Ładnie i spójnie napisane, gorzej z jakością zarzutów. Twierdzenie, że śluby konkordatowe i komisje "ds finansowania krk" są przekazaniem organizacji międzynarodowej kompetencji organów państwowych, skutkujące koniecznością ratyfikacji Konkordatu w trybie określonym w art. 90 Konstytucji (a z treści petycji wynika, iż właśnie brak 2/3 głosów przy ratyfikacji stanowi podstawowy argument podważający legalność Konkordatu), jest argumentem baaaardzo śliskim. Owszem sam KRK jako taki można traktować jako organizację międzynarodową. Ale powyższe kompetencje nie zostały przekazane na rzecz papieża, Watykanu, czy innej jego struktury o charakterze działania ponadnarodowym, a jedynie jednostkom "wewnętrznym", działającym na terenie RP. Dodatkowo (i to chyba najistotniejsze) jednostkom tym prawo krajowe (głównie ustawa o stosunku Państwa do Kościoła Katolickiego) nadaje osobowość prawną. Trudno zatem mówić o przekazywaniu kompetencji państwowych organizacji międzynarodowej, kiedy te przekazywane są w rzeczywistości podmiotom prawa krajowego. Zresztą samo twierdzenie o przekazywaniu kompetencji jest kontrowersyjne, skoro taki ślub konkordatowy wymaga potem zgłoszenia do USC w określonym terminie, pod rygorem nie wywołania skutków prawnych na gruncie prawa polskiego. Do tego jeszcze niektóre zarzuty z sufitu. Konkordat gwarantuje możliwość prowadzenia lekcji religii w szkołach publicznych, ale nie jej finansowanie z budżetu. A przynajmniej nie finansowanie wynagrodzeń katechetów. To samo z kapelanami. Kiepsko też wygląda zarzut o uprzywilejowaniu KRK względem innych wyznań, skoro ustaw dotyczących stosunków miedzy RP a konkretnymi związkami wyznaniowymi jest chyba kilkanaście, gdzie one również mają przyznane "prawa do" kapelanów, nauki religii, etc. No gorzej jest z pozostałymi ZW, nie posiadającymi uregulowanych stosunków z Państwem Polskim, ale taka dysproporcja wynika już z samej Konstytucji. W każdym razie petycja skończy się pewnie co najwyżej grzeczną odpowiedzią RPO do jej autorów, że nie znalazł podstaw do wniesienia skargi do TK. Ale życzę powodzenia
|