 |
Kościół Katolicki vs religia chrześcijańska Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-06-2013 21:23 | Marek Matejewski (3695 punktów) | Kościół Katolicki vs religia chrześcijańska
9 na 9 | Oprócz całkowitej dezaprobaty dla Kościoła połączonej z postawą ateistyczną lub też pełnego poparcia dla Kościoła powiązanego z głęboką wiarą można też często spotkać osoby, które wykazują dużo bardziej oryginalne stanowisko:
Pogląd 1) Jestem osobą głęboko wierzącą w Boga, ale uważam, że Kościół to instytucja zepsuta i jedno wielkie siedlisko zła. Odcinam się od niego.
Pogląd 2) Uważam, że wiara religijna to kompletna bzdura, ale Kościół jak instytucja robi wiele dobrego i jest potrzebny.
Ktoś kiedyś powiedział, że ilu ludzi tyle poglądów... Ponieważ znam kilka osób popierających zarówno pierwsze jak i drugie stanowisko, nie mogę się nadziwić temu, że ludzie potrafią wpaść w dwie zupełnie przeciwstawne skrajności, z których obie są całkowicie nieracjonalne. To już bardziej rozumiem wierzących i jednocześnie popierających KK - przynajmniej są konsekwentni w swoim absurdzie, co można poczytać jako namiastkę logicznego myślenia...
Pewna różnica w ocenie obu jak to nazwałem "oryginalnych" stanowisk może pojawić się w przyszłości. Podczas gdy pogląd nr 1 pozostanie niezmiennie absurdalny, to wydaje się, że pogląd nr 2 dałoby się obronić, gdyby KK przekształcił się w klasyczną organizację pożytku publicznego. Musiałby przy tym skończyć opowiadanie baśni i położyć kres żerowaniu na ludzkiej niewiedzy. Taką nadzieję wyraził swego czasu Daniel Dennett podczas wykładu o wirusie wiary.
Ktoś ma jakieś dodatkowe bądź odmienne refleksje?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
10 na 10 | Grey (2102 punktów) | >Podczas gdy pogląd nr 1 pozostanie niezmiennie absurdalny, Nie ma w tym nic absurdalnego. Niektórzy ludzie jakoś odczuwają obecność Boga. (To znaczy odczuwają coś mistycznego i interpretują to jako Boga) Uważają, że Kościół mianując się pośrednikiem między człowiekiem a Bogiem, zawłaszcza ten mistycyzm dając ludziom jakąś namiastkę. A tak naprawdę nie jest pośrednikiem, tylko przeszkodą. No i jeszcze za to bierze kasę i mąci ludziom w głowach.
Rewelacyjny pogląd do dopiero ja Ci napiszę, co usłyszałem niedawno od osoby wierzącej w Boga, ale nie w kościół: "Pismo Święte jest prawdziwe, bo ukształtowało naszą cywilizację." To była odpowiedź na moje zdanie "Ktoś kiedyś coś napisał i tak się to ciągnie za ludzkością."
|
|
2 na 2 | Dariusz Godyń (2403 punktów) |
> Pogląd 1)Jestem osobą głęboko wierzącą w Boga, ale uważam, że Kościół to instytucja zepsuta i jedno wielkie >siedlisko zła. Odcinam się od niego. > Pogląd 2)Uważam, że wiara religijna to kompletna bzdura, ale Kościół jak instytucja robi wiele dobrego i jest >potrzebny.
Pogląd 1- osoby żyjące w dramatycznej sprzeczności, najwyraźniej nie zdające sobie sprawy z rozweselających kontekstów swojej schizofrenii dla otoczenia.
Pogląd 2- skoro wiara jest bzdurą to po cholerę komuś kościół zwłaszcza, że w swojej historii zrobił zdecydowanie więcej złego jak dobrego.
|
|
8 na 8 | Borgïr (736 punktów) | >Podczas gdy pogląd nr 1 pozostanie niezmiennie absurdalny...
A ja bym tu polemizował.
Przecież wierzący nie musi od razu być katolikiem. Jest wiele odmian chrześcijaństwa, zwykle każda ze swoim Kościołem, do tego mamy również tzw. chrześcijański deizm, bez organizacji.
Chyba wszyscy tutaj wiemy, że wiara to tygiel koncepcji i idei. Każdy wierzący tak naprawdę wierzy w te rzeczy które wybrał, niezależnie od plakietki którą sobie przyczepia. Można spotkać zarówno chrześcijanina wierzącego w reinkarnację, jak i niewierzącego w niepokalane poczęcie, czy też odrzucającego instytucje religijne. Nie widzę tu absurdu. (poza absurdem samej idei Boga, oczywiście)
|
|
 | 2 na 2 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >>Podczas gdy pogląd nr 1 pozostanie niezmiennie absurdalny... >A ja bym tu polemizował.
Z czym? Myślałem, że pierwszy człon (do pierwszego przecinka) pozostawiony bez zmian, sprawia, że absurdowi każdorazowo stanie się zadość...
|
|
4 na 4 | Maciej Feczko (285 punktów) | Podejrzewam, a raczej jestem pewny, że gdyby organizacja jaką jest kościół miała na celu pomaganie, to jako ateista chętnie nawet byłbym ją wspierał. Ale z obserwacji wnoszę że instytucji kościoła chodzi o zdominowanie przestrzeni publicznej i narzucenie swojej średniowiecznej wizji państwa. Jakoś się nie pogodzili z utratą władzy i dążą do niej mimo miliona wpadek. Jestem ateistą, doceniam to co kościół zrobił dobrego, ale też widzę jak dużo zrobił złego, z czego wogóle nie zamierza się ani tułumaczyć ani przepraszać. Fajnie by było jakby kościół przestał zajmować się polityką i prawem a zaczął zajmować się tym do czego jest przeznaczony.
|
|
 | 1 na 1 | Grey (2102 punktów) | >Podejrzewam, a raczej jestem pewny, że gdyby organizacja jaką jest kościół miała na celu pomaganie, to jako ateista chętnie nawet byłbym ją wspierał Ja bym im nic nie ufał. Mogą pomagać, a po cichu indoktrynować niejako przy okazji.
|
|
2 na 2 | kkuj (614 punktów) | Organizacja pożytku publicznego, w której można byłoby poczuć się jak we wspólnocie, móc kontemplować postawy życiowe i codzienne. Zgadzam się z podsumowaniem jednego z prelegentów TED: www.ted.com/talks/alain_de_botton_atheism_2_0.htmlJeśli Cię to obchodzi, to teiści i tak nazwą to kościołem, z braku zrozumienia, czy perspektywy. Religie nie przypadkiem mają się tak dobrze zagospodarowując jedne z najbardziej ludzkich potrzeb, wspólnoty, celebracji, świętowania. Gdy wręczany był mi mój stopień naukowy doktora, byłem wzruszony. Tak mało jest świeckich ceremonii o długiej tradycji. Jeśli nawet jakieś są, to są mniej lub bardziej świadomie dezawułowane na rzecz tych kościelnych.
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) |
>Gdy wręczany był mi mój stopień naukowy doktora, byłem wzruszony. Tak mało jest świeckich ceremonii o długiej tradycji. Jeśli nawet jakieś są, to są mniej lub bardziej świadomie dezawułowane na rzecz tych kościelnych. >
Polska język, trudna język Zulu Gula
Szlachectwo zobowiązuje (doktorat również).
|
|
5 na 5 | szarley (54911 punktów) | > Pogląd 1)Jestem osobą głęboko wierzącą w Boga, ale uważam, że Kościół to instytucja zepsuta i jedno wielkie >siedlisko zła. Odcinam się od niego. >Podczas gdy pogląd nr 1 pozostanie niezmiennie absurdalny, (...)
To kim byli Jan Hus, Marcin Luther, Ulrich Zwingli?
(A kim Rodrigo Borgia, Tomás de Torquemada, Tadeusz Rydzyk?)
Nie widzę sprzeczności w tym, że wierząc w Boga, zauważa się brak świętości kościoła.
|
|
 | 1 na 1 | Marek Matejewski (3695 punktów) | > >Podczas gdy pogląd nr 1 pozostanie niezmiennie absurdalny, (...)> To kim byli Jan Hus, Marcin Luther, Ulrich Zwingli?Założycielami własnych sekt. > Nie widzę sprzeczności w tym, że wierząc w Boga, zauważa się brak świętości kościoła.Sprzeczności to sobie może nie być, ale absurdalność pozostanie.
|
|
|  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | > >To kim byli Jan Hus, Marcin Luther, Ulrich Zwingli?> Założycielami własnych sekt.Żaden z nich nie zamierzał odejść od kościoła > >Nie widzę sprzeczności w tym, że wierząc w Boga, zauważa się brak świętości kościoła.> Sprzeczności to sobie może nie być, ale absurdalność pozostanie.  Coż tedy jest absudrem, wiara w świętość kościoła, czy w brak świętości?
|
|
| |  | 3 na 3 | Marek Matejewski (3695 punktów) | >Coż tedy jest absudrem, wiara w świętość kościoła, czy w brak świętości?
Absurdalnym przekonaniem pozostaje niezmiennie pierwsza część stanowiska, czyli wiara w Boga, co w konsekwencji czyni całe zdanie absurdalnym. W tym wypadku nie istotne jest, co umieścisz po przecinku. Absurd nie musi składać się z twierdzeń sprzecznych lub przeciwstawnych (choć często tak się zdarza). No chyba, że ktoś się posługuje absurdem w wąskim znaczeniu - czyli absurdem w sensie logicznym.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Grey (2102 punktów) | > Absurdalnym przekonaniem pozostaje niezmiennie pierwsza część stanowiska, czyli wiara w Boga,Racja,  ale to jest i tak mniej absurdalne niż wiara w religijne dogmaty. Założenie, że Kościół mógłby przestać opowiadać bajki i żerować na niewiedzy też jest absurdalne. Musiałby nie być sobą. Jaki pożytek publiczny masz na myśli? Niektóre organizacje pożytku publicznego tylko pozornie są pożyteczne. Z Kościołem też mogłoby tak być. W najlepszym wypadku.
|
|
4 na 4 | Paul Figura. (1368 punktów) | > Oprócz całkowitej dezaprobaty dla Kościoła połączonej z postawą ateistyczną lub też pełnego> poparcia dla Kościoła powiązanego z głęboką wiarą można też często spotkać osoby, które wykazują> dużo bardziej oryginalne stanowisko:Moje jest takie. 
|
|
1 na 3 | xandria88 (12 punktów) | b>ale Kościół jak instytucja robi wiele dobrego
kościół z jednej strony pokazuje się w oczach społeczeństwa wartościową instytucją ale z drugiej strony szarga i niszczy sobie opinie w zasadzie nie jest on potrzebny robi on tylko zamieszanie wokół siebie.Jest wiele organizacji nie mają nic wspólnego z kościołem,które też pomagają i nie robią w wokół siebie zbyt zamieszania.
|
|
| Irracja (4721 punktów) | >Oprócz całkowitej dezaprobaty dla Kościoła połączonej z postawą ateistyczną lub też pełnego poparcia dla Kościoła powiązanego z głęboką wiarą można też często spotkać osoby, które wykazują dużo bardziej oryginalne stanowisko: > Pogląd 1)Jestem osobą głęboko wierzącą w Boga, ale uważam, że Kościół to instytucja zepsuta i jedno wielkie siedlisko zła. Odcinam się od niego. > Pogląd 2)Uważam, że wiara religijna to kompletna bzdura, ale Kościół jak instytucja robi wiele dobrego i jest potrzebny.
pogląd 1)... pomijając racjonalność samej wiary w boga, to ten pogląd jest logiczny i racjonalny. Świadczy o coraz szerszych kręgach antyklerykalnych wśród wierzących. W końcu nawet wierzący zaczynają zauważać, że Bóg to jedno - a kler i ich działalność to całkiem coś innego...
pogląd 2)... ten pogląd jest już dużo bardziej nieracjonalny. Właśnie ze względu na postawę i działalność kleru. Przepych kleru, ich grzechy i grzeszki niwelują działalność dobroczynną i stawiają pod znakiem zapytania potrzebę istnienia kościoła. A już na pewno w tej, obecnej formie...
... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
|
|
| Agnies (398 punktów) | > Pogląd 1)Jestem osobą głęboko wierzącą w Boga, ale uważam, że Kościół to instytucja zepsuta i jedno wielkie siedlisko zła. Odcinam się od niego.To brzmi tak jakby ten ktoś był osobą wierzącą tak głęboko, że choć raz w życiu przeczytał to o czym nauczał Jezus czyli wiedział to w co powinna wierzyć osoba wierząca. > Pogląd 2)Uważam, że wiara religijna to kompletna bzdura, ale Kościół jak instytucja robi wiele dobrego i jest potrzebny.Oczywiście, że tak. Piszesz o żerowaniu na ludzkiej niewiedzy a coraz więcej ludzi jak choćby ostatnio krajowy autorytet ds wypadków drogowych użył w TVP głośno określenia rozpowszechniający się debilizm w społeczeństwie zaczyna używać tego i innych brutalnych określeń zasadniczego problemu, którego edukacja wydaje się nie zwalcza należycie w naszym kraju. Co z tego? Otóż jeżeli dopuszczasz do powstawania mas ignorantów to musi istnieć instytucja, która zagospodarowuje ich puste mózgi papką etyczno-światopoglądową o znaczeniu szczepienno-ochronnym przed zgubnymi i jeszcze bardziej destrukcyjnymi ideologiami typu europejskie multi-kulti, żeby nie wymieniać konkurencyjnych produktów branżowych ze skandalicznym w treściach islamem na czele, nieakceptowalnym dla niewypranego z resztek odpowiedzialności za swój kraj racjonalisty. Skoro są ludzie wierzący, chodzący do kościoła to kościół stabilizujący ich pozbawione refleksji i zdolności krytycznego myślenia lgnące do każdego łajna owcze mózgi niechaj wypasa na niebieskich pastwiskach. > Ktoś ma jakieś dodatkowe bądź odmienne refleksje?Pozdrawiam
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|