 |
Wódz walczy o boga w konstytucji Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-06-2013 06:47 | Mortimer (1359 punktów) | Wódz walczy o boga w konstytucji
16 na 16 | Uwaga! Uwaga! Znany wszystkim wódz, szef, boss, król, prezes (jakkolwiek go nazwiecie, to i tak pozostanie Jarosławem Kaczyńskim) stwierdził podczas Kongresu Katolików na Jasnej Górze, który zebrał się pod hasłem "Stop ateizacji", że polska konstytucja powinna zaczynać się od słów "W Imię Boga Wszechmogącego". Chwila ciszy. kardynał Stanisław Nagy: Cytat:-Polska powstała na krzyżu i z krzyżem, a mimo to w naszej historii odnajdziemy niejeden przypadek sprzeciwiania się krzyżowi. Zwrócił uwagę, że ta walka o krzyż i chrześcijaństwo rozgrywa się również obecnie. No tak. Wracamy do Mieszka i do chrztu Polski. Najlepiej, bo to jawny dowód, że nasz kraj powstał na krzyżu. Walka o krzyż - brzmi znajomo, prawda? Przypomnę: www.youtube.com/watch?v=EeXuwwlz0AgJeśli PiS dojdzie do władzy, to obawiam się o wygląd naszego państwa. artykuł | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
16 na 16 | maniek1 (3407 punktów) | Nie można średniowiecznych paranoicznych idiotyzmów przenosić na innych inaczej niż siłą (historia kościoła jest tego wystarczającym przykładem). Watykańscy urzędnicy doskonale o tym wiedzą, (choć czasy się zmieniły i nie mogą już żywcem palić ludzi na stosach) a durnie w Rządzie są niezbędni do owego przenoszenia - czyli wdrażania watykańskiego marketingu religijnego. Dopóki jedni i drudzy są od siebie zależni (biskupi i politycy) - będą się rodzić takie i jeszcze głupsze pomysły, (matura z religii watykańskiej) a pseudo politycy zamiast gonić Europę, będą po cichu pomnażać majątek Watykanu, kosztem własnych obywateli.
|
|
 | 15 na 15 Jan Werbiński (11380 punktów) (zablokowany) | > Nie można średniowiecznych paranoicznych idiotyzmów przenosić na innych inaczej niż siłą (historia kościoła jest tego wystarczającym przykładem). Watykańscy urzędnicy doskonale o tym wiedzą, (choć czasy się zmieniły i nie mogą już żywcem palić ludzi na stosach) a durnie w Rządzie są niezbędni do owego przenoszenia - czyli wdrażaniaW narodzie składającym się w przeważającej części z nieczytających książek nieuków mających urojenia nie trzeba siły. Katolicki szariat zostanie wprowadzony demokratycznie i narzucony mniejszości. Głupota reprezentantów zasiadających we władzach wynika wprost z głupoty wyborców. pl.wikipedia.org/wiki/Państwo_wyznaniowe Cytat: Elementy państwa wyznaniowego uprzywilejowanie jednej instytucji wyznaniowej w porównaniu z innymi instytucjami działającymi w państwie (m.in. poprzez finansowanie z budżetu państwa)
dostosowanie praw stanowionych przez władze państwowe do interesów instytucji wyznaniowej (m.in. poprzez podejmowanie decyzji państwowych zgodnych z doktrynami religii państwowej)
materialne uprzywilejowanie hierarchów religijnych jednej, państwowej religii w porównaniu z innymi grupami społecznymi
represyjna polityka wobec religii innych niż religia państwowa i ich wyznawców
|
|
|  | 14 na 14 | Mateusz Wert (153 punktów) | Obalmy w końcu dogmat, że Kościół Katolicki stał zawsze po stronie Polski. Z historii jasno wynika, że purpuraci mieli zawsze głęboko gdzieś dobro ludzi. Liczył się przede wszystkim interes i wpływy samego Kościoła i Watykanu. Dzisiaj widzimy obłudne zaangażowanie czarnych. Kaczyński i Komorowski na każdym kroku podkreślają rolę, jaką niby odegrało duchowieństwo w walce o wolność naszego kraju.
Podam jeden przykład. Nikt nawet się nie zająknie i nie przypomni głośno, że Papież Grzegorz XVI, w specjalnie w tym celu wydanej encyklice, nazwał polskich powstańców "podłymi buntownikami" i wezwał polskich biskupów oraz duchowieństwo, aby podporządkowali się władzy zaborców oraz, aby zachęcali do tego lud.
W czasach IIWŚ Papież błogosławił Hitlera i był za nim!
Lecz ciągle gadają, że dzięki kościołowi mamy super kraj
Dość obłudy!!!!!!
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) | Nie ma czegoś takiego jak "katolicki szariat"
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | | Konowal (6291 punktów) | No cóż jacy obywatele tacy ich reprezentanci.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
16 na 16 rafal73 (9720 punktów) (zablokowany) | > "W Imię Boga Wszechmogącego".Jaki on tam wszechmogacy skoro nie potrafil zapobiec wybuchowi w Tupolewie a teraz do zmiany Konstytucji potrzebuje pomocy Sejmu i Senatu  Katolicki bog jest co najwyzej wszechchcacy
|
|
4 na 6 | Selanos (12869 punktów) | A ja liczę na polską młodzież. Liczę na to, że podejmie racjonalną decyzję i wyjedzie z tego kraju jak PiS zacznie wprowadzać swoje "mondre" pomysły. Wtedy w zależności od sytuacji albo też wyjadę, albo zostanę i będę miał mniejszą konkurencję na rynku pracy
|
|
 | 4 na 4 | diogenes (42753 punktów) | > A ja liczę na polską młodzież. Liczę na to, że podejmie racjonalną decyzję i wyjedzie z tego kraju...Z jakiej racji młodzi ludzie mają opuszczać kraj? Może właśnie młodzi - w imię patriotyzmu - powinni zabrać się za tych, których decyzje paprają im życie? Czy opuszczenie kraju jest racjonalną decyzją? W jakim sensie decyzja podejmowana w sytuacji zagrożenia bytu- brak pracy, mieszkań, oświaty, ochrony zdrowia - jest racjonalna? Obawiam się, że jej racjonalność musi przejść test na obczyźnie. A z tym bywa różnie. Dla wielu to degradacja, społeczne lub faktyczne samobójstwo. Politykom będzie coraz trudniej karmić ludzi, zwłaszcza młodych, obietnicami bez pokrycia. Co miał np. Palikot do powiedzenia tu: express-tv(*)bde102142d5cda326a5923#zamknijPracę do 67 lat? Donos na policję? Skręta? Fajkę pokoju? Jeszcze trochę, a nie będzie mógł pokazać się na ulicy. Okres ochronny na polityków powoli dobiega końca.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >Z jakiej racji młodzi ludzie mają opuszczać kraj? Może właśnie młodzi - w imię patriotyzmu - powinni zabrać się za tych, których decyzje paprają im życie?
Z jakiej racji? A nie wiem z jakiej. Przez całe moje krótkie życie, słyszę, że w tym kraju jest źle, będzie gorzej, nie było lepiej, a gdzie indziej przynajmniej więcej płacą. Może z tej racji, z racji ekonomicznej powinniśmy stąd wyjechać? Bo mnie się po prostu nie podoba ten kraj, w którymś momencie przestałem patrzeć na Polskę jako na ideę i zobaczyłem rzeczywistość.
Kiedy patrzę na polską politykę, to nie widzę żadnej przyszłości. Zaczynamy mieć w Polsce coś przypominającego upośledzony system dwupartyjny: są dwie największe partie - PiS i PO które jak tak dalej pójdzie, będą rządzić na zmianę. W UK i USA sytuacja jest jasna, mamy partię konserwatywną o liberalnym programie gospodarczym i partię o liberalnym programie społecznym, ale w kwestiach gospodarczych idącą w stronę socjaldemokracji. W Polsce natomiast, mamy wybór między dwoma konserwatywnymi, raczej socjaldemokratycznymi partiami, które dość często zmieniają program i poglądy. Co to właściwie jest za wybór i jak przy czymś takim ma tutaj być lepiej?
>Czy opuszczenie kraju jest racjonalną decyzją? W jakim sensie decyzja podejmowana w sytuacji zagrożenia bytu- brak pracy, mieszkań, oświaty, ochrony zdrowia - jest racjonalna? Obawiam się, że jej racjonalność musi przejść test na obczyźnie.
Owszem, musi przejść test na obczyźnie, mnóstwo ludzi liczących na wygodne życie na zachodzie, wróciło z niczym, albo nie wróciło wcale, bo nie stać ich na bilet powrotny. Przynajmniej jest ten wybór, można się wypiąć na Jarka i Donka i stąd wyjechać.
>Politykom będzie coraz trudniej karmić ludzi, zwłaszcza młodych, obietnicami bez pokrycia. Co miał np. Palikot do powiedzenia tu:
Palikot w czasie wyborów był ciekawą postacią. Przez chwilę lubiłem jego program, ale potem okazało się, że to populista, Lepper bis który zmienia poglądy częściej niż skarpety.
|
|
| |  | 5 na 5 | diogenes (42753 punktów) | >Palikot w czasie wyborów był ciekawą postacią. Przez chwilę lubiłem jego program, ale potem okazało się...
Uważam, że to jeden z grzechów głównych tzw. demokracji. Nie wystarczy być ciekawą postacią, wystąpić w przedwyborczym makijażu, a potem odejść od swych obietnic, od programu. Takie zachowanie powinno skutkować odwołaniem delikwenta "z automatu". Myślę, że wybory demokratyczne powinny precyzyjniej opisywać programy wyborcze i etapy ich realizacji. Kandydat, który wystąpiłby z listą pobożnych życzeń, po prostu nie mógłby znaleźć się na wyborczej liście. A wybrany jegomość, który w przewidzianym czasie nie zrealizowałby pewnej puli obietnic - z automatu żegnałby się ze stanowiskiem. Skoro przed wyborami źle oszacował rzeczywistość społeczną - niech nie zawraca głowy innym. Funkcja polityka nabrałaby właściwej rangi. Teraz byle d**** chce zawracać Wisłę jak nie krzyżem, to śrubokrętem lub gumowym penisem.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | | Konowal (6291 punktów) |
>Z jakiej racji młodzi ludzie mają opuszczać kraj? Może właśnie młodzi - w imię patriotyzmu - powinni zabrać się za tych, których decyzje paprają im życie? No co ty "młodzi wykształceni i z dużych miast" nie potrzebują patriotyzmu bo są Europejczykami
>Okres ochronny na polityków powoli dobiega końca. No co Ty 300 miliardów z UE politycy w zębach Ci przyniosą a Ty chcesz ich pogonić ?
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >No co ty "młodzi wykształceni i z dużych miast" nie potrzebują patriotyzmu bo są Europejczykami Wedle mnie przereklamowany jest ten patriotyzm. To, że ktoś urodził się w kraju x nie było jego wyborem, więc taki kraj może nie spełniać jego oczekiwań. Ciężko zaprzeczyć temu, iż życie w Polsce nie jest zbyt lekkie, czemu więc nie wyjechać gdzie indziej. Dlaczego zostawać tutaj pracując za mniejsze pieniądze? Zresztą każdy robi ze swoim życiem co chce, jak ma ochotę niech emigruje, jak nie to nie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | No właśnie - jesteśmy Europejczykami pełną gębą więc jedziemy za pracą w europie, zaś np. Niemcy są Niemcami i im Merkel załatwiła dofinansowanie stoczni żeby nie musieli jechać na saksy - no ale my mamy moralną przewagę - stocznie zlikwidowaliśmy ale ani złotówki państwowej nie dołożyliśmy.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >No właśnie - jesteśmy Europejczykami pełną gębą więc jedziemy za pracą w europie, zaś np. Niemcy są Niemcami i im Merkel załatwiła dofinansowanie stoczni żeby nie musieli jechać na saksy - no ale my mamy moralną przewagę - stocznie zlikwidowaliśmy ale ani złotówki państwowej nie dołożyliśmy. Co ma jedno do drugiego? Niemcy mają lepszą gospodarkę nie muszą więc wyjeżdżać do pracy za granicę. Polska jaka jest, każdy widzi. Dlaczego więc mam tu siedzieć? Nie mam obowiązku pracowania w Polsce, nie mam obowiązku dbania o innych, pomagać w utrzymaniu rozrośniętej administracji, kościoła czy nierentownych firm (patrz LOT). Powinienem za to dbać o własne dobro, to łatwiej zrobić wyjeżdżając niż użerając się z polską rzeczywistością.
|
|
| | | | |  | | Konowal (6291 punktów) | >Co ma jedno do drugiego? Niemcy mają lepszą gospodarkę nie muszą więc wyjeżdżać do pracy za granicę. Że Ty nie zastanawiasz się dlaczego Niemcy mają lepszą gospodarkę to pal licho, szkoda tylko że nasze elyty też się nie zastanawiają, nie mówiąc o tym nawet żeby coś robiły żeby taką gospodarkę mieć.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| | | | | |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Że Ty nie zastanawiasz się dlaczego Niemcy mają lepszą gospodarkę to pal licho, Nie o to chodzi czemu Niemcy mają lepszą gospodarkę tylko o to, że jednostka nie jest w stanie tego zmienić. Choćbym nie wiem jak był genialny do Polski do poziomu Niemiec nie podniosę. >szkoda tylko że nasze elyty też się nie zastanawiają, nie mówiąc o tym nawet żeby coś robiły żeby taką gospodarkę mieć. Tu się zgadzam. Tylko, że dla mnie to kolejny argument za wyjazdem.
|
|
|  | 1 na 1 | pawel_wr (4297 punktów) |
>Z jakiej racji młodzi ludzie mają opuszczać kraj? [..] Z powodu masowego bezrobocia .
>Czy opuszczenie kraju jest racjonalną decyzją? W jakim sensie decyzja podejmowana w sytuacji zagrożenia bytu- brak pracy, mieszkań, oświaty, ochrony zdrowia - jest racjonalna? Obawiam się, że jej racjonalność musi przejść test na obczyźnie.
Opuszczenie kraju jest w obecnych warunkach racjonalne , zdroworozsądkowe , i jak najbardziej uzasadnione. Prawie 2 miliony Polaków zdało test na obczyźnie. ................................................ Polska jest obecnie w sytuacji jak np . kilkadziesiąt lat temu Irlandia , jak w latach 50 Turcja , czy w latach 60.., i 70-tych Jugosławia : jesteśmy krajem "wyrzucającym" własnych obywateli na obczyznę.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | 2 na 4 | Olek Mularski (3178 punktów) | > A ja liczę na polską młodzież. Liczę na to, że podejmie racjonalną decyzję i wyjedzie z tego kraju jak PiS zacznie wprowadzać swoje "mondre" pomysły. Wtedy w zależności od sytuacji albo też wyjadę, albo zostanę i będę miał mniejszą konkurencję na rynku pracy Ja również liczę na polską młodzież, ale w zupełnie innym kontekście- że zdadzą na piątkę patriotyczny egzamin, jakim są wybory parlamentarne i nie oddadzą ani jednego głosu na klerykałów! Emigracja? To podejście głupie i egoistyczne- zamiast walczyć o poprawę życia ludzi tu mieszkających (w tym rodziny i przyjaciół, idzie się najkrótszą drogą myśląc, że gdzieś istnieje jakieś eldorado (którego nie ma) i zostawia się bliskich. Eldorado tak jak napisałem nie istnieje- wystarczy zobaczyć w jakich warunkach mieszkają Polacy, którzy wyjechali "za chlebem", a raczej za kasą do Wielkiej Brytanii- wszyscy z nich myśleli o raju i porządnej, dobrze płatnej pracy, a duża część z nich garuje na zmywaku za połowę stawki przeciętnego Brytyjczyka i mieszka w barakach lub nawet na ulicy (duża część brytyjskich bezdomnych to właśnie Polacy)! Z resztą wyjeżdżający robotnicy nie są aż takim problemem jak emigracja inteligencji, która owszem zarabia za granicą dobrze, ale jej ucieczka zmniejsza znacznie potencjał rozwoju naszego kraju.
|
|
|  | 15 na 15 | liliac (147340 punktów) | > Emigracja? To podejście głupie i egoistyczne- zamiast walczyć o poprawę życia ludzi tu mieszkającychRaczej całkiem rozsądne. Nie każdy ma zadatki na męczennika i dalece nie każdy chce się zaharowywać w walce o lepszy świat. A że niektóre fragmenty tego świata są nieco bardziej komfortowe niż inne... > że gdzieś istnieje jakieś eldorado (którego nie ma) i zostawia się bliskich.Część bliskich można zabrać, część już gdzieś tam po szerokim świecie się wałęsa, część co jakiś czas można odwiedzać. Świat teraz nie jest już taki wielki. A Eldorado nie jest do szczęścia niezbędne - wystarczą cywilizowane warunki pracy i adekwatna do kwalifikacji płaca. W Polsce nazbyt często to jeszcze abstrakcja. > Z resztą wyjeżdżający robotnicy nie są aż takim problemem jak emigracja inteligencji, która owszem zarabia za granicą dobrze, ale jej ucieczka zmniejsza znacznie potencjał rozwoju naszego kraju.Zatem w interesie "kraju" jest dbać, by rzeczona inteligencja nie chciała wyjeżdżać. Jeśli będą spełnione warunki, o których wspomniałam wyżej, będzie mniej chętnych do wyjazdu. "Nasz kraj" nie jest dla mnie żadną świętą krową, bym miała sobie utrudniać życie, walcząc o jego świetlaną przyszłość kosztem własnej egzystencji. Mam pewien limit cierpliwości, ale niedługo i on się skończy. A ja akurat na emigracji na zmywaku pracować nie będę  Przy okazji - "zresztą", nie "z resztą".
"...a świniobicie, łaskawa pani, to to samo, jak kiedy ksiądz odprawia mszę świętą, bo zawsze idzie o krew i o mięso, czyli ciało." (B. Hrabal, "Postrzyżyny" )
|
|
|  | 8 na 8 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Emigracja? To podejście głupie i egoistyczne- zamiast walczyć o poprawę życia ludzi tu mieszkających (w tym rodziny i przyjaciół, idzie się najkrótszą drogą myśląc, że gdzieś istnieje jakieś eldorado (którego nie ma) i zostawia się bliskich. Egoistyczne, być może. Ale czemu głupie? No i po co walczyć, skoro gdzie indziej jest łatwiej. Po co się użerać z polską rzeczywistością, skoro można żyć lepiej za granicą? W imię czego? Bliskich zaś można ściągnąć ze sobą, albo odwiedzać. >Eldorado tak jak napisałem nie istnieje- wystarczy zobaczyć w jakich warunkach mieszkają Polacy, którzy wyjechali "za chlebem", a raczej za kasą do Wielkiej Brytanii- wszyscy z nich myśleli o raju i porządnej, dobrze płatnej pracy, a duża część z nich garuje na zmywaku za połowę stawki przeciętnego Brytyjczyka i mieszka w barakach lub nawet na ulicy (duża część brytyjskich bezdomnych to właśnie Polacy)! Ich problem. Skoro jedzie się bez umiejętności i znajomości języka to czego innego się spodziewać? Poza tym w Polsce czekał ich dużo lepszy los? >Z resztą wyjeżdżający robotnicy nie są aż takim problemem jak emigracja inteligencji, która owszem zarabia za granicą dobrze, ale jej ucieczka zmniejsza znacznie potencjał rozwoju naszego kraju. To problem kraju nie inteligencji. Skoro kraj nie potrafi zatrzymać wartościowych ludzi to czemu go żałować? Dlaczego nie opuścić Polski? Człowiek jest odpowiedzialny przede wszystkim za siebie i powinien działać dla swojego dobra, w granicach prawa rzecz jasna.
|
|
|  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > Ja również liczę na polską młodzież, ale w zupełnie innym kontekście- że zdadzą na piątkę patriotyczny egzamin, jakim są wybory parlamentarne i nie oddadzą ani jednego głosu na klerykałów!Obawiam się, że może być odwrotnie. Krk skutecznie robi z siebie ofiarę, kopanego przez złych ateistów szczeniaczka, a młodzież nam się chyba radykalizuje. Wszelkie ONR i inne organizacje nacjonalistyczne zdają się rosnąć w siłę, PiS też nie wypada źle wśród ludzi młodych. > Emigracja? To podejście głupie i egoistyczne- zamiast walczyć o poprawę życia ludzi tu mieszkających (w tym rodziny i przyjaciół, idzie się najkrótszą drogą myśląc, że gdzieś istnieje jakieś eldorado (którego nie ma) i zostawia się bliskich.Egoistyczne? Być może. Jeśli mam być szczery, to moje dobro jest dla mnie najważniejsze. Gdybym miał żonę i dzieci, to być może ich dobro byłoby dla mnie najważniejsze. Mógłbym zostać i walczyć o poprawę życia ludzi tutaj mieszkających tylko zastanówmy się po co. Po co mam na siłę próbować uszczęśliwić ludzi w Polsce? Polak i tak, nawet jeśli po cichu nie zgadza się z Krk, zagłosuje na partię która będzie się kościołowi podlizywać, po raz kolejny odda swój głos na człowieka który siedzi w Sejmie od dwudziestu kilku lat, czasem nawet dłużej i w zasadzie nigdy nic nie zrobił i nie zmienił. Odda głos na skompromitowane ugrupowanie które zajmuje się tylko i wyłącznie załatwianiem stołków dla rodzin posłów i tworzeniem biurokracji. Więc po co mam się starać? A jeśli chodzi o rodzinę i przyjaciół, to część z nich już wyjechała, szczególnie jeśli chodzi o przyjaciół. Większość albo lgnie do dużych miast w Polsce, albo ucieka za granicę. > Eldorado tak jak napisałem nie istnieje- wystarczy zobaczyć w jakich warunkach mieszkają Polacy, którzy wyjechali "za chlebem", a raczej za kasą do Wielkiej Brytanii- wszyscy z nich myśleli o raju i porządnej, dobrze płatnej pracy, a duża część z nich garuje na zmywaku za połowę stawki przeciętnego Brytyjczyka i mieszka w barakach lub nawet na ulicy (duża część brytyjskich bezdomnych to właśnie Polacy)! Z resztą wyjeżdżający robotnicy nie są aż takim problemem jak emigracja inteligencji, która owszem zarabia za granicą dobrze, ale jej ucieczka zmniejsza znacznie potencjał rozwoju naszego kraju.Nie oczekuje eldorado, ja mam dość skromne wymagania. Złudzeń też nie mam, wiem, że pracodawcy nie czekają tam na mnie z otwartymi ramionami i pensją jak dla Williama Gatesa. Ale jeżeli mam zapieprzać gdzieś za najniższe stawki, to wolę to robić chociażby w UK. Kraj ładny, ciekawe miejsca, zabytki, kultura... Znam takich, którzy z UK wrócili z pustym portfelem i podkulonym ogonem, ale znam też ludzi którzy miło sobie tam żyją i chociaż wyjechali tam bez pieniędzy, dobrej znajomości języka i kwalifikacji, to dali sobie radę i teraz nieźle zarabiają. Ja i tam miałbym lepszy start niż oni, ja przynajmniej znam język  Może i myślę zbyt dużo o pieniądzach, ale kiedy patrzę na ceny i mój cienki portfel, to włącza mi się pragmatyzm. Polakiem można być i poza granicami tego kraju.
|
|
| |  | 13 na 13 | Meretseger (61860 punktów) | Ja powiem tak: jeśli masz możliwość wyjazdu i robienia za granicą tego, co potrafisz i lubisz, to jedź i się nie oglądaj. Mój egoizm podpowiada mi, że będę miała za co żyć po zakończeniu aktywności zawodowej. Nikt nie musi pracować na moją emeryturę. Natomiast optymizm (nie wiem, czy nie przesadzony) głosi, że ci, którzy nie będą mieli za co żyć, wkurzą się i wymuszą na politykach wszelkich partii elementarną przyzwoitość, która wreszcie umożliwi młodym ludziom, inteligencji, pracę w okolicach własnego domu bez perspektywy śmierci głodowej i/lub zarżnięcia się kredytem mieszkaniowym na resztę życia. Ja im zresztą wtedy chętnie pomogę w tym wymuszaniu, bo też wolałabym mieć córkę bliżej niż dalej. Ale nie chcę, by klepała biedę tu, lepiej niech żyje przyzwoicie za granicą. Tu przez kilka miesięcy szukała godziwej pracy po dwóch kierunkach technicznych i z trzema językami (najlepsze, co jej proponowano, to pomoc biurowa w dużej firmie budowlanej). Tam, w Kopenhadze, znalazła od ręki pracę w jednym ze swoich zawodów (z praktyczną możliwością wykorzystania umiejętności nabytych podczas studiowania drugiego) za normalne pieniądze. Jest tam na stałe od 1,5 roku, a zięć od 6 lat. Coraz rzadziej wspominają o powrocie do Polski. Mają tam przyjaciół, międzynarodowe towarzystwo tak od Brazylii po Singapur. Z powodzeniem uczą się języka duńskiego, co mnie napełnia niekłamanym podziwem, bo ja różne języki znam bądź liznęłam, ale nie potrafię przebrnąć nawet przez pierwszą lekcję w żadnym języku skandynawskim. Dla mnie są oporniejsze niż suahili. Przymierzają się do kupna własnego mieszkania, bo to bardziej opłacalne, niż wieczne wynajmowanie. I ja mam zrzędzić, że wyjechali? >Polakiem można być i poza granicami tego kraju. No właśnie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) |
>>Polakiem można być i poza granicami tego kraju. >No właśnie. > Właśnie cały problem Polski polega na tym, ze wszyscy szukają pracy... Nawet osoby wykształcone ponad przeciętnie..... A praca nie bierze się z łaski boga czy jakiegoś urzędnika. Praca bierze się z tworzenia nowych firm! I póki będziemy wyjeżdżać, aż nikt tu nie zostanie. To zupełnie bez sensu. Każdy chciałby pójść do pracy na kilka godzin, wrócić do domu i niczym (oprócz chęci dużej pensji....) się nie przejmować. W innych krajach firmy powstawały od lat... i powstają nadal, bo tak ludzie są wychowani: że działają, a nie pytają ile im ktoś inny zapłaci. Tylko u nas "każdemu się należny, bo on magister". Nic się nie należny... trzeba sobie zapracować. Najchętniej każdy by został urzędnikiem... jeszcze z gwarancja zatrudnienia.
Liczyłem, szczerze mówiąc, że na Racjonaliście racjonalniej podchodzą do tematu....
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Meretseger (61860 punktów) | >Praca bierze się z tworzenia nowych firm! Żeby stworzyć firmę, trzeba mieć: a/ pewne doświadczenie b/ rozeznanie rynku c/ kapitał zakładowy. Co ma młody człowiek po studiach? Nic. Ex nihilo to tylko ponbócek umie tworzyć...
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Praca bierze się z tworzenia nowych firm!> Żeby stworzyć firmę, trzeba mieć:> a/ pewne doświadczenie> b/ rozeznanie rynku> c/ kapitał zakładowy.> Co ma młody człowiek po studiach? Nic. Ex nihilo to tylko ponbócek umie tworzyć...Dodam, ze 80% nowych firm pada. Ale to nadal nie tłumaczy wielkiego strachu Polaków przed własną działalnością. Także, aby być na zasiłku dla bezrobotnych, trzeba umieć się wokół tego "zakręcić"  Wiec jak tak, czy tak trzeba coś umieć, to już lepiej uczyć się biznesu niż zdobywania zasiłków  Ale będąc na zasiłku można ponarzekać na tych pracodawców - krwiopijców, co nie chcą płacić wszechstronnie wykształconym absolwentom studiów... I to - podejrzewam - stanowi o atrakcyjności bycia pracownikiem... A już tak całkiem na poważnie: jeśli po studiach nie ma się cech, które są wymienione wyżej.... to po kilku latach już się normalnie nie chce zmieniać cieplej posadki, mimo ze słabo płatnej.... i oczywiście na emeryturze tym bardziej, choć już się ma i doświadczenie, i rozeznanie rynku, i kapitał... W takim razie kiedy?
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | >Dodam, ze 80% nowych firm pada. >Ale to nadal nie tłumaczy wielkiego strachu Polaków przed własną działalnością.
Skarbówka tłumaczy wszystko. W Polsce przedsiębiorca traktowany jest jak przestępca, a społeczeństwo postrzega każdego komu się powodzi "na swoim" jako złodzieja. Bo jak ma więcej niż ktośtam inny, to nie jest sprytniejszy/bardziej przedsiębiorczy/mądrzejszy niż iksiński, tylko na pewno nakradł.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | > tylko na pewno nakradł. Albo ma plecy.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 1 na 1 | nm123 (423 punktów) | Właściwie to każdy powinien robić co jest dla niego najlepsze. Oczywiście nie łamiąc prawa. Ciężko mi stwierdzić, co to jest patriotyzm, ale chyba patriotą jest człowiek który nie obsrywa jakoś strasznie swojego kraju i płaci w nim podatki. Nie bardzo rozumiem tych wywodów o czuciu się Polakiem. Jestem nim to ok, ale raczej logiczne jest, że jakbym był Niemcem, to prawdopodobnie nie miał bym gorzej. Inna sprawa, że rządzący powinni być trochę nacjonalistami( a przynajmniej ustawy takie powinny być). Sam ogólnie jestem wrogiem np podziałów państwa np jakichś bredni o odłączeniu pewnych regionów. Bawią mnie patrioci co nawet ich dziadkowie nie byli w kraju za którego patriotów się uznają. Nie mogę zrozumieć jakim cudem głosować mogą ludzie którzy siedzą za granica( od wielu lat)i innych takich pierdołek.
|
|
| | |  | | szarley (54911 punktów) | >Bawią mnie patrioci co nawet ich dziadkowie nie byli w kraju za którego patriotów się uznają.
Cieszyn nie należał do Polski od czasów piastowskich, Zachodnia część miasta do dziś do Polski nie należy. Dziadkowie dzisiejszych mieszkańców Cieszyna byli poddanymi Cesarzy Niemieckich, potem austriackich potem Czechosłowacji przez całe pokolenia, a jednak spotyka się w "Czeskim" Cieszynie polskich patriotów.
|
|
|  | 2 na 2 | pawel_wr (4297 punktów) |
>Emigracja? To podejście głupie i egoistyczne- zamiast walczyć o poprawę życia ludzi tu mieszkających (w tym rodziny i przyjaciół, idzie się najkrótszą drogą myśląc,
Twój pogląd na polską emigrację jest powierzchowny , płytki , nieprawdziwy .
Opisz , jak Ty walczysz o lepszą i sprawiedliwszą Polskę.
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
|
|
 | 1 na 1 mawki (20 punktów) (zablokowany) | > A ja liczę na polską młodzież. Liczę na to, że podejmie racjonalną decyzję i wyjedzie z tego kraju jak PiS zacznie wprowadzać swoje "mondre" pomysły. Wtedy w zależności od sytuacji albo też wyjadę, albo zostanę i będę miał mniejszą konkurencję na rynku pracy Tylko nie będzie komu sprzedać tego co wytwarzasz/świadczysz...
Cóż to jest prawda?
|
|
3 na 3 | Hegemon (2786 punktów) | No cóż dobrze, że mają obiekcje co do konstytucji, a nie chcą jej się pozbyć. Bo patrząc na ich co nowe pomysły to niedługo będą chcieli ten dokument zastąpić pismem świętym. Robią się niebezpieczni, ale nikt tego nie zauważa, bo wypatruje tych islamistów chcących podbić Polskę. Sprytna zasłona katotalibów by robić co chcą - oczywiście obie formacje są nam wrogie, ale jedna jest jeszcze daleko od nas i zaczyna być hamowana. No, ale jak sobie poradzić z ciemnymi w naszym kraju? Może instytut do spraw przeciwdziałania katolizacji by się przydał. Przynajmniej by można zaobserwować jego działania w porównaniu do swojego pisowskiego odpowiednika.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
|
|
 | 4 na 4 | Asphodelus1 (887 punktów) | Zostawianie Polski na pastwę katolickich fanatyków to głupota. Właśnie to ludzie przeciwni katolickiemu zamordyzmowi powinni zostawać i walczyć z klerykalizmem. Tylko tchórze uciekają, ja zostaje.
|
|
|  | 1 na 1 | Hegemon (2786 punktów) | >Zostawianie Polski na pastwę katolickich fanatyków to głupota. Właśnie to ludzie przeciwni katolickiemu zamordyzmowi powinni zostawać i walczyć z klerykalizmem. Tylko tchórze uciekają, ja zostaje.
Nic takiego nie napisałem, wręcz przeciwnie również zostaję i jak tylko sformułujemy ateistyczne brygady to w pierwszym rzędzie mogę ruszać bronić konstytucji.
For a long time now, I thought I was just a survivor, but I'm not. I'm the winner. That's who I am. /TZM GLOBAL
|
|
|  | 3 na 3 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Zostawianie Polski na pastwę katolickich fanatyków to głupota. Niby czemu? Mało to innych państw na świecie? To, że ktoś przez przypadek się tutaj urodził nie ma większego znaczenia. >Właśnie to ludzie przeciwni katolickiemu zamordyzmowi powinni zostawać i walczyć z klerykalizmem. Zostać to powinni ci co mają na to ochotę. To nie ZSRR, nie ma zakazu wyjazdu. >Tylko tchórze uciekają, ja zostaje. Jak to odważnie brzmi. A jak jest w rzeczywistości?
|
|
|  | 5 na 5 | maniek1 (3407 punktów) | <>Tylko tchórze uciekają, ja zostaje.><
Patriotyczna odwaga kończy się tam, gdzie zaczyna rozsądek, racjonalność i chłodna logika. Od ponad dwudziestu lat rządzą nami ciągle ci sami starzy kawalerowie (podlegli Watykanowi) biskupi - za pomocą polityków z SLD, PSL, PiS, PO - nazwa partii nie ma większego znaczenia. Głupi Polak po kolejnych wyborach myśli ciągle, że coś się zmieni. Zmieniło się coś od '89? Tak! Religia w szkołach i przedszkolach, kapelani we wszystkich państwowych mundurówkach, zmiany nazw ulic - oczywiście na JP 2, wybudowanych ponad 10 tyś nowych kościołów, przykładów można mnożyć, a o sławnej "działalności" Komisji Majątkowej nie wspomnę. Chcesz coś zmieniać? Zmieniaj, ale nie nazywaj tchórzami tych, którzy nadzieję na zmiany dawno stracili. Też mieszkam w Polsce (wróciłem z emigracji), ale nigdy nie nazwę emigrantów tchórzami - nie w przypadku, kiedy chodzi o Polskę.
|
|
4 na 4 | Olek Mularski (3178 punktów) | > Uwaga! Uwaga! Znany wszystkim wódz, szef, boss, król, prezes (jakkolwiek go nazwiecie, to i tak pozostanie Jarosławem Kaczyńskim) stwierdził podczas Kongresu Katolików na Jasnej Górze, który zebrał się pod hasłem "Stop ateizacji", że polska konstytucja powinna zaczynać się od słów "W Imię Boga Wszechmogącego".Ta polityczna hołota ma w naszym kraju ma nadal prawie 30% poparcia. Dlaczego ludzie nie widzą, że ci ludzie są po prostu chorzy na religijny fanatyzm!? Czyżby nie widzieli alternatywy zamiast PiS a PO? Z dwojga złego to już lepsze jest PO, bo mimo iż słabo rządzą, to przynajmniej nie wywiną takiego numeru zmieniając nasz kraj w chrześcijańską wersję Arabii Saudyjskiej! Z resztą alternatywą, a właściwie najmniejszym złem (bo porządnej partii politycznej, na którą szanujący się racjonalista miałby głosować to ja nie widzę) są partie lewicowe, które gdyby tylko dać im szanse na władzę może wreszcie zrobiłyby porządek z klerem. > Chwila ciszy.> kardynał Stanisław Nagy:> Cytat:-Polska powstała na krzyżu i z krzyżem, a mimo to w naszej historii odnajdziemy niejeden >przypadek sprzeciwiania się krzyżowi. >Zwrócił uwagę, że ta walka o krzyż i chrześcijaństwo rozgrywa się również obecnie. Ten to akurat musi takie bzdury wygadywać, bo inna wypowiedź to byłby strzał w stopę. Po prostu broni swojej pracy i jak każdy biznesmen nie chce odpływu klientów (w tym przypadku wiernych), bo każdy obywatel w kościele to dla niego potencjalnych parę złotych na tacę, czyli zarobek, podobnie dotacje ze skarbu państwa. > No tak. Wracamy do Mieszka i do chrztu Polski. Najlepiej, bo to jawny dowód, że nasz kraj powstał na> krzyżu. Walka o krzyż - brzmi znajomo, prawda? Przypomnę: www.youtube.com/watch?v=EeXuwwlz0AgKraj powstał zanim został przymusem ochrzczony! > Jeśli PiS dojdzie do władzy, to obawiam się o wygląd naszego państwa.> artykułjeśli PiS wygra wybory to nie stworzy rządu, bo nie wygra bezwzględną większością, a nikt nie będzie chciał z nimi wejść w koalicję. Rząd mniejszościowy przy około 30% miejsc w parlamencie odpada, więc będą ponowne wybory. Zagrożenia więc raczej nie ma.
|
|
 | 8 na 8 darkside (7775 punktów) (zablokowany) | >Dlaczego ludzie nie widzą, że ci ludzie są po prostu chorzy na religijny fanatyzm!?
Bo sami są w mniejszym lub większym stopniu fanatykami. PIS dostarcza im tego, czego potrzebują. Wroga odpowiedzialnego za ich takie, a nie inne życie, z którego nie są zadowoleni albo zadowoleni za mało. To podświadome. To zwykle prości katolicy zamontowani w wyjątkowo paskudnej odmianie polskiego katolicyzmu. Pognębieni przez swoich kapłanów tym, że religia konsekwentnie im podpowiada, że są grzeszni, źli, marni, cały czas przymuszając do przepraszania, proszenia, spowiadania się, tłumaczenia, obiecywania poprawy i uniżania się w swej nędzy. I siłą rzeczy u wielu z nich włączają się mechanizmy obronne. Szukają przeniesienia obciążeń swej nędzy, mają potrzebę jej odreagowania, a w samej religii nie potrafią jej odnaleźć (nieliczni umieją - np. tworzą jakąś własną, wzmacniającą ich "relację" z Bogiem). Trzeba zatem w rzeczywistości znaleźć gorszego od siebie. I PIS im to daje. Cały wachlarz wrogów, winnych, złych i nikczemnych. Oni sami wreszcie nieco lepsi, dowartościowani. Pognębieni szukają dla siebie ulgi. Kiedyś odreagowania szukało się w najbliższej okolicy, najczęściej w sąsiedztwie były jakieś szatańskie nasienia, choćby stare panny czy rozwódki, a ta taka, ta owaka, kosztem których można się było podnieść i dowartościować. PIS daje do wyboru do koloru z wielu stron. Cała masa ludzi w tym kraju kocha słuchać o tym, kto jest winny tego, że oni nie mają się tak, jak mogliby się mieć. Chcą dopaść tego czarnego luda.
|
|
 | 3 na 3 | sinapis (1725 punktów) | >> Z resztą alternatywą, a właściwie najmniejszym złem (bo porządnej partii politycznej, na którą szanujący się racjonalista miałby głosować to ja nie widzę) są partie lewicowe, które gdyby tylko dać im szanse na władzę może wreszcie zrobiłyby porządek z klerem.
Niejaki Lesiu Miller już taką szansę miał w 2001 - zresztą dzięki takiej właśnie wyborczej kiełbasie tak sromotnie wówczas pognębił pięknego Maryjana. Ale kiedy już zasiadł na premierowskim stolcu, uwarunkowania nabyta podczas dawniejszej kilkuletniej ministrantury nie pozwoliły mu przerobić kiełbasy ze słowa w ciało. Zwyczajnie, jak większość naszych polityków, robił w majtki na widok czarnej sukienki... Pewnie, że można by liczyć na lewice, ale póki co takiej, jaka nam jest potrzebna, po prostu nie ma.
|
|
 | 4 na 4 | boguslav (197 punktów) | >jeśli PiS wygra wybory to nie stworzy rządu, bo nie wygra bezwzględną większością, a nikt nie będzie chciał z nimi wejść w koalicję. Rząd mniejszościowy przy około 30% miejsc w parlamencie odpada, więc będą ponowne wybory. Zagrożenia więc raczej nie ma.
Jak to nikt nie wejdzie z PiS w koalicję? PSL z każdym wejdzie w koalicję, bo ich interesują tylko stołki dla swoich i obsadzanie urzędów kolegami, rodziną, itp. To jest polityka PSL. Dzięki znajomym i rodzinie pracujących w instytucjach publicznych przez nich kierowanych (Ministerstwo Rolnictwa, ARiMR, KRUS) mają stały, "twardy" elektorat na poziomie ok. 6% i wiecznie będą w sejmie...
boguslav
|
|
|  | 1 na 1 | Mateusz Wert (153 punktów) | Słyszałem rozmowę kobiety i faceta. Pani powiedziała "uważam, że prawo powinno być zgodne z nauką teologiczną jaką przekazał nam Bóg".
Babka wierzy w Boga, uważa że skoro istnieje należy Mu się podporządkować i jurysdykcję wkomponować w Jego wolę.
Niestety wielu katolików nie czytało Biblii, wierzą w Boga tego z Biblii, a nie wiedzą jaki jest.
Egipt miał swoją religię Grecja to samo ITD Religia katolicka to żydowska. Lecz na skutek cwanych kapłanów, przez różne wyprawy krzyżowe owa religia przeszła na cały świat.
A niestety w Polsce jest tak, że jeśli ktoś zna prawdę to z nim walczą.
Czasami zastawiam się w jakim wieku żyjemy, czy na pewno XXI, gdyż poglądy niektórych wręcz są głupie.
|
|
|  | | Olek Mularski (3178 punktów) | >Jak to nikt nie wejdzie z PiS w koalicję? PSL z każdym wejdzie w koalicję, bo ich interesują tylko stołki dla swoich i obsadzanie urzędów kolegami, rodziną, itp. To jest polityka PSL. Dzięki znajomym i rodzinie pracujących w instytucjach publicznych przez nich kierowanych (Ministerstwo Rolnictwa, ARiMR, KRUS) mają stały, "twardy" elektorat na poziomie ok. 6% i wiecznie będą w sejmie...
To nadal za mało, poza tym nie wiadomo, czy partia ta w ogóle przekroczą próg wyborczy, gdyż wg niektórych sondaży mają zaledwie 4% poparcia. Po licznych aferach, oskarżeniach o nepotyzm PSL zdyskredytował się nawet wobec swojego stałego wiejskiego elektoratu!
|
|
| |  | 1 na 1 | boguslav (197 punktów) | >To nadal za mało, poza tym nie wiadomo, czy partia ta w ogóle przekroczą próg wyborczy, gdyż wg niektórych sondaży mają zaledwie 4% poparcia. Po licznych aferach, oskarżeniach o nepotyzm PSL zdyskredytował się nawet wobec swojego stałego wiejskiego elektoratu!
Bardzo bym chciał żeby było jak piszesz, ale obawiam się, że znów "te same twarze wciąż śmieją się". Pracuję w jednej z instytucji wskazanej wcześniej przeze mnie i widzę co się dzieje - wszyscy nowo przyjęci w przeciągu kilku lat są z nadania posła z PSL. Nie chodzi tylko o te instytucje: gminy, starostwa, urzędy wojewódzkie...Co tam się wyrabia! Sajgon! Konkursy i przyjęcia do pracy to ogólnie wielka ściema. Administracja w Polsce oparta jest na ludziach, którzy przyjęci są po znajomości, a nie z powodu swoich kwalifikacji. W skali kraju ludzie ci oraz ich rodziny mogą stanowić te 6% dla PSL i w związku z tym choroba ta toczyć będzie Polskę jeszcze przez długie lata. Pozdrawiam
boguslav
|
|
| | |  | 2 na 2 | Adrian Trybek (339 punktów) | >>To nadal za mało, poza tym nie wiadomo, czy partia ta w ogóle przekroczą próg wyborczy, gdyż wg niektórych sondaży mają zaledwie 4% poparcia. Po licznych aferach, oskarżeniach o nepotyzm PSL zdyskredytował się nawet wobec swojego stałego wiejskiego elektoratu! >Bardzo bym chciał żeby było jak piszesz, ale obawiam się, że znów "te same twarze wciąż śmieją się". Pracuję w jednej z instytucji wskazanej wcześniej przeze mnie i widzę co się dzieje - wszyscy nowo przyjęci w przeciągu kilku lat są z nadania posła z PSL. Nie chodzi tylko o te instytucje: gminy, starostwa, urzędy wojewódzkie...Co tam się wyrabia! Sajgon! Konkursy i przyjęcia do pracy to ogólnie wielka ściema. Administracja w Polsce oparta jest na ludziach, którzy przyjęci są po znajomości, a nie z powodu swoich kwalifikacji. W skali kraju ludzie ci oraz ich rodziny mogą stanowić te 6% dla PSL i w związku z tym choroba ta toczyć będzie Polskę jeszcze przez długie lata. Pozdrawiam > boguslav
Ja z każdym kto tutaj chcę, mogę założyć się, powiedzmy o 100 zł, że PSL wejdzie do sejmu. Nawet mogę założyć, że wynik PSL będzie oscylował w granicach 7-9%. Czemu, aż 9%? Bo ze względu na niepewną sytuację polityczną i ekonomiczną elektorat PSL się zmobilizuje. Tak samo nie przekreślałbym Platformy, która stworzyła sobie zaplecze wyborcze w postaci 700 tysięcznej hordy urzędników (gangrena dla obywatela, zbawienie dla Tuska).
|
|
mawki (20 punktów) (zablokowany) | Kiedyś Kaczyński twierdził, że podobne pomysły ZChNu to prosta droga do ateizacji Polski  albo V kolumna racjonalistów albo odwaliło na starość 
Cóż to jest prawda?
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|