Racjonalista - Strona głównaDo treści
Po masakrze w USA.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
08-11-2009 22:19maciejo (3492 punktów)Po masakrze w USA.
Ocena 2 na 2
wiadomosci(*)cja_ws_masakry_w_usa,item.html

Przeczytałem ten wątek i zastanowiły mnie dwie rzeczy.

Pierwsza to taka, czy na tym świecie istnieje chociaż jeden terrorysta nie związany z al-kaidą, czy też jest ona wygodną wymówką udowadniającą sens działań militarnych?

Druga rzecz, która mnie zastanowiła to jak,działania tego człowieka mogły pozostać niezauważone. Jak jest to możliwe w kraju, który wydaje miliardy na wojny w Iraku i Afganistanie, gdzie żeby wjechać potrzeba paszportu biometrycznego i przy podaniu o wizę w jednym z pytań testu wyrzec się terroryzmuCzyżby globalne problemy i wiara w potęgę stworzonych już zabezpieczeń ponownie ich oślepiły?

Jak dobrze, że przyszło nam żyć w kraju gdzie tajne służby podsłuchują każdego
Od razu czuję się bezpieczniej
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
Zagadkowa historia. Amerykanie mają chyba z kilkadziesiąt rodzajów tajnych służb i wszelakich agencji bezpieczeństwa. Podobno wiedzieli, że gościu wychwalał na jakichś forach internetowych męczenników samobójców i takie inne rzeczy.
Nie twierdzę, że świadomie dopuścili to takiej jatki, ale na pewno jest ona na rękę administracji. Będzie można jeszcze więcej żołnierzy wysłać do walki z Al Kaidą, dać więcej uprawnień tajnym służbom, jeszcze bardziej ograniczyć prawa obywatelskie.
09-11-2009 01:10 
 Ocena 4 na 4
Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów)
>Zagadkowa historia. Amerykanie mają chyba z kilkadziesiąt rodzajów tajnych służb i wszelakich agencji bezpieczeństwa.

Mają też ok. 8-9 mln. muzułmanów w swoim kraju, wielu z nich pracuje dla wojska, różnego rodzaju agencji rządowych, banków itd. Wydaję mi się, że dosyć trudno kontrolować taką ilość ludzi, pewnie zresztą o sytuacjach w których odpowiednie służby "zdejmowały terrorystów", bądź osoby potencjalnie niebezpieczne, nie wiemy.
Zresztą nieasymilujące się ze społeczeństwami "zachodnimi" rzesze imigrantów z krajów muzułmańskich to nie tylko problem USA- podobną sytuację obserwujemy we Francji, Belgii, Holandii, Wlk Brytanii itd. W 2007 czy 2008 w Brukseli najczęściej nadawanym chłopcom imieniem było- Mohamed, o czymś to świadczy.
Ekspansywna kultura islamu, to nie lekko stetryczały już katolicyzm, który targającemu biblię Nergalowi może co najwyżej pogrozić moherowym beretem.
Za obrażanie Mahometa kara jest dużo surowsza, niejeden odważny już się o tym przekonał.
Samuel Huntington pisze: "wskutek przyrostu ludności w krajach muzułmańskich pojawiła się wielka rzesza bezrobotnych, młodych "ludzi luźnych", którzy stali się bazą rekrutacyjną dla organizacji islamskich, wywierali presje na sąsiednie kraje i migrowali na Zachód. Po drugie, za sprawą Odrodzenia Islamu muzułmanie na nowo uwierzyli w wyjątkowość swojej cywilizacji i wyższość jej systemu wartości nad zachodnim. Po trzecie, podejmowane przez Zachód starania o nadanie swym wartościom i instytucjom wymiaru uniwersalnego, zachowanie militarnej i ekonomicznej przewagi oraz interweniowanie przezeń w konflikty rozrywające się w świecie muzułmańskim, wywołały wśród muzułmanów silne resentymenty. Po czwarte, z upadkiem komunizmu zniknął wspólny wróg Zachodu i islamu, oba więc zaczęły się nawzajem uznawać za wrogów. Po piąte, coraz intensywniejsze kontakty ludzi Zachodu i muzułmanów na nowo pogłębiały w każdej ze stron poczucie tożsamości i odrębności od drugiej strony. Wzajemne kontakty zaostrzyły również różnice poglądów na temat praw ludzi z jednego kręgu kulturowego w kraju zdominowanym przez drugą cywilizację. W latach 80. i 90. wzajemna tolerancja chrześcijan i muzułmanów bardzo osłabła."
Problem islamizacji Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych, Kanady itd. istnieje i nie są to mrzonki uprzedzonych ciemnogrodzian.
09-11-2009 04:13 
 Ocena 4 na 4
Jacek Tabisz (30006 punktów)
Cytat:
Problem islamizacji Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych, Kanady itd. istnieje i nie są to mrzonki uprzedzonych ciemnogrodzian.


Nie należy go jednakże oddzielać od problemu chrystianizacji wyżej wymienionych regionów świata. Państwo, które wspiera jedną religię kosztem innej wypada nazywać państwem wyznaniowym.
09-11-2009 11:59 
 Ocena 1 na 1
Andrzej Wendrychowicz (6624 punktów)
>
>Samuel Huntington pisze: .........."
>Problem islamizacji Europy Zachodniej, Stanów Zjednoczonych, Kanady itd. istnieje i nie są to mrzonki uprzedzonych ciemnogrodzian.

Nie sposób odmówić racji Huntingtonowi i Twojej rekapitulacji. Niemniej nadal uważam, że Al Kaida objawiła się Amerykanom w samą porę. Zastąpiła dawnego wroga, komunizm. Bez wroga, żandarm świata ze swoją gigantyczną maszynerią militarną, nie potrafi żyć. A raczej nie potrafią i nie chcą żyć gigantyczne korporacje, żyjące z zabawek do zabijania, straszenia, podsłuchiwania i "zapewniania bezpieczeństwa".
Jednak uganiając się za Bin Ladenem (gonić króliczka, ale Broń Boże go złapać) administracja amerykańska i jej rozliczne służby nie zauważyły, że to nie Al Kaida i Bin Laden, ale właśnie rzesze islamistów, mieszkających niekiedy w drugim już i trzecim pokoleniu u nich i na całym Zachodzie są największym zagrożeniem. To szkoły koraniczne i kazania mułłów są praźródłem prawdziwego zagrożenia.
Tomasz J. Niedziałkowski (242 punktów)

>Jednak uganiając się za Bin Ladenem (gonić króliczka, ale Broń Boże go złapać) administracja amerykańska i jej rozliczne służby nie zauważyły, że to nie Al Kaida i Bin Laden, ale właśnie rzesze islamistów, mieszkających niekiedy w drugim już i trzecim pokoleniu u nich i na całym Zachodzie są największym zagrożeniem. To szkoły koraniczne i kazania mułłów są praźródłem prawdziwego zagrożenia.

Zgadzam się, szukając wrogów w Afganistanie/Iranie "Amerykańcy" zapomnieli, że najciemniej jest pod latarnią...
Nie wiem czy ten filmik był już tu wrzucany, ale (oczywiście z zachowaniem trzeźwego osądu co do liczb tam podawanych itd.)można go sobie obejrzeć, bo w jakimś tam stopniu dotyczy tematu w którym dyskutujemy:
www.youtube.com/watch?v=UYt1hTvKTZA
maciejo (3492 punktów)
Z pewnością największym zagrożeniem są imigranci, zarówno ci nowi jak i ich potomkowie. Pan Samuel Huntington ma całkowitą rację. Fiasko współżycia ze sobą cywilizacji zachodniej i islamskiej jest nieuniknione. Europa zwłaszcza wskutek postępującej laicyzacji oddala się od tradycyjnego stylu życia, a co za tym idzie będzie mieć co raz większe problemy ze znalezieniem wspólnego języka z muzułmanami. Ten brak możliwości dialogu jest ponadto uwypuklany przez wartości wszczepione przez szkolnictwo w krajach islamskich. Panująca w nim nietolerancja, rasizm, nacjonalizm i fanatyzm religijny są w stanie skutecznie wyprać mózgi młodych ludzi i tym samym pogłębiają różnice. Dodatkowo słaby poziom nauczania powoduje, że imigranci często nie mają żadnej wartości z punktu widzenia rynku pracy, a to prowadzi do powstawania gangów i innych zamkniętych organizacji.

Problemem są też sami europejczycy.
Z jednej strony często wykazują się ignorancją i stereotypowym myśleniem utrudniając nawiązywanie kontaktów, a z drugiej przez przesadną polityczną poprawność nie ingerują w działalność meczetów i związków wyznaniowych co umożliwia kontakt z grupami terrorystycznymi.

Uważam, że wobec imigrantów (zwłaszcza tych islamskich) powinien być jasny przekaz. Skoro tu przyjechałeś to jesteś gościem i musisz się dostosować do panujących norm. Niedopuszczalne jest by islamiści z pieniędzy państwa zakładali związki religijne przekazujące treści godzące w to państwo.
SloniSko (1109 punktów)
Ciekawe jaką decyzje podejmie "pokojowy noblista"? Obama może zadecydować o życiu sprawcy masakry w Fort Hood jak donosi onet.pl: Cytat:
Prezydent USA Barack Obama będzie musiał osobiście zatwierdzić decyzję o egzekucji sprawcy masakry w Fort Hood, jeśli zostanie on skazany na śmierć za masakrę w Fort Hood - podaje "Daily Telegraph" na swojej stronie internetowej.

Według pewnych źródeł "Al-Qaeda" (po arabsku القاعدة dosłownie baza) to kryptonim tajnej bazy danych CIA (najemników, ekstremistów muzułmańskich), którzy byli przez CIA szkoleni.
>Druga rzecz, która mnie zastanowiła to jak,działania tego człowieka mogły pozostać niezauważone.
W związku z powyższym: cóż, CIA to profesjonalni mordercy. Raczej ich własne działania nie pozostają dla nich samych niezauważone.

Pretekst do wojny musi być. Jakoś trzeba wytłumaczyć obecność wojsk.
Irak - ropa
Afganistan - diamenty.

Ostatnio rozmawiałem z bratem ciotecznym, który wrócił z ponad półrocznej misji w Afganistanie. Co tam robią Amerykanie? Wybierają teren w górach, zabezpieczają (korzystając przy tym z polskich żołnierzy), a następnie szukają diamentów. Z nikim tam specjalnie nie walczą. Tym bardziej z organizacją, którą sami stworzyli, wyszkolili. To byłby strzał w stopę.


"Never assume anything" - A. Milne

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365