Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czemu?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
08-06-2013 23:44Apostoł (-19 punktów)Czemu?
Ocena -12 na 14
Czemu tak bardzo chcecie tego laicyzmu w Polsce? W Polsce jest ok. 90% katolików.. powiedzmy, że 55% jest wierzących praktykujących.. to jest ponad połowa.. czyli większość. Czemu nie mogą oni spokojnie żyć religijnie we wszystkich sferach życia?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

09-06-2013 00:16
 Ocena 21 na 21
TyDraniu (6569 punktów)
>Czemu nie mogą oni spokojnie żyć religijnie we wszystkich sferach życia?

Czy nasza obecność budzi jakiś niepokój u tych 90% katolików? Czy boją się, że będziemy zrywali krzyżyki z szyj zakonnic?

Żyj sobie religijnie, byleś nie stawiał ołtarza na mojej ścieżce rowerowej i nie napierdalał w dzwony o szóstej rano, jak chcę sobie pospać w jedyny wolny dzień.

>Czemu tak bardzo chcecie tego laicyzmu w Polsce?

Chcemy tylko rządów rozumu, równości i poszanowania innych obywateli. Laicyzm jako rozdział państwa od kościoła to oczywisty krok w tym kierunku, bo religia to źródło ciemnoty, zabobonu, mizoginii oraz ksenofobii.


09-06-2013 02:03
 Ocena 26 na 26
Selanos (12869 punktów)
>Czemu tak bardzo chcecie tego laicyzmu w Polsce? W Polsce jest ok. 90% katolików.

Większość z tych "90% katolików" używa nieakceptowanej przez Krk antykoncepcji i uprawia nieakceptowany przez Krk seks przedmałżeński. Jeśli dobrze pamiętam, to ponad połowa popiera aborcję i in vitro - jedno i drugie potępiane przez Krk. Tylko 40% regularnie chodzi do kościoła, co jest jawnym łamaniem jednego z przykazań kościelnych "w niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we mszy świętej", uczniowie w liceach masowo rezygnują z religii, a jeśli już jesteśmy przy temacie uczniów, to ich wiedza o ich religii jest niska, znacznie niższa od wiedzy pierwszego lepszego ateisty na ten temat. Mógłbym jeszcze pisać o szczegółach i głupotkach: o nieprzestrzeganiu postów, mieszkaniu razem przed ślubem, mięsem w piątek, masturbacji...

Ach, no i biblia. Podstawa Waszej religii, którą mało który katolik przeczytał. Spotkanie ateisty w Polsce jest stosunkowo trudne, bo jesteśmy w tym kraju rzadko występującym gatunkiem, ale większość ateistów których spotykam, ma jakieś przynajmniej ogólne pojęcie o biblii. Interesują się tematem chociażby po to, żeby krytykować. A katolicy? Kiepsko, moi drodzy, fatalnie. Znacie tylko kilka milszych fragmencików która serwuje ksiądz w kosciele. A szkoda, bo to książka pełna niezwykłych historyjek: rzezie, morderstwa, niewolnictwo, gwałty, kazirodztwo, wojny... fascynująca lektura.

Gdzie jest te 90% wierzących? Albo inaczej, jaka to religia? Katolicyzm? Może taki "po swojemu".

>powiedzmy, że
>55% jest wierzących praktykujących.. to jest ponad połowa.. czyli większość. Czemu nie mogą oni
>spokojnie żyć religijnie we wszystkich sferach życia?

A dlaczego ateista nie może być sobą we wszystkich sferach życia? Dlaczego ateista musi płacić za emerytury księży, za lekcje religii w szkołach, za cholernie drogie wizyty papieży (znacznie droższe niż wizyty innych głów państw), wydziały teologiczne na publicznych uczelniach, za szkoły i uczelnie katolickie i wreszcie za kapelanów w szpitalach i armii? Dlaczego dzieci ateistów i innowierców mają tracić trzy dni nauki w szkole przez rekolekcji, po jednym dniu przez trzech króli i boże ciało?

Szanowny Panie, czy ktoś chce w tym kraju wprowadzać cokolwiek kosztem katolików? Nie, wręcz przeciwnie! To katolicyzm żyje tutaj na koszt całego społeczeństwa - również ateistów. Jeżeli katolicy chcą lekcje religii, to proszę bardzo - niech sobie sami zapłacą za nauczycieli i budynek. Jeżeli katolicy chcą się modlić - niech się modlą: w domu, na ulicy, w kościele, gdziekolwiek, byleby tylko nikomu nie przeszkadzali ( tak jak to robią procesjami w boże ciało, na boga, jak już musicie łazić ulicami, to róbcie to przynajmniej tylko jedną stroną, żeby auta mogły przejechać). Jeżeli katolicy nie chcą aborcji, in vitro i antykoncepcji - niech tego nie stosują i niech za to nie płacą. Jeżeli księża chcą mieć emerytury, to niech uczciwie płacą składki, jak każdy inny. Jeżeli chcą mieć swoje wydziały teologiczne, to niech sobie je robią na własnych uczelniach, za które zapłacą z własnych pieniędzy.

Laicyzm, wielkie słowo. Zupełnie zbędne bo tutaj chodzi o zwyczajną równość i niewtrącanie się w sprawy innych. W życie innych. Nie obchodzi mnie Pański katolicyzm i Pańskie życie prywatne w ogóle, liczę na to, że Pana nie będzie obchodził mój światopogląd i to co ja robię ze swoim życiem. I pieniędzmi. Paszoł won od moich pieniędzy. Gdyby nie Krk, może miałbym w portfelu trochę grosza więcej. Żyj i daj żyć innym - dlaczego katolicy mają problem z zaakceptowaniem tego ładnego i składnego hasełka?
09-06-2013 09:06 
 Ocena 9 na 9
Mateusz Wert (153 punktów)
>>uczniów, to ich wiedza o ich religii jest niska, znacznie niższa od wiedzy pierwszego lepszego ateisty na ten temat.

Dokładnie. Spotkałem się z opinią, "Co tydzień idę do kościoła, chodzę na religię, Ty nie chodzisz do kościoła i jesteś ateistą i więcej wiesz ode mnie".

Zdziwienie, że ktoś kto jest ateistą wie więcej od kogoś "wierzącego".

Wtedy powiedziałem:

"Dlatego jestem ateistą, bo więcej wiem od ciebie"

>Ach, no i biblia. Podstawa Waszej religii, którą mało który katolik przeczytał. Spotkanie ateisty w Polsce jest stosunkowo trudne, bo jesteśmy w tym kraju rzadko występującym gatunkiem, ale większość ateistów których spotykam, ma jakieś przynajmniej ogólne pojęcie o biblii. Interesują się tematem chociażby po to, żeby krytykować. A katolicy? Kiepsko, moi drodzy, fatalnie. Znacie tylko kilka milszych fragmencików która serwuje ksiądz w kosciele. A szkoda, bo to książka pełna niezwykłych historyjek: rzezie, morderstwa, niewolnictwo, gwałty, kazirodztwo, wojny... fascynująca lektura.

Racja. Katolicy nic o biblii zazwyczaj nie wiedzą, jedynie to co mówi ksiądz. Ba nawet ci co wierzą w Boga z biblii, a nie chodzą do kościoła, też mają blade pojęcie.
Najgorsi są ci, co znajdują fragmenty "przepowiedni" w piśmie św i uważają, że to prawda.

Nie widzę sensu płacić na księży i kościoły. Jak ktoś chce, może sobie chodzić do kościoła. To wolny kraj. Ale dlaczego mamy płacić za głupoty? Wiele dowodów pokazuje, że biblia jest g warta. Że to żadne boskie dzieło, a jedna wielka lipa.
Poza tym Watykan manipuluje tym co w Biblii, wybiera sobie niektóre wersety.
Dlaczego zwykli ludzie muszą pracować by mieć 1500 na rękę, a taki ksiądz jeździ super autem? Dlaczego ludzie dają im na tacę, skoro ksiądz ma więcej kasy od nich?
My chcemy państwa świeckiego, a nie kościelnego.
09-06-2013 09:04
 Ocena 15 na 15
Arystyp z Cyreny (6368 punktów)

Laicyzacja - wolność mojej pięści jest ograniczona bliskością twojego nosa.

Katolicyzm - wolność mojej pięści jest ograniczona bliskością katolickiego nosa.

Demokracja to rządy większości, ale nie uprzywilejowanie większości. Nie ma równości wobec prawa jeśli jedna grupa ludzi jest uprzywilejowana ponad inną. Ciekawe że w krajach, w których katolicy stanowią mniejszość, nie powołują się już na tę dziwną interpretację "większości", ale powołują się na równość wobec prawa.

"Mądrość jest dobrem, aczkolwiek jest pożądana nie sama dla siebie, ale z uwagi na konsekwencje"
Iwan Denisowicz (16705 punktów)
(zablokowany)
>Czemu tak bardzo chcecie tego laicyzmu w Polsce?
Dlaczego mielibyśmy nie chcieć?
>W Polsce jest ok. 90% katolików..
Taka liczba katolików to tylko teoria. Jeśliby spojrzeć na to ilu żyje w zgodzie z nauczaniem kościoła to sprawa wygląda zupełnie inaczej.
>powiedzmy, że
>55% jest wierzących praktykujących.. to jest ponad połowa.. czyli większość.
Nawet jeśli jest ich ponad połowa to co z tego? Polska (w teorii) nie jest państwem wyznaniowym i powinna zapewniać wszystkim obywatelom równe prawa.
>Czemu nie mogą oni
>spokojnie żyć religijnie we wszystkich sferach życia?
Ktoś im broni żyć spokojnie? Chodzić do kościoła, czy dawać na tacę? Niech to sobie robią na zdrowie, tylko niech nie wtrącają się w życie innych.
Nabuchodonozor (426 punktów)
(zablokowany)
>Czemu tak bardzo chcecie tego laicyzmu w Polsce?

A czemu ty tak bardzo chcesz rządów religii? Laicyzm to jedyna gwarancja państwa prawa w którym wszyscy obywatele będą równi, niezależnie w jaką mitologie wierzą, czy też są ateistami. Twoja wizja państwa to ostracyzm społeczny i dyskryminacja przekonań niekatolików.

>W Polsce jest ok. 90% katolików..

Bzdura. Większość z tych "katolików" nie zna podstawowych zasad swojej wiary. Ciężko nazwać katolikiem kogoś, kto nie zna dogmatu trójcy świętej, lub uważa, że komunia na mszy to tylko taki symbol i śmieje się, gdy mu się powie, że kapłan cudownie zamienia opłatek w Jezusa, a wino w jego krew. Ciężko nazwać katolikiem kogoś, kto nie ma bladego pojęcia o biblii, poza tym co ksiądz w niedziele przeczyta. Ciężko nazwać katolikiem kogoś, kto uprawia seks przedmałżeński, dokonuje masturbacji, lub używa środków antykoncepcyjnych. Ciężko nazwać katolikiem... Można tak wymieniać i wymieniać. Reasumując ten krótki wykład, świadomość polskich "katolików" swej własnej wiary jest śmiesznie niska, przez co ciężko nazwać ich wiernymi krk, bo często bliżej im do wyznań protestanckich.

>powiedzmy, że55% jest wierzących praktykujących.. to jest ponad połowa.. czyli większość.

Kolejna bzdura. Tu masz na to dowód. wiadomosci(*)10_r___.html?v=1&obxx=12028944
40%, a więc praktykujący katolicy (załóżmy, że orientujący się w sprawach swej wiary, co jest jednak pobożnym życzeniem) są w zdecydowanej mniejszości wobec reszty społeczeństwa.

>Czemu nie mogą oni
>spokojnie żyć religijnie we wszystkich sferach życia?

Ależ niech sobie żyją, tylko mają nie wchodzić ze swoją religią w cudze życie. I nie kazać płacić na swój kościół komuś, komu daleko do jego mitologii.


"Świat się zmienia, słońce zachodzi, a wódka się kończy. " - A. Sapkowski
diogenes (42753 punktów)
>W Polsce jest ok. 90% katolików.

Trzeba byc kretynem do kwadratu, aby wierzyć i w cuda i w statystykę.

>Czemu nie mogą oni spokojnie żyć religijnie...

Religię to polscy katolicy zrobili z wódki, przekrtętów, nieuctwa. Lista jest długa. Więcej czasu zajmuje katolikom tankowanie benzyny i LPG niż wiara w bozię i świętych.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
09-06-2013 15:39 
 Ocena 1 na 1
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Trzeba być kretynem do kwadratu, aby wierzyć i w cuda i w statystykę.

Staram się walczyć ze źle postrzeganą statystyką. Statystyka jest zazwyczaj źle prezentowana szczególnie próba itp.
Statystyka pozwala zinterpretować/zrozumieć naprawdę wielkie zjawiska tylko nie wolno upraszczać.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
09-06-2013 16:09 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>Statystyka pozwala zinterpretować/zrozumieć naprawdę wielkie zjawiska tylko nie wolno upraszczać.

W jakim sensie - nie wolno upraszczać? Istotą poznania jest uproszczenie. Weź np. spostrzeżenie wzrokowe: ile punktów obserwowanego obiektu odbija światło? Ile receptorów w oku je rejestruje (uproszczenie)? Ile włókien nerwowych prowadzi do pól wzrokowych w mózgu (kolejna redukcja)? Obraz świata jest uproszczeniem. Ale do celów praktycznych - wystarczy.

W naturze słowa jako znaku też leży uproszczenie: obiekt to proces, a znak odnosi się tylko do jego wybranych cech, które poznający limituje jako mniej lub bardziej istotne.

Religia i statystyka - ta ostatnia przydaje się w zarządzaniu parafialna trzodką. Ilu mistyków na 100 było jaroszami? Ilu chodziło boso a ilu w sandałach?

>Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie.

Bogiem można zajmować się na różne sposoby. Można w niego wierzyć, można zaprzeczać jego istnieniu. Można z tego powodu brać się za łby. W dobrze postawionej kwestii poznania problem boga nie pojawia się. I to jest właściwa droga.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
13-06-2013 20:29 
 Ocena 1 na 1
Irracja (4721 punktów)
>>Bogiem można zajmować się na różne sposoby. Można w niego wierzyć, można zaprzeczać jego istnieniu. Można z tego powodu brać się za łby. W dobrze postawionej kwestii poznania problem boga nie pojawia się. I to jest właściwa droga.

    ... i tutaj się zgodzę. Problem boga jest nieweryfikowalny i niefalsyfikowalny, jednocześnie. Dlatego powinien być odłożony ad acta, na najniższą półkę. Ateizm to życie bez boga, a więc i bez rozważania problemu jego istnienia, istoty, itp. Również racjonalistom nie przystoi zajmować się "nieracjonalnym problemem boga"...

... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
13-06-2013 21:13 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Ateizm to życie bez boga...

Żyjemy bez wielu rzeczy.
Czy to powód, aby te sposoby życia nazywać na a?
To nawet nie jest mnożenie bytów.
To puszczanie mydlanych baniek.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Irracja (4721 punktów)
>>To nawet nie jest mnożenie bytów.
>To puszczanie mydlanych baniek.

    ... to samo można powiedzieć o teizmie, wierze, religii, kościele, itp. Przynajmniej ateizm jest tutaj najmniej aracjonalny i prosty, pozbawiony niepotrzebnej "mitologi" i związanych z tym rytuałów. Mitologia to też mnożenie bytów, a nawet puszczanie mydlanych baniek...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
09-06-2013 21:51 
 Ocena 4 na 4
Grzegorz (5685 punktów)
>>W Polsce jest ok. 90% katolików.
>Trzeba byc kretynem do kwadratu, aby wierzyć i w cuda i w statystykę.

90% katolików to nie żadna statystyka, tylko dość ordynarne przekłamanie. 90% to jest ochrzczonych... co być może czyni z nich katolików w świetle dogmatów (nie będę wchodził w jałowe spory mitologiczne), natomiast jest dość słabą przykrywką do tego aby przedstawiciele KRK wtryniali się nam we wszystko jako przedstawiciele wszystkich Polaków.

Jak wziąć inne sondaże (typu choćby cotygodniowe uczestnictwo we Mszy - ale również odsetek ludzi wierzących na poważnie w dogmaty, czy tych którzy chcą wspierać KRK odpisem podatkowym) to wychodzi tak z grubsza 35-40%. No ale to już byłaby wyraźna mniejszość... nic dziwnego że biskupi wolą sugerować że wypowiadają się w imieniu 90%.
Marek okmarek Okrągły (2283 punktów)
>Jak wziąć inne sondaże (typu choćby cotygodniowe uczestnictwo we Mszy - ale również odsetek ludzi wierzących na poważnie w dogmaty, czy tych którzy chcą wspierać KRK odpisem podatkowym) to wychodzi tak z grubsza 35-40%. No ale to już byłaby wyraźna mniejszość... nic dziwnego że biskupi wolą sugerować że wypowiadają się w imieniu 90%.

Dokładnie i ta zakłamana liczba 90% pochodzi od organizacji zainteresowanej kłamaniem, jak napisałeś. Najlepiej wykazuje to kłamstwo diecezja białostocka krk i jej niemal 90% na terenie prawosławnym
Kilka lat temu było badanie organizacji kościelnej i w programie ksiądz z tej instytucji pokusił się o interpretację właściwą i zgodną z tym co opisałeś, że to tak jakby wierzyło tylko 30%.

Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
13-06-2013 20:18 
 Ocena 2 na 2
Irracja (4721 punktów)
>>Jak wziąć inne sondaże (typu choćby cotygodniowe uczestnictwo we Mszy - ale również odsetek ludzi wierzących na poważnie w dogmaty, czy tych którzy chcą wspierać KRK odpisem podatkowym) to wychodzi tak z grubsza 35-40%. No ale to już byłaby wyraźna mniejszość... nic dziwnego że biskupi wolą sugerować że wypowiadają się w imieniu 90%.
>Dokładnie i ta zakłamana liczba 90% pochodzi od organizacji zainteresowanej kłamaniem, jak napisałeś. Najlepiej wykazuje to kłamstwo diecezja białostocka krk i jej niemal 90% na terenie prawosławnym
>Kilka lat temu było badanie organizacji kościelnej i w programie ksiądz z tej instytucji pokusił się o interpretację właściwą i zgodną z tym co opisałeś, że to tak jakby wierzyło tylko 30%.

    ... jako że KRK posługuje się statystyką ochrzczonych, a nie wiernych w obrządku katolickim, to pewnie w tych 90% (na Białostocczyźnie) przywłaszczyła sobie i prawosławnych. Też ochrzczeni..

    ... a na poważnie, w Polsce większość prawosławnych jest obrządku unickiego. A więc uznających zwierzchnictwo papieża, a co za tym idzie zwierzchność KRK - bo tak często unitów interpretuje samo KRK. To jeszcze jedno pokłosie "sprawiedliwości według kleru KRK"...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Selanos (12869 punktów)
Liczyłem na to, że szanowny Pan skomentuje odpowiedzi, albo spróbuje dyskusji. No szkoda, szkoda, może dałoby się Pana przekonać do odrzucenia zabobonów :>
pawel_wr (4297 punktów)
>Czemu tak bardzo chcecie tego laicyzmu w Polsce?

Wypij zieloną herbatę , co pomoże
Tobie wrócić do rzeczywistości.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
Irracja (4721 punktów)
> Czy nie mogą oni spokojnie żyć religijnie we wszystkich sferach życia?

    ... a czy reszta nie może spokojnie żyć "niereligijnie"? Jeżeli tylko przestaną narzucać swoją "religijności" innym, we wszystkich sferach życia, to nikt ich nie ruszy. Nawet będą ich praw bronić...


... nauka jest nienawistna teizmowi, gdyż prowadzi do deizmu. A ten wyklucza wpływ "Boga i kleru" na życie doczesne...
Pan Mason (28 punktów)
>Czemu tak bardzo chcecie tego laicyzmu w Polsce? W Polsce jest ok. 90% katolików.. powiedzmy, że
>55% jest wierzących praktykujących.. to jest ponad połowa.. czyli większość. Czemu nie mogą oni
>spokojnie żyć religijnie we wszystkich sferach życia?
55 % ? ? ?
To chyba zbyt wygórowany obrachunek !
Sondaże KAI mówiły chyba coś o 40 procentowej frekwencji.
A dlaczego Katolicy nie mogą NAM dać swobodnie żyć ? ? ?
Tyle się trąbi o prześladowaniach Chrześcijan w krajach muzułmańskich.
A jak w Polsce my niewierzący jesteśmy prześladowani to jest dobrze ?
,,Jak Kali ukraść Krowe to być dobrze. Jak Kaliemu ukraść Krowe to być źle ?"

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365