 |
religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-04-2005 16:20 | gimnazjalista | religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | witam mam pewien problem. jestem ateista, ale rodzice zmuszaja mnie do chodzenia na religie, do przyjecia bierzmowania. ja nie chce, rozmawiam z nimi, ale o moim swiatopogladzie nie chca mowic. od razu denerwuja sie i krzycza, ze "mam byc jak inni" - jak ich przekonac, ze nie chce tego wszystkiego, ze chce zyc tak jak ja chce? |
| martini | religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | ja niedługo kończe 16 lat i też powoli wyrabiam sobie własny sposób myślenia, tyle że nie mam pod tym wzgledem problemu z rodzicami. gdyby jednak było inaczej, specjalnie bym sie tym nie przejeła. w końcu nie sa oni w stanie zmusić cię do wiary! bierzmowanie zaliczyłam, ze względu na ślub kościelny. na religie chodze tylko dlatego że jest ona w środku lekcji i trudno byłoby te godzine spedzac na korytarzu, czy gorzej, w świetlicy szkolnej. myśle że musisz sie jeszcze pomęczyć te 3 lata, do pełnoletności, a na razie olewaj religię bo ocena z tego przedmiotu nie liczy sie przecież do średniej  .
|
|
 | | Starsky (134 punktów) | Odp: religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | Witaj 16 letnie dziecko,
>bierzmowanie zaliczyłam, ze względu na ślub kościelny.
A po cóż Ci ślub koscielny? Szpan jaki czy co...
Pozdrawiam Pavel
|
|
 | | Marta | > bierzmowanie zaliczyłam, ze względu na ślub kościelny. a na razie olewaj religię bo ocena z tego przedmiotu nie liczy sie przecież do średniej .Wybacz, ale taka postawa to rozdwojenie osobowości, brak "kręgosłupa". Jak można myśleć w określony sposób, a działać w zupełnie odmienny? Nawet mając 16 lat trzeba mieć zasady i kierować się jakąś prawdą.
|
|
 | | Śmidziu | bierzmowanie zaliczyłam, ze względu na ślub kościelny.
1. Bierzmowanie nie jest warunkiem ślubu kościelnego 2. Skoro ślub koscielny nie traktujesz jako sakrament to po co ci on ? 3. Laicyzm też należy postrzegać jako religię. Skoro to twoja religia to dlaczego nie chcesz być jej świadkiem i jednak przyjmujesz bierzmowanie , myslisz o ślub kościelnym ? To wszystko to po prostu oportunizm.
|
|
| Marcin_M (596 punktów) | religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | Warto tutaj zacytować Konstytucję Rzeczypospolitej Polskiej:
Art. 48. 1. Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania.
Art. 53.
1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii. 2. Wolność religii obejmuje wolność wyznawania lub przyjmowania religii według własnego wyboru oraz uzewnętrzniania indywidualnie lub z innymi, publicznie lub prywatnie, swojej religii przez uprawianie kultu, modlitwę, uczestniczenie w obrzędach, praktykowanie i nauczanie. Wolność religii obejmuje także posiadanie świątyń i innych miejsc kultu w zależności od potrzeb ludzi wierzących oraz prawo osób do korzystania z pomocy religijnej tam, gdzie się znajdują. 3. Rodzice mają prawo do zapewnienia dzieciom wychowania i nauczania moralnego i religijnego zgodnie ze swoimi przekonaniami. Przepis art. 48 ust. 1 stosuje się odpowiednio. 4. Religia kościoła lub innego związku wyznaniowego o uregulowanej sytuacji prawnej może być przedmiotem nauczania w szkole, przy czym nie może być naruszona wolność sumienia i religii innych osób. (...) 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.
Nie wiem czy te argumenty trafią do twoich rodziców ale myślę, że to dobry punkt wyjściowy do dyskusji.
|
|
 | | Kanapon (99 punktów) | Odp: religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | Zwłaszcza art. 48...
Rada moja taka - przejdź przez to. A nuż ci się odwidzi. Z chwilą osiągnięcia pełnoletności będziesz faktycznie mógl robić ze swą (nie)wiarą co Chcesz. Wówczas i rodzice nie będą mogli wobec ciebie zbyt wiele. Oczywiście trzeba się liczyć z różnymi konsekwencjami takiego wyboru ale nikt w Polsce nie mówi że bycie ateistą jest łatwe...
Podejdź do tego RACJONALINIE. Kiedyś się może Zakochasz (a miłość jak wiadomo slepą jest) i być może przy finalizacji związku dokument potwierdzający bierzmowanie okaże się wielce przydatny...
|
|
|  | | Tymoteusz |
>Podejdź do tego RACJONALINIE. Kiedyś się może Zakochasz (a miłość jak wiadomo slepą jest) i być może przy finalizacji związku dokument potwierdzający bierzmowanie okaże się wielce przydatny...
Witam! Przedmówca ma tu sporo racji... Jestem przykładem takiej osoby,chociaż nie wierze - byłem u bierzmowania (w wieku 14 lat) a teraz jestem juz po ślubie kościelnym! Ktoś może powiedzieć... "pozer" - niech sobie mówi! Musisz sobie zdac sprawe,ze nasze "chrześcijańskie" otoczenie - rodzina,sąsiedzi i reszta niestety nie toleruje "odmieńców"!!! Zauwaz podejscie katolikow do wyznawców innych wiar np. Jehowych ... - kociarze!!! Na nic nauki - "miłuj bliźniego swego...", ważne jest tylko zaliczona msza, spowiedz... a potem róbta co chceta... do nastepnej spowiedzi!!! Moja jedyna rada - jeśli niestety konstytucja rodziców nie przekona....potraktuj to bierzmowanie jako tradycje w kulturze, w jakiej sie wychowałeś... i OCZYWIŚCIE myśl swoje!!!
Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Sir Valeq (379 punktów) | > > Przedmówca ma tu sporo racji... Jestem przykładem takiej osoby,chociaż nie wierze - byłem u bierzmowania (w wieku 14 lat) a teraz jestem juz po ślubie kościelnym! Ktoś może powiedzieć... "pozer" - niech sobie mówi! Musisz sobie zdac sprawe,ze nasze "chrześcijańskie" otoczenie - rodzina,sąsiedzi i reszta niestety nie toleruje "odmieńców"!!! (tu wiadomo)> Moja jedyna rada - jeśli niestety konstytucja rodziców nie przekona....potraktuj to bierzmowanie jako tradycje w kulturze,Jeśli faktycznie to Ci będzie (autorze wątku) odpowiadać, to chyba dobre wyjście... Ale ludzie są różni, nie wiam jaki jesteś Ty. Ja np. nie wezmę ślubu kościelnego, bo to wydawałoby mi się strasznie nie w porządku wobec partnerki, która by owego pragnęła. Także wobec wszystkich (tych prawdziwych) wierzących. Tak mam, że jak byłem na ślubie kuzyna i w różnych momentach ceremonii wstawałem, klękałem, machałem rękoma, to czułem się bardzo źle. Wiem, że nikt wokół za nic w świecie nie zdawał sobie z tego sprawy, ale głupio mi było odwalać szopkę (bo tym jest to dla mnie) wśród ludzi, którzy w tych momentach zwracają się do swojego boga (niby tylko wymyślony przyjaciel, ale jednak ważny)... Następnym razem będę stał gdzieś z tyłu, niech myślą co chcą, żem "odmieniec", jak było wspomniane. Heh, moje takie odczucia... --------- "We cannot all be masters." - William Shakespeare artofcreation.strefa.pl
|
|
| | |  | | SCV X-COM | >Tak mam, że jak byłem na ślubie kuzyna i w różnych momentach ceremonii wstawałem, klękałem, machałem rękoma, to czułem się bardzo źle. Wiem, że nikt wokół za nic w świecie nie zdawał sobie z tego sprawy, ale głupio mi było odwalać szopkę (bo tym jest to dla mnie) wśród ludzi, którzy w tych momentach zwracają się do swojego boga (niby tylko wymyślony przyjaciel, ale jednak ważny)... Następnym razem będę stał gdzieś z tyłu, niech myślą co chcą, żem "odmieniec", jak było wspomniane. Czy mógłbyć napisać jak ta ceremonia wygląda dokładniej? Jest wysoce prawdopodobne, że będę w takiej uczestniczył, w roli obserwatora rzecz jasna, zatem wolę wiedzieć na co się przygotować. Miałem okazję pare razy pasywnie uczestniczyć w mszach, zatem, jeśli odpiszesz, możesz się do nich odnieść. Nie klękałem ani nie wstawałem i nikt mi z tego powodu nie robił kłopotów (na szczęscie). Będę wdzięczny za pomoc.
|
|
| Brian | religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | >witam >mam pewien problem. jestem ateista, ale rodzice zmuszaja >mnie do chodzenia na religie, do przyjecia bierzmowania. ja >nie chce, rozmawiam z nimi, ale o moim swiatopogladzie nie >chca mowic. od razu denerwuja sie i krzycza, ze "mam byc >jak inni" - jak ich przekonac, ze nie chce tego >wszystkiego, ze chce zyc tak jak ja chce? Drogi chłopcze przyjmnij proszę wyrazy podziwu.W twoim wieku samodzielne dojście do światopoglądu ateistycznego budzi szacunek.Mnie to zajeło 40 lat.Teraz dopiero czuję się wolnym człowiekiem,i w tym duchu wychowuję moich synów niewiele od ciebie starszych. Co do rodziców,niestety mają nad tobą pełnię władzy która niestety niecnie wykorzystają. Staraj się trzymać swoich poglądów a nawet je połębiać czytając mądre ksiązki i prasę.Głowa do góry do pełnoletości niedaleko
|
|
 | | markens | Odp: religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | Nie możesz być bierzmowany na siłę. Owszem Twoi rodzice moga zastosować terror-ale jeśli zależy ci na niebierzmowaniu- możesz sam o to zadbać. Oczywiście-jeśli twoi rodzice prowadzą szczegóółową inwigilację-może okazać się to niemożliwe. Jeśli jednak ich postawa ogranicza się do owego "masz być jak inni" możesz po prostu nie dostarczyć wymaganych dokumentów- porozmawiać z katechetą czy wręcz zwrócić się bezpośrednio do władz kościelnych z wyjasnieniem sytuacji.
|
|
|  | | markens cd | (przepraszam za tripelposting- nie moge wysyłać większych wiadomości naraz- siec mi szwankuje)
Sam trzy lata temu po prostu nic nie zrobiłem żeby być bierzmowanym-i nie byłem- jednak na wypadek gdyby chciano wywrzeć na mnie presję psychiczną wymyśliłem zgrabną wymówkę. Otóż "nie jestem jeszcze gotów do przyjęcia tak ważnego sakramentu. Moja wiara nie jest dość dojrzała i zdaję sobię z tego sprawę. Nie chcąc zbeszcześćić świetego sakramentu postanawiam poczekać z jego przyjęciem na czas kiedy będę w pełni tego godzien" Pamiętam że moja katechetka sama mówiła że ten wiek jest za wczesny aby wszyscy w pełni mogli przeżyć ten sarament.
|
|
| |  | | markens cd.. | Obawiam się jednak że tak heroiczna pokorna postawa jest dla większości "owieczek" niezrozumiała. Twoi rodzice będą niepocieszeni ze jedyny z klasy jesteś "niedojrzały"  Warto zastanowić się jak bardzo nie chcesz być bierzmowany.Jeśli zależy Ci na formalnościach- za dwa lata możesz zrobić potajemnie krok znacznie dalej idący- free.ngo.pl/humanizm/wychrzta.htmOtóż okazuje się że wystąpić z kościoła jest znacznie łatwiej niz można przypuszczać. Jeśli chodzi o korzyści płynące z tego- zawsze będziesz mógł (i musiał) odmówić- zostania rodzicem chcrzestnym, świadkiem albo małżonkiem (kościelnym).
|
|
| |  | | św.Marek | Szanowny markensie, dlaczego uważasz, że Ciebie nasze zasady nie obowiązują? Dlaczego używasz różnych nicków, skoro to u nas niedozwolone?
___________ Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Marek Tomaszewski (316 punktów) | przepraszam-nie zapoznałem sie z regulaminem-pisałem ze spontanicznej potrzeby podzielenia się swoimi przemyśleniami na ten temat. Poza tym nie jako niezarejestrowany (do teraz) użytkownik musiałem każdorazowo wpisywać nickname "manualnie". oczywiście to juz się nie powtórzy.
|
|
| mbrudka | religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | Niestety nie potrafię Ci nic poradzić. Zapewne próbujesz przekonać rodziców o niestosowności ich wymagań, ale twoje wysiłki nie prowadzą do niczego. Zastanów się, czy warto w sprawie głupiego rytuału i absurdalnych wierzeń psuć sobie stosunki z rodziną.
|
|
 | | św.Marek | Odp: religia w szkole, bierzmowanie, a rodzice | Mam nadzieję, że już się zdecydowałeś na nick "mbrudka", bo napisałeś post jako "Marek Brudka", a takie używanie wielu nicków jest u nas niedozwolone.  ___________ Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|