>Ale mam pytanie jaki przywódca religijny do przewodzenia religii potrzebuje własnego państwa, gdzie jest dyktatorem, gdzie ma własną armię, policję i bank gdzie defraudowane są miliardy dolarów, czy tego chciał rabbi z Nazaretu? >
Ta mityczna postać, jest wyłącznie narzędziem - wędką do łowienia - ale nie ryb, tylko łosi i ich majątków. Jest filarem firmy handlowo-usługowej (handel m.i. błogosławieństwami i usługi takie jak spowiedź, chrzest itp) na podstawie którego pod przykrywką wzniosłych słów buduje się imperium finansowe na niepojętą skalę i olbrzymim wpływem na politykę wielu krajów o zasięgu połowy ziemi. Cały marketing firmy opiera się na niedorzecznych bajkach związanych z tą literacką postacią, która jest jednocześnie logiem firmy w postaci trzydniowego nieboszczyka na dwóch deskach. Oto "słowo na niedzielę". Pozdrawiam
|