Racjonalista - Strona głównaDo treści
Tekst otwarty do niejakiego Dorna...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » ABC Racjonalisty
NapisanoAutorTytuł
10-10-2007 19:19diogenes (42753 punktów)Tekst otwarty do niejakiego Dorna...
Ocena 2 na 2
wiadomosci(*)osc.html?kat=50316&wid=9281463

ponieważ czuję się zaczepiony,
więc przez zaciśnięte zęby piszę do pana...
spadaj ******...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

placownik (17853 punktów)

   Jest wielkim nieszczęściem, że ci, którzy ochoczo uznali się za wykształciuchów, nie zadali sobie trudu, aby uważnie przeczytać wywiad Dorna, w którym po raz pierwszy pojawiło się to określenie. Wtedy był jeszcze czas. Warto jednak przeczytać uważnie jego list otwarty w całości, nie ograniczając się jedynie do omówień. Przeczytać i zrozumieć. Może się to przydać po wygranych przez PiS wyborach.

   Po to, aby to był naprawdę ostatni raz.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
diogenes (42753 punktów)
>Warto jednak przeczytać uważnie jego list otwarty ...

nie, nie warto.
uwaga to bezcenny dar i nie mam zamiaru jej trwonić.
cokolwiek jest w tym liście, to i tak moje relacje z tym panem (i z kliką, która za nim stoi) streszczą się w wyborczym geście, a ten już jest przesądzony bez względu na to, co jeszcze raczą mi dorn i jego kumple obwieścić...
placownik (17853 punktów)

>cokolwiek jest w tym liście, to i tak moje relacje z tym panem (i z kliką, która za nim stoi) streszczą się w wyborczym geście, a ten już jest przesądzony bez względu na to, co jeszcze raczą mi dorn i jego kumple obwieścić...

   Twoje relacje z tym panem mają raczej niewielki wpływ na wynik wyborów. Znacznie większy, Twoje, moje, nasze relacje (a raczej ich brak) z "ciemnym, zidiociałym, zaściankowym itp. polskim ludem". Kilka, której tak nie cierpimy, potrafi do tych ludzi dotrzeć, potrafi im wmówić, że się nieustannie o nich troszczy, że rozumie ich problemy, że konsekwentnie walczy z mitycznym układem tylko po to, aby wreszcie żyło im się lepiej. Wykształciuchy (te dornowskie) brzydzą się tym. To dla nich czysty populizm. Wolą rozprawiać o demokracji, wolnym rynku i innych emocjonujących (ale tylko ich) sprawach. Nie muszę dodawać,że ich reakcją na wygraną PiS-u, też będzie obrzydzenie.

   Tylko co z tego?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
10-10-2007 21:49 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>   Twoje relacje z tym panem mają raczej niewielki wpływ na wynik wyborów.

każdy z nas ma formalnie jeden głos, chociaż na różne sposoby może go zwielokrotnić siłą i zasięgiem swojej perswazji. trudno to zmierzyć. ostateczny wynik ma (zwłaszcza ostatnio) charakter raczej losowy. to zabawne, ale nastroje społeczne mają charakter zbliżony do zjawisk atmosferycznych. być może kiedyś przewidywać je będą klimatolodzy i to z lepszym skutkiem niż biura badania opinii publicznej...

>Znacznie większy, Twoje, moje, nasze relacje (a raczej ich brak) z "ciemnym, zidiociałym, zaściankowym itp. polskim ludem".

tak więc mamy swojskie alternatywy: jak nie polityk w muszce lub krawacie, to ktoś w (mentalnych) gumofilcach...

>Kilka, której tak nie cierpimy, potrafi do tych ludzi dotrzeć, potrafi im wmówić,...

oszustwo nie jest docieraniem do ludzi...to jedynie forma manipulacji...i mamy oto kolejna alternatywę: czy lepiej wybierać oszustów, czy tych, którzy zniewalają...

>Wykształciuchy (te dornowskie) brzydzą się tym. To dla nich czysty populizm. Wolą rozprawiać o demokracji, wolnym rynku i innych emocjonujących (ale tylko ich) sprawach.

pal sześć ich dywagacje...ostatecznie chodzi o to, na kogo oddadzą głos lub czy zostaną w domu...a wracając do "ludu"...nie ma innego wyjścia jak oświecanie się poprzez pracę z ludźmi...

>Nie muszę dodawać,że ich reakcją na wygraną PiS-u, też będzie obrzydzenie.
>Tylko co z tego?

od czegoś trzeba zacząć, a obrzydzenie to całkiem dobry początek...
10-10-2007 23:59 
 Ocena 3 na 3
kimak (2276 punktów)
Dzięki za link do tego listu.
Przeczytałem uważnie i stwierdzam, że list jest obelżywy w formie i miałki w treści.

Jakże trzeba być zarozumiałym, by uważać się za czyjegoś "ojca", skoro powołało się byt poprzez mnożenie podziałów. To tak, jakby Linneusz wprowadzając swoją systematykę gatunków zaczął się uważać za "ojca" karaluchów. (Wybacz Linneuszu to porównanie - nieco nie na miejscu, bo Twoja systematyka opiera się na prawdzie - Dorna na jątrzeniu).

Nie podzielam zdania Diogenesa - należy czytać uważnie tego typu wybryki, czytać i wyciągać wnioski. Ignorowanie śmiecia nie powoduje jego zniknięcia. Nie powielajmy naszych odwiecznych błędów. Ignorowaliśmy chłopstwo, ignorowaliśmy odrzuconych przez przemiany w 89 roku, ignorujemy Rosję, ignorowani są niewierzący. Tu trzeba widzieć rzeczywistość w całej rozciągłości. Racjonalista nie może sam sobie zakrywać oczu i ust. Racjonalista musi rozmawiać ze wszystkimi, a nie z wybranymi.



"Bawimy się, bawimy ładnie, lub nie
nieważne, bo Nico niełatwo rozdrażnić"
Lech Janerka
12-10-2007 13:11 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>Nie podzielam zdania Diogenesa - należy czytać uważnie tego typu wybryki, czytać i wyciągać wnioski.

jak uważnie? czy trzeba (np.)zgłębiać mein kampf i całą powiedzmy literaturę iii rzeszy, aby uchwycić istotę faszyzmu? czy sądzisz, że dorn dopiero w tym liście odkrył swoje credo i credo pisu? niestety, rzeczywistość musimy postrzegać "z grubsza", aby w niej nie zamotac się kompletnie. to do dorna i jego kliki należy na tyle istotny ruch, abym zmienił o nim (i nie tylko o nim) zdanie, co raczej odpada. aha...mój tekst jest formą wniosku...

>Ignorowanie śmiecia nie powoduje jego zniknięcia.

tak samo jak delektowanie się nim w zbyt długiej lekturze...

>Nie powielajmy naszych odwiecznych błędów. Ignorowaliśmy chłopstwo, ignorowaliśmy odrzuconych przez przemiany w 89 roku, ignorujemy Rosję, ignorowani są niewierzący.

z tego, co napisałem, tego rodzaju wnioski nie wynikają, dlatego nie wiem, dlaczego piszesz to w związku z moim postem.
tym bardziej nie rozumiem, bo akurat masz tu całkowita rację...

>Tu trzeba widzieć rzeczywistość w całej rozciągłości.

widzieć to dużo, ale nie wszystko. powiem za buddą i marksem: siebie i świat trzeba zmieniać, a nie na niego patrzeć lub go tylko interpretować.

>Racjonalista nie może sam sobie zakrywać oczu i ust.

to oczywiste. ale może wykorzystać ręce, żeby komuś pokazać wała albo jak trzeba zastosować każdy inny chwyt.

>Racjonalista musi rozmawiać ze wszystkimi, a nie z wybranymi.

nie,nie musi. nikt nie musi zawsze i wszędzie rzucać perły przed wieprze. ale dobrze by było, gdyby myślący ludzie szybciej rozpoznawali je od głupców. i te perły. i te wieprze...
goerlitz (167 punktów)
>,
>więc przez zaciśnięte zęby piszę do pana...
>spadaj ******...
ja nie musze zaciskac zebow zeby powiedziec zatroskanemu ojcu Dornowi i jego promotorom "spadaj" ja to moge powiedziec ot tak sobie z usmiechem szczerym na twarzy!
12-10-2007 13:16 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>ja nie musze zaciskac zebow zeby powiedziec zatroskanemu ojcu Dornowi i jego promotorom "spadaj" ja to moge powiedziec ot tak sobie z usmiechem szczerym na twarzy!

och...to tylko retoryczna figura nawiązująca do listu dorna...tak serio to mnie ten pan ani nie drażni, ani nie bawi...
Drobner
>ponieważ czuję się zaczepiony, więc przez zaciśnięte zęby piszę do pana...
>spadaj ******...

Czy nie można byłoby tego ująć bardziej twórczo:

z Dornalaj!

Dawno temu, przed czasami reklam, istniała 'reklama': Ludwiku , do rondla!

Drobner, reklamom nie wierzący, politykom tym bardziej......

Wróć do listy wątków działu ABC Racjonalisty

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365