 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-06-2013 11:17 | Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | "Świeckie" LO
19 na 19 | Na sam początek mej wypowiedzi chciałbym przywitać się ze wszystkimi forumowiczami. Czytam racjonalistę od prawie dwóch lat, jednakże dopiero teraz zdecydowałem się zabrać głos na forum. Jestem tegorocznym maturzystą, absolwentem średniej wielkości LO na dolnośląskiej prowincji. Mimo, że szkoła ta jest z założenia "świecka" (poświęcona jednemu z wybitniejszych polskich uczonych!), to to co się w niej dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Opiszę kilka praktyk, które się tam w ciągu trzech lat odbyły. 1. Apele szkolne organizowane z okazji różnych świąt. I państwowych i kościelnych. O dziwo, niemal żaden uczeń nie był oburzony apelem z okazji świąt wielkanocnych, czy wspólnym kolędowaniu, na których to radośnie odmawiano modlitwy i odprawiano mistyczne rytuały Kościoła katolickiego. Obecność oczywiście obowiązkowa. Szopka odbywała się także w czasie apeli z okazji świąt świeckich. Zawsze zaproszeni byli lokalni księża, a tzw. "część teatralna" poświęcona była dziękowaniu Bogu za wolną i niepodległą ojczyznę, oraz za wsparcie jakie Bóg udzielił Piłsudskiemu, czy też Kościuszce. Gdy kiedyś, po apelu, powiedziałem, że ta szkoła jest totalnie katolicka, to jedna z nauczycielek kazała mi się zamknąć. Dosłownie. 2. Mimo, że do LO uczęszczają również pełnoletni uczniowie, to rodzice decydują o uczęszczaniu swoich pociech na lekcję religii. Gdy mój kolega stwierdził na godzinie wychowawczej (już w klasie maturalnej), że nie będzie chodził na religię, to nauczycielka zadzwoniła do jego rodziców, a ci znów go zapisali. Chłopak nie miał NIC do gadania. To nie był odosobniony przypadek. 3. Gdy wypisałem się z lekcji religii musiałem tłumaczyć się z decyzji przed księdzem katechetą, oraz dyrektorką szkoły. Moja matka przed wychowawczynią i dyrektorką. 4. Uczęszczanie na rekolekcję było obowiązkowe. Za nieobecność otrzymywałem tzw. "enki", czyli nieobecność na godzinach lekcyjnych, bez możliwości usprawiedliwienia. 5. Obowiązkowe dla uczniów i nauczycieli msze święte z okazji wypominek itd., po godzinach lekcyjnych. Nauczyciele mieli wielkie pretensje do uczniów którzy się nie pojawili. 6.Usilna katechizacja na lekcjach j. polskiego, geografii, wf-u i PO. Częste mówienie, z nieukrywanym namaszczeniem, o "Panu Bogu", wyśmiewanie postaw ateistycznych itd. Szanowna pani "profesor" z języka polskiego stwierdziła wręcz, że skoro jestem ateistą, to chyba coś ze mną nie tak i szkoda jej tak inteligentnego chłopaka, bo bez "Pana Boga" nic nie osiągnę. 7. W szkole założono niedawno profil mundurowy. Uczniowie nań uczęszczający mają obowiązek pojawiania się na niedzielnych mszach świętych. Na szczęście tego nikt nie pilnuje. 8. Jeden z księży katechetów, bez żadnych problemów ze strony dyrekcji i innych nauczycieli, (poza protestami nauczycielki wos-u i historii, która była jedną z dwóch normalnych osób w tej szkole) zalecał się do uczennic. Ba! Odwoził je do domu, wychodził z nimi do klubów i obściskiwał się w bocznych korytarzach - i to nie tak jak przyjaciel z przyjaciółką, możecie mi wierzyć. 9. Gdy byłem w klasie maturalnej wprowadzono "Kodeks moralny ucznia naszego LO", w którym zawarte były takie frazy jak szacunek wobec Boga, zakaz bliższych kontaktów fizycznych z uczniami płci przeciwnej (również poza szkołą), czy też BEZWZGLĘDNE posłuszeństwo wobec nauczycieli. A więc nauczyciel kazał mi modlić się razem ze wszystkimi na szkolnej auli podczas apelu, to musiałem chociaż udawać, że to robię pod groźbą sankcji. To chyba na tyle. Przynajmniej z tych poważniejszych przykładów usilnej chrystianizacji w moim LO. Zapytacie mnie dlaczego nic z tym nie robiłem. Ależ robiłem! Upominałem się o swoje, krytykowałem, pisałem do kuratorium... I to nic nie dało. Za wsparcie miałem SIEDMIU uczniów i dwóch nauczycieli. Wspomnianą już panią od historii i wos-u (protestantka) i pana od fizyki (agnostyk). Mimo, że na religię nie uczęszczało około 20% naszej szkoły, to tylko nieliczni odważyli się mnie poprzeć. Rodzice też skulili uszy i siedzieli cicho. W połowie trzeciej klasy dałem sobie spokój z tą walką z wiatrakami, gdyż moje protesty nie zrobiły na dyrekcji wrażenia, a katecheta stwierdził na lekcji religii (powtórzyli mi to koledzy z klasy), że takich jak ja to powinni z kraju wywieźć. I to tyle. Dziękuję wszystkim którzy doczytali do końca. Dobrze jest wreszcie to z siebie wyrzucić.  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | Szczere gratulacje, że miałeś silny charakter i się nie dałeś. Z pewnością te cechy u Ciebie zaprocentują.
Ciekawe co na praktyki personelu szkoły powie kuratorium? Powinieneś to zgłosić w oficjalnym piśmie. Już nic Ci nie mogą zrobić.
|
|
 | 3 na 3 Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | Pisałem do kuratorium kilkakrotnie... Niestety niemal każde moje pismo zostało zignorowane. Wysłali tylko jedną kontrolę, której członkowie stwierdzili, że LO jest wzorowe i wszystko jest w porządku. Obawiam się, że to z powodu dobrej linii politycznej dyrektorki. Jej mąż ma kilkanaście milionów zł na koncie i znajomości przynajmniej na szczeblu wojewódzkim. Nie jest tajemnicą, że burmistrz i wojewoda, to jego dobrzy znajomi, także więc dyrektorka jest raczej nie do ruszenia. Tym bardziej, że jej mąż sponsoruje remont szkoły.
|
|
 | 1 na 1 | Paul Figura. (1368 punktów) | >Szczere gratulacje, że miałeś silny charakter i się nie dałeś. Z pewnością te cechy u Ciebie zaprocentują.
Wcześniej czy później z pewnością , osiągnie każdy zamierzony cel jeżeli jego mocny kręgosłup moralny nie pęknie pod naciskiem,przeszkód choćby toksycznych osób,lub najbliższej rodziny która, zawsze wie lepiej jak masz żyć i postępować.Dlaczego właściwie pisze te słowa ponieważ jestem taki sam nie zmienię, tego kim jestem.Pozdrawiam.
|
|
3 na 3 | Grey (2102 punktów) | Niezły cyrk! > Gdy kiedyś, po apelu, powiedziałem, że ta szkoła jest totalnie katolicka, to jedna z nauczycielek> kazała mi się zamknąć. Dosłownie.Znaczy, przyznała Ci rację
|
|
 | 1 na 1 Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | > Niezły cyrk!Mi to mówisz? Trzy lata w tym kołchozie, to trzy lata za dużo.  > >Gdy kiedyś, po apelu, powiedziałem, że ta szkoła jest totalnie katolicka, to jedna z nauczycielek> >kazała mi się zamknąć. Dosłownie.> Znaczy, przyznała Ci rację  Heh.  To takie typowe kneblowanie ust, gdy mówi się coś niewygodnego. Katolicy są w tym chyba mistrzami.
|
|
|  | 1 na 1 | slik (20011 punktów) | > Heh. To takie typowe kneblowanie ust, gdy mówi się coś niewygodnego. Katolicy są w tym chyba mistrzami.> Przykład z dziś - z czatu w TVP - Między niebem, a ziemią: Cytat:Sukienow: Kiedy księża będą sądzeni jako oszuści, jak można obiecywać za kasę życie wieczne, którego nie ma.
Sukienow już nie chatuje z nami... A dla Ciebie, Młody Człowieku - Wielki Szacunek!
|
|
|  | 3 na 3 | Paul Figura. (1368 punktów) | > >Niezły cyrk!To mało powiedziane zresztą siostra zakonna wytłumaczy wszystko co i jak.  Przygotowania do matury 2014.
|
|
Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > 1. Apele szkolne organizowane z okazji różnych świąt. I państwowych i kościelnych. O dziwo, niemal> żaden uczeń nie był oburzony apelem z okazji świąt wielkanocnych, czy wspólnym kolędowaniu, na> których to radośnie odmawiano modlitwy i odprawiano mistyczne rytuały Kościoła katolickiego.> Obecność oczywiście obowiązkowa. Szopka odbywała się także w czasie apeli z okazji świąt świeckich.Brak protestów mnie nie dziwi. Zawsze to jakieś wolne od lekcji, a nie spodziewam się aby wszyscy uczniowie tak bardzo lubili na nich przebywać. > Zawsze zaproszeni byli lokalni księża, a tzw. "część teatralna" poświęcona była dziękowaniu Bogu za> wolną i niepodległą ojczyznę, oraz za wsparcie jakie Bóg udzielił Piłsudskiemu, czy też Kościuszce.To również nic dziwnego. Kościół lubi być chwalony. Zresztą z takimi poglądami to nawet na uczelni się spotykam. > 2. Mimo, że do LO uczęszczają również pełnoletni uczniowie, to rodzice decydują o uczęszczaniu> swoich pociech na lekcję religii. Gdy mój kolega stwierdził na godzinie wychowawczej (już w klasie> maturalnej), że nie będzie chodził na religię, to nauczycielka zadzwoniła do jego rodziców, a ci> znów go zapisali. Chłopak nie miał NIC do gadania. To nie był odosobniony przypadek.Tu widać również winę rodziców. Powiedziałbym nawet, że większą niż władz szkoły, które to też się nie popisały. > 3. Gdy wypisałem się z lekcji religii musiałem tłumaczyć się z decyzji przed księdzem katechetą,> oraz dyrektorką szkoły. Moja matka przed wychowawczynią i dyrektorką.A jakieś sankcje za brak wytłumaczenia były? Poza tym może nie Ty, ale Twoi rodzice mogli usadzić fikającą nauczycielkę i dyrektorkę. Religia wcale nie jest obowiązkowa, nie jest też wymagane wypisywanie się z niej. Jeśli już to trzeba się zapisać. > 4. Uczęszczanie na rekolekcję było obowiązkowe. Za nieobecność otrzymywałem tzw. "enki", czyli> nieobecność na godzinach lekcyjnych, bez możliwości usprawiedliwienia.Abusrdalne postępowanie. Jednakże wcale mnie to nie dziwi, władze szkoły najwidoczniej lubią indoktrynować. Co do usprawiedliwień: co się działo jeśli ktoś zachorował w ten oto dzień? > 5. Obowiązkowe dla uczniów i nauczycieli msze święte z okazji wypominek itd., po godzinach> lekcyjnych. Nauczyciele mieli wielkie pretensje do uczniów którzy się nie pojawili.Aż tak sklerykalizowanej szkoły nie widziałem. Kuratorium nie miało nic przeciwko? > 6.Usilna katechizacja na lekcjach j. polskiego, geografii, wf-u i PO.Katechizacja na polskim to standard. Ale na wf czy PO? Zamiast nauki reanimowania modlitwa, zamiast biegów modlityw na czas? Głupota pogania głupotę. > Częste mówienie, z> nieukrywanym namaszczeniem, o "Panu Bogu",Zawsze można spytać o kilku innych popularnych w swoim czasie bogów. Ciekawe co na to odpowiedzą? > wyśmiewanie postaw ateistycznych itd. Szanowna pani> "profesor" z języka polskiego stwierdziła wręcz, że skoro jestem ateistą, to chyba coś ze mną nie> tak i szkoda jej tak inteligentnego chłopaka, bo bez "Pana Boga" nic nie osiągnę.Jaka "profesor" taki poziom intelektualny. Może to przejaw zazdrości za wolnością od życia pod kościelne dyktando? > 8. Jeden z księży katechetów, bez żadnych problemów ze strony dyrekcji i innych nauczycieli, (poza> protestami nauczycielki wos-u i historii, która była jedną z dwóch normalnych osób w tej szkole)> zalecał się do uczennic. Ba! Odwoził je do domu, wychodził z nimi do klubów i obściskiwał się w> bocznych korytarzach - i to nie tak jak przyjaciel z przyjaciółką, możecie mi wierzyć.Jak widać ksiądz też człowiek. Pewnie szatan zsyłał na niego pokusy w formię zgrabnych uczennic  A tak poważniej to skoro nie nauczyciele, to rodzice nie mieli nic przeciwko? > 9. Gdy byłem w klasie maturalnej wprowadzono "Kodeks moralny ucznia naszego LO", w którym zawarte> były takie frazy jak szacunek wobec Boga, zakaz bliższych kontaktów fizycznych z uczniami płci> przeciwnej (również poza szkołą), czy też BEZWZGLĘDNE posłuszeństwo wobec nauczycieli."Dokument" o takiej treści nadawałby się jedynie do użycia w formie awaryjnego papieru toaletowego. Choć w świetle powyższych kuriozów wcale mnie nie dziwi. > Zapytacie mnie dlaczego nic z tym nie robiłem. Ależ robiłem! Upominałem się o swoje, krytykowałem,> pisałem do kuratorium... I to nic nie dało. Za wsparcie miałem SIEDMIU uczniów i dwóch nauczycieli.> Wspomnianą już panią od historii i wos-u (protestantka) i pana od fizyki (agnostyk). Mimo, że na> religię nie uczęszczało około 20% naszej szkoły, to tylko nieliczni odważyli się mnie poprzeć.> Rodzice też skulili uszy i siedzieli cicho. W połowie trzeciej klasy dałem sobie spokój z tą walką z> wiatrakami, gdyż moje protesty nie zrobiły na dyrekcji wrażenia, a katecheta stwierdził na lekcji> religii (powtórzyli mi to koledzy z klasy), że takich jak ja to powinni z kraju wywieźć. I to tyle.Cóż, takie postępowanie władz szkoły mnie nie dziwi, w końcu część przynajmniej pomysłów była ich inicjatywą. Ale brak reakcji kuratorium? Choć z drugiej strony to również nadmiernie nie zaskakuje. Przynajmniej nie siedziałeś cicho.
|
|
 | Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | > Tu widać również winę rodziców. Powiedziałbym nawet, że większą niż władz szkoły, >które to też się nie popisały.Nie twierdzę, że winy rodziców w tym nie ma. Paranoją jest sytuacja w której pełnoletni człowiek nie może sam decydować o swoim sumieniu. > A jakieś sankcje za brak wytłumaczenia były? Poza tym może nie Ty, ale Twoi rodzice >mogli usadzić fikającą nauczycielkę i dyrektorkę. Religia wcale nie jest >obowiązkowa, nie jest też wymagane wypisywanie się z niej. Jeśli już to trzeba się >zapisać.Tak jest w teorii, nie bądźmy naiwni. W praktyce to wszyscy są odrazu zapisani i można jedynie się wypisać. I trzeba się było tłumaczyć, bo to był "warunek" wypisania. W tej szkole absurd goni absurd.  > Abusrdalne postępowanie. Jednakże wcale mnie to nie dziwi, władze szkoły >najwidoczniej lubią indoktrynować. Co do usprawiedliwień: co się działo jeśli ktoś >zachorował w ten oto dzień?To oczywiście mógł się usprawiedliwić. Z tymże rekolekcje trwały ok. 2 godzin, a resztę dnia były normalne lekcje. Szkoda mi było ich tracić i udawać chorego ze względu na jakąś idiotyczną indoktrynację. > Aż tak sklerykalizowanej szkoły nie widziałem. Kuratorium nie miało nic przeciwko?Oficjalnie, oczywiście, te msze nie były obowiązkowe. A w praktyce - wiadomo. > Katechizacja na polskim to standard. Ale na wf czy PO? Zamiast nauki reanimowania >modlitwa, zamiast biegów modlityw na czas? Głupota pogania głupotę.Bez przesady. Program realizowany był w miare normalnie. Chodziło mi o to, że nauczycielki uwielbiały nadużywać zwrotu "Pan Bóg" i rozprawiać o cudowności wiary. > Jaka "profesor" taki poziom intelektualny. Może to przejaw zazdrości za wolnością od >życia pod kościelne dyktando?Być może.  > Jak widać ksiądz też człowiek. Pewnie szatan zsyłał na niego pokusy w formię zgrabnych uczennic A tak poważniej to skoro nie nauczyciele, to rodzice nie mieli nic przeciwko?Były to uczennice pochodzące z domów w których rodzice mają, mówiąc kolokwialnie, gdzieś swoje potomstwo. Reszta rodziców, starym polskim zwyczajem, uznała, że nie będzie się wtrącać w cudze sprawy. > "Dokument" o takiej treści nadawałby się jedynie do użycia w formie awaryjnego >papieru toaletowego. Choć w świetle powyższych kuriozów wcale mnie nie dziwi.W trakcie matur zrobiliśmy z nim porządek.  > Cóż, takie postępowanie władz szkoły mnie nie dziwi, w końcu część przynajmniej >pomysłów była ich inicjatywą. Ale brak reakcji kuratorium? Choć z drugiej strony to >również nadmiernie nie zaskakuje. Przynajmniej nie siedziałeś cicho.Tak jak już mówiłem, dyrektorka jest nie do ruszenia. Jej mąż ma plecy chyba we wszystkich możliwych urzędach. Ot, Polska właśnie.
|
|
|  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Nie twierdzę, że winy rodziców w tym nie ma. Paranoją jest sytuacja w której pełnoletni człowiek nie może sam decydować o swoim sumieniu.Nic mądrego to nie jest, ale 18 latek na wywiadówki sam chodzić nie może. Może tu jest przykład tej samej logiki. > Tak jest w teorii, nie bądźmy naiwni. W praktyce to wszyscy są odrazu zapisani i można jedynie się wypisać. I trzeba się było tłumaczyć, bo to był "warunek" wypisania. W tej szkole absurd goni absurd.  Wiem jak to wygląda w praktyce. Co do tłumaczenia to może wystarczyłoby krótkie nie i tyle, względnie uświadomienie dopytującym, że to nie ich sprawa. > To oczywiście mógł się usprawiedliwić. Z tymże rekolekcje trwały ok. 2 godzin, a resztę dnia były normalne lekcje. Szkoda mi było ich tracić i udawać chorego ze względu na jakąś idiotyczną indoktrynację.Czytając tę historię nie odniosłem wrażenia, iż nie pojawienie się na paru lekcjach przyniosłoby jakąś szkodę. Ponadto z wrogiem trzeba walczyć jego metodami  . > Bez przesady. Program realizowany był w miare normalnie. Chodziło mi o to, że nauczycielki uwielbiały nadużywać zwrotu "Pan Bóg" i rozprawiać o cudowności wiary.Zawsze można coś opowiedzieć na temat cudowności tej wiary. Biblia tylko czeka na taki użytek. > Tak jak już mówiłem, dyrektorka jest nie do ruszenia. Jej mąż ma plecy chyba we wszystkich możliwych urzędach. Ot, Polska właśnie. Gazety lubią takie tematy.
|
|
| |  | Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | > Nic mądrego to nie jest, ale 18 latek na wywiadówki sam chodzić nie może. Może tu jest przykład tej samej logiki.Co też jest dziwne. Bo za rok na studiach 19-latek nie będzie miał wywiadówek.  > Wiem jak to wygląda w praktyce. Co do tłumaczenia to może wystarczyłoby krótkie nie i tyle, względnie uświadomienie dopytującym, że to nie ich sprawa.A myślisz, że jak zrobiliśmy? Chodzi o samą metodę działania tej szkoły. > Czytając tę historię nie odniosłem wrażenia, iż nie pojawienie się na paru lekcjach przyniosłoby jakąś szkodę. Ponadto z wrogiem trzeba walczyć jego metodami .Bez przesady.  Większość nauczycieli uczyła naprawdę dobrze.  > Gazety lubią takie tematy.Tak. A potem zostawiliby mnie ze wściekłą szkołą samego. Genialnie.
|
|
2 na 2 | Olek Mularski (3178 punktów) | Jeszcze jak się uczyłeś w tej szkole mogłeś nakręcić potajemnie kilka takich scen indoktrynacji komórką lub nagrać na dyktafon i dać do jakiejś gazety lub do telewizji (Trwam odpada  ), wtedy może sprawa przebiegłaby bardziej korzystnie dla Ciebie.
|
|
 | Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | > Jeszcze jak się uczyłeś w tej szkole mogłeś nakręcić potajemnie kilka takich scen >indoktrynacji komórką lub nagrać na dyktafon i dać do jakiejś gazety lub do telewizji >(Trwam odpada ), wtedy może sprawa przebiegłaby bardziej korzystnie dla Ciebie.Na Thora! O tym nie pomyślałem. To byłoby genialne.  Ale z drugiej strony nie wiem czy podołałbym tej chwilowej sławie i atakom miłujących bliźnich katolików. Nie zostawiliby na mnie suchej nitki.
|
|
|  | 4 na 4 | Olek Mularski (3178 punktów) | > Na Thora!Jesteś wierzący?  > O tym nie pomyślałem. To byłoby genialne.Nic straconego, jeśli masz kolegów w młodszych klasach, którzy też cierpią z powodu indoktrynacji religijnej i mają wystarczająco dużo odwagi, żeby to zrobić, namów ich do tego! Z tym wrogiem trzeba walczyć. Zapominanie sprawy, dlatego, że ukończyło się już szkołę nie spowoduje, że problem zniknie. A później psioczymy tu na forum i poza nim na to, że naród głupieje, że katabasy mają władzę. Pranie mózgu niestety działa i to bardzo skutecznie. Z takiego liceum co roku wychodzą rzesze młodych fanatyków i kształcą się na studiach. Później dostają prominentne posadki i wspierają czarnych ze swoich stołków rzucając groszem. Ja mam szczęście, że ukończyłem normalne, świeckie liceum, w którym frekwencja na lekcjach religii była marna. Do wyboru była również etyka, prowadzona przez panią profesor od łaciny, ateistkę, która poza filologią klasyczną miała skończoną też filozofię i znała 5 języków obcych. Oczywiście na lekcje te uczęszczałem i były naprawdę ciekawe. Dużo ludzi nie chodziło jednak na żadne zajęcia tego typu.
|
|
| |  | Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) |
> Jesteś wierzący?  Pewnie. Wierzę w siebie.  > Nic straconego, jeśli masz kolegów w młodszych klasach, którzy też cierpią z powodu indoktrynacji religijnej i mają wystarczająco dużo odwagi, żeby to zrobić, namów ich do tego!Wątpię czy ktoś się znajdzie. Miasteczko w którym żyje jest bardzo konserwatywne. Poza tym gazeta na robi szumu, pojedzie, wszyscy zapomną o sprawie, a uczeń zostanie sam. > Z tym wrogiem trzeba walczyć. Zapominanie sprawy, dlatego, że ukończyło się już szkołę nie spowoduje, że problem zniknie. A później psioczymy tu na forum i poza nim na to, że naród głupieje, że katabasy mają władzę. Pranie mózgu niestety działa i to bardzo skutecznie. Z takiego liceum co roku wychodzą rzesze młodych fanatyków i kształcą się na studiach. Później dostają prominentne posadki i wspierają czarnych ze swoich stołków rzucając groszem.Powiedziałbym, że około połowy uczniów LO wychodzi tak negatywnie do kościoła nastawiona, że nie ma szans, aby popierali chore idee sukienkowych.  > Ja mam szczęście, że ukończyłem normalne, świeckie liceum, w którym frekwencja na lekcjach religii była marna. Do wyboru była również etyka, prowadzona przez panią profesor od łaciny, ateistkę, która poza filologią klasyczną miała skończoną też filozofię i znała 5 języków obcych. Oczywiście na lekcje te uczęszczałem i były naprawdę ciekawe. Dużo ludzi nie chodziło jednak na żadne zajęcia tego typu.Zazdroszczę! 
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski
|
|
2 na 2 | Luxuria (526 punktów) | Wow... pierwsze punkty to w sumie normalka - apele z okazji świąt to zapewne nic szczególnego, ale im dalej, tym szerzej mi się oczy otwierały ze zdumienia.
>Zapytacie mnie dlaczego nic z tym nie robiłem.
Meeen! Nie wiem jak inni, ale ja nie byłabym w stanie zadać ci takiego pytania, bo pamiętam, jak głęboko sama w tym siedziałam będąc w liceum i łykałam wszystko jak młody pelikan, a u mnie pierdoły o pambuku były tylko na jednej lekcji. Nie jest łatwo mieć odmienne poglądy w szkole, więc i tak szacun dla ciebie. Może gdyby było was tam więcej i mielibyście wsparcie rodziców, dałoby się coś zdziałać, ale tak...
|
|
3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | Szkoda, że nie masz żadnych nagrań... Bo teraz mogliby Ci już skoczyć, a zabawa w niektórych mediach byłaby przednia. Oczywiście w tych niepolskich-niekatolickich. Nikt tym kretynom nie powiedział, że nie ma żadnego obowiązku uczestniczenia w mszach i innych katolickich szopkach, bo to jest łamanie konstytucyjnego prawa wolności wyznania i kretyni mogą mieć kłopoty, jak się w końcu w szkole znajdzie ktoś bystrzejszy od Ciebie i bardziej zdeterminowany i nagra te akcje?
|
|
 | Nabuchodonozor (426 punktów) (zablokowany) | >Nikt tym kretynom nie powiedział, że nie ma żadnego obowiązku uczestniczenia w mszach i innych katolickich szopkach, bo to jest łamanie konstytucyjnego prawa wolności wyznania i kretyni mogą mieć kłopoty,
Mówiłem i to nie raz. Myślisz, że w tym kraju na kimś, poza wąską grupką racjonalistów i feministek, konstytucja robi wrażenie? Chyba tylko wtedy gdy trzeba krk bronić.
>jak się w końcu w szkole znajdzie ktoś bystrzejszy od Ciebie i bardziej zdeterminowany i nagra te akcje?
Dzięki. Wiesz, fajnie się krytykuje siedząc sobie wygodnie w domu, a co innego gdy się w tym jest. I tak miałem spore kłopoty przez moje wcześniejsze działania, to po jakimś czasie nie w głowie mi były gazety, tylko pilnowanie ocen, bo niemal z każdego przedmiotu mi je obniżali.
Poza tym mówiłem już, że gazety wydają się fajnym pomysłem, ale jakby przemyśleć sprawę, to skończy się to na tym, że narobią wokół tematu szumu, szum wygaśnie, a ja zostałbym sam z bandą wściekłych nauczycieli. Bo żeby coś się miało zmienić, to nie wierzę. Nie w tym kraju.
"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski
|
|
4 na 4 | rysiek (4593 punktów) | >Na sam początek mej wypowiedzi chciałbym przywitać się ze wszystkimi forumowiczami. >Mimo, że szkoła ta jest z założenia "świecka" (poświęcona jednemu z wybitniejszych polskich uczonych!), to, to co się w niej dzieje przechodzi ludzkie pojęcie. Opiszę kilka praktyk, które się tam w ciągu trzech lat odbyły. (...)
Kurza twarz! (coraz częściej "klnę"). To ja chodziłem do szkół za dość głębokiej komuny* i zżymałem się na ówczesne absurdy, a tu widzę że w porównaniu z niektórymi dzisiejszymi szkołami, moje dawne były - mimo propagandy socjalistycznej - prawie że ostojami liberalizmu i racjonalności. Jak się nam/im udało tak to spieprzyć? Chyba że właśnie takiej szkoły chcą Polacy?
- * Było to już, na szczęście, po okresie stalinizmu.
|
|
| JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów) | > Zawsze zaproszeni byli lokalni księża, a tzw. "część teatralna" poświęcona była dziękowaniu Bogu za> wolną i niepodległą ojczyznę, oraz za wsparcie jakie Bóg udzielił Piłsudskiemu, czy też Kościuszce.> Gdy kiedyś, po apelu, powiedziałem, że ta szkoła jest totalnie katolicka, to jedna z nauczycielek> kazała mi się zamknąć. Dosłownie.Z całym szacunkiem. Ten problem poruszany jest na forum średnio raz w tygodniu  Teraz masz to z głowy. Więc nie wylewaj łez tylko rób swoje. A w przyszłości, odpowiednio wychowaj swoje potomstwo.  Kropla drąży skałę, a cierpliwy to i kamień rozgotuje 
Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|