To ja Ci przedstawię teraz lepszy podział na dwa rodzaje myślenia:
1. Myślenie naukowe
Jest to wyabstrahowany od emocji i własnych opinii punkt widzenia oparty na obserwacjach i badaniach i to na tym opiera się nasza wiedza dotycząca mechanizmów przyczynowych.
2. Mentalne przeniesienie modelu świata do umysłu i myślenie indukcyjne, syntetyczne z tworzeniem HIPOTEZ. Następnie ten pkt 2 jest weryfikowany przez 1...
Ale istnieje taki mechanizm, że niektórzy ludzie przenoszą swoją wiedzę na grunt prawdy absolutnej i budują wnioski oparte na myśleniu 2. które nie są zweryfikowane. Są także zewnętrzne modele wynikające z prostej obserwacji z zewnątrz np wyabstrahowanych sposobów myślenia na jakieś tematy. Tylko, że często takie modele są bezużyteczne i prowadzą na manowce zamiast pomóc.
Ludzie myślący w ten sposób często mówią np, że z logiki wynika, że jest tak, a nie inaczej. Tylko, że z logiki nic nie wynika! Myślimy logicznie na temat wynikania i tyle. To nie znaczy, że samym myśleniem logicznym "zawieszonym w próżni" dojdziemy do konstruktywnych wniosków. Logika jest weryfikatorem negatywnym, czyli na jej podstawie można stwierdzić, że coś nie może być prawdą. Nie możemy (zazwyczaj) jednak stwierdzić, że z faktu X na pewno wyniknie zdarzenie Y. Czyli są chmury -> może padać deszcz, ale już niekoniecznie musi padać. Pewne rzeczy są bardziej lub mniej prawdopodobne, czyli po prostu coś w pamięci zdarzało się częściej niż coś innego i na tej podstawie szacujemy prawdopodobieństwo w codziennym myśleniu. Np ktoś zna wiele przypadków, że napadnięto kogoś w Nowej Hucie, uznaje więc, że Nowa Huta jest niebezpieczna. I potem z tego może tworzyć się mem i inni ludzie idąc do Nowej Huty mogą myśleć, że tam jest niebezpiecznie i wtedy ich ocena prawdopodobieństwa będzie inna.
Mamy jakiś fakt X i jakieś modele, do których X pasuje w jakimś stopniu. Wg mnie Twoje modele nie są zbyt trafne i są zbyt ogólnikowe, przez co nic konkretnego z nich nie wynika.
A rodzaje myślenia można w zasadzie podzielić na bardzo dużo kategorii, wedle uznania kategoryzującego. Cały proces myślenia i wyciągania wniosków to współzależności różnych modeli, do których dopasowujemy obserwację. Obserwacja w wielu miejscach miesza się z interpretacją.
|