Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jaka jest przyszłość cywilizacji?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-04-2005 16:40Kyoden (83 punktów)Jaka jest przyszłość cywilizacji?
Proponuję teraz puścić wodze fantazji, oddać się futurologii i pospekulować na temat przyszłości naszej ziemskiej cywilizacji. Jak będzie wyglądać nasze życie za, powiedzmy, 100 lat, 500 a może 1000 czy milion? Czy w ogóle przetrwamy tak długo? A jeżeli tak, to czy posiądziemy możliwość manipulowania Wszechświatem? Jak będzie wyglądała nauka w przyszłości? Czy człowiek jako gatunek biologiczny zdoła podbić kosmos, czy nie będzie musiał zmagać się z obcymi rywalami?
Chcę, byście potraktowali tę kwestię poważnie, z naukowego punktu widzenia. Dla mnie będą ważne wszystkie wasze opinie. Zapraszam do dyskusji...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

AlfRamsey (257 punktów)Jaka jest przyszłość cywilizacji?
Takie analizy nie mają większego sensu.Wystarczy zobaczyć co sądzili o przyszłości cywilizacji jakieś 100 lat temu i okazało się że nie mieli racji.Jest to zależne od zbyt wielu czynników aby możn było przepowiadać to na dłuższą mete.Wiadomo jest tylko to że nauka cały czas idzie do przodu i jeśli nie wybijemy sie podczas jakiejś wojny to cywilizacja będzie się rozwijać.


Nie daj się skusić żadnemu bogu głoszonemu przez innych, choćby najlepszych. Znajdź Boga w samym sobie, większego nie znajdziesz nigdzie !
agnus dei ;-) (20 punktów)Odp: Jaka jest przyszłość cywilizacji?
... mozna poteoretyzowac... z tego co ostatnio widac, mozna wnioskowac ze gdy pomaranczowo-czarna alternatywa zapanuje nad naszym zyciem, takze nad nauka, kultura i sztuka ( a po poparciu widac, ze na nastepne 1000 lat starczy im zaufania narodu ) - to przyszlosc naszej narodowej cywilizacji jawi sie w najjasniejszych barwach!
Beda tylko musieli z niej wyrugowac wszystko to co sprzeczne z ich katolickimi autorytetami: np. kopernika, darwina, sklodowska, einsteina, hegla, sartra itd... itd.
Po czym nastanie swietlana epoka kamienia lupanego.
inhet (1073 punktów)
Jedyny prawdziwym komentarz na post Kyodena wymyślił 85 lat temu Haszek: "Jak tam było, tak tam było, jeszcze nigdy tak nie było, żeby jakoś nie było."
Przeperski (259 punktów)Jaka jest przyszłość cywilizacji?
Nie zgadzam sie ze stanowiskiem, ze przyszlosc jest zupelnie nieprzewidywalna. W dalszej perspektywie zgoda, ale w krótszej mozna sie pokusic o pewne oceny i przewidywania. Postep naukowy idzie w oszalmiajcym tempie, ale jest on zwizany glównie z rozwojem istniejcych technologii, a nie dokonywaniem rewolucyjnych odkryc (jak kiedys np energii elektrycznej). I w swoim pezewidywaniu przyszlosci nie wszyscy tak sie mylili 100 lat temu. Wezmy wizje Vernea czy tez jeszcze dalej Galileusza. Pewne trendy w technice sa do przewidzenia. Tak jak i potrzeby konsumenckie, bedce przeciez motorem postpu. To nie od dzis znana maksyma "potrzeba jest matka wynalazku". Majac te wszystkie elementy mozna by bylo sobie wyobrazic swiat za jakies 50 lat.
agnus dei
... a poza tym obserwujac postepy neoliberalizmu i neofundamentalizmu przewiduje na najblizsze i dalsze lata coraz wieksza koncentracje kapitalu w rekach coraz mniejszej liczby ludzi, ktora umocuje swe posiadanie w religii, zas postep techniczny pozwoli coraz lepiej kontrolowac pozostalych, ktorych bezrobociem i nedza zapedzi sie do coraz ciezszej pracy az stana sie otepialymi i bezwolnymi niewolnikami. A elity zamkna sie w 'szklanych gorach' , 'szmaragdowych miastach' i 'idealnych gettach'. Fajnie bedzie! Juz nie moge sie doczekac!
TrukszynOdp: Jaka jest przyszłość cywilizacji?
>... a poza tym obserwujac postepy neoliberalizmu i neofundamentalizmu przewiduje na
Zatem neoliberalizm i neofundamentalizm idą w zgodzie ze sobą?Nie zauważa Pan tutaj sprzecznych tendecji?Pan by pewnie chciał widzieć u władzy dobrobyt socdemokratyczny?
>najblizsze i dalsze lata coraz wieksza koncentracje kapitalu w rekach coraz mniejszej >liczby ludzi,
Wszystko zależy od nas, a przede wszystkim od "młodziezy chowania".
>ktora umocuje swe posiadanie w religii,
Co Pan na myśli, nie rozumiem?.Religii jako ortodoksyjnego systemu wierzeń ludowych, jako fundamentalizm czy jako kontekst filozoficzny i przesłanie moralne?
Wszystkie wielkie religie obok przesądów i niedorzeczności teologicznych zawierają w swoim przesłaniu też wezwanie do życia moralnego.Przeciez chrześcijanie to nie tylko o.Rydzyk a muzułmanie to nie tylko Osama i fundamentaliści.
Być może religie usuną niedorzeczności teologiczne i skupią się jedynie na indoktrynowaniu o potrzebie rozwoju życia wewnętrznego, duchowego.
>zas postep techniczny pozwoli coraz lepiej kontrolowac pozostalych, ktorych bezrobociem >i nedza zapedzi sie do coraz ciezszej pracy az stana sie otepialymi i bezwolnymi >niewolnikami.
Faktycznie, pesymista z Pana.Ale z drugiej strony technologia to dobrobyt, a dobrobyt to dobrotliwe i wyrozumiałe spojrzenie na świat.
TrukszynJaka jest przyszłość cywilizacji?
Teleinformatyzacja.
Mało się powiedziało na ten temat tutaj, ale moim zdaniem teleinformatyzacja społeczeństw przyniesie - już niedługo - rewolucyjne przemiany społeczne.
Przede wszystkim przewiduję likwidację pojęcia "państwo".
Dla nastolatka urodzonego w 2060 roku dajmy na to, państwo będzie pojęciem niezrozumiałym, obcym, umownym i archaicznym.zanikna takie pojecia jak Niemiec, Polak,Francuz ponieważ skuteczność teleinformatyzacji przyniesie też dostęp do szelkich żądanych informacji na masową skalę.Nastolatek zatopiony w bezmiarze absolutnej wirtualnej rzeczywistości (Lemowskiej "fantomatyce"), zachwycony ogromem możliwości kreacji odrzuci tradycjonalizm narodowy, bo zbyt wielkim mu się stanie koncepcyjnym ciężarem do rozważenia.
Teleifnormatyzacja, a zwłaszcza "absolutna rzeczywistość wirtualna" przyniesie tez upadek powszechnie obowiązujących doktryn religijnych, ze względu na to, że każdy obdarzony wyobraźnią nastolatek lepszą sobie ułoży historyjkę moralizującą i opatrzy ją lepszymi efektami wizualnymi
Nanotechnologia i biotechnologia
I tych dziedzin rozwój przyniesie kolosalne zmiany w strukturze filozoficznej i społecznej naszych potomków.
Potęga nanotechnologii sprawi, że ludzkość za pomocą nanoprzekaźników wszepionych w ludzki mózg będzie niejako "telepatycznie" uczestniczyć w nieustannym przepływie informacji światowego , no własnie... nie internetu, ale jakiejś jedności w wielości.
Roboty złożone z kilku cząsteczek będą kontrolować nasze funkcje zyciowe i likwidowac wszelkie zagrożenie zdrowia.
Pojawią się materiały, których wytrzymałość i prostota produkcji znacznie zmieni oblicze przemysłu i obdarzy go nawet nieszkodliwością ekologiczną.
Biotechnologia to z kolei rozwój, który może nam przyniesć możliwość nam "programowanie potomstwa" - zatem pojawi się wymarzona rasa ludzi idealnych pod każdym względem!Kto wie, czy nie niesmiertelnych?W końcu śmierć to tylko następstwo zużywania i uszkodzenia komórek.Jeżeli bęziemy mogli je wymieniać nieustannie niesmiertelność doczesna stanie się faktem!Żegnaj, tajemnico życia i śmierci!
Przygotujcie się przyszli dziadkowie na niewygodne pytania, "a dlaczego papież nie chciał żyć wiecznie na Ziemi?.A po co tak cierpiał, nie mógł sobie wymienić ciała na młodsze?"
Mechanika kwantowa
Rozwój fizyki może doprowadzić nas do najbardziej metafizycznego okresu rozwoju ludzkiego.
Okaże się, że Czasem będzie można dowolnie manipulować.Będzie go mozna przypsieszyć, spowolnić, cofnąć sie w czasie.
Przyczynowość okaże się kwestią umowy prawnej.
Wyobrażacie to sobie?
"Pod rygorem zerwania umowy, strony będą przestrzegać prawa przyczynowości w rozumieniu kolejności następstw przyczyny i skutku".Paragraf umowy przyszłości.
Albo "za obowiązujący czas wykonania umowy rozumie się czas płynący wg. normy AA220 ustalonej na podstawie 16 poprawki do Ustawy o Ogólnych Zasadach Przyczynowści i Konsekwencji Prawnych".
Rozwój fizyki może nas doprowadzić do możliwości korzystania z zasobów nieograniczonych źródeł energii grawitacyjnej.
Wystarczy skonstruować silnik, w którym będzie sie na przemian włączało i wyłączało (albo zmieniało,zakłocało ) strumień grawitacyjny i mamy coś w rodzaju perpetum, prawda?
Rozwój działu o wielowymiarowości oraz dostęp do nieograniczonych źródeł energii może sprawić, że będziemy podróżować wykorzystując dziury w pianie kwantowej czy inne tunele czasoprzestrzenne co tez moż spowodować ciekawe konsekwencje, bo jak sobie dzisiaj wyobrazić, że będziemy mogli mieć mieszkanie, w którym jeden pokój jest w Warszawie,drugi na Lazurowym Wybrzeżu ,a trzeci w Nowym Jorku?
Informatyzacja i robotyka
Inteligentne progamy polimorficzne bedą nam układać życie niczym najlepsze sekretarki, a pewnie jeszcze nauczymy je nas pocieszać i interakcyjnie zabawiać.Pojawi się następny dział filozofii "etyka programowania"
Roboty bedą wykonywać za nas wszystie niewygodne czynności, a nasze życie zatrują sceptycy pytaniem "czy jednak maszyna, która samodzielnie wykonuje pewne zadania,która odpowiada, że jest świadoma i wie, co się z nią dzieje, nie powinna zostac uznana za istotę żywą i nie powinna mieć przypadkiem praw wyborczych oraz prawa do godnej śmierci?"
Podsumowująć:
Czekają nas ciężkie czasy.Dlatego wszystkich - tak na wzelki wypadek - namwiam na racjonalizm.Bo ludziom przywiązanym do ortodoksyjnych systemów religijnych będzie bardzo ciężko zaakceptować te zmiany i przyprawi ich z pewnością o frustracje.
Pozdrawiam
PS. Opowieść powyższa ma charakter zabawowy.
inhet (1073 punktów)Odp: Jaka jest przyszłość cywilizacji?
Jednakże każda zabawa w jakiś sposób odtwarza rzeczywistość. Niejaki Bacon w średniowieczu też się bawił...
Asmoeth_Beta (307 punktów)Jaka jest przyszłość cywilizacji?
>Proponuję teraz puścić wodze fantazji, oddać się
>futurologii i pospekulować na temat przyszłości naszej
>ziemskiej cywilizacji. Jak będzie wyglądać nasze życie za,
>powiedzmy, 100 lat, 500 a może 1000 czy milion?

Kolonizacja galaktyki zakończona

>Czy w ogóle przetrwamy tak długo?

To jest najważniejsze ze wszystkich pytań. W sytuacji, gdy dysponujemy arsenałem wystarczającym do wielokrotnego unicestwienia całego życia na Ziemi, mówienie o przyszłości zakrawa na nierozsądny wybryk, a nie na poważną pracę.

> A jeżeli tak, to czy posiądziemy możliwość manipulowania Wszechświatem?

A co to właściwie znaczy?

> Jak będzie wyglądała nauka w przyszłości?

Nie wiem.

>Czy człowiek jako gatunek biologiczny
>zdoła podbić kosmos, czy nie będzie musiał zmagać się z
>obcymi rywalami?

Niewątpliwie daleko bardziej ekscytująca jest wizja licznych kontaktów z obcymi cywilizacjami, początkowo wrogich i obfitujących w wojny, bitwy, kampanie i podboje, a następnie pokojowych i opartych na koegzystencji, współpracy i wzajemnym poszanowaniu. Moim zdaniem jednak wszystkie te gdybania mogą wziąć w łeb bardzo łatwo - wystarczy usunąć ukryte założenie o możliwości nawiązania kontaktu. Może się bowiem zdarzyć, że napotkamy na swej drodze inteligentną formę życia... i nic. Różnice pomiędzy nami będą tak wielkie, że jakikolwiek kontakt nigdy nie będzie możliwy z powodu rozlicznych ograniczeń fizycznych. Wachlarz możliwości jest niesamowicie szeroki i nawet gdybym dał tutaj jakiś fantastyczny przykład, niczego nie zmieniłoby w tej materii. W zetknięciu z Tajemnicą...

Pozdrawiam!
mimbla (175 punktów)
no nie wiem)) ja daję Ziemi jakieś 50 do 100 lat życia. Niestety tk zadbaliśmy o naszą Matkę Ziemię, że długo już nie pociągnie.
Nawet gdyby człowiek zaprzestał nagle jej degredacji we wszystkich formach,- nie ma odwrotu, przedłużyłaby się tylko jej agonia.
A więc podziwiajmy jeszcze to, co jest do podziwiania))
Kyoden (83 punktów)Odp: Jaka jest przyszłość cywilizacji?
OK. Dzięki za wszystkie wypowiedzi.
A teraz to, co ja myślę na ten temat.
Większość ludzi uważa, że postęp technologiczny czy cywilizacyjny przebiega "liniowo". To znaczy, że np. kwestie, których nie mogliśmy rozwiązać wczoraj, rozwiążemy jutro. Powszechnie odnosi się przyszły postęp do zaawansowania "dzisiejszych" nowinek technologicznych. I tak na przykład dzisiejszy "rozrost" technologii informatycznych i związanych z Internetem wywołuje euforię, w wyniku której sądzą oni, że przyszłość będzie zależała od tych technologii. Sto pięćdziesiąt lat temu sądzono np. że na całym świecie powstanie tyle dróg kolejowych, że każdy będzie mógł wszędzie podróżować pociągami. Tym czasem okazuje się, że postęp technologiczny idzie "własnym" torem, kształtowany jest raczej przez odkrycia "niespodziewane", a niektóre wynalazki, co do których spodziewano się, że znajdą szerokie zastosowanie, nie sprawdziły się. Tak było np. z energią jądrową. W 60-tych latach krążyły opinie, że niebawem każdy dom będzie posiadał swój własny reaktor, i w ten sposób załatwi się problemy energetyczne świata. Podobnie było z lotami kosmicznymi. Superszybki wyścig kosmiczny lat 50-tych i 60-tych wywołał wśród ludzi powszechne przekonanie, że do 2000 roku uda się już posłać misję załogową nie tylko na Marsa, ale nawet ku sąsiednim gwiazdom. Tymczasem nawet to pierwsze nie doszło do skutku, drugie chyba na razie nie wchodzi w ogóle w grę.
Jak więc jest z tym postępem?
Dziś futurolodzy uważają, że technologie informatyczne i Internet zdominują świat. Co do tego nie ma wątpliwości. Będzie postępować robotyzacja, a od ludzi będzie się wymagać lepszego wykształcenia. Duże fabryki, zatrudniające po kilkuset pracowników przejdą do historii, gdyż ludzie będą zastępowani przez roboty. Dzieje się tak już dzisiaj w fabrykach samochodów na przykład. No ale ten proces ma swoje konsekwencje: zwiększa potencjalnie bezrobocie, powoduje jednocześnie konieczność wydłużenia czasu edukacji (bo będzie trzeba coraz lepszych specjalistów). Jednocześnie pozwoli wykwalifikowanym specjalistom stale podnosić poziom stopy życiowej. Utrzymujące się permanentne bezrobocie w społeczeństwach wysoko rozwiniętych (a śmiało można założyć, że takich społeczeństw będzie coraz więcej) wymusi na ludziach konieczność ograniczenia przyrostu naturalnego. Zapanuje moda na tylko 1 dziecko, albo w ogóle. Wydłużający się czas życia w wyniku postępu medycyny dodatkowo spowoduje, że stale będzie wzrastać liczba starszych ludzi - emerytów. To wszystko spowoduje malenie liczby ludności świata. Nie będzie więc sensu szukać dla ludzi siedliska na innej planecie, bo wraz z postępującą technologią i maleniem liczebności ludzkiej populacji znikną problemy przeludnienia. Trzeba tylko będzie coś zrobić z ciągle utrzymującym się bezrobociem.
Kolejny problem to wzrastające zanieczyszczenie środowiska. Nie sądzę, żeby z tym problemem ludzie mogli sobie poradzić tak szybko. Największy kłopot sprawiają oczywiście silniki samochodowe. Jeżeli rozwój Chin nadal będzie się wiązał z masowym nabywaniem aut, to możemy oczekiwać wszystkiego najgorszego. Poza tym należałoby powstrzymać wyręb lasów. Zwłaszcza w Brazylii i Rosji.
Problemy surowców energetycznych: nie sądzę, żeby udało się je rozwiązać samymi ogniwami paliwowymi. Amerykanie planują ściąganie z Księżyca surowców energetycznych, no i jeżeli koszty takich wypraw zwrócą się, to jest to całkiem dobra perspektywa. Pozostaje tylko do rozwiązania problem zanieczyszczenia atmosfery spalinami rakietowymi.
No ale są to perspektywy na najbliższe 100-200 lat.
A jak będzie wyglądać ziemska cywilizacja za lat 1000, jeżeli, powiedzmy, uda się rozwiązać wyżej wymienione problemy?

ChaosJaka jest przyszłość cywilizacji?
Oczywiście że można spekulować...

Oczywiście też że należy pamiętać jak się sprawdziły stare przepowiednie. Dlatego należy się skupić na ogólnych zmianach i ogólnych skutkach...

Automatyzacja / SI: Automatyzacja i wykożystywanie surowców wtórnych spowoduje izolację ekonomiczną krajów rozwiniętych od reszty swiata.
możliwość pierwsza: wzrost konsumpcji i nasilenie konsumpcyjnego stylu życia spowoduje przeniesienie się ludzi czynnych zawodowo do usług. By każdy ( no w miarę )mógł pracować będa stworzone przeróżne usługi i "będziesz ich potrzebował"... żywność i artykuły pierwszej potrzeby będa śmiesznie tanie... za to powstanie mnustwo drogich towarów i usług "luksusowych"...
możliwość druga: odejście od konsumpcyjnego stylu życia. Pracuje garstka wybrańców. Jedzenie i artykóły pierwszej potrzeby za darmo. Ludzie "odpływają" w naukę lub uduchowienie.
W obu przypadkach ważna będzie izolacja od krajów III świata. Gdzie przeludnienie i głód spowodują masowe emigracje do krajów rozwiniętych i będących w zimniejszym klimacie ( ocieplenie ).

SI / VReality: SI będzie kierować coraz to szerszymi aspektami ludzkiego życia. Zautomatyzowaniu oprucz produkcji ulegnie także medycyna, szkolnictwo, handel... W jakim stopniu i czy się to zatrzyma nie wiem. Ale może się skończyć tak że tylko rozrywka czy też nauka będzie domeną ludzi. Ludzie zajmą się życiem w VReality. ( film "dziwne dni" / Gibson ). I znowu w jakim stopni to nie wiem. Ale jeśli masowo to rozwój cywilizacji może się zatrzymać ( w tym obszarze globu ).

NanoMedycyna / MolekularnaMedycyna / Cybertechnologia: Długowieczność, odporność, nieśmiertelność. Doskonałość i piękno. Doskonali i nieśmiertelni ludzie. Koszmar. Inny wymiar czasu, inny wymiar życia. Jeśli maszyny zostawią troche miejsca nastąpi specjalizacja ludzi. Bioroidy na zawsze wyznaczą przepaść między rozwiniętą częścią świata a resztą. Oczywiście to zależy czy ludzie odpłyną do VR czy zostaną na "ziemi".

co jeszcze...

kolonizację kosmosu zostawmy na koniec...

Zyzek (2 punktów)Odp: Jaka jest przyszłość cywilizacji?
Stawiałbym na rozwój biotechnologii w ciągu najbliższych 100 lat. W końcu wszyscy jesteśmy takimi samymi ludzmi jak kilkanaście tysięcy lat temu, tylko mamy więcej narzędzi. Może w końcu uda się wkręcić do układu nerwowego komputer z jakimś interfejsem komunikacyjnym. Bo po co toto nosić w teczce. Może nastąpić podział na dwie klasy - oprzyrządowanych myślaków i niemodyfikowanych robotników, z niemożnością przechodzenia między klasami.
Może w końcu uda się zrobić sztuczną inteligencję - to myślacy nie będą potrzebni.
Potrzebny jest postęp w energetyce, bez tego masowych lotów kosmicznych nie będzie. A obecnie przerzucenie 100 ludzi na Księżyc jest niemożliwością nawet dla całego mocarstwa. Inżynieria materiałowa też wymaga rozwoju - cały przemysł opiera się na rzadkich minerałach, a tu warto by zrobić wszystko z byle czego.

Zresztą polecam krytyczny przegląd fantastyki naukowej.
Kyoden (83 punktów)
To jeszcze jedna frapująca kwestia dotycząca przyszłości cywilizacji.
Czy możliwe jest by w odległej przyszłości ludzka cywilizacja tak się zmieniła, by zamienić się w cywilizację "inteligentnych maszyn"? Chodzi mianowicie o to, że człowiek jest istotą biologiczną o licznych ograniczeniach "technicznych" - tzn. że na przykład, żeby wysłać człowieka na Marsa, należy władować masę pieniędzy np. w systemy podtrzymywania życia, a wysłanie "autonomicznych" robotów byłoby o wiele tańsze. Co za tym idzie - podboju kosmosu mogłyby dokonywać całe systemy istot AI. Byłoby to o wiele tańsze i nie nakładałoby na ludzi ograniczeń.
Kolejna kwestia - nieśmiertelność. Oczywiście jest ona niemożliwa, tzn. niemożliwe jest by ludzka świadomość istniała wiecznie, bo nic nie może wiecznie istnieć. Rozważmy jednak sytuację następującą. Jeżeli przyjąć, że ludzka osobowość, świadomość czy umysł i wiedza są pewnego rodzaju "software'm" ludzkiego mózgu, a co za tym idzie - całego organizmu, to czy ten software koniecznie wymaga akurat organicznego "hardware'a"? Czy w pewnym wieku każdego człowieka będzie można "skanować" jego umysł i jako "software" umieszczać w jakiejś wirtualnej rzeczywistości? Albo w jakiejś inteligentnej maszynie???
Czy będzie to możliwe???

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365