> musimy przecież uwzględnić
>>bałwochwalstwo wobec Lolka z Wadowic. JPII w polskim katolicyzmie
>>ma rangę porównywalną z Jezusem.
>Mówiąc bardziej po ludzku: TERCET rozmnożył się do KWINTETU.
>

Zasadniczo są dwie osoby boskie: ksiądz biskup i ksiądz proboszcz. Kiedyś był trzeci (papież), ale umarł. Teraz prawdziwego papieża nie ma, a ten który jest pójdzie do piekła.

Co prawda, mnie kiedyś na katechezie uczono o Jezusie z Nazaretu, ale na ołtarzu Go jakoś nie dostrzegam, choć dla sprawiedliwości przyznaję, że są nieliczni księża i biskupi dla których jest kimś ważnym, a nawet najważniejszym.
22-05-2013 13:37 
 Ocena 4 na 4
Irracja (4721 punktów)
>>No to mamy już dwa Duchy - Duch Święty i Duch Chrystusa. Czyli "czwórca święta" - ojciec i syn, każdy ma własnego ducha.
>A ja myślałam, że teologia katolicka osiągnęła już szczyt idiotyzmu. Widocznie zdecydowali się przekroczyć własne ograniczenia.

    ... ogólnie w ideologii KRK jest coś nie tak z tą "trójcą święta".
    ... podczas ostatniej homilii z okazji "zesłania ducha świętego" Franciszek użył następującego sformułowania (www.radiom(*)tosci-zeslania-ducha-swietego/)
Cytat:

Kiedy pozwalamy sobie wykroczyć poza (proagon) naukę Kościoła i wspólnotę kościelną, i nie trwamy w nich, nie jesteśmy zjednoczeni z Bogiem Jezusa Chrystusa (por. 2 J 1,9).

    ... tak jakby Bóg i Jezus to nie jedność, lecz osobne byty. Jeżeli to przejęzyczenie, to bardzo nie na miejscu. Zwłaszcza z ust "pierwszego po bogu"...

    ... KRK wywodzi "boskość natury" Jezusa ze sformułowania "syn Boży". Jednak w ST jest pełno takich sformułowań odnoszących się do aniołów, do Izraelitów, rodu Dawidowego i innych. Odnosząc się do ST to Jezus był "synem bożym", bo był Izraelitą i potomkiem Dawida. A nigdzie w NT nie jest powiedziane, że jest bogiem. Boskość Jezusa nie jest pewnikiem, jak chciałby KRK. To tylko religijna interpretacja, i to z pominięciem interpretacji wskazanej w ST... (wol.jw.org/pl/wol/d/r12/lp-p/1200004182)

    ... PS. W Biblii Tysiąclecia część sformułowań "syn" jest zastąpiona sformułowaniem "dziecko". Jednak w innych tłumaczeniach operuje się sformułowaniem "syn". Ciekawa manipulacja?... jeżeli ktoś chce, to można to sprawdzić tutaj - www.biblia.info.pl/biblia.php


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
panTeista (6808 punktów)
>Odnosząc się do ST to Jezus był "synem bożym", bo był Izraelitą i potomkiem Dawida. A nigdzie w NT nie jest powiedziane, że jest bogiem.

Ew. Jana 10:30 Chrystus powiedział: "Ja i Ojciec jedno jesteśmy", słowa te zostały opacznie zrozumiane przez Żydów, którzy myśleli, że uważa się On za Boga

Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Swego czasu to władze państwowe a nie Kościół wprowadziły naukę religii do szkół, potem do przedszkoli i na państwowe uniwersytety. Dziś te władze nie mają zatem żadnych argumentów, aby nie wprowadzić matury z religii. Jedyne co Kościół może wymóc, to obowiązkowe lekcje religii i obowiązkową maturę z religii.
22-05-2013 09:02 
 Ocena 1 na 1
pawel_wr (4297 punktów)

>Jedyne co Kościół może wymóc, to obowiązkowe lekcje religii i obowiązkową maturę z >religii.[/color]
>

Tak naprawdę to lekcje religii są w istocie obowiązkowe ,
a obowiązkowa religia na maturze będzie niestety raczej w krótszej perspektywie czasowej wprowadzona.
22-05-2013 09:18 
 Ocena 3 na 3
Mortimer (1359 punktów)
Dlaczego uważasz, że lekcje religii są obowiązkowe? Dziecko może zostać z nich wypisane, nie musi na nie uczęszczać.


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
22-05-2013 09:40 
 Ocena 3 na 3
Mateusz Kożuch (2120 punktów)
>Dlaczego uważasz, że lekcje religii są obowiązkowe? Dziecko może zostać z nich wypisane, nie musi na nie uczęszczać.

Nie wiem czy dobrze zrozumiałem, ale pawel_wr pisząc "w istocie obowiązkowe" miał na myśli bardziej to, że przepisy swoje a prawo swoje.
Dobrze wiemy jak jest- na lekcje religii dziecko powinno się najpierw zapisać a wychowawcy z większości szkół żądają od rodziców notki dotyczącej rezygnacji z zajęć.

Headbangers www.youtube.com/watch?v=W0ISLSGF7sQ
22-05-2013 09:58 
 Ocena 2 na 2
Mortimer (1359 punktów)
>na lekcje religii dziecko powinno się najpierw zapisać a wychowawcy z większości szkół żądają od rodziców notki dotyczącej rezygnacji z zajęć.

Racja. Nie zrozumiałem dokładnie.

Co do notek, to prawda. Dziecko musi mieć od rodziców podpisaną karteczkę z rezygnacją.


Uczestnicy konklawe, którzy zebrali się po śmierci Mikołaja IV (1288-1292), poczynili niestosowny dla siebie wybór. Papiestwo powierzono bowiem naprawdę POCZCIWEMU człowiekowi.
22-05-2013 10:52 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)

>Co do notek, to prawda. Dziecko musi mieć od rodziców podpisaną karteczkę z rezygnacją.
Ewidentne złamanie ministerialnego rozporządzenia. Tzw. odwrócenie kota ogonem. Na tyle nagminne, że prawie nikt już na to nie zwraca uwagi i nie donosi. A powinno się - w imię eliminowania patologii i bezprawia.
22-05-2013 11:51 
 Ocena 4 na 4
pawel_wr (4297 punktów)
>>na lekcje religii dziecko powinno się najpierw zapisać a wychowawcy z większości szkół żądają od rodziców notki dotyczącej rezygnacji z zajęć.
>Racja. Nie zrozumiałem dokładnie.

Mateusz Kożuch dobrze odczytał moje intencje.
Dodatkowo należy dodać nacisk środowiskowy , presję katolickiej większości
i ostracyzm środowiska wobec odmieńców => to dodatkowe powody,
dla których napisałem , że religia jest w istocie niemal przymusowa.
22-05-2013 11:55 
 Ocena 5 na 5
astrotaurus (12445 punktów)
>Dziś te władze nie mają zatem żadnych argumentów, aby nie wprowadzić matury z religii.
Chyba słusznie prawisz. Wprawdzie argument o braku religii w podstawie programowej MEN ma ręce i nogi, ale samo państwo kręciło sobie bat na własny tyłek uznając choćby szamanów za nauczycieli godnych pensji państwowej. Ponadto państwo finansuje "uczelnie" religijne dając bajarzom prawo do przyznawania sobie tytułów będących kpiną z naukowych. Matura z religii jest naturalnym (dla ciemnego, watykańskiego grajdołka) uzupełnieniem całokształtu.


Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
22-05-2013 14:59 
 Ocena 2 na 2
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
>Chyba słusznie prawisz. Wprawdzie argument o braku religii w podstawie programowej MEN ma ręce i nogi
W ustawie zasadniczej wymienia się 3 rodzaje władzy, i choć żadną z nich nie jest KK, to wszystkie rządy po 1989 roku konsultują z KK projekty wszelkich zmian przepisów czy ustaw, gdy KK tego zażąda, więc z wprowadzeniem obowiązkowej religii nie będzie problemów. Da się argumenty o tradycji, o 96% katolików, o konieczności propagowania zachowań etycznych i po sprawie. Nikt nie będzie się przejmował ewentualnym oporem 4% "palikociarni".
Maldoror XXIII (2480 punktów)
Najbliższe wybory parlamentarne wygra PiS. Czy jeszcze ktoś ma na tym forum wątpliwości, że religia na maturze to kwestia lat liczonych na palcach jednej ręki?

br
panTeista (6808 punktów)
>Najbliższe wybory parlamentarne wygra PiS. Czy jeszcze ktoś ma na tym forum wątpliwości, że religia na maturze to kwestia lat liczonych na palcach jednej ręki?

Ja mam nadzieję że PiS wygra z niewystarczającą przewagą by rządzić samodzielnie lub z PSL-em i SP. Liczę też na to że PO, SLD, RP nie zechcą wejść w koalicję z PiS-em, będą w stanie stworzyć szeroką koalicję. To szansa by PiS pomimo wygranej nie mógł wejść do rządu. Wtedy czarny scenariusz państwa jeszcze bardziej wyznaniowego mógłby być powstrzymany.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
Jan Werbiński (11380 punktów)
(zablokowany)
>katolickiego (swoją drogą Polska ma strasznie dużo komisji do spraw czegoś). Tenże biskup - Marek
>Mendyk, okropnie ubolewa nad tym, że maturzyści nie mogą zdawać na egzaminie dojrzałości religii:

Z której religii? Domyślamy się, że wprowadzona zostanie matura z każdej zarejestrowanej religii, a może nawet z tych niezarejestrowanych?
Mogę zdawać maturę z dudeizmu. Piwo, szlafrok...
22-05-2013 10:20 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)

>Mogę zdawać maturę z dudeizmu. Piwo, szlafrok...

Myślałem, że maturę już zdałeś

Nie obraź się o żart
22-05-2013 10:31 
 Ocena 17 na 17
Meretseger (61860 punktów)
No, zdał, ale co to tam za matura, byle jaka... Język polski, język obcy, matematyka, może fizyka czy inna biologia albo geografia. Po co komu takie niepotrzebne przedmioty? Religia - to jest coś!
PS. Parę dni temu pobawiłam się i spróbowałam zdać maturę z matematyki (na poziomie podstawowym, oczywiście, wyżej nie starałam się podskoczyć) po 38 latach od poprzedniej matury. Zdałam, niech zakwitnę, na 86 procent!

Andrzej Bogusławski (52265 punktów)

>Parę dni temu pobawiłam się i spróbowałam zdać maturę z matematyki (na poziomie podstawowym, oczywiście, wyżej nie starałam się podskoczyć) po 38 latach od poprzedniej matury. Zdałam, niech zakwitnę, na 86 procent!
Gratuluję! Z matematyki to raczej nie miałbym szans.

Pozdrawiam.

@@@
.
22-05-2013 11:57 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>PS. Parę dni temu pobawiłam się i spróbowałam zdać maturę z matematyki (na poziomie podstawowym, oczywiście, wyżej nie starałam się podskoczyć) po 38 latach od poprzedniej matury. Zdałam, niech zakwitnę, na 86 procent!

Gratulacje od matematyka
Ja też mogę się pochwalić, że maturę z historii zdałbym w cuglach
22-05-2013 15:54 
 Ocena 1 na 1
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Matura z matematyki jest prostacka, przynajmniej ta podstawowa. Za to rozszerzona chyba nie jest taka łatwa. I historia, bo mają dość specyficzny sposób oceniania wypracowań.

bang bang, shot you dead
szarley (54913 punktów)
>Matura z matematyki jest prostacka, przynajmniej ta podstawowa. Za to rozszerzona chyba nie jest taka łatwa. I historia, bo mają dość specyficzny sposób oceniania wypracowań.
>
bang bang, shot you dead


Moją "maturę" z historii sprawdzał historyk z mojej szkoły, co do matematyki, jeśli twierdzisz że była prostacka, to znaczy tylko tyle , że łatwo Ci poszło, co oczywiście wzbudza mój szacunek
Życzę Ci wielu "prostackich" egzaminów
22-05-2013 18:33 
 Ocena 2 na 2
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
>Życzę Ci wielu "prostackich" egzaminów

Zaczęłam się właśnie zastanawiać, czy słowo "prostacka", które napisałam z rozpędu, to najlepsze określenie, brzmi trochę jakby matura z matematyki była jakoś chamsko nieuprzejma. Może bardziej "prostacko łatwa" albo coś takiego. W każdym razie nie było jej trudno zdać.

No egzaminy już takie nie będą pewnie.


bang bang, shot you dead
szarley (54913 punktów)
>>Życzę Ci wielu "prostackich" egzaminów
>Zaczęłam się właśnie zastanawiać, czy słowo "prostacka", które napisałam z rozpędu, to najlepsze określenie, brzmi trochę jakby matura z matematyki była jakoś chamsko nieuprzejma. Może bardziej "prostacko łatwa" albo coś takiego. W każdym razie nie było jej trudno zdać.
>No egzaminy już takie nie będą pewnie.

Ja Cię dobrze zrozumiałem
23-05-2013 08:11 
 Ocena 4 na 4
Meretseger (61860 punktów)
Ja bym raczej użyła określenia "dziecinnie prosta" czy coś takiego, bo słowo "prostacka" kojarzy się pejoratywnie. Ale zrozumiałam, oczywiście.
Cóż, po 38 latach bez kontaktu z matematyką (pomijam 4 podstawowe działania, procenty, podstawowe obliczenia statystyczne) można mieć problemy nawet z układem równań z dwiema niewiadomymi...
Jolanta Żylińska (1 punktów)
>Matura z matematyki jest prostacka, przynajmniej ta podstawowa. Za to rozszerzona chyba nie jest taka łatwa. I historia, bo mają dość specyficzny sposób oceniania wypracowań.
>
bang bang, shot you dead


Prostacka znaczy ordynarna, chamska.
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
>Prostacka znaczy ordynarna, chamska.

Wiem, wyjaśniłam powyżej że mi się złe słowo nawinęło. Czytaj czasem resztę rozmowy.

bang bang, shot you dead
sir_matin (1 punktów)
>Matura z matematyki jest prostacka, przynajmniej ta podstawowa. Za to rozszerzona chyba nie jest taka łatwa. I historia, bo mają dość specyficzny sposób oceniania wypracowań.
>
bang bang, shot you dead


Napisz jak będziesz 38 lat po maturze bez styku z tematem, dla niektórych rozszerzona jest żenująco prosta, ale tu nie chodziło o ocenę jaka jest dla kogo.
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Znając to, że Kościół uwielbia "przyklejać" się do różnych spraw, mamy tutaj jeden z takich
>przykładów.
>Jest w naszym kraju pewien biskup, który jest przewodniczącym komisji Episkopatu ds. wychowania
>katolickiego (swoją drogą Polska ma strasznie dużo komisji do spraw czegoś). Tenże biskup - Marek
>Mendyk, okropnie ubolewa nad tym, że maturzyści nie mogą zdawać na egzaminie dojrzałości religii:
W sumie to głos tylko jednego biskupa. Inna sprawa, że nie klękającemu przed księdzem premierowi może się spodobać. A jeśli nie jemu to kto wie jak zareagują następcy?
>Religia na równi z matematyką, fizyką, biologią... Cóż za koszmarna wizja
W gruncie rzeczy religia już jest na równi z tymi przedmiotami. Starczy spojrzeć na wykaz godzinowy, bo zakładam, że od moich czasów szkolnych nic się na lepsze nie zmieniło.
22-05-2013 15:55 
 Ocena 1 na 1
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Religie miałam dwie. Chemię jedną

bang bang, shot you dead
22-05-2013 16:20 
 Ocena 3 na 3
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Religie miałam dwie. Chemię jedną
Dokładnie to miałem na myśli. Religia już dawno jest co najmniej tak samo ważna jak inne przedmioty, a jakby patrzeć godzinowo to i ważniejsza. Dziwnie też wygląda zestawienie rzetelnej wiedzy z mitologią. Nie wydaje mi się aby taka mieszanka dobrze na uczniów wpływała.
Pa1ryk (1539 punktów)
A ja bym powiedział ok. Niech w przyszłym roku wejdzie matura z religii.
Naprawdę chętnie obejrzę potem statystyki, jak to 0,0666% maturzystów wybrało religię

To będzie piękna kompromitacja, a może nawet argument za wycofaniem lekcji religii ze szkół?
22-05-2013 13:13 
 Ocena 1 na 1
Konowal (6291 punktów)
>To będzie piękna kompromitacja, a może nawet argument za wycofaniem lekcji religii ze szkół?
Hehe mogłoby być ciekawie. Może co poniektórzy zajęliby się głoszeniem Ewangelii zamiast wymyślaniem durnot.


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
22-05-2013 18:48 
 Ocena 2 na 2
e.coli (338 punktów)
>A ja bym powiedział ok. Niech w przyszłym roku wejdzie matura z religii.
>Naprawdę chętnie obejrzę potem statystyki, jak to 0,0666% maturzystów wybrało religię
>To będzie piękna kompromitacja, a może nawet argument za wycofaniem lekcji religii ze szkół?

Nie byłbym takim hurra-optymistą.
Znając życie matura z religii stałaby się kolejnym wymogiem do spełnienia w przypadku chęci wzięcia ślubu, bycia świadkiem na chrzcinach/ślubie itd. "Oni" notują wszystko- czy było się u spowiedzi na Wielkanoc, czy przyjęło się kolędę, czy kupiło się (i za ile) opłatek na Wigilię, a co bardziej "ambitni"- czy i ile dało się "dobrowolnie" na budowę nowej parafii.
Większość ludzi w takim przypadku dla świętego spokoju zdawałaby tę maturę.
22-05-2013 19:04 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>>A ja bym powiedział ok. Niech w przyszłym roku wejdzie matura z religii.
>>Naprawdę chętnie obejrzę potem statystyki, jak to 0,0666% maturzystów wybrało religię
>>To będzie piękna kompromitacja, a może nawet argument za wycofaniem lekcji religii ze szkół?
>Nie byłbym takim hurra-optymistą.
>Większość ludzi w takim przypadku dla świętego spokoju zdawałaby tę maturę.
>

Stanowczo się nie zgadzam. Religię zdawałaby znikoma mniejszość. Maturzyści mieliby jeden zasadniczy argument: Wystarczająco dużo nauki do egzaminów potrzebnych do przyjęcia na studia. Ten argument przekonałby rodziców i to wystraczyłoby do niezdawania. Niemniej uważam sam pomysł matury z religii za baaaaardzo grube nieporozumienie.


22-05-2013 21:12 
 Ocena 1 na 1
Pa1ryk (1539 punktów)
>Znając życie matura z religii stałaby się kolejnym wymogiem do spełnienia w przypadku chęci wzięcia ślubu, bycia świadkiem na chrzcinach/ślubie itd.

O kurde, nawet nie wiesz jak bym się cieszył!
Wyobraź sobie jakie byłyby wyniki tej matury gdyby zdawało ją większość maturzystów, którzy na religii odrabiają prace domowe, albo oglądają porno w ostatniej ławce
Rafał Poniecki (7132 punktów)

22-05-2013 15:35
 Ocena 11 na 11
ratus (4786 punktów)
(zablokowany)
Kolejny płacz i ubolewanie na indoktrynacje religijną; ale jak tak spytać jednego z drugim agnostyka-ateistę-racjonalistę: "czy twoje dziecko uczęszcza na religię, czy też skorzystałeś z możliwości, jakie póki co, daje prawo - do rezygnacji z tych lekcji?", to odpowiedź z reguły jest taka:
Oczywiście, nie posyłał bym, ale:
-babcia z dziadkiem będą się gniewać,
-rodzina i sąsiedzi mogą się obrazić,
-dziecku nie da się wytłumaczyć, czemu inne dzieci się modlą, a ono nie,
-inne dzieci będą się smiały,
-dzieci chcą mieć sukienki i prezenty na komunię,
-a może syn/córka będą chciały mieć ślub kościelny,
-nie daj Boże nieszczęścia, to ksiundz odmówi pochówku,
-a w ogóle, "pokorne cielę dwie matki ssie"...

No więc, jak 95% uczniów dobrowolnie chodzi na religię, (dobrowolnie, bo nie rezygnuje, chociaż może!), to KK z pełną świadomością grabi do siebie, nie odwrotnie...

Od dawna, z uporem, forsuję opcję sekularyzacji i laicyzacji, ale to musi się zacząć
oddolnie, czekanie aż "ktoś w rządzie zrobi z tym porządek" - może doprowadzić do wręcz odwrotnych skutków.
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
I na co ta matura, na wydziały teologiczne? Czy na medycynę też będą musieli wykuć jakieś brednie o transsubstancjacji?

bang bang, shot you dead
22-05-2013 17:04 
 Ocena 6 na 6
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
>I na co ta matura, na wydziały teologiczne? Czy na medycynę też będą musieli wykuć jakieś brednie o transsubstancjacji?

Tu nie chodzi o samą możliwość zdawania matury.

Tu chodzi o to, że jeśli religia będzie dostępna na maturze to ktoś będzie ją chciał zdawać, a to będzie oznaczać np. dodatkowe fakultatywne godziny z tego przedmiotu, korepetycje, opłacenie ludzi, którzy przygotują te arkusze i tych, którzy je sprawdzą.

Wprowadzenie przedmiotu na maturę to drogi biznes. Dlatego ministerstwo już żałuje wprowadzenia filozofii, wiedzy o tańcu itp.

Tu chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby państwo płaciło katechetom, a nie kościół.

Matura z religii to dobry biznes dla katechetów (świeckich i księży), więc będą o to walczyć na wszystkie możliwe sposoby

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
22-05-2013 18:30 
 Ocena 2 na 2
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Pewnie tak, myślę, że też o podniesienie rangi przedmiotu w jakiś sposób.

Ale dalej nie wiem, gdzie taka matura by się liczyła

bang bang, shot you dead
22-05-2013 20:23 
 Ocena 2 na 2
DyktaFon (9281 punktów)
>Pewnie tak, myślę, że też o podniesienie rangi przedmiotu w jakiś sposób.
>Ale dalej nie wiem, gdzie taka matura by się liczyła

Jak to gdzie? A o życiu wiecznym szanowny obywatel słyszał? )))
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Obywatelka :>

Będą rozdzielać miejsca w niebie według ilości punktów? xD

bang bang, shot you dead
22-05-2013 23:12 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Obywatelka :>Będą rozdzielać miejsca w niebie według ilości punktów? xD

Człowieczko, życie wieczne to nie przelewki...
22-05-2013 23:28 
 Ocena 3 na 3
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Jeżeli już coś takiego wprowadzą to padnie mój pomysł na biznes. Chciałam w jakiejś wsi rozstawić kramik, dogadać się z proboszczem na 10% zysków (żeby zrobił stosowną reklamę) i sprzedawać miejsca w niebie obok JPII.

bang bang, shot you dead
22-05-2013 23:47 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)
>Jeżeli już coś takiego wprowadzą to padnie mój pomysł na biznes. Chciałam w jakiejś wsi rozstawić kramik, dogadać się z proboszczem na 10% zysków (żeby zrobił stosowną reklamę) i sprzedawać miejsca w niebie obok JPII.
>
bang bang, shot you dead

>
Pomysł jest niezły... Można by do tego wykorzystać stary automat do sprzedaży batoników: z biletami, z kolejnymi numerami... Z racji znajomości liczb można tych numerków wypisać nieskończenie wiele... i tak by rosła kasa )
Konowal (6291 punktów)
>>Pewnie tak, myślę, że też o podniesienie rangi przedmiotu w jakiś sposób.
>>Ale dalej nie wiem, gdzie taka matura by się liczyła
>Jak to gdzie? A o życiu wiecznym szanowny obywatel słyszał? )))
bez przesady. Niemniej wiele katolickich uczelni mogłoby honorować taką maturę np. KUL


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
23-05-2013 10:09 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>bez przesady. Niemniej wiele katolickich uczelni mogłoby honorować taką maturę np. KUL

Oczywiście, a wiele nie-katolickich uczelni mogłoby honorować maturę ze znajomości bajek Konopnickiej. Równie inteligentna matura z bajkopisarstwa... Za to o wiele przyjemniejsza i sympatyczniejsza, niż zabijanie przez powieszenie na krzyżu....
22-05-2013 21:18 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>nie wiem, gdzie taka matura by się liczyła

Zaliczona matura z religii będzie jokerem na każdy kierunek studiów.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Grzegorz (5685 punktów)
>Pewnie tak, myślę, że też o podniesienie rangi przedmiotu w jakiś sposób.
>Ale dalej nie wiem, gdzie taka matura by się liczyła

To akurat żaden problem. Spora część maturzystów i tak idzie na studia "z rozpędu", a przedtem na maturze przy wyborze przedmiotów w niewielkiej mierze kieruje się kryteriami typu zainteresowania (bo żadnych nie ma) czy też przydatność przedmiotu. Ważna jest łatwość zdania (a tutaj obstawiam nie byłoby problemu)... a potem studia typu "zarządzanie technologią turystyki" przyjmujące wszystkich kandydatów jak leci czy jakiś inny potworek w podobnym stylu.
22-05-2013 21:29 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>...a to będzie oznaczać np. dodatkowe fakultatywne godziny z tego przedmiotu, korepetycje, opłacenie ludzi, którzy przygotują te arkusze i tych, którzy je sprawdzą.

Myślę, że matura z religii pociągnie za sobą całą masę dodatkowych gadżetów. Oczywiście poprzedzi ją msza w sali gimnastycznej (ołtarze, konfesjonały, wino, hostie). Być może potrzebne będą klęczniki, różańce (no bo nie kalkulatory). Nie wykluczam specjalnej odzieży. Formalnością będzie zainstalowanie w szkołach dzwonów kościelnych. Oświata wróci tam, skąd wyszła: do parafii.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
22-05-2013 22:46 
 Ocena 1 na 1
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Myślisz, że będzie można mieć katechizm KK albo Pismo Święte tak, jak tablice na matematyce?

bang bang, shot you dead
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)
Wyobrażam sobie właśnie "egzaminatora" sprawdzającego czy któraś z tysiąca stron Biblii nie jest przypadkiem ściągą

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
Nie nie, wtedy byłyby takie egzemplarze szkolne, sprawdzone

bang bang, shot you dead
23-05-2013 21:34 
 Ocena 1 na 1
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>...a to będzie oznaczać np. dodatkowe fakultatywne godziny z tego przedmiotu, korepetycje, opłacenie ludzi, którzy przygotują te arkusze i tych, którzy je sprawdzą.
>Myślę, że matura z religii pociągnie za sobą całą masę dodatkowych gadżetów. Oczywiście poprzedzi ją msza w sali gimnastycznej (ołtarze, konfesjonały, wino, hostie). Być może potrzebne będą klęczniki, różańce (no bo nie kalkulatory). Nie wykluczam specjalnej odzieży. Formalnością będzie zainstalowanie w szkołach dzwonów kościelnych. Oświata wróci tam, skąd wyszła: do parafii.<<

No i zlikwiduje się niepotrzebne przedmioty. A na WF-ie to już tylko będzie się ćwiczyło konkurencje wytrzymałościowe: w klęczeniu i całodniowych marszach czyli pielgrzymkowaniu ekstremalnym.
Konowal (6291 punktów)

>Tu chodzi tylko i wyłącznie o to, żeby państwo płaciło katechetom, a nie kościół.
I tu jest bardzo prosty sposób na ten problem - sprywatyzować szkolnictwo.
>Matura z religii to dobry biznes dla katechetów (świeckich i księży), więc będą o to walczyć na wszystkie możliwe sposoby
Mało dzieci , brak pracy dla nauczycieli więc nie wiem czy tylko dla księży i katechetów dobry to biznes.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
Hippopotomonstrosesquispedaliofob (578 punktów)
Moim skromnym zdaniem wprowadzenie religii na matury jest śmieszne, lecz patrząc na to z innej strony może spowodować to ,że ludzie otrząsną się z katolickiego snu zakłamania.
Selanos (12869 punktów)
>Religia na równi z matematyką, fizyką, biologią... Cóż za koszmarna wizja

To nie wizja, to codzienność polskiej szkoły. Religie traktuje się nawet lepiej niż fizykę, biologię czy chemię. Tych przedmiotów w gimnazjach jest po godzinie, na religię przeznacza się 2h.
22-05-2013 21:01 
 Ocena 9 na 9
slik (20011 punktów)
>>Religia na równi z matematyką, fizyką, biologią... Cóż za koszmarna wizja
>To nie wizja, to codzienność polskiej szkoły. Religie traktuje się nawet lepiej niż fizykę, biologię czy chemię. Tych przedmiotów w gimnazjach jest po godzinie, na religię przeznacza się 2h.
>
Warto dodać że religia jest we wszystkich klasach, a niektóre przedmioty tylko w jednej. W efekcie uczeń w liceum, w ciągu trzech lat, może mieć tylko jedną godzinę informatyki i 6 godzin religii



Polska Szkoła Ukrzyżowana
diogenes (42753 punktów)
>Kościół domaga się matury z religii

Teraz matura z religii, a w przyszłości matura jako kolejny sakrament.
Widocznie chrzest i bierzmowanie nie czynią z człowieka dojrzałego katolika.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
zohen (3231 punktów)Odp: Kościół domaga się ... rozwiązanie kompromisowe!
Wydaje się, że - przynajmniej na wstępie, do czasu, aż PiS wygra wybory - można by przyjąć rozwiązanie kompromisowe.
Znajomość i rozumienie podstawowych PRAWD WIARY egzaminować na maturze w ramach innych przedmiotów:
Np.:
- chodzenie po wodzie - fizyka,
- zamiana wody w alkohol - chemia,
- zapładnianie przez ducha - biologia,
- klęczenie i leżenie krzyżem - WF,
itd.......

Znajomość bardziej wyrafinowanych PRAWD WIARY można by egzekwować w trakcie egzaminów wstępnych na wyspecjalizowane uczelnie (kierunki):
- wniebowzięcie - dla kandydatów do szkół lotniczych,
- pan Bóg kule nosi - dla kandydatów do szkół oficerskich,
- arka Noego - dla kandydatów do szkół morskich,
- życie i twórczość o. Rydzyka - dla kandydatów na kierunki biznesowe, kryminologii i psychiatrii,
itd........
22-05-2013 22:52 
 Ocena 4 na 4
MadameDeVoltaire (1428 punktów)
>- klęczenie i leżenie krzyżem - WF,

Tak trochę z innej beczki, przypomniało mi się, jak mój tata dyskutował ze znajomym o polskich olimpijczykach i wysunął tezę, że byłoby ich więcej gdyby zmienić konkurencje. Zaproponował bieg na klęczkach, sztafetę z tacą i pielgrzymowanie na czas.


bang bang, shot you dead
Irracja (4721 punktów)Odp: Kościół domaga się matury z religii
    ... cała sprawa z maturą z religii ma chyba na celu tylko dwie rzeczy...
    1). zabezpieczyć nauczanie religii w szkołach. Nauczanie przedmiotu maturalnego raczej trudno przenieść do salek parafialnych...
    2). przygotowanie gruntu do finansowania studiów teologicznych przez państwo. Skoro religia jest przedmiotem maturalnym w szkołach państwowych, to dlaczego studia teologiczne nie mają być finansowane przez państwo?...

    ... jedno i drugie wiąże się z ogromnymi dotacjami państwowymi. Szkolenie księży jest kosztowne, gdzieś te pieniądze trzeba pozyskać...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
panTeista (6808 punktów)
>Cóż za koszmarna wizja

W przypadku dojścia do rządów PiS, SP, Giertycha ta koszmarna wizja stanie się rzeczywistością.


Nadzieją na deklerykalizację Polski są wybory i Ruch Palikota.
Przemek J. (3008 punktów)
Matura z religii już właściwie jest na maturze, tylko że stanowi część Języka polskiego i Historii, może to bardziej matura z katolicyzmu niż religii, więc może wydzielenie jej jako osobny przedmiot to krok we właściwą stronę...

A tak zupełnie serio. Moja córka kończy właśnie szóstą klasę. Wczoraj przygotowywała się na sprawdzian z Historii, więc ją odpytywałem. Ponieważ pani ucząca tego przedmiotu nie jest zbyt kreatywna, pytania jakie padną na sprawdzianie są dość oczywiste: to te na końcu rozdziału w podręczniku. A w podręczniku są następujące pytania i odpowiedzi (cytuję z głowy):
- Kto jest założycielem religii chrześcijańskiej? Odp. Jezus (moja córka napisze, że Paweł).
- W jakich latach żył Jezus? Odp. 0-33 naszej ery (moja córka napisze, że jest to postać mityczna i prawdopodobnie nigdy nie istniała, ale mitologia chrześcijańska zakłada że były to lata 0 do 33 naszej ery).
- Co to jest katolicyzm? Odpowiedzi z książki nie pamiętam (moja córka pewnie napisze, że to sekta chrześcijańska, bo ja czasem tak mówię i jej się to spodobało, choć nie mam pewności, że do końca rozumie znaczenie tego określenia).
- Kiedy powstały ewangelie? Odp: w 1 wieku naszej ery (moja córka napisze, że prawdopodobnie powstawały na przestrzeni 1-3 wieku naszej ery, ale później były prawdopodobnie zmieniane do postaci jaka obowiązuje w KK obecnie).
- Później jest trochę pytań historycznych z odpowiedziami raczej zgodnymi z historią, czyli kto i kiedy zezwolił na wyznawanie religii chrześcijańskiej w Cesartwie, kto i kiedy ustanowił ją religią państwową, kiedy doszło do schizmy kościoła wschodniego, kim był Luter i kiedy założył swój kościół.

Pani z historii zna te odpowiedzi, bo cztery lata temu byłem w szkole i po mojej interwencji musiała zweryfikować ocenę ze sprawdzianu mojego syna, ale nie o tym chciałem pisać. Chciałem pokazać, że nie tylko lekcja Religii w szkole jest problemem. Problemem jest cały system, ale o tym wszyscy tu obecni wiedzą. Wprowadzony system egzaminów końcowych na zakończenie szkoły podstawowej, gimnazjum i nowe matury zmusza dzieci do przyswajania kłamstwa jako prawdy historycznej. W tym systemie nie można podać własnych, prawidłowych odpowiedzi, ponieważ system sprawdzania jest tak zorganizowany, że każde odstępstwo od szablonu powoduje uznanie odpowiedzi za błędną. Nie ma miejsca na własne uwagi i dopiski. Nie chodzi o miejsce na arkuszu, tylko w procedurze, która nie zakłada ich istnienia.

Być może ktoś z dużym zaparciem i dysponujący czasem, mógłby dochodzić swoich praw i uzyskać rewizję poprawnych odpowiedzi, jeśli są inne niż te założone przez Komisję, jednak obserwując doniesienia o tym, jak ciężko przebiega proces dla spraw o wiele bardziej oczywistych (błędy w arkuszach z fizyki, matematyki czy biologii), to w sprawach gdzie po drodze mogłoby dojść do podważenia fundamentalnego kłamstwa chrześcijaństwa (w naszym kraju nazywane obrazą uczuć religijnych) wolę nie ryzykować zdrowia i rozwoju moich dzieci i mojego. Niestety, kładę uszy po sobie i zgadzam się na dyktaturę kłamstwa.

Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
24-05-2013 13:45 
 Ocena 1 na 1
DyktaFon (9281 punktów)

>Problemem jest cały system, ale o tym wszyscy tu obecni wiedzą. Wprowadzony system egzaminów końcowych na zakończenie szkoły podstawowej, gimnazjum i nowe matury zmusza dzieci do przyswajania kłamstwa jako prawdy historycznej. W tym systemie nie można podać własnych, prawidłowych odpowiedzi, ponieważ system sprawdzania jest tak zorganizowany, że każde odstępstwo od szablonu powoduje uznanie odpowiedzi za błędną. Nie ma miejsca na własne uwagi i dopiski. Nie chodzi o miejsce na arkuszu, tylko w procedurze, która nie zakłada ich istnienia.

A to chyba żadna nowość? Ja już kilkadziesiąt lat temu uczyłem się różnych kłamstw na historii... (tylko wtedy o tym nie wiedziałem...). Cały ten kierunek "nauki", to jedno wielkie kłamstwo i zależy tylko, kto akurat jest przy władzy - taka akurat jest historia. Historia też, wbrew chyba jej założeniom, zmienia się żwawiej niż fizyka czy matematyka. Jakby żyje swoim życiem... I sprawy religii są jedynie jednym z licznych przykładów
26-05-2013 19:15 
 Ocena 4 na 4
Przemek J. (3008 punktów)
>A to chyba żadna nowość? Ja już kilkadziesiąt lat temu uczyłem się różnych kłamstw na historii... (tylko wtedy o tym nie wiedziałem...).

Masz rację, ze to żadna nowość. Nowością jest system. Poprzedni był dość siermiężny: wyznaczono jedynie słuszny kierunek nauczania i utrzymywano cały system restrykcyjny, który pilnował jego realizacji. Jednak jeśli ktoś miał szczęście trafić na odważnego lub pobłażliwego nauczyciela, miał szansę poznać inną perspektywę lub mieć możliwość wyrażenia własnego zdania. System dawał możliwość wyrażenia własnego zdania, choć mogło to mieć przykre konsekwencje.

Obecny system jest "sprytniejszy". Teoretycznie daje szersze możliwości, bo daje dostęp do wszelkiej wiedzy, jednak nie daje żadnej możliwości jej utrwalenia i konfrontacji, jeśli jest spoza programu nauczania. Chyba jest jeszcze gorzej, bo daje wszystkim równe szanse, czyli hamuje najzdolniejszych, podcina im skrzydła równając wszystkich do "miernego".

W teście zamkniętym nie ma odpowiedzi "Jezus był postacią mityczną", a jeśli pojawi się pytanie o powstanie Ewangelii, to zaznaczenie najbardziej prawdopodobnej daty zostanie zakwalifikowane jako błąd, bo Program mówi inaczej. System sprawdzania jest zunifikowany i prawie idealnie anonimowy. Nie będzie żadnej nagonki na kogoś, kto śmiał na maturze napisać wypracowanie niezgodne z myślą przewodnią aktualnie rządzącej partii (bo na maturze nie pisze się wypracowań i już nic nie szokuje). Zresztą, gdy jest wolność słowa i swobodny dostęp do informacji, po co narażać swoją karierę naukową lub zawodową w imię kilku "c)" zamiast "b)"? Na etapie nauczania sprawdziany są organizowane tak, żeby jak najlepiej przygotować uczniów do tego najważniejszego egzaminu, który ma jakiś wpływ na przyszłość ucznia. Zafundowaliśmy sobie scenariusz rodem z najmroczniejszych powieści s-f sprzed kilkudziesięciu lat.
Teoretycznie mamy swobodę wyboru ale w pogoni na "systemowym szczęściem" rezygnujemy z tego co nie jest częścią "main stream". Takiej postawy uczy system nauczania, promują go media, jest na rękę władzy i kościołowi. No może trochę koloryzuję, ale tylko po to, żeby pokazać gdzie widzę problem, choć moim zdaniem jest to naprawdę "trochę".

Na naszym kraju tak łatwo zakłamywać historię, bo niestety przedmiot ten jest źle definiowany w ramach programowych. Nadal jest to wkuwanie dat i przyswajanie sobie idei, a brak jest dyskusji o związkach przyczynowo-skutkowych. Historia to nauka wyciągania wniosków z cudzych błędów, niestety nie w polskiej szkole. Gdyby szkoła wymagała samodzielnego myślenia, dopatrywania się konsekwencji, umiejętności odnajdywania punktów zwrotnych itd., wówczas trudniej byłoby nią manipulować. Tylko, że na tym nikomu nie zależy, bo nauczyciele nie są kształceni do takiego podejścia (może w ostatnim dziesięcioleciu się coś zmieniło, mogę nie być na bieżąco), a rządzącym zupełnie nie zależy na takiej reformie.

Już na koniec, dodam jeszcze, że mnie osobiście wydaje się, że szkolnictwo jest jedną z tych dziedzin naszego życia, która chyba najwolniej poddaje się zmianom. Wszystkie reformy i rewolucje są hamowane przez brak wymiany lub odpowiedniego kształcenia kadry. Trzeba pokoleń, żeby dokonała się znacząca zmiana. Dzisiaj trudno zgadywać czy to będzie zmiana na lepsze, czy przeciwnie.


Tonący cynizmu się chwyta. [P. Jarocki]
30-05-2013 19:57 
 Ocena 1 na 1
TyDraniu (6569 punktów)
>- W jakich latach żył Jezus? Odp. 0-33 naszej ery (moja córka napisze, że jest to postać mityczna i prawdopodobnie nigdy nie istniała, ale mitologia chrześcijańska zakłada że były to lata 0 do 33 naszej ery).

Proszę zauważyć, że w zasadzie roku 0 nie było, był od razu 1 rok n.e., a wcześniej 1 rok p.n.e. Stąd wynikło, że nowy wiek zaczął się w 2001 roku.


maruda (5550 punktów)
Może zamiast walczyć powinniśmy temu pomysłowi przyklasnąć. Tylko nie zaczynajmy od matury a od testu kompetencyjnego dla szóstoklasistów. Jestem tak prywatnie niezmiernie ciekaw co z tej "wiedzy" przekazywanej na lekcjach religii zostaje w głowach uczniów. Nie może być też tak że matura jest jedynym sprawdzianem z wiedzy religijnej, powinny być też stopnie wcześniejsze.

Jestem pewien że w pytaniach otwartych typu "wymień 3 osoby boskie" będzie większość złych odpowiedzi. Nie mogę się też doczekać pytań testowych w stylu: zaznacz prawdziwych bogów i tu podana lista.

Przy ocenianiu takich pytań powinna być jeszcze jedna karteczka z możliwą wiarą w imieniu której odpowiada egzaminowany. Przecież odpowiedź na pytanie o to kto stworzył świat jest różna i zależna od wyznawanej religii (Wielki Potwór Spaghetti lub Wisznu). Moim zdaniem powinniśmy być za takim testem kompetencyjnym, powinniśmy w zamian nastawać by była to możliwie jednorodna forma pytań, niezależnie od wybranej przez odpowiadającego religii.
24-05-2013 15:00 
 Ocena 2 na 2
maciejo (3492 punktów)
>Może zamiast walczyć powinniśmy temu pomysłowi przyklasnąć. Tylko nie zaczynajmy od matury a od testu kompetencyjnego dla szóstoklasistów. Jestem tak prywatnie niezmiernie ciekaw co z tej "wiedzy" przekazywanej na lekcjach religii zostaje w głowach uczniów. Nie może być też tak że matura jest jedynym sprawdzianem z wiedzy religijnej, powinny być też stopnie wcześniejsze.

Oj powiem Ci, że jestem pewien iż owe testy wykazałyby totalny brak znajomości przedmiotu. Każdy z nas ateistów spotyka się z osobami wierzącymi i z nimi dyskutuje - czasem na tematy światopoglądowe czy religijne. Porównując wiedzę osób wypowiadających się na racjonaliście z wiedzą osób wierzących, to ci drudzy wypadają żenująco słabo. Większość osób religijnych z którymi rozmawiałem nie czytała biblii, ma mgliste pojecie o dogmatach wiary i naukach przez kościół głoszonych, o papieżu Janie Pawle II wiedzą tyle, że jadł kremówki. Najlepsze jest to, że dotyczy to również osób bardzo głęboko wierzących. Znam kilka takich i one również czytały jedynie okładki biblii, a za dowód istnienia boga wystarcza im to, że jest im dobrze gdy się modlą...

>Jestem pewien że w pytaniach otwartych typu "wymień 3 osoby boskie" będzie większość złych odpowiedzi. Nie mogę się też doczekać pytań testowych w stylu: zaznacz prawdziwych bogów i tu podana lista.

Oj tak

>Przy ocenianiu takich pytań powinna być jeszcze jedna karteczka z możliwą wiarą w imieniu której odpowiada egzaminowany. Przecież odpowiedź na pytanie o to kto stworzył świat jest różna i zależna od wyznawanej religii (Wielki Potwór Spaghetti lub Wisznu). Moim zdaniem powinniśmy być za takim testem kompetencyjnym, powinniśmy w zamian nastawać by była to możliwie jednorodna forma pytań, niezależnie od wybranej przez odpowiadającego religii.
>
Wybacz ale jest tylko Jeden Prawdziwy Buk zasiadający po prawicy nadpapieża Terlikowskiego - jak ktoś to pięknie ujął w jednej z dyskusji!!!
24-05-2013 15:17 
 Ocena 7 na 7
liliac (147340 punktów)
>Może zamiast walczyć powinniśmy temu pomysłowi przyklasnąć.

Uważam, że powinniśmy nie tylko przyklasnąć, ale i pójść o krok dalej - obowiązkowa matura z religii dla wszystkich uczęszczających zrobiłaby dobrze naszemu społeczeństwu

"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
Imponderabilius (90 punktów)
Ciekaw jestem reakcji KK kiedy w Polsce będzie tylu wyznawców Islamu, że zarzyczą sobie możliwości zdawania matury z ich religii. Czy KK nadal będzie ostro bronił demokracji i równouprawnienia?
pawel_wr (4297 punktów)
Odgrzebałem ten link , gdzie prof. Środa
( rzadko się z nią zgadzam ) już w listopadzie
temu rozszyfrowała zamysły episkopatu.

Tutaj ma jednak rację.

www.tokfm.pl/Tokfm/1,103085,12917039.html


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
pawel_wr (4297 punktów)
Jak na razie , państwo odpiera namolny
atak sutannowych.
Pan Mendyk jest niemile zaskoczony oporem MENu.
Do wyborów parlamentarnych chyba nic się nie zmieni.

www.fronda(*)1.html?page=6&#comments-anchor

Gdy rząd ulegnie zakusom KrK , niechybnie czeka nas
religia na studiach wyższych


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
slik (20011 punktów)
Oto garść tematów maturalnych, które mogłyby się pojawić: "Prawo polskie przez pryzmat łamania rozporządzenia ministra oświaty z 1992 r. o sposobie nauczania religii w szkołach", "Lizanie kolan księdza wymazanych w bitej śmietanie jako sposób na aseksualne umartwianie się bez podtekstów seksualnych", "Marcial Maciel - założyciel Legionów Chrystusa, przyjaciel Jana Pawła II: jego żywot, rodzina i kazirodcze pożycie seksualne", "Droga ascezy nakreślona i pokonywana każdego dnia przez polskich biskupów katolickich", "Herosi antyczni a Sławoj Leszek Głódź, największy żołnierz niepodległej Polski", "Wyjaśnij fenomen skromnego zakonnika z Torunia", "Ministrowie z prawicy i ministranci: wskaz różnice, jeśli takie widzisz", "Episkopat: charakterystyka partii, jej liderów i paragramu", "Dobrzy, ukrywający swe skłonności księża pedofile i źli, jawni geje. Kto twoim wrogiem, a kto przyjacielem?", "Miłość do bliźniego wyrażana przez katolickiego polityka okrzykiem: Kill'em all! (zabić ich wszystkich). Rozwiń ten skrót myślowy".
(znalezione w sieci)
dodam od siebie: "Kto jest twoim idolem i dlaczego Jan Paweł II"

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365