Racjonalista - Strona głównaDo treści
Wybiorczosc argumentow "racjonalisty"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
01-10-2007 12:12MoniaWybiorczosc argumentow "racjonalisty"
"Bóg nie jest urojeniem" to znakomita polemika z Richardem Dawkinsem, autorem światowego hitu antyreligijnego "Bóg urojony". Dwójka polemistów to wykładowcy brytyjskich uniwersytetów: Alister McGrath jest profesorem w Oksfordzie, tak samo zresztą jak Dawkins, i nie pierwszy raz krzyżuje z nim szpadę. Co ciekawe, zaczynał od chemii i biologii molekularnej oraz ateizmu, a przeszedł nawrócenie i wykłada dziś historię teologii.

McGrath na raptem 110 stronach wykazuje płycizny intelektualne "Boga urojonego". To nie książka naukowa, wykazująca, że nie da się pogodzić wiary i rozumu, tylko manifest wojującego ateizmu, mający zagrzać do boju z religią ateistów skłaniających się do dialogu z teistami, bo ich, ateistów, centralne założenie, że w miarę postępów nauki i cywilizacji religia zaniknie, ewidentnie się nie sprawdza w praktyce. Do oskarżenia o laicki fundamentalizm dochodzi dobrze udokumentowany zarzut, że Dawkins pomija milczeniem "ciemną stronę ateizmu, co czyni zeń niewiarygodnego krytyka religii". W jednym natomiast istotnym punkcie McGrath zgadza się z Dawkinsem: że religia może być źródłem przemocy i z tym trzeba walczyć. Po stronie pozytywnej autorzy wykazują, że podejście religijne do rzeczywistości jest równoprawne z naukowym, a religia nie jest zła i głupia z samej swej istoty.

Tak więc nie tyle Bóg jest urojeniem, jak peroruje Dawkins, lecz urojeniem są jego wyobrażenia na temat Boga i religii.

Alister McGrath, Joanna Collicutt McGrath, Bóg nie jest urojeniem. Złudzenie Dawkinsa, przeł. J. Wolak, posłowie ks. abp J. Życiński, WAM, Kraków 2007, s. 129

Jacek Krysztofik (1390 punktów)Odp: wybiorczosc argumentow "racjonalisty"
Taaak... jakość argumentów McGratha jest powalająca. Zwłaszcza w spotkaniu "oko w oko" z Dawkinsem.
www.racjonalista.pl/kk.php/s,5551
nieobecny
Dzięki za podrzucenie odnośnika do świetnego tekstu. Ciekawe czy Alister McGrath to czytał...
Celecrin (11895 punktów)
Czesc
Moniu, Alister McGrath jest profesorem na Oxfordzie, ale teologii. Teologia to nie nauka przyrodnicza, tylko religijna filozofia, pseudonauka.
>że w miarę postępów nauki i cywilizacji religia zaniknie, ewidentnie się nie sprawdza w >praktyce
Zyjesz w Polsce, chorym kraju, w ktorym 'elity' musza zabiegac o glosy wiekszosci, wierzacej w 'katolicyzm poganski'. Z radoscia czytam posty katolickich intelektualistow, takich jak Grzegorz, Teresa czy Kontrast, ktorzy zdaja sie zaprzeczac istnienia takiego rodzaju katolicyzmu. Niestety, jest wiele rodzajow katolicyzmu w Polsce, takich jak: ksiedza Rydzyka, wiejski, mlodziezowy...jednak odlamy niepostepowe przewazaja. Czy sadzisz, ze w warstwach wyksztalconych, jest taki sam odsetek wierzacych? Ja mysle, ze wiekszosc ateistow czy agnostykow, nawet powiedzmy osob niepraktykujacych (jest wiele osob nie zajmujacych stanowiska swiatopogladowego, maja wszystko w tyle, zyja z dnia na dzien), jest w miare dobrze sytuowana i wyksztalcona. W Polsce tylko 7% ludzi ma wyzsze , a tylko 15% ma srednie wyksztalcenie.

W calej Europie religia jest w odwrocie. Totalnym. Nawet w Irlandii, gdzie przebywam, koscioly swieca pustkami. Uwazam wiec, ze poglad ten sie sprawdza. Odsetek ateistow zwieksza sie z roku na rok. Przeciez proces upadku religii nie odbedzie sie z roku na rok, to proces wieloletni. Dluzszy niz jedno pokolenie.
Marcinlet
>Czesc
>Moniu, Alister McGrath jest profesorem na Oxfordzie, ale teologii. Teologia to nie nauka >przyrodnicza, tylko religijna filozofia, pseudonauka.

To kontrargumenty McGratha już się nie liczą bo jest teologiem, a nie zoologiem?
Celecrin (11895 punktów)
>>Czesc
>>Moniu, Alister McGrath jest profesorem na Oxfordzie, ale teologii. Teologia to nie nauka >przyrodnicza, tylko religijna filozofia, pseudonauka.
>To kontrargumenty McGratha już się nie liczą bo jest teologiem, a nie zoologiem?
Nie, nie liczy sie argument Moni, ze jest TEZ profesorem i TEZ na tej samej uczelni.
Patty Matheson (2087 punktów)
W jaki sposób teologowie badają boga? Każda Nauka ma realny przedmiot. Czy to przyroda, czy psychologia/socjologia (choć niematerialne, te procesy istnieją). Nawet filozofia potrafi stworzyć coś, co ma odniesienie do rzeczywistości. A teologia?


And at the end of the sixth day god heard: "Not enough mana".
Monia
Hmmm..nie czuje sie katoliczka i coraz rzadziej mieszkam w tym kraju...ale dlaczego mieszac w to wszystko katolicyzm, zwlaszcza polski?...Mysle ze inteligentni ludzi wychodza poza religie. A poza tym rezygnacja z katolicyzmu nie musi zaowocowac ateizmem ani wyznawaniem jakiejkolwiek religii.
Marcinlet
>Hmmm..nie czuje sie katoliczka i coraz rzadziej mieszkam w tym kraju...ale dlaczego mieszac w to wszystko katolicyzm, zwlaszcza polski?...Mysle ze inteligentni ludzi wychodza poza religie. A poza tym rezygnacja z katolicyzmu nie musi zaowocowac ateizmem ani wyznawaniem jakiejkolwiek religii.
>
To Ty nie wiesz, że świat się dzieli na ateistów dawkinsistów i na katolików rydzykistów?
Celecrin (11895 punktów)
>Hmmm..nie czuje sie katoliczka i coraz rzadziej mieszkam w tym kraju...ale dlaczego >mieszac w to wszystko katolicyzm, zwlaszcza polski?...Mysle ze inteligentni ludzi >wychodza poza religie. A poza tym rezygnacja z katolicyzmu nie musi zaowocowac >ateizmem ani wyznawaniem jakiejkolwiek religii.
Polemizuje tylko z Twoim stwierdzeniem, ze
>że w miarę postępów nauki i cywilizacji religia zaniknie, ewidentnie się nie sprawdza w >praktyce
MOZE w Polsce, ale nie na Zachodzie. Napisalem dlaczego.
>dlaczego mieszac w to wszystko katolicyzm, zwlaszcza polski?
Moze dlatego, ze przedmowe do dziela McGratha napisal Zycinski? Dlatego, ze zyjesz w Polsce i z tego punktu widzenia napisalas to, przemyslane zapewnie, zdanie?
google
>Po stronie pozytywnej autorzy wykazują, że podejście religijne do rzeczywistości jest równoprawne z naukowym
No.. prawie: www.wellin(*)-- science vs faith.html
Kalikles
>Czesc
Witam,
>Zyjesz w Polsce, chorym kraju, ( ... ). W Polsce tylko 7% ludzi ma wyzsze , a tylko 15% ma srednie wyksztalcenie.

Skąd te dane ? Mógłbyś podac żródło, chociaż orientacyjnie ? Jeśli to prawda, to z 'wyższym' nie mam co się martwić o przyszlość. Jeśli tylko 7% ( z czego pewnie 2% ewakuuje się do Holandii, czy innej Irlandii - to mogę liczyć na posadę urzędasa za 1700 zł.
Mam wrażenie, że teraz kształcenie ma charakter "taśmowej produkcji". Mógłby ktos podać rzeczywiste dane ?

>W calej Europie religia jest w odwrocie. Totalnym. Nawet w Irlandii, gdzie przebywam,

...aa w Irlandii przebywasz, to chyba wyjaśnia moje wątpliwości...

>koscioly swieca pustkami. Uwazam wiec, ze poglad ten sie sprawdza. Odsetek ateistow zwieksza sie z roku na rok. Przeciez proces upadku religii nie odbedzie sie z roku na rok, to proces wieloletni. Dluzszy niz jedno pokolenie.
Myślę, że po prostu żyjemy w takiej epoce 'bez Boga'. Być może za 200 lat nadejdzie nowa epoka w któej znajdzie się miejsce na doświadczenia mistyczne itp. Nie wierzę w postęp. rozwój. Jest tylko przemiana, dostosowanie się do nowych warunków itp. Nie ma postępowego rozwoju historii, myśli społecznej, politycznej etc.
Agnies
>Po stronie pozytywnej autorzy wykazują, że podejście religijne do
>rzeczywistości jest równoprawne z naukowym, a religia nie
>jest zła i głupia z samej swej istoty.

Wobec pewnych osób a ściślej w świetle ich zaburzeń wyznaniowych rzeczywiście podejście inne niż religijne jest irracjonalne.

>Tak więc nie tyle Bóg jest urojeniem, jak peroruje Dawkins,
>lecz urojeniem są jego wyobrażenia na temat Boga i religii.

Rzeczywiście nie rozumie może pewnych niuansów zarezerwowanych dla wtajemniczonych. Patrząc jednak na tę postać oddolnie przeciętny pseudokatolik winien powstrzymywać swą zawiść wobec wiedzy jaką ta osoba prezentuje wobec jego własnej.
googleOdp: Wybiorczosc argumentow "racjonalisty"
Niezła reklama książki ("znakomita", "światowego hitu"), ale:
www.racjonalista.pl/forum.php/s,89397
www.racjonalista.pl/forum.php/s,86536

>a przeszedł nawrócenie i wykłada dziś historię teologii.
To spytaj go o powody, dla których wierzy. Konkretnie
keymak (3379 punktów)
>laicki fundamentalizm

Co to jest laicki fundamentalizm ?

Nie wiem może czegoś nie rozumiem, ale laicyzm:
gwarantuje prawo do swobodnego wyznawania religii i wszystkie wyznania traktuje jako równe.

Jakim cudem w takim razie połączono tutaj laicyzm z fundamentalizmem ?

Chyba chodziło o ateistyczny fundamentalizm, który jest dla mnie określeniem podobnym do laickiego fundamentalizmu.
To tylko dwa słowa, które zupełnie do siebie nie pasują i łączy się je tylko dla zobrazowania postawy, która jest podobno przeciwieństwem religijnego fundamentalizmu.
Według mnie czegoś takiego nie ma.
Istnieją i istnieli ludzie którzy ateizm zaprzęgli do manipulowania społeczeństwem, ale taki system nie ma już nic wspólnego z ateizmem. Taki system to de-facto religia bez Boga, ale ze świętymi i oświeconymi.
Według mnie ateista może być określany jako antyklerykał, ale nigdy jako fundamentalista. Postawa ateistyczna nie może powodować jakiegokolwiek fundamentalizmu. To postawa neutralna bez jakiejkolwiek agresji wobec teizmu. Agresja dotyczy tylko tych którzy chcą na siłę przeforsować jakieś teorie związane z religią i moralnością. Nie rozumiem jak samo zaprzeczenie istnienia bóstw istniejących w systemach religijnych ma być odczytywane jako postawa mająca cokolwiek wspólnego z agresją.

Jeżeli zaś chodzi o "Boga urojonego" to ja nie dostrzegam w słowach Dawkinsa przejawów agresji wobec wierzących. Widać tam jedynie krytykę systemów religijnych które to wykorzystują wiarę jednostek do swoich celów.

Pozdrawiam.
Maddy (12885 punktów)
(zablokowany)
>Według mnie ateista może być określany jako antyklerykał, ale nigdy jako fundamentalista. Postawa ateistyczna nie może powodować jakiegokolwiek fundamentalizmu. To postawa neutralna bez jakiejkolwiek agresji wobec teizmu. Agresja dotyczy tylko tych którzy chcą na siłę przeforsować jakieś teorie związane z religią i moralnością.

Oj, ale sie prosisz. Zaraz ktoś ci wytłumaczy, że ateiści sobie religijne molestowanie wymyślają, nikt im niczego nie narzuca tylko wymaga "odrobimy szacunku" który się każdemu należy.

Jak wiadomo w ramach szacunku dla wierzących ateista powinien udawać, że go nie ma a jak ktoś go jednak zauważy, to przeprosić, że żyje.
Powinien też uczestniczyć w obrzędach religijnych (nie uczestniczenie to afiszowanie się ze swoim ateizmem), o ile są one odprawiane przez większą część członków społeczności w której ateista żyje.
Oburzenie na finansowanie celów religijnych z podatków zbieranych od wszystkich obywateli, w tym (tfu tfu) ateistów, to już nie tylko brak szacunku, to brutalny atak i walka z BOGIEM.
Taki atak przypuścić może tylko ateistyczny fundamentalista!!!

To tak w skrócie, zresztą zaraz ktoś uzupełni. Na to zawsze można liczyć.

>Jeżeli zaś chodzi o "Boga urojonego" to ja nie dostrzegam w słowach Dawkinsa przejawów agresji wobec wierzących. Widać tam jedynie krytykę systemów religijnych które to wykorzystują wiarę jednostek do swoich celów.

A Twój przedpiśca to "religia"? Czy raczej reprezentant(ka) systemu religijnego?


"Wizards don't believe in gods in the same way that most people
don't find it necessary to believe in, say, tables."
Terry Pratchett "Reaper Man"
keymak (3379 punktów)
>A Twój przedpiśca to "religia"? Czy raczej reprezentant(ka) systemu religijnego?

No właśnie. Dawkins nie atakuje pojedynczych wierzących tylko religię, którą oni wyznają. Może to troszkę pokrętne zdanie, ale ja dostrzegam tą subtelną różnicę.
Mogę dodać że ja również właśnie w ten sposób podchodzę do problemu religijności. Krytykuję konkretne poglądy, które wynikają bezpośrednio z zasad religijnych, a nie wprost danego człowieka.

Religia jest obrazą godności ludzkiej. Bez niej mamy dobrych ludzi czyniących dobre rzeczy i złych ludzi czyniących złe rzeczy. Żeby jednak dobrzy ludzie czynili złe rzeczy, potrzeba religii.
Steven Weinberg

Pozdrawiam
Mave (114 punktów)
spotkałem się tu już z tą taktyką... przejrzyj nawet tutaj kilka wątków i zwróć uwagę na to, że gdy ktoś już napisze coś naprawdę całkiem dobrego..i to nawet zaprzeczającemu "ludzkiemu rozumowi".. i trzeba by się było pogłowić nad odpowiedzią to zmienia się temat lub czepia się szczegółów...tudzież kończy się dyskusje.. niestety tak jest po prostu wygodniej.. a w życiu to lepiej jak jest wygodniej... no nie?

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365